
W dniach 11-15 maja 2016 roku w Helsinkach miała miejsce XXII Bałtycka Olimpiada Informatyczna. Olimpiada jest adresowana do utalentowanych informatycznie uczniów z Danii, Estonii, Finlandii, Litwy, Łotwy, Niemiec, Norwegii, Polski i Szwecji. Każdy kraj reprezentowało 6 uczniów, laureatów krajowych olimpiad informatycznych. Polska reprezentacja składała się z 6 najlepszych finalistów zakończonej w kwietniu XXIII Olimpiady Informatycznej, którzy nie są tegorocznymi maturzystami.
Foto: www.oi.edu.pl
W XXII Bałtyckiej Olimpiadzie Informatycznej przyznano 5 złotych medali, 10 medali srebrnych oraz 11 medali brązowych. Znakomicie zaprezentowali się polscy uczniowie, zdobywając 3 medale złote, 2 medale srebrne i 1 medal brązowy.
Foto: www.google.pl
Absolutnym zwycięzcą XXII Bałtyckiej Olimpiady Informatycznej został Mariusz Trela, uczeń klasy pierwszej V Liceum Ogólnokształcącego im. Augusta Witkowskiego w Krakowie.
Foto: www.premier.gov.pl
Minister edukacji Anna Zalewska podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Ministrów przedstawiła działania MEN w ciągu pół roku rządu Premier Beaty Szydło.
Foto: www.men.gov.pl
Osoby zainteresowane poznaniem szczegółów tych osiągnięć odsyłamy na stronę MEN – TUTAJ
Zobacz także w „Gazecie Wyborczej”: Justyna Suchecka – „Edukacja. Bałagan w szkołach i przedszkolach”
W dniach 13 – 14 maja, już po raz drugi, w auli zamojskiej Bursy Międzyszkolnej nr 2 odbyła się II Ogólnopolska Konferencja Nauczycieli-Wychowawców Burs i Internatów, której tegoroczny temat brzmiał: „Bursa i Internat szansa na lepszą edukację.” Pierwsza konferencja odbyła się 15 i 16 maja ub. roku. O konferencji tej informowaliśmy 20 maja w materiale zatytułowanym „Konferencja o zapomnianym elemencie systemu edukacji”.
W pierwszym rzędzie tegorocznej konferencji siedzą – od lewej: dyr. Waldemar Leszczyński, Jan Lelonek*, wicekurator Eugeniusz Pelak, Agnieszka Kowal**
Konferencja ta, jak i poprzednia, adresowana była do władz oświatowych, a zwłaszcza do dyrektorów i nauczycieli-wychowawców burs oraz internatów. Priorytetowym jej celem było wzmocnienie roli burs i internatów w środowisku lokalnym, a także rozwój form współpracy, integrowanie środowiska burs i internatów oraz nieustanne podnoszenie jakości ich pracy.
Pomysłodawcą i organizatorem konferencji był dyrektor Bursy Międzyszkolnej nr 2 w Zamościu pan Waldemar Leszczyński, który w swojej placówce stworzył miejsce do spotkania się ze specjalistą z dziedziny pedagogiki oraz okazję do wymiany doświadczeń między przedstawicielami burs i internatów z których przyjechali jej uczestnicy.
Konferencję otworzył, witając wszystkich jej uczestników, jej gospodarz, dyrektor Bursy Międzyszkolnej nr 2 w Zamościu – pan Waldemar Leszczyński.
Nie będę się krygował i udawał, że się zastanawiam co ma być tematem dzisiejszego felietonu – myślę, że jest to dla wszystkich czytelników oczywiste: sejmowe wystąpienie minister Anny Zalewskiej w ramach tzw. „audytu” 8-letnich rządów koalicji PO – PSL. Jak wiecie – w czwartek ograniczyłem się do obiektywnego (bez komentarzy i skrótów) zaprezentowania treści tego przemówienia, dołączając także wyciąg z sejmowego stenogramu z zapisem wystąpień posłów, odnoszących się do wystąpienia minister Anny Zalewskiej.
