
Dziś, w Urzędzie Wojewódzkim w Łodzi, miało odbyć się spotkanie minister edukacji Anny Zalewskiej – na jej zaproszenie z dnia wczorajszego – z dyrektorami łódzkich gimnazjów – sygnatariuszy listu otwartego, który skierowali do niej j 18 października, na który, jak dotąd, nie otrzymali odpowiedzi. Rano nadeszła wiadomość, że minister Zalewska jednak nie przyjedzie (z powodu choroby), i że zastąpi ja wiceminister Marcin Kopeć.
Przed godziną 17 sala zapełniła się zaproszonymi na spotkanie dyrektorkami i dyrektorami, zaś z około 15 minutowym opóźnieniem za stołem prezydialnym zasiedli: gospodarz spotkania – Wicewojewoda Łódzki Karol Młynarczyk, prowadzący spotkanie – Łódzki Kurator Oświaty Grzegorz Wierzchowski, wiceminister edukacji Marcin Kopeć i pozostali urzędnicy.
Po powitaniu przybyłych przez wicewojewodę i krótkim wprowadzeniu kuratora oświaty głos zabrał wiceminister Marcin Kopeć.
Wygłosił prelekcję, wspieraną prezentacją, która miała wykazać, że celem nadchodzącej reformy jest dobra szkoła.
Kolejne slajdy miały za zadanie uspokoić zebranych, że w wyniku reformy nauczyciele nie będą tracili pracy.
Po zakończeniu swego wystąpienia wiceminister Kopeć zaapelował o zadawanie pytań, dotyczących reformy.
Po chwili ciszy zabrał głos Bogusław Olejniczak – dyrektor PG nr 1 w Łodzi, który po wstępnych kurtuazyjnych uprzejmościach pod adresem wiceministra Kopcia i przypomnieniu chronologii wydarzeń dotyczących prób rozmowy z panią minister Zalewską powiedział: „Zostałem upoważniony przez wszystkich dyrektorów, którzy podpisali się pod prośba do minister Zalewskiej o spotkanie, że prosimy o przekazania pani minister, […] że czekamy na nią w Łodzi, ale jesteśmy także gotowi do przyjazdu do ministerstwa do Warszawy w każdym oznaczonym czasie.”
Na tym spotkanie zakończyło się – nikt z obecnych dyrektorów gimnazjów, mimo pewnych prób podejmowanych przez wicewojewodę i kuratora, nie odezwał się już na żaden temat.
Tekst i zdjęcia: Włodzisław Kuzitowicz
Zobacz także:
„Dziennik Łódzki” – Zastępca MEN: wszystkie budynki po gimnazjach w Łodzi da się wykorzystać. Dyrektorzy chcą Zalewskiej
„Gazeta Wyborcza” – Likwidacja gimnazjów. Łódzcy radni przeciwni reformie
ANEKSY
Oto fragment komunikatu, w którym Łódzkie Kuratorium Oświaty poinformowało dzisiaj (8 grudnia) o wczorajszym, nieudaniu spotkaniu wiceministra Kopcia z dyrektorami łódzkich gimnazjów:
W godzinach popołudniowych w Urzędzie Wojewódzkim w Łodzi miało miejsce spotkanie z dyrektorami łódzkich gimnazjów, które – zgodnie z założeniami reformy – w nowym systemie oświatowym przestaną istnieć. Wiceminister Maciej Kopeć zaproponował przekształcenia obecnych gimnazjów w szkoły podstawowe i licea ogólnokształcące. Przekonywał dyrektorów, że zmiana nie musi oznaczać utraty pracy przez nauczycieli, a nawet może skutkować zwiększeniem ilości etatów. Przedstawione rozwiązania nie spotkały się jednak z zainteresowaniem ze strony obecnych na spotkaniu dyrektorów.
Źródło:www.kuratorium.lodz.pl
Również zamieszczona w czwartek na stronie MEN informacja nic nie wspomina o decyzji uczestników tego spotkania o ich woli rozmawiania bezpośrednio z minister Zalewską, a nie z jej zastępcą:
Podczas popołudniowego spotkania z dyrektorami łódzkich gimnazjów w gmachu urzędu wojewódzkiego, wiceminister edukacji przedstawił harmonogram wdrażania reformy oświaty, warianty przekształceń szkół oraz sytuację nauczycieli z Łodzi w nowym ustroju szkolnym.
Wiceminister edukacji podkreślał, że zmiany w oświacie przyczynią się do zwiększenia liczby etatów nauczycieli, a nie do ich zmniejszenia.
