
Jak dobrze mieć wujka, czyli jak wioskowy chłopak zrobił karierę
Wczorajsza informacja o desygnowaniu Przemysława Czarnka na premiera – jeśli PiS wygra w 2027 roku wybory – tak bardzo wpłynęła na moje przygotowania do napisania tego eseju, że już nie potrafiłem o niczym innym myśleć.
Stąd ta decyzja: Przypomnę jakie były początki drogi życiowej późniejszego profesora, ministra, a być może i premiera, Przemysława Czarnka. Bo oficjalne biografie wspominają o tym jedynie lakonicznie. A warto poznać okres jego dzieciństwa i etap nauki w wiejskiej szkole podstawowej we wsi Goszczanów w woj. łódzkim
Zacznę od udokumentowania, jakie konkretnie komentarze wywołały u mnie taką reakcję. Oto dwa przykłady:
Czarnek uosabia to, co ważne dla Kaczyńskiego – to trybun ludowy z naukowym tytułem. Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wojownik, który nie boi się debat i publicznych wystąpień, sprawny mówca bez wahania sięgający po populistyczne slogany i naciągający fakty, gawędziarz, który przeciwnika atakuje bezpardonowo, polityk lubiany w PiS, lojalny i wciąż młody na tyle, by przez półtora roku bić się o zwycięstwo dla swojej partii.
Źródło: wyborcza.pl
x x x
Robert Biedroń z Lewicy w swoim komentarzu przypomniał czasy, kiedy Przemysław Czarnek był w rządzie PiS ministrem edukacji i szkolnictwa wyższego.
„Minister od ‚cnót niewieścich‚, ‚ideologii’ LGBT+ i niszczenia polskiej edukacji kandydatem na premiera z PiS. Próbował zniszczyć oświatę, spróbuje zniszczyć cały kraj. Musimy zatrzymać Czarnka i jego chore fanaberie” – ocenił polityk.
Źródło: www.wydarzenia.interia.pl/kraj/xxx
x x x
Po takim „przygotowaniu artyleryjskim” pora na obiecane informacje „skąd wziął się Czarnek”. Więcej o tym niż tylko, że był „urodzony 11 czerwca 1977 r. w Kole. Uczęszczał do Szkoły Podstawowej w Goszczanowie w latach 1984-1992. Do 15 roku życia wychowywał się w Goszczanowie” można dowiedzieć się z tekstu Sebastiana Białacha i Macieja Kałacha, zatytułowany „Kto wymyślił Przemysława Czarnka, czyli jak średni uczeń został ministrem edukacji”, zamieszczonego 31 stycznia 2022 roku na portalu „Onet”. Oto obszerne, nie zawsze w kolejności występowania w orzytoczonym tekście, fragmenty tej publikacji:
Nagłośnienie miejsca dzieciństwa ministra edukacji to sprawa Krzysztofa Andrzejewskiego, wójta Goszczanowa. W Narodowe Święto Niepodległości 2021 wręczył on Czarnkowi akt honorowego obywatelstwa swojej gminy.
Do grona dumnych z rozsławiania gminy przez Czarnka należy Aleksandra Maryniaczyk, nauczycielka przyrody i biologii oraz dyrektor Szkoły Podstawowej im. św. Jana Pawła II w Goszczanowie.
Dyrektorka podstawówki z Goszczanowa, jako jedyna z obecnej kadry szkoły, uczyła w niej, gdy młody Czarnek przyszedł do pierwszej klasy. – To było w 1984 r., ja zaczęłam tu pracę rok wcześniej. Nie kształciłam oddziału ministra, ale za to jego młodszą siostrę. Oboje mieszkali wtedy w domu, który widać z wejścia do naszej szkoły: wciąż tam stoi po drugiej stronie ulicy. Wtedy mieliśmy ponad 400 uczniów, nie prawie 200, jak teraz, ale tego chłopaka łatwo było zapamiętać. Był przystojny i wysoki. I przede wszystkim zdobywał świetne oceny: same piątki i szóstki. Do tego co roku wzorowy z zachowania, a żeby otrzymać taki stopień, uczeń musi się wyróżniać, ten działał m.in. w samorządzie – opowiada Maryniaczyk.
Sam Czarnek, wspominając czasy podstawówki, pochwalił się – podczas wizyty w jednej z łódzkich szkół katolickich w listopadzie 2021 r. – osiągnięciami w olimpiadzie matematyczno-fizycznej. Dopiero Lublin miał w pełni zrobić z niego „humanistę”.
Mocniej niż w szkolny samorząd Czarnek zaangażował się, jako ministrant, w życie parafii św. Marcina i Stanisława Biskupa w Goszczanowie. – W tej liturgicznej służbie ołtarza czynnie byłem od szóstego roku życia – mówił, już jako wojewoda lubelski, podczas spotkania dla ministrantów i lektorów archidiecezji lubelskiej.
