
Minister Przemysław Czarnek w dniu 8 lipca 2021 roku podpisał dokument, zawierający podstawowe kierunki polityki państwa na rok szkolny 2021/2022.
Cały dokument „Kierunki polityki oświatowej państwa w roku szkolnym 2021/2022” – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
Pierwszą informację o tym raporcie znaleźliśmy na „Portalu Samorządowym”: „Jak zmieniła się szkoła w czasie pandemii COVID-19? Doświadczenia uczniów i uczennic”. Oto jej fragmenty:
[…] Raport „Jak zmieniła się szkoła w czasie pandemii COVID-19? Doświadczenia uczniów i uczennic” to badawcze podsumowanie tego, co wydarzyło się w polskiej edukacji od wiosny 2020 do wiosny 2021. Badanie zostało zrealizowane przez firmę VULCAN wraz z Wydziałem Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wzięło w nim udział blisko 2 tys. uczniów z całej Polski.
Było to drugie badanie uczniów w czasie pandemii; poprzednie przeprowadzono w ubiegłym roku. […]
Z badania wynika, że choć coraz większa liczba uczniów polubiła zdalny tryb edukacji, zmalało przekonanie o tym, że szkoły w dalekiej przyszłości będą zdalne lub częściowo zdalne. Zdecydowanie mniejszy odsetek osób chciałby też, porównując do zeszłego roku, wprowadzić w przyszłości w szkołach tryb hybrydowy. […]
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Wiedzeni potrzebą poznania całego raportu rozpoczęliśmy poszukiwania „w sieci”. Tak trafiliśmy na fanpage „Ja Nauczyciel’ka”, a tam wiele obiecujący tytuł: „Raport Vulcana: Uczniowie o szkole w Pandemii”.
Już początek zamieszczonego tam tekstu przyniósł rozczarowanie. Był to materiał sprzed roku. [Zobaczcie – TUTAJ]
Postanowiliśmy nasze poszukiwania skoncentrować na dwu podmiotach, które to badanie prowadziły. Zaczęliśmy od Wydziału Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu. Niestety – nie uznano tam za właściwe pochwalenie się tymi badaniami. Zobaczcie sami – TUTAJ
Ostatnią szansą była strona firmy VULCAN. Tam także pełnego raportu nie było, ale można było przeczytać obszerniejszą informację i zapowiedź zamieszczenia raportu.
A oto fragmenty tekstu ze strony Firmy „VULCAN”
Źródło: www.vulcan.edu.pl
„Tęsknimy za szkołą, ale chcemy w niej więcej technologii”: VULCAN zapytał 5 tys. uczniów o edukację przed, podczas i po pandemii.
Polscy uczniowie lubią chodzić na zajęcia do szkoły, ale chcą w przyszłości częściowo uczyć się także zdalnie i szerzej korzystać z nowoczesnych technologii – to najważniejszy wniosek z badania ankietowego przeprowadzonego w trakcie trwania pandemii przez twórcę dziennika elektronicznego VULCAN wraz z Zakładem Badań nad Procesem Uczenia się (UAM w Poznaniu). W badaniu wzięło udział blisko 5000 uczniów w wieku między 9 a 20 lat uczących się w szkołach podstawowych w klasach 4-8 i szkołach średnich w klasach 1-4. Dane zebrano na początku czerwca w dzienniku elektronicznym VULCAN. […]
Pełen raport prezentujący wyniki tych badań, wraz z ich metodologią, opisem zastosowanego narzędzia i statystycznymi analizami szczegółowych zależności, zostanie opublikowany niebawem w formie artykułu naukowego. W raporcie tym ukazany zostanie także teoretyczny kontekst podjętego problemu badawczego, jak i interpretacja zebranych danych z odwołaniem do najnowszych wyników badań i teorii naukowych. […]
Cały tekst „Aktualności. Polscy uczniowie tęsknią za szkołą” – TUTAJ
Źródło: www.vulcan.edu.pl
Tym razem nie miałem problemu z decyzją o czym będzie dzisiejszy felieton. Pierwszym impulsem była przesyłka, którą dostałem na Messengera od znajomej nauczycielki – zaangażowanej w naprawę polskiej szkoły. Były tam dwa linki na strony z tekstami, które zdaniem przesyłającej powinienem zobaczyć. Aby nie było, że wymyślam – przytoczę co napisała:
:
Wprawdzie czas urlopu, lecz w trosce o to, by nie obudzić się we wrześniu z ręką w nocniku , czytaj.
