
Foto: Piotr Blawicki//East News[www.wydarzenia.interia.pl]
Prof. Magdalena Marczyńska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego,specjalistka chorób zakaźnych wieku dziecięcego, członkini Rady Medycznej, powołanej przez Premiera MorawieckiegoZarządzeniem nr 205 PRM z dnia 6 listopada 2020 r.
Wczoraj (2 grudnia) na stronie „Głosu Wielkopolskiego” zamieszczono artykuł, zatytułowany „Ferie zimowe 2021 jednak w innym terminie? Jest apel do rządu. Uczniowie klas I-III szkół podstawowych wrócą do szkół jeszcze w grudniu?”. Oto jego fragmenty:
Ferie zimowe 2021 mają mieć wspólny termin równocześnie dla wszystkich uczniów z całej Polski i mają przypadać na okres pomiędzy 4 a 17 stycznia 2021 roku. – Warto się nad tym jeszcze raz zastanowić i wypracować lepsze rozwiązanie – powiedziała w rozmowie z PAP prof. Magdalena Marczyńska, specjalistka chorób zakaźnych wieku dziecięcego. Jej zdaniem lepsze byłoby rozwiązanie przeciwne, czyli rozłożenie w czasie ferii zimowych na okres od stycznia nawet do marca. – Będziemy namawiali rząd do zmiany stanowiska – dodała. […]
Prof. Magdalena Marczyńska doradza rządowi w ramach działalności Rady Medycznej. W rozmowie z Polską Agencja Prasową odniosła się do decyzji w sprawie zmiany terminu ferii zimowych 2021. Jej zdaniem należy wprowadzić inne rozwiązanie niż kumulowanie ferii w jednym terminie dla wszystkich uczniów tuż po świętach.
Profesor Marczyńska twierdzi, że lepszym rozwiązaniem byłoby rozbicie ferii na różne terminy, ustalając je w styczniu, lutym i w marcu.
–Stanowisko całej rady jest takie, że warto się nad tym jeszcze raz zastanowić i wypracować lepsze rozwiązanie. Moim zdaniem ferie trzeba możliwie rozciągnąć w czasie – na okres np. stycznia, lutego i marca plus określić rejony, które będą miały ferie w tym samym czasie, może niekoniecznie całe województwa. Może także zmniejszyć liczbę dostępnych w hotelach miejsc. To sprawi, że nie będzie tłumów, a wypoczynek zimowy na świeżym powietrzu jest dla rodzin konieczny – mówi. – Będziemy namawiali rząd do zmiany stanowiska. Już przekazaliśmy swoją opinię w tej sprawie do ministra zdrowia i mamy nadzieję, że nasz głos zostanie wysłuchany – dodaje.[…]
–Edukacja zdalna przedłużona na cały grudzień, a później dodatkowo kolejne dwa tygodnie w zamknięciu w domach to rozwiązanie, które będzie miało – także z psychologicznego punktu widzenia – bardzo złe konsekwencje – podkreśla. […]
Według Magdaleny Marczyńskiej najmłodsi uczniowie mogliby wrócić do nauki już w grudniu. Profesor zwraca przy tym uwagę, że dzieci najczęściej przechodzą zakażenie koronawirusem bezobjawowo. […]
Marczyńska argumentuje również, że dzieci nie są głównym źródłem zakażeń i chorują wielokrotnie rzadziej oraz lżej niż dorośli. […]
Źródło: www.gloswielkopolski.pl
Foto:shutterstock[www.portalsamorzadowy.pl]
Na stronie „Radia Łódź”, a nie – jak należałoby oczekiwać – na stronie ŁKO, zamieszczono informację: „Gmina Warta: Kontrole kuratora nie wykazały błędów w nauczaniu zdalnym”. Oto jej treść – bez skrótów:
Organ nadzorujący skierował kontrole do warckich podstawówek* po informacjach uzyskanych od części rodziców. W placówkach, w tradycyjnym trybie, miało rzekomo uczyć się wiele dzieci.* Co udało się ustalić?
