Oto informacja zaczerpnięta ze strony „Głosu Nauczycielskiego”:

 

 

Sejm ostatecznie przyjął lex Czarnek. Do zablokowania ustawy zabrakło zaledwie 2 głosów…

 

 

Sejm odrzucił uchwałę Senatu o odrzuceniu nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe, czyli tzw. lex Czarnek. PiS wygrał głosowanie zaledwie dwoma głosami! Kilkoro posłów opozycji nie wzięło udziału w głosowaniu…

 

Ustawa lex Czarnek, która odbiera rodzicom prawo do decydowania o zajęciach dodatkowych dla swoich dzieci oraz podporządkowuje szkoły kuratorom, wróciła do z Senatu do Sejmu wraz z wnioskiem senatorów o odrzucenie jej w całości. Sejm głosował nad odrzuceniem tego wniosku. Środowiska oświatowe, w tym ZNP oraz organizacje pozarządowe, apelowały do posłów o zablokowanie tej szkodliwej dla edukacji ustawy.

 

Prawie się udało…

 

Sejm głosował dziś (1 grudnia 2022 r.) wieczorem nad wnioskiem o odrzucenie wniosku Senatu o odrzucenie ustawy w całości (tak brzmiał ten punkt obrad Sejmu). Do obalenia senackiego weta potrzebna była w Sejmie większość bezwzględna.

 

Większość ta wynosiła w tym głosowaniu 223.

 

Za odrzuceniem wniosku Senatu głosowało 224 posłów, czyli zaledwie 1 ponad wymaganą większość. Przeciw było 218, a 2 wstrzymało się od głosu. Aż 16 posłów nie wzięło udziału w głosowaniu.

 

Część z nich to posłowie opozycji. W głosowaniu nie uczestniczyło 3 posłów KO, 1 Lewicy, 1 Konfederacji, 1 Polski 2050.

 

Szczegółowe wyniki głosowania można znaleźć TUTAJ.

 

 

 

Źródło:  www.glos.pl



Wczoraj rano zamieściliśmy materiał o nauczaniu matematyki, a ściślej tabliczki mnożenia, więc – dla równowagi – dzisiaj  proponujemy tekst Asi Krzemińskiej pt.”Zielona ortografia”, który zamieściła na swoim blogu „Zakręcony Belfer”    27 listopada 2022 roku:

 

 

                                                                 Zielona ortografia

 

 

Gdybym miała wskazać obszar, z którym uczniowie mają najwięcej kłopotów, wybrałabym bez wahania ortografię (no, może interpunkcja, której nieustająco brakuje, mogłaby jej dorównać). Dlatego staram się wplatać ćwiczenia utrwalające przy różnych okazjach i w różnej formule. Tym razem mieliśmy powrót do koloru zielonego

 

Metoda zielonego ołówka jest dość znana, ale chyba niedoceniana (więcej na jej temat zobaczycie TUTAJ). Najogólniej chodzi o to, by koncentrować się na tym, co uczeń wykonał poprawnie, a nie na błędach. Jednak to dopiero miało miejsce w ostatnim etapie naszego działania, bo wcześniej… Wcześniej działo się dużo i raczej wesoło.

 

Odwrócona lekcja

 

Być może zorientowaliście się już, że w pracy stawiam na zrównoważoną różnorodność. Czerpię inspiracje w wielu form i metod pracy, przy założeniu jednak, że mniej znaczy więcej. Staram się podążać za młodym człowiekiem, wyjść na wprost jego oczekiwaniom (przy mądrym gospodarowaniu czasem i dopasowaniu treści do potrzeb jest to możliwe).

 

Na stracie poprosiłam, by dzieciaki same poszukały informacji o tym, kiedy stosujemy “ó”, a kiedy “u”. Na zgłębienie zagadnień teoretycznych miały wyznaczony czas. Pracując w parach, notowali najważniejsze reguły, ilustrując je właściwymi przykładami. Można by rzec- łatwizna. Wziąwszy pod uwagę, że uczniowie już w klasach 1-3 rozpoczynają swoją przygodę z ortografią, nie powinno być żadnych kłopotów i wątpliwości. Na gruncie teoretycznym faktycznie ich nie było

 

Praktycznie i z pomysłem

 

Po takim wstępie, w ramach którego omówiliśmy dodatkowo zgromadzony materiał, przyszła pora na praktykę. Nic nie wpływa na młodzież tak dobrze, jak oddanie sprawstwa w jej ręce. Dlatego też w kolejnym kroku poprosiłam, by wciąż pracując w parach klasa ułożyła krótkie teksty, w których wykorzystają słownictwo zgromadzone podczas wstępnych poszukiwań. Pobudzając wyobraźnię i zachęcając do aktywności własnej, otrzymałam znacznie większe zaangażowanie, niże wtedy, gdyby przyszło nam działać odtwórczo.

