Foto:Piotr Mecik [www.gratka.pl]

 

Jedna z lekcji, które nie wymagają wysiłku umysłowego…

 

Bardzo pouczającą (o tym, jak w MEN widzą współczesną metodykę uczenia się) wykładnię regulacji, zawartych w nowym rozporządzeniu w sprawie bhp w szkołach. dała – widać, że ostatnio dyżurna od prezentowania stanowiska kierownictwa resortu – Justyna Sadlak z biura prasowego MEN. Przeczytaliśmy o tym na stronie portalu oswiata.abc.com.

 

Oto fragmenty tego tekstu i link do źródła:

 

[…] Zmiany dotyczące układania harmonogramu zajęć wprowadzi nowe rozporządzenie ws. bhp w szkołach. MEN, które przygotowało projekt noweli w tej sprawie, chce, by uczeń po sześciu lekcjach nie miał już zajęć wymagających wzmożonego wysiłku umysłowego. […]

 

Literalne rozumienie przepisu wskazywałoby, że – gdy wyeliminujemy lekcje wymagające wysiłku umysłowego – dyrektorowi szkoły do rozplanowania na popołudnie zostanie jedynie wf, religia i przedmioty artystyczne.

 

Resortowi edukacji chodzi przede wszystkim o przedmioty ścisłe, bo pojawiają się w nich wzory, reguły, twierdzenia i algorytmy. Trudniejsza do rozstrzygnięcia jest kwestia przedmiotów humanistycznych. Jak wyjaśnia MEN, zależy to od metod pracy nauczyciela.

 

Polski na siódmej godzinie

 

Matematyka, chemia, fizyka niezaprzeczalnie wymagają intensywnego wysiłku umysłowegopodkreśla Justyna Sadlak z biura prasowego MENW przypadku przedmiotów humanistycznych nauczyciel może zastosować szerszy wachlarz metod i narzędzi, które doprowadzą do skutecznego opanowania przez ucznia nowych treści. Stąd wydaje się, że interpretacja o dopuszczalności prowadzenia lekcji z przedmiotów humanistycznych po 6 godzinie lekcyjnej mogłaby być uzasadniona – tłumaczy. […]

 

Cały tekst „Polski i historia także po południu”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.oswiata.abc.com.pl



Foto: www.wiadomosci.onet.pl

 

Piotr Duda i Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej po spotkaniu w siedzibie ZK NSZZ „Solidarność” w dniu 7 sierpnia 2018 r.

 

Jak dotąd (godz. 22:00) żadna ze spotykających się stron, t. zn. ani Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, ani Rada Krajowa NSZZ „Solidarność” nie zamieścia oficjalnego komunikatu o przebiegu dzisiekszych rozmów.

 

Jedynym źródłem informacji (nie licząc materiałów w programach informacyjnych stacji TV i radiowych) jest ONET, gdzie zamieszczono materiał zatytułowany „Premier spotkał się z NSZZ ‚Solidarność’. Rząd pochyli się nad problemami pracowników sfery budżetowej” Oto jego wybrane fragmenty:

 

[…] Mateusz Morawiecki spotkał się dziś z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność”. Rozmowa trwała pięć godzin i dotyczyła m.in. kwestii wynagrodzeń w sferze budżetowej. – Pokazujemy, że to co mówimy, to robimy. W ślad za naszymi słowami idą czyny – zapewniał premier na wspólnej konferencji prasowej z przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Piotrem Dudą. […]

 

Mieliśmy możliwość przedyskutowania wielu aspektów życia społecznego i życia gospodarczego.(…) Podkreśliłem podczas naszego spotkania, że bardzo zależy mi na tym, żeby wykonać to, do czego rząd Prawa i Sprawiedliwości się zobowiązał, czyli budowa silnego sprawnego, solidarnego, sprawiedliwego i spójnego państwa. Państwa które będzie przyjazne dla ludzi, obywateli, pracowników, (…) w szczególności świata pracowniczego, reprezentowanego oczywiście m.in. przez związku zawodowepowiedział szef rządu.[…]

 

Będziemy starali się w miarę naszych możliwości prowadzić zrównoważony model wzrostu terytorialnie oraz między różnymi obszarami życia społecznego. To jest nasze zobowiązanie. Żeby siła Polski opierała się wiele filarów – dodał. – Wierzę, że w trudnych rozmowach przybliżamy się do wielkiego celu, jakim jest silna i bardziej sprawiedliwa Polska- zakończył Morawiecki.

