Foto: Reto Klar [www.morgenpost.de]

 

Margret Rasfeld

 

Niezastąpione „Juniorowo” zamieściło  wczoraj kolejny, wartościowy tekst  jego twórczyni – Elżbiety Manthey , będący pokłosiem jej uczestnictwa w zeszłotygodniowym spotkaniu „Budzących Się Szkół” w Szkole No Bell. Tytuł tego artykułu wystarczy za jakąkolwiek jego reklamę: Musimy zmienić edukację! – mówi Margret Rasfeld”. Poniżej – obszerne jego fragmenty:

 

 […] Oto, o czym mówiła Margret Rasfeld* na konferencji „Od kultury nauczania do kultury uczenia się. Uczniowie twórcami materiałów dydaktycznych”:

 

 

Dlaczego powinniśmy zmienić edukację?

 

Najważniejszy powód, dla którego nie tylko powinniśmy, ale musimy zmienić edukację, wykracza znacznie poza mury szkoły. Doprowadziliśmy świat na skraj poważnych kryzysów: ekologicznego, społecznego i tożsamości – mowiła Margret Rasfeld. Ziemia staje się coraz bardziej wyeksploatowana, pogłębiają się dysproporcje ekonomiczne pomiędzy ludźmi, dobrobyt staje się niedoścignioną obsesją – wciąż tylko praca, praca, praca, nawet nie ma czasu na satysfakcję z jej efektów. Szybciej, więcej, dalej, wyżej i nigdy dość – oto model współczesnego życia w kulturze zachodniej, który niszczy dobre relacje społeczne oraz negatywnie wpływa na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne.[…]

 

Jak wygląda edukacja dziś? Margret Rasfeld obrazowo przedstawiła to w trzech punktach, które nazwała paradoksami strukturalnymi edukacji. Mamy więc:

 

>pokawałkowaną wiedzę zamiast zintegrowanej i umieszczonej w kontekście,

>posłuszeństwo, ocenianie, kontrolę zamiast odpowiedzialności i partycypacji,

>pozorowaną naukę, kulturę kart pracy zamiast sensu i znaczenia nauki.

 

Podczas kiedy świat w swoim rozwoju popędził do przodu, szkolne klasy i to, co się w nich dzieje niewiele się zmieniło. To prawda – przestaliśmy bić dzieci w szkołach, karać je fizycznie, ale wiedzę wciąż podaje – tak samo jak sto lat temu – nauczyciel stojący z przodu klasy i przemawiający do uczniów.

 

 

Czego dzieci powinny uczyć się w szkole?

 

Większość dorosłych dziś nie byłaby w stanie rozwiązać zadania matematycznego z poziomu drugiej klasy szkoły średniej. Tracimy około 95% wiedzy, której nie używamy. Są jednak pewne kompetencje bazowe, których nie zapominamy, pozostają w nas, jak umiejętność jazdy na rowerze. I to właśnie te kompetencje są najważniejsze w dzisiejszej edukacji, bo to one dadzą szansę dzisiejszym dzieciom poradzić sobie w dorosłym życiu. Jakie to kompetencje? Margret Rasfeld wymieniła następujące:

 

Czytaj dalej »



 

W dniach 13 i 14 kwietnia, w Wojewódzkim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w Zgierzu odbyła się Międzynarodowa Konferencja „Od nauczania do uczenia się – daltońskie inspiracje”. Twórcami programu           i współorganizatorami tego wydarzenia, obok gospodarza obiektu – WODN Zgierz, a imiennie jego dyrektorki – pani Anny Cain, która była pomysłodawczynią tej konferencji i której zaangażowanie sprawiło, iż całe to przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem, byli Anna i Robert Sowińscy –  dobrze nam znani promotorzy idei i praktyki Planu Daltońskiego w Polsce, choćby ze strony Plandaltonski.pl i zamieszczanych tam podkastów.

 

 

 

Prawo do przymiotnika „międzynarodowa” w nazwie tej konferencji dało aktywne uczestnictwo w niej dwojga Holendrów – ekspertów tego sposobu pracy z dzieckiem: Hansa Wenke*–  i jego córki – Annemarie Wenke*.