Szóstkę z muzyki, gdy taka ocena weszła do szkolnych not na początku lat dziewięćdziesiątych, wystawił młodemu Czarnkowi m.in. Bogumił Kaczorkiewicz, organista goszczanowskiej parafii (i wieloletni przewodniczący rady gminy), zmarły w końcówce listopada 2021 r. We wsi, pod sklepem nieopodal szkoły, można spotkać wiernych tej parafii utrzymujących, że „Przemek z ministrantów był najbardziej rozmodlony”.
Matka Czarnka znalazła pracę w przychodni w Goszczanowie, jednak, gdy w Polsce zaczęły się przemiany ustrojowe, otworzyła sklep „1001 drobiazgów”. Miała dwóch braci. Jeden z nich przygarnął 15-latka do Lublina, gdy ten zdecydował się na dalszą edukację w tym mieście. Z drugim z wujów Czarnek prowadził interesy, które ostatecznie nie wypaliły. W 2019 r. Mariusz P. został zatrzymany przez CBA. Obecnie Czarnek publicznie odcina się od tej znajomości i nie chce mieć z nim nic wspólnego.
Swojego ojca minister wspominał, wizytując jedną z podstawówek w powiecie ostrzeszowskim. – Do Ostrzeszowa mój tato przyjeżdżał z proboszczem po kwiaty do grobu Pańskiego – mówił Czarnek na początku listopada 2021 r. Ale w Goszczanowie można usłyszeć, że ojciec ministra był nie tylko kierowcą zawodowym, bo podjął się także służby w milicji. Nie trafił tam z własnej woli. Jego kariera w służbach nie trwała długo.
Przemysław Czarnek trafił do Lublina w wieku 15 lat. Powodem jego przeprowadzki nie była — jak powszechnie się sądzi — przedwczesna śmierć rodziców. W 2001 r. matka przegrała kilkunastoletnią walkę z nowotworem. Zmarła dość młodo w wieku 44 lat. Kilka lat później na stwardnienie rozsiane zachorował ojciec Czarnka. Odszedł w 2009 r. w wieku 54 lat.
Sprawa jest prosta — Goszczanów leży między Turkiem, Sieradzem i Kaliszem. Do każdej z tych miejscowości odległość wynosi około 30 kilometrów. Czarnek chciał uczęszczać do liceum ogólnokształcącego, a to oznaczało, że musiałby zamieszkać w internacie, bursie lub na stancji. W tamtych czasach codzienne dojeżdżanie oraz powroty ze szkoły nie wchodziły w grę.
— Już jako ministrant marzył o studiowaniu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W tamtym czasie renoma uczelni była znacznie większa niż obecnie. Jednocześnie Przemysław Czarnek chciał studiować prawo. Szansa pojawiła się, kiedy jego wujek wrócił ze studiów w Rzymie i zaczął pracować na KUL — mówi nam jedna z osób, która bardzo dobrze zna Przemysława Czarnka.
Mowa o wspomnianym już ks. prof. dr. hab. Jerzym Pałuckim, który zamieszkał w Lublinie. By zwiększyć swoje szanse na dostanie się na upragnioną uczelnię, nastolatek podjął decyzję o przeprowadzce do Lublina i rozpoczęciu nauki w renomowanej szkole. Wybór padł na II Liceum Ogólnokształcące im. Hetmana Jana Zamoyskiego. Czarnkowi pomogła w tym… olimpiada z matematyki. Znalazł się w pierwszej dziesiątce laureatów na szczeblu wojewódzkim. Zgodnie z ówczesnymi zasadami nie musiał zdawać egzaminu z matematyki i fizyki. Z resztą przedmiotów poszło mu gładko.
Jakim uczniem w liceum był przyszły szef resortu odpowiadającego za edukację? — Ani wybitnym, ani złym. Przeważnie jego średnia ocen wynosiła około 3,8-3,9. Trzeba pamiętać, że poziom nauczania był bardzo wysoki — słyszymy od osoby, która pamięta go z czasów szkoły średniej.
Jednak na przestrzeni lat jego zainteresowanie historią i prawem stale rosło. To zasługa m.in. nauczycielki historii z liceum. Przemysław Czarnek przyłożył się do matury, na której uzyskał niemal same piątki. I to — jak lubi opowiadać w swoim środowisku — bez potrzeby brania korepetycji.
Po zdaniu matury Czarnkowi udało się spełnić marzenie i dostał się na prawo na KUL. W trakcie swojej kariery na uczelni najpierw został stypendystą, a potem asystentem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego. Następnie w 2006 r. Przemysław Czarnek obronił doktorat pod kierunkiem dr. hab. Dariusza Dudka, prof. KUL. Była to rozprawa doktorska pt. “Zasady państwa prawnego i sprawiedliwości społecznej w praktyce ustrojowej III RP”. W 2015 roku uzyskał habilitację, a od 1 października 2020 r. obecnie urzędujący minister edukacji i nauki jest profesorem KUL.
Źródło: www.wiadomosci.onet.pl/lodz/
Znajomość tych faktów może stać się źródłem nadziei dla dzisiejszych uczniów wiejskich szkół podstawowych, że o ich przyszłym sukcesie zawodowym i życiowym nie muszą decydować doradcy zawodowi czy targi edukacyjne – wystarczy najpierw być ministrantem a później – „Dobry Wujek”!