 

Ograniczę się do podziękowań – powiedział z kolei przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. – Chciałbym podziękować za to, że mogliśmy się spotkać, że poświęcił pan tyle czasu Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” – powiedział Duda i wyznał, że rozmowy dotyczyły m.in. pensji minimalnej oraz wynagrodzeń sfery budżetowej. – Dzisiaj czekamy, aż pan premier usiądzie z ministrami i przedstawi wnioski z naszego spotkania – podkreślił. Przewodniczący Solidarności przypomniał także, że za czasów rządu PO-PSL wiele spraw nie było naprawianych czy też nowelizowanych.[…]

 

 

Cała informacja „Premier spotkał się z NSZZ ‚Solidarność’. Rząd pochyli się nad problemami pracowników sfery budżetowej”   –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.://wiadomosci.onet.pl



W niedzielę 5 sierpnia, na oficjaknej stronie KSOiW NSZZ „Solidarność”, zamieszczono ważny komunikat, zatytułowany „We wtorek nadzwyczajne spotkanie Komisji Krajowej z premierem Mateuszem Morawieckim.” Oto jego pełna treść:

 

„Nie możemy nie dostrzegać problemów pracowników budżetówki, które narastają. Zależy nam na odmrożeniu wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej i odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych

 

„Żądamy tego. W razie odmowy będziemy przygotowywać się do akcji protestacyjnej. Chcemy wesprzeć nie tylko urzędników, ale też m.in. nauczycieli, którzy chcą w kolejnych tych zaplanowanych przez rząd, pracowników niemedycznych w ochronie zdrowia oraz cywilnych w policji i wojsku. Po to jest Solidarność!”

 

Piotr Duda podkreślił, że „Solidarność” będzie domagała się odwołania obecnej minister edukacji. – W imieniu związku zawodowego „Solidarność” sekretariat oświaty i wychowania wydał jednoznaczne stanowisko, które jest dla nas wiążące. Jesteśmy za odwołaniem minister Anny Zalewskiej.

 

Solidarność żąda m.in. znaczących podwyżek w państwowej sferze budżetowej, płacy minimalnej oraz odmrożenia kwoty bazowej naliczania zakładowego funduszu socjalnego. Przewodniczący informował również, że dalsze działania związku – w tym ewentualne protesty – uzależnione są od wyników rozmów z premierem rządu.

Nadzwyczajne spotkanie Komisji Krajowej NSZZ “Solidarność”z premierem Mateuszem Morawieckim odbędzie się w najbliższy wtorek, tj. 7 sierpnia w gdańskiej siedzibie Związku […] i rozpocznie się o godz. 14.30.

 

 

Źródło: www.solidarnosc.org.pl/oswiata/

 

 

UWAGA: pogrubienia fragmentów tekstu – redakcja OE

 

 

Niezwłocznie po opublikowaniu komunikatu o przebiegu tych rozmów zamieścimy go na naszej stronie [WK]



 

W miniony piątek portal firmy Wolters Kluwer zamieścił obszerną informację, zawierającą odpowiedź MEN na petycję Moniki Mamulskiej „Pozwólcie wszystkim dzieciom uczyć się na terenie szkoły”, W imieniu ministerstwa wypowiedziła się Justyna Sadlak z Biura Prasowego MEN.

 

Oto wybrane fragmenty tego tekstu i link do całości:

 

[…] „MEN nikogo nie wyklucza, nie segreguje. Edukacja włączająca to priorytet działań Ministerstwa Edukacji Narodowej” – podkreśliła Justyna Sadlak z Biura Prasowego MEN w przesłanym po konferencji PAP komentarzu. „Niepełnosprawność nie jest wskazaniem do kierowania ucznia na indywidualne nauczanie. Uczeń z niepełnosprawnością ma się uczyć w szkole ze swoimi rówieśnikami, a nie tak jak dotychczas w odrębnym, wyizolowanym pomieszczeniu w szkole! Szkoła ma to zapewnić. To obowiązek dyrektora. Co jest istotne, rodzice mają wpływ na ustalenie procesu edukacyjnego swojego dziecka. Gwarantujemy im to prawem” – czytamy w komentarzu.

