
Dziś w Hali Expo-Łódź rozpoczął się VII Salon Ciekawej Książki. Informowaliśmy o przygotowaniach do tego wydarzenia już 4 listopada. Swoją ofertę przedstawiło tam blisko stu wystawców, wśród których są największe firmy wydawnicze, ale także Wydawnictwo Pedagogiczne ZNP
„Obserwatorium Edukacji” zawitało dzisiaj, w dniu otwarcia Salonu, przede wszystkim, aby podejrzeć jak wystawcy zachęcają dzieci i młodzież do kupowania i czytania książek, ale także – aby zaświadczyć, że środowisko nauczycielskie, reprezentowane na tej imprezie przez Zarząd Okręgu Łódzkiego ZNP, włączyło się w tą wielką promocję czytania klasycznych, drukowanych na papierze, książek. Oto fotoreportaż z naszej wizyty:
Spotkanie, na którym dokonano otwarcia VII Salonu Ciekawej książki. Przemawia Katarzyna Drobińska – Prezes Zarządu Międzynarodowych Targów Łódzkich.
Nas szczególnie interesowała oferta dla dzieci:
Foto:www.saferinternet.pl
Anna Szulc – nauczycielka matematyki w I LO w Zduńskiej Woli
Na stronie „Budząca się Szkoła”, pod zakładką Blogosferea, na blogu prowadzonym przez Marzenę Żylińską, najnowszy zamieszczony tam post nosi bardzo intrygujący tytuł: „Jeśli myślicie, że uczniowie uczą się dlatego, że dostają jedynki, to musicie to przeczytać!”.
Jest to komentarz Anny Szulc do tekstu dr Marzeny Żylińskiej, o tym, jak odejść od pruskiego modelu edukacji, w którym oceny odgrywają kluczową rolę.
Skoro musimy, to czytajmy – na początek – fragmenty:
Poczułam się wywołana do odpowiedzi (wypowiedzi), więc postaram się, choć w ogromnym skrócie, opisać dlaczego i w jaki sposób przełożyłam odpowiedzialność za uczenie się, a co za tym idzie, za ocenę własnych postępów, na moich Uczniów. Wcześniej, realizując zadania nauczyciela, wychowawcy, ale też rodzica, postępowałam tak, jak ja ze mną postępowano, jak mnie uczono i jak mnie nauczono. Chcąc na przykład wyegzekwować porządek, mówiłam do dziecka/ucznia tak, jak na ogół się mówi, np. „proszę posprzątać”, a bywało, że dodawałam „natychmiast”. Wszystko było ok. , tak mi się przynajmniej wydawało, jeśli adresat mojego rozkazu „zadanie” wykonał.
Dziś wiem, że i tak nie budowało to naszych dobrych relacji, przecież nikt nie lubi wykonywać rozkazów, a szczególnie jeśli ktoś zrobił to wbrew własnej woli, wyłącznie np. ze strachu przed konsekwencjami. Zmiany, (przede wszystkim we mnie ) dokonały się wtedy, gdy poznałam i zaczęłam stosować język Porozumienia Bez Przemocy Marshalla Rosenberga. Wtedy zrozumiałam, że takie postępowanie nie tylko nie buduje dobrych relacji, ale też na mnie przenosi odpowiedzialność w przypadku odmowy wykonania tego, o co proszę, a właściwie żądam.
Dlatego zdanie, które przytoczyłam jako przykład, dziś w pełnym brzmieniu języka PBP wypowiedziałabym np. tak: „Od trzech dni w pokoju widzę porozrzucane rzeczy, książki. Jest mi przykro, bo porządek dla mnie jest bardzo ważny. Czy możesz rzeczy położyć na swoim miejscu?”.
Różnice tego zdania, w porównaniu z poprzednim, to:
14 listopada zamieściliśmy informację o tym, że ZNP zwrócił się z prośbą do Pani Agaty Kornhauser-Dudy o spotkanie, na którym jego przedstawiciel mógłby przedstawić szczegółowe uwagi o skierowanej do podpisu Prezydenta ustawie, która wprowadza daleko idące zmiany w Karcie nauczyciela. Jak poinformowały o tym nieliczne media – do spotkania takiego doszło wczoraj.
