
Nie wiem czy pamiętacie, ale ja już od paru lat prezentowałem na OE moje zdecydowane stanowisko w sprawie organizowania przez władze Miasta Lodzi, wspólnie z LCDNiKP, targów edukacyjnych. I głosiłem ten pogląd pomimo, a może właśnie dlatego, że jako dyrektor szkoły uczestniczyłem w nich od pierwszego roku ich powstania, czyli od roku 1996. Raz nawet nasza szkoła dostała za stoisko targowe wyróżnienie.
Także po przejściu na emeryturę bywałem na nich – najpierw z przyzwyczajenia i ciekawości, a od 2007 roku jako redaktor „Gazety Edukacyjnej. Od roku 2014 – jako redaktor „Obserwatorium Edukacji”. I właśnie te doświadczenia uczestnika i wnikliwego obserwatora dały mi prawo do takiej oceny ich przydatności.
Najbardziej syntetyczną opinię wyraziłem w felietonie nr 209. Komu służą targi. Czy z tych powodów warto je organizować?, który opublikowałem 4 marca 2018 roku – dwa dni po zakończeniu XXI Łódzki Targów Edukacyjnych, które okazały się ostatnimi w funkcjonującej już od kilku lat nowej hali Expo-Łódź przy Al. Politechniki.
Myślę, ze warto streścić jakie wówczas zaprezentowałem odpowiedzi na tytułowe pytanie:
>Targi edukacyjne nie są do niczego potrzebne szkołom. Prowadzone badania sondażowe w których pytano pierwszoklasistów z jakich źródeł czerpali wiedzę, która zadecydowała o wyborze tej, a nie innej szkoły ponadgimnazjalnej, o się, że na pierwszym miejscu znaleźli się koledzy, na drugim – Internet, a na jednym z ostatnich – targi edukacyjne!
>Najbardziej organizacją targów są zainteresowane… Targi! Znaczy – spółka miejska „Międzynarodowe Targi Łódzkie”, którym za powierzchnię wystawienniczą zajmowaną przez placówki oświatowe, dla których organem prowadzącym jest UMŁ, płaci… Urząd Miasta Łodzi.
>Targi podobają się niektórym mediom, dla których blichtr tej imprezy i malownicze obrazki pokazywane na fotkach i filmowych migawkach są przyciągającym wzrok czytelników i widzów surogatem pogłębionej informacji.
>Wizyty na targi bardzo lubią przyprowadzani tam w zorganizowanych grupach uczniowie klas kończących szkoły (podstawowe i średnie), którzy zamiast siedzieć na lekcjach, mieć jakąś kartkówkę lub odpytywanko, mają to przedpołudnie zagospodarowane bezstresowo…
>Chętnie uczestniczą w targach edukacyjnych szkoły wyższe, zwłaszcza te prywatne, dla których jest to jeszcze jedna, w generalnym rozliczeniu nie tak droga, forma reklamy i pozyskiwania przyszłych studentów …
Dlatego od wielu już lat byłem zdecydowanym przeciwnikiem organizowania tej imprezy. Jednak po roku od tego felietonu– w 2019 r. – odbyły się kolejne – XXII Łódzkie Targi Edukacyjne, tyle że już w hali Atlas Arena przy al. Bandurskiego. Jak to zwyczajowo kończyły się bajki – ja też mogę powiedzieć: „I ja tam byłem, wiele utrwaliłem i wywiad przeprowadziłem”. I zamieściłem z tej wizyty bogatą relację – zobaczcie TUTAJ
Jednak muszę tu zacytować mini wywiad, jaki wówczas przeprowadziłem z ówczesnym wiceprezydentem Łodzi – Tomaszem Trelą:
Włodzisław Kuzitowicz: Czy ma Pan przekonanie, że organizowanie tych targów, w czasach nam współczesnych, ma jeszcze sens?
Tomasz Trela: Sens na pewno ma, chociaż wymiar tych targów i informacja która kiedyś, dziesięć czy piętnaście lat temu, miała zdecydowanie większą wartość. Dzisiaj dostępność do Internetu, powszechna praktyka „Drzwi Otwartych”, witryny internetowe każdej szkoły, dają bardzo duże możliwości, ale tu jest moment, żeby przyszedł młody człowiek – przyszły absolwent gimnazjum czy szkoły podstawowej i choćby porozmawiał ze swoimi rówieśnikami, którzy już uczą się w tej szkole, porozmawiał z jej nauczycielami. Ja uważam, że to jest takie uzupełnienie tej technologicznej zmiany, z którą mamy do czynienia w czasie cyfryzacji, powszechnego dostępu do wiedzy, informacji poprzez Internet. W moim przekonaniu nie powinniśmy odchodzić od targów edukacyjnych, bo one mają swój wymiar.
WK: Ale przecież na owych „Dniach Otwartych”, na organizowanych w szkołach zawodowych „Dniach Doradztwa Zawodowego” uczniowie mają czas na dłuższy kontakt i o wiele odpowiedniejsze warunki na zdobycie zindywidualizowanej informacji i porady…
TT: Ale wie pan, ja liczę na to, że jeżeli ktoś przyjdzie na takie targi i ma już jakąś swoją wyrobioną opinię czy wiedzę o danej szkole, to tu może ją sobie pogłębić, albo tu zainteresować się szkoła, do której może udać się na „Dni Otwarte”. Ja uważam, że jedno nie wyklucza drugiego i to jest inicjatywa dobra, potrzebna i warta kontynuacji.
