23 marca w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 20 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi, powszechnie znanym jako „WARECKA” odbył się uroczysty finał V edycji Konkursu o Marszałku Piłsudskim – w tym roku mającego takie oto przesłanie: ,,…byście wyrośli na wolnych ludzi” – współczesny polski patriotyzm z dedykacją dla Marszałka Piłsudskiego w przeddzień stulecia niepodległości”.Temat taki miał zachęcić młodzież do samodzielnego definiowania oraz obrazowania współczesnego polskiego patriotyzmu, przy jednoczesnym doszukiwaniu się w nim myśli i czynów Józefa Piłsudskiego.

 

 

Przybywających na uroczystość gości witali uczniowie w strojach legionistów, którzy towarzyszyli „Marszałkowi”

 

 

 

W imieniu organizatorów powitała wszystkich pani Dorota Stefaniak – dyrektor ZSP Nr 20

 

 

 

Goście honorowi zasiedli w pierwszym rzędzie (od lewej): prof. nadzw. dr hab. Jolanta A. Daszyńska – prezes Łódzkiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, Jolanta Chełmińska – Prezes Łódzkiego Oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża, były Wojewoda Łódzki, dr Grzegorz Wierzchowski – Łódzki Kurator Oświaty, Marek Kondraciuk – dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi i Adam Przepałkowski – prezes Zarządu Głównego Związku Legionistów Polskich i ich Rodzin.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.lodzkie.eu

 

Wojewoda Łódzki Zbigniew Rau na dzisiejszej konferencji prasowej powiedział: – Ogólny stan przygotowań do wprowadzenia reformy oświaty w województwie łódzkim jest dobry. Jest jeden problem, który pojawił się praktycznie wczoraj. To porządek obrad Rady Miejskiej w Łodzi, który nie zawiera zasadniczego dla tej reformy punktu, jakim jest procedowanie uchwały o sieci szkół w Łodzi, zaopiniowanej przez łódzkiego Kuratora Oświaty. W konferencji tej  uczestniczyli także Grzegorz Wierzchowski – łódzki kurator oświaty, i Ireneusz Krześnicki –  dyrektor Wydziału Prawnego, Nadzoru i Kontroli Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego.

 

Oto fragment komunikatu, jaki można przeczytać na stronie Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego:

 

[…] – Jeżeli samorząd nie będzie zgadzał się z opinią kuratora może rzeczywiście złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, co jednak nie zwalnia z obowiązku podjęcia uchwały wprowadzającej reformę oświaty w danej gminie do 31 marca 2017 rokupodkreślał Ireneusz Krześnicki, dyrektor Wydziału Prawnego, Nadzoru i Kontroli Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego. Jeżeli samorząd nie przyjmie uchwały, to wprowadzanie reformy odbędzie się według scenariusza, przyjętego w ustawie. W Łodzi oznacza to m.in. pozostawienie dotychczasowych szkół podstawowych i wygaszenie gimnazjów.

 

Łódzki kurator oświaty do uchwały o sieci szkół w Łodzi zgłosił kilka czysto technicznych korekt i siedem uwag, dotyczących sieci szkół, polepszających warunki nauki, etc. – Wszystkie uwagi związane były z prośbami i petycjami rodziców. Tych petycji jest około czterdziestu, było także mnóstwo telefonicznych i osobistych rozmów i próśb, spotkań z delegacjami mówił Grzegorz Wierzchowski. – Zatem wystąpienie przez miasto Łódź do WSA jest działaniem przeciwko mieszkańcom, przeciwko ich postulatom. Zgłosiłem tylko siedem uwag, co trudno nazwać znaczącą ingerencją w pierwotny kształt projektu.

 

Czytaj dalej »



W  Magazynie Świątecznym „Gazety Wyborczej”  z minionego weekendu można było przeczytać bardzo ciekawy wywiad,  jaki z Dorotą Fiett – założycielką i dyrektorką Bednarskiej Szkoły Realnej przeprowadziła redaktor Aleksandra Szyłło.

 

Foto: www.google.pl

Dorot Fiett

 

Oto fragment tej inspirującej rozmowy, zaczynającej się od takiej informacji:

 

Mamy szkolny wiec, szkolny sąd, szkolne głosowania. Uczniowie sami po sobie zmywają kubki, sami organizują wycieczki, sami kombinują, jak pomóc dzieciom z sąsiedztwa. Jeśli uznają za naturalne, że mają wpływ na swoją szkołę, będą też chcieli wpływać na miasto, kraj, Europę. […]

 

Aleksandra Szyłło: – To jak uczy się w pani szkole?

