
Foto: Sławomir Kamiński /Agencja Gazeta [www.wyborcza.pl]
Jak poinformowali organizatorzy – w dzisiejszych obradach Parlamentu Dzieci i Młodzieży uczestniczyło 400 młodych ludzi – w tym od 150 do 200 to osoby wybrane do odwołanego przez marszałka Kuchcińskiego XXIV Sejmu Dzieci i Młodzieży. Pozostali, to uczestnicy poprzednich sesji SDiM, oraz członkowie licznych młodzieżowych rad miast i sejmików wojewódzkich..
Foto: www.facebook.com/krystynaszumilas/
Oto marszałkowie Parlamenty Dzieci i Młodzieży. W środku Mieszko Czapliński – niedoszły marszałek XXIV Sejmu Dzieci i Młodzieży – „świeżo upieczony” absolwent III LO w Gdyni.
Foto: www.facebook.com/krystynaszumilas/
Choć organizatorzy tego wydarzenia odżegnywali się od polityki – w pierwszej części obrad wystąpili uczestniczący w tym spotkaniu posłowie opozycyjnych partii politycznych: marszałkinie Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i Barbara Dolniak, była minister edukacji, posłanka Krystyna Szumilas, a także wyrzucony z PiS poseł Łukasz Rzepecki,. Gośćmi PDiM byli także i zabierali głos: Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak oraz Sylwia Spurek z biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
Foto: Grzegorz Gałasiński[www.dzienniklodzki.pl]
Od 1998 roku, w południe każdego 1 czerwca – w Dzień Dziecka, pod pomnikiem Pękniętego Serca Matki w parku im. Szarych Szeregów odbywała się uroczystość dekoracji Medalami „Serce – Dziecku”, nadawanych decyzją Kapituły Dziecięco – Młodzieżowej, działającej pod auspicjami Stowarzyszenia Komitet Dziecka. Do utrwalonej latami tradycji należało, że tym dniu owym najważniejszym regionalnym wyróżnieniem, przyznawanym dorosłym przez dzieci i młodzież za osiągnięcia w pracy społecznej na ich rzecz było 10 osób. Każdego roku przyznawany był także jeden medal „zbiorowy” – dla organizacji lub instytucji mającej zasługi w działalności na rzecz dzieci.
W tym roku ta kilkudziesięcioletnia tradycja została złamana: uroczystość odbyła się już w środę, 30 czerwca, a medal odebrało tylko siedem osób i jedna instytucja.
Nie będziemy relacjonować przebiegu środowej uroczystości, opisywać kto z oficjeli był tam obecny i co powiedział. Odsyłamy zainteresowanych tymi tematami do relacji w mediach. Poinformujemy jedynie (za „Dziennikiem Łódzkim”) kto w tym roku został odznaczony Medalem „Serce – Dziecku”:
Medalem „Serce – Dziecku” odznaczono:
1.Dariusz Błażejewski, nauczyciel przedmiotów zawodowych w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. Doceniono jego działania związane z polskością na Wołyniu, co dla uczniów stanowi przykład miłości do ojczyzny.
2.Teresa Bujak, nauczyciel Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 5, m.in. pracuje z uczniami w Kole Teatralnym „Blask”, promuje wolontariat.
3.Jan Dobrowolski, emerytowany pułkownik, nauczyciel XXV LO m.in. doskonali umiejętności pomocy przedmedycznej uczniów.
4.Adam Drabik to ceniony instruktor (zuchmistrz) Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej Okręgu Łódzkiego.
5.Jerzy Marlicki jest przewodniczącym Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w dzielnicy Polesie: organizuje np. turnusy rehabilitacyjne dla dzieci niepełnosprawnych.
6.Małgorzata Niemczyk – posłanka na Sejm RP, jest inicjatorką akcji „Podziel się Wigilią” na rzecz uczniów szkół kształcenia specjalnego.
7.Wojciech Zdziarski, starosta powiatu łęczyckiego, m.in. wspiera akcje harcerzy.