 

Czytaj dalej »



Drugi tydzień afrykańskich upałów… Nasze organizmy, w setkach lat genetycznie utrwalanej adaptacji do warunków jakie dyktuje środowisko, potrafią funkcjonować w klimacie, który nauczyliśmy się nazywać „klimatem umiarkowanym”. Ale – jak widać i czuć – nic nie jest dane raz na zawsze…

 

Jedyny pożytek jaki z takiego stanu rzeczy może być (ale to także nie jest pewne), to przekonanie dotąd nieprzekonanych, że proces ocieplania klimatu naszej planety jest faktem empirycznie sprawdzalnym i że postępuje.

 

Zakładam, że Szanowni Czytelnicy nie poczują się zawiedzeni dzisiejszym „short programem”, i że zrozumieją starszego pana wykończonego upałem…

 

Ale żeby nie było „pustego przebiegu” – skomentuję „felietonowo” jeden temat, który nie daje mi spokoju od kiedy dotarła do mnie ta informacja. A rzecz dotyczy komunikatu MEN o przedłużeniu do 20 sierpnia (pierwotny termin upłynął 31 lipca) naboru do trzeciej kadencji Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej.

 

Pierwsze o czym muszę napisać, co zasygnalizowałem już w we wprowadzeniu do materiału, zamieszczonego na stronie OE 31 lipca, to optymizm, jaki mnie ogarnął, gdy pomyślałem sobie, że nie jest tak źle, jak niektórzy myślą, ze świadomością t.zw. „współczesnej młodzieży” o otaczającej ich rzeczywistości. Mam – wiem, nie poparte empirycznie – takie przekonanie, że to po prostu spadło zainteresowanie wśród uczniów naszych szkół uczestniczeniem w tym „teatrzyku” rzekomych konsultacji społecznych. Kolejne roczniki uczniów, zwłaszcza tych trochę starszych i zainteresowa- nych działalnością pisowskiego rządu (w tym ministerstwa edukacji) już wiedzą, iż na nic się zdały liczne postulaty uczestników tego gremium w jego pierwszej i drugiej kadencji. Okazuje się, iż niewielu daje się nabrać na taką obietnicę – cytuję z informacji MEN z 2016 roku:

 

Rada ma charakter konsultacyjny. Zadaniem Rady Dzieci i Młodzieży RP przy MEN jest wyrażanie opinii, w tym przedstawianie propozycji w kwestiach dotyczących dzieci i młodzieży, a także tych związanych z planowanymi zmianami.

 

Wtedy reforma edukacji była jeszcze w fazie projektu. I co?: I nic!  Zobacz: „Reforma edukacji. Uczniowie, których min. Zalewska powołała do specjalnej rady, apelują do prezydenta o… weto jej reformy”.  [TUTAJ]

 

I jeszcze muszę (bo inaczej się uduszę) obśmiać ten fragment ministerialnej informacji:

 

W związku z licznymi prośbami ze strony uczniów i rodziców…”

 

Wyobrażacie sobie tych zaangażowanie w wolontariat, w działalność społeczną oraz życie społeczności lokalnych i życie publiczne, tych  laureatów olimpiad i konkursów, zdobywców stypendiów Premiera – w roli maminsynków, w których imieniu mama lub tata (a może oboje) telefonują lub mejlują do Pani Minister, aby ta przesunęła termin naboru, bo… No właśnie, bo co? Bo ich „cudowne dziecko” jest na Seszelach, bo ma depresję, a może się zakochało i nie zdąży zgłosić się do 31 lipca?

 

Nie spodziewałem się, nawet po redaktorach tekstów na oficjalną stronę MEN, aż takiego braku elementarnej przyzwoitości (nie mówiąc o rozsądku!) wobec odbiorców tego medium.

 

Strach pomyśleć czym zakończy się tak prowadzona rekrutacja do trzeciej kadencji RDiM, kto w wyniku ostatecznej selekcji ministerialnej tam zasiądzie i  jak będzie przejawiała się aktywność tego „Towarzystwa Cyklicznych Spotkań w Stolicy”. Bo nie spodziewam się, że zasiądą tam sami Wallenrodowie…!

