
Foto: www.google.pl
Uczniowie z Zespołu Szkół Zawodowych numer 1 w Kielcach podczas zajęć praktycznych w Ośrodku Szkoleniowym BFW* we Frankfurcie n. Odrą
Przestaje już nas to dziwić, że o niektórych wydarzeniach edukacyjnych, także tych planowanych, dowiadujemy się nie ze strony MEN, a z innych mediów, które zwyczajowo powołują się wtedy na informację PAP. Z taką właśnie sytuacją mamy aktualnie do czynienia: o decyzji minister Zalewskiej o zwołaniu kongres dotyczącego szkolnictwa zawodowego poinformowała Polska Agencja Prasowa..
Oto fragmenty informacji na ten temat, zaczerpnięte z portalu oswiata.abc.com:
Pod hasłem „dobry zawód” planowany jest w marcu kongres dot. szkolnictwa zawodowego z udziałem m.in. pracodawców i samorządowców – zapowiedziała w piątek szefowa MEN Anna Zalewska.[…]
Minister wskazała, że trwają prace nad budową „nowoczesnej szkoły branżowej, nowoczesnego technikum„. „Ileś działań zostało już podjętych (…). Przepisy już dają ogromne możliwości, ale one są jeszcze niewystarczające” – oceniła.
„W marcu odbędzie się kongres zawodowy pod hasłem +dobry zawód+. Spotkamy się z powiatami, pracodawcami po to, by pokazać wszystkie przepisy, które chcemy zmienić” – powiedziała minister.
„Przypominam, że chcemy dotknąć i ustawy o finansach publicznych i ustaw podatkowych. Branże, spółki, korporacje są gotowe dołożyć się do systemu edukacji poprzez m.in. wyposażenie, ale jest problem z podatkiem od darowizny” – dodała. […]
Zalewska podała, że 22 stycznia planowane jest w Ministerstwie Rozwoju robocze spotkanie z przedstawicielami przedsiębiorstw i spółek, by „praktycznie i konkretnie porozmawiać z nimi o promocji. „Chcemy, by co najmniej 30, 40 spółek wyprodukowało spoty reklamowe, gdzie nie tylko pochwalą się tym, co robią, ale przede wszystkim – jakich zawodów potrzebują i gdzie są już w szkołach” – powiedziała szefowa MEN. […]
Cały tekst „W marcu kongres o przyszłości szkolnictwa zawodowego” – TUTAJ
Źródło: www.oswiata.abc.com.pl
*W oryginale : Berufsförderungswerk. Zobacz więcej – TUTAJ
Foto: www.google.pl
Szkoła Podstawowa nr 141im. gen. Mariusza Zaruskiego w Łodzi – aktualnie
Szkoła Podstawowa nr 141 – zgodnie z obietnicami – będzie rozbudowana. Jest projekt i pieniądze w budżecie – mówili na konferencji prasowej przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Kacprzak i przewodniczący Klubu Radnych SLD Sylwester Pawłowski.
Inwestycja zakłada budowę dodatkowego pawilonu w kształcie podkowy, ulokowanego wokół sali gimnastycznej, boczne skrzydła będą parterowe, a środek 2-piętrowy. Projekt jest gotowy, dyrektor szkoły jest na etapie pozyskiwania niezbędnych zezwoleń i może ogłaszać przetarg dla wykonawcy.
Foto: www. uml.lodz.pl
Wizualizacja projektowanej inwestycji
Budynek ma mieć powierzchnię 1250 metrów, 8 sal lekcyjnych wraz z zapleczem socjalnym.
– Cieszymy się, że ta realizacja nastąpi, bo mieszkańcy Olechowa, jednego z najbardziej rozwijających się łódzkich osiedli, czekają na nią od kilku lat. W najbliższych 5, 10 latach na Olechowie i Janowie przybędzie ok. 5 tys. mieszkańców. Dlatego musimy zabezpieczyć bazę szkolną, stąd rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 141. Cieszymy się, że znalazły się środki na tę realizację – mówił Tomasz Kacprzak.
Radni podkreślają, że rozbudowa oznacza nie tylko możliwość przyjęcia większej liczby uczniów, ale i zapewnienia im komfortowych warunków do nauki.