WK: Czy Miasto Łódź widziałoby taką możliwość, aby zlecić, na przykład Łódzkiemu Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, aby przeprowadziło na początku nowego roku szkolnego badania sondażowe w klasach pierwszych szkół ponadpodstawowych, w których uczniowie odpowiadaliby by na pytania o motywy, a także o źródła informacji, z których czerpali przy podejmowaniu decyzji o wyborze taj, a nie innej szkoły?
TT: Ja myślę, że to nie jest żaden problem. To jest słuszna inicjatywa. Ja uważam, że warta rozważenia.
WK: Dziękuję bardzo za wywiad, Panie Prezydencie,
x x x
I pewnie władze miasta organizowałyby targi edukacyjne nadal, gdyby nie pandemia COVID-19. Bo to z jej powodu odwołano, zapowiadaną wcześniej na 11 i 12 marca 2020 roku, ich XXIII edycję.
Po roku kowid nie odpuszczał i w 2021 zdecydowano się na zorganizowanie, po raz pierwszy, internetową, zdalną ich wersję. Sytuacja powtórzyła się w minionym tygodniu, gdy ponownie zorganizowano e-Targi Edukacyjne 2022.
Mam nadzieję, że nawet jeśli w przyszłym roku, a także w latach następnych, choć nie będzie już obostrzeń pandemicznych, targi w halach wystawowych nie wrócą!
I nikt nie będzie ich żałował – no, chyba że właściciele owych hal targowych…
Włodzisław Kuzitowicz
W zakończeniu drugiej części rozdziału VIII. moich wspomnień „Dwanaście lat w mojej Budowlance”, którą zatytułowałem „Pierwsze lata – pierwsze decyzje” zadeklarowałem, że kole3jna część o tytule „Jak pozyskiwałem środki na rozwój i unowocześnianie bazy szkoły” zostanie zamieszczona już wkrótce. Dziś spełniam tamtą obietnicę:
Jak pozyskiwałem środki na rozwój i unowocześnianie bazy szkoły,
czyli jak „Budowlanka” stała się inkubatorem niepublicznych szkół wyższych
Opowiadając w poprzedniej części tego rozdziału o uczestnictwie szkoły w programach UPET/IMPROVE i „Liceum Techniczne”, za każdym razem podkreślałem jakimi to korzyściami materialnymi, a konkretnie jakim wzbogaceniem bazy techno dydaktycznej szkoły to skutkowało. Bo niezależnie od merytorycznych – ważne były dla mnie – wszak administratora tej oświatowej placówki – także warunki pracy szkoły.
Nie będę ukrywał, że objąłem kierowanie szkołą, która była nowoczesną, ale w „minionym okresie”. Od mebli szkolnych, przez pomoce naukowe, aż do szkolnych toalet – wszystko było z epoki Gierka. Te ostatnie nawet jeszcze starsze – tak jak i okna – pamiętające czasy powstania szkoły. W pierwszych latach III RP nie było programów dofinansowywania takich zadań z budżetu wojewódzkiego – bo szkoły ponadpodstawowe były prowadzone przez kuratora, czyli administracje rządową. Dlatego postanowiłem skorzystać z możliwości, jaką było gromadzenie środków pozabudżetowych na tzw. konto środków specjalnych. A najłatwiej można je było zarobić wynajmując pomieszczenia szkolne – na działalność edukacyjna lub sportową, prowadzoną przez podmioty prywatne.
Zaczęło się od tego, że zastałem już sytuację, którą musiałem jedynie kontynuować. A był to odpłatny najem sal lekcyjnych – w soboty i niedziele – na zajęcia dla szkoły pomaturalnej o bardzo chwytliwej nazwie „Business College”. Taką nazwę miała szkoła, której organem prowadzącym było Stowarzyszenie Oświatowców Polskich. Ale personalnie założył tę szkołę i zarządzał nią dr. Roman Patora – na co dzień pracujący w zespole wizytatorów-metodyków, kierowanym przez Janusza Moosa i mającym siedzibę w ZSB nr 2.
Jednak już w grudniu 1994 roku, na bazie owego „Business College”, powstała – jako uczelnia niepubliczna – Społeczna Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania (SWSPiZ). Od razu pojawiła się większa liczba jej słuchaczy, a co za tym idzie – większa liczba wynajmowanych pomieszczeń, czyli znaczący przypływ środków pozabudżetowych. Nie trwało to długo – po kilku latach SWSPiZ zakupiła budynek przy ul. Sienkiewicza 9 (na tyłach wieżowca TVP) i tam rozpoczęła już kolejny rok akademicki 1996/1997. Dla nas skutkowalo to tym, że kończył się dopływ dodatkowych środków finansowych.