Zacznijmy jednak od oficjalnej strony Prezydenta RP:
Foto:www.twitter.com/prezydentpl [Grzegorz Jakubowski]
Agata Kornhauser-Duda spotkała się ze Sławomirem Broniarzem, Prezesem ZNP
Agata Kornhauser-Duda spotkała się ze Sławomirem Broniarzem, Prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Rozmowa w całości dotyczyła zagadnień związanych z systemem edukacji w Polsce. Prezes ZNP przekazał Małżonce Prezydenta RP swoje uwagi na temat ustawy z dnia 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych.
Sławomir Broniarz wystąpił do Pierwszej Damy z prośbą o pośredniczenie w zorganizowaniu spotkania przedstawicieli Związku Nauczycielstwa Polskiego z Prezydentem RP Andrzejem Dudą. Spotkanie miałoby dotyczyć kwestii związanych z polskim systemem szkolnictwa.
Źródło: www.prezydent.pl
Więcej informacji o tym spotkaniu można znaleźć na portal INTERIA.PL w artykule, zatytułowanym „Broniarz rozmawiał z pierwszą damą o edukacji”. Oto fragmenty tej publikacji:
Wczoraj Rzecznik praw dziecka Marek Michalak przebywał w Łodzi. W Centrum Dialogu im Marka Edelmana spotkał się z uczniami łódzkich szkół podstawowych i gimnazjów, z którymi prowadził swobodny dialog o prawach dziecka. Wśród uczestników spotkania dominowała grupa uczniów ze SP nr. 81, którzy od kilku miesięcy realizują projekt „Dzieci nie ryby, swój głos maja”.
Jedyne mainstreamowe medium, które wczoraj zauważyło wizytę RPD Marka Michalaka w Łodzi – Radio Łódź – „sprzedało” to wydarzenie, jako okazję do pociągnięcia tematu przeciążenia siódmoklasistów pracami domowymi. Głównemu jej celowi i tematowi poświęcono krótki, ostatni akapit notatki, zamieszczonej na stronie Rozgłośni:
Rzecznik praw dziecka Marek Michalak spotkał się dziś w uczniami łódzkich szkół w Centrum Dialogu im Marka Edelmana. Wykładowi ” Czy dzieci i ryby głosu nie mają?” towarzyszy wystawa ” Nie ma dzieci są ludzie. Prawa dziecka to prawa człowieka „
Podczas rozmowy z uczniami Marek Michalak opowiadał im o historii ustanawiania Konwencji Praw Dziecka i o roli, jaką w uświadamianiu dorosłym, że „dziecko też człowiek” odegrał Janusz Korczak.
Polska Agencja Prasowa podała, informację, a powtórzyło ją wiele mediów, że minister Anna Zalewska, po powrocie z Kanady (?), zaprezentowała otwartość na rozmowy o edukacji seksualnej. Oto ów – naszym zdaniem – sensacyjny news (przytaczamy fragmenty z DGP):
Minister edukacji Anna Zalewska, pytana o kampanię edukacji seksualnej #sexedpl, zaprosiła jej inicjatorkę i modelkę Anję Rubik do MEN. Zapraszam Anję Rubik, przeczytamy podstawy programowe do wychowania do życia w rodzinie – powiedziała w środę Zalewska .[…]
„Anję Rubik znam z telewizji – to piękna i słynna na całym świecie modelka – natomiast samej akcji niestety nie znam” – powiedziała Zalewska. „Oczywiście edukacja seksualna, która patrzy na dziecko przede wszystkim holistycznie i widzi nie tylko jego fizyczność, ale mówi o jego kształceniu do życia w rodzinie trwa w Polsce od 16 lat” – stwierdziła szefowa MEN. […]
Cały tekst „Zalewska o akcji #sexedpl: Zapraszam Anję Rubik do MEN” – TUTAJ
Źródło: www.gazetaprawna.pl
Fragment cytowanego wywiadu w TVN24 – TUTAJ
Przeczytaj i zobacz także:
Skąd pomysł na kampanię #SEXEDPL?