Dorota Fiett:  – Stworzyliśmy szkołę czteroletnią.

Pierwszy rok to rozpoznanie: „Czego ode mnie chcą?”. Druga i trzecia klasa: budowanie relacji uczeń – ulubiony nauczyciel. Na tej bazie powstaje motywacja do nauki. Wewnętrzna motywacja, ta najcenniejsza. Niełatwo jest zyskać zaufanie nastolatka, nauczyciel musi mieć wiele okazji, a jeśli matura jest po trzech latach, to już pod koniec drugiej klasy wszyscy myślą tylko o testach i punktach.

Oczywiście 19-latek powinien wynieść ze szkoły znajomość kanonu lektur i umiejętność rozwiązywania zadań matematycznych. Ale co poza tym? Uważam, że powinien mieć rozpoznanie własnej osoby. W czym jestem mocny? Co mnie interesuje? Co mogę opowiedzieć o sobie innym? Powinien wiedzieć, czego chce, i umieć to zrealizować: dalej się kształcić, znaleźć pracę i odnaleźć się w nowym zespole albo założyć własną firmę. Po „starej” szkole absolwent często zupełnie nie wie, kim jest. Idzie na przypadkowe studia, po roku zmienia kierunek.[…]

 

Cały wywiad „Edukacja bez strachu. Jaka szkoła, taka Polska”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.wyborcza.pl



Foto:up.krakow.pl

 

Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska wzięła udział w posiedzeniu Konferencji Rektorów Uczelni Pedagogicznych, która obradowała w piątek, 17 marca, w Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Oto fragment komunikatu, jaki o tym spotkaniu zamieszczono dzisiaj na stronie MEN:

 

Głównym tematem piątkowego wydarzenia była rozmowa na temat systemu kształcenia nauczycieli w kontekście zmian wprowadzanych w edukacji. – Edukację i kształcenie nauczycieli chcemy związać z uczelniami wyższymi – powiedziała w piątek minister Anna Zalewska.

 

W swoim wystąpieniu szefowa MEN podkreślała, jak ważnym elementem polskiego systemu oświaty jest kształcenie i rozwój zawodowy nauczycieli. Zaznaczyła, że w ustawie – Prawo oświatowe wprowadzono zapisy obligujące placówki doskonalenia zawodowego nauczycieli do uzyskania akredytacji*. Stanowi ona potwierdzenie spełniania określonych wymogów i zapewniania wysokiej jakości prowadzonego kształcenia.

 

Do końca czerwca opracowany będzie nowy, krajowy system kształcenia zawodowego nauczycieli – zaznaczyła szefowa MEN.

 

Udział w spotkaniu z minister edukacji wzięli przedstawiciele Akademii Ignatianum w Krakowie, Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie, Akademii Pomorskiej w Słupsku, Pedagogium Wyższej Szkoły Nauk Społecznych oraz Uniwersytetu Przyrodniczo – Humanistycznego w Siedlcach. […]

 

Źródło: www.men.gov.pl

 

*Tylko jak ma się ta informacja, odnosząca się do ODN-ów, wygłaszana na spotkaniu z rektorami wyższych uczelni pedagogiczny, do problematyki prowadzonego tam kształcenia?

 

 

Zobacz także relację o tym posiedzeniu, zamieszczoną na stronie Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie   –   TUTAJ

 

 

Komentarz redakcyjny:

Zastanawia jedynie dlaczego minister Zalewska edukację i kształcenie nauczycieli chce związać  – jak widać –  akurat z wyższymi uczelniami pedagogicznymi? Wszyscy znający realia naszych szkół wiedzą, że przytłaczająca większość pracujących tam nauczycieli trafia do zawodu, zdobywszy uprzednio kwalifikacja w innych niż szkoły pedagogiczne uczelniach. Tam kształceni są co najwyżej nauczyciele edukacji zintegrowanej, dla szkolnictwa specjalnego i pedagodzy szkolni.

