Zgodnie ze znanym nam „rozkładem jazdy” profesora Romana Lepperta – dzisiaj o godzinie 20:00 rozpocznie się kolejne spotkanie w „Akademickim Zaciszu” –  pod hasłem „O tworzeniu edukacyjnego kosmosu”.

 

Tym razem, w odróżnieniu od spotkania przed tygodniem, w którym cały czas zapełnił tylko jeden rozmówca – Paweł Lęcki, wystąpią aż trzy rozmówczynie, które tak Gospodarza spotkania przedstawił na swoim fejsbukowym profilu:

 

Szukacie nowych inspiracji edukacyjnych?  Jeśli tak, to serdecznie zapraszamy Was na kolejne spotkanie z cyklu „Akademickie zacisze”, w trakcie którego prof. Roman Leppert będzie rozmawiał z:

 

 

 

Edytą Borowicz-Czuchrytą – nauczycielką języka angielskiego w Szkole Podstawowej w Szczekarkowie, która pracując metodą projektu pokazuje swoim uczniom, że granice nie istnieją,

 

 

 

 

Izabelą Maciejewską, która od lat kieruje Zespołem Szkół nr 33 – szkołą szpitalną w Bydgoszczy, gdzie wspólnie z gronem nauczycieli tworzy możliwości rozwoju uczniom skazanym na długotrwały pobyt w szpitalu.

 

 

 

 

 

 Iwoną Pietrzak-Płachtą – bibliotekarką w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Pliszczynie, gdzie szkolną bibliotekę przekształciła w Wypożyczalnię Skrzydeł.

 

 

 

 

 

Spotkanie będzie transmitowane na facebookowej stronie  –  TUTAJ oraz na kanale YouTube  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.facebook.com

 



 

 

 Dr Marzena Żylińska zamieściła w poniedziałek 7 lutego na swoim fejsbukowym profilu tekst, który wart jest upowszechnienia:

 

 

Z pomocą kar i nagród można człowieka zmusić do pełzania, ale wysoko wzleci tylko wtedy, gdy sam będzie tego chciał.

 

Co kieruje ludźmi, którzy zmieniają świat, odkrywcami, wynalazcami? Czy robią to, co robią, dlatego, że ktoś im kazał, obiecał nagrody, groził karami? Czy może dokonują wielkich rzeczy dlatego, że chcą, że coś ich fascynuje?

 

Co zatem zrobić, żeby dzieci mogły wzlecieć wysoko, żeby każde mogło w pełni rozwinąć swój potencjał? Trzeba pokazać im, jak fascynujący jest świat, jaką radość daje odkrywanie jego tajemnic. Ale to wymaga zmiany szkoły, innej metodyki i innego doboru zadań. Na moich webinariach pokazuję nauczycielom tę drogę.

 

Czy zmiana jest trudna? I tak i nie. Nie jest trudna, bo każdy może się tego nauczyć, ale największą przeszkodą jest konieczność odrzucenia tego, co nauczyciele wynieśli ze studiów. Nauczyli się pisać scenariusze lekcji, w których co do minuty musieli planować, co uczniowie będą robić, mówić, myśleć. Ale my ludzie jesteśmy istotami wewnątrzsterownymi i angażujemy się tylko w to, w czym widzimy sens, co możemy zrobić po swojemu co wymaga naszej kreatywności.

 

O takiej właśnie nauce mówiło wielu reformatorów edukacji, ale z jakiegoś powodu edukacyjny główny nurt poszedł w kierunku kształcenia nauczycieli-urzędników, których celem nie jest zarażanie uczniów swoimi fascynacjami i wspólne odkrywanie świata, ale tworzenie dokumentów: scenariuszy lekcji, rozkładów materiału, planów naprawczych … i ich skrupulatne realizowanie. W ten sposób zupełnie pomija się dziecięcą potrzebę autonomii i sprawstwa.

