Oto najnowszy, zamieszczony wczoraj (7 lutego 2023 r.) tekst Danuty Sterny, zaczerpnięty z jej bloga „Moja oś świata”:

 

Rysunek: Dorota Sterna

 

 

Samoocena uczniowska – na jakiej podstawie?

 

Samoocena uczniowska jest potrzebna uczniom i nauczycielowi. Jest kluczem do oceniania kształtującego. Mówi o tym najważniejsza, piąta strategia oceniania kształtującego: Wspomaganie uczniów, by stali się autorami procesu swojego uczenia się. Uczeń dokonując samooceny bierze odpowiedzialność za własny proces uczenia się, a nauczyciel dostaje informację – jak ma uczniów dalej nauczać.

W tym wpisie kilka sposobów na przeprowadzanie samooceny i kilka pomysłów, jak jej można rzetelnie dokonać.

 

Najczęściej stosowana techniką samooceny są światła drogowe. Uczeń wystawia światło zielone, gdy wszystko jest dla niego jasne, żółte, gdy ma pewne wątpliwości, a czerwone, gdy większość nie jest dla niego zrozumiała. Prosta technika, ale jednak zawodna, gdyż uczeń może nie wiedzieć, czy dobrze rozumie. W sumie jest to tylko deklaracja uczniowska. Nauczyciele często polecają prace w parach, gdzie „zielony” tłumaczy wątpliwości „żółtemu”, a wszyscy „czerwoni” mają konsultacje z nauczycielem. Nadal jednak nie można mieć pewności, że zielony prawidłowo wyjaśnia. Dla nauczyciela jest to dość ważna informacja, która daje mu wskazówkę, czy może iść dalej, czy powinien się zatrzymać. Jednak najlepiej byłoby sprawdzić dokładniej uczniowskie zrozumienie.

 

Dla mnie lepsza techniką jest zadanie pytania uczniom, sprawdzającego zrozumienie. Można to zrobić, prosząc uczniów o zapisanie odpowiedzi na kartce i oddanie jej nauczycielowi lub poprzez głosowanie. Głosowanie jest czasami zawodne, bo uczniowie, nie znając odpowiedzi, naśladują głos innych uczniów. Z kolei technika tak zwanych – wyjściówek, czyli zebranie pisemnych odpowiedzi i ich analiza, zabierają czas.

 

Najważniejsza jest, aby samoocena nie przekładała się na wystawienie stopnia. Koniecznie trzeba umówić się z uczniami na brak ocen.

 

Samoocena jest potrzebna nauczycielowi, aby mógł dalej zaplanować nauczanie, a uczniowi, aby wiedział, co już umie, a nad czym powinien pracować.

 

W sumie, nie ma znaczenia technika samooceny, o ile daje rzetelną na ten temat informację.

Prawdziwy problem leży w pytaniu: Na jakiej podstawie uczniowie mogą dokonać samooceny swojego uczenia się?

 

Łatwo powiedzieć dokonaj samooceny, ale nawet jeśli uczeń ma precyzyjne kryteria sukcesu, to nie jest do dla niego łatwe. Gdyby wiedział, jak dobrze i zgodnie z kryteriami wykonać zadanie, to by je tak wykonał. Jeśli tego nie zrobił, to z samych kryteriów nie wie, jakiego typu błąd zrobił i dlaczego.

 

Kilka pomysłów na pozyskiwanie przez ucznia wiedzy na temat własnego procesu uczenia się:

 

Czytaj dalej »



Dla tych naszych Czytelniczek i Czytelników, którzy nie mieli możliwości dowiedzenia się z mediów o dzisiejszym wstępie w Sejmie ministra Czarnka zamieszczamy dwa fragmenty materiału z portalu na:Temat i link do całej informacji:

 

Foto: Cezary Aszkieło/Agencja Wyborcza.pl[www.okopress]

 

 

Awantura w Sejmie. Zdenerwowany Czarnek tłumaczył się z dotacji: „Panie Donaldzie Tusku!”

 

 […]

 

Posłowie Lewicy złożyli wniosek o wotum nieufności wobec ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. – Oto wniosek o odwołanie człowieka, który zabiera dzieciom, żeby dać kolegom, który nauczycielom każe tyrać za najniższą krajową, a pierwszej lepszej fundacji kumpla z partii albo parafii kupuje wille w centrum Warszawy – mówiła we wtorek w Sejmie Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

 

Lewica złożyła wniosek o wotum nieufności wobec Czarnka

 

Jak dodała, „‚willa plus’ to zalegalizowane złodziejstwo”, natomiast „Czarnek czuje się bezkarny”. – Pyta, o co nam chodzi. Nam, panie ministrze, chodzi o dzieci, na których szkolne posiłki nie ma pan pieniędzy. O nauczycieli o płacy minimalnej. O rodziców, którzy uczciwie płacą podatki i widzą, na co wydaje pan ich pieniądze – kontynuowała.

