
Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie Wydarzeniem Tygodnia była próba pokonania 1000 kilometrów (co oznaczałoby pobicie Rekordu Świata i Rekordu Guinessa), podjęta przez Marcina Józefaciuka na bieżni elektrycznej w Shausha Sport Club w Gliwicach. I nie ma znaczenia fakt, że wczoraj rano – po tym jak pokonały go pęcherze na stopach i nieustający ból – podjął decyzję o przerwaniu dalszych zmagań po przebiegnięciu 696 kilometrów! Do Rekordu Guinessa – 833 km – zabrakło jedynie138 kilometrów.
Myślę że, nie tylko dla mnie, i tak jest On bohaterem!
I tylko ze smutkiem i niedowierzaniem przyjmuję fakt, że przez te wszystkie dni, kiedy Marcin biegnąc wykonał ponad 700 tysięcy kroków, z czego prawie połowę cierpiąc – w skarbonce WOŚP, której zapełnieniu bieg ten był dedykowany – po 8 dniach akcji, w sobotę przed północą, było zaledwie 4 697 zł. wpłacone przez zaledwie 95 osób. [ TUTAJ ] W tym ja, który wpłaciłem dwukrotnie. Pierwszy raz, jeszcze na samym początku – 9 stycznia, kiedy wykonałem przelew – dla przykładu i zachęty – 20 zł, i drugi raz – na zakończenie sobotniego dnia – 50 zł. Na tyle mnie stać – emeryta nauczycielskiego „ze starego portfela”.
Nie wiem, czy Marcin także tak przeliczał, ale wychodzi na to, że przebiegając dystans jednego kilometra „zarabiał” dla dzieci z chorobami wzroku 5,50 zł!
Zaiste – okazało się, ze ów heroiczny projekt tego tak zdeterminowanego człowieka przyniósł relatywnie niewielką kwotę, dla zebrania której przecież cała ta operacja została zaprojektowana i przeprowadzona. Bo jestem pewien, że nie o bicie rekordów tak naprawdę chodziło….
Zapewne niejeden wolontariusz po dzisiejszej jednodniowej kweście ulicznej, choć prowadzonej w tak niesprzyjających warunkach pogodowych, przyniesie do sztabu WOŚP puszkę ze znacznie większą kwotą zebranych datków…
x x x
Miniony tydzień obfitował w wiele innych wydarzeń, które zasługiwałyby na komentarz edukacyjnego felietonisty. Choćby owa nagła decyzja ministra o odesłaniu wszystkich uczniów od IV klasy podstawówki „wzwyż”oraz wszystkich ze szkół ponadgimnazjalnych na zdalne nauczanie, pozostawiając tych młodszych i przedszkolaków w placówkach, albo decyzja pisowskiej większości sejmowej o odrzuceniu poprawek Senatu do Ustawy budżetowej na 2022 rok, co oznacza, że nie ma w nim środków na obiecywane podwyżki pensji dla nauczycieli. Ale rezygnuję, bo wszak napisałbym to, o czym Wy, wszyscy czytający te felietony, sami wiecie najlepiej…
Także poniedziałkowe spotkanie w sprawie oczekującej na podpis Prezydenta ustawy „Lex Czarnek”, na które małżonka Prezydenta RP, pani Agata Kornhauser-Duda zaprosiła do Pałacu Namiestnikowskiego posłanki Koalicji Obywatelskiej: Krystynę Szumilas, Kingę Gajewską, Katarzynę Lubnauer i Barbarę Nowacką dostarczyło kilka ciekawych wątków. Choćby ów optymistyczny, które owe panie podnosiły podczas konferencji prasowej, że „Pierwsza Dama podzieliła nasze obawy, obiecała, że porozmawia z mężem o tej ustawie, przedstawi argumenty, które zaprezentowaliśmy i że postara się być na spotkaniu prezydenta z ministrem Czarnkiem.”
Ale ja skomentuję to bardzo lapidarnie „Hamletem”: słowa, słowa, słowa….
x x x
Zapytacie: To o czym dziś będzie?
Nie o tym co było, ale o tym co może być – jak dobrze pójdzie. Przynajmniej liczy na to Jarosław Pytlak, który zredagował petycję do liderów partii opozycyjnych w sprawie przystąpienia do wspólnego wypracowania, jeszcze przed okresem kampanii wyborczej, programu dla edukacji, którą zatytułował „Połączcie siły dla dobra młodego pokolenia”. Pod jej tekstem zebrał imienne deklaracje poparcia od 143 sygnatariuszy!