Foto: www.wikiwand.com/pl
Ten budynek, w głębi posesji przy ul. Sienkiewicza 9, był pierwszą własną siedzibą Społecznej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania. (zdjęcie współczesne)
Nie tylko przyroda nie znosi próżni. Także i w przypadku „Budowlanki” miejsce po SWSPiZ wkrótce zajęły dwie szkoły dla dorosłych
Pierwszą była Szkoła Detektywów i Ochrony Fizycznej Osób i Mienia „Rutkowski i Czerwiński”, o tajemniczej nazwie „MARLOW”, która także wynajmowała nasze pomieszczenia dydaktyczne na soboty i niedziele. Oba nazwiska, a zwłaszcza to drugie, było owym marketingowym magnesem, przyciągającym słuchaczy. Zarówno Waldemar Czerwiński jak i Krzysztof Rutkowski to dwaj sławni już wtedy ze spektakularnych osiągnięć prywatni detektywi. Jednak żaden z nich nie miał głowy ani czasu do prowadzenia szkoły. Dlatego pod koniec 2002 szkoła zmieniła właściciela. Szkołę przejęła spółka Centrum Nauki i Biznesu „ŻAK”, której prezesem był Andrzej Prusik. Ale i to pociągnięcie nie uratowało szkoły przed upadkiem, do którego doszło rok później.
W tym samym nieomal czasie, bo w latach 1999 – 2002, opuszczone przez SWSPiZ pomieszczenia administracyjne, organizując tam swoją siedzibą, wprowadziła się Łódzka Korporacja Oświatowa, która otworzyła zaoczną szkołę dla dorosłych, a w jej ramach działało tam technikum ekonomiczne i liceum ogólnokształcące. Szefową owej korporacji i dyrektorką owych szkół była Anna Bułka-Baranowska – do 1995 roku dyrektorka Zespołu Szkół Chemicznych przy ul. Tamka 12 w Łodzi. Także i ten najemca po trzech latach działalności nabył budynek na swoją działalność i szkoły przeprowadziły się na ul. Jaracza 70.
I tym razem miejsce po ŁKO , już w roku 2002, zajął kolejny najemca – znany już z okresu działalności „Business College” – Społeczny Zespół Szkół Policealnych Stowarzyszenia Oświatowców Polskich. W ramach tego zespołu prowadzono kształcenie w zawodach: technik technologii odzieży, technik BHP i technik optyk. Dyrektorką tych szkół była Elżbieta Jaros, która wcześniej kierowała warsztatami szkolnymi łódzkiego Zespołu Szkół Gastronomicznych. Jako zaplecze kształcenia praktycznego optyków wynajmowane były pod stałe użytkowanie trzy pomieszczenia, które najemca wyposażył w niezbędne urządzenia.
I był to chyba najdłużej prowadzący swoją działalność edukacyjną najemca – ostatnia szkoła Stowarzyszenia Oświatowców Polskich zaprzestała działalności po prawie dwudziestu latach.
x x x
Teraz przerywam opowieść o „zarabianiu” na wynajmowaniu pomieszczeń w budynku przy ul. Kopcińskiego i przenoszę się na Pomorską 46/48, gdzie na tyłach posesji, na której od frontu stal gmach przedwojennego Gimnazjum Męskiego o profilu technicznym, którego właścicielem było Żydowskie Towarzystwo Krzewienia Oświaty, a po wojnie był siedzibą kilku szkół średnich, od lat siedemdziesiątych działały Międzyszkolne Warsztaty Budowlane ZSB nr 2. Owo „międzyszkolne” w nazwie było pozostałością dawniejszych czasów – w opisywanym okresie warsztaty służyły jedynie uczniom naszej szkoły.
Już w pierwszych miesiącach mojej kadencji podjąłem decyzję o zmianie systemu praktycznej nauki zawodu. Aby dzisiejszy czytelnik mógł zrozumieć powody – nie tylko merytoryczne – tej decyzji, muszą przypomnieć, że warsztaty szkolne funkcjonowały jako tzw. gospodarstwo pomocnicze, czyli samodzielne finansowo ogniwo struktury zespołu szkół. Mówiąc prościej – warsztaty musiały prowadzić działalność produkcyjną, aby sprzedając swoje produkty i usługi zarobić na koszty utrzymania, w tym na etaty pracowników administracji, bo nauczyciele zajęć praktycznych – w tym kierownik warsztatów – byli na liście płac szkoły. O ile w „minionym systemie” na usługi budowlane warsztatów był jeszcze popyt, to po 1989 roku, w systemie rynkowym, chętnych na powierzenie budowy domu, nawet jednorodzinnego czy choćby remontu, grupie uczących się zawodu młodym ludziom, zwłaszcza z gwarancją krótkiego terminu realizacji, w zasadzie nie było. Nawet w ramach zawodu stolarz nie było popytu na choćby prostą produkcję warsztatów szkolnych.
Z tych powodów podjąłem decyzję o przeniesieniu zajęć praktycznych do przedsiębiorstw budowlanych i meblarskich, gdzie wraz z naszymi nauczycielami realizowali program zajęć praktycznych, pozostawiając jedynie maszyny do obróbki drewna, aby uczniowie pierwszej klasy ZSZ stolarzy mogli tam, zanim pójdą do przedsiębiorstw, nabyć podstawowych umiejętności ich obsługi.
