
Foto:www.facebook.com/lgbt.kph/
Portal wPolityce.pl zamieścił wywiad z minister Zalewską, w którym odpowiadała na pytanie o jej opinię na temat inicjatywy Kampanii Przeciw Homofobii, która zapowiedziała, że zorganizuje w szkołach tzw. „Tęczowy Piątek”, podczas którego jej przedstawiciele mają „uczyć dzieci i młodzież tolerancji”.
Oto fragmenty tego wywiadu:
Minister Anna Zalewska: – W kalendarzu szkolnym nie ma takiego dnia. Każdego roku we wrześniu, w każdej szkole, nauczyciele z rodzicami i uczniami ustalają program wychowawczo-profilaktyczny, który zakłada różnego rodzaju inicjatywy. Z informacji kuratorów wynika, że nie ma takiego programu jak tzw. Tęczowy Piątek. Jeżeli chodzi o jakąkolwiek akcję, dowolnej instytucji, która chce realizować coś, co nie wynika z podstaw programowych (?) musi uzyskać pisemną zgodę rodziców. Jeżeli pojawiają się jakiekolwiek ulotki, materiały, to muszą być zgłoszone do kuratoriów po to, aby można było ocenić ich jakość i zgodność z podstawami programowymi. Wiele przepisów prawa oświatowego, jak również podstawy programowe, są tak skonstruowane, żeby szkoła była neutralna. Nie widzę możliwości, żeby jakikolwiek dyrektor bez wiedzy kuratora i rodziców – po sprawdzeniu przez ekspertów tego co organizacje chcą dostarczać uczniom – zgodził się na to, żeby taka akcja mogła się w szkole odbyć. […]
wPolityce.pl: – A Pani będzie sprawdzać, czy do takich sytuacji nie doszło?
A.Z. – Zawsze to sprawdzamy. Podobnie będzie i teraz. Musimy dbać o dzieci, a rodzice muszą wiedzieć wszystko, co dotyczy ich pociech. Bez ich wiedzy i zgody w szkole nic nie może się wydarzyć.
W zakładce <Aktualności> Ośrodka Rozwoju Edukacji w dniu 11 października 2018 r. zamieszczono informację „Jak skutecznie wdrażać Model szkoły ćwiczeń” – spotkanie informacyjne”. Oto najważniejszy fragment tego komunikatu:
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych udziałem w projektach konkursowych dotyczących tworzenia sieci szkół ćwiczeń do udziału w spotkaniach informacyjnych „Jak skutecznie wdrażać Model szkoły ćwiczeń”, które odbędą się w trzech miastach w Polsce:
Szczecin, 23 października 2018 r. (Hotel Novotel Centrum Szczecin, ul. 3 Maja 31)
Łódź, 26 października 2018 r. (spotkanie odwołane)
Lublin, 29 października 2018 r. (Hotel Victoria ul. Narutowicza 58/60)
[Źródło: www.ore.edu.pl
Przedwczoraj na tej samej stronie ORE zamieszczono krótką relację z pierwszego spotkania : „Jak skutecznie wdrażać Model szkoły ćwiczeń” – spotkanie informacyjne w Szczecinie”. Oto fragment tego materiału:
[…] W spotkaniu uczestniczy wielu przedstawicieli lokalnego samorządu zainteresowanych tworzeniem szkół ćwiczeń oraz aktywnie uczestniczących w ich powstawaniu.
Zebranych gości i uczestników spotkania przywitał Prezydent Miasta Szczecina Piotr Krzystek. Opowiadając o szkołach i zachodniopomorskim podejściu do edukacji, przypomniał, że na oświatę trzeba patrzeć nie przez pryzmat kosztów, a przez pryzmat inwestycji. Jako że edukacja nigdy się nie kończy, inwestycja w szkoły, uczniów i doskonalenie nauczycieli w dzisiejszych czasach opłaca się najbardziej.