 

Zdaniem Dziemianowicz-Bąk minister Czarnek niszczy polską szkołę i traktuje ją jak prywatny folwark.

 

Pięć milionów złotych mogły dostać fundacje, w których znajdują się politycy PiS. Jak możecie patrzeć w oczy nauczycielom, którzy zarabiają minimalną pensję, a wy rozdajecie pieniądze na wille dla swoich – stwierdziła z kolei była minister edukacji Krystyna Szumilas.

 

Na sejmowej mównicy pojawił się również Przemysław Czarnek. – Od tygodnia trwa festiwal nienawiści, chamstwa, hejtu. Nie przeciwko nam, rządowi. Hejtu przeciwko zarządom organizacji pozarządowym, które od lat wykonują znakomitą pracę edukacyjną – stwierdził. […]

 

Polityk zarzucił opozycji, że nigdy nie przeznaczała takich pieniędzy na edukację. – Kiedy zbliżyliście się chociaż do połowy tej kwoty? Macie czelność, że 40 mln zł na znakomite organizacje pozarządowe to jest willa plus? To jest chamstwo, a nie willa pluswykrzykiwał Przemysław Czarnek.

 

Przekonywał też, że niektóre fundacje dostarczyły dodatkowe dokumenty weryfikujące ich wniosek. – Tylko my robimy to uczciwie, a wy mierzycie nas swoją brudną, złodziejską miarą. Nie wszyscy są tacy jak wy! – zwrócił się w kierunku opozycji.

 

 

 

Źródło: www.natemat.pl/467309,czarnek-o-willi-plus-od-tygodnia-trwa-festiwal-nienawisci-chamstwa

 

x          x          x

 

Na portalu OKO.press 6 lutego b.r. zamieszczono tekst Lubnauer: Jak weszłyśmy na folwark Czarnka z kontrolą poselską. Nie tylko ‚willa plus'”. Oto jego dwa fragmenty:

 

Kontrola „willi plus” krok po kroku w opowieści Katarzyny Lubnauer. „Chciałyśmy iść do MEiN 3 stycznia, odpowiedzieli, że może w lutym. Odpisałyśmy, że możemy dać im trochę czasu, ale przyjdziemy 17 stycznia”. Dlaczego Czarnek udostępnia posłankom kompromitujące informacje?

 

Piotr Pacewicz. OKO.press: Jak doszło do tego, że razem z Krystyną Szumilas ujawniła Pani aferę „willa plus”?

 

Katarzyna Lubnauer, posłanka KO*: Historia zaczęła się w momencie, gdy minister Przemysław Czarnek do ustawy poświęconej ważnej kwestii pomocy psychologiczno-pedagogicznej dla dzieci dorzucił nagle – zwyczajem PiS, przy pomocy losowego posła PIS – dwie poprawki, w tym dającą możliwość dotowania remontu i zakupu nieruchomości. Zapytałyśmy, co zamierza budować, ale nie odpowiedział. Podejrzewałyśmy, że chce jeździć z wielkimi czekami do małych miejscowości, żeby z pominięciem samorządów ogłaszać, że ja wam tu zbuduję salę gimnastyczną. Wyobraźnia nasza nie sięgała aż tak daleko, żeby przewidzieć, że chodzi o konkurs, który pozwoli uwłaszczać swoich… […]

 

Ministerstwo publikuje suche wyniki: nazwy 42 fundacji i kwoty, jakie dostały na zakup nieruchomości lub inne cele. My wtedy skupiamy się na walce z Lex Czarnek 2.0, protestujemy, zabiegamy o drugie weto pana prezydenta, ale postanawiamy, że kontrolę poselską w tej sprawie zrobimy, jak tylko przewali się Lex Czarnek i skończymy kontrolę w sprawie badań za pieniądze z MEIN posła Kurzępy. […]

 

Źródło: www.oko.press

 

 

I w tym miejscu zostaliśmy odesłani do materiału, zamieszczonego na tym portalu 8 listopada 2022 roku: „Kontrola w MEiN: min. Czarnek dał zarobić koledze z PiS, który chciał pytać młodzież o seks”. Oto jego fragmenty:

 

Czytaj dalej »



Wczoraj (6 lutego 2w023 r.) na stronie MEiN zamieszczony został obszerny komunikat o podpisaniu przez ministra Czarnka trzech rozporządzeń. Oto obszerne fragmenty tego tekstu i link do pełnej wersji

 

 

Zmiany w podstawie programowej – rozporządzenia podpisane

 

[…]

 

Dziś, 6 lutego br. Minister Edukacji i Nauki podpisał trzy projekty rozporządzeń zmieniających rozporządzenia:

 

1.w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym, kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, kształcenia ogólnego dla szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy oraz kształcenia ogólnego dla szkoły policealnej,

 

2.w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla liceum ogólnokształcącego, technikum oraz branżowej szkoły II stopnia,

 

3.w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół. […]

 

Zmiany dotyczą:

1.podstawy programowej przedmiotu technika (klasy IV-VI szkoły podstawowej);

 

2.określenia podstawy programowej dla przedmiotu język łaciński (język ten będzie mógł być nauczany jako drugi język obcy począwszy od klasy VII szkoły podstawowej i w szkołach ponadpodstawowych – liceum ogólnokształcącym i technikum;

 

3.uzupełnienia podstawy programowej języka polskiego dla liceum ogólnokształcącego i technikum o zalecane gry o walorach edukacyjnych;

 

4.zastąpienia podstawy programowej przedmiotu podstawy przedsiębiorczości w szkołach ponadpodstawowych podstawą programową przedmiotu biznes i zarządzenie – zakres podstawowy oraz określenia podstawy programowej dla przedmiotu biznes i zarządzanie – zakres rozszerzony;

 

5.uchylenia podstawy programowej kształcenia ogólnego dla przedmiotu podstawy przedsiębiorczości w szkole policealnej (załącznik nr 6 do rozporządzenia), co ma związek z wymienionymi zmianami dotyczącymi zastąpienia przedmiotu podstawy przedsiębiorczości przedmiotem biznes i zarządzenie.

 

 

Zmiana podstawy programowej przedmiotu technika

We współpracy z Ministerstwem Infrastruktury i Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w podstawie programowej przedmiotu technika wprowadzone zostały istotne z punktu widzenia przygotowania uczniów do bezpiecznego zachowania się w ruchu drogowym … […]

 

Zmieniona podstawa programowa przedmiotu technika  będzie obowiązywać od roku szkolnego 2023/2024 w klasie IV szkoły podstawowej, w kolejnych latach – sukcesywnie w klasie V i klasie VI.

 

 

Podstawa programowa dla przedmiotu język łaciński

 

Jednym z podstawowych kierunków realizacji polityki oświatowej państwa, ustalonych przez Ministra Edukacji i Nauki na rok szkolny 2021/2022 i kontynuowanym w roku szkolnym  2022/2023, jest działanie na rzecz szerszego udostępnienia kanonu i założeń edukacji klasycznej oraz sięganie do dziedzictwa cywilizacyjnego Europy. […]

 

Czytaj dalej »



Wczoraj późnym wieczorem (5 lutego 2023 r,) dr Marzena Żylińska zamieściła na swoim profilu krotki, lecz wart upowszechnienia, tekst. Udostępniamy go bez skrótów:

 

 

Jak skleić szkołę z życiem?

 

Co zrobić, żeby uczniowie nie uczyli się dla stopni, ale żeby w tym co robią widzieli sens, żeby szkolna praca była odbierana jako coś użytecznego, co ma związek z realnym życiem?

 

Żeby nauka była efektywna, ucząca się osoba musi widzieć w tym, czego się uczy sens (patrz książki G. Hüthera).

 

Chciałabym podsunąć Wam dziś pomysł na lekcje matematyki, na których uczniowie nie tylko będą dokonywać różnych obliczeń, ale będą mogli wyciągać z nich wnioski, które przydadzą się w realnym życiu.

 

Chodzi o downsizing. Wiele firm zmienia w ostatnim czasie gramaturę, zostawiając starą cenę. Warto więc zwrócić uwagę na etykiety i ten nowy, ukryty sposób podnoszenia cen.

 

Gdy uczniowie dokonają wyliczeń na lekcjach matematyki, na języku polskim lub obcym mogą napisać artykuł, w którym sformułują wnioski. Innym możliwym zadaniem jest stworzenie plakatu ostrzegającego klientów sklepów przed tą praktyką lub nagranie ostrzeżenia, które zostanie wstawione do internetu.