 

Włodzisław Kuzitowicz



 

Poprzedni esej twórcy strony (i drukowanego pisma) „Wokół Szkoły” zamieściliśmy następnego dnia po jego ukazaniu się na blogu. Tym razem mamy tygodniowy poślizg, gdyż tekst „Ocena pracy nauczyciela – wizja alternatywna” Jarosław Pytlak „zawiesił” tam dokładnie przed tygodniem – w sobotę 28 lipca. Nie było w tym celowej zwłoki – „tak jakoś wyszło”…

 

I tym razem trudno nie nazwać tej obszernej (26 214 znaków bez spacji) rozprawki inaczej jak esejem i także – jak poprzednio – możemy zacytować na naszej stronie jedynie kilka, także subiektywnie wybranych, fragmentów, co – jak za chwilę zobaczycie – i tak wymaga sporej ilości czasu, aby się z nimi zapoznać. W przytoczonych „wycinkach” pozwoliliśmy sobie na ingerencję w formie pogrubień i podkreśleń – za wyjątkiem tych, oznaczonych *, które dokonał Autor.

 

Oto one i – jak zawsze – link do oryginału:

 

[…] Wakacje polskich nauczycieli upływają w tym roku pod znakiem emocji związanych z wprowadzeniem przez MEN nowych zasad oceny ich pracy. Jak na razie złość z nutą beznadziei odczuwają przede wszystkim dyrektorzy placówek oświatowych, którzy mają obowiązek do 1 września ustalić regulaminy określające wskaźniki oceny, odnoszące się do 25 kryteriów wymienionych w ogłoszonym tuż przed wakacjami rozporządzeniu. Na domiar nieszczęścia projekt dokumentu musi zostać zaopiniowany przez radę pedagogiczną oraz zakładowe organizacje związkowe, co wydatnie skraca czas na jego przygotowanie – w końcu lipca, kiedy piszę te słowa, powinien być już w zasadzie gotowy do przesłania związkowcom.

 

W rzeczywistości, jak Polska długa i szeroka, kadra kierownicza oświaty wciąż rozmyśla nad takim określeniem wskaźników do licznych i zróżnicowanych kryteriów, by koniec końców dało się na ich podstawie ustalić rzetelny wynik procentowy, przeliczany potem na ocenę pracy nauczyciela. Media opozycyjne publikują liczne wypowiedzi, z których wynika, że jest to zadanie praktycznie niewykonalne. Nawet prorządowe nie manifestują zachwytu. Ale w oświacie jak w wojsku – rozkaz wykonać trzeba.[…]

 

W szczególności brakuje regulacji, na jakiej podstawie oceniający ma decydować, czy nauczyciel spełnia dany wskaźnik (czyli, co jest wyznacznikiem sukcesu). Ani w jaki sposób przeliczać liczbę spełnionych i niespełnionych wskaźników na jednakową dla wszystkich kryteriów skalę. Rozporządzenie nie nakazuje określenia tego w regulaminie, ale zdrowy rozum – jak najbardziej, inaczej bowiem kwestie interpretacyjne staną się w placówce niewyczerpanym źródłem konfliktów.

 

Weźmy pod rozwagę przykład – wskaźniki zaproponowane do kryterium Kształtowanie u uczniów szacunku do drugiego człowieka, świadomości posiadanych praw oraz postaw obywatelskiej, patriotycznej i prospołecznej, w tym przez własny przykład nauczyciela.  Nauczyciel otóż:

 

-zachęca uczniów do podejmowania działań społeczno-obywatelskich, patriotycznych;
-prowadzi zajęcia wychowawcze promujące wartości społeczno-obywatelskie, patriotyczne;
-włącza się w prace koła wolontariatu/działania wolontariackie;
-uzyskuje wymierne efekty w pracy wychowawczej;
-prezentuje wysoką kulturę osobistą.

 

Do punktów 2-3 można w miarę łatwo przypisać konkretne działania/zdarzenia, czyli wyznaczniki sukcesu. Jednak już w przypadku punktu 1. równie łatwo można wyobrazić sobie nauczyciela przekonującego szefa, że naprawdę zachęca swoich uczniów do podejmowania działań patriotycznych, tylko oni nie chcą. Ponieważ jednak uczciwie ich zachęca, wskaźnik powinien mieć zaliczony. Asertywny dyrektor wytłumaczy mu być może, że liczą się tylko konkretne zdarzenia lub efekty, i pogląd ten obroni się zapewne w trybie odwoławczym.