Agnieszka Pietryka, kierownik projektu „Wspieranie tworzenia szkół ćwiczeń”, krótko podsumowała dotychczasowe efekty projektu i przedstawiła plany na najbliższą przyszłość – perspektywę szkół ćwiczeń, wyzwania, jakie przed nimi stoją. W swoim wystąpieniu, zachęcając do składania projektów konkursowych, omówiła rekomendacje oraz przepis na utworzenie szkoły ćwiczeń. […]
W dalszej części spotkania zostanie przedstawiona Zachodniopomorska Szczecińska Szkoła Ćwiczeń oraz odbędą się warsztaty, podczas których uczestnicy określą swoją rolę w tworzeniu i funkcjonowaniu szkoły ćwiczeń. Pełna relacja i galeria zdjęć ze spotkania już wkrótce.
[Źródło: www.ore.edu.pl ]
Niestety – jak dotąd nie zamieszczono obiecanej relacji z tego wydarzenia. Za to przed kilkoma dniami zamieszczono informację, że zaplanowane na 26 października spotkanie w Łodzi – bez podania przyczyn – zostało odwołane.
Wczoraj na portalu EDUNEWS zamieszczono krótki artykuł Marcina Polaka, zatytułowany „Miękkie umiejętności dla zmieniającego się świata”. Informuje on o trwających w Ministerstwie Edukacji Singapuru pracach nad kompleksowym programem kształcenia, który ma zastąpić dotychczasowy system, oparty na porównywaniu ocen i wyników egzaminów.
Foto: www.wikitravel.org
Warto przypomnieć, że wszystko to dzieje się w państwie, którego uczniowie od lat zajmowali czołowe miejsca w rankingach kolejnych badań PISA – w 2015 roku było to pierwsze miejsce!
Oto ten tekst – bez skrótów:
„Uczenie się to nie jest konkurowanie” – mówi Ong Ye Kung, Minister Edukacji Singapuru, który postawił sobie za cel odejście od tradycyjnego systemu edukacji i wprowadzenie kształcenia bardziej dopasowanego do potrzeb i wyzwań współczesnego świata.
Celem kształcenia powinno być zwrócenie uwagi i wspieranie ucznia w rozwoju samoświadomości edukacyjnej i umiejętności podejmowania decyzji. Jednocześnie głębsze będzie powiązanie procesu kształcenia teoretycznego i praktycznego z potrzebami lokalnej społeczności, a w szczególności z sektorem usług.
Wprowadzenie do szkół pakietu programów „nauk stosowanych” planowane jest na rok 2023, zaś ich celem jest wzmocnienie osobistego rozwoju i nabywania kompetencji rzeczywiście potrzebnych we współczesnym świecie. Uczniowie będą mieli do wyboru znacznie szerszy katalog zajęć, które będą mogli wybierać zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i talentami. Przewidywane są m.in. zajęcia dramowe, sportowe, czy bardziej specjalistyczne jak robotyka czy elektronika.
Jednocześnie powołano nowe zespoły w Ministerstwie Edukacji, których zadaniem będzie przybliżać uczniom nowe możliwości rozwoju zawodowego w sektorach, które dopiero powstają lub przeobrażają się.
Jednym z istotnych powodów szukania nowego modelu systemu kształcenia są prognozy ekspertów rynku pracy. W opublikowanym niedawno raporcie Światowego Forum Ekonomicznego „Przyszłość zawodów 2018” wskazano, że do roku 2022 zdezaktualizuje się ok. 42% umiejętności niezbędnych w pracy. Zmiana ta wynika m.in. z rozwoju technologicznego gospodarki światowej oraz dynamicznego rozwoju sektora usług. Na szybko zmieniającym się rynku pracy kluczowe stają się umiejętności miękkie, w tym m.in. krytyczne myślenie, przywództwo, rozwiązywanie problemów.
