
Nowy tydzień zaczynam od udostępnienia tekstu na „stary temat”, który w minioną sobotę Tomasz Tokarz zamieścił na swoim fb-profilu:
Bądźmy szczerzy – podstawowym powodem, dla którego edukacja jest obowiązkowa do 18 roku życia jest to… że trzeba dzieciom zapewnić opiekę, kiedy rodzice są w pracy. I to takimi zadaniami, które odciągną ich od naturalnego dla dzieci bzikowania.
Ale skoro już jest obowiązkowa to nauka powinna mieć sens.
a) odpowiednia organizacja pracy – większość dzieci nie zorganizuje sobie samemu pracy, potrzebują ram, które im wskażą, kiedy jest czas na naukę, nadaje to strukturę i rytm.
b) mobilizacja – większość dzieci nie ma motywacji do robienia tego, co wymaga wysiłku w nieznanym obszarze, po prostu takie mają mózgi. Potrzebują odpowiednich impulsów i sensownej gratyfikacji za trud
c) ukierunkowanie – większość dzieci będzie zagubiona jeśli zostawimy je zupełnie same sobie, potrzebują mądrego przewodnika, który pokaże im różne aktywności i pomoże wybrać odpowiednią dla nich, taką w której mogą się specjalizować (ot taki trener)
d) metodyka uczenia się – większość dzieci ma problemy z doborem odpowiednich dla siebie sposobów uczenia się, Potrzebują rozpoznania swoich mocnych stron i preferencji ze strony mądrego dorosłego.
e) monitorowanie postępów – większość dzieci ma trudność w oszacowaniu na jakim jest poziomie. Potrzebują określenia postępów i informacji zwrotnej – co jest już dobrze, a co wymaga poprawy.
To wszystko oczywiście jest w szkołach. Ale wg mnie klasyczne szkolne narzędzia do tych obszarów przestały się sprawdzać.
Organizacja pracy jako sztywny plan lekcji, taki sam dla każdego, nie pomaga w planowaniu własnych działań. Potrzeba tu wiekszej personalizacji.
Mobilizacja przez straszenie lub opowieści o przyszłym sukcesie – przestała realnie angażować. Potrzeba więcej naturalnych motywatorów (np. działanie z innymi).
Ukierunkowanie przez 45 minutowe obowiązkowe pakiety – nie daje czasu na wybór kierunku. Potrzeba większej specjalizacji.
Metodyka uczenia się – w postaci komunikatu „ucz się więcej” – nie przekłada się na realne zrozumienie. Potrzeba większej uwagi dla ucznia.
Monitorowanie przez cyferki – nie daje wartościowej informacji jak się uczyć. Potrzebujemy uzupełnienia ich o pomocne wskazówki.
Potrzeba zmian w tych obszarach zamiast ciągłego dodawania czegoś do podstawy i wprowadzenia nowych obligatoryjnych przedmiotów. 90% dyskusji o reformie sprawdza się do tego – do uczenia jakich rzeczy będziemy zmuszać dzieci. Brakuje refleksji – jak naprawdę mądrze będziemy wspierać ich rozwój.
Źródło: www.facebook.com/tomasztokarzIE/
Autopromocja, pustosłowie i niekompetencja w wypowiedziach Nowackiej i jej ludzi
Dzisiaj nie musiałem zastanawiać się o czym będzie ten esej. Decyzja zapadła już wczoraj, kiedy zamieszczałem materiał, zatytułowany „W Lubrzy ministra zainaugurowała potkania z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami”. Kto tego jeszcze nie czytał niechaj to uczyni zanim zacznie kontynuować lekturę tego tekstu.
I teraz mogę już napisać, że pierwszą moją refleksją po zapoznaniu się z pełnymi wersjami tych trzech relacji było upewnienie się w moich wcześniejszych przypuszczeniach, że ta cała ogólnopolska trasa spotkań z – jak to ministra zapowiadała – nauczycielami, rodzicami i ekspertami, aby promować firmowaną przez nią Reformę 26. „Kompas Jutra”, jest jej kolejną „zasłoną dymną” przed zarzutami o autorytarne narzucanie ministerialnych projektów, bo wszak będzie spotykała się z co najmniej 20 tys. nauczycieli podczas minimum 70 spotkań w całej Polsce.
Po piątkowym spotkaniu w szkole w Lubrzy dopatrzyłem się jeszcze jednego celu tych wizyt: autopromocję – jej jako szefowej ministerstwa, a przy okazji pozostałych osób z jej ekipy.