Medal zbiorowy przypadł XV LO w Łodzi. Wyróżnia się ono pracą na rzecz dzieci. Współpracuje ze Stowarzyszeniem Komitet Dziecka uczestnicząc co roku w organizacji imprezy choinkowo-noworocznej. Wolontariusze pomagają w nauce dzieciom ze Szkoły Podstawowej nr 116.
W dniu 26 maja 2018 roku w Parku na Zdrowiu odbył się VI Mini Maraton „Biegiem po zdrowie”, zorganizowany przez Przedszkole Miejskie nr 208 w Łodzi dla dzieci i rodziców z placówek należących do łódzkiej Sieci Przedszkoli i Szkół Ekologicznych. Uczestniczyło w nim ok. 300 osób – dzieci i ich rodziców z Przedszkoli Miejskich nr 12, 23, 36, 105, 109, 122, 133, 154, 170, 208 i 215 oraz Przedszkola „Sezamkowo”, a także ze Szkoły Podstawowej nr 192. Celem tej cyklicznej imprezy jest promowanie wśród dzieci i ich rodzin aktywnego wypoczynku, połączonego z poznawaniem i ochroną przyrody.
Najważniejszym elementem VI Mini Maratonu był bieg na dystansie 800 metrów po wyznaczonej trasie.
Dzieci mogły również skorzystać z innych atrakcji, czekających na nie przy poszczególnych stoiskach. Można tam było: wykonać różnymi technikami „dzieła” w „Pracowni Plastycznej”, wziąć udział w quizie ekologicznym z nagrodami w „Klubie Przyrodnika”, otrzymać zrobioną zabawkę – psa lub kota w „balonowym raju”, zagrać w piłkę z zawodnikami reprezentacji, której patronuje „Przedszkoliada.pl, obejrzeć pokazy „Małej Straży”, a także porozmawiać ze Strażnikami Miejskimi.
W „Pracowni Plastycznej”
Foto: Monika Pawlak [www. uml.lodz.pl]
Budynek XXVO LO w Łodzi podczas prac remontowych
Budynek XXVI Liceum Ogólnokształcącego będzie pierwszym z 29 zaplanowanych na ten rok, w którym zakończy się termomodernizacja. Prace trwały mimo matur, wykonawca dostosował się do warunków i te bardziej hałaśliwe prace wykonywał po egzaminach. Termomodernizacja XXVI LO będzie kosztować ponad 1,6 mln zł i jest współfinansowana z UE.
– Kolejne inwestycje właśnie się rozpoczynają, na ten rok zaplanowaliśmy termomodernizacje przedszkoli, liceów, szkół podstawowych oraz zespołu szkół specjalnych – powiedział Tomasz Trela, wiceprezydent Łodzi, dodając: – To bardzo ważna inwestycja, ponieważ dzięki zaangażowaniu środków z Unii Europejskiej miasto wyda niewiele, a zyska dużo, bo ocieplone budynki to realna obniżka kosztów ogrzewania.
Małgorzata Wiśniewska, dyrektor XXVI LO jest bardzo zadowolona z remontu, ponieważ oprócz mniejszych kosztów utrzymania szkoła zdecydowanie zyska na estetyce. – Kandydaci na uczniów naszego liceum biorą pod uwagę wiele elementów także wygląd placówki czemu trudno się dziwić, przyjemniej chodzić do szkoły, która po prostu ładnie wygląda. Choć dla mnie ważne są nowe okna, dach, docieplenie budynku, bo tak dużego remontu dawno tu nie było. A oznacza on lepsze warunki do nauki i pracy dla nauczycieli – tłumaczy dyrektor.
W tym roku termomodernizacji będzie poddanych 29 budynków edukacyjnych, a koszt prac wyniesie prawie 41,5 mln zł w tym prawie 24 mln zł to dofinansowanie ze środków unijnych. Tegoroczne prace są kontynuacją projektu zakładającego termomodernizację ogółem 70 budynków edukacyjnych i potrwają do 2020 roku. Całkowity koszt to ponad 93,1 mln zł z czego prawie 52 mln zł to środki z Brukseli.