 

Nauczyciele „przedmiotowi” kształceni są w uniwersytetach, akademiach i szkołach wyższych, prowadzących nauczanie w takich kierunkach, jak filologia polska i języki obce, matematyka, historia, biologia, geografia, a także informatyka czy wychowanie fizyczne. To tam należy dokonać rewolucyjnej zmiany w metodyce przygotowania do zawodu przyszłych nauczycieli w taki sposób, aby posiedli oni nie tylko wiedzę merytoryczną i „formalno-metodyczną”, ale przede wszystkim – tak ważne w  organizowaniu procesu uczenia się – kompetencje  psycho-społeczne. [WK]



 

21 marca Przedszkole Miejskie nr 208 w Łodzi zorganizowało w obiekcie K.S. Gwardia obchody Pierwszego Dnia Wiosny.

 

We wspólnej zabawie wzięły udział  dzieci z zrzeszonych w Sieci Przedszkoli i Szkół Ekologicznych: Przedszkoli Miejskich nr: 12, 23, 36, 98, 122, 133, 170, 171, 202, 208, a także z  „Zielonego Przedszkola” i Przedszkola „Ekoludek”  oraz ze Szkoły Podstawowej nr 23.

 

 

Każda z placówek zajęła wyznaczone miejsce oraz okrzykiem lub wierszykiem zaprezentowała wcześniej przygotowaną Marzannę.

 

 

 

 

Czytaj dalej »



Oto obszerne fragmenty mojego wspomnieniowego artykułu, opublikowanego w Magazynie Sieci Rozwoju Nr 3 (luty 2017):

 

 

Przypadek lub „palec boży”,

czyli jak kolonie letnie w Grabownie Wielkim przestawiły zwrotnicę mojej życiowej pasji

 

Jeszcze w podstawówce zacząłem pisać wiersze…  Ale nie tylko. W wieku 16 lat  – a było to w 1959 roku – zacząłem nawet pisać powieść  fantastyczno-naukową. Projekt był bardzo ambitny, z tego co pamiętam pomysł fabularno-sensacyjny opierał się on na tezie, wtedy jeszcze nie tak popularnej jak   dziesięć lat później – dzięki pisarstwu Ericha von Dänikena,  że fakt „brakującego pośredniego ogniwa” ewolucji miedzy kopalnymi przedstawicielami małp a znajdowanymi szkieletami pierwszych „praludzi” wynika z ingerencji przedstawicieli pozaziemskiej cywilizacji, którzy przeprowadzili genetyczny eksperyment, przyśpieszając proces ewolucji  gatunku homo sapiens.  Nie zachował się zeszyt, w którym zapisałem pierwszy rozdział owej młodzieńczej powieści…

 

Bardzo chciałem być pisarzem…  Zwłaszcza  wtedy, gdy po skończeniu Szkoły Rzemiosł Budowlanych (SRB) i uzyskaniu dyplomu murarza-tynkarz stałem się uczniem 3-letniego technikum budowlanego. Wszystko dzięki niezapomnianej, wspaniałej nauczycielce języka polskiego – pani wiktorii Kupiszowej, która z rzadkim wówczas wśród nauczycieli wyczuciem potrafiła oceniać moje prace pisemne oddzielnie za ortografię (a robiłem mnóstwo błędów ortograficznych – dziś miałbym diagnozę: dysortografia), a oddzielnie za treść – najczęściej za tą ostatnią dostawałem piątki. A przede wszystkim udostępniła swe domowe zbiory współczesnej literatury. Wytrwałem w technikum tylko 5 miesięcy – do półrocza. Nie zdołał mnie tam zatrzymać nawet fakt wyboru mnie na przewodniczącego szkolnego samorządu uczniowskiego. Z resztą – w tej roli najbardziej zajmowało mnie prowadzenie w szkolnym radiowęźle, podczas długich przerw, cyklicznych audycji pod wspólnym tytułem „Jazz i poezja”. Oczywiście – czytana tam była także ta, tworzona przeze mnie. A był to rok szkolny 1961/1962!

 

Pomijając mniej istotne szczegóły powiem tylko, że w styczniu 1962 roku złożyłem wizytę ówczesnej dyrektorce XVIII LO w Łodzi, i tam – demonstrując taki samorodny, nigdzie niekształcony talent autoprezentacji – „uwiodłem ją moją opowieścią” o humaniście cierpiącym w budowlance i o szansie spełnienia moich marzeń, jaką może dać przyjmując mnie do X klasy – na półtora roku przed maturą.