Bo jak inaczej można zinterpretować fakt, że wszystkie te relacje opatrzone były zdjęciami tylko jednej strony tych spotkań – vipów zasiadających za stołem na estradzie….
I nie uważam, że zamieszczone w dołączonym do relacji na stronie MEN zestawie 12. zdjęć, gdzie tylko na 4 widać – jedynie część – widowni, a na kilku uczestników „z terenu” widać przy okazji pokazania ministry lub „prezydium” spotkania, zaprzeczają tej mojej tezie.
W nieuwzględnionej w moim piątkowym materiale relacji, zamieszczonej na portalu „Prawo.pl”, zatytułowanej „Minister edukacji zainaugurowała kampanię dotyczącą Reformy26 Kompas Jutra”, przytoczono taki fragment wypowiedzi Nowackiej:
– Zaczynamy nie bez powodu, w mniejszej miejscowości, bo my chcemy dotrzeć do każdego nauczyciela i każdej nauczycielki i pokazać, co naprawdę jest w reformie „Kompas Jutra”.
Pani Ministra nie bez powodu to powiedziała. Chciała zademonstrować, że pamięta o nauczycielkach i nauczycielach nie tylko tych z wielkich miast, ale nawet z wiosek. Tylko, że takich wiejskich gmin jak ta w Lubrzy jest w Polsce 1 459!
A może szkoda Pani cennego czasu, Pani Minister (jak chce Pani, aby ją tytułować)? Może byłoby lepiej dla wszystkich, a przede wszystkim dla nauczycielek i nauczycieli, pracujących nie tylko na wsiach i w małych miasteczkach, ale i w tych wielkomiejskich szkołach – jeśli o wdrożeniu tej reformy, mimo veta Prezydenta, skoro „klamka już zapadła”, aby najpierw przygotować merytorycznie i metodycznie odpowiednią liczbę ekspertów-edukatorów, którzy kompetentnie i ze znajomością tematu, podczas kilku spotkań informacyjno-szkoleniowych, w formule warsztatowej, organizowanych w niewielkich grupach przedmiotowych, umożliwiających rzeczywistą wymianę myśli, wyposażyli owych realizatorów tej reformy nie tylko w wiedzę czego ona dotyczy, ale przede wszystkim zademonstrowali formy pracy z uczniami, dzięki którym będzie mogla być ona RZECZYWIŚCIE wdrożona.
Lecz to jeszcze nie wszystkie paradoksy i oszustwa, jakie głosi ministra edukacji. W tekście zamieszczonym na portalu „Prawo.pl” przeczytałem zapis takiej wypowiedzi ministry na owym spotkaniu w Lubrzy:
„Przede wszystkim w tej reformie chodzi o to, żeby uczniowie zdobywali wiedzę i to tę wiedzę głęboką, czyli tę wiedzę, która pozostanie z nimi na całe życie, ale równocześnie zdobywali pewne kompetencje, kompetencje osobiste, kompetencje społeczne, umiejętności wykorzystania tej wiedzy i to poczucie sprawczości, czyli że szkoła i wiedza daje im to poczucie, że mają wpływ na swoją rzeczywistość i na rzeczywistość ją otaczającą”
Tylko jak taki – bardzo rozwojowy i szczytny – cel edukacyjny mają osiągać uczniowie, jak mają im to ułatwiać – stwarzając odpowiednie po temu warunki – nauczyciele, jeśli nadal najważniejszym w praktyce celem będzie uzyskanie jak najlepszych wyników na egzaminach ósmoklasisty i maturalnym? Czy jeden w roku szkolnym „tydzień projektowy” to umożliwi, jeżeli w pozostałych tygodniach uczniowie będą czuli się zmuszeni do zdobywania (na zasadzie „trzech Z”) wiadomości, niezbędnych do zaliczenia kolejnego testu, uniknięcia „jedynki” na kolejnej kartkówce – bo to popsuje im „średnią ważoną” i wpłynie na klasyfikację końcoworoczną?