Dzień później, w materiale zatytułowanym „Cel uświęca środki? Tak uważa minister Zalewska!” (co już nie było obiektywne – zawierało mój osąd opisanego faktu) udostępniłem artykuł Justyny Sucheckiej pt. „Minister cytowała młodzież, ale tylko wygodne fragmenty. A o edukacji seksualnej, środkach psychoaktywnych...” Nie byłoby tej publikacji, gdyby nie reakcja świadomych swej podmiotowości autorów cytowanego przez min. Zalewską Manifestu młodzieży Dolnego Śląską. Z redakcją „Gazety Wyborczej” skontaktowali się jego współtwórcy: Paweł Brusiło, student ekonomii, aktualnie na wymianie międzynarodowej w Porto (Jest dla nas naprawdę przykre, że tak zostaliśmy wykorzystani), Adam Pach, tegoroczny maturzysta ze Zgorzelca (Sejmik młodzieżowy to młodzi ludzie, którzy chcą zmieniać świat, stawiają na budowanie kapitału społecznego i dowodem tego był ten manifest) i Daniel Misiek z Milicza, student Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu (Nasz manifest to 18 punktów, a pani minister wybrała tylko te, które były dla niej wygodne).
Dziś podzielę się z Wami kilkoma moimi refleksjami, jakie miałem po ponownej, gruntownej lekturze zapisu tego donosu na, (jak wynika z tego wystąpienia) nieudolne rządy trzech kolejnych poprzedniczek obecnej pani minister: Katarzyny Hall (od 16 listopada 2007 do 18 listopada 2011), Krystyny Szumilas (od 18 listopada 2011 do 27 listopada 2013) i Joanny Kluzik-Rostkowskiej (od 27 listopada 2013 do 16 listopada 2015).
Kolejny pakiet zdjęć i relacja dotarły do nas z Przedszkola Miejskiego nr 208 w Łodzi. Opowiadają one o tym, jak w sobotni ranek 7. maja, pod kierunkiem pani Małgorzaty Dąbek – dyrektorki Przedszkola Miejskiego nr 208 w Łodzi, odbyła się wycieczka wychowanków tej placówki i ich rodziców nad rzekę Jasień.
Najpierw grupa zatrzymała się przy ul. Pięknej, gdzie wycieczkowicze mogli zobaczyć jak wygląda rzeka uregulowana kanałem, w którym akurat tylko w wąskiej rynience płynęła woda. Podziwiano także, rosnące opodal, przepiękne jesiony.
Po wyjściu z samochodów, podzieleni na zespoły (po trzy rodziny) uczestnicy wycieczki wykonywali, związane z jej tematem, zadania. Były to: malowanie „ławicy ryb”, poszukiwanie oznak wiosny i tworzenie zielników, wykonanie odcisku kory jesionów, mierzenie grubości pni drzew i ich porównywanie.
W dzisiejszym dodatku „Gazety Wyborczej” „Magazyn ŁÓDŹ” zamieszczono wart upowszechnienia w naszym środowisku artykuł redaktor Karoliny Tatarzyńskiej, w wersji elektronicznej zatytułowany „Faceci w pracy. Pan przedszkolanek i wychowawca klas I-III”, a wersji papierowej – „Zabawią, nauczą, wychowają”.
Jego bohaterami jest dwu panów: Konrad Gonera (rocznik 1986), obecnie nauczyciel kl. IIIc w SP Nr 41 na Retkini i Tomasz Kurzyk – 39-letni nauczyciel w przedszkolu Miejskim nr 49 przy ul. Marysińskiej. Oto fragmenty tej publikacji:
„Gazeta Wyborcza” w artykule redaktor Justyny Sucheckiej informuje jak to naprawdę jest z przywołanym przez minister Zalewską podczas jej wystąpienia w Sejmie Manifestem Młodzieżowego Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Oto fragment tej, zatytułowanej „Minister cytowała młodzież, ale tylko wygodne fragmenty. A o edukacji seksualnej, środkach psychoaktywnych...” publikacji:
– Nasz manifest nigdy nie był polityczny – mówią członkowie Młodzieżowego Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. To ich pismo w Sejmie cytowała szefowa MEN Anna Zalewska. Nie podoba im się, że wybrała tylko te punkty, które pasowały jej do krytyki poprzedników.[…]
Po przemówieniu Zalewskiej z „Wyborczą” skontaktowali się twórcy manifestu, którzy czują się wykorzystani w politycznej rozgrywce dorosłych.