 

Ale konia z rzędem temu, kto zdefiniuje wskaźnik 4, czyli „wymierne efekty w pracy wychowawczej”. Dyskusja oceniającego z ocenianym zapowiada się tutaj pasjonująco, a jeszcze nabierze rumieńców, gdy dojdzie do wymiany poglądów na temat „wysokości” kultury osobistej (punkt 5). Żyjąc w czasach, kiedy emocje staniały, można oczekiwać, że ów dialog będzie bardzo emocjonalny. […]

 

 

Czytaj dalej »



Ponad miesiąc temu (26 czerwca) „Gazeta Prawna” zamieściła artykuł Anny Wittenberg, zatytułowany „Tylko 3 proc. uczniów planuje karierę nauczyciela. To jeden z najniższych wyników w OECD”, który wówczas przeoczyliśmy.

 

Jednak pojawił się on niedawno na Facebooku i uznaliśmy, że  winniśmy udostępnić go także czytelnikom „Obserwatorium Edukacji” Oto jego fragmenty i link do całości:

 

 

Ponad połowa wszystkich 15-latków widzi się w pracy wykwalifikowanego specjalisty – wynika z danych OECD. W tej liczbie coraz mniej chciałoby jednak uczyć następne pokolenia. W ciągu dekady liczba chętnych spadła dwukrotnie. Powód? Niskie pensje, rosnąca biurokracja, słaby prestiż.

 

Częściej uczyć innych chcą dzieci osób z wyższym wykształceniem – wynika z pogłębionego raportu, który eksperci OECD stworzyli na podstawie wyników testów PISA. Rozwiązujący go uczniowie odpowiadali w nim nie tylko na pytania dotyczące szkolnej wiedzy, ale także własnych planów na przyszłość. Po analizie odpowiedzi okazało się, że spadająca liczba chętnych do zawodu nauczyciela to nie tylko polska specyfika – niższe zainteresowanie zawodem widać w większości krajów, które przystąpiły do badania.[…]

 

 

Co ciekawe, według raportu uczniowie, którzy chcą zostać nauczycielami, niemal w całej OECD mają gorsze wyniki w testach PISA niż ich rówieśnicy aspirujący do zawodów także wymagających wyższego wykształcenia. Planujący karierę nauczyciela w Polsce mieli średnio o 13 pkt gorszy wynik w matematyce i o 10 w czytaniu (na nieco ponad 500 pkt). Jeszcze większe – 20-punktowe – różnice były w Turcji i Hiszpanii. Potencjalni nauczyciele lepiej wypadali w Estonii, Japonii, na Węgrzech i w Stanach Zjednoczonych.[…]

 

Cały artykuł „Tylko 3 proc. uczniów planuje karierę nauczyciela. To jeden z najniższych wyników w OECD”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www. serwisy.gazetaprawna.pl

 



Foto:  www.dziecko.trojmiasto.pl

 

Przerwa gdy przyjdzie – co z nią czynić…

 

 

26 lipca MEN na swej oficjalnej stronie poinformowało: Projekt rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa i higieny w szkołach i placówkach skierowany do konsultacji” Poniżej zamieszczamy fragmenty tego komunikatu o linki do dokumentów źródłowych: skierowanego do konsultacji społecznych projektu rozporządzenia i jego uzasadnienia:

 

 

[…] Obowiązek rejestrowania wyjść grupowych, które nie są wycieczkami, zajęcia wymagające zwiększonego wysiłku umysłowego organizowane nie później niż na szóstej godzinie zajęć w danych dniu, minimalny czas trwania przerw, a także obowiązek dyrektora szkoły w zakresie zapewnienia uczniom miejsca na pozostawienie podręczników i przyborów szkolnych. Te główne zmiany zawiera projekt rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Dziś, 26 lipca br. Ministerstwo Edukacji Narodowej przekazało projektowane rozporządzenie do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych. […]

 

[…] W projekcie rozporządzenia znalazły się nowe regulacje dotyczące:

 

1.obowiązku rejestrowania wyjść grupowych, które nie są wycieczkami. Wzór rejestru został określony w załączniku nr 1 do projektu rozporządzenia. W rejestrze będą wpisywane m.in.: cel wyjścia, miejsca zbiórek, a także osoby odpowiedzialne za opiekę nad uczniami. Wpisy w rejestrze wyjścia grupowego będą wymagały akceptacji dyrektora szkoły. Do prowadzenia rejestru dyrektor może upoważnić inną osobę. Do wycieczek szkolnych stosuje się kartę wycieczki określoną w § 6 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 25 maja 2018 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki (Dz. U. poz. 1055);

 