A o obietnicy że w wyniku wdrożenia tej reformy uczniowie zdobędą „pewne kompetencje, kompetencje osobiste, kompetencje społeczne, umiejętności wykorzystania tej wiedzy i to poczucie sprawczości, czyli że szkoła i wiedza da im to poczucie, że mają wpływ na swoją rzeczywistość i na rzeczywistość ją otaczającą” czyli że szkoła i wiedza daje im to poczucie, że mają wpływ na swoją rzeczywistość i na rzeczywistość ją otaczającą” nie podejmuję się komentować – niechaj wypowiedzą się eksperci – nie tylko od edukacji, ale przede wszystkim logicy…
To samo źródło {Prawo.pl] odnotowało wypowiedź Nowackiej, że pomimo tego, iż „prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Prawa oświatowego. Miała ona umożliwić m.in. wdrożenie etapami „Reformy 26. Kompas Jutra”, […] to reforma wejdzie w życie, a zmiany podstawy programowej mają być wprowadzane rozporządzeniami.”
I dlatego podzielę się z Wami jeszcze jedną refleksją:
Nie znam się na zasadach i regułach egzekwowania prawa, a prawa oświatowego w szczególności, ale pomyślałem sobie o takiej, hipotetycznej, możliwości, że ktoś, niezadowolony z takiej metody zmuszania pracowników systemu szkolnego do wdrażania tej reformy, może zaskarżyć do sądu ten sposób działania władzy oświatowej, czyli do zmuszania ich, aby realizowali postanowienia zapisane w rozporządzeniu, które powinno być aktem wykonawczym do zapisów ustawy – w przypadku gdy takich zapisów w ustawie nie ma….
Włodzisław Kuzitowicz
Wczoraj, jak zapowiedziała to 12 stycznia ministra Nowacka, w Szkole Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Lubrzy – gminnej wsi (ok. 1000 mieszkańców), leżącej w powiecie Świebodzińskim, w Wojewodztwie Lubskim – odbyło się, pierwsze z zapowiedzianego cyklu, spotkanie z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami na temat reformy programowej Reforma26.”Kompas Jutra
Poinformowano o tym niezwłocznie na stronie MEN:
Inauguracja ogólnopolskiej trasy „Kierunek: Kompas Jutra” poświęconej Reformie26
W piątek spotkaniem w Lubrzy (woj. lubuskie) Minister Edukacji Barbara Nowacka rozpoczęła cykl spotkań z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami na temat reformy programowej Reforma26. Kompas Jutra.[…]
Trasa „Kierunek: Kompas Jutra” dotrze do wszystkich województw. Aktualne informacje dostępne są na stronie Reforma26.
Cały tekst „Inauguracja ogólnopolskiej trasy „Kierunek: Kompas Jutra” poświęconej Reformie26” – TUTAJ
x x x
Jak dotąd na oficjalnej stronie Lubuskiego Kuratorium Oświaty nie zamieszczono informacji o przebiegu tego spotkania, Za to Lubuski Urząd Wojewódzki poinformował o tym na swojej stronie internetowej:
Reforma26 „Kompas Jutra”. O przyszłości edukacji rozmawiano w Lubrzy
W Szkole Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Lubrzy odbyło się spotkanie pn. „Kierunek – Kompas Jutra”, inaugurujące ogólnopolską kampanię informacyjną dotyczącą Reformy26 – Kompas Jutra. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli szkół i przedszkoli z całego województwa lubuskiego, ekspertów z Instytutu Badań Edukacyjnych – Państwowego Instytutu Badawczego, pracujących nad założeniami reformy, oraz Lubuskich Ambasadorów Reformy. Spotkanie stanowiło platformę do dialogu, wymiany doświadczeń i wspólnych przygotowań do wdrażania zmian w edukacji.[…]
Spotkanie w Lubrzy pokazało, że Reforma „Kompas Jutra” to nie tylko zmiana przepisów, ale przede wszystkim proces tworzony wspólnie z nauczycielami, dyrektorami, ekspertami i rodzicami, który ma przygotować szkoły do nowej rzeczywistości edukacyjnej.
Cały tekst „Reforma26 „Kompas Jutra”. O przyszłości edukacji rozmawiano w Lubrzy” – TUTAJ
x x x
I jeszcze jedną informację o owej „konsultacji społecznej” proponuję przeczytać. Jest to tekst zamieszczony na „Portalu dla Edukacji”:
Nadchodzi największa zmiana w szkołach od lat. Zamiast lekcji będą doświadczenia i projekty
[…]
>Reforma „Kompas Jutra” to wybranie najlepszych praktyk nauczycieli, które dają wysokiej jakości wiedzę, kompetencje, umiejętność zdobywania wiedzy, budowania zespołów, ale też wsparcie – mówi Barbara Nowacka.