29 stycznia
Około 7-ej Marcin napisał:
Kochani dziś finish, ostatnia prosta! O 10:00 schodzę z bieżni.
Przez te wszystkie dni udało mi się pokonać 696 km !
Wpłacać można dalej do czego ja i moje nogi gorąco zachęcamy – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/events/
W zakończeniu drugiej części VI rozdziału mojego eseju wspomnieniowego „Między starymi a nowymi czasy w WPW-Z”, po tym jak poinformowałem, że w konsekwencji przegranego konkursu na stanowisko dyrektora Specjalistycznej Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej Doradztwa Zawodowego i dla Dzieci z Wadami Rozwojowymi”, na własną prośbę, zostałem zwolniony z dniem 30 września 1992 roku z funkcji p.o. dyrektora tej placówki, napisałem: „…w dniu 2 listopada nowa dyrektorka udzieliła mi urlopu wypoczynkowego za rok 1992 (w dniach 3 – 26 listopada) oraz 4 dni urlopu bezpłatnego (27 – 30 listopada). Dzięki temu nie musiałem już bywać w poradni w roli pracownika, podlegającego władzy nowej pani dyrektor. A co w tym czasie robiłem i jak potoczyły się moje dalsze losy zawodowe – o tym będzie w kolejnym – VII rozdziale moich wspomnień.”
Co niniejszym czynię.
Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że nie była to dla mnie sytuacja komfortowa. Oczywiście każdego kolejnego dnia tego urlopu podejmowałem próby poszukiwania nowej pracy, pracy, która będzie mieściła się zarówno w zakresie moich kwalifikacji, jak i – nie ukrywam – pewnych, niewygórowanych, aspiracji. A nie było to łatwe na rynku pracy placówek oświatowych, w których ruchy kadrowe odbywają się, z zasady w czasie wakacji i z początkiem roku szkolnego wszystko jest już zapięte na ostatni guzik.
.
W tej trudnej sytuacji pierwsza podała mi rękę ta sama osoba, która latem 1987 roku skutecznie zarekomendowała mnie ówczesnemu dyrektorowi łódzkiego IKN ODN – doktorowi Marianowi Lelonkowi, dzięki czemu mogłem przez rok pracować tam w dwu rolach: jako nauczyciel-metodyk ds. pdż – na całym etacie i wykładowca na kursach kwalifikacyjnych – na 1/2 etatu. Tą osobą była ówczesna wicedyrektorka IKN ODN w Łodzi, teraz już dyrektorka Wojewódzkiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli – dr Grażyna Tadeusiewicz.
Foto: www.ahe.lodz.pl/dydaktyk/1726/dr-grazyna-tadeusiewicz
Dr Grażyna Tadeusiewicz – w latach 1992 – 2010 dyrektorka Wojewódzkiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Łodzi
Już z dniem 1 października podpisała ona ze mną umowę o pracę na stanowisko nauczyciela-konsultanta – w wymiarze 1/2 etatu. Tak naprawdę do moich obowiązków (w generalnie nienormowanych godzinach pracy, zależnych głównie od realizowanych zadań) należało pełnienie raz w tygodniu stałych dyżurów konsultacyjnych dla nauczycieli oraz… prowadzenie zajęć na kursach kwalifikacyjnych. Wybaczcie, ale zatarło się już w mojej pamięci w zakresie jakich to problemów byłem konsultantem – może ponownie przysposobienie do życia w rodzinie, może praca opiekuńczo-wychowawcza, może wychowanie resocjalizacyjne – nie pamiętam.
Dzięki tej przyjacielskiej inicjatywie dwa ważne wówczas dla mnie problemy miałem rozwiązane: miałem zajęcie, które lubiłem, które choć częściowo wypełniało mi czas, a już wkrótce – po rozwiązaniu umowy o pracę z poradnią – możliwość kontynuowania stażu pracy nauczycielskiej.
Ale praca w ODN nie przeszkadzała mi w kontynuowaniu poszukiwań docelowego miejsca pracy. A z tym, jak już napisałem, nie było łatwo…
Aż pewnego dnia, idąc z przystanku autobusowego do domu spotkałem… moją byłą studentkę z czasów pracy na UŁ. Była ona z tego rocznika studentów pedagogiki opiekuńczej, z którego rekrutowali się uczestnicy mojego drugiego obozu naukowego w Bielsku-Bialej, tego we wrześniu 1977 roku. I ona także była na tym obozie. Po ukończeniu studiów podjęła pracę w Towarzystwie Przyjaciół Dzieci, aktualnie pełniła tam odpowiedzialną funkcję dyrektorki biura Zarządu Wojewódzkiego. Nie wiedziałem o tym – aż do tej chwili.