– Mamy pełen obraz tego, co w kwestii reformy edukacji dzieje się w regionie łódzkim. Podczas spotkań nie widać było niepokoju, czy nerwowej atmosfery. To pozytywny sygnał – podsumował Maciej Kopeć Podsekretarz Stanu w MEN.
Źródło: www.men.gov.pl
Uczciwiej zredagowano informację o tym spotkaniu na stronie Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego:
Już po prezentacji gospodarze spotkania byli gotowi do odpowiedzi na pytania ze strony dyrektorów gimnazjów. Nie padło żadne… Za to w imieniu wszystkich dyrektorów mówił szef Gimnazjum nr 1, Bogusław Olejniczak. Zapowiedział, że dyrektorzy placówek będą rozmawiać, ale tylko z minister Zalewską. Po tej deklaracji wicewojewoda łódzki Karol Młynarczyk zakończył spotkanie.
Źródło: www.lodzkie.eu
Na stronie MEN pojawił się komunikat o ogłoszeniu konkursu na „Wolontariusza Roku”. Oto fragmenty tej informacji:
Konkurs skierowany jest dla szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych działających na terytorium Polski, szkół nad którymi nadzór sprawuje Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą oraz polonijnych szkół społecznych z całego świata.
Celem konkursu „Wolontariusz Roku” jest szerzenie idei wolontariatu wśród młodych ludzi oraz popularyzacja pozytywnych postaw i działań młodzieży szkolnej. Konkurs wpisuje się w ideę ogłoszonego przez Ministra Edukacji Narodowej roku szkolnego 2016/2017 – „Roku Wolontariatu”.
Do wzięcia udziału w konkursie zapraszamy uczniów, którzy w różnorodny sposób, dobrowolnie i bez wynagrodzenia angażują się w pracę na rzecz innych osób lub instytucji. Chcemy poznać i wyróżnić najaktywniejszych wolontariuszy.
Co musi zrobić szkoła, aby zgłosić się do udziału w konkursie?
Prof. Konarzewski w trakcie prezentowania wyników TIMSS 2015
Polscy czwartoklasiści, razem z uczniami z Finlandii i Litwy, zajęli 17. miejsce pod względem osiągnięć matematycznych na 49 krajów uczestniczących w badaniu TIMSS 2015 (Międzynarodowym Badaniu Wyników Nauczania Matematyki i Nauk Przyrodniczych). Pod względem osiągnięć przyrodniczych polscy uczniowie są na 9. miejscu na 47 krajów.[…]
Wyniki badania przedstawiali: koordynator badania prof. Konarzewski, ekspert IBE od nauczania matematyki Marcin Karpiński i ekspert IBE od przedmiotów przyrodniczych Dominik Marszał. Marcin Karpiński podkreślił, że jeśli podrównać Polskę z Finlandią, to mamy więcej uczniów bardzo dobrych, choć nieco więcej słabych. Zauważył też, że gdyby nie porównywać krajów z aglomeracjami (Singapur, Hongkong) lub częściami krajów (Irlandia Północna, Belgia flamandzka), pozycja Polski byłaby jeszcze wyższa. Omówił zadania z matematyki, zwracając uwagę na to, że polscy uczniowie lepiej poradzili sobie z zdaniami problemowymi niż z zadaniami na wiadomości. Zauważył, że w matematyce nie ma różnic między chłopcami a dziewczętami.
Jednym krajem UE, w którym uczniowie klasy IV mieli lepsze wyniki z przyrody, jest Finlandia. Dominik Marszał z IBE zauważył, że program nauczania miał pewien wpływ na wyniki, polscy uczniowie lepiej wypadli w zakresie wiadomości z biologii niż z geografii i fizyki. Podkreślił znaczenie nauczania przyrody w taki sposób, by kształcić rozumowanie naukowe.[…]
Cały komunikat – TUTAJ
Wyniki tego badania opisane szczegółowo – TUTAJ
Źródło: www.ibe.edu.pl
Przed tygodniem w felietonie napisałem:” Przed nami jeszcze czarniejszy tydzień. Od wtorku będziemy świadkami tego, jak – najpierw sejmowy a później senacki – pisowskie szybkowary wypichcą tę ustawową „tuszonkę prawną”, a ubezwłasnowolniona parlamentarnymi procedurami opozycja będzie robiła, w ramach terapii antydepresyjnej, groźne miny i wygłaszała na konferencjach prasowych kwestie, których wpływ na rzeczywistość będzie podobna do zaklęć peruwiańskich szamanów.”