W konsekwencji tej decyzji ten trzykondygnacyjny budynek przy ul. Pomorskiej 46/48 opustoszał. Zbędne wyposażenie zostało złomowane, to co nadal miało służyć uczniom zostało zgromadzone wyłącznie w pomieszczeniach parteru. Opróżnione dwa piętra stały się przestrzenią do wynajęcia. Jako pierwszy zgłosił swe zainteresowanie dr Makary Stasiak – założyciel Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej, na siedzibę której wykupił pofabryczne obiekty miedzy ulicami Rewolucji 1905 roku a Pomorską – dokładnie na wysokości naszych warsztatów. To że doszło do takiej transakcji nie było przypadkiem – z dr Stasiakiem poznaliśmy się w czasie kiedy byłem dyrektorem WPW-Z, a on odwiedzał, pracującą tam jako psycholog, swoją żonę.
Nie był to wymagający najemca – do opustoszałych pomieszczeń wstawił tylko swoje podstawowe wyposażenie – krzesła i stoliki dla studentów oraz biurka, tablice, ekrany i rzutniki dla wykładowców. A co miesiąc na konto szkoły warsztatów wpływały określone środki.
Jednak nie trwało to długo – po roku WSHS wycofała się z najmu – w tym czasie dokończono remontu adaptacyjnego w jej własnych budynkach pofabrycznych. I wtedy – bez mojej jakiejkolwiek inicjatywy – zgłosiły się do mnie na Kopcińskiego dwie, zupełnie nieznane mi osoby. Gdy się przedstawili dowiedziałem się, że byli to: Aniela Bednarek i prof. Edward Kącki. Ta pierwsza była właścicielką prywatnej policealnej szkoły informatycznej, pod działalność której wynajmowała pomieszczenia w Zespole Szkół Techniczno-Przemysłowych przy ul. Żeromskiego 115, zaś prof. Kącki był emerytowanym profesorem Politechniki Łódzkiej, który zorganizował tam, już w 1980 roku, Instytut Informatyki. Okazało się, że przeszli do mnie z ofertą wynajęcia pomieszczeń w budynku naszych warsztatów szkolnych, aby tam poprowadzić Wyższą Szkołę Informatyki [WSInf], którą owa pani Bednarek postanowiła otworzyć, a której profesor Kącki miał być rektorem.
Nie mogliśmy nie zamieścić tekstu, który wczoraj (8 kwietnia 2022 r.) na swoim fejsbukowym profilu zamieściła dr Marzena Żylińska:
A gdyby tak wziąć to, co jest w preambułach podstaw programowych na poważnie, to jak wtedy powinna wyglądać nauka w szkole?
Mówi o tym tekst Katarzyny Pelc nauczycielki języka angielskiego.[…]
“ NORWIDOWSKI START-UP INTERDYSCYPLINARNOŚCI 2022”, czyli Interdyscyplinarność jako naturalny, nowoczesny i skuteczny sposób zdobywanie wiedzy w szkole średniej
Interdyscyplinarność to termin, z którym niestety dość rzadko spotykamy się w kontekście praktyki szkolnej. Nie jest to pojęcie nowe, choć nadal mało znane i rzadko wprowadzane na zajęciach lekcyjnych. Okazuje się jednak, że interdyscyplinarność jest jednym z kluczowych zadań edukacji na poziomie szkoły średniej.
W preambule podstawy programowej kształcenia ogólnego, czyli dokumencie, który stanowi niejako syntezę programową, czytamy m. in. że jednym z celów kształcenia w liceum i technikum jest rozwijanie osobistych zainteresowań ucznia i integrowanie wiedzy przedmiotowej z różnych dyscyplin. Ponadto, według tego dokumentu, nauka w szkole średniej ma na celu również: zachęcanie do praktycznego zastosowania zdobytych wiadomości. W kolejnych akapitach czytamy również o umiejętności kreatywnego rozwiązywania problemów , umiejętności korzystania z zasobów internetowych, , skutecznej nauce języków obcych oraz uczeniu ważnych kompetencji społecznych takich jak komunikacja i współpraca w grupie.
Kolejnym kluczowym dokumentem wytyczającym drogę edukacji na kolejnych kilka lat jest ZINTEGROWANA STRATEGIA UMIEJĘTNOŚCI 2030 podpisana przez MEN w 2020 roku, która w całości skupia się na umiejętnościach podstawowych (np. rozumienia i tworzenia informacji) oraz przekrojowych (np. krytyczne myślenie czy praca zespołowa), które stają się ważniejsze niż “twarda wiedza” i uczenie transmisyjne. Zachęca się w nim do doskonalenia i poszukiwania nowych metod nauczania. Jako ciekawostkę napiszę, że niektóre nowoczesne programy nauczania tworzy się właśnie na bazie kompetencji.
W związku z powyższym jestem skłonna zaryzykować stwierdzenie, iż podejście interdyscyplinarne to chyba jedno ze skuteczniejszych narzędzi dydaktycznych, które pozwala na realizację celów kształcenia ogólnego. Teoretycznie podążamy ścieżką wytyczoną np. przez Finlandię, która jak wiadomo ma jeden z najlepszych systemów edukacji na świecie.
Tyle teoria. Aż chce się napisać, że mamy w Polsce doskonałe dokumenty oświatowe. Teraz popracujmy na praktyką i powalczmy o dobre praktyki.
W środę 6 kwietnia „Express Ilustrowany” zamieścił, ilustrowaną 63 zdjęciami, relację z pewnego wydarzenia, które odbyło się w siedzibie Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zatytułowaną „Gratka dla ósmoklasistów. Największy Festiwal zawodów i kwalifikacji w Łódzkiem”.