Pierwsza z kontroli przeprowadzanych przez łódzkie kuratorium oświaty w podstawówkach w Gminie Warta nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Kontrole trwają po tym, jak część rodziców poinformowała organ nadzorujący o rzekomym masowym uczęszczaniu uczniów do szkół w tradycyjnym trybie. – Po kontroli możemy wstępnie stwierdzić, że nie potwierdziły się informacje o zwiększonej liczbie dzieci korzystających ze zdalnej nauki stacjonarnie w szkole – mówi rzecznik Łódzkiego Kuratora Oświaty Anna Skopińska.
Burmistrz Warty Krystian Krogulecki nie ukrywa, że w gminie, podobnie jak w innych, jest wciąż problem z brakiem sprzętu czy jakością internetu. Są też inne problemy skutkujące tym, że niektóre dzieci wciąż uczą się w ławkach: – Zwracają się do mnie matki samotnie wychowujące dzieci. Pracodawca każe im przyjść do pracy, inaczej ją zwolni. To trudne, indywidualne przypadki, kiedy muszę pomóc – dodaje samorządowiec.
Kontrole trwają, trwa też nauka zdalna. Po 3 stycznia rozpoczną się ferie zimowe, a po nich – taką nadzieję wyraził minister edukacji – oficjalnie nastąpi przejście na tryb hybrydowy. Zajęcia praktyczne kilka dni temu wznowiły szkoły techniczne i sportowe
Źródło: www.radiolodz.pl
*Pogrubienia i podkreślenia fragmentów cytowanego tekstu – redakcja OE.
Na stronie Centrum Prasowego UMCS zamieszczono przed tygodniem informację, zatytułowaną Raport „Moje samopoczucie w e-szkole”. Oto jej fragmenty:
„Nauczyciel, czyli kto? jest kolejnym głosem w dyskusji na temat skutków e-edukacji. […] Przeprowadzone badania są częścią szerszego projektu badawczego „Szkolne samopoczucie uczniów i nauczycieli w kontekście zadań przyszłościowych” realizowanego pod kierownictwem dr hab. Izabelli M. Łukasik, prof.UMCS przez zespół badawczy z Katedry Pedeutologii i Edukacji Zdrowotnej UMCS. Celem badań było Raport „Moje samopoczucie w e-szkole”
W raporcie zaprezentowano ilościowe wyniki badania realizowanego za pomocą autorskiego, przygotowanego przez pracowników Katedry kwestionariusza „Moje samopoczucie w e-szkole”. Konstruując narzędzie, autorki odniosły się do modelu opartego na teorii dobrobytu i oceny samopoczucia Allardta (1989), która daje możliwość odwołania do nauczania i edukacji oraz osiągnięć szkolnych. […]
Zapraszamy do lektury raportu „Samopoczucie ucznia w e-szkole”
Plik pdf „Moje samopoczucie w e-szkole_Raport z badań”– TUTAJ
Źródło: www.www.umcs.pl
Dla tych, którzy nie mają w tej chwili czasu aby przeczytać liczący 76 stron tekst zamieszczamy:
KOŃCOWE WNIOSKI RAPORTU – TUTAJ
Na stronie „Gazety Prawnej” zamieszczony dziś został obszerny artykuł Lary Klinger, zatytułowany „ Epidemia uczniów bezobjawowych. O skutkach ubocznych e-edukacji. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
70 proc. nauczycieli ma uczniów, którzy grają albo słuchają muzyki na lekcjach, niemal 60 proc. przyłapało ich na oszustwie podczas sprawdzianu, a ponad 50 proc. uważa, że e-edukacja nie pozwala na dobre przyswojenie materiału*– to wyniki badania Ogólnopolskiego Forum Nauczycieli i Dyrektorów,* które na prośbę DGP zapytało 200 pedagogów o to, jak oceniają zdalną edukację. Z formalnego punktu widzenia wszystko wydaje się w porządku – większość uczniów pojawia się na lekcjach, a nauczyciele utrzymują dyscyplinę. Jednak głębsza analiza pokazuje, że jest wiele skutków ubocznych takiej formy edukacji, a ich efekty mogą być długotrwałe.