Włodzisław Kuzitowicz
Wczoraj w Krakowie, w Hotelu Metropol, rozpocząęła swe trzydniowe (6,7 i 8 marca) XXII Konferencja Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Mogą w nie, w odróżnieniu od dorocznych Kongresów OSKKO, uczestniczyć tylko członkowie tego stowarzyszenia.
Wydarzenie ma charakter platformy wymiany doświadczeń i wiedzy między praktykami zarządzania oświatą, umożliwiając uczestnikom poznanie nowych rozwiązań organizacyjnych, prawnych i dydaktycznych. Program konferencji obejmuje różnorodne formy pracy, w tym:wykłady, eksperckie, warsztaty szkoleniowe, seminaria tematyczne, konsultacje i debaty środowiskowe. Uczestnicy mogą samodzielnie wybierać interesujące ich bloki tematyczne, tworząc własną ścieżkę uczestnictwa dopasowaną do potrzeb zawodowych i zainteresowań.
W konferencji uczestniczy ponad 1200 dyrektorów, wicedyrektorów i urzędników oświatowych.
Głównym punktem programu pierwszego dnia obrad było spotkanie z Ministrą Edukacji Narodowej Barbarą Nowacką, ktorą na estradzie witali: Izabela Leśniewska – prezeska OSKKO oraz Marek Pleśniar – członek Zarządu i dyrektor biura OSKKO
Oto jak na swym fb-profilu Ministra relacjonowała swoją tam obecność:
W Krakowie po raz kolejny miałam przyjemność uczestniczyć w Ogólnopolskiej Konferencji Kadry Kierowniczej Oświaty. W wydarzeniu wzięło udział ponad 1200 liderów oświaty – praktyków, nauczycieli i dyrektorów z całej Polski.
Podczas sesji Q&A odpowiadałam na pytania dotyczące nadchodzących zmian w systemie edukacji związanych z Kompasem Jutra. Dużo mówimy dziś o autonomii nauczycieli i dyrektorów, ale autonomia nie oznacza samotności. Dlatego jako MEN chcemy Was wspierać i towarzyszyć w zmianach, tak aby polska szkoła stawała się coraz lepszym miejscem do nauki i pracy.
Jak zawsze – to była ogromna przyjemność spotkać się z Wami i rozmawiać o przyszłości polskiej edukacji. Dziękuję za inspirujące rozmowy!
Źródło: www.facebook.com/BarbaraANowacka/
x x x
Co miała do powiedzenia ministra Nowacka uczestniczącym w XXII Konferencji OSKKO można dowiedzieć się z filmowego pliku na YouTube:
Wystąpienie Ministry Edukacji Narodowej, Barbary Nowackiej – plik YouTube [46’38”] – TUTAJ
x x x
O dzisiejszym, drugim dniu konferencji wiem tylko tyle, ile mogłem zobaczyć i przeczytać na fanage OSKKO:
Źródło: www.facebook.com/OSKKOedupl
Jutrzejszy, trzeci dzień zaplanowany jest jedynie do godziny 12:30, a ostatnim punktem programu jest jej podsumowanie i wypracowanie projektu stanowiska Konferencji
Harmonogram XXII Konferencji OSKKO – TUTAJ
Wczoraj na portalu „EDUNEWS” zamieszczono tekst, informujący o wartościowej inicjatywie Państwowego Instytutu Badawczaego NASK, realizowanej w ramach CEDMO (Central European Digital Media Observatory), jaką jest oferta serii webinarow, adresowanych do uczniów, poświęconych rozpoznawaniu i przeciwdziałaniu dezinformacji. Oto ten tekst:
Szkoła pomaga dzieciom zagubionym w sieci
Jak rozpoznać dezinformację? Jak nie dać się zmanipulować sztucznej inteligencji? Co zrobić, żeby uczniowie korzystali z AI mądrze? To pytania, które zadają sobie dziś nauczyciele. I wyzwanie, przed którym stają każdego dnia. Zanim zaczną uczyć dzieci o zagrożeniach w sieci, najpierw sami powinni wiedzieć o tym jak najwięcej. NASK wspiera pedagogów w tym zadaniu.
Eksperci prowadzą webinary poświęcone rozpoznawaniu i przeciwdziałaniu dezinformacji. To działania realizowane w ramach projektu CEDMO, który skupia instytucje i specjalistów zajmujących się badaniem zjawisk dezinformacyjnych oraz wzmacnianiem edukacji medialnej w Europie Środkowej.
Uczniowie nieustannie są odbiorcami treści, które wpływają na ich opinie, emocje i wybory. Potwierdzają to wyniki najnowszego raportu NASK „Nastolatki 3.0” z 2025 r. Młodzi ludzie spędzają w sieci niemal pięć godzin dziennie w tygodniu i jeszcze więcej w weekendy, często bez realnej kontroli dorosłych. Aż czterech na dziesięciu uczniów dostaje pierwszy smartfon z dostępem do internetu jeszcze przed dziewiątymi urodzinami. To oznacza, że kontakt z cyfrowymi treściami następuje wyjątkowo wcześnie, zanim dzieci rozwiną umiejętność krytycznej oceny informacji.
