
– Doraźne kontrole kuratorów w ramach nadzoru pedagogicznego w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych nie zawsze ujawniają nieprawidłowości w funkcjonowaniu ośrodka, a w MOW-ach nieraz dochodzi do bardzo drastycznych nieprawidłowości – uważa Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.
Rzecznik w wystąpieniu do Kuratorów Oświaty pisze, iż obserwuje rosnącą liczbę kierowanych zgłoszeń, dotyczących naruszania praw dziecka w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych. Prośby o interwencję Rzecznika dotyczą w szczególności naruszenia prawa do ochrony przed wszelkimi formami przemocy.
– Kontrole kuratorów nie zawsze ujawniają nieprawidłowości w funkcjonowaniu ośrodka. Wizytatorzy ograniczają się do analizy dokumentacji lub rozmów z dyrekcją i pracownikami, brakuje natomiast kontaktu z wychowankami – zauważa Rzecznik.
„Każdy obywatel – wierzący w szczególności – ma prawo i obowiązek uczestniczenia w zbliżających się wyborach parlamentarnych 25 października”, napisali w opublikowanym przed kilkoma dniami (7 listopada) komunikacie biskupi polscy. I gdyby na tym skończyli, uważałbym, że zamanifestowali swe obywatelskie, propaństwowe stanowisko. Ale oni na tym nie poprzestali, dodając w swym komunikacie jeszcze takie zdanie: „Zachęcamy […] każdego z wiernych do głosowania w zgodzie z własnym sumieniem, wrażliwym na dobro wspólne i stojącym na straży życia każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.” Tekst ten będzie odczytany we wszystkich polskich kościołach podczas nabożeństw w niedzielę poprzedzającą niedzielę wyborcza – 18 października. I już wszystko jasne: jest to, bardzo powierzchownie zamaskowana, agitacja za określoną opcją polityczną, tą która w swym programie ma zmianę obowiązującego w naszym kraju od prawie ćwierćwiecza kompromisu aborcyjnego, sprzeciw metodzie in vitro i pigułce „dzień po”. Ale program tej partii zawiera jeszcze wiele innych, jawnie zapowiadanych zmian, które nie będą dotyczyły tylko ważnych dla polityków struktur władzy, lecz naszego codziennego życia, naszych wolności, naszego poczucia podmiotowości. Partia ta ma, ogłaszane wielokrotnie, ale być może i do dziś jeszcze tajne, projekty wielu zmian – także w edukacji.
Skoro mogą tak pisać (teoretycznie apolityczni) „Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce”, to ja także mam prawo podzielić się moimi lękami i nadziejami, związanymi z zapowiadanymi skutkami zbliżających się nieubłaganie wyborów do Sejmu i Senatu. Przeto apeluję: „Jeśli nie chcesz, aby w Twoim kraju, w ponad ćwierć wieku po zmianie ustroju, system szkolny był kopią tego z lat PRL-u za rządów Gomółki, aby kuratoria oświaty miały taką jak wtedy zwierzchność nad szkołami, a Narodowy Instytut Programów Wychowania i Podręczników miał władzę, porównywalną do Biura Politycznego i urzędu na Mysiej* w jednym – nie siedź w niedzielę 25 października w domu, idź na wybory i zagłosuj mądrze!”
Dziś informujemy swych czytelników o nietypowej akcji jednej z łódzkich gazet. Jest to plebiscyt dla czytelników „Dziennika Łódzkiego” oraz użytkowników serwisu www.dzienniklodzki.pl o nazwie „Najbardziej Kreatywna Klasa Dziennika Łódzkiego” . Jego celem jest wyłonienie w drodze głosowania jednej klasy z liceów lub techników z terenu województwa łódzkiego, spośród tych klas, które w terminie od 11 do 30 września 2015 roku nadesłały grupowe zdjęcia (do 8 zdjęć) klasy wraz z opisem (max. 300 słów), zawierającym uzasadnienie dlaczego (ich zdaniem) właśnie ta klasa zasługuje na tytuł ”Najbardziej kreatywnej” i spełniły inne formalne warunki określone w regulaminie plebiscytu.