 

A tam, gdzie wszystko jest z góry zaplanowane nie ma miejsca ani na prawdziwe życie, ani na spontaniczność, ani na radość, jaką daje rozwój. Tam, gdzie wszystko jest z góry zaplanowane i narzucone, jest tylko … nuda i drętwota. I wtedy nie ma innej drogi jak presja, klasówki, jedynki, szóstki …, wtedy już trzeba ciągle dzieci mamić bezwartościowymi, kolorowymi cekinami i wmawiać im, że to one są celem edukacji.

 

 

 

Ale na naszą uwagę zasługuje jeden z zamieszczonych pod tym postem komentarzy:

 

 

 

Slawomir Gabrysiak*

 

Niestety ale na studiach nic się nie zmienia. Nadal przy chodzą do szkół studenci na praktyki, których nauczono: zaplanowane pytanie n-la, zaplanowana odpowiedź ucznia. Po 4 latach studiów trudno zmienić myślenie w ciągu miesiąca. Studenci się dziwią, że można inaczej, mądrzej, spontanicznie. No…

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska

 

 

 

*Jak udało się nam ustalić  Sławomir Gabrysiak   w roku 2006 był zastępcą dyrektora SP nr 21 w Grudziądzu. Aktualnie, najprawdopodobniej, jest emerytowanym nauczycielem.

 



Od 13 stycznia 2022 ma swój fanpage grupa „Jestem rodzicem i jestem przeciw Lex Czarnek”. Jak można tam zobaczyć – ma już  6,1 tysiąca członków. Zamieszczane są tam posty, będące fotograficzną dokumentacją konkretnej formy sprzeciwu, manifestowanego przez ich autorów.

 

Do tego grona dołączył dzisiaj (8 lutego 2022 r.) profesor Jarosław Płuciennik – ojciec dwóch synów. Jeden jest licealistą, a młodszy – uczniem Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II st. w Łodzi.

 

I to właśnie przed tą szkołą prof. Płuciennik manifestował dziś, mimo padającego deszczu, swój sprzeciw:

 

Foto: www.facebook.com/groups/

 

Jak dowiedzieliśmy się, czego powyższe zdjęcie nie dokumentuje, w proteście uczestniczyły jeszcze trzy osoby. Wiemy także iż tylko jedno lokalne medium zarejestrowało i poinformowało o tym proteście. Była to TV TOYA, która w swoim programie informacyjnym <Wydarzenia> zamieściła miniwywiad z prof. Płuciennikiem:

 

Screen z relacji TV TOYA.  Program <Wydarzenia> (od 8. minuty)  – TUTAJ

 

Z prof. Jarosławem Płuciennikiem rozmawia reporter Tomasz Bogołębski



Foto: www.proto.pl

 

                                        Wojciech Andrusiewicz – rzecznik Ministerstwa Zdrowie

 

 

Dzisiaj w Radiu PLUS  zamieszczono taką – ważną dla nauczycielskiego środowiska – informację:

 

 

Andrusiewicz: „Nie będzie obowiązku szczepień dla służb mundurowych i nauczycieli od 1 marca

 

 

[…] Według rzecznika MZ, do 1 marca jest za mało czasu, żeby przedstawiciele tych grup zawodowych zdążyli się w pełni zaszczepić. „W przypadku medyków mówimy o tym, że od 1 marca ten obowiązek będzie egzekwowany, to znaczy, że taka osoba będzie musiała być w pełni zaszczepiona. Więc, co logiczne, tego nie da się przeprowadzić w tak krótkim okresie czasu w stosunku do innych grup zawodowych” – powiedział.