Szczególnie niepokojące jest to, że choć trzy czwarte nastolatków korzysta z narzędzi sztucznej inteligencji, to niemal tyle samo (63%) nie wie, czym jest deepfake. To czyni ich podatnymi na manipulację obrazem, fałszywe narracje i wiralowe treści. W gąszczu mediów społecznościowych młodzi odbiorcy rzadko dysponują narzędziami, które pozwalałyby im odróżnić prawdę od fikcji, a to właśnie tam kształtują swoje przekonania, budują relacje społeczne i obraz świata.
Lekcje w formie webinarów, przygotowanych przez ekspertów CEDMO pomogą uczniom zrozumieć, jak działają media i social media. Uczniowie dowiedzą się, czym są algorytmy i w jaki sposób się je projektuje. Uczestnicy poznają bańki informacyjne i nauczą się rozpoznawać manipulację. Nauczą się odróżniać fakt od opinii, a dzięki temu świadomie będą korzystać z social mediów.
Zajęcia z zagrożenia dezinformacją dla szkół ponadpodstawowych, przygotowane przez NASK, pokazują, jak manipulacja i błędy poznawcze wpływają na pierwsze poważne decyzje, w tym wybór szkoły, pracy i kształtowanie opinii. Uczą analizy obrazu, weryfikacji źródła, sprawdzania kontekstu i krytycznego myślenia na podstawie metody S.P.R.A.W.D.Z.A.M.
Zanim klikniesz „Udostępnij”, przefiltruj treść przez tych 9 punktów:
S jak SENSACJA: Czy informacja gra na skrajnych emocjach (złość, lęk)?
P jak PROWOKACJA: Czy jej celem jest wywołanie kłótni lub podziałów?
R jak RACJONALNOŚĆ: Czy argumenty są logiczne i spójne?
A jak AUTOR: Kto stworzył tę treść? Czy to wiarygodna osoba lub instytucja?
W jak WYBIÓRCZOŚĆ: Czy materiał nie został wycięty z szerszego kontekstu?
D jak DYSKREDYTACJA: Czy atakuje osobę/grupę osób, by postawić ją/ich w złym świetle?
Z jak ZAMIAR: Kto zyska na tym, że w to uwierzysz?
A jak ANALIZA: Czy na chłodno porównałaś/eś tę informację z innymi źródłami?
M jak MANIPULACJA: Czy fakty nie zostały zniekształcone, by udowodnić tezę?
W najbliższych dniach są planowane następujące webinary, na które można zapisać swoją klasę – TUTAJ
Źródło: www.edunews.pl
Oto list otwarty z dn. 4 marca, adresowany do Ministry Barbary Nowackiej w sprawie drastycznego zmniejszenia liczby godzin przedmiotów realizowanych w zakresie rozszerzonym w szkołach ponadpodstawowych, otaz odpowiedź, jaką MEN, jeszcze tego samego dnia, udzieliło:
Pełna treść listu otwartego Polskiego Towarzystwa Fizycznego do Barbary Nowackiej – TUTAJ
x x x
Stanowisko w sprawie listu otwartego Polskiego Towarzystwa Fizycznego
Dziękujemy Polskiemu Towarzystwu Fizycznemu za głos w dyskusji o przyszłości nauczania przedmiotów przyrodniczych w szkołach.
Postulaty opisane w liście otwartym nie są planowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej ani przez Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy.
Dokumenty dotyczące zmian, czyli ramowe plany nauczania dla szkół ponadpodstawowych i podstawy programowe kształcenia ogólnego, są dopiero na etapie analiz w IBE – PIB.
Utrzymujemy dotychczasowe rozwiązania – przedmioty w zakresie rozszerzonym nadal będą realizowane w łącznym wymiarze 22 godzin, przy czym każdy z nich będzie miał co najmniej 6 godzin w całym cyklu nauki.
Uczniowie liceów ogólnokształcących będą mogli wybierać nawet cztery przedmioty rozszerzone, jeśli dyrektor szkoły zdecyduje się wykorzystać w tym celu godziny pozostające do jego dyspozycji.
Zwiększamy elastyczność nauczania w liceach – określamy tygodniowy wymiar godzin przedmiotów w klasie I oraz łączną liczbę godzin do podziału między te przedmioty w klasach II–IV.
W szkołach podstawowych zwiększamy liczbę godzin przedmiotów przyrodniczych – od września 2026 r. wzrośnie ona z 20 do 21. Jednocześnie zwiększamy liczbę godzin do dyspozycji dyrektora – z 4 do 6.
Godziny te będą mogły być wykorzystywane szerzej niż dotychczas – m.in. na zajęcia rozwijające kluczowe kompetencje uczniów, takie jak kompetencje językowe, matematyczne, cyfrowe czy ruchowe. Podobne rozwiązania planowane są również dla szkół ponadpodstawowych.