>W podstawach programowych pojawiają się nowe rzeczy, które poza wiedzą pomogą uczniom na rozwój krytycznego myślenia i kreatywności – wskazuje wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer.
>Nowością będą m.in. doświadczenia edukacyjne, tydzień projektowy czy moduły przekrojowe na różnych przedmiotach, takie jak moduły edukacji medialnej, bezpieczeństwa, filozoficzny czy kulturowy.
[…]
MEN przekazało, że trasa „Kierunek: Kompas Jutra” dotrze do wszystkich województw, a po Lubrzy, kolejne spotkania w jej ramach zaplanowano w Leżajsku, Lublinie i Tarnobrzegu. Informacje na temat reformy są na stronie reforma26.gov.pl
Cały tekst „Nadchodzi największa zmiana w szkołach od lat. Zamiast lekcji będą doświadczenia i projekty” – TUTAJ
Post scriptum redaktora OE
Wszystkie te teksty informują jedynie o treściach, które przekazywały władze siedzącym na sali zaproszonym osobom. Nie wiemy kim oni byli, a przede wszystkim jedynym śladem, że mogli zabrać głos jest to zdjęcie, zamieszczone na stronie MEN:
Foto: www.gov.pl/web/edukacja/
Ale nie wiemy, czy owa osoba wypowiadała swoją opinię o projekcie „Reforma 26., czy jedynie o coś pytała…. [WK]
Dzisiaj proponuję lekturę niedługiego, ale podejmującego waży temat, tekstu dr Marzeny Żylińskiej:
Dorośli często oczekują, że dzieci będą umiały kontrolować swoje emocje, że nie będą wpadały w złość, że nie będą krzyczeć, nie będą …
Ale… gdzie mają się tego nauczyć? Czy ktoś im w tym pomaga?
A Wy? Czy umiecie regulować Wasze trudne emocje? Umiecie o nich rozmawiać? Potraficie je nazwać. Czy widzicie, kiedy rodzi się w Was złość? Potraficie wziąć za nią odpowiedzialność? Wy pewnie potraficie, ale… gdzieś tam hen daleko za lasami, za górami są dorośli, którzy ani nie mają kontroli nad swoimi emocjami, ani nie potrafią btać za nie odpowiedzialności.
A jeśli dorosły sam nie radzi sobie z emocjami, jeśli nawet nie potrafi ich dostrzec i nazwać, to… jak może nauczyć tego dzieci? A przecież regulowania emocji dzieci mogą nauczyć się tylko od nas.
Ale nic straconego. Na naukę nigdy nie jest za późno
Brak umiejętności regulowania emocji przeszkadza zarówno w życiu, jak również w szkole. Dzieci, którymi targają silne emocje, nie mogą skupić się na nauce.
Gdybym miała wpływ na podstawy programowe, to szkolna przygoda dzieci zaczynałaby się od rozwijania kompetencji komunikacyjnych. Dzieci uczyłyby się w szkole, jak skutecznie dogadywać się z innymi ludźmi, że jak ktoś mówi, to trzeba poczekać na swoją kolej, regulowania emocji (jak radzić sobie z tymi trudnymi, które nie pozwalają skupić się na innych rzeczach) i jeszcze uczyłyby się, jak się uczyć (poznawałyby w klasach 1-3 strategie uczenia się).
Niestety na podstawy programowe nie mam wpływu, dlatego piszę książki. W ten sposób chcę pomóc i dzieciom i dorosłym.
W książce „A co za to dostanę?” znajdziecie wiele zadań, które uczą regulowania emocji i skutecznej komunikacji. Można je zrobić w szkole, np. na godzinach wychowawczych, na języku polskim lub lekcjach języków obcych. Można z nimi pracować również w domu. Wtedy wspólnie uczą się i dzieci i rodzice.
Jednym z takich zadań jest nauka odczytywania potrzeb innych osób, potrzeb ukrytych w ich pretensjach i zarzutach, które do nas kierują. Zawsze mnie zadziwia, jak szybko dzieci się tego uczą, nieco więcej czasu zabiera to nastolatkom, a na warsztatach z dorosłymi widzę, że ta grupa, na opanowanie tej kompetencji potrzebuje nieco więcej czasu.
Inne zadanie uczy rozpoznawania i nazywania własnych emocji. Bo gdy człowiek umie się obserwować i wie, kiedy np. budzi się w nim złość, to dużo łatwiej zapanować na tym uczuciem.