Ogólnopolskie Forum Nauczycieli i Dyrektorów zapytało na prośbę DGP 200 nauczycieli o to, jak oceniają zdalną edukację. Teoretycznie wygląda to całkiem dobrze – pedagodzy deklarują, udaje im się utrzymać uwagę klasy i dyscyplinę. Ale już na pytanie, czy zdalna nauka ma sens, niemal 40 proc. odpowiedziało przecząco. Najgorzej jest z tymi uczniami, którzy tylko udają, że są obecni. Aż 72 proc. mówi wprost, że ma uczniów, którzy podczas zdalnych lekcji zamiast się uczyć, grają online, słuchają muzyki czy rozmawiają z rówieśnikami. […]
Jak „wpadali” uczniowie? Jedni chwalili się tym na czacie, zapominając, że dostęp do niego miał też nauczyciel. Inni popełniali grupowo ten sam charakterystyczny błąd, co oznacza, że była to „praca zbiorowa” – zazwyczaj odpowiedzi przesyłają sobie na Messengerze. Kolejni posiłkowali się bogato treściami ze Sciaga.pl lub Brainly.pl, nie dbając nawet o… usunięcie hiperłączy. […]
Część nauczycieli przyjęła więc nową strategię sprawdzania. – Przy pracach pisemnych bywa, że zdanie wrzucone w wyszukiwarkę kieruje od razu do strony, z której zostało wzięte. W przypadku wypracowania z języka obcego fraza prowadzi do internetowego translatora – opowiadają w badaniu nauczyciele. Dlatego wielu pedagogów wprowadziło zasadę podwójnej kontroli. Gdy uczeń oddał pracę budzącą wątpliwości, jest dodatkowo na e-lekcji odpytywany.
Ponieważ jednak skala problemu jest znaczna, są nauczyciele, którzy kwestionują sens wystawianych na tej podstawie ocen. Niektórzy zrezygnowali z wszelkich sprawdzianów i testów. –Pomoc rodziców powinna być techniczna, a nie polegać na udzielaniu odpowiedzi za ucznia. Dzieciom odbierana jest szansa na samodzielne myślenie – opisuje nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej. – Wszyscy mają dość lekcji zdalnych, a my mamy dość udziału rodziców w lekcjach online – dopowiada inny.[…]
Efekty uboczne, to zbyt długi czas przy sprzęcie elektronicznym. Dlatego ze strony nauczycieli nie brakuje takich deklaracji: – Nie zadaję prac domowych. Uczniowie, którzy nie dokończyli zadań w danym dniu, kończą je na następnych zajęciach. Nie chcę przyłożyć ręki do uzależnienia od komputera, tym bardziej że sam pracuję już po 12 godzin przed monitorem – mówi Janusz Aftyka, szef Ogólnopolskiego Forum Nauczycieli i Dyrektorów.
Cały artykuł „Epidemia uczniów bezobjawowych. O skutkach ubocznych e-edukacji” – TUTAJ
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl
*Podkreślenia i pogrubienia fragmentów cytowanego tekstu – reakcja OE
Dziś proponujemy najnowszy post z bloga Anety Lechman – nauczycielki WF w V LO w Gdańsku. Nie przypadkowo odnaleźliśmy w internetowym wszechświecie akurat ten blog. Jest to efekt poszukiwania niepodejmowanego przez nas tematu, jakim jest – zdawałoby się niemożliwa, jak praktyczna nauka zawodu w szkolach branzowych – zdalna lekcja wychowania fizycznego.