2.obowiązku uwzględnienia w planie zajęć dydaktyczno-wychowawczych realizacji zajęć wymagających intensywnego wysiłku umysłowego nie później niż na szóstej godzinie zajęć w danym dniu;

 

3.wprowadzenia minimalnego czasu trwania przerw (co najmniej 10 minut) oraz dostosowania ich do potrzeb uczniów. Dyrektor szkoły w tej kwestii będzie obowiązany zasięgnąć opinii rady rodziców i samorządu uczniowskiego, gdyż długość przerw powinna być racjonalnie dostosowana do potrzeb społeczności szkolnej, np. umożliwiać spożycie drugiego śniadania i obiadu. Ponadto, uczniom podczas przerwy należy zapewnić opiekę;

 

4.konieczności informowania kuratora oświaty o zawieszeniu zajęć.

 

Ponadto, zmieniony został przepis dotyczący zapewnienia możliwości pozostawienia części podręczników i przyborów w pomieszczeniach szkoły. W projekcie rozporządzenia (§ 5) jednoznacznie określono obowiązek dyrektora szkoły w zakresie zapewnienia uczniom miejsca na pozostawienie podręczników i przyborów szkolnych. Rozwiązanie to ma na celu skuteczniejsze egzekwowanie prawa ucznia i ograniczenie problemów z nadmiernym obciążeniem układu mięśniowo-szkieletowego negatywnie wpływającym na rozwój dziecka.[…]

 

Proponuje się, aby projektowane rozporządzenie weszło w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. Wprowadzono przepis przejściowy umożliwiający szkołom dostosowanie do wymogów określonych w § 4 ust. 2, § 13 ust. 3 i 4 oraz § 20 ust. 2 w terminie do dnia 1 marca 2019 r. Termin ten umożliwi dostosowanie organizacji pracy szkoły i placówki w zakresie zmiany planu zajęć dydaktyczno-wychowawczych w drugiej połowie roku szkolnego 2018/2019, tj. po zakończeniu ferii zimowych.

 

 

Pełna treść informacji Projekt rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa i higieny w szkołach i placówkach skierowany do konsultacji”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.men.gov.pl

 

 

Projekt rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa i higieny w szkołach i placówkach – TUTAJ

 

Uzasadnienie projektu   –  TUTAJ

 

Źródło  powyższych plików: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12314251/katalog/12524157#12524157

 

 

 

Na jedno z proponowanych w projekcie rozwiązań zwrócono uwagę na portalu firmy Wolters Kluwer,  zamieszczając    31 lipca materiał zatytułowany Trudniejsze lekcje tylko rano – decyzję podejmie dyrektor”. Oto jego fragmenty:

 

 

Czytaj dalej »



 

 

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar ponownie wystąpi, tym razem nie do Ministra Edukacji Narodowej, a do przewodniczącego sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży Rafała Grupińskiego, w sprawie pilnej konieczności dokonania zmian w rozporządzeniu o ocenianiu nauczycieli. [TUTAJ]   W poniedziałek na stronie RPO zamieszczona komunikat, który informuje o tym wystąpieniu: „Ujednolicić wskaźniki oceny pracy nauczycieli i dyrektorów szkół. Rzecznik pisze do sejmowej komisji”.

 

Oto fragmenty tej informacji:

 

Wskaźniki oceny pracy nauczycieli powinny być określane w rozporządzeniu MEN, a nie w regulaminach poszczególnych szkół, przygotowywanych przez ich dyrektorów – powtarza Rzecznik Praw Obywatelskich 

 

Rzecznik obawia się, że dyrektorzy będą tworzyć wskaźniki w zależności od swych indywidualnych upodobań, nie zaś od wynikającej z Karty Nauczyciela specyfiki pracy w danej szkole

 

Adam Bodnar ma także zastrzeżenia wobec braku jednolitości wskaźników oceny pracy samych dyrektorów – które będą różnić się w zależności od województwa. […]

 

Rzecznik wskazał, że niepokój nauczycieli, dyrektorów i ekspertów budzą nie tylko szczegółowe kryteria oceny pracy, ale również ogólne założenia zmian systemu oceny pracy nauczyciela i dyrektora szkoły wynikające z uchwalonej 27 października 2017 r. ustawy o finansowaniu zadań oświatowych, która wprowadziła też zmiany w Karcie Nauczyciela. O ile bowiem szczegółowe kryteria oceny pracy nauczyciela zostały określane w akcie wykonawczym, tj. rozporządzeniu MEN z 29 maja 2018 r. i będą wspólne dla wszystkich nauczycieli, o tyle wskaźniki oceny pracy nauczycieli, odnoszące się do spełniania poszczególnych kryteriów oceny pracy, będą różne – zależne od postanowień zaproponowanych przez dyrektora danej szkoły w regulaminie.