– Inwestycja w te szkołę to inwestycja w nowe pokolenie łodzian oraz w kadry łódzkiej edukacji. Ale nie dzieje to się przypadkowo. Kiedy w 2011 roku została odrzucona koncepcja likwidacji tej szkoły, trafił do mnie jej dyrektor. To dzięki jego staraniom i kadry pedagogicznej placówka odzyskała swoją pozycję na mapie edukacyjnej Łodzi – mówił Sylwester Pawłowski.
Budowa ma trwać 2 lata, nie zakłóci normalnej pracy szkoły.
Źródło: www.uml.lodz.pl
Od minionego wtorku niektóre media podawały radosną wiadomość, którą najlepiej oddaje tytuł, jakim ją opatrzono na stronie portalu INN:Poland :
„Najlepsza szkoła na świecie jest… pod Warszawą. Nie mają ławek, a o podręcznikach nie słyszeli”
Oto obszerny fragment tej publikacji:
Konkurs Edumission jest z założenia elitarny – do udziału w nim zaproszono jedynie 20 najlepszych szkół z całego świata. Zwyciężyła polska placówka No Bell z Konstancina-Jeziorny. Jej program – bez dzwonków, bez ławek i podręczników – zdobył serca jurorów.
Foto: edunews.pl
Jak działa szkoła bez wszystkiego, co ze szkołą się kojarzy?
– Szkoła tradycyjna jest reżimem kontrolowanej powtarzalności.Powtarza się określone lekcje, schematy postępowania i rozwiązania. Podsuwane są w podręcznikach, które są dostosowane do nieistniejącego w rzeczywistości, statystycznego, uśrednionego ucznia. Nie ma tam żadnej personalizacji i indywidualizacji. Takie lekcje prowadzą do automatyzacji – mówi w filmie zgłoszonym do Edumission jeden z nauczycieli.
Dzisiaj, dla przeciwwagi, zapraszamy do poczytania o szkole, w której nie tylko nie ma ławek, ale w której panuje wolność. I to dosłowna, bez metafor i półśrodków. To tekst amerykańskiej nauczycielki Pernille Ripp, przetłumaczony przez Wojciecha Musiała i zamieszczony w miniony poniedziałek na portalu „Juniorowo”. Oto jego fragmenty i link do całości:
Foto: : www.juniorowo.pl
Niech uczniowie siadają, gdzie chcą
Drzwi do naszej klasy, sala nr 235D, pozostają zawsze otwarte i każdy może popatrzeć, jak pracujemy. Nasza klasa niczym specjalnym się nie wyróżnia. Stoły, które lepsze dni mają już za sobą, pokryte są płachami białego papieru. Obok krzesła i duże piłki do jogi a także wypełnione ziarnami worki do siedzenia, zdecydowanie w ostatniej fazie swego żywota. Jest kilka różnej wielkości poduch oraz książki. Całe mnóstwo książek.
Ten obrazek nie zdradza czegoś, co widać dopiero po chwili obserwacji: w naszej klasie panuje wolność. Wolność wyboru miejsca do siedzenia. Wolność wyboru osoby, z którą chce się pracować. Wolność w przesuwaniu mebli, gdzie się chce. Wspólna odpowiedzialność za wspólną przestrzeń, dzięki której każdy czuje się swobodnie. Skromna sala, która – można by pomyśleć – w oczach dzieci przedstawia się mało atrakcyjnie. Ale jest nasza. I gdy co roku pytam uczniów, co by w niej zmienili, odpowiadają niezmiennie: „Jest OK, pani Ripp, Może jeszcze kilka poduszek, ale poza tym jest w porządku”.[…]
Tendencję do zmiany sposobu siedzenia uczniów w klasie dostrzegam na całym świecie. W klasach pojawiają się piłki do jogi, obrotowe czy bujane krzesła i poduchy, a tradycyjne biurka idą w odstawkę. Na Pintereście oglądam zdjęcia klas tak wyposażonych, że mogę tylko pomarzyć. A jednak zastanawiam się wtedy, czy ten wystrój idzie w parze z odpowiednim nauczaniem. Jak często nowoczesne meble towarzyszą metodyce uwzględniającej elastyczność w procesie nauczania? […]
Jednym z najważniejszych zadań dla moich uczniów jest odkrycie, jak im się uczy najlepiej. Żeby im w tym pomóc, pozwalam im dowolnie przestawiać wyposażenie klasy. W ten sposób mogą ocenić, gdzie i jak im jest najwygodniej. Nie poprawię skuteczności przyswajania wiedzy wskazując im, gdzie, jak i z kim mają siedzieć. Pozwalam im próbować, popełniać błędy i wyciągać z nich wnioski.