 

Ale nie jest tak, że jej nie będzie w ogóle – zastrzegł rzecznik resortu zdrowia.[…]

 

 

 

Źródło: www.radioplus.pl

 

 

 

 




Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 

Posłowie z prezydium połączonych komisji: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Obrony Narodowej głosują przeciw poparciu senackiego weta ws. Lex Czarnek

 

 

 

Dzisiaj przed południem (8 lutego2022r.) „Portal Samorządowy zamieścił informację o dalszych losach Ustawy zwanej „Lex Czarnek. Poniżej zamieszczamy jej fragmenty:

 

 

Lex Czarnek wciąż w grze. Jest decyzja komisji sejmowych

 

Projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, czyli tzw. Lex Czarnek wrócił do Sejmu po tym, jak bez poprawek został odrzucony przez Senat. We wtorek (8 lutego) połączone komisje edukacji, nauki i młodzieży oraz obrony narodowej nie przyjęły uchwały izby wyższej parlamentu ws. odrzucenia nowelizacji prawa oświatowego.

 

 

Połączone komisje sejmowe: edukacji, nauki i młodzieży oraz obrony narodowej nie przyjęły uchwały Senatu w sprawie odrzucenia nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, czyli tzw. Lex Czarnek. Jeszcze zanim doszło do dyskusji na połączonych komisjach, na stole prezydialnym pojawiły się w sumie trzy wnioski o odroczenie obrad, oraz jeden o ich zamknięcie. […]

 

 

Ze strony Senatu, sprawozdawcą uchwały izby wyższej był Bogda Zdrojewski (KO). Uzasadniając uchwałę Senatu stwierdził m.in., że izba nie zgadza się na potencjalne zwiększenie roli kuratorów oświaty, kosztem nabytych praw samorządów. Senat zanegował ich większe kompetencje w odwoływaniu dyrektorów placówek edukacyjnych. Ponadto izba wyższa Parlamentu wyraziła także obawę, że nowelizacja będzie niezgodna z Konstytucją pod kątem zmiany realizacji zadań własnych gminy. […]

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 

x           x          x

 

 

Bardziej konkretną informację – w tym o wyniku głosowania – możemy przeczytać na stronie portalu Prawo.pl. Oto fragment tej publikacji:

 

 

Sejmowe komisje rekomendują odrzucenie weta Senatu w sprawie Lex Czarnek

 

Sejmowe Komisje: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Obrony Narodowej zarekomendowały odrzucenie senackiego weta ws. Lex Czarnek. Za poparciem wniosku Senatu opowiedziało się w głosowaniu 37 posłów połączonych komisji sejmowych, 39 było przeciw, jeden poseł wstrzymał się od głosu. […]

 

 

 

Źródło: www.prawo.pl/oswiata/

 



 

Z parodniowym opóźnieniem – spowodowanym naszymi problemami sprzętowymi –  informujemy, że w miniony piątek, 4 lutego, odbyła się X Kawiarenka Metodyczna Budzących się Polonistów. Rozmowa, w której obok gospodyni spotkania – Anety Jamiałkowskiej-Pabian, uczestniczyli: Anna Sowińska i Marcin Michalik toczyła się wokół problemuJak korzystać z Planu Daltońskiego na lekcjach języka polskiego… i nie tylko”.

 

Spotkanie, z powodu zagrożenia epidemicznego, odbyło się w trybie online – było transmitowane na platformie Teams. Jednak nie zostało ono utrwalone, przeto poniżej zamieszczamy krótką relację o jego przebiegu, którą nadesłała twórczyni grupy „Budzących się Polonistów” i inicjatorka cyklu spotkań, nazwanych „Kawiarenkami Metodycznymi Budzących się Polonistów” –  nauczycielka j. polskiego w łódzkim Zespole Szkół Gastronomicznychkoleżanka Aneta Jamiałkowska-Pabian:

 

Było na tyle interesująco, choć każdy siedział przed monitorem komputera i z własną filiżanką kawy, że spotkanie przewidziane na 1,5 godziny przeciągnęło się do 2,5 g. Zresztą, jak zwykle.

 

Uczestnicy z całej Polski, nie tylko łodzianie. Oprócz polonistów, angliści, matematycy, wuefiści, a nawet nauczyciele zawodu.

 

Anka wprowadziła nas w temat, opowiadając o twórczyni Planu Daltońskiego, analizując cztery filary tegoż. Zwróciła uwagę, że metoda była pierwotnie przeznaczona dla edukacji dorosłych, albo starszych uczniów. Tymczasem – w zasadzie nieściśle – kojarzymy ją z przygotowaniem przedszkolnym lub nauczaniem początkowym.