Pierwszym był link na stronę ZNP, gdzie zamieszczono „Opinię ZNP ws. projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo oświatowe”. Drugi prowadził na oficjalną stronę Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN, a konkretnie do dokumentu „Stanowisko Sekcji Pedagogiki Szkoły i Sekcji Pedeutologii Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN w sprawie nowelizacji rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej o nadzorze pedagogicznym z 25.08.2017 r.”
Pod tym napisała jeszcze:
„Jestem załamana brakiem reakcji n-li. Cisza. Cisza w grupach naucz., cisza u tzw. superbelfrów. Konformiści. W mojej grupie nie ma odzewu na posty dotyczące sprawy, podobnie jak w innych. Włodziu, czas byłoby zmykać z oświaty. Tyle, że mi bliżej do emerytury (głodowej) niż dalej.”
Poruszony tym tekstem niezwłocznie odpisałem:
„Wycisz się, zracjonalizuj sytuację. Protesty w praktyce nie mają na PiS wpływu – ludzie już to wiedzą. A Ty nie będziesz Rejtanem. Emerytura, jaka by nie była, ważne żeby była. A później będziesz martwiła się gdzie dorobić…”
Nadawczyni tamtych tekstów przyznała mi rację: „Oczywiście masz rację. Martwię się – jak zwykle – ponad miarę.[…] . Dziękuję Ci za dobre słowo.”
Ta korespondencja spowodowała, że zacząłem się zastanawiać, czym może być spowodowany ten, zauważony przez ową znajomą, brak reakcji „szeregowych” nauczycieli na zakusy władzy oświatowej, aby jeszcze przykrócić „nadzorczą smycz”, na której nauczyciele i tak są już od dawna prowadzeni.
Może to po prostu czas wakacji powoduje, że ludzie uciekają od problemów, a może jest to efekt instynktownego odruchu samoobrony psychicznej, po miesiącach codziennego stresu i bombardowania złymi informacjami? Bo nie chce mi się wierzyć, że to sutek konformizmu nauczycieli…
x x x
A teraz o tym, o czym dowiedziałem się dzięki owej koleżance. Jako że opinię ZNP o projekcie zmiany ustawy „Prawo oświatowe” znałem – wiedziony ciekawością pozyskania nowych informacji o aktywności uczonych z KNP PAN – kliknąłem ten drugi link. I tu wielka niespodzianka. Oto co zobaczyłem:
Przyjrzyjcie się uważnie…. Data pisma: 25 czerwca 2021 r. Stanowisko owych dwu sekcji KNP PAN dotyczy nowelizacji Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej o nadzorze pedagogicznym z 25 sierpnia 2017 roku. Zanim zapoznacie się z jego treścią, warto poznać przedmiot tej opinii:
Projekt Rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie nadzoru pedagogicznego – TUTAJ
Lektura tego dokumentu osobom nie mającym przed oczyma rozporządzenia w którym zamierza się wprowadzić zmiany, niewiele powie. Więcej „o co chodzi” projektodawcy można dowiedzieć się, czytając uzasadnienie tych zmian – TUTAJ
Dla jasności dalszego toku tego felietonu przytoczę kilka fragmentów owego uzasadnienia:
Foto: www.google.com
Jarosław Pytlak
Wczoraj Jarosław Pytlak, mimo że jest na wakacjach w Rudawce koło granicy z Białorusią, napisał i zamieścił na swoim blogu ważny tekst, który nie tylko jest odpowiedzią na pytanie, będące tytułem tego posta: „Dlaczego nie napisałem jeszcze książki o szkole”, ale także wartą poznania opinią o najnowszej książce Mikołaja Marceli. Oto ten post – bez skrótów. Wyróżnienia pogrubioną czcionką fragmentów przytoczonego tekstu – redakcja OE:
Dotarł do mnie na fejsbuku post Mikołaja Marceli, w którym zapowiada on swoją najnowszą książkę pt. „Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat”. To daleki krok do przodu tego autora po wcześniejszym dziele: „Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku. Wszystko, co możesz zrobić, żeby edukacja miała sens”. Z horyzontu rodzinnego aż w szeroki świat. Autor reklamuje swoje pisarstwo „duchem Yuvala Noaha Harariego”, co uznaję za wielki akt odwagi, będąc pod ogromnym wrażeniem „Od zwierząt do bogów”, a tylko nieco mniejszym dwóch kolejnych dzieł tego izraelskiego uczonego i pisarza.