Jako że po wyjściu za mąż, już w latach osiemdziesiątych, zamieszkała na tym samym osiedlu, na którym ja mieszkałem od 1977 roku – stąd to nasze spotkanie.
Po powitaniu popatrzyła na mnie i zapytała: Czemu pan taki smutny? Więc opowiedziałem jej o najnowszych wydarzeniach w moim życiu zawodowym, że szukam pracy i – jak dotąd – nic nie znalazłem. I wtedy ona, bez chwili wahania, oświadczyła: To się dobrze składa, bo ja właśnie szukam odpowiedniej osoby na funkcję kierownika Środowiskowego Ogniska Wychowawczego TPD na Widzewie-Wschodzie.
I dopiero wtedy dowiedziałem się, że jest ona dyrektorką Biura Zarządu Wojewódzkiego TPD i z tego tytułu zna sytuację we wszystkich oddziałach dzielnicowych w Łodzi. Od razu ustaliliśmy, że ona skontaktuje się z Zarządem Dzielnicowym TPD na Widzewie, a ja mam zadzwonić tam i rozmawiać w sprawie zatrudnienia z panią Ireną Choińską, która jest tam sekretarzem Zarządu Dzielnicowego.
Dalej wszystko potoczyło się sprawnie – dowiedziałem się, że kierownikiem Ogniska TPD mogę zostać na zasadzie oddelegowania, to znaczy zachowując stosunek pracy z poradnią, której dyrektorka powinna udzielić mi urlopu bezpłatnego do pracy w TPD. W tym celu dostałem odpowiednie pismo, w którym Zarząd Dzielnicowy TPD Łódź-Widzew prosi o udzielenie takiego urlopu. Tak się też stało i z dniem 1 grudnia 1992 roku przekroczyłem progi Środowiskowego Ogniska Wychowawczego TPD przy ul. Gorkiego.
Na parterze tego wieżowca (zaznaczono niebieską obwódką okna tych pomieszczeń) działało Środowiskowe Ognisko Wychowawcze TPD, którego kierownikiem zostałem z dniem 1 grudnia 1992 roku. (Zdjęcie współczesne)
Ognisko mieściło się na parterze typowego wieżowca z lat siedemdziesiątych – w dwu połączonych mieszkaniach, zaadoptowanych do potrzeb świetlicy środowiskowej. Działało ono – oczywiście – w godzinach popołudniowo-wieczornych. Przychodzili tam uczniowie starszych klas pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 198 z ulicy Czajkowskiego – głównie chłopcy. To dla nich stał tam stół do ping ponga i „piłkarzyki”. Pamiętam, że był także telewizor – i to chyba było wszystko. Po rozpoznaniu sytuacji niezwłocznie podjąłem decyzję i po uzyskaniu środków, oczywiście od zarządu TPD, natychmiast ją zrealizowałem. Był to zakup najnowszego modelu komputera, na którym podopieczni ogniska mogli oddawać się, już wtedy popularnej formie rozrywki, jaką były pierwsze gry komputerowe.
Nie pracowałem tam sam. Zatrudniona była jeszcze jedna osoba – kobieta w wieku emerytalnym. Kolejną moją decyzją było uzyskanie zgody władz na zatrudnienie, choćby na pół etatu, jeszcze jednej osoby która lepiej znalazłaby wspólny język z młodzieżą – zwłaszcza z chłopakami. Ja czułem się na to już trochę za stary… I wtedy przypomniałem sobie sytuację ze zorganizowanej przez dra Bogusława Śliwerskiego Międzynarodowej Konferencji „Edukacja alternatywna. „Dylematy teorii i praktyki”, która w dniach 15 – 17 października tego roku odbyła się w ośrodku konferencyjnym w Dobieszkowie. Przypomniałem sobie, że uczestniczył w niej pewien student UŁ, który w dyskusji po jednym z referatów zabrał głos w tak nonkonformistyczny wobec prezentowanych tam teorii antypedagogiki sposób, że zwrócił moją uwagę na tyle, iż postanowiłem go bliżej poznać.
Wtedy dowiedziałem się, że jest studentem III roku pedagogiki kulturalno-oświatowej, że jest instruktorem ZHP i że ma na imię Witosław, co mnie Włodzisławowi szczególnie utkwiło w pamięci. Także jego nazwisko Madej nie było mi obce – przypominam, że tak nazywał się przyboczny mojej drużyny zuchów ze Złotna, w którego rodziców gospodarstwie rolnym, na strychu obory, moje zuchy spotkały Pana Twardowskiego. Dalsze wydarzenia każą mi przyjąć, że musieliśmy wtedy wymienić numery telefonów..