 

 

 

W konferencji, której bogaty program  ułożono w ten sposób, że piątek był dniem wykładowym, zaś sobota – warsztatowym, uczestniczyło ok. 170  osób. (Szczegółowy  program Konferencji)

 

 

Oto fotoreportaż z przebiegu  Konferencji

 

Piątek, 13 kwietnia, Dzień Pierwszy – wykłady

 

 

Hans Wenke:  „Dziecko może więcej niż nam się wydaje”  – to tytuł wykładu inauguracyjnego konferencję. 

 

 

 

Podpis pod tym zdjęciem jednej z uczestniczek: ”Charyzmatyczny Hans Wenke inspiruje i włącza w swój wykład publiczność. Szacunek, zaufanie i słuchanie dzieci – takie przesłanie na początku spotkania”.

 

 

Czytaj dalej »



Dzięki portalowi EDUNEWS.PL dotarliśmy do strony  <ciekaweliczby.pl>, na której zamieszczono warty zapoznania się z nim artykuł, zatytułowany Ponad 5 tys. gimnazjów zostało zlikwidowanych w wyniku reformy edukacji”. Poza „twardymi danymi” statystycznymi zapowiedzianego w tytule skutku „pisowskiej” reformy edukacji, dostarcza on także informacji o jeszcze jednym zjawisku, jaki temu towarzyszy: o znaczącym wzroście szkół niepublicznych. Oto fragmenty tej publikacji:

 

 

W wyniku reformy edukacji w Polsce do tej pory zlikwidowano 5181 publicznych gimnazjów, najwięcej w województwie małopolskim (94%) i śląskim (87%). Liczba uczniów w prywatnych podstawówkach zwiększyła się o 48% – tak wynika z wyliczeń serwisu ciekaweliczby.pl

 

 

 […] Jak wynika z wyliczeń ciekaweliczby.pl na podstawie danych udostępnionych przez MEN w trybie dostępu do informacji publicznej, w wyniku reformy zlikwidowanych zostało już 5181 publicznych gimnazjów z 6571, które funkcjonowały w poprzednim roku szkolnym.

 

Likwidacji gimnazjów towarzyszył tylko 6-procentowy wzrost liczby publicznych szkół podstawowych, podczas gdy liczba prywatnych podstawówek zwiększyła się w tym samym czasie o 20%.

 

W wyniku reformy znacząco zwiększyła się liczba uczniów przypadająca na 1 publiczną szkołę podstawową – wzrost ze 181 do 254 uczniów.

 

Liczba uczniów w  prywatnych szkołach podstawowych zwiększyła się o 48%.

 

W wyniku zamieszania związanego z reformą edukacji, w wielu przepełnionych szkołach dzieci mają zajęcia w różnych, odległych budynkach lub na dwie zmiany. Z tego powodu część rodziców zdecydowała się przenieść dzieci do prywatnych szkół podstawowych, o czym świadczy prawie 50-procentowy wzrost liczby dzieci w tych szkołach” – mówi Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl

 

 

Najwięcej publicznych gimnazjów zlikwidowano dotąd w województwie małopolskim – 94% tych szkół  funkcjonujących przed reformą, śląskim – 87% i wielkopolskim – 84%.

 

Największy procentowy wzrost liczby nowych prywatnych szkół podstawowych nastąpił w województwach: świętokrzyskim (36%), pomorskim (29%) i podlaskim (28%).

 

 

Czytaj dalej »



Ze wszystkich tematów minionego tygodnia, zauważonych i niezauważonych przez „Obserwatorium Edukacji”, wybrałem do skomentowania te jeden. Będzie  o tym, co zostało wczoraj przedstawione Czytelnikom OE bez komentarza, czyli o raporcie opublikowanym na stronie Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji (ORPdE), zatytułowanym „Decyzje edukacyjne i zawodowe uczniów łódzkich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.

 

Przyznam, że ośmieliłem się podjąć ten problem po przeczytaniu postu prof. Śliwerskiego, który w czwartek,12 kwietnia, zamieścił na swym blogu tekst, zatytułowany Żenujący brak podstawowej wiedzy metodologicznej doktora habilitowanego i afirmatorów jego ignorancji” *. Wiem, wiem: nie jestem profesorem pedagogiki (co prawda specjalizującym się w teorii wychowania), a autorka owego raportu –  Dorota Cierniak-Dymarczyk – nie jest doktorem habilitowanym. To jednak nie usprawiedliwia, abym – mając świadomość, określę to łagodnie, uchybień metodologicznych, które nie upoważniają autorów cytowanych badań do formułowania ogólnych wniosków – udawał, że nic się nie stało.