Oto obszerne fragmenty tekstu zamieszczonego 13 listopada, zatytułowanego „Rozmawiajmy z uczniami na zdalnych lekcjach WF! Oto jeden z moich pomysłów na WF online: ‚Wychowanie fizyczne dawniej i dziś’”.
Takimi słowami Aneta Lechman wprowadziła w problematykę posta:
Lekcje WF online nigdy nie zastąpią i nie zmotywują ucznia tak do pracy, jak te w warunkach tradycyjnych. Lubię jednak patrzeć na sytuację w której się znalazłam jak na wyzwanie, a nie jak na problem. Wyobrażam sobie jak mogę wykorzystać fakt, że spotykam się z moimi uczniami tylko przed ekranem komputera i co mogę im zaproponować czego nigdy w tradycyjnych warunkach nie udałoby mi się zrealizować. Dla mnie najważniejsze to rozmowa z uczniami. Rozmowa o wszystkim!
A oto obszerny fragment właściwego tekstu:
Zdalne lekcje wychowania fizycznego to nie lada wyzwanie dla nas nauczycieli WF. Lekcje WF online nigdy nie zastąpią i nie zmotywują ucznia tak do pracy, jak te w warunkach tradycyjnych. Lubię jednak patrzeć na sytuację w której się znalazłam jak na wyzwanie, a nie jak na problem.
Zastanawiam się jak mogę wykorzystać fakt, że z moimi uczniami spotykam się tylko przed ekranem komputera? Czy mogę im zaproponować coś, czego nigdy w warunkach tradycyjnych nie udałoby mi się zrealizować, bo po prostu nie miałabym okazji?
Lekcje zdalne to okazja do porozmawiania na przeróżne tematy. WF tradycyjny to przecież przede wszystkim aktywność fizyczna. Teraz mamy okazję przekazać uczniom dużo ciekawych informacji na tematy zdrowotne, sportowe czy podyskutować po prostu o tym co ich interesuje. Quizy, gry, testy, prezentacje, filmiki wszystko to fajne, ale nie zapominajmy by szukać pretekstu do zwykłych rozmów. Potrzebują tego nasi uczniowie i my.
Jednym z moich pomysłów na lekcje online jest myśl by przenieść się w czasie i spróbować dowiedzieć jak kiedyś wyglądały lekcje wychowania fizycznego.
Poniżej scenariusz na jeden z moich pomysłów. Dodam, że już sprawdzony czyli – „Wychowanie fizyczne dawniej i dziś.”
Wychowanie fizyczne dawniej i dziś – pomysł na scenariusz lekcji
Wczoraj ogłoszono wynik zdalnych wyborów samorządowej Rady Uczniowskiej w XXXI Liceum Ogólnokształcącym im. Ludwika Zamenhofa przy ul. Konspiracyjnego Wojska Polskiego (dawniej Władysława Broniewskiego) w Łodzi.
Ale zanim poinformujemy o tym kto przez najbliższy rok będzie „uczniowskim samo – rządem” w tej szkole opowiemy o tym, co w tej sprawie naciekawsze: jak, mimo epidemii koronawirusa, zamknięcia szkoły i zdalnej edukacji, przeprowadzono tam kampanię wyborcza, aby społeczność uczniowska mogła dokonać świadomego wyboru swoich przedstawicieli w Radzie Uczniowskiej – ich statutowej reprezentacji we władzach szkoły, ale także organizatora uczniowskiego „pozalekcyjnego życia”.
Dzięki naszym „starym kontaktom” z opiekunką SU w tym liceum*, mogliśmy śledzić kolejne fazy tego procesu.