Nie mam nic przeciw, żeby każdy, komu w duszy gra, napisał książkę o edukacji, albo i kilka. Tym bardziej, jeśli znajdzie dobrego wydawcę (a w obu przypadkach znalazł: najpierw Muzę, potem Znak). Doceniam też sprawny marketing, dzięki któremu łatwiej dotrzeć do potencjalnych czytelników. A piszę o tym wszystkim, bo wkurza mnie obwieszczanie światu pomysłu, że szkołę należy zlikwidować. Ot, tak po prostu, nawet powołując się na bibliografię liczącą 150 mądrych książek. Takiej sugestii nie ma u Harariego, choć przenicował on gatunek Homo sapiens, jego społeczną organizację i wytwory ludzkiego społeczeństwa na wylot.
Rozmyślając nad obrazoburczą (dla mnie) tezą pana Marceli, pojawiającą się zresztą od czasu do czasu w obiegu już od dobrych kilkudziesięciu lat – od czasów, kiedy dostęp do powszechnej edukacji przestał być przywilejem nielicznych, a stał obowiązkiem – zrobiłem rachunek sumienia. Tak się bowiem składa, że najpiękniejsze lata życia poświęciłem nie czemuś innemu, tylko budowaniu szkoły, oczywiście nie gmachu, ale koncepcji programowej. Nawet dzisiaj, siedząc w Rudawce przy granicy białoruskiej, w barze „Pod słowikiem”, po krótkiej rozmowie z absolwentką mojej uczelni, którą dobry los przygnał akurat w to samo miejsce, utwierdziłem się w przekonaniu, że jej (na pewno), a zapewne znacznej większości swoich uczniów nie spieprzyłem życia, a stworzyłem (oczywiście wraz z dużą grupą współpracowników – i dzięki nim) miejsce spokojnego dojrzewania do dorosłości, która nie jest i nie musi być tak idealna, jak sobie dzisiaj ludzie wyobrażają w obłędnym pędzie ku doskonałości.
Wczoraj (8 lipca 2021r.) na stronie „Głosu Nauczycielskiego” zamieszczono zapis rozmowy, jaką redaktor Katarzyna Piotrowiak przeprowadziła z Bogusławem Olejniczakiem – dyrektorem XI Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi. Tekst zatytułowano „Bogusław Olejniczak: System edukacji został tak przemodelowany, że coraz ciężej nam się oddycha” Oto fragmenty tego wywiadu i link do jego pełnej wersji na stronie GN:
Foto:www.dzienniklodzki.pl
Bogusław Oleniczak * – od 2018 roku dyrektor dwujęzycznego XI Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi.
[…]
Katarzyna Piotrowiak : – Podzieli się Pan swoimi refleksjami z przełomu końca roku szkolnego i wakacji?