Źródło: www.edunews.pl
Dla porównania, ale i poszerzenia wiedzy o szkolnictwie tego wyspiarskiego miasta-pańatwa na dalekim wschodzie proponujemy także lekturę starszych tekstów:
Tajemnica sukcesu Singapuru – tekst zamieszczony na portalu Na Temat 12 kwietni 2015 r. – TUTAJ
O wiele bardziej rozbudowany obraz szkolnictwa w Singapurze zaprezentowała Agata Wilam w artykule „Szkoły Singapuru”, opublikowanym także na portalu EDUNEWS, tyle, że 2 listopada 2015 roku – TUTAJ
Tekst Oktawii Gorzeńskiej – dyrektorki XVII LO w Gdyni: „Edukacja po singapursku”, zamieszczony także na portalu EDUNEWS 9 kwietnia 2018 roku, promowany na stronie OE 10 kwietnia – TUTAJ
Foto: www.men.gov.pl
Anna Ostrowska – Rzecznik Prasowy MEN
Dzisiaj na stronie MEN zamieszczono przypomnienie/napomnienie, sygnowane przez Annę Ostrowską – rzecznika prasowego ministerstwa, zatytułowane ” Zasady działania stowarzyszeń i organizacji w szkole – informacja MEN”.
Przytaczamy ten przedziwny w swej wewnętrznej „logice” tekst w całości:
Przypominamy, że rodzic ma prawo do decydowania o tym, jakie organizacje i z jakimi inicjatywami będą obecne w szkole.
Obowiązkiem dyrektora szkoły jest uzyskanie zgody rodziców na działalność stowarzyszeń i organizacji na terenie szkoły. Jeśli rodzice wiedzą o tym, że dziecko w szkole uczestniczy w wydarzeniu niezgodnym z ich wartościami, mają oni prawo wyrazić swój stanowczy sprzeciw. W razie wątpliwości mają również prawo zgłosić się do kuratorium oświaty.
Postanowiliśmy – na dzień przed dniem tego wydarzenia – upublicznić na naszej stronie zaproszenie Łódzkiego Klubu Budzących się Szkół na spotkanie do Publicznego Gimnazjum nr 40 w Łodzi, które odbędzie się pod hasłem „Więcej uczenia się, mniej kontroli i oceniania”.
Oto kilka fragmentów z tekstu, który zamieszczony został na fejsbuku – jako obszerne wprowadzenie w tematykę tego spotkania:
„Nauka wymaga aktywności uczącej się jednostki, wszystko, co ją ogranicza, ogranicza równocześnie procesy uczenia się.” [Manfred Spitzer „Jak uczy się mózg”]
[…]
Warto pamiętać, że największym wrogiem efektywnej nauki jest NIL (Nuda i Lęk).
Spotkajmy się i zastanówmy, co zrobić, by nasze szkoły były miejscem pełnym życia i radości, jaką daje rozwój i jaka płynie z odkrywania świata. Pomysły mogą dotyczyć poziomu pojedynczej klasy lub całej szkoły, ale warto również poszukać możliwości zorganizowania dużej kampanii społecznej, która zwróci uwagę na coraz większą presję, jakiej poddawane są dzieci i na coraz silniejsze tendencje biurokratyzowania i odczłowieczania szkoły i procesu uczenia się, bo im więcej uczniów odrzuca taki model edukacji i odmawia współpracy, tym większą presję wywieramy, próbując zmusić ich do realizacji narzuconych im celów.
Foto: www.lodzkizpr.pl/download/news/
Zwycięstwem Szkoły Podstawowej nr 149 zakończył się finałowy turniej gier i zabaw z piłką ręczną, zorganizowany w ramach programu „Trzeźwa głowa = pewna ręka”. To projekt realizowany przez Łódzki Związek Piłki Ręcznej, przy finansowym wsparciu Wydziału Sportu UMŁ.
Przez kilka miesięcy trenerzy z ŁZPR prowadzili zajęcia w szkołach podstawowych zlokalizowanych we wszystkich łódzkich dzielnicach. Kulminacją zajęć był finał zorganizowany w Centrum Wychowania Fizycznego i Sportu Uniwersytetu Łódzkiego przy ul. Styrskiej 20/24. Wzięły w nim udział cztery szkoły: SP 30 (Bałuty), SP 160 (Polesie), SP 173 (Śródmieście) i SP 149 (Widzew). Z przyczyn niezależnych od organizatora na finał nie dotarła SP 109 (Górna).