Źródło: www. uml.lodz.pl
Wykaz łódzkich placówek oświatowych, zaplanowanych do remontów na 2018 rok – TUTAJ
Uwaga: Pogrubienia i podkreślenia fragmentów tekstu – redakcja OE.
Pod zakładką >Szkoły i uczelnie> na portalu EDUNEWS.PL 26 maja zamieszczono tekst autorstwa Wojciecha Pogasza, zatytułowany „Rozwijanie twórczego myślenia poza szkolnymi schematami”. Uznaliśmy, że choć można mu zarzucić funkcję kryptoreklamy publikacji „Lekcje twórczego myślenia ze Złotą Żabą” (autorami jej są pracownicy naukowi poznańskich wyższych uczelni:prof. UAM dr hab. Beata Gromadzka i dr Marcin Bartkowiak, z Katedry Matematyki Stosowanej Uniwersytetu Ekonomicznego),to jednak udostępnimy go naszym czytelnikom ze względu na ideę, która jest w tle tej publikacji. Ucieleśnia się ona corocznie w formie prowadzonych przez Fundację Edukacji Społecznej EKOS z siedzibą w Swarzędzu konkursów „Złota Żaba” i „Złota Żabka”. Od wielu już lat są one znakomitą okazją do popularyzowania wśród ich uczestników ponadprzedmiotowej twórczej aktywności – w tym konkretnym przypadku w zdawałoby się tak od siebie odległych „przedmiotach” jak język polski i matematyka.
Foto: www getpocket.com
Wręczanie nagród laureatom Konkursu „Złota Żaba” 2018
Zapraszamy do lektury fragmentu artykułu Wojciecha Pogasza, a później jego pełnej wersji „u źródeł”, a także do uzupełniających temat publikacji:
Przyzwyczajenia organizatorów konkursów dla młodzieży szkolnej prowokują do dzielenia wiedzy na dyscypliny. Szkolne konkursy dzielą się na „przedmiotowe” i „tematyczne”. Istnieją też jednak konkursy, które wyłamując się z „obowiązującego” schematu – mogą być źródłem narzędzi wzbogacających warsztat świadomego swoich celów nauczyciela oraz prowokować nastolatków do samodzielnego odkrywania radości z myślenia. Współczesny świat stawia przed szkołą nowe wyzwania. Nie dzielenie wiedzy na szczegółowe dziedziny, ale interdyscyplinarność, elastyczność i twórcze działanie/myślenie są podstawą nowoczesnej edukacji opartej na zdobyczach neuronauk.
Lekcje twórczego myślenia ze Złotą Żabą to, zgodnie z podtytułem: Zbiór zadań konkursowych z języka polskiego i matematyki z rozwiązaniami. Książka ukazała się w kwietniu 2018 r. w Poznaniu i Swarzędzu nakładem Fundacji Edukacji Społecznej EKOS.
Beata Gromadzka i Marcin Bartkowiak, redaktorzy tego innowacyjnego zbioru zadań, który łączy w jednym opracowaniu dziedziny tak pozornie odległe, wychodzą z psychologicznie uzasadnionego stanowiska: warto bawić się wiedzą. Zawarte w zbiorze zadania mają więc dostarczyć dobrej zabawy, ponieważ poczucie humoru, swoboda i brak erudycyjnych barier to klimat sprzyjający rozwijaniu myślenia uczniów. Z tego powodu w zbiorze jest wiele zagadek i zabaw, a teksty zadań przybierają żartobliwy charakter.[…]
Redaktorzy zbioru jednoznacznie opowiadają się za uczeniem interdyscyplinarnym. Krytycznie odnoszą się do dzielenia w polskiej szkole wiedzy na ścisłe dziedziny, co dzieje się mimo wysiłku psychologów, pedagogów i dydaktyków domagających się, by uwzględnić na każdym etapie edukacji rozwijanie ponadprzedmiotowej twórczej aktywności. W oficjalnym dyskursie oświatowym – piszą – widoczne jest uprzywilejowanie nauk ścisłych i przeciwstawianie ich humanistyce, a przecież nie ma kolizji między dziedzinami ścisłymi i humanistycznymi, obie wyrastają z jednego pnia, którym jest umiejętność interpretacji rzeczywistości i jej transformacji, czyli twórcze myślenie.