Nie było to jednak nasze ostatnie słowo. Idąc za ciosem, przeprowadziliśmy rundkę, dzięki której powstał wspólny tekst dyktanda. Każda kolejna osoba wybierała słowa zawierające omawianą trudność i budowała z nimi łączące się logicznie z poprzednimi. Całość pracowicie notowałam na tablicy, tak by każdy uczeń mógł poprawnie zapisać całość do zeszytu. Po co? Bo już kolejnego dnia zmierzyli się z własnym dyktandem.

 

Sprawdzam    

 

By przystąpić do sprawdzania, co zapamiętali młodzi ludzie, przeniosłam wspólne dzieło na papier, pozostawiając do uzupełnienia wyłącznie luki z omawianymi literami. Wiem, że jest wielu przeciwników tak tworzonych dyktand, tym razem jednak akurat na takie rozwiązanie się zdecydowałam. Czytając uzupełnione przez uczniów zdania, zakreślałam na zielono wszystko to, co zostało poprawnie wpisane. Okazało się, że było tego całkiem sporo. A niezakreślone słowa należało poprawić i ułożyć z nimi dodatkowe zdanie.

 

Mam nadzieję, że dzięki takim aktywnościom wiedza z zakresu ortografii zostanie utrwalona (przede wszystkim w jej praktycznym wymiarze). Przed nami jeszcze daleka droga, ale wierzę, że z każdym krokiem będzie łatwiejsza. A jeśli chcielibyście zobaczyć, jak już kiedyś wykorzystywałam metodę zielonego ołówka, kliknijcie  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.zakreconybelfer.pl



Wczoraj – 30 listopada 2022 roku – w siedzibie MEiN odbyły się rozmowy kierownictwa MEiN z przedstawicielami trzech nauczycielskich związków zawodowych.  Oto informacje o tym wydarzeniu – z różnych punktów widzenia:

Ministerstwo Edukacji i Nauki

 

 

 Foto: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 

Spotkanie kierownictwa MEiN ze związkami zawodowymi 

 

Świadczenia kompensacyjne, ocena pracy nauczycieli i podział subwencji oświatowej to główne tematy rozmów ministra Przemysława Czarnka i wiceministra Dariusza Piontkowskiego z nauczycielskimi związkami zawodowymi. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego, Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” oraz Forum Związków Zawodowych.

 

– Będziemy proponowali zmiany przepisów dotyczących pewnego niewielkiego rozszczelnienia świadczeń kompensacyjnych. Myślimy tutaj o kontekście zatrudniania nauczycieli w szkołach, w których są uczniowie ukraińscy oraz objęcia tym świadczeniem także tych grup nauczycieli, którzy dotąd z takiego świadczenia nie mogli korzystać – zaznaczył wiceminister Dariusz Piontkowski po rozmowach ze związkami zawodowymi.

 

Jak przekonywał Sekretarz Stanu w MEiN, spotkanie przebiegło w dobrej, merytorycznej atmosferze. Podkreślił, że podczas rozmów przedstawiciele resortu i związków zawodowych znaleźli punkty wspólne. […]

 

Strony umówiły się na robocze spotkania dotyczące rozporządzenia o ocenianiu pracy nauczycieli oraz projektu rozporządzenia w sprawie podziału subwencji oświatowej w 2023 roku.

 

Wiceminister Dariusz Piontkowski zapowiedział kolejne spotkanie na początku przyszłego roku. Zaznaczył, że jego tematem będzie m.in. kwestia wymagań biurokratycznych: – Tematem, który ciągle powraca jest sprawa wymagań biurokratycznych pojawiających się w niektórych placówkach, często z inicjatywy dyrektorów. Do tego tematu wrócimy na początku przyszłego roku. […]

 

 

Cały tekst „Spotkanie kierownictwa MEiN ze związkami zawodowymi”  –  TUTAJ 

 

 

 

Źródło:  www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 

 

x           x          x

 

 

Związek Nauczycielstwa Polskiego

 

 

Relacja: Rozmowy MEiN – ZNP

 

Czytaj dalej »



W minionym roku szkolnym systematycznie zamieszczaliśmy kolejne odcinki „Poradnika Wiesławy Mitulskiej”. Ostatni – 30 czerwca 2022r. Dzisiaj proponujemy najnowszy post z Jej fb-proflilu, tym razem już nie z klasy szkolnej, a z udziału w  konferencji  n.t.. „Wstrzymaj matematyczną rutynę, ucz aktywnie„:

 

 

Czy matematyka jest trudna?