 

Ważne, byśmy dostrzegali, jak bardzo szkoła została dziś oddzielona od realnego życia i żebyśmy szukali sposobu, żeby ją z życiem skleić. Zbyt często dzieci i młodzi ludzie zadają dziś pytanie: Po co mam się tego uczyć?

 

– Bo to będzie na teście!

 

– Bo to będzie na egzaminie.

 

Bo jeśli mamy tylko taką odpowiedź, to …

 

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/

 

 

 

 

 



 

 

Konferencja prasowa Rady Dzieci i Młodzieży RP. Przemawia Aleksandra Horoszko –  przewodnicząca RDiM:

 

„Naszym zdaniem polska szkoła nie powinna być miejscem, które będzie zwalczać technologie. Powinna być miejscem, które edukuje (…). Bardzo ważnym dla nas elementem są programy profilaktyczne, informacje, jak bezpiecznie korzystać z internetu, jak radzić sobie z hejtem, ale także ze skutkami nadużywania telefonu” – mówiła Przewodnicząca Rady Aleksandra Horoszko

.

[Źródło: https://www.facebook.com/radamlodziezy/videos/1388675078608951/]

 

 

 

Kontynuując temat, który podjęliśmy 2 lutego w materiale Opowieść o tym, czy Rada Dzieci i Młodzieży jest niezależnym ciałem doradczym”, w którym padła informacja, ze minister Czarnek oczekuje od Rady Dzieci i Młodzieży rekomendacji w sprawie ewentualnego zakazu używania telefonów w szkołach, informujemy, że już w piątek 3  lutego na fanpage RDiM zamieszczono taki post:

 

 

Rekomendacje Rady Dzieci i Młodzieży RP na temat korzystania z telefonów w szkole!

 

Wnioski oparliśmy na wynikach ankiety oraz dyskusjach z koleżankami i kolegami podczas ogólnopolskich konsultacji.

 

Panu Ministrowi Przemysławowi Czarnkowi rekomendujemy między innymi:

 

 

>Rozwój i upowszechnienie aplikacji mobilnych, portali internetowych poświęconych tematyce edukacyjnej.

 

>Programy profilaktyczne na temat bezpiecznego korzystania z internetu, konsekwencji hejtu, skutków nadużywania korzystania z telefonów.

 

 Rekomendacje dla szkół podstawowych!

 

>Telefon i inne elektroniczne urządzenia mobilne w szkole podstawowej tylko do użytku w celach edukacyjnych i do kontaktu z rodzicami za zgodą nauczyciela.

 

 

 

 

Rekomendacje dla szkól ponadpodstawowych !

 

>Możliwość korzystania z elektronicznych urządzeń mobilnych w celach edukacyjnych podczas lekcji za zgodą nauczyciela.

 

>O zasadach używania telefonu podczas przerw decyduje dyrektor, rada rodziców i samorząd uczniowski.

 

 

Cała lista rekomendacji dostępna jest na stronie MEiN*  –  TUTAJ

 

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/radamlodziezy/

 

 

 

*W materiale na stronie MEiN Aleksandra Horoszko został przedstawiona jako wiceprzewodnicząca RDiM. Ciekawe, czy to niewiedza  opracowujących ten materiał, czy świadoma dezinformacja, spowodowana pamięcią o długiej historii awansów pani Aleksandry…

 



Z kilkudniowym opóźnieniem udostępniamy – bez skrótów – tekst, który Robert Raczyński zamieścił 1 lutego br. na swoim blogu „Eduopticum”:

 

 

                                                          Myślenie życzeniowe w pedagogice

 

Pedagogika nie może wyzwolić się z pułapki uogólnień i chciejstwa, która, pozwalając na kreację pozornie oczywistych rozwiązań godnych upowszechnienia, w większości przypadków, pozostawia chętnych do ich stosowania bezradnymi w obliczu realiów. Dotyczy to zarówno młodych nauczycieli, którzy jeszcze wierzą w istnienie pedagogicznego Graala, jak i tych, których wiara jest na wyczerpaniu, a którym wmawia się, że istnieją dość proste rozwiązania, których oni nie znają lub, z przyczyn do nie końca jasnych, nie chcą stosować. Pogłębia to jedynie ogólny nastrój zniechęcenia i poczucia klęski dydaktycznej oraz wychowawczej. Rozdźwięk między powszechnie głoszoną i dostępną laikom teorią, a codzienną praktyką zobowiązanych tę teorię stosować staje się coraz większy.