Nam dorosłym (rodzicom i nauczycielom) byłoby dużo łatwiej, gdyby dzieci umiały regulować swoje emocje. Niestety wiele osób nie wie, jak można je tego nauczyć. W „A co za to dostanę?” znajdziecie dużo takich zadań.
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/
Już 16 grudnia „Głos Nauczycielski” zamieścił informację, zatytułowaną:
Ewa Drobek znalazła się na liście 50-ciu najlepszych nauczycieli świata
w konkursie Global Teacher Prize. Gratulujemy!
Ewa Drobek, anglistka i germanistka z XV Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie, znalazła się na liście 50-ciu najlepszych nauczycieli świata w konkursie Global Teacher Prize 2025. W lutym 2026 w trakcie uroczystej gali w Dubaju jeden albo jedna z 50 wyróżnionych nauczycieli (ek) otrzyma „nauczycielskiego Nobla” i nagrodę w wysokości 1 miliona dolarów na realizację swoich projektów. […]
Cały tekst – TUTAJ
x x x
Dzisiaj na stronie MEN zamieszczono informację, z której dowiadujemy się, że Ewa Drobek znalazła się w gronie 10-orga kandydujących do tytułu Global Teacher Prize:
Ewa Drobek – anglistka i germanistka, która uczy w XV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie. W konkursie zwanym „nauczycielskim Noblem” Polka znalazła się w ogłoszonej pierwszej dziesiątce, a to duży sukces. Jeszcze żaden polski nauczyciel nie zaszedł w tym konkursie tak daleko. […]
Cały tekst „Global Teacher Prize 2026. Polska nauczycielka po raz pierwszy w finałowej dziesiątce” – TUTAJ
x x
Także dzisiaj „Gazeta Wyborcza” zamieściła artykuł, z którego możemy pozyskać jeszcze więcej informacji o koleżance Ewa Drobek:
Foto: www.wyborcza.pl
„Global Teacher Prize 2026. Polska nauczycielka po raz pierwszy w finałowej dziesiątce” – TUTAJ
Zobacz także informację o Ewie Drobek ze szkoły w której uczy:
„Ewa Drobek w ścisłym finale „nauczycielskiego Nobla” – na fanage TVP POLONIA – TUTAJ
Oto interesujący i inspirujący tekst, zamieszczony wczoraj na stronie CEO:
Przed ustaleniem śródrocznych i rocznych ocen klasyfikacyjnych nauczyciele zastanawiają się, jak ocenić wiedzę i umiejętności uczniów i uczennic. W mocno zróżnicowanej klasie dodatkową trudnością dla wielu jest niepewność, czy zebrane dowody uczenia się odzwierciedlają stan wiedzy. Ze względu na ograniczenia, na przykład takie jak niewystarczająca znajomość języka polskiego, niektórzy uczniowie i uczennice mogą mieć trudności z zaprezentowaniem opanowanego materiału. Narada z uczniami nad ustaleniem oceny klasyfikacyjnej może pomóc w poradzeniu sobie z tym wyzwaniem.
Jak włączyć uczniów w proces oceniania?
Zajrzyj do inspirującego artykułu z biblioteki CEO: „Narada z uczniami jako sposób włączenia ich w podsumowanie osiągnięć edukacyjnych” autorstwa Małgorzaty Ostrowskiej. […]
.
Tekst polecamy zwłaszcza tym, którzy jeszcze nie wyjeżdżają na ferie i właśnie wystawiają oceny!
Narada z uczniami nad ustaleniem oceny klasyfikacyjnej
Przed ustaleniem śródrocznych i rocznych ocen klasyfikacyjnych nauczyciele zastanawiają się, jak ocenić wiedzę i umiejętności uczniów i uczennic. W mocno zróżnicowanej klasie dodatkową trudnością dla wielu jest niepewność, czy zebrane dowody uczenia się odzwierciedlają stan wiedzy. Ze względu na ograniczenia, na przykład takie jak niewystarczająca znajomość języka polskiego, niektórzy uczniowie i uczennice mogą mieć trudności z zaprezentowaniem opanowanego materiału. Narada z uczniami nad ustaleniem oceny klasyfikacyjnej może pomóc w poradzeniu sobie z tym wyzwaniem.