.
Dlatego gdy tylko uznałem że potrzebna jest tutaj „świeża krew” – natychmiast pomyślałem,iże muszę namówić do tej pracy owego studenta-harcerza. Po nawiązaniu kontaktu i przedłożeniu mu mojej oferty spotkałem się z jego pozytywną reakcją. Pozostało tylko załatwić wszystkie formalności z panią Ireną Choińską w Zarządzie Dzielnicowym TPD.
Mój plan został niezwłocznie zrealizowany i Witek (bo taką wersję swojego imienia pozwalał na co dzień używać) podjął pracę. Zapowiadała się bardzo ciekawa przyszłość – jako owoc sojuszu doświadczenia z młodością…
Ale sytuacja ta nie trwała długo. Tym razem zwrotnicę torów po których potoczyła się moja dalsza aktywność zawodowa przerzucił Andrzej Domagała – w okresie gdy byłem dyrektorem WPW-Z psycholog zatrudniony na 1/2 etatu w Dziale orientacji zawodowej. Ale podstawowym miejscem jego pracy było Wojewódzkie Biuro Pracy, mieszczące się przy ulicy Wólczańskiej 49.
Foto: www.google.com/search?
Portal Prawo.pl zamieścił dzisiaj taką oto, złą dla setek tysięcy nauczycielek i nauczycieli, informację:
Nie będzie podwyżek dla nauczycieli w budżecie na 2022 r.
Sejm uchwalił ostateczną wersję ustawy budżetowej na 2022 r. Odrzucił poprawki senackie, w tym tę podwyższającą o 700 zł kwotę bazową, kluczową dla wyliczenia wynagrodzeń nauczycieli. Dzięki tej zmianie pensje nauczycieli miały wzrosnąć od stycznia.
Sejm ustawę budżetową na 2022 r uchwalił w grudniu – nie przewiduje ona jednak podwyżki kwoty bazowej, od której zależy wysokość wynagrodzenia nauczycieli – zostanie utrzymana na poziomie 3537,80 zł. Podwyżkę kwoty bazowej postulował Związek Nauczycielstwa Polskiego i Senat tę podwyżkę przyjął. W czwartek Sejm przywrócił jednak pierwotną wersję przepisu.[…]
Cały artykuł „Nie będzie podwyżek dla nauczycieli w budżecie na 2022 r.” – TUTAJ
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
Kochani Moi, drugiego dnia mojego wyzwania dorobiłem się potężnych pęcherzy na obu stopach. Tylko dzięki plastrom, farmakologii i woli walki mogłem biec dalej. Każdy krok bolał coraz bardziej. Doszły obtarcia, krwawiące rany oraz suche zapalenie powięzi. Do tego, przestało mnie to cieszyć. Stąd moja decyzja o prośba o jej uszanowanie.
Zawsze byłem i będę człowiekiem z sercem na dłoni. Ten tydzień był dla mnie jednym z tych momentów, o których nie zapomnę do końca życia. Wszyscy mieliście w nim swój udział. Gdyby nie Wy, nie byłoby mnie tu gdzie jestem. Przygotowanie do zmagań było piękne. Dostałem tyle uśmiechów i dobrych życzeń, że mógłbym obdzielić nimi cały świat a i tak by zostało.
Gotowość SHAUSHA Sport Club z Michałem na czele oraz wsparcie Eweliny były nieopisane. Pomoc, dobre słowo oraz uśmiech Małgosi i Rafała, to takie proste diamenty w morzu kwarcu. Dziękuję im za to kim są i dokąd idą. Kochani uczniowie i koleżanki oraz koledzy z pracy, zawsze moglem liczyć na Wasze dobre słowo. Moi znajomi i znajome biegacze i nie biegacze daliście mi tyle wsparcia, że jestem dumny że Was mam i znam.
Specjalne podziękowania należą się Rafałowi, który wspierał mnie tu na miejscu przez kilka dni a wcześniej robił to z domu. Dziękuję również moim rodzicom Jolancie i Wiesławowi za wiarę i wsparcie. A za jedzonko dziękuję Antonio Restauracja Shausha oraz Hotel & Restauracja MODRZEWIOWY
Źródło: www.facebook.com/events/
Na 45 minut przed północą 26 stycznia, Jarosław Pytlak zamieścił na swoim blogu tekst petycji do liderów partii opozycyjnych, która jest opatrzona datą dnia następnego – 27 stycznia 2022 roku, oraz listę 143 jej sygnatariuszy.