Oto treść tego panegiryku na cześć owej lokalnej imprezy, o której inne media zmilczały:
Foto: Grzegorz Galasiński[www.expressilustrowany.pl]
6 kwietnia siedziba Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej gościła przede wszystkim uczniów szkół podstawowych, którzy zastanawiają się z jaką szkołą średnią związać swoją przyszłość. Wybór nie jest prosty, dlatego marszałek Łódzkiego Grzegorz Schreiber i zarząd Łódzkiej SSE postanowili zorganizować Festiwal zawodów i kwalifikacji by przybliżyć uczniom możliwości, jakie dają technika i szkoły zawodowe. Wśród zainteresowanych festiwalem były także osoby dorosłe, które chciały poszerzyć swoje umiejętności o zdobycie nowej kwalifikacji, czy zawodu. Szkoły prowadzone przez Urząd Marszałkowski w Łodzi dają taką możliwość.
– Nasze szkoły są ulokowane nie tylko w Łodzi, ale także w Sieradzu, Piotrkowie Trybunalskim, Tomaszowie Mazowieckim czy Łowiczu.* Kontynuujemy dobre tradycje szkolnictwa zawodowego, ale także otwieramy się na nowe wyzwania. Centrum Rozwoju Kompetencji Województwa Łódzkiego i Polskiej Grupy Energetycznej to kolejna propozycja edukacyjna. Wiemy doskonale, że musimy przygotować się do transformacji energetycznej naszego regionu, dlatego w Rogowcu, w sąsiedztwie budynków kopalni i elektrowni oferujemy nowoczesne kierunki kształcenia – mówi Zbigniew Ziemba, wicemarszałek województwa łódzkiego.
Foto: Grzegorz Galasiński[www.expressilustrowany.pl]
Wśród wystawców były szkoły, które kształcą np. przyszłych elektryków, mechatroników, programistów, informatyków, elektroników, mechaników, archiwistów, techników BHP, techników realizacji nagrań, a nawet asystentów kierowników produkcji filmowej i telewizyjnej. Dzisiejsze szkoły zawodowe, czy techniczne to nowoczesne, dobrze wyposażone placówki, które dają absolwentom szansę szybkiego wejścia na rynek pracy i realizacji kariery w zawodach przyszłości.
– Myślę o szkole przyszłości, mówię Technikum Automatyki i Robotyki w Łodzi. To szkoła, którą powołaliśmy i prowadzimy razem z naszymi inwestorami: Ceramiką Tubądzin, Delią Cosmetics i firmą Miele – mówi Marek Michalik, prezes Łódzkiej SSE
Źródło: www.expressilustrowany.pl
*Oto wykaz owych szkół, których organem prowadzącym jest Marszałek Województwa Łódzkiego. Klikając w link na „TUTAJ” można sprawdzić w jakich zawodach szkoły te kształcą swoich uczniów, a także które z nich przyjmują piętnastoletnich absolwentów szkół podstawowych.
1.Centrum Kształcenia Ustawicznego Samorządu Województwa Łódzkiego w Łodzi – TUTAJ
2.Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego Nowoczesnych Technologii Województwa
Łódzkiego w Łodzi – TUTAJ
3.Szkoła Policealna Techniki Dentystycznej w Łodzi – TUTAJ
4.Łowickie Centrum Kształcenia Ustawicznego Województwa Łódzkiego w Łowiczu – TUTAJ
5.Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego Województwa Łódzkiego w Piotrkowie
Trybunalskim – TUTAJ
6.Sieradzkie Centrum Kształcenia Ustawicznego Województwa Łódzkiego w Sieradzu – TUTAJ
7.Centrum Kształcenia Ustawicznego Samorządu Województwa Łódzkiego w Tomaszowie
Mazowieckim – TUTAJ
8.Profesjonalna Szkoła Policealna Kwalifikacji Zawodowych dla Dorosłych w Zgierzu – TUTAJ
Źródło: www.lodzkie.pl
Foto: www.google.com
Marek Pleśniar – dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty
Dzisiaj (8 kwietnia 2022r.) ok. godz. 7:40, w ramach audycji „Poranek” Radia TOK FM redaktor Jacek Żakowski rozmawiał z Markiem Pleśniarem – dyrektorem biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Tematem ich rozmowy były zarządzone przez MEiN egzaminy dla ukraińskich uczniów i o możliwości budowania dla nich w Polsce równoległego systemu edukacyjnego.
Podcast tej rozmowy, zatytułowany „Zaświadczenie powinno wystarczyć. W tym roku odstąpmy od oceniania i klasyfikowania ukraińskich uczniów” do wysłuchania (po wykupieniu dostępu – 1 zł za pierwszy miesiąc) – TUTAJ
x x x
Jako że podczas tej rozmowy dyrektor Pleśniar powoływał się na stanowisko OSKKO w tej sprawie z dn. 22 marca 2022r. – zamieszczamy jego skrót i link do pełnej wersji:
Istotne problemy edukacji dzieci ukraińskich w Polsce.
Pilne postulaty kadry kierowniczej oświaty do wdrożenia w prawie.