Anja Rubik: Bezpośrednim impulsem do działania był film „120 uderzeń serca” Robina Campillo, który widziałam na festiwalu w Cannes. Pokazuje, jak w latach 90. przemilczano temat AIDS we Francji. […] WIĘCEJ – TUTAJ
Anja Rubik o #SEXEDPL: Każdy ma swoje bitwy. Ja chcę, żeby Polacy otwarcie rozmawiali o seksie
Najpierw chciałam wpadać do szkół, robić pogadanki o seksie i rozdawać ulotki, ale to był szalony pomysł, bo niestety nie mam tyle czasu. Wymyśliłam więc kampanię #SEXEDPL – mówi Anja Rubik. Supermodelka rozpoczyna dyskusję o poziomie edukacji seksualnej w Polsce.[…] WIĘCEJ – TUTAJ
Na Yoy Tube – filmik < sexedpl >
Dawno nie zaglądaliśmy na blog Jarosława Pytlaka. Dziś proponujemy jego najnowszy post, zatytułowany „Porachunki z patriotyzmem”. Po wstępie, nie do końca jasnym co do jego związków z głównym tematem, docieramy do „sedna sprawy”: Oto fragmenty tego tekstu:
[…] O tym, że jako nauczyciel powinienem kształtować postawę patriotyczną swoich uczniów, wiem zarówno z tradycji mojego zawodu, jak z treści podstawy programowej. Ta ostatnia wprost nakazuje wprowadzać dzieci i młodzież w świat wartości, wśród których wymienia „patriotyzm i szacunek dla tradycji”, zaś w innymi miejscu stwierdza, że kształcenie i wychowanie w szkole „sprzyja rozwijaniu postaw patriotycznych”. […]
O tym, że powinienem prezentować postawę patriotyczną, wiem niemal od zarania swojego życia. Nigdy nie miałem wątpliwości, że jestem Polakiem, mówię po polsku, mieszkam w Polsce i tę Polskę dzielę z trzydziestoma kilkoma milionami rodaków. Szkoła w czasach PRL-u tę moją świadomość rozwinęła i ugruntowała, nie próbując nawet zastąpić jej kosmopolityzmem, a jedynie bez większego skutku poczuciem solidarności z innymi narodami, wybranymi, ale oczywiście nie w znaczeniu biblijnym. Temat ożył po latach w mojej świadomości przy okazji Święta Niepodległości, które w tym roku spędziłem na kolejnej wyprawie Klubu Pytolotników, tym razem na Pogórzu Przemyskim. […]
Dzień 11 listopada spędziliśmy zatem na wędrówce przez błotniste pagórki na południe od Przemyśla. Tam problem patriotyzmu dopadł mnie w postaci pytania, jakie zadała koleżanka-nauczycielka – dlaczego nie uczciliśmy dotąd tego wyjątkowego święta. Na przykład, śpiewając hymn. Trochę zdziwiony spytałem, gdzie mielibyśmy śpiewać. Otóż trzeba było rano, przed wyjściem na wycieczkę, ale jeśli już nie, to tu i teraz, to znaczy pod zielonym sklepieniem świerkowego lasu. Moje zdziwienie wzrosło jeszcze bardziej, gdy okazało się, że wśród młodzieży też są zwolennicy takiego świętowania. Opcja patriotyczna okazała się jednak w mniejszości, więc powędrowaliśmy dalej, a ja obiecałem jedynie, że uczcimy ten dzień uroczystą kolacją, która zresztą i tak była w planie, i odbyła się wieczorem w restauracji „Dominikańskiej” w Przemyślu.[…]
Polski patriotyzm AD 2017 w sposób szczególny akcentuje znaczenie czynu zbrojnego, gotowości czynnej obrony ojczyzny, poświęcenia dla niej, heroicznej śmierci. Czci żołnierzy broniących beznadziejnej sprawy, ubiera małe dzieci w repliki powstańczych hełmów. Politycy na różne sposoby głoszą, że gdy zaistnieje taka potrzeba, mamy być gotowi do czynów heroicznych. Ale prawo decydowania o tym, czy zaistnieje, uzurpują sobie.[…]
Jako pedagog uważam, że szacunek dla tradycji jest potrzebny. Nie mam nic przeciwko szkolnym obchodom świąt i rocznic, w których znajdzie się miejsce dla odświętnego ubrania, stosownej deklamacji, wspólnej refleksji. I tylko tyle. Patriotyzm, który rozumiem tak, jak tutaj opisałem, wykształca się u młodych ludzi w codziennym życiu, świadectwem dawanym przez dorosłych. […]
Cały tekst Jarosława Pytlaka „Porachunki z patriotyzmem” – TUTAJ
Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl
Foto: www.facebook.com/WalbrzyskaSSE/
Oto jedyne zdjęcie, jakie udało się odnaleźć, ukazujące warunki, w jakich odbyła się dzisiejsza konferencja
Minister Anna Zalewska uczestniczyła dzisiaj w Wałbrzychu w konferencji „Inwestycje, edukacja, innowacje” **, zorganizowanej – jak to napisano dziś na stronie MEN – dla dyrektorów szkół branżowych i technicznych, doradców zawodowych, przedsiębiorców oraz instytucji wspierających i biznesowych. Tak naprawdę sprawom kształcenia branżowego przeznaczono tylko część konferencji (od 11:30 do 14;10) i odbyła się ona w kopalnianej „łaźni łańcuszkiwej”. Program tego wydarzenia podano we wczorajszym komunikacie o konferencji prasowej – TUTAJ
Oto obszerne fragmenty informacji, jaką o tym wydarzeniu zamieszczono dziś na stronie ministerstwa (zdążyliśmy ja skopiować), a która w godzinach wieczornych ze strony zniknęła^^:
„W marcu zaproponujemy nowe rozwiązania dla szkolnictwa zawodowego i branżowego. Teraz spotykamy się z przedstawicielami poszczególnych branż i piszemy podstawy programowe. Dotychczas te podstawy były absolutnie oderwane od rzeczywistości. Teraz to nie urzędnik pisze podstawy, ale osoby z danej branży zawodowej” – powiedziała minister Zalewska.