„Obserwatorium Edukacji”, poinformowało w niedzielę, 20 maja, „O nieprzewidzianych skutkach odwołania Sejmu Dzieci i Młodzieży”. Było tam o rodzącej się wtedy oddolnej inicjatywie zwołania na 1 czerwca Parlamentu Dzieci i Młodzieży. Pora dziś, na dwa dni przed tą datą, sprawdzić jaka jest w tej sprawie aktualna sytuacja.
Zacznijmy od informacji, zamieszczonej 25 maja na kontrolowanym przez organizatorów odwołanej XXIV Sesji SDiM fejsbukowym fanpejdżu, funkcjonującym pod nazwą „Sejm Dzieci i Młodzieży”. Oto jej fragmenty:
Drodzy Uczestnicy i Uczestniczki 24. sesji SDiM oraz sympatycy naszego profilu. W związku z licznymi komentarzami pojawiającymi się pod opublikowanym przez nas postem, dotyczącym przełożenia obrad na 27 września br., informujemy (po raz kolejny) że Sejm Dzieci i Młodzieży jest i zawsze był projektem edukacyjnym, konkursem w którym nagrodą dla najlepszych 230 zespołów z całej Polski jest udział w obradach w Sali Posiedzeń Sejmu. […]
W związku z powyższym odcinamy się od inicjatywy Parlament Dzieci i Młodzieży, którego organizatorzy konsekwentnie od kilku dni wprowadzają uczestników SDiM w błąd sugerując, że jest on kontynuacją SDiM oraz na naszym profilu próbują promować niezwiązane z nami i naszą ideą wydarzenie. Z tego powodu konsekwentnie usuwamy linki dot. PDiM, gdyż nie zgadzamy się na promowanie tego przedsięwzięcia za pomocą naszej strony i naszego projektu. PDiM nie jest ani związany z SDiM ani nie jest jego następcą! […]
Ponadto przypominamy, że od samego początku informowaliśmy o przeniesieniu sesji na jesień. […]
Pełna treść tej informacji (plik pdf) – TUTAJ
Także na fejsbukowym fanpejdżu ale o nazwie „Parlament Dzieci i Młodzieży” 25 maja zamieszczono taki komunikat:
Jeśli jeszcze nie miałeś / miałaś okazji zgłosić chęci udziału w Parlament Dzieci i Młodzieży – to najlepszy moment! Napisz maila lub wiadomość prywatną do koordynatora w swoim województwie – każdy od razu się Tobą zaopiekuje! -> LISTA PONIŻEJ !
Zapraszamy również osoby niebędące Posłankami i Posłami! Działasz w Młodzieżowej Radzie, Samorządzie Uczniowskim? Chcesz wziąć udział w wydarzeniu robionym przez młodych dla młodych? Parlament Dzieci i Młodzieży jest miejscem właśnie dla Ciebie.
PEŁNA LISTA KOORDYNATORÓW (plik pdf) – TUTAJ
Kilka dni później, 28 maja, pojawiła się tam taka informacja:
Przed kilkoma dniami (27 maja) na stronie portalu DZIENNIK WARTO WIEDZIEĆ, pod zakładką „Edukacja, Kultura, Sport” zamieszczono artykuł o tytule, który – pewnie nie tylko w Łodzi – powinien spotkać się z dużym zainteresowaniem: „Gdzie kompetencje kuratora oświaty nie sięgają?” . Niestety – nie ma tam informacji, które mogłyby ucieszyć łódzki magistrat.
Foto: www.google.pl
Oto obszerny fragment artykułu i link do źródła:
[…] Przepis art. 51 ust. 1 pkt 1 – 5 ustawy stanowi bowiem, że kurator oświaty, w imieniu wojewody, wykonuje zadania i kompetencje w zakresie oświaty określone w ustawie i przepisach odrębnych na obszarze województwa.
Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 4 pkt 17 ustawy Prawo oświatowe, ilekroć w ustawie mowa jest o kuratorze oświaty – należy przez to rozumieć kierownika kuratorium oświaty jako jednostki organizacyjnej wchodzącej w skład zespolonej administracji rządowej w województwie. Kurator oświaty jest zatem kierownikiem kuratorium i przede wszystkim – terenowym (jednoosobowym) organem administracji rządowej do spraw oświaty. Sformułowanie użyte w cytowanym wyżej art. 51 ust. 1 ustawy Prawo oświatowe: „w imieniu wojewody” wskazuje, że kurator oświaty nie ma samodzielnego statusu w strukturach administracji rządowej. Podlega on bowiem wojewodzie jako zwierzchnikowi tzw. administracji zespolonej, a ustawodawca udziela mu jedynie ustawowego upoważnienia do działania za wojewodę.
Art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy, odnosi się do wydawania przez kuratora oświaty, jako organu rzeczowo właściwego, decyzji administracyjnych w pierwszej instancji. Natomiast przepis art. 51 ust. 1 pkt 4 lit. a ustawy Prawo oświatowe, należy rozumieć jako odstępstwo od wyrażonej w art. 17 pkt 1 k.p.a. zasady, że organami wyższego stopnia w stosunku do jednostek samorządu terytorialnego są samorządowe kolegia odwoławcze. Przepis ten wskazuje na następujące rodzaje spraw rozstrzyganych w drugiej instancji przez kuratora oświaty, jako organ wyższego stopnia nad organami jednostek samorządu terytorialnego:
-zezwolenie lub odmowa udzielenia zezwolenia na założenie szkoły publicznej przez osobę fizyczną lub osobę prawną inną niż jednostka samorządu terytorialnego,
-zezwolenie lub odmowa udzielenia zezwolenia na założenie szkoły niepublicznej,
-zezwolenie lub odmowa udzielenia zezwolenia na założenie placówki niepublicznej.
Na 39 Ogólnopolski Festiwal Teatru Młodych DZIATWA 2018 zostało zgłoszonych 47 spektakli teatrów z terenu całej Polski, w tym 11 z Łodzi. Komisja Kwalifikacyjna dokonała przeglądu i oceny 34 spektakli zgłoszonych na podstawie zapisów wideo i 13 spektakli obejrzanych na żywo podczas przeglądu „Wszystko gra” organizowanego w SP 175 w Łodzi. Do finałowego przeglądu zakwalifikowano 15 przedstawień – w tym 1 z Łodzi – Dziecięcej Grupy Teatralnej „Lustro” z łódzkiego Centrum Zajęć Pozalekcyjnych nr 1.
Komisja Kwalifikacyjna pracowała w składzie:
Mateusz Sidor — z-ca dyrektora Bałuckiego Ośrodka Kultury, przewodniczący Komisji,
Andrzej Czerny — reżyser teatralny,
Dorota Radziewicz — instruktor teatralny w Bałuckim Ośrodku Kultury
Komisja podejmując swoją decyzję przyjęła następujące, zgodne z celami Festiwalu zapisanymi w jego regulaminie, kryteria doboru spektakli: edukacyjne, kreatywne i innowacyjne. Kierując się tymi kryteriami, komisja kwalifikacyjna zgodnie z zadaniem powierzonym przez organizatora Festiwalu dokonała wyboru 15 spektakli laureatów. Wybór komisji nie jest zatem wyborem najlepszych artystycznie spektakli teatralnych lecz wyborem spektakli najlepiej i najpełniej spełniających przyjęte kryteria.
Prezentacja zakwalifikowanych spektakli odbywała się w dniach 23, 24 i 25 maja w dwu placówkach: Bałuckim Ośrodku Kultury „RONDO” i Bałuckim Ośrodku Kultury „NA ŻUBARDZKIEJ”.