Wspólnie z europosłem Jackiem Saryusz-Wolskim wybieramy najbardziej kreatywną klasę w Łódzkiem. Można wygrać wyjazd do Brukseli.
W Plebiscycie głos może oddać każdy zarejestrowany użytkownik serwisu internetowego www.dzienniklodzki.pl, który powiązał swoje konto w serwisie internetowym www.dzienniklodzki.pl ze swoim kontem w serwisie Facebook i który umożliwił publikację postów na tablicy w serwisie Facebook we własnym imieniu (z wyjątkiem pracowników i współpracowników Organizatora, osób którym powierzono określone prace w związku z organizowaniem Plebiscytu oraz członków ich najbliższych rodzin).
Głosowanie odbywa się za pośrednictwem strony internetowej www.dzienniklodzki.pl poprzez kliknięcie na odpowiedni przycisk i trwa do 26.10.2015 do godz.17.00. Do plebiscytu zgłosiły swój akces 74 klasy, w tym – nie wiedzieć czemu, bo to sprzeczne z regulaminem – aż 17 kas gimnazjalnych!
Żródło: www.dzienniklodzki.pl
Na stronie „Dziennika Gazety Prawnej” można przeczytać (bezpłatnie – niestety – tylko 26% treści, a pozostałą część – po zapłaceniu 89,90 zł miesięcznego abonamentu) relację z debaty, jaką redakcja zorganizowała w miniony piątek, którą opracował red. Artur Radwan i zatytułował „ Likwidacja gimnazjów i nowelizacja Karty nauczyciela: Czy te zmiany w polskich szkołach są potrzebne?” Oto jej fragmenty:
Powrót sześciolatków do szkoły (? chyba powinno być: do przedszkola! – OE), likwidacja gimnazjum, nowelizacja Karty nauczyciela. To niektóre pomysły na zmiany w polskich szkołach i przedszkolach. Jednak czy jest sens wracać do starych rozwiązań? A jeśli tak, to na co trzeba zwrócić uwagę? Na te pytania odpowiadali uczestnicy naszej debaty edukacyjnej.
PiS chce m.in. zlikwidowania reformy polegającej na objęciu obowiązkiem szkolnym sześciolatków. To rodzice mieliby decydować o tym, czy posłać sześciolatka do szkoły, czy też pozostawić go w przedszkolu. Co państwo sądzą o tej propozycji?
8 października 2015 roku na konferencji prasowej Grupy Ponton zaprezentowano raport z dziesiątej edycji Wakacyjnego telefonu Zaufania, prowadzonego przez tę fundację..
W konferencji udział wzięły: koordynatorka grupy Aleksandra Józefowska, edukatorka Pontonu Katarzyna Banasiak, autorka raportu i edukatorka Pontonu Alina Synakiewicz oraz położna Anna Stefanek.
Źródło [tekst i foto]:www.ponton.org.pl
O konferencji i Raporcie informuje także na swej stronie portal oswiata.abc.com . Oto fragment:
Portal edunews.PL zamieścił wczoraj godny polecenia i upowszechnienia materiał autorstwa Agnieszki Bilskiej (z grupy Superbelfrzy RP – eduzmieniaczy), zatytułowany „Odwrócona klasa od kuchni”. Oto jego fragmenty – na zachętę:
Jak w klasie, nierzadko złożonej nawet z trzydziestu osób zadbać o indywidualizację procesu nauczania? Jak uniknąć metod podawczych i zaktywizować uczniów? Jak nauczyć naszych wychowanków, żeby brali odpowiedzialność za własny proces uczenia się, zapewnić im większą autonomię, oraz stopniowo rezygnować z centralnej roli w klasie, żeby służyć wsparciem i konsultacją, gdy tego potrzebują?
Jedną z odpowiedzi na to pytanie może być metoda tzw. odwróconej klasy, która pozwala nauczycielowi przenieść część „wykładową” jeszcze przed lekcję, angażując w jej wykonanie uczniów w czasie pozalekcyjnym, a pozostawiając czas na zajęciach na systematyzację, uzupełnienie i przetworzenie zdobytej wiedzy w praktyczny, atrakcyjny dla wszystkich sposób.