Planowane działania mają na celu zwiększenie elastyczności systemu edukacji, tak aby szkoły mogły lepiej odpowiadać na potrzeby uczniów. Dzięki temu licea ogólnokształcące będą skuteczniej przygotowywać młodych ludzi do studiów, a jednocześnie lepiej wspierać rozwój uczniów szczególnie uzdolnionych, w tym w obszarze nauk ścisłych i przyrodniczych.
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
Dzisiaj proponuję lekturę tekstu Danuty Sterny – tym razem są to wskazówki dla nauczyciela o tym jak mogą pomagać uczniom, aby polubili siebie:
Uczniu bądź dobry dla siebie
Nie brakuje przekazów na temat życzliwości. Większość uczniów doskonale rozumie, jak ważne jest okazywanie życzliwości innym. Kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Jednak niewiele uwagi poświęca się wartości bycia życzliwym dla siebie.
W tym wpisie – kilka rad dla nauczyciela, jak może pomóc uczniom w tej sprawie.
Miłość do siebie nie zawsze przychodzi naturalnie.
Negatywne myśli o sobie są alarmująco powszechne wśród uczniów. Niedawne badanie w USA pokazuje, że nawet czterech na dziesięciu uczniów szkół średnich zgłasza uczucie smutku lub beznadziei. Odsetek ten może być jeszcze wyższy w grupach marginalizowanych, takich jak społeczność LGBTQ. Negatywne wzorce myślowe mogą prowadzić do niskiej samooceny, utrudniać budowanie zdrowych relacji z rówieśnikami i utrudniać postępy w nauce.
Nauczanie uczniów kochania siebie samego może przełamać negatywne schemat, zwiększyć poczucie własnej wartości i przynieść wiele innych pozytywnych skutków społecznych, emocjonalnych i zdrowotnych.
Przemawianie życzliwie do siebie samego
Nauczyciel może uczyć uczniów i modelować przemawianie życzliwie do siebie samego. Pożądane jest regularnie ćwiczenie pozytywnego dialogu wewnętrznego. Jednym ze sposobów jest głośne jego modelowanie. Na przykład:
-„Poszło mi naprawdę dobrze”
-„To było trudne, ale jestem z siebie dumny, że wytrwałem w tym wyzwaniu”
-„Popełniłem błąd, ale spróbuję jeszcze raz”
-„Mogę sobie pogratulować”
Nauczyciel może zachęcać uczniów do wygłaszania takich sentencji do samych siebie. Każdy potrzebuje docenienia, ale nie zawsze otrzymuje go z zewnątrz, trzeba zadbać o docenienie siebie przez samego siebie.
Miejsce dla siebie
Znalezienie miejsca, gdzie uczeń czuje się bezpiecznie i gdzie może się udać, gdy poczuje się sfrustrowany lub przygnębiony. Można zachęcić uczniów do znajdywania takiego bezpiecznego miejsca, które jest urządzone z dbałością o potrzeby własne.
Mogą takie miejsca być zorganizowane w szkole. Są to miejsca specjalne, w których nikt nikogo nie atakuje, w którym można posiedzieć milcząc i w spokoju.
W niektórych szkołach są specjalne ławki oznaczone napisem – „Potrzebuję z kimś porozmawiać” lub „Ławka milczenia”. Są też organizowane tak zwane kąciki wyciszenia, szczególnie potrzebne dla uczniów o specjalnych potrzebach.
Dziennik dumy z siebie
Poświęcenie trochę czasu, codziennie lub co tydzień, na refleksję nad swoimi osiągnięciami.
Uczniowie mogą mieć miejsce w zeszycie lub specjalny zeszyt do zapisywania swoich osiągnięć. Nie muszą to być wielkie sukcesy, tylko wszystko z czego można być dumnym. Na przykład, zgłoszenie się do odpowiedzi na pytanie nauczyciela, zadanie głośno pytania, pomoc koledze w rozwiązywaniu zadania, powiedzenie dzień dobry sąsiadce itp.
Jest to dla uczniów dowodem na to, że robią postępy i że się rozwijają, co wzmacnia poczucie własnej wartości.
Nauczyciel może wprowadzić zwyczaj robienia przerwy na codzienne zapisywanie w dzienniku dumy.
Pozytywne opinie o sobie
Nauczyciel poleca uczniom zapisać pozytywne opinie o sobie na karteczkach. Najlepiej to robić w spokojnej atmosferze, gdy uczniowie są szczęśliwi i zadowoleni.
Można ozdabiać pozytywne afirmacje zapisane na karteczkach rysunkami. Karteczki można zastąpić ładnymi pocztówkami. Najlepiej przechowywać je w woreczku strunowym i sięgać do zapisów, gdy przed uczniem staje jakieś wyzwanie i potrzebuje wsparcia, wtedy może wyciągnąć pozytywną wiadomość, aby dodać sobie otuchy.
Podsumowanie mocnych stron
Nauczyciel prosi uczniów o stworzenie własnego CV, w którym przedstawią swoje mocne strony, zainteresowania i talenty. Najpierw warto porozmawiać z uczniami na temat mocnych stron. Można zadać pytanie: „Co lubisz robić?”, „W czym jesteś tak dobry, że możesz uczyć innych?” i „Z czego jesteś dumny?”. Te pytania pomagają uczniom zidentyfikować własne umiejętności.