Poniżej zamieszczamy tekst tej petycji i link do pliku z listą sygnatariuszy:
POŁĄCZCIE SIŁY DLA DOBRA MŁODEGO POKOLENIA!
Petycja do liderów i działaczy partii opozycji parlamentarnej
My, niżej podpisani, jesteśmy głęboko zaniepokojeni obecnym stanem polskiej oświaty. Mamy do czynienia z ogromnym kryzysem we wszystkich jej sferach. Realna groźba całkowitej zapaści wymaga podjęcia wielu działań naprawczych. Nie da się tego uczynić skutecznie bez współdziałania różnych sił politycznych.
Edukacja młodego pokolenia jest niezwykle ważnym zadaniem, wręcz decydującym o przyszłości społeczeństwa. Jest przy tym procesem długofalowym, wymagającym szczególnej rozwagi i spokoju. Z tego powodu powinna być wyłączona z bieżącego, normalnego w demokracji, sporu politycznego i niezależna od zmiany ugrupowań rządzących.
W obliczu autorytarnych działań obecnych władz, które odpowiadają za skalę kryzysu, uważamy, że zadanie opracowania programu naprawy polskiej edukacji, dla wspólnego dobra, spoczywa na całej opozycji! Panuje opinia, że nie posiada ona przekonującej oferty programowej, a partie nie wykazują gotowości do współdziałania. To zmniejsza szansę na zmianę polityczną, niezbędną, by podjąć działania naprawcze! Wspólne wypracowanie programu dla edukacji może stanowić świadectwo, że partie opozycyjne gotowe są wznieść się ponad podziały, w imię dobra młodego pokolenia i przyszłości kraju. Uważamy, że w efekcie przełoży się to również na ich wyniki wyborcze.
Podjęcie współpracy przy tworzeniu takiego programu pozwoli zerwać z prostą i nierozwiązywalną dzisiaj alternatywą, jaką jest pójście do wyborów razem lub osobno. Uwieńczenie jej powodzeniem pokaże, że niezależnie od własnych strategii wyborczych, partie opozycyjne są zdolne do współdziałania w dziedzinie najważniejszej dla społeczeństwa, jaką jest edukacja.
Treść porozumienia powinni przygotować eksperci z różnych dziedzin. Wiele pomysłów jest już dostępnych – można z nich skorzystać, inne dopiero wypracować. Zapewne nie uda się osiągnąć pełnej zgodności. Niektóre tematy okażą się bardzo trudne i wzbudzą wiele emocji, lub będą po prostu zbyt „gorące” politycznie. Ale istnieją dobre wzorce porozumienia ponad podziałami politycznymi, choćby z Finlandii albo Walii. Można po nie sięgnąć.
Trzeba działać szybko, bo kolejne roczniki młodych ludzi ponoszą dzisiaj konsekwencje ogólnie trudnej sytuacji społecznej, m.in. związanej z pandemią, na którą boleśnie nakładają się skutki fatalnej polityki obecnych władz. Trzeba działać teraz, bo po wyborach będzie za późno, żeby dopiero wtedy zasiąść do myślenia. Trzeba działać, by dać nadzieję na poprawę sytuacji ludziom związanym z oświatą, z których wielu przeżywa obecnie chwile zwątpienia.
Oczekujemy, że podejmą Państwo współpracę przy stworzeniu takiego programu, dzięki któremu w miejsce fałszywej jednorodności, opartej na ideologicznym wzorcu partii rządzącej, wizytówką polskiego systemu edukacji stanie się różnorodność i uspołecznienie!
27 stycznia 2022 roku
Lista osób które poparły petycję do liderów i działaczy partii opozycji parlamentarnej – TUTAJ
Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl
„Stowarzyszenie Umarłych Statutów” przeprowadziło na swoim fanpage konkurs na Statutowy Absurd Roku 2021. Oto informacja o jego wynikach:
Źródło:www.facebook.com/StowarzyszenieUmarlychStatutow
I miejsce w konkursie na Statutowy Absurd Roku 2021 zdobywa Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Świętej Rodziny z Nazaretu w Krakowie!
(Nie)gratulujemy tego wyróżnienia, bo w praktyce oznacza ono porażkę – jest to przykład statutu umarłego, który nie spełnia wymagań prawa powszechnie obowiązującego i narusza prawa człowieka.