 

To pytanie zadałam dziś uczestnikom moich warsztatów podczas konferencji „Wstrzymaj matematyczną rutynę, ucz aktywnie„. Przyjmując zaproszenie Joanna Świercz do Opola, musiałam wybrać tylko jeden mały fragment edukacji matematycznej. Postanowiłam zająć się mnożeniem, bo wiem, że dzieciom, rodzicom, nauczycielom również, kojarzy się z tabliczką mnożenia, której trzeba nauczyć się na pamięć, a dla wielu to jest nudne i trudne do przejścia.

 

Niektórzy nazywają tabliczkę mnożenia zmorą.

 

Dziś moim celem było odczarowanie tabliczki mnożenia i pokazanie, że jej znajomość potrzebna jest dopiero na końcu edukacji wczesnoszkolnej, a pamięciowe jej opanowywanie może zniechęcić dzieci, może wręcz utrudnić zrozumienie na czym polega mnożenie.

 

Mnożenie to czynność, dlatego trzeba zacząć od wykonywania czynności, manipulowania, symulowania historyjek matematycznych, samodzielnego układania i rozwiązywania zadań.

 

Tabliczka mnożenia, to nie wierszyk, żeby uczyć się jej na pamięć. Jej znajomość można nabyć przy okazji samodzielnie lub wspólnie wykonywanych zadań, przy okazji konstruowania gier i grania w nie.

 

Mamy na to trzy lata. A gdy przyjdzie już czas, by doskonale posługiwać się tabliczką mnożenia, to do jej utrwalania warto uruchomić całe ciało.

 

Ruch i rytm pomagają zapamiętać.

 

Ruch i rytm pomagają przypominać.

 

Ja wypróbowałam jeszcze jeden sposób: pary lub małe grupy zawodników pod opieką trenerów. Trenerzy, to oczywiście te dzieci, które już doskonale znają tabliczkę mnożenia i wiedzą jak nauczyć kolegów, bo sami już ten proces przeszli.

 

 

Dziś na warsztatach powstały piękne łańcuchy (nie tylko) matematyczne.

 

 

 

 

Źródło:  www.facebook.com/wiesia.mitulska

 

 



 

Foto: Roman Zawistowski,PAP[www.pap.pl]

 

 

„Dziennik Łódzki” zamieścił dzisiaj (30 listopada 2022 r.) informację o niespodziewanych skutkach szczytu OBWE w Łodzi dla niektórych łódzkich szkół:

 

 

Szkoły przechodzą na zdalną naukę – w dniach szczytu OBWE w Łodzi

 

Niektóre szkoły, zlokalizowane w samym centrum Łodzi, podjęły decyzję o przejściu na zdalną naukę w związku z utrudnieniami komunikacyjnymi podczas szczytu OBWE.

 

W środę 30 listopada już skróciliśmy lekcje do godziny 14., aby wszyscy mogli spokojnie wrócić do domów – mówi Maria Włodarczyk, dyrektor III Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Sienkiewicza. – Mamy 125 osób spoza Łodzi, pozostałe zjeżdżają z różnych części miasta. Przeanalizowaliśmy sytuację, konsultowaliśmy się z policją i doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie jeśli na te dwa dni – 1 i 2 grudnia – przejdziemy na pracę zdalną. Dziś i jutro wszyscy nauczyciele oraz uczniowie zostaną w domach i będą mieć lekcje online. Wystąpiłam z tą decyzją do wydziału edukacji, powiadomiłam kuratorium oświaty.

 

W IV LO przy ul. Pomorskiej i XII LO przy ul. Anstadta wczoraj także lekcje zostały skrócone, a do końca tygodnia wprowadzono tryb zajęć zdalny. […]

 

Organizacja pracy została zmieniona też w Zespole Szkół Salezjańskich przy ul. Wodnej. Klasy VIII i licealne – mają lekcje zdalne, klasy IV-VII – hybrydowe, a I-III – stacjonarne.