Następnie nauczyciel poleca uczniom przygotowanie jednostronicowego CV, w którym przedstawią swoje mocne strony. Można, za zgodą uczniów, podzielić się zapisami z partnerem w ławce.
Uczniowie budują w ten sposób pewność siebie, opowiadając innym o swoich wyjątkowych talentach, zainteresowaniach i preferowanych metodach nauki, a także świętując własne postępy.
Rutyny wdzięczności
Polega na przekazywaniu sobie wzajemnie wdzięczności. Może być to w kręgu, gdy każdy z uczniów wyraża wdzięczność za coś lub komuś lub samemu sobie.
Uczniowie mogą zapisywać wyrazy wdzięczności na kartkach i przekazywać adresatom. Otrzymanie takiego wyrazu wdzięczności jest ogromnie wzmacniające.
Można również zaproponować uczniom aktywność na godzinie wychowawczej. Polega ona na tym, że uczniowie piszą docenienie osoby i wieszają jej karteczkę na plecach. Na koniec gry każdy osoba może zebrać karteczki i przechowywać je na gorsze czasy, gdy potrzebne będzie wsparcie.
Człowiek może kochać innych tylko tak mocno, jak kocha siebie. Uczenie uczniów dostrzegania dobra w sobie, powoduje, że chętniej dostrzegają je w innych.
W obecnych czasach na całym świecie obserwuje się coraz więcej depresji i myśli samobójczych, dlatego warto przeciwdziałać niedobrym tendencją pesymizmu i niedoceniania siebie samego.
Inspiracja artykułem Lory Walker Peroff
Źródło: www.oknauczanie.pl
Nie mogę nie zamieścić na OE materiałów, informujących o inauguracji festiwalu Future Up! Fest. Na początek tekst z „Dziennika Łódzkiego”:
Future Up! Fest wystartował. Pierwszy dzień dniem inspiracji i dyskusji o studiach
[…]
W czwartek (5 marca) w Hali Expo wystartowała pierwsza edycja festiwalu Future Up! Fest. Wydarzenie otworzył występ artystów z Akademii Muzycznej.
– To pierwsze wydarzenie, które robimy razem z młodymi ludźmi. Oni decydowali, oni współtworzyli z nami ten festiwal. Pokazujemy, że Łódź jest przestrzenią dla młodych ludzi – zaznacza Małgorzata Moskwa-Wodnicka, wiceprezydent Łodzi. […]
Festiwal otworzyła dyskusja – „Studia w Polsce, czy za granicą – jak wybrać właściwy kierunek?”. W panelu wzięli udział m.in.: Marcin Kulasek (Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego), prof. dr hab. inż. Krzysztof Jóźwik (Rektor Politechniki Łódzkiej), prof. dr. hab. Rafał Matera (Rektor Uniwersytetu Łódzkiego), Tomasz Chomicki (Samsung Dyrektor ds. Rozwoju Biznesu).
– Łódzkie uczelnie są w czołówce jeśli chodzi o ranking uczelni wyższych w Polsce. 7,5 proc. na wszystkich uczelniach stanowią cudzoziemcy. Najliczniejszą grupą cudzoziemców studiujących w Polsce są studenci z Ukrainy – wg danych z 2025 roku jest ich 46 tys. – dodaje Marcin Kulasek, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
W kwestii wyboru studiów w Polsce czy za granicą, minister zasugerował, by rozpocząć karierę studencką w kraju i korzystać z programów jak np. Erasmus dających szansę na poznanie uczelni za granicą.
Podczas panelu dyskusyjnego wspomniano o sukcesie absolwenta Politechniki Łódzkiej – dr Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego.
– To, co oferują polskie uczelnie to jest absolutny standard światowy. Trzeba się zastanowić tylko, czego chcemy i dokąd dążymy. Gdzie są nasze talenty – i zgodnie z tym wybrać kierunek – podkreśla prof. dr hab. inż. Krzysztof Jóźwik, Rektor Politechniki Łódzkiej.
[…]
W piątek (6 marca) będzie można posłuchać dyskusji nt. misji humanitarnych oraz rozwoju sztucznej inteligencji. Wykłady będą przerywane występami podopiecznych z Pałacu Młodzieży.
Sobota (7 marca) to przede wszystkimi spotkania ze znanymi osobowościami internetu – Maciejem Musiałem, Kacprem Błońskim i Czarkiem, który czaruje.
Źródło: www.dzienniklodzki.pl/
Szczegółowy program wydarzenia – TUTAJ:
x x x
A oto jak informuje o otwarciu „Future Up!Fest” Małgorzata Moskwa-Wodnicka – wiceprezydentka Łodzi:
Plik z migawkami filmowymi – TUTAJ
Oto informacja autorstwa Agnieszki Wilczek o wartościowej publikacji, zamieszczona dzisiaj na portalu „EDUNEWS”:
Pomoc dla dzieci z ADHD – krok po kroku
Choć świadomość społeczna na temat ADHD systematycznie rośnie, a na rynku pojawia się coraz więcej publikacji poświęconych temu zagadnieniu, wielu rodziców wciąż doświadcza poczucia zagubienia i przeciążenia. Wychowywanie dziecka z ADHD wiąże się z codziennymi trudnościami, które bywają wymagające emocjonalnie i organizacyjnie – od problemów z koncentracją, przez impulsywność, aż po napięcia w relacjach rodzinnych i szkolnych. W takich sytuacjach sama wiedza teoretyczna może okazać się niewystarczająca.