Bogusław Olejniczak: -– Spędzam ten czas twórczo i refleksyjnie. Pomyślałem nawet, że dalibyśmy radę, gdyby kolejny rok szkolny przyszło nam spędzić na nauce zdalnej. Każdy jednak woli spojrzeć drugiemu w oczy, zamiast siedzieć i zastanawiać się, czy po drugiej stronie monitora ktoś nas słucha. Nie wiem tylko, czy ktokolwiek by tego jeszcze chciał. W głębi duszy mamy nadzieję, że lekcje zdalne przejdą do historii. Chociaż… tak sobie myślę, że akurat to, w jakim trybie pracujemy, już polskiej edukacji ani nie zaszkodzi, ani nie pomoże.
Mało optymistycznie. Czy tak mam rozumieć to ostatnie zdanie?
–Zdalne nauczanie nie jest w stanie ani niczego poprawić, ani specjalnie już zepsuć. System edukacji został tak przemodelowany, że i tak coraz ciężej nam się oddycha. Wiem, że likwidacja gimnazjów to już odległa historia, ale od tego się zaczęło. Po zmianach w organizacji szkół i powrocie do systemu osiem + cztery popsuto w zasadzie pracę wielu pokoleń nauczycieli. Mówię to jako były dyrektor gimnazjum.
Teraz też mamy zapowiedzi kolejnych reform – edukacja włączająca, pomysły zmian w podstawie programowej itp. Ogłaszane co chwila są jakieś nowe plany. Niestety, bez oceny ich efektywności i wpływu na system szkolny. […]
Takie stereotypowe postrzeganie pracy szkoły to nic nowego. Niestety…
-Tak, tylko że takie podejście prezentują sfery rządowe, które usiłują utrzymać ludzi w przekonaniu, że każda szkoła powinna być centralnie zarządzana.maite wypowiedzi, które wskazywałyby na to, że w sferach rządowych nie ma jednego konkretnego pomysłu, jak dalej poprowadzić edukację, więc skupiono się na nadzorze. Słyszymy o tym, jak nas docisnąć, ale nie słyszymy, jak należy dobrze urządzić edukację, jak ulepszyć to, co robimy. Dużo mówi się o edukacji włączającej. Ale czy ktoś powiedział, jaką funkcję ma ona pełnić?
Pomysłodawcom brakuje wiedzy, dlatego mamy tylko dyrektywy. A tematem trzeba się zająć. Przybywa nam młodzieży z problemami, ale też młodzieży patologicznej, która potrzebuje terapii. Teraz widać to szczególnie.
O jakiej młodzieży Pan mówi?
–To młodzież ze złamanymi życiorysami i osobowością, to młodzi ludzie, którzy bardzo potrzebują naszej pomocy. My mamy trzech uczniów nieklasyfikowanych, którzy zmagają się z uzależnieniami. Im trzeba pomóc. Ale jak, jeśli w szkołach nie ma specjalistów? Trafiają więc do ośrodków, mają terapię zajęciową i prawie żadnej możliwości nauki. Tracą rok, wpadają w korkociąg niepowodzeń. To są te przeszkody, które nie pozwalają im wykaraskać się z tego uzależnienia. Potem słyszymy: „Nic mi się w życiu nie udaje”. Niestety, system o nich nie zadbał. […]
O wzmocnieniu roli kuratora oświaty i zmianach w nadzorze pedagogicznym. To chciał Pan powiedzieć?
Foto: www.gov.pl
Minister Przemysław Czarnek przemawia w dniu 19 kwietnia 2921 roku podczas inauguracji XI Ogólnopolskiego Kongresu Nauczycieli Wychowania do Życia w Rodzinie, którego organizatorem był Regionalny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Częstochowie oraz ORE
Dziś na portalu OKO.press został zamieszczony tekst Magdaleny Chrzczonowicz, zatytułowany „Zniechęcanie do antykoncepcji w środku planu lekcji? Tego chce Czarnek”. Oto jego fragmenty:
[…] „Ze względu na konieczność podziału klasy na grupy dziewcząt i chłopców przy realizacji niektórych tematów oraz ze wzgleędu na zapewnienie młodzieży dobrowolności uczestnictwa wskazane byłoby przeprowadzanie tych zajęć na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej” – taki zapis dotyczący WDŻ zawierało rozporządzenie MEiN z 30 stycznia 2018 r., które wprowadzało nową podstawę programową.