 

Z kolei wskaźniki oceny pracy dyrektorów szkół będą zależeć od specyfiki pracy w szkołach, wspólnej dla całego obszaru, który podlega organowi nadzoru pedagogicznego. Zgodnie ze zmianami z października 2017 r.  regulaminy określające wskaźniki oceny pracy dyrektorów będą ustalać te organy nadzoru. Oznacza to, że regulaminy będą się różnić w zależności od województwa.

 

Potrzebę zmian w obu tych kwestiach rzecznik sygnalizował w wystąpieniu do minister Anny Zalewskiej               z 7 marca 2018 r * […]

 

 

Czytaj dalej »



Foto: www.facebook.com/radamlodziezy

 

Członek Rady Dzieci i Młodzieży przy Ministrze Edukacji Narodowej…

 

Na zdjęciu: z min. A. Zalewską  – Dawid Witczak – uczeń IV Liceum Ogólnokształcącego w Częstochowie. Pochodzi z małej miejscowości Karczewice. Wielki miłośnik lotnictwa, z którym wiąże swoją przyszłość. Jego zamysłem na szkołę przyszłości, jest szkoła, która uczy praktycznych umiejętności i wiedzy potrzebnej w życiu. Lubi wolontariat i pracę z drugim człowiekiem, do której zachęca innych.

 

                                                     [Tekst i zdjęcie z 2016 roku: www.facebook.com/radamlodziezy]

 

 

 

Bez żadnych skrótów udostępniamy zamieszczony 27 lipca  na oficjalnej stronie MEN komunikat, który można interpretować dwojako:

 

1. Jaka ta pani minister dobra – przychyliła się do licznych próśb ze strony uczniów i rodziców  (sic!)” .

2. Jako symptom braku zainteresowania uczniów naszych szkół uczestniczeniem w tej atrapie młodzieżowej demokracji.

 

Oto ten komunikat:

 

Nabór do Rady Dzieci i Młodzieży – termin rekrutacji przedłużony

 

W związku z licznymi prośbami ze strony uczniów i rodziców do 20 sierpnia br. przedłużony został nabór do trzeciej kadencji Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej.

 

Kandydatów, którzy już wysłali zgłoszenia i otrzymali od nas informację o brakach formalnych, informujemy, że pozostałe dokumenty należy przesłać do 20 sierpnia br.

 

Jednocześnie w związku z powtarzającymi się pytaniami dotyczącymi danych, jakie należy przesłać uprzejmie wyjaśniamy, że ocena zasadności zawarcia w zgłoszeniu określonych informacji o sobie należy do kandydata. Dane podawane są dobrowolnie przez kandydatów i przetwarzane na podstawie ich zgody.

 

 

Osoby, które jeszcze nie wzięły udziału w naborze zachęcamy do wysłania swojego zgłoszenia.

 

Źródło: www.men.gov.pl

 

 

Przypominamy, ze MEN po raz pierwszy ogłosiło nabór do Rady Dzieci i Młodzieży RP  25 czerwca. Zamieszczono tam m.in. informację o tym, jakie informacje o kandydacie powinny być dołączone do zgłoszenia:

 

 

Nadesłane kandydatury będą oceniane na podstawie następujących kryteriów:

 

>zaangażowanie w wolontariat,

 

>zaangażowanie w działalność społeczną oraz życie społeczności lokalnych i życie publiczne (np. członkostwo w młodzieżowych radach, członkostwo w organizacji harcerskiej, uczestnictwo w Sejmie Dzieci i Młodzieży, członkostwo w samorządzie szkolnym),

 

osiągane wyniki w nauce (w tym: uzyskanie stypendium Prezesa Rady Ministrów lub innych stypendiów, udział w olimpiadach i konkursach);

 

>uzasadnienie własnej kandydatury, przygotowane przez kandydata

 

[Źródło: www.men.gov.pl]

 

 

Podano także, iż zgłoszenia należy przesyłać do 31 lipca i załączono formularz zgłoszeniowy  [TUTAJ]