Jako organizacja tysięcy praktyków, stawiających aktualnie czoła problemom organizacyjnym i edukacyjnym związanym z wzrastającą w polskich szkołach i przedszkolach liczbą dzieci z objętej wojną Ukrainy. Rekomendujemy niezwłoczne podjęcie poniższych działań w zakresie:
I Kształcenia dzieci ukraińskich w polskich klasach i oddziałach przygotowawczych. […]
1.Postulujemy niezwłoczną zmianę zasad oceniania i klasyfikowania osób niebędących
obywatelami polskimi w oddziałach przygotowawczych i klasach szkolnych – w związku z
potrzebami dzieci uchodźców z Ukrainy. […]
2.Postulujemy umożliwienie organizacji i finansowania następnego roku szkolnego.
Ministerstwo Edukacji i Nauki powinno stworzyć niezwłocznie regulacje dotyczące liczności
klas i grup w następnym roku szkolnym – 2022/23 […]
II Działań, mogących zapobiec wyczerpaniu zasobów organizacyjnych i finansowych systemu edukacji, wobec liczby dzieci z Ukrainy nieobjętych jeszcze opieką.
Postulujemy podjęcie decyzji o wsparciu i pomocy systemu edukacji dla inicjatyw
samoorganizacji Ukraińców, mogących podjąć swoje, niezależne od polskiej edukacji
edukowanie ukraińskich uczniów.
Rekomendacje: Umożliwia się utworzenie na terenie Polski ukraińskich szkół i/lub form edukacji ukraińskiej organizowanych przez nauczycieli ukraińskich, w języku ukraińskim, we współpracy z ukraińskim ministrem właściwym ds. edukacji. Państwo polskie udzieli wsparcia formom samoorganizacji ukraińskiej edukacji. […]
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO) apeluje o pilne podjęcie ww. niezbędnych działań i zmian w prawie.
Z poważaniem: Zarząd OSKKO.
Pozostajemy do dyspozycji, ws. konsultacji omawianej sprawy
z poważaniem – ok. 6000 członków
Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.
Plik z pełną wersją postulatów OSKKO – TUTAJ
Źródło: www.oskko.edu.pl
„Portal Samorządowy” zamieścił dzisiaj (7 kwietnia 2022 r.) informację, której tytuł mówi wszystko o jej treści:
Program Laboratoria Przyszłości rozszerzony o szkoły niesamorządowe. Ruszył nabór
Foto: www.portalsamorzadowy.pl
[…] Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek ogłosił na konferencji prasowej, że obejmujący dotychczas samorządowe szkoły podstawowe program Laboratoria Przyszłości został rozszerzony.
Laboratoria Przyszłości, które cieszą się ogromnym powodzeniem i rzeczywiście stanowią wielką pomoc dydaktyczną we wszystkich szkołach podstawowych prowadzonych przez organy samorządu terytorialnego, żeby trafiły także do szkół niesamorządowych – także tych ministerialnych, także tych katolickich, także tych prowadzonych przez rozmaite stowarzyszenia, fundacje. – I tak oto przepisy prawa zostały zmienione, zmieniony został również program” – poinformował.
Dodał, że w czwartek rusza nabór Laboratoriów Przyszłości na takich samych zasadach, jak dotychczas, dla wszystkich szkół niesamorządowych. „Zachęcamy wszystkie organy prowadzące niesamorządowe szkoły do zainteresowania się tym programem i zakupu nowoczesnego sprzętu, nowoczesnych pracowni technicznych, nowoczesnych studiów nagrań, ale także nowoczesnych drukarek 3D i wszystkich innych pomocy dydaktycznych i informatycznych, które służyć będą edukacji polskich dzieci” – zaapelował Czarnek.
Pełnomocniczka MEiN ds. transformacji cyfrowej Justyna Orłowska poinformowała, że w pierwszej edycji programu Laboratorium Przyszłości największą popularnością cieszyły się m.in. drukarki 3D, mikrokontrolery, sprzęt do nagrywania, gogle VR oraz maszyny do szycia.*
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
*Będzie baza do kształtowania cnót niewieścich. Ale chyba nie u chłopców!
x x x
Laboratoria Przyszłości to Program skierowany do szkół podstawowych oraz ogólnokształcących szkół artystycznych. Jego celem jest budowanie kompetencji kreatywnych i technicznych wśród uczniów. W ramach Programu szkoły otrzymają od państwa wsparcie finansowe na zakup wyposażenia technicznego niezbędnego do rozwoju umiejętności praktycznych wśród dzieci i młodzieży.
WIĘCEJ O PROGRAMIE – TUTAJ
Wczoraj późnym wieczorem (6 kwietnia 2022 r.) na oficjalnej stronie Prezydenta RP zamieszczono poniższą informacje:
Foto: Eliza Radzikowska-Białobrzewska/KPRP[www.prezydent.pl/kancelaria/]
Spotkanie z samorządowcami w sprawie zmian w ustawie Prawo oświatowe
Minister Piotr Ćwik, Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP, przewodniczył w Belwederze spotkaniu z przedstawicielami samorządów lokalnych w sprawie zmian w ustawie Prawo oświatowe.
W wydarzeniu wzięli udział m.in.: Dariusz Piontkowski – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki, prof. Andrzej Waśko – Doradca Prezydenta RP, przedstawiciele Rady ds. Samorządu Terytorialnego przy Prezydencie RP z Przewodniczącym Jarosławem Stawiarskim – Marszałkiem województwa lubelskiego oraz przedstawiciele organizacji samorządowych reprezentowanych w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.