Najpierw ukonstytuowały się dwa trzyosobowe zespoły, które pretendowały do objęcia „rządu uczniowskich dusz”:
Następnie oba zespoły opracowały i upubliczniły swoje programy:
W czerwcu 2019 roku „Gazeta Wyborcza” w artykule „Polskie dzieci są coraz bardziej obciążone psychicznie. „Na 30 uczniów sześcioro ma depresję” podała, że:
„Statystyki pokazują, że cierpi na nią około 2 proc. polskich dzieci w wieku przedszkolnym, a od 4 do 8 proc. dzieci w szkołach podstawowych i nawet 20 proc. dzieci w szkołach średnich. To oznacza, że na każdą klasę, w której jest 30 uczniów, sześcioro ma depresję. Często towarzyszą jej innego rodzaju zaburzenia. U dziewczynek są to zwykle zaburzenia lękowe, u chłopców – zaburzenia zachowania. Oprócz tego pojawiają się m.in. zaburzenia odżywiania się, fobie różnego rodzaju.”
Źródło: www.wiadomosci.gazeta.pl
Najnowsza informacja (z 20 listopada 2020 r.) ze strony PAP – „Sejmowe komisje o reformie psychiatrii: wzrost depresji i prób samobójczych u najmłodszych”:
{…] Katarzyna Lubnauer (KO) zwróciła uwagę na alarmujące dane. Przytaczając raport Naczelnej Izby Kontroli wskazywała na to, że około 630 tys., czyli 10 proc. dzieci i młodzieży potrzebuje tego typu wsparcia. Przywołała też statystyki kolejno z lat 2017-2019 dotyczące prób samobójczych oraz samobójstw.
„W tych latach było to odpowiednio 730, 772, a w pierwszym półroczu roku 2019 roku – 485 prób samobójczych. W tym badanym okresie 250 prób zakończyło się śmiercią dziecka” – powiedziała posłanka. […]
Źródło: https://www.pap.pl
Mając w pamięci te, od lat upowszechniane przez media fakty, uznaliśmy, że powinniśmy poinformować o inicjatywie ucznia klasy maturalnej w II Liceum Ogólnokształcącym im. Generałowej Zamoyskiej i Heleny Modrzejewskiej w Poznaniu – Mikołaja Wolanina – założyciela Fundacji na rzecz Praw Ucznia.
Foto: www.tenpoznan.pl
Mikołaj Wolanin – w 2017 roku jeden z marszałków Sejmu Dzieci i Młodzieży, założyciel Fundacji na rzecz Praw Ucznia, kandydat do „Dziecięcego Nobla”
Prezentujemy lekturę obszernych fragmentów tekstu zamieszczonego na stronie tej fundacji:
Obecnie około 50% uczniów i uczennic nie ma dostępu do psychologa w szkole, bo nie jest on tam zatrudniony. Czas to zmienić! Obywatelski projekt ustawy, którego inicjatorem jest grupa młodzieży (najstarsze osoby z komitetu mają 19 lat), wprowadza obowiązek zatrudniania psychologa we wszystkich szkołach! Dla zagwarantowania prywatności psycholog ma mieć także osobny gabinet
Projekt obywatelskiego projektu ustawy został przygotowany przez Pełnomocnika Komitetu, a zarazem Prezesa i Fundatora Fundacji na rzecz Praw Ucznia — 18-letniego Mikołaja Wolanina. Następnie przeszedł on konsultacje i został skorygowany przez profesjonalnego legislatora.
Fpoto: www.facebook.com/HakerEdukacji/
Adam Jurkiewicz – trener języka programowania Python, robotyki, mechatroniki, technologii komputerowych.
Oto obszerne fragmenty artykułu Adama Jurkiewicza zamieszczonego wczoraj na portalu „Superbelfrzy.RP”:
Programowanie jako kompetencja XXI wieku
Wszyscy na pewno doskonale zdajemy sobie sprawę, że programowanie i robotyka to nośne tematy. Każdy człowiek powinien zdawać sobie sprawę z tego, jak wielką rolę w dzisiejszych czasach odgrywają komputery. Te w smartfonach, te w parkometrach, w pralkach, a nawet w lodówkach. Zatem w jaki sposób nasza szkoła powinna przygotowywać młodych ludzi do tych wyzwań?
Zalecenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej w sprawie kompetencji kluczowych w procesie uczenia się przez całe życie z 2006 roku obejmują:
1.kompetencje w zakresie czytania i pisania.