Uczniowie (po dwa zespoły z każdej szkoły) brali udział w punktowanych turniejach uproszczonej piłki ręcznej (drużyny pięcioosobowe, czas gry 2×6 minut) oraz grach i zabawach z piłką (rzuty na odległość, piłka z ławki, podaj szybko, dwa ognie). W końcowej klasyfikacji – uwzględniającej punktację z wszystkich konkurencji – najlepsza okazała się SP 149 (130 pkt.), która wyprzedziła SP 30 (105), SP 160 (102) i SP 173 (97).[…]
Projekt „Trzeźwa głowa = pewna ręka” jest realizowany w ramach Miejskiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych: Lubię sport – ogólnodostępne zajęcia i imprezy sportowo-rekreacyjne dla najmłodszych łodzian.
Szczegółowe informacje o projekcie można znaleźć – TUTAJ
Źródło: www.uml.lodz.pl/aktualnosci
Foto: www.pl.depositphotos.com
Wczoraj Witold Kołodziejczyk na swym blogu „Edukacja Przyszłości” zamieścił tekst, którego naukowo brzmiący tytuł „Taksonomia pytań a aktywność uczniów w świecie cyfrowych technologii” może niektórych zniechęcić do jego lektury.
Mamy nadzieję, że publikując go na „Obserwatorium Edukacji” uda się nam zainteresować tym postem, który – mówiąc bardziej potocznym językiem – jest o tym, jak bardzo najczęściej padające w naszych szkołach pytania są „archaiczne” wobec tego, o co powinni pytać nauczyciele w szkołach, przygotowujących uczniów do aktywności w świecie zdominowanym przez cyfrowe technologie, te już dziś obecne w naszych szkołach, ale i te w przyszłości – dziś jeszcze trudnej do wyobrażenia.
Oto fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji, w której autor zamieścił także przypisy do przywoływanych poglądów innych autorów:
[…] Kluczowe pytania związane z kreowaniem strategii edukacji, jej zadań i priorytetów dotyczą zdefiniowania przyszłości. Wszystko po to, aby zminimalizować szok zderzenia z nieznanym. Stąd zasadnicze pytanie: skąd pochodzi wyobrażenie na temat przyszłości? W jaki sposób wykreować miejsce, które pozwoli odróżnić je od fantazji? Jak zweryfikować poprawność takiego wyobrażenia i zachęcić innych do współdziałania na rzecz realizacji określonej wizji?
Tworząc szkołę w świecie cyfrowych technologii, należy przyjąć następujące założenia:
1.czynnikiem sukcesu staje się umiejętność pozyskiwania i przyswajania informacji oraz wyciągania samodzielnych wniosków,
2.praca polega na obróbce informacji i budowaniu wiedzy, ale też dzielenie się nią z innymi,
3.nurt globalizacji wymusza rozwój krytycznego myślenia, wykorzystania wiedzy, czerpania wzorców z różnych kultur i współdziałania przekraczającego granice krajów i kontynentów,
4.następuje wzrost znaczenia lokalności jako czynnika budującego świadomość wspólnoty lokalnej, ożywiający demokrację oraz poczucie własnej i zbiorowej wartości.