 

A ta moja świadomość ma swą genezę w fakcie, że jeszcze podczas studiów pedagogicznych przeszedłem solidny kurs metodologii badań społecznych w ramach zajęć, prowadzonych przez  Izę Muchnicką-Diakow – absolwentkę znanej i cenionej łódzkiej szkoły socjologicznej, będącą już wówczas pracownicą Zakłady Pedagogiki Społecznej w Instytucie Pedagogiki i Psychologii UŁ. Ale moja wiedza w obszarze metodologii badań społecznych ugruntowała się przede wszystkim dzięki temu, że podczas mojej ośmioletniej pracy w tymże Zakładzie (od 1981 roku – katedrze), przez kilka lat  asystowałem pani doc. dr hab. Irenie Lepalczyk – następczyni prof. Aleksandra Kamińskiego na stanowisku kierownika tego Zakładu –  w prowadzonych przez nią seminariach magisterskich.

 

I dzięki temu nikt mi nie wmówi, że badania prowadzone metodą, którą prof. Kamiński nazywał sondażem diagnostycznym, realizowane techniką ankiety anonimowej, przeprowadzonej w sposób – jak to opisano we wstępie do przytoczonego wczoraj raportu z owych badań – upoważnia do nadania mu tytuł: Decyzje edukacyjne i zawodowe uczniów łódzkich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych”.

 

 

Czytaj dalej »



Na stronie serwisu Interia FAKTY, powołując się na PAP,  zamieszczono w środę tekst, zatytułowany: Ważna decyzja MEN. „W szkole pojawia się wolontariat nauczycieli”. Dotyczy on przebiegu posiedzenia połączonych komisji sejmowych: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, podczas którego, na wniosek ZNP, posłowie wysłuchali informacji MEN w sprawie sposobu oraz stanu przydzielania nauczycielom zajęć z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej, a także w sprawie skali nieprawidłowości w zakresie czasu pracy nauczycieli prowadzących pozaspecjalistyczne zajęcia w bieżącym roku szkolnym”.

 

 

Oto wybrane fragmenty tego materiału prasowego:

 

Foto: /www.google.pl

Krzysztof Baszczyński

 

 

[…] Obecny na posiedzeniu komisji wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński powiedział, że niektóre samorządy i niektóre szkoły zlecają nauczycielom w ramach tzw. godzin statutowych (które zastąpiły „godziny karciane”) nieodpłatną realizację zajęć z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej. „Otrzymujemy sygnały z placówek, że te zajęcia, gdzie wprost jest napisane, nie mogą być zajęciami statutowymi, stają się zajęciami statutowymi. W szkole pojawia się coś, co do tej pory nie istniało, czyli wolontariat nauczycieli – powiedział. […]

 

 

Baszczyński podkreślił, że nauczyciele nie są przeciwko zajęciom z pomocy psychologiczno-pedagogicznej, ale w takim razie powinny się one znaleźć w arkuszu organizacyjnym, a nauczyciele powinni otrzymywać za nie wynagrodzenie.

 

Foto: www.ghoogle.pl

Marzena Machalek

 

W odpowiedzi [wiceminister Marzena] Machałek przypomniała, że zgodnie z przepisami Karty Nauczyciela, w ramach tygodniowego wymiaru czasu pracy poza obowiązkowymi godzinami „nauczyciel realizuje inne zajęcia i czynności wynikające z zadań statutowych szkoły, w tym zajęcia opiekuńcze i wychowawcze uwzględniające potrzeby i zainteresowania uczniów„, z którymi – jak mówiła – pomoc psychologiczno-pedagogiczna jest często mylona.