2.kompetencje językowe.
3.kompetencje matematyczne oraz kompetencje w zakresie nauk przyrodniczych, technologii i inżynierii .
4.kompetencje cyfrowe.
5.kompetencje osobiste, społeczne i w zakresie uczenia się.
6.kompetencje obywatelskie.
7.kompetencje w zakresie przedsiębiorczości.
8.Świadomość i ekspresja kulturalna.
[…]
Dlaczego kompetencje kluczowe i umiejętności podstawowe mają duże znaczenie?
Każdy ma prawo do kształcenia, szkolenia i uczenia się przez całe życie, które mają charakter włączający, spełniają kryteria wysokiej jakości oraz służą nabywaniu kompetencji kluczowych i umiejętności podstawowych. Tego rodzaju kompetencje i umiejętności są warunkiem samorealizacji i rozwoju osobistego oraz zwiększenia szans na rynku pracy, a także kluczem do włączenia społecznego i aktywnej postawy obywatelskiej. […]
Wiedza, umiejętności i postawa nauczycieli i członków kadry kierowniczej szkół w UE mają ogromne znaczenie. Poziom ich nauczania i ich profesjonalizm mają bezpośredni wpływ na wyniki uczniów.
Wymagania stawiane nauczycielom, członkom kadry kierowniczej szkół i edukatorom nauczycieli są wysokie. Osoby te odgrywają zasadniczą rolę w zapewnianiu wysokiej jakości edukacji wszystkim osobom uczącym się, dlatego muszą stale rozwijać swoje kompetencje. Ich kształcenie formalne oraz ustawiczne doskonalenie zawodowe musi być najwyższej jakości, niezbędne jest także zapewnienie im dostępu do specjalistycznego wsparcia w trakcie całej kariery.
Spadek prestiżu zawodu i niedobór personelu mogą negatywnie wpływać na jakość edukacji szkolnej w wielu państwach członkowskich UE. W związku z tym większość państw stara się motywować i wspierać nauczycieli i kadry kierownicze szkół na drodze do doskonalenia się w tych wymagających zawodach, a jednocześnie próbuje przyciągnąć większą liczbę odpowiednich kandydatów do pracy w edukacji szkolnej.
Więcej możecie przeczytać – TUTAJ
Cały artykuł, w tym także możliwość obejrzenia i wysłuchania prawie półtoragodzinnej rozmowy z Adamem Jurkiewiczem o programowaniu i robotyce w kontekście kompetencji kluczowych – TUTAJ
Źródło: www.superbelfrzy.edu.pl
Oto przykład rzekomej informacji, która tak naprawdę o niczym konkretnym nie informuje:Poniżej zamieszczamy tekst, który pojawił się dzisiaj na oficjalnej stronie Łódzkiego Kuratorium Oświaty:
Konferencja na temat edukacji włączającej
W minionym tygodniu w trybie online odbyło się spotkanie konsultacyjne na temat „Wspierania podnoszenia jakości edukacji włączającej w Polsce”*. W łódzkiej edycji konferencji wzięli udział wizytatorzy, eksperci, dyrektorzy placówek, przedstawiciele organów prowadzących, fundacji, kościołów i nauczyciele z terenu województwa*. Spotkanie zorganizowane było w ramach projektu realizowanego przez Ministerstwo Edukacji i Nauki we współpracy z Europejską Agencją do spraw Specjalnych Potrzeb i Edukacji Włączającej w ramach Programu Wsparcia Reform Strukturalnych Komisji Europejskiej.
