Portal Polskiej Agencji Prasowej „Nauka w Polsce” zamieścił artykuł, zatytułowany „Badanie: wykonywane gesty mogą zmienić nasze myśli i zachowanie”. Oto jego pierwszy akapit:

 

Gest położenia ręki na sercu nie tylko zwiększa wiarygodność gestykulującego w oczach innych, ale też wpływa na jego późniejsze zachowanie – wykazali naukowcy z SWPS w Sopocie. Kiedy więc ułożymy rękę w ten sposób, zachowamy się bardziej uczciwie, niż gdybyśmy położyli ją np. na ramieniu.

 

Dalej znajduje się bardziej szczegółowa informacja, z której można dowiedzieć się, że tymi naukowcami byli psychologo- wie ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie – dr. Michał Parzuchowski i prof. Bogdan Wojciszke i że twierdzą oni, iż udowodnili, że gesty mogą w istotny sposób wpływać na treść naszych myśli i zachowań. Jednym z badanych przez nich gestów było silnie kojarzące się z uczciwością położenie ręki na sercu. „Kiedy w pierwszym z badań zapytaliśmy, co osoba przedstawiona na zdjęciu pragnie wyrazić, aż 49 proc. oglądających osobę z rękę na sercu wymieniło na pierwszym miejscu uczciwość lub słowo pokrewne” – opowiada dr Parzuchowski.

 

Cały artykuł TUTAJ

 

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl



Na internetowej stronie tygodnika „Wprost” można przeczytać artykuł o intrygującym tytule: ”Co czwarte dziecko nie ma możliwości uprawiania sportu”. Redakcja, powołując się na portal Newseria.pl informuje o badaniach, przeprowadzo- nych przez firmę Orange. Wynika z nich że co czwarty badany rodzic przyznaje, że ich dzieci nie mają możliwości uprawiania sportu. Problem ten, spowodowany brakiem infrastruktury sportowej, dotyczy przede wszystkim małych miejscowości. W publikacji tej zamieszczono także wypowiedzi byłego bramkarza Jerzego Dudka. Oto fragment tego artykułu:

 

Piłkarz uważa, że umożliwienie im (dzieciom – OE) uprawiania sportu zmobilizuje je do aktywności fizycznej i odciągnie od ich ulubionych obecnie rozrywek, czyli gier komputerowych i telewizji. Były bramkarz prowadzi już, we współpracy ze Stowarzyszeniem Siemacha, taki ośrodek w Krakowie. W Akademii Sportu Progres Jerzego Dudka ćwiczy ponad 300 uczniów w wieku od 6 do 15 lat w trzech sekcjach: piłkarskiej, pływackiej i tenisa stołowego.

 

Dalej można się dowiedzieć, że należąca do France Télécom, znana międzynarodowa firma usług telekomunikacyjnych Orange do końca 2015 roku zamierza w całym kraju utworzyć sto Klubów Sportowych Orange. Firma zadba o wyposażenie tych klubów w sprzęt sportowy, programy treningowe, programy dietetyczne, a także zatrudni profesjonalnych trenerów i doradców.

 
Cały artykuł – TUTAJ

 

Źródło: www.wprost.pl



Dzisiaj odbyło się drugie spotkanie konsultacyjno-informacyjne dotyczące zarządzania i funkcjonowania Specjalnych Ośrodków Wychowawczych (SOW) w systemie oświaty. W Ośrodku Rozwoju Edukacji, spotkali się przedstawiciele ministerstwa edukacji, ministerstwa pracy i polityki społecznej z dyrektorami ośrodków, organami prowadzącymi te placówki oraz z kuratorami oświaty.[…]

 

Uczestnicy zastanawiali się nad sposobem zmiany funkcjonowania ośrodków, ponieważ obecne zasady nie mieszczą się w obowiązującym stanie prawnym*. Co zrobić z dziećmi przebywającymi w tych placówkach? To zadanie dla jednostek samorządu terytorialnego, które w oparciu o analizę lokalnego systemu oświaty/polityki społecznej, muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie decyzje (przekształcenie czy likwidacja) podejmą dla dobra małoletnich wychowanków.

 

Czytaj dalej »



Jako że nie wszystkim miniony tydzień wypełniła siatkówka i kolejne etapy drogi polskiej reprezentacji do złotego medalu na Mistrzostwach Świata w Piłkę Siatkową Polska 2014, nie ta problematyka będzie przedmiotem moich felietonowych refleksji. Zastanawiając się nad tym które z wydarzeń minionego tygodnia przybliżyć Czytelnikom OE doszedłem do wniosku, że najbardziej istotnym jest pojawienie się w „Gazecie Wyborczej” artykułu podejmującego problem szkolnej oceny zachowania ucznia. Jednak po chwili zastanowienia uznałem, że temat jest zbyt poważny i wieloaspektowy, aby „załatwić” go felietonowo. Obiecują więc, że poświęcę mu odrębny, problemowy artykuł.