 

Marcin, ze swadą i olbrzymim zaangażowaniem podzielił się swoimi doświadczeniami w pracy z dziećmi i młodzieżą w ramach Planu Daltońskiego. Przekonywał, na czym mi zależało, że można wykorzystać tę ideę w pracy z młodzieżą ze szkół średnich. Podkreślił, że najważniejszym celem jest usamodzielnienie się ucznia, dodajmy, uczącego się we własnym tempie i z wykorzystaniem aprobowanych przez siebie form pracy.

 

 

Materiał opracował

w oparciu o dostępne materiały źródłowe

Włodzisław Kuzitowicz



 

 

Wczoraj Jarosław Pytlak napisał kolejny obszerny tekst, poświęcony problemowi braku oferty programowej dla edukacji ze strony partii politycznych. Tekst ten, zatytułowany „Partii Razem program dla edukacji”  Szkoły” i przeczytania jego pełnej wersji: jak zwykle bardzo długi, dlatego zamieszczamy jedynie jego początek i zakończenie, gorąco namawiając do klinięcia linku na stronę bloga „Wokół Szkoły”:

 

 

W drugiej połowie stycznia, w artykule „Lex Czarnek i co dalej?”, napisałem, że partie polityczne nie mają oferty programowej dla edukacji, z wyjątkiem bardzo ogólnikowego szkicu „6 głównych propozycji…”, autorstwa Polski 2050. Jeden z komentatorów zwrócił mi wtedy uwagę, że bardziej obszerny program w tym zakresie posiada partia Razem.

 

Moja wina; jak widać, nie szukałem wystarczająco dokładnie. Nie napotkałem też wcześniej wypowiedzi działaczy Razem na temat edukacji, które mogłyby naprowadzić mnie na trop programu tej partii. Tytułem zadośćuczynienia zaprezentuję więc teraz cały ów dokument, czyniąc go zarazem punktem wyjścia do własnych rozważań na temat zmian, jakich potrzebuje polska oświata.

 

Czytajmy zatem z ciekawością i bez politycznych uprzedzeń:

 

Deklaracja programowa 2021 – Partia Razem – Inna polityka jest możliwa!

 

Czy ukryty pod tym linkiem program dla edukacji podoba mi się? Nie. Jest wyrywkowy i niespójny; brakuje mu wskazania nadrzędnego celu oraz metod wprowadzenia w życie poszczególnych zamierzeń. Nie mogę też oprzeć się wrażeniu, że lekceważy realia ekonomiczne.

 

Czy w związku z powyższym uważam go za bezwartościowy? Również nie! Przede wszystkim dlatego, że jest. Stanowi propozycję, którą można wziąć pod rozwagę. Zarysowuje pewne obszary dyskusji. W poruszonych sprawach pokazuje punkt widzenia partii lewicowej.

 

No dobrze, ale czy w ogóle ma sens zajmowanie się dokumentem, który firmuje ugrupowanie o niskim poparciu społecznym, mające niewielkie szanse na udział w rządzeniu i realizację swoich postulatów? To zależy. Jeśli ktoś zastanawia się, czy zagłosować na partię Razem, powinien poznać jej program. Z takiej perspektywy raczej jednak nie ma sensu rozbieranie jego tez na czynniki pierwsze. Koń jaki jest, każdy widzi, i potencjalny wyborca sam musi podjąć decyzję, czy mu się podoba.

 

Inaczej wygląda sytuacja jeśli założymy, że edukacja jest wspólną sprawą i potrzebuje nie tyle konkursu piękności partyjnych programów, ile jednego porozumienia programowego całej opozycji na czas po wyborach. Bez podziału na ważniejszych i mniej ważnych. I z tej perspektywy zdecydowanie warto przeanalizować propozycję Razem, w oczekiwaniu na ujawnienie postulatów i zamierzeń innych ugrupowań.