 

Dyrektorzy szkół nie kryli, że już od kilku dni odbierali telefony i maile od rodziców, którzy martwili się nadchodzącymi utrudnieniami w związku ze szczytem OBWE.

 

Kuratorium Oświaty w Łodzi przyjęło wczoraj zgłoszenia o przejściu na zdalną naukę m.in. jeszcze przez VIII LO, XI LO, Zespół Szkół Przemysłu Mody. […]

 

 

Cały tekst „Szkoły przechodzą na zdalną naukę – w dniach szczytu OBWE w Łodzi” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.dzienniklodzki.pl

 

x           x           x

 

Więcej informacji o tym jak bardzo szczyt OBWE utrudni komunikację w Łodzi  zamieszczono informację na portal <wieluń naszemiasto> :

 

 

Zajęte hotele, zamykane ulice, tłok na lotnisku. Szczyt OBWE w Łodzi to skomplikowana operacja na bardzo dużą skalę

 

Rozpoczyna się 29. Rada Ministerialna Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Już w środę (30 listopada) do Łodzi przyjadą delegacje 57 państw, a wieczorem odbędzie się nieformalne powitanie ich w Teatrze Wielkim. W czwartek i w piątek na terenie EC1 i części dworca Łódź Fabryczna trwać będą oficjalne obrady szczytu OBWE. To będzie mieć wpływ także na mieszkańców Łodzi. […]

 

Na potrzeby szczytu wykorzystano miejsca w 12 łódzkich hotelach. Noclegi trzeba było bowiem znaleźć nie tylko dla rządowych delegacji, ale też dla personelu pomocniczego, tłumaczy, pracowników technicznych i tysiąca funkcjonariuszy, którzy będą dbać o bezpieczeństwo. Dlatego na najbliższe dni w łódzkich hotelach zostały już tylko pojedyncze miejsca.

 

Dla bezpieczeństwa w rejonie niektórych hoteli od dziś do piątku wprowadzono zakazy parkowania. Tak jest m. in. koło hotelu Andel’s na ul. Ogrodowej, koło Double Tree by Hilton na ulicy Łąkowej oraz na sąsiadującej z Ambasadorem ulicy Orlej. Zakaz parkowania będzie też na pl. Dąbrowskiego, ul. Tuwima od Targowej do Kilińskiego oraz na Kilińskiego przy parku Sienkiewicza. […]

 

Dodatkowo w tym czasie zamknięta zostanie dla ruchu ul. Sass-Zdort, pl. Dąbrowskiego a czasowo też Orla i Tuwima. Nieczynna będzie autobusowa część dworca Łódź Fabryczna, autobusy odjeżdżać będą z krańcówki przy ul. Wydawniczej, uruchomiona będzie komunikacja zastępcza. Odjazdy do Piotrkowa odbywać się będą z ul. Rodziny Poznańskich.

 

Delegacje rządowe poruszać się będą w kolumnach, na czas ich przejazdu zamykane będą główne ulice oraz ich przecznice. W ten sposób po Łodzi poruszać się ma aż 500 pojazdów. Największe utrudnienia będą dziś po południu na trasie dojazdu z lotniska i węzłów autostradowych do centrum. Problemy będą też w czwartek i w piątek w godzinach porannego i wieczornego szczytu.

 

Czasowo może też być wstrzymany ruch pojazdów MPK.

 

 

 

Cały tekst  „Zajęte hotele, zamykane ulice, tłok na lotnisku. Szczyt OBWE w Łodzi to skomplikowana operacja na bardzo dużą skalę”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.wielun.naszemiasto.pl

 

 

 



 Rysunek: Danuta Sterna

 

 

Ćwiczyć wdzięczność

 

Według Character Lab wdzięczność to po prostu „docenianie tego, co otrzymałeś”. Istnieje wiele sposobów na wplecenie wdzięczności w codzienną praktykę szkolną. Badania pokazują, że młodzież, która celowo praktykuje wdzięczność, doświadcza więcej pozytywnych emocji i ostatecznie żyje bardziej sensownie. Ponadto wdzięczność wśród uczniów szkół średnich może sprzyjać zwiększonemu poczuciu nadziei i zaufania do innych oraz podsycać chęć odwdzięczenia się.

 

Warto dać szansę wdzięczności.