Wyróżniona regulacja statutowa: “Ucznia obowiązuje w Szkole i poza nią bezwzględny zakaz: […] podejmowania aktywności seksualnej, polegającej na: odbyciu stosunku seksualnego, udziału w imprezach o charakterze erotycznym oraz pozowania do filmów i zdjęć pornograficznych, publicznym podejmowaniu zachowań o zabarwieniu seksualnym.”
Trzeba mieć na względzie, że statut szkoły nie może nadmiernie i w sposób nieproporcjonalny ograniczać wolności uczniów. Obowiązki ucznia określone w statucie powinny przede wszystkim mieścić się w zakresie wskazanym poprzez katalog określony w art. 99 ustawy prawo oświatowe, a w zakresie, w jakim poza ten katalog wykraczają, winny być one ściśle funkcjonalnie związane z byciem uczniem – szkoła nie otrzymała bowiem uprawnienia do uregulowania w statucie szkoły „obowiązków obywatela”, który akurat korzysta z usług edukacyjnych danej szkoły, ale do określenia „obowiązków ucznia”, czyli tylko i wyłącznie takich obowiązków, które są związane z byciem uczniem. Ponadto zakaz podejmowania aktywności seksualnej (poza szkołą) narusza prawo do wolności (art. 31 ust. 1 Konstytucji RP) oraz prawo do ochrony prawnej życia prywatnego oraz do decydowania o swoim życiu osobistym (art. 47 Konstytucji).
To nie jedyny problem statutu tej szkoły. Ze wszystkimi znalezionymi przez nas nieprawidłowościami możecie zapoznać się w piśmie interwencyjnym: – TUTAJ
Problem nie został rozwiązany. Nasze pismo wysłaliśmy 08.12.2020. Małopolski Kurator Oświaty (? – OE). 07.01.2021 poinformował, że nie podejmie działań nadzorczych w związku z brzmieniem kwestionowanego przepisu. Stowarzyszenie złożyło 21.01.2021 odwołanie do Ministra Edukacji i Nauki, który przez wiele miesięcy przedłużał termin na jego rozpatrzenie. 25.05.2021 złożone zostało ponaglenie, a 28.06.2021 skarga na przewlekłość do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Minister Edukacji i Nauki wydał 23.07.2021 postanowienie o niedopuszczalności odwołania. Stowarzyszenie złożyło 23.08.2021 skargę na postanowienie do WSA. Obecnie oczekujemy na wyznaczenie terminu rozprawy przed WSA. […]
Źródło: www.facebook.com/StowarzyszenieUmarlychStatutow/
Więcej o tym konkursie i jego wynikach na stronie „Gazety Wyborczej” w artykule „Zakaz seksu w szkole i poza nią. Krakowskie liceum wygrało w konkursie na Statutowy Absurd Roku” – TUTAJ
Informując o kolejnych dniach tej heroicznej próby będziemy używali bardziej bezpośredniej formy „Marcin”, pomijając nazwisko, co nie oznacza braku szacunku do Kolegi Dyrektora, a wręcz przeciwnie – naszą koleżeńską bliskość…
Aby obraz tego wyczynu był pełny – cofnęliśmy się do początku tej próby:
Oto Marcin w dniu 23 stycznia o godz. 8:10
24 stycznia
O godz. 6:41 Marcin napisał:
Zaczynamy kolejny dzień !
Podsumowanie wczorajszego dnia: 121 km., czyli 145 893 kroki.. Kto zgadnie co mi się śniło ?
Biegnę dalej a Wy pamiętajcie o mojej skarbonce…
O godz. 13:12 Marcin napisał:
Huston mamy problem ! !
Odciski ! Pomożecie ?
Jak sobie z nimi poradzić, aby nie zrujnowały mi dzisiejszego planu.
25 stycznia
O godz. 6:24 Marcin napisał:
Dzień 4. Łatwo nie jest. Podsumujmy wczorajszy dzień. 110 km i 126 480 kroków
Milion kryzysów oraz nogi, które oświadczyły mi wczoraj: „chcemy rozwodu”
Pomożecie, gracie ze mną dla okulistyki dziecięcej!
26 stycznia
Około 7-ej rano Marcin napisał:
Lecimy dalej, kolejny dzień przed nami. Jest ból i walka z samym sobą, ale walczymy dalej?
Wczorajszy dzień: 101,33 km. oraz 115 404 kroki!
Jesteście? Pomożecie?
27 stycznia
Marcin na bieżni szóstego dnia próby
Wczoraj Marcin „zaliczył: półmetek swojej próby, czyli 5-y dzień tego maratonu.