 

Wiceszefowa MEN podkreśliła, że w ramach tego czasu nauczyciel „nie może jednak prowadzić zajęć z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz zajęć opieki świetlicowej”.Zajęcia z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej powinny być realizowane przez nauczyciela w ramach tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin nauczyciela bądź godzin ponadwymiarowych” – powiedziała. […]

 

Cała informacja „Ważna decyzja MEN. ‘W szkole pojawia się wolontariat nauczycieli’”   –    TUTAJ

 

 

Źródło: www. fakty.interia.pl

 

UWAGA: Podkreślenia i pogrubienia fragmentów tekstu – redakcja OE

 



W nawiązaniu do felietonu nr 209 „Komu służą targi. Czy z tych powodów warto je organizować?”, a zwłaszcza do postawionej tam pierwszej tezy: „Targi edukacyjne nie są do niczego potrzebne szkołom. Z nieoficjalnych źródeł w WE UMŁ wiem, że prowadzono tam badania sondażowe, w których pytano pierwszoklasistów z jakich źródeł czerpali wiedzę, która zadecydowała o wyborze tej, a nie innej szkoły ponadgimnazjalnej. Okazało się, że na pierwszym miejscu znaleźli się koledzy, na drugim – internet, a na jednym z końcowych – targi edukacyjne!”, jako  ilustrację badań, prowadzonych przez działające w strukturze ŁCDNiKP Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji, proponujemy lekturę  najnowszego opublikowanego tam raportu, zatytułowanego „Decyzje edukacyjne i zawodowe uczniów łódzkich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych”, autorstwa Doroty Cierniak-Dymarczyk. Oto jego fragmenty:

 

 

 

 

 

DECYZJE EDUKACYJNE I ZAWODOWE

UCZNIÓW ŁÓDZKICH SZKÓŁ GIMNAZJALNYCH I PONADGIMNAZJALNYCH

 

 

1.OPIS BADANIA

 

W raporcie zostały przedstawione wyniki badania, które dotyczyło poznania planów edukacyjnych i zawodowych, motywacji towarzyszących tym wyborom oraz wiedzy na temat rynku pracy młodzieży łódzkich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Dane były gromadzone na przestrzeni dwóch lat szkolnych, 2015/2016 oraz 2016/2017 podczas cyklicznych spotkań przedstawicieli Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji z młodzieżą*, których celem jest zapoznawanie uczących się ze specyfiką łódzkiego regionalnego rynku pracy, a co za tym idzie wspieranie w decyzjach dotyczących kolejnych kroków na ścieżce edukacyjnej, czy zawodowej.

 

Ankietę realizowano także w trakcie dwóch kolejnych edycji Łódzkich Targów Edukacyjnych, które odbyły się w okresie trwania badania. Badanie miało charakter ilościowy i realizowane było przy użyciu kwestionariusza ankiety w wersji papierowej (PAPI). Respondenci proszeni byli o udzielenie odpowiedzi na pięć pytań, w większości zamkniętych, z kafeteriami odpowiedzi.

 

Z zebranego zbioru ankiet analizie poddano 655 kwestionariuszy (N=655). W badanej zbiorowości przeważała młodzież uczęszczająca do liceów i techników. Ich udział w badaniu jest zbliżony i wynosi odpowiednio 36% (liceum ogólnokształcące) i 34% (technikum). Uczniowie gimnazjum stanowili ponad jedną czwartą (27,9%) uczestników badania. Najmniej licznie reprezentowana była młodzież z zasadniczych szkół zawodowych (1,5%). Z tego powodu ich wypowiedzi zostały wzięte pod uwagę w analizach dotyczących całej badanej zbiorowości, natomiast pominięte w tych, które prowadzone były według typów szkół.

 

Zbiór respondentów stanowili uczący się głównie w klasach trzecich szkół ponadgimnazjalnych (przedostatnia klasa technikum, ostatnia klasa liceum)1 i gimnazjalnych2 (ostatnia klasa). Niewielki odsetek stanowili uczący się w klasach czwartych technikum. […]

 

 

2.STRESZCZENIE WYNIKÓW BADANIA

 

 

Czytaj dalej »



Wczoraj, w Konstancinie-Jeziornej, środowisko „Budzących  Się Szkół”  po raz kolejny spotkało się na Konferencji, która tym razem została zatytułowanaOd kultury nauczania do kultury uczenia się. Uczniowie twórcami materiałów dydaktycznych”. Konferencja przebiegła w dwu formułach: jej pierwsza część – plenarna –  odbyła się w Domu Kultury „Hugonówka”, a druga , warsztatowa – po obiedzie –  w siedzibie Szkoły No Bell.