Zanim więc wydamy nasze mocno ograniczone fundusze na nowe wyposażenie, przyjrzyjmy się, czemu ono tak naprawdę powinno służyć. Oto kilka pytań, które mogą być pomocne.
Udostępniamy kolejny już – po poście prof. Śliwerskiego – materiał, który powstał w reakcji na ogłoszenia rankingu „Perspektyw”, gdzie trzy najlepsze łódzkie szkoły znalazły się dopiero w trzeciej dziesiątce!
Oto obszerne fragmenty postu jeszcze jednego znanego blogera – Dariusza Chętkowskiego – na co dzień nauczyciela XXI LO, które w tym roku znalazło się na 35 miejscu i spadło w porównaniu z notowaniami sprzed roku o 7 pozycji:
Łódzkie szkoły idą na dno
Po ogłoszeniu XX Rankingu Liceów Perspektywy 2018 nie wiedzieliśmy, jak reagować. W Łodzi zajęliśmy wprawdzie miejsce na podium, ale w kraju już tylko 35. W ogóle wszystkie łódzkie licea idą na dno. W pierwszej setce jest zaledwie pięć szkół. Bije nas na głowę nie tylko stolica, Kraków czy Wrocław, ale także Radom, Kielce, Swarzędz i Bielsko-Biała. I nie mówię jedynie o swoim liceum, ale o całej Łodzi. Edukacja leży. […]
Jakie miasto, takie szkolnictwo. Pieniędzy nie ma w szkołach na nic. Bieda aż piszczy. Właściwie gdyby nie szczodrość rodziców, samozaparcie nauczycieli oraz dobra wola uczniów, to wszystko by diabli wzięli. Miasto nie finansuje nic, wszelkie prośby o pieniądze traktuje jak zamach terrorystyczny. Dyrektorów obowiązuje zasada, że szkoły mają finansować się same. Jesteśmy tak przyzwyczajeni do tych absurdów, że jak pada propozycja, aby złożyć się na coś, np. na zamek w drzwiach do pokoju nauczycielskiego, to ludzie dają, bo co mają robić? Podeprzeć drzwi snopkiem czy podnieść rękę na władzę?
Prezydent miasta jak zwykle szykuje dyplomy uznania dla najlepszych szkół. Na miejscu dyrektorów kazałbym się pocałować w d… Nie wspieracie edukacji, to i nie nagradzajcie. Udawajcie, że szkół w Łodzi nie ma.
Źródło: www. chetkowski.blog.polityka.pl
Dzisiaj, we wczesnych godzinach popołudniowych, na stronie ZNP zamieszczono komunikat o decyzji władz tego związku, ogłoszonych podczas konferencji prasowej: „Zawieszamy rozmowy z ministerstwem edukacji”. Oto treść tej informacji:
Zgodnie z decyzją Prezydium ZG ZNP, Związek zawiesza udział w dalszych pracach Zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty. Wczoraj w godzinach popołudniowych poinformowaliśmy o tym minister edukacji Annę Zalewską – powiedział dziś na konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz.
Szef ZNP wyjaśnił, że Związek krytycznie ocenia dotychczasową formułę pracy Zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty przy MEN. – Prowadzony podczas spotkań Zespołu dialog był pozorowany i nie doprowadził do wspólnych ustaleń w wielu ważnych dla pracowników oświaty kwestiach – powiedział. – Anna Zalewska wykorzystuje spotkania z partnerami społecznymi do legitymizowania swoich decyzji. Nie uwzględnia zgłaszanych przez nas uwag.