– Ta odezwa powstała rok temu, była efektem 60 konferencji, w których brało udział ok. 10 tys. osób. Napisaliśmy ją na podstawie liczącego ponad 200 stron raportu, o naszych problemach, który wtedy powstał dzięki tytanicznej pracy pracowników organizacji Semper Avanti z Wrocławia – mówi Paweł Brusiło, student ekonomii, aktualnie na wymianie międzynarodowej w Porto. – W Sejmiku działa ok. 60 osób, mamy różne przekonania polityczne, ale łączą nas te same problemy. Jest dla nas naprawdę przykre, że tak zostaliśmy wykorzystani.[…]
Cały tekst artykułu Justyny Sucheckiej – TUTAJ
Źródło: www.wyborcza.pl
„Szkoła, nauczyciele, rodzice i dzieci zostali zamknięci w biurokracji. Trzeba tę szkołę uwolnić!” – to finalny wniosek sejmowego wystąpienia minister Anny Zalewskiej podczas wczorajszego, 18. posiedzenia Sejmu RP. Może nie było ono tak spektakularnym i przyciągającym uwagę licznych komentatorów, jak przemówienie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, ale „Obserwatorium Edukacji” postanowiło udostępnić swym czytelnikom zaprezentowany tam obraz pracy naszego resortu z okresu, gdy z nadania koalicji PO – PSL kierowały nim trzy panie: Katarzyna Hall (od 16 listopada 2007 do 18 listopada 2011), Krystyna Szumilas (od 18 listopada 2011 do 27 listopada 2013) i Joanna Kluzik-Rostkowska (od 27 listopada 2013 do 16 listopada 2015).
Aby zachęcić Sz. Czytelników do lektury całego zapisu stenograficznego wystąpienia minister Anny Zalewskiej prezentujemy kilka, co bardziej „smakowitych” jego fragmentów:
Foto: www.google.pl
Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier!
Koniec listopada 2015 r., Ministerstwo Edukacji Narodowej. Trzęsienie ziemi jak u Hitchcocka. Miesiąc do tego, żeby zrealizować to, czego Platforma Obywatelska przez ostatnie lata nie zdążyła zrealizować. Po pierwsze: projekty europejskie. Właściwie perspektywa, która mówi o latach 2014–2020, nietknięta i nieruszona. Ani złotówka pod koniec 2015 r. niezakontraktowana. Teraz na koniec kwietnia 50 mln po to, żeby ratować projekty, w dodatku opisać tak, by służyły polskiej edukacji. 5 lat pracy nad ustawą o zintegrowanym systemie kwalifikacji, kluczową ustawą, kluczowym systemem, nie tylko żeby pozyskać 2 mld zł, ale żeby zapewnić funkcjonowanie polskich obywateli na rynku pracy. Udało się przy pełnej zgodzie i cichym przyzwoleniu Platformy, która nie krzyczała, że jest to projekt poselski, w dodatku z bardzo wieloma poprawkami. W dodatku projekt, który trzeba było błyskawicznie przerobić z nowomowy europejskiej na zwyczajny język polski.
Jednocześnie, [Słowo-klucz tego przemówienia – padło 15 razy!] przypominam, ratowaliśmy kolejny projekt europejski, e-podręcznik, ale tak naprawdę zasoby, bo nie został on właściwie opisany. Na koniec października z 62 e-podręczników brakowało 15. To rzeczywiście było wyzwanie, ale kiedy 31 grudnia podpisywałam wszystkie dokumenty, które miały potwierdzić zrealizowanie tego projektu, pomyślałam sobie, że rzeczywistość skrzeczy, że jest brutalna. Mimo że są e-podręczniki, to nie w każdej szkole, a właściwie nie w większości. W każdej klasie jest komputer, jest tablica multimedialna, żeby móc skorzystać z e-zasobów i e-podręcznika. To jest puenta cyfrowej szkoły i milionów wydatkowanych na ten projekt.[…]
Chcę państwu pokazać audyt sejmiku młodzieży dolnośląskiej, która wystosowała do mnie manifest, niech to będzie przyczynek do dalszej dyskusji na temat tego, co dzieje się w systemie edukacji, jak edukacja była zarządzana i finansowana. Na przykład młodzi ludzie mówią tak: Chcemy, aby nasze zdanie miało realny wpływ na podejmowane decyzje. Pragniemy współpracy z rządzącymi oraz konsultacji w sprawach nas dotyczących. Nie chcemy być biernymi obserwatorami, tylko aktywnymi obywatelami (przypomnijcie sobie, ile milionów wydaliście na projekty mówiące o obywatelskości). Chcemy, aby szkoła przygotowała nas do dorosłego życia, uczyła kreatywnego myślenia i przekazywała praktyczne umiejętności potrzebne na co dzień. Niestety uczymy się tylko twardej, niepraktycznej wiedzy i nie potrafimy poradzić sobie w przyszłości. Szkoła przygotowuje nas do życia, które nie istnieje (dziesiątki projektów europejskich). Wyrażamy potrzebę zweryfikowania spójności wiedzy zdobywanej na szczeblu szkół śrnich względem wiedzy potrzebnej na uczelniach wyższych. […]
Jednocześnie, proszę państwa, to, co widzimy – dlatego powiedziałam o tym, że to było tylko trzęsienie ziemi, później każdy tydzień, każdy miesiąc przynosił dodatkowe informacje, dodatkowe elementy – polska szkoła jest uwięziona w biurokracji, biurokracja zaś została wymyślona z grubsza przez 10 osób, które chciały zarobić na różnego rodzaju projektach europejskich. Proszę państwa, hasło, klucz – ewaluacja. Polscy nauczyciele, zamiast uczyć, wypełniają papierki. Przez to spędzają z uczniem najmniej czasu w całej Unii Europejskiej. Pedagodzy w innych krajach spędzają z uczniem od 30 do 80%…[…] czasu więcej. Poprzednie kierownictwo zafundowało szkołom, placówkom oświatowym koszmar w postaci ewaluacji, a, co najgorsze, wszyscy ponosimy koszty tego koszmaru.