 

 

Wykłady, prezentacje, debaty, dyskusje, warsztaty.Jest nas coraz więcej” – tak podpisała to zdjęcie dr Marzena Żylińska na swym profilu na fb..

 

 

 

Debata panelowa: Jak tworzyć alternatywę dla pruskiego modelu edukacji? Prowadzenie debaty- dr Marzena Żylińska. Na zdjęciu, od prawej: Marzena Żylińska, Bożena Będzińska-Wosik, Iza Gorczyca, Luiza Kalinowska – Skutnik, Wiesława  Mitulska i Margret Rasfeld .

 

 

Czytaj dalej »



Tym razem anteny naszego „Obserwatorium Edukacji” wychwyciły tekst, zamieszczony wczoraj na portalu EDUNEWS.PL pod zakładką „Wywiady”, opatrzony, zamiast nazwiskiem autora, skrótem: Op. Red. i podpisany „Źródło: Uniwersytet SWPS”.

 

Jednak, choć można ten wywiad potraktować jako kryptopromocję nowego kierunku studiów, uznaliśmy, że nie mamy nic przeciw takiej promocji, a jego treści znakomicie współgrają z głównym nurtem publikowanych przez nas tekstów. I dlatego zamieszczamy poniżej fragmenty tego, zatytułowanego „Skąd się biorą innowacje?”, materiału:

 

 

Nie uczymy dzieci i młodzieży współpracy i stawiania pytań problemom. Nie pokazujemy im, że warto ryzykować. W zamian zaszczepiamy w nich dużo zwątpienia, lęku przed publicznym ośmieszeniem oraz schematów myślenia i działania. Na późniejszym etapie tworzymy sztuczny i nieprawdziwy podział na odtwórczych, przeładowanych niepraktyczną wiedzą humanistów i obdarzonych zmysłem kombinacji, innowacyjnych ścisłowców-inżynierów. To nie sprzyja tworzeniu innowacyjnego społeczeństwa oraz innowacyjnych produktów i usług tłumaczy dr Karolina Charewicz-Jakubowska ze School of Ideas, z którą Uniwersytet SWPS rozmawiał o grzechach głównych systemu edukacji, tworzeniu oryginalnych rozwiązań i kształceniu innowatorów.

 

 

U SWPOS: Innowacja, innowacyjność – to ostatnio słowa odmieniane przez wszystkie przypadki. czym właściwie jest innowacyjność?

 

Karolina Charewicz-Jakubowska: Mówiąc krótko: innowacyjność to zmiana prowadząca do nowej jakości, nowej relacji czy nowego sposobu działania lub rozwiązania. A mówiąc jeszcze zwięźlej i osadzając sprawę w realiach rynkowych: zmiana, w efekcie której powstaje nowa usługa lub nowy produkt. Posłużę się przykładem: do istniejącego już zestawu klocków wprowadzamy nieoczekiwane elementy. W rezultacie powstaje inny zestaw klocków, który lepiej odpowiada aktualnym potrzebom użytkowników, otwiera nowe możliwości przed budowniczymi i jednocześnie wpływa na pozostałe zestawy klocków.

 

 

Czytaj dalej »



10 kwietnia

Ogólnopolska manifestacja pracowników oświaty

 

Związek podjął decyzję o zorganizowaniu 21 kwietnia br. o godzinie 12.00 ogólnopolskiej manifestacji pracowników oświaty. Odbędzie się ona w Warszawie przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej przy al. Szucha poinformował dziś na konferencji prasowej (10.04) prezes ZNP, Sławomir Broniarz.Nie jest to manifestacja „warszawska”, ale wszystkich nauczycieli z całego kraju. Wiem, że Anny Zalewskiej prawdopodobnie nie będzie tego dnia w budynku resortu edukacji, ale Anna Zalewska nie spotyka się z nami nawet wtedy, gdy jest w Warszawie – dodał.

 

MAMY DOŚĆ!

 

NISKICH ZAROBKÓW

ZŁEGO MINISTRA EDUKACJI

ZMIAN BEZ NASZEJ AKCEPTACJI

NISZCZENIA STATUSU ZAWODOWEGO

 

 

Źródło: www. znp.edu.pl

 

 

 

 

11 kwietnia

 

KOMUNIKAT Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” z obrad Prezydium Rady KSOiW 10 kwietnia 2018 r.