– Oczekujemy, że ministerstwo przekaże nam harmonogram i proponowaną tematykę spotkań, by za chwilę nie okazało się, że bierzemy udział w Zespole, który wszystko akceptuje i na wszystkie propozycje Anny Zalewskiej się zgadza – powiedział prezes ZNP. – Jednocześnie zapraszamy pozostałe związki zawodowe działające w oświacie na spotkanie 16 stycznia poza ministerstwem edukacji, w siedzibie ZNP, podczas którego razem wypracujemy stanowisko partnerów społecznych w kluczowych sprawach dla pracowników – wynagrodzeń nauczycieli i zatrudnienia.
Wczoraj, 10 stycznia br. Zespół miał się zebrać po półrocznej przerwie. Spotkanie odwołała w ostatniej chwili Anna Zalewska tłumacząc, że tego samego dnia będzie w Sejmie na posiedzeniu połączonych komisji edukacji i samorządu ws. „monitorowania wdrażania reformy”. Minister edukacji jednak nie pojawiła się 10 stycznia na posiedzeniu komisji w Sejmie.
Prezes ZNP przypomniał, że Związek chce rozmawiać przede wszystkim o:
>podwyżkach,
>miejscach pracy dla nauczycieli zagrożonych utratą pracy w wyniku reformy edukacji.[…]
Źródło: www.znp.edu.pl
W tym samym czasie (11.01.18, godz. 17:00), na oficjalnej stronie Krajowej Sekcji Oświata i Wychowanie NSZZ „Solidarność” nadal królują… życzenia noworoczne. [ZOBACZ]
Dzisiaj proponujemy lekturę najnowszego postu z bloga prof. Bogusława Śliwerskiego, zatytułowanego „Rankingowe emocje oświatowe”. Niechaj będzie to otwarcie dyskusji o celowości organizowania takich rankingów i o stanie łódzkich szkół średnich. Poniżej zamieszczamy wybrane fragmenty tego postu, link do całości, ale także przypisy, korygujące mylnie podane tam informacje:
Foto: www.google.pl
Budynek I LO w Im. M. Kopernika w Łodzi
Rankingi były, są i będą, bo rodzice chcą wiedzieć, na której pozycji ulokowała się szkoła, do której uczęszczają ich dzieci. Emocje opadają, przynajmniej w tych województwach, w których wyniki są z roku na rok coraz gorsze. Do takich należy województwo łódzkie. Jeszcze na przełomie Stuleci Liceum Ogólnokształcące Nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Łodzi przez długi okres czasu należało do krajowej czołówki. W tym roku jest na 13 miejscu* w kraju.
Ciekawe, czy na stronie szkoły zostanie zmieniona autoprezentacja. Wbrew wynikom tegorocznego rankingu chwalą się, że: „I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika to najstarsza polska szkoła średnia w Łodzi, zaliczana od lat do grona dziesiątki najlepszych szkół w Polsce, w której współczesność splata się z tradycją. Powinni skorygować na: „I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika to najstarsza polska szkoła średnia w Łodzi, zaliczana od kilku lat do grona drugiej (?) dziesiątki najlepszych szkół w Polsce, w której współczesność splata się z tradycją.”
Kiedy jednak dyrektor łódzkiej „Jedynki” postanowił awansować i wygrał konkurs na kuratora oświaty, zaczęła się rankingowa bessa. Kuratorem jest się jednak tak długo, jak długo w rządzie jest popierające go stronnictwo polityczne. Znakomity nauczyciel i menadżer oświatowy stał się mało znaczącym kuratorem oświaty, bowiem nie zapisał na swoim koncie już żadnych sukcesów, poza – być może – finansowymi. Szkoda takich pedagogów na urzędasów. Jedynym zyskiem tej placówki z kadencji w KO było uzyskanie środków finansowych na wyremontowanie budynku i modernizację wyposażenia w pomoce dydaktyczne, ale – jak się okazuje – im jest piękniej, tym gorzej.