Plik PDF z artykułem – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/fundacjaCEO/
„Portal dla Edukacji” zamieścił dzisiaj tekst Bogdana Bugdalskiego, informujący o wynikach ankiety, jaką wśród nauczycieli przeprowadziła Związek Nauczycielstwa Polskiego. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
Ani pieniędzy, ani prestiżu. Nauczyciele boleśnie uderzyli w rząd
[…]
Na stronach Związku Nauczycielstwa Polskiego pojawił się ranking dotyczący największych rozczarowań 2025 r. w opinii nauczycieli, opublikowany przez „Głos Nauczycielski”. Bardzo ciekawy, bo z jednej strony pokazuje, czego nauczyciele oczekują od ministerstwa edukacji, a szerzej – rządu, natomiast z drugiej, jak te oczekiwania są realizowane.
Nauczyciele chcą mieć jasność w sprawie swoich przyszłych zarobków
Lista powstała na podstawie wyników ankiety, w której wzięło udział 1780 osób. Każda z nich mogła wskazać na trzy odpowiedzi. Wyniki nie zaskakują. Na pierwszym miejscu rozczarowań, z liczbą 1127 głosów, znalazł się brak realnych podwyżek płac. Bo wprawdzie wzrosły one o 5 proc., ale nauczyciele postulowali wzrost 12-procentowy.[…]
[…]
Cały tekst „Ani pieniędzy, ani prestiżu. Nauczyciele boleśnie uderzyli w rząd” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
Wczoraj wieczorem Robert Sowiński zamieścił na swoim fb-profilu tekst, w którym informuje o najnowszym – już 302 – odcinku podcastu z serii EduKOSMOS, w którym można wysłuchać rozmowy Anny i Roberta Sowińskich z Dorotą Dziamską o proponowanej przez MEN reformie edukacji. Oto ten tekst i link do owego odcinka:
Czy polska szkoła właśnie wchodzi w najbardziej ryzykowny moment od lat,
a nauczyciele mają zostać jedynie wykonawcami cudzych scenariuszy?
To była jedna z trudniejszych i jednocześnie bardzo ważnych rozmów. Dlaczego tak piszę? Bo łatwo rozmawiać o czymś co było, oceniać kogoś, kiedy już wiemy jakie efekty przyniosły jego działania. W kwestii proponowanych zmian w systemie edukacji w Polsce cały czas jesteśmy z naszymi domysłami, widząc co chwila nowe informacje. Dlatego zaprosiliśmy do rozmowy Dorotę Dziamską, ekspertkę, którą cenimy za to, co dotąd zrobiła nie tylko w obszarze podstaw programowych edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, które pojawiły się po przemianie ustrojowej.
W najnowszym odcinku EduKOSMOS rozmawiając o proponowanej reformie edukacji 2026, staramy się unikać sloganów, politycznej narracji, za to udało nam się uzyskać odpowiedzi oparte na wiedzy, doświadczeniem i z odwagą nazywania rzeczy po imieniu.
Znajdziecie w niej też wątki o realnych konsekwencjach nowych podstaw programowych, odbieraniu nauczycielom autonomii „krok po kroku”, niebezpiecznym pomyśle profilu absolwenta i obowiązkowych zdarzeń edukacyjnych, dehumanizacji edukacji i znikaniu dziecka z centrum szkoły.
Jeśli jesteś nauczycielem, dyrektorem lub pedagogiem i chcesz rozumieć, co naprawdę nadchodzi, a nie tylko „wdrażać kolejne zmiany”, zapoznaj się z tym odcinkiem aby poznać i tę perspektywę.
Posłuchaj zanim ktoś zdecyduje za Ciebie.
Podcast „Czego nie widać w projekcie REFORMY EDUKACJI 2026? – Dorota Dziamska” – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/sowinski.robert/
Foto: www.facebook.com/photo?
13 stycznia 2026 roku Wiceminister Edukacji Henryk Kiepura dokonał otwarcia Branżowego Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów. Jego siedzibą są budynki dawnych warsztatów Szkolnych Technikum Włókienniczego przy ul. Żeromskiego 115. Do tej pory wszystkimi obiektami pod tym adresem administrowało Centrum Kształcenia Zawodowego Ustawicznego. Oto dwa teksty informujące o tym wydarzeniu:
Z oficjalnej strony MEN:
Otwarcie Branżowego Centrum Umiejętności w Łodzi
[…]
Oferta edukacyjno-szkoleniowa BCU skierowana jest do szerokiego grona odbiorców, w szczególności do uczniów szkół prowadzących kształcenie zawodowe, studentów, doktorantów, nauczycieli, nauczycieli akademickich, pracowników branż i innych osób dorosłych, w tym osób planujących przekwalifikowanie.