 

Prezydium KSOiW omówiło plan działań Związku w sprawie realizacji postulatów NSZZ „Solidarność” kierowanych do Rządu RP. Nasz Związek wezwał Rząd RP do konstruktywnego dialogu ze stroną związkową. W przypadku braku satysfakcjonujących efektów negocjacji w terminie do 30 kwietnia 2018 r. nasz Związek podejmie akcję protestacyjną.

 

NSZZ „Solidarność” domaga się znaczącego wzrostu płac w oświacie oraz powiązania systemu wynagradzania nauczycieli zatrudnionych we wszystkich typach szkół  i placówek z przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.

 

Ponadto nasz Związek postuluje wzrost nakładów budżetowych na oświatę, poprawę systemu wynagradzania pracowników administracji i obsługi szkół i podwyższenie wynagrodzeń pracowników nadzoru pedagogicznego zatrudnionych w kuratoriach oświaty.

 

Wprowadzenie niekorzystnych zmian ustawowych (m.in. dotyczących awansu zawodowego i oceny pracy nauczycieli),  brak postępów w rozmowach w sprawie podwyżek płac i nowego systemu wynagradzania nauczycieli powoduje niezadowolenie członków NSZZ „Solidarność”. Prezydium KSOiW opracowało harmonogram ewentualnych działań protestacyjnych.[..]

 

Rzecznik prasowy KSOiW NSZZ „S”

Wojciech Jaranowski

 

 

Źródło: www.solidarnosc.org.pl/oswiata/

 

 

 

 



 

Dzisiaj nietypowo – nie zaproponujemy kolejnego tekstu, wynalezionego „w sieci”, wartego zapoznania się z nim, a zareklamujemy inicjatywę Fundacji Edukacja dla Przyszłości. Dotyczy ona zbiórki pieniędzy, potrzebnych na przetłumaczenie na język polski ogromnego zasobu materiałów Khan Academ , z powodu bariery językowej niedostępnych dla znacznej części polskich uczniów. W efekcie znacząco powiększą się zasoby Khan Academy Po Polsku.

 

Poniżej przytaczamy fragment apelu, zamieszczonego na stronie Fundacji:

 

[…] W 2003 roku Salman Khan siedząc przed własnym komputerem i tabletem w T-shircie za 6 dolarów i spodniach dresowych, udzielał korepetycji online z matematyki swojej kuzynce Nadii. Nie wiedział wtedy jeszcze, że już za parę lat jego pomysł da początek wielkiej zmianie w edukacji. Korepetycje online ewoluowały w nagrania, których obecnie w bibliotece Akademii jest już ponad 9 tysięcy i mają setki milionów odsłon. Miesięcznie Akademia pomaga w nauce milionom uczniów i studentów na całym świecie, realnie poprawiając ich wyniki, umiejętności i oceny. Nawet Bill Gates wraz ze swoimi dziećmi korzystał z nagrań, pracując nad zadaniami z matematyki. Poza najwyższą jakością, materiały Akademii mają jeszcze jedną ogromną zaletę – są zupełnie darmowe. A umożliwiają naukę osobom w każdym wieku, w swoim indywidualnym tempie, bez stresu i presji, nie odbierając radości z nauki i możliwości odkrywania nieznanego.

 

 

Chcemy tę samą szansę dać również dzieciom i młodzieży w Polsce, by edukacja stała się przygodą, a nie jedynie obowiązkiem, by rozwijała pasje i zainteresowania, a nie frustrację i demotywację, by uczyła współpracy, a nie rywalizacji za wszelką cenę. Dlatego od kilku lat tłumaczymy nagrania z Akademii Khana. Teraz jednak potrzebujemy Twojej pomocy, by móc dalej to robić. Chcemy zebrać 25 000 zł, by przetłumaczyć i zdubbingować kolejne materiały na język polski.

 

Dlatego prosimy Cię o wsparcie i przekazanie darowizny na ten cel. Wspólnie możemy pomóc naszym dzieciom w zdobywaniu wiedzy, przywrócić im entuzjazm uczenia się i stworzyć zupełnie nową szkołę i zupełnie nowy świat, bo edukacja jest początkiem wielkich zmian.

 

 

Cały tekst „Akcja TakToSobieTlumacz”, w tym informacje potrzebne do dokonania darowizny  –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.edukacjaprzyszlosci.pl