Żaden z kolejnych dyrektorów „Jedynki” nie odnotował już takich sukcesów. Teraz mogą tylko wzdychać, bo wprawdzie jeszcze dzierżą berło pierwszeństwa w mieście Łodzi, ale**kilka lat temu, konkurencyjna średnia szkoła ogólnokształcąca – LO Politechniki Łódzkiej. Przede wszystkim rodzice zorientowali się, że jeśli ich pociecha będzie uczyć się w średniej szkole przy Politechnice, to niemalże ma pewną przyszłość w jej murach wraz z indeksem. […]
Foto: www.men.gov.pl
XIII LO w Szczecinie zostało uznane za najlepsze liceum ogólnokształcące, a Technikum nr 7 w Zespole Szkół Elektryczno-Mechanicznych im. gen. Józefa Kustronia w Nowym Sączu – najlepsze technikum w Polsce – oto wyniki Rankingu Liceów i Techników Perspektywy 2018..[…]
W tegorocznym zestawieniu wzięto pod uwagę dane z 2195 liceów ogólnokształcących i 1744 techników, które spełniły tzw. kryterium wejścia: egzamin maturalny w maju 2017 r. zdawało w nich minimum 12 maturzystów, a wyniki średnie z języka polskiego i matematyki, zdawanych obowiązkowo, były nie niższe niż 0,75 średniej krajowej.
Zasady rankingu ustaliła kapituła złożona z przedstawicieli uczelni, dyrektorów okręgowych komisji egzaminacyjnych (OKE) i przewodniczących komitetów głównych olimpiad. Pracom Kapituły przewodniczył prof. dr hab. Jan Łaszczyk, były rektor Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie i przewodniczący Komisji do spraw Kształcenia Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.
Główne kryteria Ogólnopolskiego Rankingu Liceów 2018 to: sukcesy w olimpiadach (30%), wyniki egzaminu maturalnego z przedmiotów obowiązkowych (25%) oraz dodatkowych (45%). Po raz kolejny w tej kategorii uwzględnione zostały osiągnięcia w olimpiadach międzynarodowych.
Kryteria Ogólnopolskiego Rankingu Techników 2018 to: sukcesy szkoły w olimpiadach (20%), wyniki egzaminu maturalnego z przedmiotów obowiązkowych (20%) i dodatkowych (30%) oraz wyniki egzaminu zawodowego (30%).[…]
Źródło: www. men.gov.pl
Pierwsza dziesiątka liceów ogólnokształcących
Wczoraj, jak to najczęściej się zdarzało, czyli we wtorek, na stronie Plandaltoński.pl Robert Sowiński zamieścił kolejny podkast, w którym wraz z Anną Sowińską rozmawiają ze swym kolejnym gościem. Jest nim Maciej Winiarek – dyrektor TOCFE Polska. Tematem owej rozmowy jest problem rozwijania u uczniów myślenia krytycznego. Jak zapewne pamiętacie, „Obserwatorium Edukacji” poświęciło już temu swoją uwagę, zamieszczając 5 stycznia materiał „O Cogito21 – programie rozwijającym krytyczne myślenie uczniów”.
Jak zwykle – zamieszczamy poniżej nie tylko link do nagrania, ale także tekst Roberta Sowińskiego, w którym tak oto zachęca do wysłuchania podkastu:
www.thinkingzone.pl
W pierwszym odcinku w roku 2018 zapraszamy na spotkanie z Maciejem Winiarkiem, Prezesem Zarządu „TOC dla Edukacji Polska” Sp. z o.o. oraz dyrektorem TOCFE Polska. Maciej Winiarek zajmuje się promowaniem narzędzi, które kształtują jedną z ważniejszych kompetencji jaką jest MYŚLENIE KRYTYCZNE, a jego celem jest rozwój tej kompetencji u dzieci, młodzieży i dorosłych.
W rozmowie opowiada o tym jak funkcjonuje jego nietypowa szkoła, która nie mieści się w zwykłym budynku szkolnym, ale w przestrzeni coworkingowej, w miejscu gdzie rozwijają swoje biznesy, idee, firmy zwane sturtupami. Jeśli chcecie usłyszeć jak realizuje się wizję szkoły na miarę XXI wieku, to w tym odcinku usłyszycie nie tylko jak to można zrobić, ale jakie efekty uzyskujemy w ten sposób realizując tzw. obowiązek szkolny.
Zapraszamy do słuchania tego kolejnego nagrania, zatytułowanego „Myślenie krytyczne w szkole – rozmowa z Maciejem Winiarkiem.” – TUTAJ
Źródło: www.plandaltonski.pl