Osią dyskusji była bieżąca sytuacja po zawetowaniu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe przez Prezydenta RP. Na wstępie spotkania przypomniano, że 3 lipca 2020 roku Prezydent Andrzej Duda złożył w Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo oświatowe. Proponowana w nim zmiana dotyczy zwiększenia praw rodziców do decydowania, w jakich zajęciach pozalekcyjnych organizowanych na terenie szkół mogą brać udział ich dzieci.
Rozmawiano także o kompetencjach kuratorów i organów prowadzących wobec placówek oświatowych, finansowaniu oświaty, a także aktualnych wyzwaniach związanych z włączeniem dzieci uchodźców z Ukrainy do polskiego systemu edukacji. Ponadto przedmiotem spotkania były kwestie dotyczące rozwiązań prawnych porządkujących w szczególności funkcjonowanie filii szkół artystycznych i klas mundurowych.
Minister Piotr Ćwik pokreślił, że zgodnie z wolą Prezydenta RP, Kancelaria Prezydenta ma być przestrzenią wysłuchania wszystkich stron zatroskanych o przyszłość polskiej szkoły – miejscem spotkania, dyskusji i szukania dobrych rozwiązań dla oświaty.
Uczestnicy zgodnie przyznali, że konieczne są następne spotkania konsultacyjne, które pozwolą na współpracę przedstawicieli różnych nurtów dla poszukiwania najlepszych rozwiązań dla systemu edukacji w Polsce.
Źródło: www.prezydent.pl/kancelaria/
*Można przekonać się o tym wchodząc na strony: Portalu Samorządowego, a także Serwisu Samorządowego PAP
Dziś (7 kwietnia 2022r.) zapraszamy do lektury kolejnego tekstu Danuty Strerny – tym razem o cechach pochwały, jako elementu motywującego ucznia do uczenia się.
Rys. Danuta Sterna
Kiedy pochwała jest skuteczna?
Skuteczna, czyli taka, która pomaga uczniowi w uczeniu się. Pochwała może być skutecznym narzędziem zachęcającym uczniów i motywującym ich do nauki. Aby to osiągnąć, musimy używać odpowiedniej pochwały. Jeśli jesteśmy w naszej pochwale pozytywni, szczerzy, dostosowujemy ją do potrzeba ucznia i nie stosujemy jej jako nagrody, to możemy pomóc naszym uczniom rozwijać się.
W tym wpisie podam cztery warunki dla takiej pochwały:
Pochwała pozytywna
Można pomyśleć, że jest to tak zwane „masło maślane”, bo jak pochwała może być negatywna? Jednak czasami pochwala nie iść z serca, np. wypowiadana sarkastycznym tonem z odcieniem złośliwości. Wtedy niweluje pozytywne efekty.
Niektórzy dorośli uważają, że sarkazm jest użyteczną formą przekazu, ale tak nie jest. Chociaż zachowanie uczniów może tego nie ujawniać, to jednak sarkazm jest dla nich wyczuwalna krytyką i wzmacnia wszelkie negatywne komentarze, które słyszeli w przeszłości. Uczniowie doświadczają wiele sarkazmu w domu i poza szkołą i należy im w szkole tego oszczędzić. Potrzebują od nauczycieli zachęty i docenienia.
Pochwała szczera
Pochwała powinna dać uczniowi sygnał, że nauczyciel wierzy, że uczeń jest w stanie spełnić wysokie oczekiwania. Jeśli chwalimy ucznia za coś prostego, to on widzi w tym fałsz i pochwała w rzeczywistości podważa jego pewność siebie, gdyż uczeń sądzi, że nie stać go na więcej.
Czasami nauczyciele różnicują poziom zadań, aby móc „słabszych” uczniów pochwalić za wykonanie mniej ambitnego zadania. Nie jest to dobra strategia i uczniowie szybko ją odszyfrowują, widzą, że nauczyciel stara się, aby poczuli się lepiej, ale nie jest szczerzy.
Dlatego warto doceniać, a nie chwalić, czyli doceniać za konkret. Wtedy uczeń może sam ocenić szczerość pochwały.
Pochwała właściwa
Właściwa, czyli dostosowana do potrzeb ucznia. Uczniowie mają różne potrzeby i nie każda pochwała jest dla nich odpowiednia. Jedni lubią być docenieni publicznie, innych to krępuje. Pochwała może przybierać różne formy, na przykład może być pisemna lub ustna. Pisemna daje możliwość zachowania jej i pokazania komuś innemu, za to ustna umożliwia wysłuchania jej przez rówieśników. Docenienie ze strony rówieśnika jest najbardziej wartościowe dla uczniów.
Pochwała powinna odnosić się do pracy ucznia, a nie do jego osoby. Chwalenie za zdolności ma szczególnie złe konsekwencje, gdyż zobowiązuje ucznia, że zawsze ma się tymi zdolnościami wykazywać. Chwalmy uczniów za jakość ich pracy lub wysiłek, a nie za wygląd, powiązania rodzinne lub osobowość.