Jak co dnia, o wczoraj przebiegniętym dystansie poinformował w dzisiejszym porannym wpisie:
Wyspani? Lecimy dalej!
Podsumujmy wczorajszy dzień. Łatwo nie było, ale wyszło 120 km. Czyli 120 714 kroków !
Biegnę dalej, a Wy pamiętajcie – e-skarbonka
Podejrzeliśmy – oto co zobaczyliśmy:
Szkoda, że nie ma tam tyle złotówek, ile Marcin – do dzisiaj – zrobił kroków na bieżni…
Około godziny 9:30
Wczoraj wygrałem z rywalem, cichym głosem wewnątrz mnie, który namawiał abym przestał !
c.d.n.
Źródło: www.facebook.com/events/
Jako że wczoraj była środa, to nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, że w „Akademickim Zaciszu” odbyło się kolejne (zdalne) spotkanie. Tym razem, na zaproszenie Gospodarza – prof. Romana Lepperta, spotkały się dwa światy edukacji: świat nauk pedagogicznych, który reprezentowała dr hab. Małgorzata Żytko – prof. Uniwersytetu Warszawskiego, kierowniczka Zakładu Wczesnej Edukacji i Kształcenia Nauczycieli Wydziału Pedagogicznego UW, ze światem praktyki pedagogicznej, w osobie znanej nam dobrze Wiesławy Mitulskiej.
Oto jak prof.Lepert zapowiadał to spotkanie:
W środę 26 stycznia zagoszczą w „Akademickim Zaciszu” Panie:
-Prof. UW Małgorzata Żytko – pedagożka, pracowniczka naukowa Wydziału Pedagogicznego UW, członkini Association for Teacher Education in Europe oraz Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego, a także Warszawskiej Rady Edukacyjnej przy Prezydencie m.st. Warszawy, ekspertka OECD w zakresie wczesnej edukacji; zainteresowania naukowe Pani Profesor obejmują: rozwój i edukację dzieci w wieku wczesnoszkolnym, proces komunikacji wspierający myślenie, kształcenie nauczycieli do zmian w edukacji; opublikowała ostatnio książkę „Edukacja w dialogu” (Wolters Kluwer, Warszawa 2021);
-Wiesława Mitulska – nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w Szkole Podstawowej w Słupi Wielkiej, od 37 lat pracuje z dziećmi, prawie od początku bez ocen, podręczników i zeszytów ćwiczeń, wykorzystując pracę projektami; autorka bloga „Mamy w planie kodowanie” oraz facebookowej strony „Pomysłowa Szkoła Domowa”, ambasadorka ruchu #wiosnaedukacji oraz członkini grupy Superbelfrzy. Marzy o tym, by dzieci w klasach 1-3 otrzymywały od dorosłych wsparcie na miarę swoich potrzeb i miały możliwość uczyć się bez ocen, w ruchu, przez zabawę, projekty i we współpracy z innymi dziećmi.
Porozmawiamy o znaczeniu (wczesnej) edukacji dla rozwoju człowieka.
Tradycyjnie – wszystkim którzy wczoraj nie mogli, z różnych powodów, śledzić tego o czym tam mówiono, proponujemy „nadrobienie” tego poprzez wejście na You Tube – TUTAJ
Dzisiaj (16 stycznia 2022 r.) późnym popołudniem na stronie MEiN zamieszczono „informację dnia”:
Nauka zdalna do końca ferii zimowych – gotowe przepisy.
Od 27 stycznia 2022 r. do 27 lutego 2022 r. uczniowie szkół podstawowych klas V-VIII i uczniowie szkół ponadpodstawowych przechodzą na naukę zdalną. Zdalnie pracować będą również placówki kształcenia ustawicznego i centra kształcenia zawodowego. Uczniowie z klas I-IV szkół podstawowych i przedszkolaki kontynuują naukę w trybie stacjonarnym. Minister Edukacji i Nauki podpisał rozporządzenie w tej sprawie.
Przedłużający się okres trwania pandemii COVID-19 powoduje konieczność przygotowania szczególnych rozwiązań, które umożliwią realizację przez szkoły ich zadań statutowych. Z uwagi na rosnącą w ostatnich dniach liczbę zachorowań konieczne jest czasowe ograniczenie nauki stacjonarnej. Bez zmian pozostają terminy rozpoczęcia i zakończenia ferii zimowych w poszczególnych województwach w roku szkolnym 2021/2022.