 

W tym wpisie siedem sposobów kultywowania wdzięczności w szkole.

 

1.Intencje, koszty i korzyści. 

 

Badacz Giacomo Bono sugeruje, aby uczniowie wyrażając wdzięczność, dostrzegali

-intencję poprzedzającą działanie, czyli myśl stojącą za prezentem, który otrzymali,

-doceniania poniesionych kosztów – ktoś zatrzymał się, aby pomóc,

-korzyści jakie otrzymali – ktoś podarował uczynił dobry uczynek, który ma dla nich wartość osobistą.

 

To są dobre wskazówki dla wdzięczności: dlaczego uczyniono mi dobro, docenienie poniesionych koszów i moja korzyść.

 

Praktycznie, może to wyglądać tak, że polecamy uczniom przywołanie sytuacji i osoby, dla której czujesz wdzięczność. Następnie prosimy o odpowiedź na trzy pytania:

1.Dlaczego ta osoba zdecydowała się uczynić Ci dobry uczynek?

2.Co ta osoba musiała zrobić, co poświecić i jakie koszty poniosła?

3.Jakie ty korzyści odniosłeś/aś?

 

Już sama odpowiedź samemu sobie na te pytania jest cenna, ale można zapytać uczniów, czy nie chcieliby podzielić się swoją historią z drugim uczniem lub na forum klasy.

 

Wprowadzenie takiego zwyczaju sprzyja codziennemu życiu w we wdzięczności.

 

2.Dziennik wdzięczności. 

 

Jest to praktyka polegająca na prowadzeniu przez uczniów dzienników wdzięczności.  W badaniu z 2008 r. gimnazjaliści, którzy regularnie pisali o tym, za co są wdzięczni, byli bardziej optymistyczni i bardziej pozytywne nastawienie do swoich doświadczeń szkolnych.

 

Można poświęcić część lekcji wychowawczej na wypełnienie założonych przez uczniów dzienników wdzięczności. W zależności od relacji w klasie można pokusić się o dzielenie zapisami z innymi uczniami. Za to, na pewno, można zachęcać uczniów do wyrażenia wdzięczności w cztery oczy.

 

Dziennikowi wdzięczności poświęcę niedługo inny wpis pt. Dziennik wdzięczności.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.wobit.com.pl

 

Uczniowie klasy „Technik mechatronik”  Zespołu Szkół  w Pniewach w laboratorium mechatroniki

 

 

Po raz pierwszy poinformowaliśmy o projekcie MEiN utworzenia 120 Branżowych Centrów Umiejętności  28 maja 2022 r. w materiale „Branżowe Centra Umiejętności, czyli odkrywanie przysłowiowej Ameryki”. Wtedy powołaliśmy się na informację z fanpage NEiN, gdzie 23 maja poinformowano, że wiceminister Marzena Machalek, uczestnicząc w Powiatowych Targach Pracy w Kamiennej Górze ogłosiła budowę 120 branżowych centrów umiejętności.

 

Dzisiaj, za „Portalem Samorządowym” przekazujemy informację o aktualnej sytuacji realizacji tego projektu:

 

 

To ma być rewolucja w systemie oświaty. Nabór wniosków trwa do 15 grudnia

 

[…]

 

Branżowe Centra Umiejętności mają być nowoczesnymi ośrodkami kształcenia, szkolenia i egzaminowania w danej branży. Mają zapewnić uczniom szkół branżowych i technicznych warunki kształcenia zbliżone do warunków faktycznych panujących w firmach czy fabrykach. Właśnie dlatego centra mają być zlokalizowane przy szkołach kształcących w danych zawodach i centrach kształcenia ustawicznego. Ich oferta skierowana będzie nie tylko dla uczniów czy studentów – będą mogli z niej skorzystać także nauczyciele czy wykładowcy. […]

 

– Te centra mają za zadanie stworzyć taką sieć ultranowoczesnych miejsc, gdzie uczeń zetknie się z nowoczesnymi urządzeniami, na które bardzo często nie stać samorządu czy szkoły. Powstaną we współpracy z biznesem, z przedsiębiorcami, a także pracodawcami, którzy będą mieli interes, żeby w takim branżowym centrum zainstalować te najnowocześniejsze technologie. To szansa na przyszły rozwój zawodowy i zdobycie kompetencji cenionych na rynku pracy dla ucznia, a dla biznesu szansa na wysoko wykwalifikowanego pracownika – tłumaczy śląski kurator oświaty Urszula Bauer.