Teraz minister Czarnek chce ten zapis wykreślić. Tym samym zajęcia WDŻ będą mogły być prowadzone także w środku lekcji. A są nieobowiązkowe. Na razie rozporządzenie zostało skierowane do konsultacji społecznych. Projekt rozporządzenia i wpływające opinie można śledzić TUTAJ. […]
W opinii nauczycieli ww. treść w podstawie programowej sprzyja rezygnacji uczniów z udziału w tych zajęciach, natomiast w przypadku uczniów, którzy chcą uczestniczyć w zajęciach, niejednokrotnie wymusza oczekiwanie na nie po zakończonych lekcjach lub przychodzenie do szkoły wcześniej niż pozostali uczniowie z klasy. Usunięcie tego zalecenia nie nakłada obligatoryjnie obowiązku innego planowania rozkładu lekcji – ma na celu traktowanie zajęć wychowanie do życia w rodzinie na równi z pozostałymi zajęciami realizowanymi w szkole. […]
Lekcje Wychowania do Życia w Rodzinie są prowadzone w Polsce od 1999 r. Monopol na te lekcje ma jedno środowisko, powiązane z wydawnictwem Rubikon, które prowadzi portal wdz.edu.pl i wydaje jedyne dopuszczone do użytku podręczniki. To także to samo środowisko, które realizuje doroczny Kongres Wychowania do Życia w Rodzinie (na którym w tym roku gościł min. Czarnek). Dzięki Czarnkowi zarówno kongres i nauczyciele WDŻ zyskuje na znaczeniu. Minister chętniej niż poprzednicy wspiera ultrakatolickie środowiska. […]
Cały tekst „Zniechęcanie do antykoncepcji w środku planu lekcji? Tego chce Czarnek” – TUTAJ
Źródło: www.oko.press
Wczoraj (7 lipca 2021r.) na oficjalnej stronie Ministerstwa Edukacji i Nauki zamieszczono taką informację:
Robocza wersja projektu ustawy dotyczącej rozwiązań w zakresie wzmocnienia roli kuratora oświaty
W związku z dużym zainteresowaniem projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw, zamieszczonym w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów (UD228) na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, informujemy, że w obecnie trwają prace nad przygotowaniem szczegółowych rozwiązań w tym zakresie.*
Po zakończeniu prac, projekt ustawy wraz z uzasadnieniem i oceną skutków regulacji zostanie skierowany do uzgodnień zewnętrznych i konsultacji publicznych. Na wyrażenie stanowiska w trakcie konsultacji i opiniowania zostanie wyznaczony termin zgodny z obowiązującymi przepisami.* Ponadto przedmiotowy projekt zostanie zamieszczony na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Ministerstwa Edukacji i Nauki, zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (Dz. U. z 2017 r. poz. 248) oraz Rządowego Centrum Legislacji w zakładce Rządowy Proces Legislacyjny, zgodnie z § 52 ust. 1 uchwały nr 190 Rady Ministrów z dnia 29 października 2013 r. – Regulamin pracy Rady Ministrów (M.P. z 2016 r. poz. 1006, z późn. zm.).
Dodatkowo po zakończeniu procesu uzgodnień oraz konsultacji publicznych i opiniowania zostanie wypracowany kształt rozwiązań w zakresie wzmocnienia roli kuratorów oświaty w kwestiach dotyczących funkcjonowania szkół i placówek, które następnie będą podlegały dalszemu procesowi legislacyjnemu.
Udostępniamy roboczą wersję projektu, nad którym trwają jeszcze prace. W związku z powyższym, projekt, który ostatecznie zostanie przekazany do uzgodnień i konsultacji może różnić się od tej wersji.
Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
*Podkreślenia i pogrubienie czcionek fragmentów przytoczonego tekstu – OE.