Szkoły i placówki artystyczne
Szkoły artystyczne realizujące wyłącznie kształcenie artystyczne, placówki artystyczne, szkoły artystyczne realizujące kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej w klasach V-VIII lub liceum ogólnokształcącego przechodzą na tryb nauki zdalnej.
Szkoły specjalne
W szkołach podstawowych specjalnych (klasy V-VIII), a w także szkołach ponadpodstawowych specjalnych, w tym funkcjonujących w specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych oraz zorganizowanych w podmiotach leczniczych i jednostkach pomocy społecznej zajęcia, będą mogły być prowadzone stacjonarnie. Ostateczną decyzję w tym zakresie podejmie dyrektor.
MOW, MOS, poradnie psychologiczno-pedagogiczne, zajęcia rewalidacyjne
Na dotychczasowych zasadach będą pracowały młodzieżowe ośrodki wychowawcze, młodzieżowe ośrodki socjoterapii, ośrodki rewalidacyjno-wychowawcze, specjalne ośrodki wychowawcze i poradnie psychologiczno-pedagogiczne ze względu na konieczność zapewnienia ciągłości realizacji zajęć wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, kształcenia specjalnego, w tym realizacji zajęć rewalidacyjnych, resocjalizacyjnych i socjoterapeutycznych oraz zajęć rewalidacyjno-wychowawczych w bezpośrednim kontakcie z dzieckiem i uczniem.
Zajęcia szkolne dla uczniów z niepełnosprawnościami
W przypadku szkół, których funkcjonowanie zostało ograniczone – w odniesieniu do uczniów, którzy z uwagi na rodzaj niepełnosprawności nie będą mogli realizować zajęć w miejscu zamieszkania – dyrektor jest zobowiązany do zorganizowania zajęć stacjonarnie na terenie szkoły lub z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość – w budynku szkoły.
Bursy, internaty, placówki oświatowo-wychowawcze
Burs i internaty będą działały na dotychczasowych zasadach.
Konsultacje dla uczniów przygotowujących się do tegorocznych egzaminów ósmoklasisty i maturalnego
Pozostawiono możliwość zorganizowania konsultacji na terenie szkoły dla uczniów przygotowujących się do egzaminu odpowiednio ósmoklasisty czy maturalnego. Dyrektor szkoły może zapewnić w szkole konsultacje indywidualne lub grupowe z nauczycielem prowadzącym zajęcia edukacyjne z przedmiotów, z których uczeń przystępuje do egzaminu ósmoklasisty lub egzaminu maturalnego. Udział w konsultacjach jest dobrowolny. Organizacja konsultacji jest uzależniona od potrzeb uczniów, a także warunków pracy szkoły.
Uczeń przygotowujący się do egzaminu odpowiednio ósmoklasisty lub maturalnego powinien mieć możliwość wyjaśnienia trudnych kwestii, usystematyzowania materiału czy rozmowy z nauczycielem. Dodatkowo, w ramach konsultacji, dyrektor szkoły może zorganizować w szkole testy sprawdzające poziom przygotowania uczniów do egzaminu ósmoklasisty lub egzaminu maturalnego.
Zajęcia praktyczne i praktyki zawodowe
Ze względu na specyfikę kształcenia zawodowego dyrektorzy szkół prowadzących kształcenie zawodowe, centrów kształcenia zawodowego oraz placówek kształcenia ustawicznego będą mogli zorganizować zajęcia praktyczne w miejscu ich prowadzenia (stacjonarnie). Zajęcia te będą odbywać się w wybranych dniach tygodnia, a wymiar tych zajęć nie może przekroczyć 16 godzin tygodniowo.
Możliwe jest również odbywanie praktyk zawodowych stacjonarnie, w miejscu ich prowadzenia. Jednocześnie zachowana została również możliwość zrealizowania praktyk zawodowych w innych formach wprowadzonych w okresie pandemii (np. w formule wirtualnego przedsiębiorstwa lub projektu edukacyjnego).
Zajęcia z zakresu praktycznej nauki zawodu (zajęcia praktyczne i praktyki zawodowe) mogą być prowadzone stacjonarnie u pracodawców lub w indywidualnych gospodarstwach rolnych, o ile w podmiotach tych nie występują zdarzenia, które ze względu na aktualną sytuację epidemiologiczną mogą zagrozić zdrowiu uczniów.
Przewidziane rozwiązania mają również zastosowanie do kształcenia praktycznego realizowanego w ramach kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych.
Zajęcia praktyczne młodocianych pracowników