Pomyliłem się tylko w jednym: projekty oświatowe nie weszły do procedury „CITO”, gdyż demiurg formacji rządzącej uznał, że ważniejsze są kolejne ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, nowe prawo o zgromadzeniach i tzw. ustawa dezubekizacyjna. Natomiast w sprawie opozycji i jej wpływu na proces legislacyjny obu projektów okazałem się prorokiem. Ale to nie było takie trudne do przewidzenia i wcale mnie nie cieszy.
Dla felietonisty miniony tydzień dostarczył dwa tematy do komentowania: ogłoszenie (tak jak minister Zalewska zapowiedziała – 30 listopada) zestawu podstaw programowych do projektowanej ośmioklasowej szkoły podstawowej i czwartkowy (1 grudnia) program Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać”, zatytułowany „Spór o gimnazja”.
Jednak ten pierwszy temat „odpuszczę” sobie (sam w sobie wypełnił by cały felieton) i skupię się dziś wyłącznie na produkcji redaktora Pospieszalskiego. Po raz kolejny przekonałem się, że z tym panem rozmawiać nie warto. Ale warto obejrzeć (na You Tube – TUTAJ) ten akademicki przykład (do pokazywania studentom dziennikarstwa, socjologii, psychologii społecznej) manipulacji faktami i pozoranctwa „dziennikarskiej rzetelności”. Już sam dobór rozmówców jest tego przykładem – miał zaświadczyć, że gospodarz programu zaprosił zwolenników i przeciwników reformy, przedstawicieli różnych środowisk.
Na portalu DZIENNIK.PL można przeczytać artykuł o dr hab. Urszuli Dudziak, od 2010r. kierownika Katedry Psychofizjologii Małżeństwa i Rodziny w Instytucie Nauk o Rodzinie i Pracy Socjalnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, autorce projektu podstaw programowych z wychowania do życia w rodzinie – zajęć adresowanych do uczniów klas IV – VIII przyszłej ośmioklasowej szkoły podstawowej.
Foto:www.google.pl
Oto fragmenty tego artykułu, zatytułowanego „Wróg laickich nauczycieli, ortodoksyjna katoliczka. Oto, kto napisze program do wychowania do życia w rodzinie„:
Jest ortodoksyjną katoliczką, publicystką TV Trwam, krytykuje nauczycieli promujących „hedonizm”, a według współpracowników „marzył się jej podręcznik totalny, w stu procentach katolicki”. Oto nowa autorka podstawy programowej wychowania do życia w rodzinie, dr Urszula Dudziak. […]
Kobieta, z której podręczników już za rok nastolatki będą się uczyć wychowania do życia w rodzinie zaczęła karierę w 1982, gdy na KUL napisała pracę magisterską p.t „Osobowość kobiet przerywających ciążę”. Dostałą co prawda za nią nagrodę rektora, ale pracownicy katolickiej uczelni uznali, że była za mało radykalna.
Cały artykuł – TUTAJ
Źródło:www.edukacja.dziennik.pl
Zobacz także:
Portal WP Kobieta: Antykoncepcja i seks przed ślubem: nie, prześwietlanie nauczycieli: tak. Co szykuje nowa ekspertka MEN?
Oto efekt pracy dr Urszuli Dudziak (nie mylić z wokalistką jazzową!):
PODSTAWA PROGRAMOWA WYCHOWANIE DO ŻYCIA W RODZINIE. SZKOŁA PODSTAWOWA – KLASY IV – VIII [PROJEKT] – TUTAJ
Na portalu „NaTemat” zamieszczono dziś artykuł Katarzyny Zuchowicz, zatytułowany „10-latek ma oglądać TVP? Na pewno ma znać przykłady stowarzyszeń historycznych. Oto nowa podstawa programowa.” Polecamy jego lekturę, a dla zachęty proponujemy jego fragment:
„Rozbudzanie poczucia miłości do Ojczyzny” – to jakby podstawa podstawy. Uczniowie mają ją poczuć od pierwszych lat nauki w szkole. Hasła „narodowy”, „patriotyczny” mocno przewijają się właśnie w edukacji wczesnoszkolnej. Po ukończeniu III klasy 9-10 latek musi np. rozumieć fakty historyczne, a nawet umieć zadawać pytania dotyczące uczestnictwa w wydarzeniach „historycznych, patriotycznych, narodowych”. Co jeszcze? Sprawdziliśmy, jakie zmiany przygotował nam resort Anny Zalewskiej.