Takie podejście w redefiniowaniu środowiska pracy ucznia i nauczyciela, ale też określenia ich istotnych ról, implikuje kolejne pytania. Równie ważne, bo zadawane codziennie uczniom. To one kształtują jakość myślenia o sobie i świecie. Pytania prowokują do samodzielnego wnioskowania i analizowania, uczą logicznego myślenia, inspirują do działania. Niestety, w szkolnej klasie połowa z nich jest typu porządkowo-organizacyjnego: kto jeszcze nie oddał pracy domowej, dlaczego się spóźniłeś, czy każdy ma przy sobie podręcznik, gdzie jest Twój zeszyt… I tak w kółko. Dlaczego i po co je stawiamy? Czy rzeczywiście jest tak, że chcemy rozbudzić u uczniów krytyczne i twórcze myślenie. Czy to wystarczy? Również inne pytania zadawane przy tablicy odwołują się do najniższej kategorii taksonomii celów- z poziomu wiedzy, typu: gdzie, ile, kto? Choć ważne, to za mało, aby rozwijać odpowiedzialność za własny rozwój. Zbyt rzadko pojawiają się te dotyczące stosowania wiedzy w sytuacjach typowych. A już naprawdę sporadycznie pytania związane z wykorzystaniem wiedzy w sytuacjach dla uczniów nowych, problemowych i nietypowych. Kluczem w przygotowaniu uczniów do funkcjonowania w trudnej do zdefiniowania przyszłości jest skupienie się na rozwijaniu i kształceniu umiejętności stawiania pytań, identyfikowania i definiowania problemów, samodzielnego poszukiwania odpowiedzi, doskonalenia logicznego myślenia, wnioskowania, analizowania i wartościowania (Niemierko 2009).[…]
Foto: www.neurodydaktyka.us.edu.pl
W dniach 19 – 21 października 2018 r. na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach odbyło się IV Ogólnopolskie Sympozjum Naukowe Neurodydaktyki. Zostało ono organizowane przez Pracownię Dydaktyki Biologii oraz współorganizowane przez Centrum Kształcenia Ustawicznego Uniwersytetu Śląskiego.
W ramach konferencji jej uczestnicy – a byli nimi: nauczyciele, pedagodzy, psychologowie, naukowcy innych dyscyplin – w tym lekarze – zastanawiali się m.in. nad znaczeniem i rzeczywistą rolą neurobiologii w edukacji, autorytetem nauczyciela, znaczeniem płci w osiągnięciach szkolnych (neuroseksualność człowieka), biologicznymi podstawami oceniania, znaczeniem kompetencji jakie kreuje szkoła poza jej środowiskiem społecznym, mózgami uczniów i ich nauczycieli, wpływem TIK na rozwój i funkcjonowanie mózgu, komunikacją w aspekcie neurobiologicznym (zwłaszcza w kontekście znaczenia mechanizmów lustrzanych).
Foto:www.facebook.com/marzena.zylinska
Drugiego dnia tej konferencji dr Marzena Żylińska wygłosiła wykład „Oczywistość czy herezja? W poszukiwaniu nowego modelu szkoły„.
Oto jak ona sama zaprezentował treść tego wystąpienia w poście, umieszczonym na jej fesbukowym profilu:
W moim dzisiejszym wykładzie mówiłam o tym, czy możemy sobie wyobrazić, że szkoła może wyglądać i funkcjonować inaczej, niż ta którą znamy. Czy potrafimy zrobić rachunek strat i zysków? Czy potrafimy podejść refleksyjnie do tego, co wszyscy znamy? Do zadań domowych, do podziału materiału na przedmioty, do podstawy programowej, która nie pozostawia nawet odrobiny przestrzeni na zainteresowania i fascynacje uczniów, do dzwonków do ocen – kto powinien decydować o tym, czy oceny w ogóle będą lub czy będą wstawione do dziennika, do sprawdzianów, do wywiadówek. Świat wokół nas się zmienia, a fundament, na którym stoi nasza szkoła wciąż jest taki sam … [Źródło:www.facebook.com/marzena.zylinska]
Program IV Ogólnopolskiego Sympozjum Naukowego Neurodydaktyki – TUTAJ
Foto:www.pl.123rf.com/zdjecia-seryjne/
Na stronie portalu EDYNEWS.PL Marcin Zaród, już w tytule swego tekstu stawia tezę, że dla swojego ucznia to Ty – nauczycielko (statystycznie najczęściej), lub nauczycielu – jesteś systemem edukacji. Co z uświadomienia sobie tego faktu powinno wynikać, zwłaszcza w obszarze tzw.”pracy domowej”, jest właśnie ten artykuł. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji – bardzo interaktywnej:
Przeładowana podstawa programowa to świetny moment, żeby część materiału zadać uczniom do „przerobienia” jako zadanie domowe. W końcu wtedy mamy szansę się „wyrobić z materiałem”. Czyż to nie jest kusząca wizja? W końcu polski nauczyciel, jak lotnik, poleci i na drzwiach do stodoły – czyli wrodzonym sprytem da sobie radę w sytuacji, gdy twórcy podstawy programowej, tworzonej w jeden miesiąc, cofnęli nasz edukacyjny świat o 30 lat, także w kwestii zadawania zadań domowych. Jacek Staniszewski z Warszawy i Marcin Zaród z Tarnowa, prowadzący polski podcast edukacyjny EduGadki, a jednocześnie inicjatorzy kampanii #zadajęzsensem mówią: „NIE tędy droga”.