 

Przyjrzyjmy się zatem raz jeszcze temu programowi, krytycznie, punkt po punkcie, czerpiąc z niego inspirację do refleksji.

 

1.Fundamentem zmian w edukacji musi być dialog społeczny. Wprowadzimy obowiązek konsultowania wszystkich reform z osobami uczącymi się, środowiskami nauczycielskimi i eksperckimi oraz rodzicami.

 

Co do pierwszego zdania – pełna zgoda. Jak wyglądają opłakane skutki „dobrej zmiany w edukacji”, wprowadzonej przez Annę Zalewską z całkowitym lekceważeniem opinii środowiskowych, wiemy dzisiaj aż nadto dobrze. Istotnie, dialog społeczny powinien być fundamentem wszelkich zmian. Pytania rodzą się przy zdaniu drugim. Jak egzekwować taki obowiązek? Co określić mianem reformy? Jak, choćby w sensie technicznym, przeprowadzić rzetelne konsultacje z wymienionymi grupami społecznymi, szczególnie, że w skali kraju niewiele jest organizacji, które można by uznać za reprezentatywne dla poszczególnych środowisk? Nie wiadomo.

 

Lektura tego punktu programu partii Razem przywodzi mi na myśl, że dialog społeczny powinien być fundamentem także małych, lokalnych zmian, zachodzących w placówkach oświatowych. A stąd już tylko krok do postulatu decentralizacji systemu. Może w ramach budowania przestrzeni do dialogu warto rozważyć obligatoryjne powołanie rad szkół (obecnie mogą powstawać, ale w praktyce zdarza się to rzadko)? Chyba że znajdzie się inny pomysł, by zachęcić ludzi do dialogu i codziennej współpracy. Bez tego każda zmiana polegnie w obliczu wzajemnych uprzedzeń i pretensji, dzielących obecnie społeczności szkolne. […]

 

 

W dalszej części swojego tekstu Jarosław Pytlak komentuje kolejne punkty tego programu:

 

Czytaj dalej »



 

„Serwis Samorządowy PAP” zamieścił dzisiaj (7 lutego 2022r.) taką informację – przytaczamy jej najważniejsze fragmenty:

 

 

1100 zł podwyżki dla nauczyciela dyplomowanego? We wtorek w Sejmie pierwsze czytanie projektu zmian w Karcie Nauczyciela

 

We wtorek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu zmian w Karcie Nauczyciela. Zgodnie z zawartymi w projekcie propozycjami zarobki nauczycieli miałyby zostać powiązane z kwotą przeciętnego wynagrodzenia – co przełożyłoby się na podwyżki w wysokości od 840 zł dla nauczyciela stażysty do ponad 1100 zł dla nauczyciela dyplomowanego. […]

 

Zgodnie z projektem zarobki nauczycieli miałyby zostać powiązane z kwotą średniego wynagrodzenia w trzecim kwartale poprzedzającego roku. I tak nauczyciel stażysta miałby zarabiać średnio 90 proc. tego wskaźnika zaś nauczyciel kontraktowy 100 proc. Średnie wynagrodzenie nauczyciela mianowanego miałoby wynosić 125 proc. średniej GUS-owskiej, a nauczyciela dyplomowanego 155 proc. […]

 

 

Projekt zakłada również wprowadzenie mechanizmu corocznej aktualizacji wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. I tak wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym miałoby stanowić co najmniej 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia za trzeci kwartał poprzedzającego roku wg. GUS. Z kolei wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela stażysty z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym miałoby wynosić 73 proc. wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela dyplomowanego. „Na pozostałych poziomach wykształcenia i awansu zawodowego minister właściwy do spraw oświaty i wychowania ustala w wysokości proporcjonalnej” – zapisano w projekcie. […]

 

 

 

 

Cały artykuł ”1100 zł podwyżki dla nauczyciela dyplomowanego? We wtorek w Sejmie pierwsze czytanie projektu zmian w Karcie Nauczyciela”  –  TUTAJ