Uczestnicy konsultacji podczas prac w grupach dzielili się swoimi przemyśleniami i refleksjami dotyczącymi zarówno obecnego stanu edukacji włączającej w szkołach województwa jak i proponowanych ośmiu założeń koncepcyjnego Modelu Edukacja. Wszyscy akcentowali słuszność, co do zasad, kierunku zmian. Wskazywali jednocześnie na konieczność właściwego, merytorycznego przygotowania nauczycieli do edukacji włączającej, niewystarczające umiejętności nabywane podczas studiów uzupełniających niezbędne do wspierania uczniów ze specjalnymi potrzebami, oraz konieczność prowadzenia szkoleń i warsztatów dla nauczycieli przez specjalistów praktyków.
Podczas konsultacji na przykładzie LO w Łodzi pokazano realizację edukacji włączającej w oddziałach szkół z oddziałami integracyjnymi oraz zadania poradni psychologiczno-pedagogicznych w zakresie wspierania szkół w edukacji włączającej. Pojawiły się także postulaty rodziców, którzy chcą uczestniczyć w kształceniu swoich dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Konsultacje z ramienia kuratorium oświaty przygotowała Teresa Lasota, starszy wizytator, autorka prezentacji na temat wyzwań i dobrych praktyk w edukacji włączającej w województwie łódzkim, a wszystkich uczestników powitał kurator Waldemar Flajszer.
Źródło:www.kuratorium.lodz.pl
*Pogrubienia i podkreślenia fragmentów przytoczonego tekstu – redakcja OE.
Komentarz redakcji:
Po lekturze powyższego tekstu mamy kilka pytań do osób redagujących tę „aktualność” oraz do OSOBY, która „to” dopuściła do publikacji:
Foto: www.obywateledlaedukacji.org
Oto materiał, zamieszczony w sobotę 28 listopada 2020 roku na portalu „Obywatele Dla Edukacji”:
Maturzyści do ministra
„Kosmos, Kosmos, tu Ziemia!”
Tak widzą tegoroczni maturzyści propozycje wysuwane przez obecnego ministra edukacji, pana Czarnka,, które miałyby ich wesprzeć.
Żeby uniknąć pustosłowia i oskarżenia o nie konstruktywną krytykę, podsuwają mu własne rekomendacje. Mają one ważną zaletę: są w sposób rzeczywisty konsultowane ze środowiskiem maturzystów, a nie organizacji kwasi-religijnych, znanych bardziej z walki z prawem do aborcji, niż ze znajomością kwestii edukacyjnych.
Publikujemy pełną treść pisma, które zostało przesłane do Ministerstwa w ramach „prekonsultacji”. Zostało one również złożone w trybie petycji.
Warszawa, dn. 26 listopada 2020 r.
Szanowny Panie Ministrze,
jesteśmy grupą uczennic i uczniów klas maturalnych działających w Zespole ds. Edukacji przy Radzie Konsultacyjnej Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.
Z niepokojem obserwujemy niewystarczające i powierzchowne działania Ministerstwa Edukacji i Nauki dotyczące naszych egzaminów maturalnych. Uważamy, że proponowane rozwiązania są zbyt późno podejmowanymi poprawkami kosmetycznymi, które nie spowodują bezpośredniego dostosowania matur do obecnej sytuacji, z jaką się zmagamy. Niezbędne są natychmiastowe i przemyślane decyzje w kierunku zaadaptowania ich poziomu do panujących warunków.
Rok 2020 odcisnął się znaczącym piętnem na uczennicach i uczniach, a także nauczycielkach i nauczycielach oraz pracownicach i pracownikach szkół.
W wyjątkowej sytuacji są jednak tegoroczne i przyszłe maturzystki oraz maturzyści, którzy przez kolejne miesiące tracą możliwość przygotowania się do egzaminu dojrzałości w normalnych warunkach szkolnych. Dla uczennic i uczniów techników jest to tym bardziej trudne, gdyż zdają oni również egzaminy kwalifikujące do wykonywania zawodu.
W obecnej sytuacji nie jesteśmy w stanie otrzymać całej wiedzy, która jest zawarta w podstawie programowej. Wielu z nas nie przerobi w całości obowiązującego materiału, co spowoduje nierówności na wielu płaszczyznach.