Od ponad roku media społecznościowe pełne są listów zrozpaczonych rodziców uczniów, m.in. ostatnich klas szkoły podstawowej, którzy w efekcie reformy zostali zmuszeni do realizacji 3 lat nauki w gimnazjum w 2 lata. Uczniowie nierzadko przychodzą do domu po ośmiu godzinach w szkole, a tu czekają ich kolejne godziny spędzone nad zadaniami domowymi lub przygotowaniem się do kolejnej kartkówki lub sprawdzianu. Na ten stan rzeczy wielokrotnie zwracał uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich, Pan Marek Michalak w pismach wysyłanych do Ministerstwa Edukacji Narodowej. W alarmujący dzwon uderza też skupiająca ponad 18 tysięcy członków społeczność strony facebookowej NIE dla chaosu w szkole, skupiająca m.in. rodziców uczniów obciążonych nadmierną nauką. Problem w tym, że apele kierowane do władz oświatowych nie przynoszą skutku.
Twórcy EduGadek uznali, że jedynym sposobem na realną zmianę jest są oddolne działania nauczycieli, którzy w obliczu zaistniałej sytuacji sami powinni wziąć sprawę w swoje ręce i empatycznie spojrzeć na swoich uczniów, ale przy wsparciu wszystkich zainteresowanych grup, czyli także rodziców i samych uczniów. Akcję zainicjowali w 26 odcinku podcastu EduGadki […] – całość odcinka, którego bohaterką jest Joanna Urbańska, Nauczyciel Roku 2016, wysłuchać klikając TUTAJ. […]
Trudno pisać dziś „felietonowo” – w dzień tak brzemienny w skutki naszych – poważnych i rozważnych – wyborów, już dokonanych, albo zamierzonych wkrótce po lekturze – myślę o tych, którzy czytają mnie jeszcze teraz, w niedzielę.
Aby nie być sądzonym za za łamanie ciszy wyborczej pozwolę sobie jedynie na zacytowanie fragmentu z lansowanego wczoraj na stronie OE tekstu o myśleniu krytycznym – jako moje „memento” przed wyjściem do lokalu wyborczego:
Dzięki myśleniu krytycznemu ludzie […] potrafią:
>analizować, tworzyć hipotezy, oceniać,
>rozpoznawać emocje swoje i innych osób,
>tworzyć logiczne powiązania,
>myśleć o konsekwencjach,
>sprawdzać fakty,
>odróżniać fakty od opinii,
>przetwarzać informacje,
>kwestionować oczywistości i własne założenia.
Jako ze w Polsce od pewnego czasu właściwie każdy temat może być uznany za „polityczny” np. krytykowanie zmian w systemie sądownictwa, czy okrzyki „Konstytucja!”, nie odważę się dziś na snucie rozważań, czy nazwiska Marka Suskiego – szefa Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów i Mirosława Suskiego – dyrektor generalny Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego to „przypadkowa zbieżność”, czy może jednak…
Pozostaje mi zakończyć dzisiejszy felieton apelem-plakatem:
Włodzisław Kuzitowicz