Carol Dweck w swojej książce Mindset przedstawia badania, które wspierają tę koncepcję. Odkryła, że jeśli uczniowie są chwaleni za ich umiejętności („jesteś taki mądry”), z czasem ich wysiłek i osiągnięcia maleją. Ale jeśli uczniowie są chwaleni za ich wysiłek („Mogę powiedzieć, że bardzo się starałeś i z powodzeniem przeczytałeś ten akapit”), z czasem ich wysiłek wzrasta, podobnie jak ich osiągnięcia.
Pochwała nieuzależniająca
Trzeba tak chwalić, aby uczniów nie uzależnić od pochwał i nagród. W przeciwnym przypadku ich motywacja do nauki może być oparta jedynie o perspektywę nagrody w postaci pochwały. Warto zamiast chwalenia pytać uczniów o samoocenę: „Jak oceniasz swoją pracę?”. Zadawać pytania zachęcające do autorefleksji i skupiające się na odczuciach ucznia, a nie nauczyciela.
Inspiracja artykułem Barbary Blackburn
Źródło: www.osswiata.ceo.org.pl
Foto: Iwona Burdzanowska[www.radio.lublin.pl]
Minister Przemysław Czarnek przemawia podczas otwarcia IX Ogólnopolskiej Konferencji Samorządu i Oświaty „Edukacja Przyszłości” w Lublinie
Dzisiaj (6 kwietnia 2022r.) zamieszczono na stronie MEiN informację o udziale ministra Przemysława Czarnka w otwarciu IX Ogólnopolskiej Konferencji Samorządu i Oświaty „Edukacja Przyszłości”. Oto obszerne fragmenty tego tekstu:
Dziś, 6 kwietnia br. minister Przemysław Czarnek otworzył IX Ogólnopolską Konferencję Samorządu i Oświaty „Edukacja Przyszłości”. Podczas wydarzenia zostały poruszone tematy związane z aktualną sytuacją w Ukrainie, optymalizacją wydatków na oświatę oraz sposobami wykorzystania nowoczesnych narzędzi w edukacji.
„Edukacja Przyszłości” to jedno z najważniejszych wydarzeń skierowanych do prezydentów miast, burmistrzów, wójtów, dyrektorów i naczelników wydziałów edukacji w jednostkach samorządu terytorialnego. Przedsięwzięcie gromadzi także dyrektorów szkół, przedszkoli i innych placówek oświatowych. To miejsce wymiany myśli i doświadczeń. Główne bloki tematyczne konferencji, która odbywa się w Lubelskim Centrum Konferencyjnym, to: zarządzanie, finansowanie, nauczanie oraz przedszkola.
W swoim wystąpieniu minister Przemysław Czarnek podkreślił, że dyskusja na konferencji będzie zdominowana przez wydarzenia dziejące się obecnie w Ukrainie. Szef MEiN podziękował jednocześnie organom prowadzącym, kuratoriom i dyrektorom szkół za organizowanie swoich zadań w ostatnim czasie na najwyższym poziomie. […]
Minister Edukacji i Nauki wspomniał także o przygotowaniu elastycznych przepisów, które umożliwiają włączanie dzieci z Ukrainy do polskiego systemu oświaty: – Jeśli z rozsądkiem będziemy wykorzystywać nasze możliwości, to poradzimy sobie z napływem dzieci z Ukrainy do polskich szkół – dodał.
Przemysław Czarnek podkreślił ponadto, że konieczne są rozmowy z przedstawicielami związków zawodowych w kwestiach związanych z pragmatyką zawodu nauczyciela. Wskazał na rolę dialogu oraz potrzebę wypracowania metod, które przywrócą prestiż tej profesji.
W ramach dwudniowej konferencji (6-7 kwietnia br.) będą omawiane m.in. kwestie związane ze współpracą organów prowadzących i dyrektorów szkół. Poruszone zostaną także kwestie finansowe, a wśród nich temat wynagradzania nauczycieli. W bloku tematycznym poświęconym nauczaniu przedyskutowane zostaną aspekty związane z aktualnymi potrzebami uczniów, innowacyjnymi metodami nauczania oraz systemem oceniania. Zaplanowano również debatę na temat nowoczesnych programów nauczania dla najmłodszych. […]
Cała informacja „Otwarcie IX Ogólnopolskiej Konferencji Samorządu i Oświaty „Edukacja Przyszłości” – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
42 łódzkie szkoły przygotowały swoje elektroniczne wizytówki. Dodatkowo ofertę w formie filmów zaprezentują m.in. XII LO, Zespół Szkół Poligraficznych czy Zespół Szkół Techniczno-Informatycznych.
Ponadto w trzydniowym programie targowym znalazły się spotkania online i wykłady przybliżające ósmoklasistom różne zawody i branże. E-Targi mają pomóc uczniom szkół podstawowych w wyborze dalszej ścieżki edukacji.
Wzorem ubiegłego roku Targi Edukacyjne są organizowane przez internet w dniach 6–8 kwietnia. Udział w nich na stronie www.edulodz2022.pl jest dla uczniów bezpłatny.
Otwarcie e-Targów nastąpiło o godz. 10:30, a pierwsze wykład – od godz. 11:00.
Organizatorem jest Urząd Miasta Łodzi, a współorganizatorem Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego.
Źródło: www.uml.lodz.pl