 

 

 

 

Źródło: www.samorzad.pap.pl

 

 

x           x          x

 

 

Jako że jest to projekt obywatelski, zainicjowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego,  nie wypada nie zobaczyć co piszą o tym na stronie ZNP:

 

 

28 stycznia otrzymaliśmy z Kancelarii Sejmu poniższą wiadomość mailową: „Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela (druk nr 1840) zaplanowane zostało na 48. posiedzenie Sejmu w dniach 8 i 9 lutego 2022 r., które zostanie przeprowadzone z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej umożliwiających porozumiewanie się na odległość.  Pierwsze czytanie projektu ustawy zostało zaplanowane wstępnie w pierwszym dniu obrad 8 lutego (wtorek) w godzinach 18.30 – 20.00 […]

 

 

 

Cały tekst „8 lutego pierwsze czytanie inicjatywy ZNP – Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”TUTAJ

 

 

 

Źródło: znp.edu.pl

 

 



Dzisiaj na stronie „Radia Łódź” poinformowano o przeprowadzonej w ramach audycji „Po 8” rozmowy z dyrektorem eksperymentalnego technikum, prowadzonego przez powołaną w roku 2019 przez Łódzką Strefę Ekonomiczną „Strefę Edukacji Spółkę z o.o.”, które otrzymało status szkoły eksperymentalnej, gdyż kształci w nowym, jeszcze oficjalnie nie dopisanym do wykazu zawodów szkolnych zawodzie „Automatyka i  robotyka”. Można tam także zdobyć kwalifikacje w zawodzie „Robotyka”. Oto ten materiał:

 

Foto: www.technikum.io

 

 Bartosz Rzętkiewicz – dyrektor Technikum Automatyki i Robotyki (TAiR) w Łodzi

 

 

Gościem po 8. był Bartosz Rzętkiewicz, dyrektor Technikum Automatyki i Robotyki w Łodzi działającym przy Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Rozmawialiśmy o pierwszym w kraju programie szkolenia w wirtualnej rzeczywistości na linii produkcyjnej, w językach niemieckim i angielskim oraz o realizowanych w szkole projektach w ramach Funduszy Europejskich i Norweskich.

 

Technikum Automatyki i Robotyki w Łodzi realizuje wyjątkowy w skali kraju program nauki z wykorzystaniem technologii VR. W jego ramach odbywają się praktyki w wirtualnych fabrykach – wystarczy założyć specjalne gogle. W ten sposób młodzież z łódzkiego technikum uczy się języków obcych – mówił w Radiu Łódź, dyrektor Technikum Automatyki i Robotyki, Bartosz Rzętkiewicz.

 

Zdaniem Bartosza Rzętkiewicza technologia VR to przyszłość szkolnictwa zawodowego.

 

 

 

Trwającą nieco ponad 7 minut rozmowę można wysłuchać na stronie „Radia Łódż” – TUTAJ

 

 

 

 

Źródło: www.radiolodz.pl

 

 



Wczoraj (6 lutego 2022 r.) na stronie portalu EDUNEWS zamieszczono tekst prof. Stanisława Czachorowskiego, zatytułowany Jak nauczać, gdy wiedza to sposób funkcjonowania wiadomości w umyśle?” Poniżej zamieszczamy jego fragmenty, a zainteresowanych tematem zapraszamy do pełnej wersji, zamieszczając link do źródła. Zaznaczenie fragmentów przytoczonego tekstu pogrubionymi czcionkami – redakcja OE:

 

 

 

W edukacji jest jak w podróży czy wędrówce, czasem warto przystanąć i porozmyślać. Zrobić namysł. Czasem nawet poszukać sensu lub tylko odświeżyć siebie to, co kiedyś już ustaliliśmy. Czy idziemy dobrą drogą, czy w dobrym tempie? Może trochę odpocząć, zjeść kanapkę i nabrawszy sił oraz utwierdzenia w celu, ruszyć dalej. Sesja i przerwa w zajęciach to jeden z dobrych momentów na taką refleksję edukacyjną. Po skończonych zajęcia i przed rozpoczęciem nowych. Jeszcze jeden przystanek w drodze…