Foto: Mateusz Błażejewski [www.bok.lodz.pl]
Jury 39 Ogólnopolskiego Festiwalu Teatru Młodych DZIATWA, w takim samym składzie, w jakim pracowała Komisja Kwalifikacyjna, przyznało cztery równorzędne nagrody:
Teatrowi Scena Kotłownia z Ostrowi Mazowieckiej za spektakl „Dziób w dziób”,
Teatrowi Bez Komentarza z Wałbrzycha za spektakl „Dokąd oni idą”,
Teatrowi Pi Razy Drzwi za spektakl „Koniec świata”
Teatrowi Bambo z Rumii za spektakl „Bajka o sennej Nutce”.
Na blogu Edukacja i Inspiracje Szkoły Paderewski w Lublinie znaleźliśmy tekst Cezarego Potapczuka, zatytułowany „Szkolne radio internetowe. Fanaberie czy pomoc nie tylko dydaktyczna?” Jako że uważamy, iż szkolne radio to nie fanaberia i pomysł zasługuje na upowszechnienia – zdecydowaliśmy o zamieszczeni na naszej stronie tego tekstu w całości:
Foto: http://biblioteka.teatrnn.pl
Cezary Potapczuk
Nasza codzienność to narastający szum informacyjny. W takiej rzeczywistości musimy funkcjonować. Mamy coraz większy problem z selekcjonowaniem i odbiorem wiadomości nam przydatnych. Natłok tego co do nas dociera przytłacza i rozprasza. Media publiczne serwują seanse pogardy i propagandy, obrażające inteligencję odbiorcy. Jak ustrzec młodego człowieka od zafałszowanego obrazu, który choć atrakcyjny w odbiorze, nie pozostaje obojętny dla rozwoju intelektualnego, a i emocjonalnego?
Sprawa wydaje się prosta, trzeba nauczyć go wybierania, interpretowania i rozumienia tego co najważniejsze dla niego, przydatne, w życiu w zdobywaniu wiedzy i umiejętności. Trzeba pokazać czym różni się przekaz rzetelny, od kłamstwa i manipulacji. Szkoła może to robić, bo ma instrumenty, a jeśli nie ma to może się o nie postarać. Instrumentem dającym największe możliwości w tym zakresie wydaje się, jest szkolne radio internetowe.
Media w teorii i praktyce
Aby uruchomić radio internetowe wystarczy telefon komórkowy i darmowe oprogramowanie na komputerze. Aby zorganizować szkolne radio internetowe nie potrzeba wielkich nakładów. Wystarczą chęci do działania, pomysł, i co najważniejsze przychylność dyrekcji. Trzeba jeszcze zachęcić do udziału w tym przedsięwzięciu grupę uczniów, którzy zbudują redakcję. Pytanie: jak zachęcić? Bezrefleksyjne opowiadanie o historii i roli mediów, o gatunkach dziennikarskich o tym jak fajnie jest być dziennikarzem niczego załatwi, a może zniechęcić. Potrzebne są przykład (konkret) i praktyka. Dlatego o dziennikarstwie, o pracy redakcyjnej, o blaskach i cieniach zawodu, o odpowiedzialności, roli i znaczeniu pracy dziennikarza najlepiej opowiedzą sami dziennikarze radiowi. Obserwując zaangażowanie młodzieży mogę z przekonaniem powiedzieć, że tylko taka forma zajęć i kontaktu z tematem daje pożądany efekt.
Dużym ułatwieniem w realizacji naszych planów jest to, że radio powstaje jako projekt wspierany przez program Erasmus+, co pozwoli nam kupić i profesjonalnie wyposażyć studio. Przy dzisiejszym zaawansowanym rozwoju technologicznym nie potrzeba jednak dużych nakładów finansowych i wystarczy telefon komórkowy i darmowe oprogramowanie na komputerze.