 

Pani Dyrektor Zofia Grębecka (polonistka z zawodu – o czym wtedy nie wiedziałem) wyraziła (warunkową) zgodę na przyjęcie mnie do tego liceum –  tak jak prosiłem – do X klasy. Dzięki temu mogłem, z podniesioną głową, odebrać z „Budowlanki” dokumenty, zostawiając za sobą trzy niedostateczne oceny wystawione mi tam na półrocze: z matematyki, statyki budowli i … przysposobienia obronnego! Jednak  beztroska radość z tej zmiany trwała bardzo krótko: miałem przed sobą niecałe 4 miesiące na zdanie egzaminów z tzw. „różnic programowych”. A były one naprawdę ogromne.

 

Ale wierzyłem w siebie.[…]


Czytaj dalej »



Oto dowód, że  pamiętam iż w felietonie nr 153, zatytułowanym „Remanent tygodnia i prywatny jubileusz” napisałem:

 

Kończąc  te wspomnienia zapowiem jeszcze, że już niedługo będę świętował kolejną rocznicę – tym razem mojego rzeczywistego debiutu dziennikarza-publicysty. Wtedy wyjaśnię co miałem na myśli pisząc powyżej „że to nie jest przelotny romans a realizacja młodzieńczej miłości – jak to się kiedyś mówiło – do pióra”.

 

Świętowałem wtedy 10-lecie  rozpoczęcia stałej, systematycznej działalności publicystycznej w „Gazecie Szkolnej”, co stało się początkiem czegoś, co – jak wtedy napisałem – okazało się, że nie jest przelotnym romansem, a realizacją młodzieńczej miłości, którą dopiero sześćdziesięciodwulatek miał szansę „skonsumować” łącząc to z główną pasją swego życia – „pedagogiką stosowaną”.

 

I właśnie dziś nadeszła pora na ujawnienie tej tajemnicy „młodzieńczej miłości”, na świętowanie 50-lecia mojego prawdziwego debiutu dziennikarsko-publicystycznego. Bo właśnie przed pięćdziesięcioma laty, 26 marca 1967 roku, pojawił się w druku mój pierwszy poważny tekst: „Rejs jeden z wielu”,  opublikowany w tygodniku Marynarki Wojennej „BANDERA”. Oto zdjęcia okładki tego numeru i tej publikacji, wydrukowanej na jego drugiej stronie:

 

 

Ale zanim opowiem o owej mojej „marynarskiej” przygodzie z dziennikarstwem, muszę pokrótce wyjaśnić jak to się stało, że 21-letni łodzianin został w kwietniu 1965 roku marynarzem, a po półrocznym szkoleniu w Ustce – od ostatnich dni października tego roku – rozpoczął swoją służbę jako operator radiolokacji na  okręcie Marynarki Wojennej OH „Bałtyk”, którego portem macierzystym był port wojenny Gdynia-Oksywie.

 

Dla potrzeb tego felietonu powiem tylko, że stało się tak dlatego, iż po roku studiowania filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim straciłem zainteresowanie tą dziedziny wiedzy, uwiedziony urokami pedagogiki. Skreślony w październiku 1964 roku z listy studentów UŁ, bez podstaw do reklamacji  od obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej, otrzymałem – dokładnie 11 kwietnia 1965 roku, w dniu moich 21. urodzin – powołanie do Centrum Szkolenia Specjalistów Marynarki Wojennej w Ustce.

 

Więcej o tej radykalnej przemianie młodzieńca-poety, który dla możliwości studiowania filologii polskiej porzucił Technikum Budowlane i na półtora roku przed maturą przeniósł się do liceum ogólnokształcącego, a który nagle odkrył w sobie powołanie pedagoga-wychowawcy – można przeczytać w publikacji, zatytułowanej Przypadek lub „palec boży”, czyli jak kolonie letnie w Grabownie Wielkim przestawiły zwrotnicę mojej życiowej pasji”, zamieszczonej w Magazynie Sieci Rozwoju Nr 3 (luty 2017).*

 

Czytaj dalej »



Foto: www.www.rpo.gov.pl

 

 

Na oficjalnej stronie Rzecznika Praw Obywatelskich zamieszczono komunikat pt. „Znamy laureatów II edycji Olimpiady o prawach i wolnościach obywatelskich”. Oto jego obszerne fragmenty:

 

Już po raz drugi na Uczelni Łazarskiego odbyła się Olimpiada o prawach i wolnościach obywatelskich. Patronat nad wydarzeniem objął Rzecznik Praw Obywatelskich. Adam Bodnar wziął też udział w uroczystym podsumowaniu konkursu. […]

 

Dla Rzecznika Praw Obywatelskich bardzo ważne jest by o prawach i wolnościach człowieka uczyć już od najmłodszych lat, by wskazywać młodym ludziom po co te prawa w ogóle są – mówił Adam Bodnar. Rzecznik podkreślił, że ogromną rolę w tym procesie odgrywają nauczyciele. To oni stoją przed wyzwaniem związanym z komunikowaniem młodym obywatelom czym są prawa człowieka. Chodzi o to, by mówić do nastolatków prostym językiem, wykorzystując nowe technologie tak, aby zainteresować ich tymi sprawami.

 

Zdarza się, że mamy wspaniałych zaangażowanych nauczycieli, którzy rozbudzają ciekawość młodych ludzi, ale niestety często są oni takie „samotne wyspy”, widoczne tylko w niektórych szkołach – zauważył Adam Bodnar.

 

Czytaj dalej »



Foto:www.facebook.com/teacherprize/

 

 

19 marca w Dubaju ogłoszono, że laureatką Global Teacher Prize 2017 została  Maggie MacDonnell –  nauczycielka z Kanady, która uczy młodzież w niewielkiej szkole „na końcu świata” – w miejscowości  Salluit nad Zatoką Hudsona w prowincji Quebec.

 

Foto: www.facebook.com/teacherprize/

Maggie MacDonnell – laureatka Global Teacher Prize 2017

 

 

To już trzecia edycja „Global Teacher Prize„. Nagrodą tą wyróżniani są nauczyciele, którzy poświęcają się swojej pracy w ponadprzeciętny sposób.

 

Pierwszą nagrodę Global Teacher Prize 2015 zdobyła 63-letnia Amerykanka Nancie Atwell. Jest ona założycielką Center for Teaching and Learning, szkoły prowadzącej działalność wzorowaną na tradycyjnej fundacji. Centrum mieści się w stanie Maine i ma na celu promowanie skutecznych metod nauczania.

 

W ubiegłym roku „Nauczycielką Świata” została Hannah Al Hroub – nauczycielka gimnazjum w  Palestynie, sama wychowana w obozie dla uchodźców w Betlejem. Zajęła się edukacją wczesnoszkolną, gdy jej dzieci wpadły w traumę z powodu strzelaniny, której były świadkami, wracając ze szkoły. Osobiste doświadczenia pomagają jej w pracy z dziećmi, które dorastają w podobnych, trudnych okolicznościach. Hasłem, które przyświeca Hanan Al Hroub, jest „Nie dla przemocy”.

 

Global Teacher Prize to inicjatywa Varkey Foundation. Tę fundację założył w 2010 roku Sunny Varkey, pochodzący z Indii przedsiębiorca i filantrop, który prowadzi działalność biznesową w Dubaju. Oprócz zaszczytu i światowej sławy laureaci konkursu Global Teacher Prize, zwanego „nauczycielskim Noblem”, otrzymują nagrodę w wysokości 1 miliona dolarów.

 

 

O tegorocznej laureatce dowiadujemy się na portalu EDUNEWS.PL z artykułu Marcina Polaka „Nauczyciel Świata 2017”. Oto jego fragmenty:

 

Czytaj dalej »



Foto: www.uml.lodz.pl

Konferencja prasowa wiceprezydenta Tomasza Treli

 

 

Na oficjalnej stronie UMŁ zamieszczono dziś poniższe informacje:

 

Łódzki samorząd zaskarży opinię Łódzkiego Kuratora Oświaty do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zdaniem władz miasta kurator opiniując uchwałę Rady Miejskiej w sprawie nowej sieci szkół mógł przekroczyć swoje kompetencje. Wiceprezydent Tomasz Trela złożył też wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, która decyzją przewodniczącego Rady Miejskiej w Łodzi odbędzie się w środę 29 marca o godz. 11:00 w Dużej Sali Obrad.

 

Czytaj dalej »