– Jako Ministerstwo Edukacji Narodowej stwarzamy szansę młodemu pokoleniu, na zdobywanie kompetencji, kwalifikacji i wiedzy. Chcemy tworzyć warunki dla młodzieży, aby zdobywali wiedzę i kompetencje, a tym samym zaspokajali potrzeby nowoczesnej polskiej gospodarki – powiedział wiceminister Henryk Kiepura podczas uroczystego otwarcia.
Branżowe Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów w Łodzi specjalizuje się w kształceniu przyszłych specjalistów w dziedzinie włókiennictwa i tekstyliów. To placówka kształcenia, szkolenia i egzaminowania o zasięgu ogólnokrajowym. Branżowe Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów powstało dla rozwoju edukacji zawodowej oraz innowacji w sektorze włókiennictwa i tekstyliów.
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
x x x
W uroczystości, obok władz M. Lodzi i innych gości, uczestniczył Senator Krzysztof Kwiatkowski, który zamieścił na swoim fb-profilu taką informację, ilustrowaną 14-oma zdjęciami:
Foto: www.facebook.com/photo?
[…]
W Lodzi powstało Branżowe Centrum Umiejętności, które będzie przygotowywać nie tylko młodych ludzi do pracy w sektorze włókiennictwa, tekstyliów, ale także wzornictwa czy mody.
W wyremontowanych pomieszczeniach Technikum Włókienniczego w Łodzi przy ul. Żeromskiego 115 powstał obiekt niezwykły. Dzięki pieniądzom z funduszy europejskich (KPO) stare budynki odzyskują blask.
Młodzi ludzie będą się tu uczyć zawodów związanych z tzw. przemysłem lekkim, w którym w Polsce dalej pracuje prawie 200 tysięcy osób.
Dziś Łódź, przez dziesięciolecia określana jako „stolica polskiego przemysłu lekkiego”, dzięki współpracy ze Stowarzyszeniu Włókienników Polskich SWP oraz Związkowi Przedsiębiorców Przemysłu Mody Lewiatan, ponownie będzie wiodącym ośrodkiem szkolenia przyszłych pracowników tej branży
W nowo otwartym „Branżowym Centrum Umiejętności: Włókiennictwo i Tekstylia” będą prowadzone szkolenia dla osób z całego kraju z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, przygotowując do wykonywania zawodów związanych z produkcją, projektowaniem, wzornictwem wyrobów włókienniczych oraz tekstroniką* (czyli przygotowaniem specjalistycznych tkanin i odzieży np. niepalnych lub niewidocznych dla ubranych w nich żołnierzy)
Dziękuję, że ta inicjatywa mogła zostać sfinalizowana dzięki pomocy: Ministerstwu Edukacji Narodowej, Funda Rozwoju Systemu Edukacji, a także życzliwości władz miasta Łodzi, prezydent iejHannie Zdanowska oraz wiceprezydentce Małgorzatcie Moskwa-Wodnickiej.
*Link – W.K.
Źródło: www.facebook.com/KwiatkowskiKrzysiek/posts/
Więcej informacji o tym wydarzeniu możecie zobaczyć, wpisując w Waszej wyszukiwarce tekst: „W Łodzi otwarto Branżowe Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów”
P.s.
Do chwili zamieszczenia powyższego materiału, na oficjalnej stronie ŁKO nie znalazłem informacji o tym wydarzeniu [W.K.]
Wczoraj, w Gdańskim Centrum Solidarności, odbyła się godna odnotowania na OE konferencja, zatytułowana „Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat? Historie twórców szkół z lat 1989–1995”.
Rozmowa z Marią Kotowską, Dyrektorką Biura Zarządu Towarzystwa Przyjaciół I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego, organu prowadzącego Zespół Szkół „Bednarska” im. Maharadży Jam Saheba Digvijay Sinhji o projekcie – TUTAJ
Informacje o konferencji i jej program – TUTAJ
Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat? Historie twórców szkół z lat 1989–1995.
Historie twórców szkół z lat 1989–1995”
Plik YoyTube [6h 37′ 51″] – TUTAJ





