Zaznaczyła, że w MEN „odwrócono myślenie o kształceniu branżowym, ponieważ to nie urzędnicy z resortu wiedzą lepiej, jak wykształcić młodego człowieka na fachowca”. Podkreśliła, że resort korzysta z modelowych rozwiązań z innych krajów, takich jak m.in. Niemcy, Szwajcaria i Austria, gdzie szkolnictwo zawodowe jest – jak oceniła – na najwyższym poziomie.
Zalewska zapowiedziała, że egzaminy zawodowe dla uczniów i absolwentów w poszczególnych branżach będą miały w 90 proc. charakter praktyczny, a nie teoretyczny. […]
Zalewska przypomniała, że zmienione prawo oświatowe pozwoliło też na zmiany w Karcie Nauczyciela, która „traci swój peerelowski charakter i obecnie wspiera dyrektorów placówek w zarządzaniu”. „Dzięki tym zmianom uwalniamy pensję nauczyciela uczącego zawodu. Będzie można mu wreszcie dołożyć pieniędzy do wynagrodzenia. I może to uczynić nie tylko samorząd, ale również dokładać się mogą pracodawcy z danej branży, którzy potrzebują dobrze wykwalifikowanego, wyuczonego pracownika” – powiedziała minister.
Foto: www.edunews.pl
Wczoraj, w Centrum Olimpijskim w Warszawie odbyło się Forum eksperckie „Wiem. Czuję… Pomagam! Szkoła z empatią”. Jego organizatorem była Kulczyk Foundation. Już dziś można przeczytać relację o wygłaszanych tam wystąpieniach na stronie EDUNEWS. Oto wybrane fragmenty tego tekstu, autorstwa Marcina Polaka:
Nauczyciele, a zwłaszcza wychowawcy klas, stoją dziś przed znacznie większymi wyzwaniami niż kiedyś. Z jednej strony dzieci i młodzież mają dostęp do nieograniczonych zasobów informacji i sieci rówieśników, z drugiej, doświadczają większej skali negatywnych zjawisk, nie tylko w szkolnej i pozaszkolnej rzeczywistości, ale i w Internecie. Potrzebują zatem większego wsparcia ze strony nauczycieli. O szkole z empatią i potrzebie uważności oraz empatii w społeczności szkolnej dyskutowali wczoraj nauczyciele na zorganizowanym przez Kulczyk Foundation Forum Eksperckim „Wiem. Czuję… Pomagam!”. […]
O tym, że potrzebujemy więcej empatii w instytucjach edukacyjnych mówili także przedstawiciele Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. „To co najcenniejsze w działalności edukacyjnej, to kształtowania postaw. Nasze społeczeństwo potrzebuje wartościowych ludzi o dobrze ukształtowanych podstawach. To podstawowe zadanie stojące przed wszystkimi nauczycielami i na uczelniach i w szkołach.” – zauważyła prof. Dr hab. Beata Mikołajczyk, prorektor ds. kształcenia UAM. „My chcemy być uniwersytetem z empatią. Oczywiście jeszcze jest wiele do zrobienia, ale mamy szansę stać się lepszym uniwersytetem.”