 

Branżowe Centra Umiejętności będą mogły otworzyć organizacje branżowe reprezentujące poszczególne branże, takie jak: organizacje pracodawców, izby gospodarcze, stowarzyszenia zawodowe, a także organy prowadzące szkoły kształcące w zawodach (publiczne i niepubliczne). W sumie w Polsce ma ich powstać 120.

 

– Te 120 centrów umiejętności ma być ściśle związanych z określoną branżą. Ośrodki mają być stworzone w bardzo szerokim partnerstwie wszystkich tych podmiotów, które specjalizują się w określonych branżach, np. w danym mieście lub województwie. W ich tworzeniu uczestniczyć mają też samorządy, które odpowiadają na swoim terenie za Centra Kształcenia Ustawicznego. To będzie po kilka, kilkanaście ośrodków na województwo; w zależności od liczby podmiotów gospodarczych, które tam funkcjonują, ta liczba może być różna – tłumaczy Urszula Bauer. […]

 

Nabór wniosków trwa do 15 grudnia

 

Łączna kwota do rozdysponowania na ten cel to 1,4 mld zł. Nabór wniosków podmiotów zainteresowanych utworzeniem centrum w swoim województwie trwa jeszcze do 15 grudnia. […]

 

 

 Cały tekst  „To ma być rewolucja w systemie oświaty. Nabór wniosków trwa do 15 grudnia”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/

 

 



 

Oto najnowszy post, chyba tylko pomyłkowo opatrzony datą 29 listopada 2020 r.,  z fb-profilu dr Marzeny Żylińskiej:

 

„Jeśli coś się w trakcie zajęć dzieje, jeśli choć na moment przyjdzie nam do głowy myśl: z tym dzieckiem jest coś nie tak, coś musiało się wydarzyć, to żaden program, żadna podstawa nie jest ważniejsza od tego, co tu i teraz.

 

Co się stanie, jeśli jakiegoś materiału nie przerobimy? A co się stanie, jeśli dziecko wyjdzie z zajęć z poczuciem niezrozumienia, przytłoczone problemami, samotne? W takich sytuacjach zawsze przerywam zajęcia i robimy naradę klasową. Wiem od rodziców, że ten moment jest dla dzieci ważny. Nie pamiętają, czego się uczyły, ale pamiętają, że rozmawialiśmy o trudnych tematach.”

 

Wiesława Mitulska –

 nauczycielka klas 1-3 w Słupi Wielkiej koło Środy Wielkopolskiej

 

 

Wiesława Mitulska napisała w tym komentarzu (FB Agnes Kowalki), jak wygląda jej hierarchia wartości. Dziecko / uczeń przed podstawą programową.

 

Przywołując słowa Joachima Bauera, często powtarzam, że dobre, wspierające relacje są fundamentem efektywnej nauki. Wiesia w swoim komentarzu napisała, co to znaczy być nauczycielem, dla którego najwyższym dobrem jest dobro dziecka / ucznia / człowieka, a nie podstawa programowa.

 

Gdy w Prusach 200 lat temu powstawał obecny model edukacji, określony został również status nauczyciela jako urzędnika państwowego, którego celem była realizacja programu stworzonego przez ministerialnych urzędników.

 

Dziś każdy nauczyciel może wybrać swoją rolę i określić własne cele i wartości. I od jego hierarchii wartości bardzo dużo zależy, …od tego wszystko zależy.

 

 

Źródło:  www.facebook.com/marzena.zylinska

 

 

 

„



Wszystkich zapracowanych, a także kibiców, skoncentrowanych przede wszystkim na oglądaniu transmisji z Mundialu w Katarze zapraszamy – w dogodnym terminie – do obejrzenia zapisu spotkania Anny i Roberta Sowińskich z Adamem Perzyńskim – dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 27 w Gdańsku.

 

Dyrektor Adam Perzyński to człowiek, który w prowadzonej przez siebie już 11-y rok , który w prowadzonej przez siebie Szkole Podstawowej nr 27 im. Dzieci Zjednoczonej Europy robi rzeczy, które mogą w innym miejscach być traktowane jak cuda

 

Adam Perzyński, to także nauczyciel wychowania fizycznego, techniki i informatyki z dwudziestoletnią praktyką

 

 Pomysłodawca, współzałożyciel i skarbnik w dwóch organizacjach pozarządowych, Uczniowskim Klubie Sportowym „Europejczyk” i Stowarzyszeniu Przyjaciół SP 27 „Europejczyk”.