 

Gdyby założyć, że to co najistotniejsze dla polskiej edukacji znajduje swe odbicie na głównej stronie MEN, to okazałoby się, ze są to wizyty wiceministrów na różnych konferencjach i innych event’ach. Ale tego tematu nie zamierzam podjąć, gdyż wpadłbym wtedy w konwencję Michała Ogórka. A że OE nie jest pismem satyrycznym – odpuszczę sobie. Jednak z dwu zamieszczonych tam informacji skorzystałem.

 

Czytaj dalej »



W piątek, 19 września, jako impreza towarzysząca trwającym w dniach 18 – 20 września w łódzkim Centrum Konferencyjno-Targowym Międzynarodowym Targom Sprzętu Rehabilitacyjnego „Rehabilitacja 2014”, odbyła się konferencja „Aktywność ruchowa uczniów z niepełnosprawnością szansą na lepszy rozwój”. Jej współorganizatorami byli: Interservis Sp. z o.o – organizator targów i Łódzkie Kuratorium Oświaty.

 

1

 Jedna z ofert tagów „REHABILITACJA 2014

 

2

 

Licznie zgromadzeni w jednej z sal konferencyjnych Centrum nauczyciele i pedagodzy zostali powitani przez przedstawicieli organizatorów, a następnie rolę powadzenia konferencji objęła wizytator ŁKO pani Teresa Lasota.

 

Czytaj dalej »



Na niedostrzegany nie tylko przez media problem zwraca uwagę „Gazeta Wyborcza” w artykule „Czy oceny z zachowania są w szkole jeszcze potrzebne? Uczniowie kombinują, by zdobyć punkty, nauczyciele nie są sprawiedliwi”. Jak wiadomo o „technologii” ustalania ocen zachowania ucznia decydują zapisy szkolnego przedmiotowego systemu oceniania. A są one bardzo zróżnicowane. O jednym z takich sposobów, tzw. punktowym, negatywnie wypowiedziała się podczas zorganizowanych na ten temat w II LO w Gorzowie Wlkp. warsztatów absolwentka jednego z podgorzowskich gimnazjów. Oto fragment tego artykułu:

 

Do jednego worka szkoły wrzucają zachowanie uczniów i premie za udział w akcjach społecznych, często fikcyjnych. – Punktowe wyrażanie, jakim się jest człowiekiem, jest niestosowne. Nie inspiruje do tego, by być lepszym – mówi ekspert.

 

– Za wolontariat, w który angażowaliśmy się przez cały rok, można było dostać maksymalnie 20 pkt. A za plastikowe nakrętki albo baterie dają 2 pkt. I można to robić nawet co drugi dzień. Wielu kasuje sobie w ten sposób nieusprawiedliwione nieobecności, za które ocena leci w dół – opowiadała Klaudia tuż przed rozpoczęciem nauki w II LO w Gorzowie Wlkp.

 

Cały artykuł – po uiszczeniu stosownej opłaty za dostęp – na stronie „Gazety Wyborczej”  –  TUTAJ

 

Źródło: www.wyborcza.pl



Portal oswiata.abc.com, powołując się na informację zamieszczoną na portalu newseria.pl cytuje wypowiedzi dwu przedstawicieli rynku wydawców z Węgier i Norwegii: Imre Barna, wiceprezesa Węgierskiego Stowarzyszenia Wydawców i Księgarzy oraz Kristenna Einarssona z Norweskiego Stowarzyszenia Wydawców. Z obu płynie wniosek, który sformułowano w tytule tej publikacji: „Węgrzy i Norwegowie przestrzegają: nacjonalizacja podręczników obniża jakość edukacji”.

 

Oto dwa fragmenty tych wypowiedzi:

 

Konsekwencją działań węgierskiego rządu [nacjonalizacja rynku podręczników – OE] była praktyczna likwidacja wolnego rynku wydawnictw edukacyjnych. Na Węgrzech mocno krytykowana jest jakość państwowych podręczników. Zdarza się, że przygotowują je autorzy,którzy pisali podręczniki kilkadziesiąt lat temu, w okresie komunizmu. Nauczyciele i eksperci wytykają błędy występujące w państwowych książkach. Na przykłada w podręczniku do etyki współżycie bez ślubu jest przedstawione jako ciężki grzech, a w książce do historii Adolf Hitler jest zaprezentowany jako nieomal sympatyczna postać historyczna. – Najgorsze jest to, że nie ma dla tych podręczników alternatywy – podkreśla Barna. […]