Zacznijmy od kosztów finansowych. Chodzi o lata 2008–2015. Pierwszy etap – wydatkowano 1130 tys. zł, drugi etap – 13 912 tys. zł, trzeci etap to 56 mln zł. Łącznie wydatkowano 71 602 tys. zł na projekt, który zrujnował szkoły. Miało to zastąpić kuratora. Tak naprawdę w ostatniej chwili „wyłapaliśmy” nadzór pedagogiczny, bo już kurator był bez nadzoru prawnego, był i jest jeszcze w budżecie wojewody, dlatego że niezależne firmy na podstawie właśnie takiej ewaluacji miały oceniać funkcjonowanie szkół. Roczne utrzymanie platformy ewaluacyjnej, tylko prowadzenie i administrowanie, to koszt prawie 350 tys. zł.
Na internetowej stronie Rzecznika Praw Dziecka można zapoznać się z informacją o raporcie z badań sondażowych dotyczących praw ucznia w 20 szkołach regionu nadwiślańskiego (powiaty: tczewskim, nowodworskim, malborski ,starogardzkim, kwidzyńskim i sztumskim), który zaprezentowano w miniony piątek, 6 maja, podczas spotkania z RPD.
Foto: www.brpd.gov.pl
Na zdjęciu : Paulina Kremer – członkini Zarządu Fundacji Pokolenia oraz Krzysztof Stachura i Tomasz Grabowski z Fundacji Ośrodek badań Analiz Społecznych podczas spotkania u Rzecznika Praw Dziecka.
Badania przeprowadzono w 11 gimnazjach, 6 technikach i 3 liceach – dobranych proporcjonalnie z poszczególnych powiatów. Były to badania kwestionariuszowe, przeprowadzone wśród 745 uczniów, 158 nauczycieli i 170 rodziców.
Oto obszerne fragmenty tej informacji:
Problemem polskich szkół jest nie tyle występowanie przypadków „ciężkiego” łamania uczniowskich praw, ale ogólnie niesprzyjający klimat dla budowania demokratycznych relacji – wynika z raportu z badań „Monitoring praw uczniowskich w szkołach obszaru nadwiślańskiego”, który został zaprezentowany przez jego autorów w Biurze Rzecznika Praw Dziecka.
W dniu 26 kwietnia, pod hasłem „Łódzkich rzek nie zanieczyszczamy, o czystą wodę codziennie dbamy”, w Centrum Handlowo – Rozrywkowym „Sukcesja” w Łodzi, odbyły się warsztaty plastyczne dla dzieci, których celem było wykonanie plakatów zachęcających mieszkańców Łodzi do dbania o czystość łódzkich rzek oraz oszczędne gospodarowanie wodą. Wydarzenie to zainicjowali: dyrekcja i nauczyciele Przedszkola Miejskiego nr 208 w Łodzi, a mogło się ono odbyć dzięki życzliwej współpracy CH-R „Sukcesja”.
W warsztatach wzięły udział placówki należące do Sieci Przedszkoli i Szkół Ekologicznych w Łodzi: Przedszkola Miejskie nr 8, 23, 36 i oczywiście nr 208 oraz Publiczne Przedszkole „Sezamkowo”.