Oddajmy inicjatywę młodym
Nad formułą radia pracują sami uczniowie. To oni przygotują i przeprowadzą ankietę wśród szkolnych kolegów. Młodzi wypowiedzą się w niej jakiego radia chcieli by słychać. Jakie tematy radio ma poruszać. Wyniki ankiety pomogą przygotować ofertę programową. To daje gwarancję powodzenia przedsięwzięcia. Powodzenie w tym przypadku będzie mierzone liczbą słuchaczy i zainteresowaniem odbiorców. Jeśli oferta będzie atrakcyjna i zbieżna z ich oczekiwaniami to będzie i satysfakcja zespołu redakcyjnego. Pojawią się chętni do współpracy i następcy, tych którzy za rok, czy dwa z uwagi na nadmiar uczniowskich obowiązków będą musieli zrezygnować z tej formy szkolnej aktywności. Dodajmy, że przygoda z radiem wiele ich nauczy. Odpowiedzialności za słowo, umiejętności słuchania i zadawania pytań, selekcji treści płynących z różnych źródeł, wreszcie pokonywania stresu. Zaangażowanie w pracę szkolnego radia internetowego nie jest więc i nie będzie jedynie zabawą. Oczywiście uczniowska inicjatywa musi być nadzorowana przez nauczycieli odpowiedzialnych za ten projekt.
Źródło: www.paderewski.lublin.pl
Cezary Potapczuk – nauczyciel w Międzynarodowym Gimnazjum Paderewski w Lublinie, gdzie obok zajęć artystycznych jest opiekunem szkolnego radia „On Air Together!”, realizowanego w ramach programu Erasmus+
Przykłady działania Szkolnego Radia Internetowego – TUTAJ i TUTAJ
Dzisiaj będzie krótko i na temat.(3869 znaków ze spacjami!) Na jeden temat, który u wielu w naszej – posłużę się ulubionym słowem min. Zalewskiej – branży rozbudził nadzieje. Nadzieje na dobrą zmianę „Dobrej Zmiany”… Otóż w środę, 23 maja, za sprawą nie przez wszystkich darzonego zaufaniem medium, jakim jest „Super Express”, rozeszła się informacja, jakoby premier Morawiecki „domagał się dymisji czterech ministrów, ponieważ chce realizować swój program gospodarczy, a oni ‘mają mu rzucać kłody pod nogi’„. [To ostatnie zdanie to cytat z www .dorzeczy.pl]
Tyle tylko, że autor(ka?) tego zdania, pisząc o „czterech ministrach” (nie o czworgu!) wymienił ich nazwiska: minister energii Krzysztof Tchórzewski, szefowa resortu edukacji Anna Zalewska, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel i koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. No cóż, nie wszyscy piszący dzisiaj w mediach mieli szansę zdawać maturę z polskiego na poziomie rozszerzonym, co mogłoby spowodować zmuszenie ich do solidnego poznania gramatyki języka polskiego! Chyba, że posłużenie się w tej informacji rzeczownikiem rodzaju męskiego w liczbie mnogiej to była taka „freudowska pomyłka”…
Ale wróćmy do Super Expressu. Oto fragmenty tej publikacji, które mogą wyjaśnić co robi nazwisko „naszej” ministry w gronie członków rządu, którzy przeszkadzają premierowi „realizować program gospodarczy”: Jak to mawiają: „co ma piernik do wiatraka”?
Tu musimy pamiętać, że minister Zalewska przetrwała różne perturbacje tylko dlatego, że była przyjaciółką Beaty Szydło. Jej odejście nie miałoby zatem żadnego politycznego znaczenia. […] Wydaje mi się, że wizerunek partii mógłby się poprawić. Ludzie mogą odczuć satysfakcję, gdyby odeszli ministrowie Jurgiel, a zwłaszcza Anna Zalewska. Pewne zamieszanie wokół systemu szkolnictwa jednak PiS szkodziło, a to jest kojarzone z nią. Skoro można było zwolnić Macierewicza, to tym bardziej do wyobrażenia jest zwolnienie ministrów Jurgiela i Zalewskiej! [Źródło:www.se.pl]
Okazuje się, że jeśli jakiś news trafia w oczekiwania obywateli – bywa przez nich bezkrytycznie „kupowany”. Bo chyba tylko tak można wytłumaczyć post na blogu Dariusza Chętkowskiego, który następnego dnia po supereksspresowej – trzeba chyba to tak nazwać – plotce napisał tekst, zatytułowany „Zalewska na wylocie”.