 

Na reformę podręczników zdecydował się w 2007 roku rząd norweski. Uruchomił projekt National Digital Learning Arena, którego celem jest tworzenie darmowych zasobów edukacyjnych.[…] Zdaniem norweskich wydawców system, w którym prywatne firmy zmuszane są konkurować z rządem, nie jest dobry dla edukacji. Wad obecnego modelu świadomi są także przedstawiciele parlamentu. – Myślę, że jest znacznie lepiej, gdy państwo robi to, na czym zna się najlepiej, czyli organizuje proces nauczania, zatrudnia najlepszych nauczycieli itp. – mówi Einarsson. […]

 

Cały artykuł TUTAJ

 

Źródło: www.oswiata.abc.com.pl

 
Zobacz także informację filmową z tymi wypowiedziami na portalu Interia.tv



Jak dostosować polski system kształcenia zawodowego do potrzeb zmieniającego się rynku pracy? Jak przekazywać młodzieży praktyczną wiedzę potrzebną do codziennej pracy w zawodzie? Odpowiedzi na te pytania poszukiwali uczestnicy konferencji „Rola i znaczenie kształcenia zawodowego we współpracy Polska-Niemcy”, którą zorganizowała Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa. W spotkaniu wziął udział sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Tadeusz Sławecki wraz z pracownikami Instytutu Badań Edukacyjnych. Stronę niemiecką reprezentowali Susanne Burger z Federalnego Ministerstwa Edukacji i Badań oraz Gunther Spillner z Federalnego Instytutu ds. Kształcenia Zawodowego.

 

Polska i Niemcy mają ciekawe doświadczenia edukacyjne, którymi chcą się wymieniać– zapewniał w swoim wystąpieniu wiceminister Tadeusz Sławecki. – Polska osiąga wysokie wyniki pod względem liczby osób kończących szkoły ogólnokształcące i wyższe o profilu humanistycznym. Niestety wskaźniki bezrobocia wśród tych młodych osób są dość wysokie – dodał wiceminister.

 

Czytaj dalej »



W poniedziałek, 15 września, w siedzibie Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego otwarty został Łódzki Salon Maturzystów. Uczelnię już od godziny ósmej rano otaczał wianuszek młodzieży, która przyjechała z całego województwa na spotkania z ekspertami Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej poświęcone przygotowaniom do matury 2015, na rozmowy z przedstawicielami uczelni, na indywidualne konsultacje z doradcami zawodowymi.

 

Salon 2

       Foto:www.kuratorium.lodz.pl

 

Jesteście tu dzisiaj najważniejsi. Zachęcamy, abyście wysoko stawiali sobie poprzeczkę wymagań i dyscypliny w maturalnym roku, bo tylko w ten sposób możecie zrealizować osobistą wizję kariery – mówił gospodarz tegorocznego Salonu, prof. dr hab. Jarosław Płuciennik, prorektor ds, Programów i Jakości Kształcenia Uniwersytetu Łódzkiego.

 

Więcej o tym wydarzeniu w informacji „Łódzki pociąg do kariery” na stronie www.salonmaturzystow.pl

 

Czytaj dalej »



To będzie pionierskie badanie na świecie. IBE sprawdzi, jak dzieci czytają zadania z matematyki. Nikt do tej pory nie wykorzystał do tego okulografii. […]

 

A wszystko po to, by dzięki okulografii dowiedzieć się, jak naprawdę dzieci czytają matematyczne zadania z treścią. Bo choć jest na ten temat wiele hipotez, do tej pory nie było sposobu, by je sprawdzić. – Podejrzewa się na przykład, że dzieci, które są słabsze z matematyki, tracą gdzieś logikę tekstu zadania, próbują tylko wydobyć cyfry i wykonać jakieś działania, jednak nasze doświadczenia z badań IBE nie w pełni potwierdzają te domysły – mówi Marcin Karpiński z Pracowni Matematyki Instytutu Badań Edukacyjnych.

 

Warto więc sprawdzić, jak naprawdę uczniowie czytają treść zadań. Mamy np. hipotezę, że ważny jest dla nich kontekst. Że inaczej rozwiążą zadanie z takimi samymi danymi, gdy będzie mowa o pierogach, a inaczej, gdy np. o ptakach. Dowód na to zdobyliśmy w Ogólnopolskim Badaniu Umiejętności Trzecioklasistów. Zadanie z pewną pułapką dzieci rozwiązywały gorzej, gdy była w nim mowa o wróblach, a lepiej, gdy opis dotyczył dyżurnych w klasie. Ale to tylko jedna z wielu hipotez i wątpliwości, które w tym badaniu będziemy chcieli rozstrzygnąć. […]

 

Czytaj dalej »