O tym, jak mądrze rozmawiać, jak rozmawiać prawdziwie, mówiła podczas Forum Małgorzata Domagalik, prezes Fundacji Ludzki Gest Jakub Błaszczykowski, która opowiadała o swoich rozmowach z dorosłymi mężczyznami, w których często zadawała pytania o ich czas dzieciństwa i to, ile w nich pozostało z dziecka.
„Zmęczeni, zreformowani 7-klasiści” – taki profil na Facebooku założyli uczniowie i rodzice niezadowoleni z tego, jaki los zgotowała im przy okazji reformy minister edukacji Anna Zalewska
„Witamy wszystkich na pierwszej w Polsce stronie, gdzie uczniowie biorą sprawy w swoje ręce. Ta strona ma na celu skupić wszystkich 7-klasistów, rodziców i osoby uważające że młodzież która została w 7 klasie szkoły podstawowej ma bardzo dużą ilość materiału do nauczenia się, za dużo obowiązków, brak czasu na odpoczynek i realizacji swoich pasji” – czytamy w poście inaugurującej działalność profilu. […]
Na profilu pojawiły już pierwsze komentarze odwiedzających. ” Trzymam za Was kciuki! I będę wspierać jako mama siódmoklasistki” – napisała jedna z nich. [….] „Apelujcie o zmianę podstawy programowej z polskiego: kanonu lektur, zakresu materiału. O łatwiejszy egzamin albo egzaminy wewnętrzne do szkół średnich. Trzymam kciuki” – czytamy w kolejnym komentarzu.
Profil „Zmęczeni, zreformowani 7-klasiści” można odwiedzać – TUTAJ.
Źródło: www.glos.pl
Na stronie największego bloga rodzicielskiego w Polsce: „ Dzieci są ważne – ekologia i dziecko” zamiwszczono artykuł Magdaleny Boćko-Mysiorskiej, zatytułowany „Jak uczy się mózg i dlaczego szkoła nie wspiera naturalnych procesów uczenia się?”. Jak zwykle – poniżej udostępniamy jego wybrane fragmenty oraz link do całości i innych artykułów autorki:
Foto: www.magdalenabockomysiorska.p
Magdalena Boćko-Mysiorska
Dzięki prawie dwudziestoletnim badaniom nad mózgiem wiemy już, jakie czynniki mają decydujący wpływ na jego efektywną pracę. Jako dorośli możemy więc w taki sposób zorganizować środowisko, w którym codziennie przebywają dzieci, aby było ono możliwie najbardziej optymalne dla ich zdrowego i naturalnego rozwoju.
Mimo że badacze mózgu od lat podpowiadają nam, co najkorzystniej wpływa na proces uczenia się przez dzieci i młodzież, a co zupełnie go uniemożliwia – szkoły systematycznie pomijają tę istotną wiedzę w swojej praktyce. […]
O czym mówi nam neurobiologia?
Neurobiologia (ang. neuroscience) jest jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin nauk przyrodniczych, zajmuje się badaniem funkcji, struktury i rozwoju układu nerwowego człowieka. Łączy ze sobą wiedzę z zakresu m.in.: biochemii, biologii, medycyny, biofizyki i psychologii. Nadrzędnym celem badań jest tu zrozumienie biologicznych podstaw działania mózgu i pozostałych elementów układu nerwowego. Badania neurobiologiczne wyjaśniają nam m.in. to, w jaki sposób otoczenie, w którym przebywa dziecko, i nasze podejście do niego wpływają na zmiany w strukturze jego mózgu. Oba obszary mogą oddziaływać na nie bardzo korzystne albo zupełnie destrukcyjne. […]
Oto 10 niezwykle istotnych, potwierdzonych naukowo faktów, które warto wziąć pod uwagę we współpracy z dziećmi w szkole i poza nią (podajemy jedynie tezy, których rozwinięcie znajdziecie w artykule):
1.Dzieci uczą się tego, co je interesuje
2.Dzieci uczą się wtedy, kiedy czują się pewnie i bezpiecznie
3.Mózg bardzo szybko zapamiętuje to, co nowe
4.Dzieci potrzebują wypoczynku
5.Dzieci uczą się najszybciej w naturalnym otoczeniu
6.Dzieci uczą się przez działanie
7.Mózg lubi popełniać błędy
8.Dzieci uczą się w grupie
9.Mózg potrzebuje ruchu
10.Dzieci potrzebują bezwarunkowej miłości
[…]