 

Od lat zajmuje się projektowaniem i re-aranżacą przestrzeni edukacyjnych, prowadzi stronę na FB /przestrzenieedukacyjne/. To tam możecie znaleźć filmy, w których opowiada o procesie tworzenia np. jednej z najbardziej rozpoznawalnych sal lekcyjnych Warsztatowni.

 

Dwukrotne znalazł się na Liście 100 osób, które przyczyniły się do rozwoju umiejętności cyfrowych w Polsce. Jest jednym z ekspertów w grupie FB Laboratoria Przyszłości w praktyce.

 

 

Zapis filmowy spotkania „Cudze chwalicie, swego nie znacie”  –  TUTAJ

 



Dzięki Jarosławowi Pytlakowi, który ten post udostępnił na swoim fb-profilu  mogliśmy  dotrzeć na profil Przemka Rojka, gdzie 26 listopada 2022 r. zamieścił on taki, warty upowszechnienia, tekst,  którego punktem wyjścia jest takie zdjęcie:

 

 

To jest takie zdjęcie ilustracyjne, które natychmiast rozpozna całym sobą każdy wykształciuch jak Polska długa, szeroka, wysoka i głęboka – rozpozna i powie: oho, autor zdjęcia na pewno był na jakiejś konferencji albo na szkoleniu.

 

Tak, macie rację: byłem na szkoleniu dla egzaminatorów maturalnych (to po części tłumaczy, czemu na tym zdjęciu brakuje jeszcze jednego nieodzownego elementu, czyli ciasteczek, na który to krzyczący brak zwracała mi uwagę każda osoba, której już tę fotkę okazałem – ciasteczka po prostu nie pasują do tak trwale związanego z misją polskiego nauczyciela etosu niedofinansowania i wzniosłej ascezy).

 

Słowo daję, nie będę się znęcał nad samym szkoleniem – prowadząca robiła co mogła, żeby bezsensownej i koszmarnie nudnej materii, którą musiała przedstawić, nadać jakiekolwiek pozory sensu, a koleżanki i koledzy, z którymi dzieliłem te udręki, czasem mówili coś rozsądnego, czasem bredzili jak potłuczeni. Taki lajf, wiadomo, nie uważam, żebym sam w czymkolwiek od nich na plus odstawał.

 

Chciałem natomiast z całą mocą (i zgrozą) podkreślić, że to, co Centralna Komisja Egzaminacyjna szykuje na najbliższą sesję maturalną uczniom, nauczycielom i egzaminatorom, to jest jakaś najczarniejsza otchłań edukacyjnego piekła. Serio, uczę dwadzieścia lat, przeżyłem dziesiątkę ministrów edukacji (i marzę o tym, by przeżyć tego jedenastego), widziałem takie rzeczy w związku z maturą z polskiego, że „you people wouldn’t believe”, ale to jest nic w porównaniu z tym, co tu się szykuje. W związku z tym chciałem oświadczyć, że dopóki powołania do zespołu egzaminacyjnego nie dostarczy mi w ramach jakiejś częściowej mobilizacji delegacja z WKU uzbrojona w broń długą – nie będę w tym uczestniczył.

 

Owszem, zdarzało mi się już poprawiać maturę pisemną – nie robiłem tego dla kasy, zawsze miałem z tym opory natury dość banalnej (to jest zwyczajnie kawał cholernie ciężkiej harówy), ale chciałem po prostu, za przeproszeniem, udoskonalić swój warsztat. I pragnąłbym też z drugiej strony podkreślić, że nigdy nie robiłem tego z poczuciem, że przykładam rękę do jakiegoś procederu haniebnego – teraz jednak tak właśnie by było i dlatego nie zapiszę się, nie pójdę, nie poprawię.

 

Obiecuję, że o tym, co w tym wszystkim jest takiego strasznego, napiszę – i to obszernie – gdzie indziej. A na dziś, siostry polonistki, bracia poloniści – mam takie hasło, dobre na tatuaż, t-shirta i na transparent:

 

UCZĘ. KOCHAM. NIE EGZAMINUJĘ.

 

 

Pod tym postem pojawiło się 15 komentarzy. Oto, przykładowo, trzy z nich:

 

Czytaj dalej »