 

Namysł i rozmyślanie, czyli przetwarzanie zasłyszanych opinii, przeczytanych książek, wysłuchanych wykładów itd. Jest jak trawienie zjedzonego posiłku, musi trochę potrwać. W odniesieniu do myśli to układanie sobie ich w głowie. Przetwarzanie. Bo wiedza to nie tylko zbiór wiadomości, ile przede wszystkim to sposób ich funkcjonowania w umyśle. […] Zatem w edukacji ważne są sposoby dochodzenie do wiadomości i wiedzy. A może nawet ważniejsze? Tak jak ta wędka, za pomocą której można każdego dnia nałowić sobie ryb.

 

Jeśli przyjąć powyższe, to można uznać, że absolwent musi umieć nie tylko śledzić cudze wyjaśnienia, ale także musi umieć je wytwarzać. Umieć tworzyć własne wyjaśnienia i argumentację. […]

 

Prof. Klus-Stańska podkreśla, że edukacja powinna być oparta na aktywności i zaangażowaniu ucznia/studenta. Uczeń w szkole a student na uczelni musi coś robić (aktywnie zdobywać wiedzę), musi argumentować (dyskutować), rozwiązywać problemy, podejmować wyzwania. A rolą nauczyciela/wykładowcy jest przede wszystkim zorganizować warunki i przestrzeń do takiej aktywności.

 

By to osiągnąć nauczyciel musi w swej pracy tworzyć i komunikować informacje i instrukcje postępowania w zdobywaniu wiedzy. Nauczyciel musi organizować środowisko uczącego się, musi dostarczać problemów (aktualnych!) oraz monitorować proces uczenia się „posługiwania się wędką”. Nauczyciel musi dyskutować i zapewniać możliwości uczenia się rówieśniczego (horyzontalny transfer wiedzy). I w końcu, bazując na relacjach, nauczyciel musi wykorzystać biografię uczniów i ich doświadczenie szkolne i pozaszkolne. Musi więc mieć czas i sposobność by poznać swoich uczniów lub studentów.

 

Nauczyciel musi być „na bieżąco” by rozumieć i móc dostarczać dobre, aktualne problemy do przetwarzania uczniom. […] Tak więc nauczyciel musi być cały czas uczestnikiem procesu a nie tylko komentatorem tego, o czym usłyszał na studiach. […] Żeby nauczyciel mógł sensownie pomóc uczniom np. w przygotowaniu pracy badawczej na olimpiadę biologiczną czy w konkursie E(x)plory, to sam musi uczestniczyć w badaniach lub współpracować z naukowcami.[…] Nauczyciel współczesnej szkoły powinien być w grupie okrywających nauczycieli. […]

 

Czy te wszystkie zadania cedować na szkołę? A może warto pomyśleć o innym zorganizowaniu systemu edukacyjnego, włączając do procesu dydaktycznego istniejące już instytucje, stowarzyszenia i organizacje mniej lub bardziej formalne. Kto ma tworzyć środowisko wsparcia dla nauczycieli? WOM-y, ODN-y, uczelnie wyższe czy zawodowe stowarzyszenia nauczycieli lub naukowców? A może tylko grupy nieformalne? Towarzystwa naukowe? A kto to już robi? A może MEiN czy kuratoria? […]

 

Na ilustracji zdjęcie z małej, wiejskiej placówki edukacji pozaformalnej. Pojechałem tam w czasie wakacji by poprowadzić zajęcia dla dzieci na wakacjach. Działalność poza systemem czy w systemie? Jak sądzicie?

 

 

 

 

Cały tekst Jak nauczać, gdy wiedza to sposób funkcjonowania wiadomości w umyśle?”   TUTAJ

 

 

 

 

Źródło: www.edunews.pl