Zaskoczeni nauczyciele komentują w sieci: „Cofamy się o 25 lat. Wykaz lektur woła o pomstę do nieba. Janko Muzykant i inne cuda. To nie literatura dla współczesnych dzieci„. Widzą, że program był pisany na kolanie. „Mamy wielki powrót do przeszłości„, „Dramat” – piszą.
Cały materiał – TUTAJ
Źródło: www.natemat.pl
Foto: www.google.pl
„Portal Samorządowy” informuje o liście lektur obowiązkowych, która w ramach udostępnionego projektu podstaw programowych języka polskiego będzie obowiązywała w nowoutworzonej 8-letniej szkole podstawowej. Oto fragment tej publikacji autorstwa Anny Trojanowskiej:
Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło kanon lektur dla szkoły podstawowej dla klas IV, V, VI, VII i VIII.
Zgodnie z projektem podstawy programowej kształcenia ogólnego dla 8-letniej szkoły podstawowej już od IV klasy będą określone tytuły lektur z języka polskiego.
I dalej autorka wymienia tytuły lektur obowiązkowych i uzupełniających, według klas – od IV do VI.
Cały artykuł „Nowa podstawa programowa: Jakie lektury do szkoły podstawowej? Jest lista” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Zainteresowanych czytelników odsyłamy do projektu podstawy programowej j. polskiego, gdzie znajdą także lektury do klas VII i VIII – TUTAJ
Na fanpage „Forum Rad Rodziców” zamieszczono poniższe nagranie, poprzedzone tym oto tekstem:
Konferencja prasowa w Sejmie – Rodzice pozbawieni prawa do wypowiedzenia się na dzisiejszej sejmowej komisji edukacji i młodzieży!
Nagranie wideo konferencji prasowej reprezentantów rodziców – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/ForumRadRodzicow/
Foto: www.upload.wikimedia.org
Dziś na portalu oswiata.abc.com zamieszczono informację, zatytułowaną „Podkomisja nie wprowadziła zmian w zapisie dot. nowej struktury szkół”. Oto dwa jej fragmenty:
Podkomisja sejmowa, która w czwartek rozpoczęła prace nad projektami ustaw Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe reformujących edukację, nie wprowadziła zmian do artykułu, w którym przedstawiono nową strukturę szkolnictwa.[…]
Nowa struktura została opisana w artykule 18 projektu ustawy Prawo Oświatowe. Krystian Jarubas (PSL) zgłosił do tego artykułu poprawkę, zgodnie z którą w miejsce nowego typu szkół wpisane byłby takie szkoły, jak funkcjonują obecnie. Poprawka ta została odrzucona. Za jej przyjęciem było 6 posłów, 8 – przeciw, jeden poseł wstrzymał się od głosu.
Podkomisja odrzuciła też wniosek Krystyny Szumilas (PO) o odrzucenie całego artykułu 18. Przeciw temu wnioskowi było 8 posłów, 6 go poparło, jeden poseł wstrzymał się od głosu.
Cała informacja – TUTAJ
Źródło: www.oswiata.abc.com.pl
Dr Tomasz Tokarz na portalu „Juniorowo” opublikował dawno temu, bo 1 września 2015 roku, artykuł zatytułowany: „Kompetencje przyszłości – czego powinny nauczyć się dzieci zanim dorosną„. Warto także i dziś zapoznać się z nim i porównać z projektem podstaw programowych, udostępnionych właśnie przez MEN. Oto początkowy fragment tej publikacji:
Jakie umiejętności będą dla naszych dzieci najważniejsze, gdy dorosną? Poprawne pisanie, matematyka, znajomość rozmnażania okrytonasiennych, wiedza geograficzna… Praca w zespole, krytyczne myślenie, samodzielność… Jest tak wiele kompetencji, które dzieci – jak sądzimy – mogą lub powinny zdobyć, gdy jeszcze są dziećmi. Które z nich są najważniejsze, na których powinniśmy skupić się w edukacji i wychowaniu dzieci i czego potrzebują młodzi ludzie, by je rozwijać?
Trudno przewidzieć, jaką postać przybierze świat, jakie wyzwania przed nami postawi, jakie zaoferuje szanse. Zmienia się niezwykle dynamicznie. Mimo wszystko można wyróżnić umiejętności, które są przydatne niezależnie od chwilowych zawirowań. W tym krótkim tekście wyróżniam pięć podstawowych kompetencji, które w moim przekonaniu powinny stać się fundamentem formułowania celów edukacyjnych.[…]
Cały artykuł – TUTAJ
Źródło: www.juniorowo.pl