Pomoc dla dzieci z ADHD. Krok po kroku to praktyczny przewodnik dla rodziców, opiekunów i specjalistów, oparty na założeniach programu New Forest Parenting Programme. ADHD nie jest „złym zachowaniem”, lecz sposobem działania mózgu. Ta książka pokazuje, jak zrozumieć i jak pomóc dziecku rozwijać się mimo trudności – w domu, szkole i codziennych relacjach.
Autorzy prowadzą czytelnika przez sześciostopniowy, naukowo sprawdzony proces wsparcia. Najpierw pomagają zrozumieć mechanizmy ADHD i wpływ relacji dorosły-dziecko na zachowanie. Następnie proponują konkretne, praktyczne strategie działania w codziennym życiu – w domu, w szkole i w sytuacjach społecznych.
Publikacja zawiera ćwiczenia, scenariusze działań, listy kontrolne i gotowe narzędzia, które można dopasować do temperamentu i wrażliwości dziecka. Program uwzględnia także sytuację, w której sam rodzic doświadcza objawów ADHD.
To praktyczny plan działania – książka, która pomaga zrozumieć zamiast oceniać, budować relację zamiast konfliktu i wspierać rozwój dziecka w sposób spokojny, konsekwentny i pełen empatii. Podsumowując, czytelnik (rodzic) dowiaduje się:
-jak kierować do dziecka jasne komunikaty, które wywołają oczekiwaną reakcję,
-jak rozwijać koncentrację poprzez zabawę, rutynę i strukturę,
-jak radzić sobie z emocjami i zachowaniem w domu i poza nim,
-jak korzystać z nagród, wyboru, uważności i metod sensorycznych,
-jak wspierać dziecko w przyszłości i zadbać o siebie jako rodzica.
Informacja o książce – TUTAJ
Źródło: www.edunews.pl
Na stronie Związku Nauczycielstwa Polskiego zamieszczono wczoraj informację o kolejnej fazie rozmów Zespołu ds. pragmatyki zawodowej nauczycieli:
Grupy robocze w MEN – terminy nowych posiedzeń
Po dłuższej przerwie Ministerstwo Edukacji Narodowej zwołało posiedzenia dwóch grup roboczych działających w ramach Zespołu ds. pragmatyki zawodowej nauczycieli:
>posiedzenie grupy roboczej ds. wynagradzania nauczycieli odbędzie się 9 marca 2026 r. o godz. 12:00.
>posiedzenie grupy roboczej ds. odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli odbędzie się 11 marca 2026 r. o godz. 11.30 – w siedzibie Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Tematem pierwszej grupy mają być godziny nadliczbowe i sposób ich rozliczana szczególnie w kontekście wyroku Sądu Najwyższego. W lutym 2025 roku Sąd Najwyższy orzekł, że praca wykonywana przez nauczyciela ponad normę czasu pracy z Karty nauczyciela jest pracą w godzinach nadliczbowych w rozumieniu Kodeksu pracy.
Tematem prac drugiej grupy są „rekomendacje dotyczące zmian przepisów w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli na podstawie wniosków z dotychczasowych prac”. Jako ZNP zgłosiliśmy wiele konkretnych propozycji. Przedstawiliśmy szeroki katalog spraw i problemów do rozwiązania dotyczący m.in. długości i przewlekłości postępowań dyscyplinarnych oraz naruszenia praw do obrony czyli rzetelnego procesu, co ma ogromny wpływ na sytuację ekonomiczną, prawną i dobrostan nauczycieli.
Zespół ds. pragmatyki zawodowej nauczycieli został powołany na wniosek ZNP. Jest organem pomocniczym Ministra Edukacji. Zadaniem Zespołu jest przygotowanie propozycji rozwiązań w zakresie:
-wynagradzania nauczycieli,
-awansu zawodowego i oceny pracy nauczycieli;
-odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli;
-emerytur nauczycieli oraz nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych;
-kwalifikacji, kształcenia i doskonalenia zawodowego nauczycieli.
Źródło: www.znp.edu.pl
Poseł Marcin Jozefaciuk zamieści na swoim poselskim fb-profilu post, informujący o wywiadzie jakiego udzielił dla „Portalu dla Edukacji”:
„Kompas Jutra” – ale czy ktoś sprawdził, czy mamy mapę i paliwo?
W najnowszym wywiadzie dla Portal Samorządowy mówię wprost: to nie jest realna reforma. To projekt, który wyprzedza przygotowanie szkół, nauczycieli i rynku pracy. Nie chodzi o to, żeby krytykować dla zasady.
Chodzi o odpowiedzialność.