W drugim webinarze Superbelfrzy Nocą, Superbelferki Agnieszka Kubiak i Agnieszka Bilska oraz Marta Florkiewicz-Borkowska (jako moderator) przedstawiły swoje doświadczenia związane ze stosowaniem tej metody, zaprezentowały przydatne narzędzia, oraz dobre praktyki z kraju i ze świata.
Prezentacja z webinaru poświęcona odwracaniu klasy – TUTAJ
Więcej – TUTAJ
Można tam będzie zapoznać się z:
1. Narzędzia TIK omawiane podczas webinaru;
2. Samodzielne nagrywanie materiałów video;
3. Miejsca z interesującym materiałem filmowym lub gotowe lekcje.
Źródło: www.edunews.pl
Stanowisko Związku Nauczycielstwa Polskiego w sprawie projektowanych zmian ustroju szkolnego
[Fragmenty]
[…]Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego apeluje do wszystkich podmiotów sceny politycznej o rozwagę w projektowaniu radykalnych zmian w polskim systemie oświaty. Za społecznie szkodliwy Związek Nauczycielstwa Polskiego uważa zamiar kolejnej zmiany obecnej struktury ustroju szkolnego. Likwidacja gimnazjów po szesnastoletnim okresie ich funkcjonowania w systemie to krok nieodpowiedzialny. Nie rozwiąże istniejących problemów, lecz stanie się źródłem kolejnych, generując napięcia i niepokój zarówno wśród rodziców uczniów, jak i organów prowadzących szkoły oraz pracowników zatrudnionych w gimnazjach. Wymusi kosztowne zmiany programów, podręczników i bazy edukacyjnej. […]
Gimnazja należy doskonalić — nie likwidować. Poprawiać ich funkcjonowanie poprzez zatrudnienie psychologów, pedagogów, tworzenie mniej licznych klas. Ten kierunek powinien być priorytetem kreatorów polityki edukacyjnej. Oświata potrzebuje stabilizacji i spokoju, żeby wypracować dobry efekt edukacyjny. Zanim nauczymy się skutecznie ją wspierać — zostawmy szkoły w spokoju.
za Zarząd Główny ZNP
/-/ Sławomir Broniarz
Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego
Pełna treść stanowiska ZNP w sprawie propozycji likwidacji gimnazjów i zniesienia obowiązku szkolnego sześciolatków – TUTAJ
Źródło: www.lodz.znp.edu.pl
„Wzmacniać nauczycieli – wspierać zrównoważony rozwój społeczeństw.” – to slogan, który promuje UNESCO z okazji wypadającego dziś Światowego Dnia Nauczyciela (World Teachers’ Day). Co to znaczy wzmacniać? Angielskie słowo empowerment jest – mam takie wrażenie – bogatsze w znaczenia, niż polskie tłumaczenie. Niezależnie od znaczenia, jedno jest pewne – nie chodzi o jednorazowe poklepanie po plecach przy okazji Święta Edukacji Narodowej. .[ www.edunews.pl]
Wszystkim Nauczycielom z okazji Światowego Dnia Nauczyciela radosnych i aktywnych uczniów oraz satysfakcji z pracy życzy „Obserwatorium Edukacji”!