Na fanpage Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, w drugim tygodniu wakacji, z nieznanych nam powodów akurat teraz, zamieszczono wczoraj (7 czerwca 2021r) taką oto informację:
Badamy rynek pracy dla edukacji
Zadaniem Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji ŁCDNiKP jest monitorowanie potrzeb oraz oczekiwań pracodawców wobec przyszłych pracowników oraz zapewnienie dostępu do aktualnych informacji na temat zapotrzebowania rynku pracy. Rezultaty prowadzonych przez nas działań badawczych, w postaci różnego rodzaju publikacji, ekspertyz, konsultacji, są ważnym źródłem informacji dla projektowania zmian w kierunkach kształcenia oraz dla określania nowych specjalizacji i kwalifikacji, pożądanych i oczekiwanych z punktu widzenia pracodawców.
Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji nie tylko prowadzi długofalowe projekty, ale również stara się dostarczać bieżące informacje o tym, co dzieje się na lokalnym – wojewódzkim i łódzkim rynku pracy. Opierając się na stałym monitoringu ofert pracy z portalu pracuj.pl badamy, jak zmienia się bieżące zapotrzebowanie na pracowników w poszczególnych branżach oraz jakie zawody i kwalifikacje są pożądane przez pracodawców. Jako źródła informacji wykorzystujemy również dane gromadzone przez GUS oraz urzędy pracy.
Wszystkie aktualności są dostępne w naszej zakładce na stronie internetowej ŁCDNiKP w dziale: Aktualności – Regionalny Rynek Pracy. Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji jest także organizatorem zajęć edukacyjnych, kierowanych do uczniów łódzkich szkół. Ich tematem jest sytuacja na rynku pracy w Łodzi i w województwie łódzkim. Wszystkich zainteresowanych naszymi działaniami i publikacjami zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, a także do bezpośredniego kontaktu z naszym zespołem w nowym roku szkolnym!
Źródło: www.facebook.com/lcdnikp/
Wczoraj (6 lipca 2021r.) Mikołaj Marcela zamieścił na swoim fejsbukowym profilu tekst, który – choć nie mamy w zwyczaju włączania się w kampanie reklamowe – uznaliśmy, że zamieszczenie go na OE ma swoje merytoryczne uzasadnienie:
·
11 sierpnia 2021 roku nakładem Wydawnictwa Znak ukaże się szczególnie dla mnie ważna książka: „Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat”.
Szkoła przez ostatnie dwa stulecia tak mocno wrosła w naszą świadomość, że trudno nam sobie wyobrazić bez niej świat. A może właśnie to powinniśmy obecnie zrobić? Wierzymy, że szkoła ma zbawienny wpływ na ludzi, niweluje nierówności społeczne i przyczynia się do postępu świata. Jest jednak dokładnie na odwrót. To ona w dużym stopniu sprawia, że ludzie są nieszczęśliwi. To ona prowadzi społeczną selekcję i czyni świat coraz gorszym miejscem do życia. Szkoła pod wieloma względami uczy nas uległości, bierności, posłuszeństwa, rywalizacji oraz pracy pod przymusem. To również przez nią najczęściej zapominamy, kim jesteśmy, i przestajemy być sobą
.Szkoła jest instytucją stworzoną w konkretnym czasie i dla realizowania określonych celów. To produkt świata, który właściwie już przeminął. Dziś – bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – potrzebujemy zupełnie innego myślenia o szkole i jej roli w naszym życiu. By jednak nie popełnić dotychczasowych błędów, powinniśmy najpierw zrozumieć, jak niszczy ona ludzi, społeczeństwa i świat. Bez tego nie ma co liczyć na jakąkolwiek zmianę.
„Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat” to opowieść o pięknej idei, jaką jest szkoła. Idei, która w toku naszej historii została pod wieloma względami wypaczona. Z czegoś, co powinno służyć naturalnemu rozwojowi i uczeniu się, przekształciła się w instytucję szkodzącą fizycznie i psychicznie uczniom, nauczycielom, dyrektorom szkół i rodzicom, oraz ekonomicznie, politycznie i kulturowo naszym społeczeństwom i całemu światu. To opowieść o procesach i mechanizmach, które ukształtowały szkołę w ostatnich stuleciach, ale także o tym, jak szkoła jako instytucja w dużej mierze kształtuje ze szkodą dla nas wszystkich nasze myślenie w zakresie ekonomii, polityki, kultury i społeczeństwa.
To w również książka o kluczowej dla mnie triadzie: edukacja-praca-szczęście. Triadzie, w której szczególną rolę odgrywa szkoła. W szkole uczymy się myśleć o edukacji, pracy i szczęściu w bardzo konkretny sposób – dodajmy, że w sposób wyniszczający dla nas, naszego społeczeństwa i całego świata. I według mnie tak długo, jak odejdziemy od dotychczasowego wyobrażenia o szkole i jej roli w życiu każdego człowieka, tak długo będziemy reprodukować większość problemów, z którymi przychodzi nam się mierzyć w dorosłym życiu.
W końcu to opowieść o nas, ludziach. O tym, na czym opierają nasze przekonania dotyczące natury ludzkiej i jak kształtowane są one przez szkołę. I jak zmiana szkoły może pomóc w zmianie tego, jak postrzegamy człowieka i jego możliwości.
„Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat” to efekt wieloletnich lektur, przemyśleń i rozmów. Całość utrzymana jest w duchu książek Yuvala Noaha Harariego czy Rutgera Bregmana. Na bibliografię składa się blisko 150 pozycji z zakresu psychologii, socjologii, pedagogiki, filozofii, ekonomii oraz wiedzy o kulturze i literaturze. 11 sierpnia oddam więc w Wasze ręce z pewnością jedną z moich najważniejszych książek. I oddam ją w momencie szczególnym – tuż przed początkiem nowego roku szkolnego, który może być przecież rokiem przełomowym dla całej edukacji. To będzie więc idealna lektura na czas wolny o szkole jako czasie wolnym.
Książkę możecie już zamawiać w przedsprzedaży m.in. – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/mikolaj.marcela/
Sala obrad Sejmu RP – 7 lipca 2021 roku, godz. 10:15
Oto fragmenty zamieszczonego dziś rano na stronie „Gazety Wyborczej” artykułułu zatytułowanego „Wotum nieufności wobec Czarnka przepadnie. ‚Głos przeciw oznaczałby koniec koalicji’„:
[…] Wniosek o wotum nieufności dla ministra dwa tygodnie temu złożyła Koalicja Obywatelska. Ale do dziś nie ma go na liście sejmowych druków, nie dostał nawet numeru. Gdy Krystyna Szumilas, posłanka KO i była minister edukacji, zapytała Kancelarię Sejmu dlaczego, usłyszała: „Bo nie”. – Wniosek o wotum nieufności miał być poddany pod głosowanie na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Ale PiS się boi, przełożył to na następne posiedzenie. Liczą głosy – ocenia Szumilas.
Kolejna szansa na głosowanie nad odwołaniem ministra przypada na kolejne posiedzenie Sejmu, między 21 a 23 lipca. Ale już wiadomo, że Zjednoczonej Prawicy wystarczy głosów, by go obronić. […]
PiS ma w Sejmie 230 głosów. Większość się ukruszyła, gdy klub PiS opuściła trójka posłów i założyła koło „Wybór Polska”. Poseł Zbigniew Girzyński, który 20 lat temu budował struktury PiS w Toruniu, ocenia, że Czarnek ma „niewłaściwy sposób komunikowania”, i deklaruje, że jego koło rozważa poparcie wniosku o wotum nieufności. […]
Cały artykuł „Wotum nieufności wobec Czarnka przepadnie. ‚Głos przeciw oznaczałby koniec koalicji’” – TUTAJ
Źródło: www.wyborcza.pl