Jeśli wprowadzamy zmiany w edukacji: – to tempo musi być racjonalne,
– szkolenia muszą być realne,
– a szkoły muszą wiedzieć, na czym stoją.
Dziś zamiast stabilnego kursu widzę pośpiech, niejasności i przerzucanie odpowiedzialności na tych, którzy i tak dźwigają system na swoich barkach.
Jako nauczyciel z 20-letnim doświadczeniem i poseł patrzę na to bez politycznych plemion. Patrzę z perspektywy szkoły – tej prawdziwej, codziennej, z uczniami i nauczycielami, a nie prezentacją w PowerPoincie.
Jeśli interesuje Cię:
– co w tej reformie budzi największe wątpliwości,
-dlaczego tempo wdrożenia może zaszkodzić zamiast pomóc,
-i co należałoby zrobić, by zmiany miały sens – przeczytaj cały wywiad. [Patrz poniżej WK]
To nie jest spór o hasła. To jest rozmowa o przyszłości polskiej szkoły.
Źródło: www.facebook.com/permalink.php?
x x x
Oto zapis wywiadu z Posłem Marcinem Józefaciukiem, zamieszczony na „Portalu dla Edukacji”:
„Kompas Jutra nie jest realną reformą”. Poseł krytykuje tempo wdrożenia i plan szkoleń
Poseł i nauczyciel Marcin Józefaciuk krytykuje 3-proc. podwyżkę i apeluje o powiązanie pensji ze średnią w gospodarce. Postuluje też rzecznika praw nauczyciela oraz wstrzymanie wdrażania Kompasu Jutra w obecnym kształcie.
>Poseł Marcin Józefaciuk ocenia, że 3 proc. podwyżki dla nauczycieli jest niewystarczające i postuluje powiązanie wynagrodzeń ze średnią w gospodarce krajowej.
>Przekonuje, że środowisko potrzebuje Rzecznika Praw Nauczyciela i Pracowników Oświaty z narzędziami do mediacji i interwencji.
>Kompas Jutra – zdaniem posła – nie jest realną reformą, a MEN nie wyjaśnia oczekiwań wobec nauczycieli. Krytykuje też tempo wdrożenia i plan szkoleń.
[…]
Reforma powinna zostać wdrożona dopiero wtedy, gdy będzie w pełni przygotowana – co w praktyce może oznaczać, że nastąpi to już za rządów kogoś innego. W obecnym kształcie nie jest to kompas wyznaczający klarowny kierunek, lecz rozwiązanie wprowadzające duże zamieszanie. Ma wejść w życie za kilka miesięcy, a do tego czasu MEN planuje przeszkolić 20 tys. nauczycieli. Pozostali – około 700 tys. – będą musieli poradzić sobie sami.
Cały tekst „Kompas Jutra nie jest realną reformą”. Poseł krytykuje tempo wdrożenia i plan szkoleń” – TUTAJ
Na fanpage grupy „Nie dla chaosu w szkole” znalazłem post, który doprowadził mnie do wartej obejrzenia i wysłuchania rozmowy małżonków Aleksandry i Marcina Sawickich na temat roli wycieczek szkolnych:
O pożytkach z wycieczkowania z dziećmi – rozmowa Oli i Marcina Sawickich.
Warto posłuchać!* Obydwoje opowiadają dlaczego wycieczki, które kultywują od początku swojej kariery, są takie ważne, choć dla opiekunów bywają trudne.
Dla dzieci zupełnie nowym doświadczeniem bywa „analogowe” wycieczkowanie – pociągiem i autobusami, z oczekiwaniem na przystanku, samodzielne przygotowywanie kanapek, konieczność dostosowania zachowania do miejsca (w środku komunikacji, w schronisku, w kawiarni), spotkania z innymi ludźmi.
Marcin Sawicki**: Nam się pozornie wydaje, że czas spędzony w szkole, w podziale na jednostki lekcyjne jest efektywnie zagospodarowany. A na wycieczce? Ale to pozory. Wycieczki są bardzo efektywne – od strony wychowawczej, merytorycznej, niesienia nowych doświadczeń. I teraz, gdy coraz częściej w każdej klasie jest nauczyciel i nauczyciel wspomagający, o te wyjścia wcale nie jest aż tak bardzo tak trudno. Te wycieczki powinny być niezbędnym elementem funkcjonowania szkół…
Źródło: www.facebook.com/NIEdlachaosuwszkole/
*Nagraliśmy już dla Was odcinek o tym, jak wymagające i pełne wyzwań potrafią być wycieczki szkolne — zarówno z perspektywy nauczyciela, jak i rodzica. Dziś jednak chcemy spojrzeć na ten temat z innej strony. Na konkretnych, życiowych przykładach pokażemy, dlaczego wycieczki szkolne to jedno z najlepszych doświadczeń, jakie mogą spotkać nasze dzieci. Zapraszamy do wysłuchania kolejnego odcinka u Sawickich.
Sposób na wzmacnianie więzi z dziećmi – plik wideo na YouTube – TUTAJ
** Marcin Sawicki – współredaktor portalu „e:mi edukacja: można inaczej” – TUTAJ