Polecamy wszystkim obejrzenie na YouTube filmu, przygotowanego z tej okazji przez środowisko Superbelfrów – TUTAJ
Zobacz także:
Superbelfrzy na facebooku
Na polskiej stronie UNESCO
Jesienią obserwuje się nie tylko wysyp grzybów. Od lat zauważyłem, że wszelakie konferencje, sympozja i kongresy najczęściej organizowane są na schyłku lata i jesienią. Także w obszarze edukacji, czy jak to określano jeszcze nie tak dawno – oświaty, lub szkolnictwa. Przed tygodniem relacjonowałem doroczne spotkanie środowiska skupionego w OSKKO, które pod nazwą X Kongres Zarządzania Oświatą odbyło się w dniach 23 – 25 września. Prawie w tym samym czasie w Dąbrowie Górniczej obradowali uczestnicy 25. Sympozjum Naukowego „Człowiek-Media-Edukacja, przed miesiącem dzieliłem się moimi obserwacjami poczynionymi w Katowicach, gdzie uczestniczyłem w 3 Kongresie Polskiej Edukacji, wczoraj Łodzi zakończył się dwudniowy Kongres Innowacyjnych Nauczycieli. Za niespełna 3 tygodnie, w dniach 22 i 23 października wydawnictwo Wolters Kluwer organizuje całą serię pięciu konferencji w ramach swego Kongresu „Edukacja i Rozwój” (nowa formuła organizowanych wcześniej spotkań z cyklu EduTrendy). Dużo tego. I większość tych spotkań (branżowych) nosi nazwę „kongres”. Czy słusznie?
Ponad dwa lata temu, konkretnie w piątek, 14 czerwca 2013 blogujący profesor pedagogiki Bogusław Śliwerski, podejmując (oczywiście krytycznie) temat odbywającego się wtedy w Warszawie II Kongresu Polskiej Edukacji napisał taką uwagę:
Na początku należy wyjaśnić, co rozumie się pod pojęciem KONGRES. Otóż kongres jest przedsięwzięciem ekonomiczno-administracyjnym o charakterze naukowym, politycznym, religijnym czy też społecznym organizacji krajowych lub międzynarodowych, będący środkiem realizacji ich celów i zadań. Uczestnictwo w kongresie jest dostępne dla wszystkich kwalifikujących się organizacji i osób. Ta forma spotkania jest niezależna i działa tylko w okresie czasu przewidzianym programem, a jego wyniki zazwyczaj są szeroko popularyzowane. Kongresy są zwoływane na ogół co kilka lat.
Z programu tegorocznego kongresu wynika, że jest on przedsięwzięciem głównie politycznym, którego organizatorem jest podległy Ministerstwu Edukacji Narodowej – Instytut Badań Edukacyjnych.
Zastanawia mnie w jakim celu Pierwszy Pedagog Rzeczypospolitej (PPR) napisał to co powyżej zacytowałem. Można przypuszczać, że chciał podważyć zasadność posłużenia się przez organizatorów opisywanego wydarzenia nazwą „kongres” – przede wszystkim, lub także dlatego, że od dawna zaliczał się do jawnych przeciwników opcji rządzącej.
Wczoraj i dzisiaj w Centrum Szkoleniowo – Konferencyjnym Uniwersytetu Łódzkiego (w części plenarnej) i siedzibie Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia praktycznego (w części warsztatowej) – oba miejsca przy ul. Kopcińskiego w Łodzi, odbywał się I Kongres Innowacyjnych Nauczycieli, opatrzony podtytułem – Technologie, które zmieniają szkołę.
Uczestniczyli w nim dyrektorzy i nauczyciele wszystkich typów szkół, liczni naukowcy, a także przedstawiciele firm oferujących sprzęt przydatny w szkołach, stosujących w swej pracy technologie informacyjne. Kongres współorganizowali: ŁCDNiKP oraz „ EduFakty – Uczę Nowocześnie” – internetowy dwumiesięcznik dla nauczycieli.
„Dziennik Łódzki” zamieścił wczoraj relację z tego wydarzenia. Oto jej fragment:
– Podczas tego kongresu chcemy pokazać nauczycielom, że informatyka nie powinna być postrzegana przez liczbę komputerów w szkole, ale powinna być pewną filozofią kształcenia – mówi Janusz Moos, dyrektor ŁCDNiKP. – Technologie informacyjne mają wspierać organizację procesu uczenia się. Technologie informacyjne mają wspieraćorganizację procesu uczenia się. […]
Cały artykuł TUTAJ
Źródło [cytat i zdjęcie]: www.dzienniklodzki.pl
Harmonogram I Kongresu Innowacyjnych Nauczycieli – plik PDF