 

Na temat motywacji uczących się czegokolwiek napisano już tyle słów mądrych i niemądrych, że z łatwością zapełniłyby one niejedną bibliotekę. Do tego zbioru, dołącza garść wskazówek Ewa Przybysz-Gardyza,  w swoim najnowszym wpisie na łamach Edunews.pl. Wszystko, co pisze, to oczywiście prawda (a nawet truizm), znana (chyba) zdecydowanej większości nauczycieli. Diabeł, jak zwykle, tkwi jednak w szczegółach.

 

Po pierwsze, nastolatki nie są nieświadome manipulacji, której się na nich dokonuje, nawet jeśli w naszym mniemaniu ma ona im przynieść same korzyści. Udawanie, że jest inaczej uwłacza i im, i nauczycielom z nimi pracującym. Świadomość tej pedagogicznej manipulacji sprawia, że spora część działań nauczycieli jest torpedowana na zasadzie „Jestem na nie, bo to od was wychodzi.” Stworzone warunki mogą więc być doskonałe, ale będą takimi jedynie w naszej, czysto subiektywnej, lub co gorsze, instytucjonalnie pożądanej ocenie.

 

Po drugie, „sens” nie jest pojęciem uniwersalnym i ten, którego my upatrujemy w dowolnym działaniu może ewentualnie trafiać do garstki uczniów, ale niekoniecznie do większości grupy, więc trudno tu mówić o jakiejś zasadzie, czy recepcie. Nie uciekniemy od przykrej dla niektórych prawdy, że sens swoich poczynań odkrywa każdy na własny rachunek i jeśli nasi uczniowie nie będą chcieli nadać sensu swoim, istnieje znikome prawdopodobieństwo, że odnajdą go w narracji narzuconej, czy choćby proponowanej. O praktyczności szkolnych zajęć nie chce mi się nawet pisać, bo co miałoby być praktyczne, a co nie, wiedzą chyba jedynie autorzy takich „leków na całe zło”, jak ten właśnie proponowany. Nie znalazłem nigdzie choćby zarysu takiej listy praktycznego, edukacyjnego szczęścia.

 

Po trzecie, wysłuchać można jedynie tych, którzy swoje potrzeby komunikują (sama teoretyczna chęć bycia słuchanym i wysłuchanym niczego nie zagwarantuje), a chyba wszyscy jesteśmy świadomi, że lat naście, to wiek, w którym swoje racje artykułuje się raczej zachowaniem niż komunikatem. Konia z rzędem temu, kto jest w stanie bacznie obserwować dziesiątki osób naraz, wyciągać z tego właściwe wnioski, reagować w czasie rzeczywistym i indywidualizować te reakcje. To zadanie dla nauczycieli idealnych, którzy podobno gdzieś istnieją, ale ja takich nie znam. Uczniowie też raczej takich nie spotykają. Nie wiem, czy należy się temu dziwić. Założenie dialogu z osobą od dialogu stroniącą jest jednym z przykładów abstrakcyjnych wymogów, jakie pedagogika stawia nauczycielom, wysyłając ogółowi jasny komunikat, że za komunikację może być odpowiedzialna jedna jej strona, bo jest świadoma takiej potrzeby i rzekomo dysponuje środkami, służącymi jej sprowokowaniu. To, że taki wymuszony dialog nie jest już dialogiem, niewielu przeszkadza.

 

Czytaj dalej »



 

Dawno nie miałem takiej sytuacji, w której nie mogłem się zdecydować jakie wydarzenie ze sfery oświaty, który stało się „tematem tygodnia”  mam wybrać  do felietonowego skomentowania. Oto etapy mojej procedury decyzyjnej:

 

W pierwszym odruchu pomyślałem, ze bezsprzecznie takim „przebojem tygodnia” była fala komentarzy polityków opozycji i mediów „nierządowych” wokół podziału, dokonanego  przez ministra Czarnka owych 40 milionów, przyznanych w ramach tzw. konkursu pod nazwą „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania”. Ale już po pobieżnym przeglądzie dostępnych mi źródeł nie miałem wątpliwości, że chyba nie ma nikogo, kto jest choć w niewielkim stopniu zainteresowany edukacją, kto by nie wiedział o tej – nie waham się tak to określić – aferze, o której naczytał się i nasłuchał aż do przesytu…

 

Cóż ja mógłbym „w tym temacie” napisać odkrywczego, czego już nie zrobili inni przede mną? Przeto wykreśliłem temat „willa plus” i szukałem dalej.

 

Następnym „kandydatem” była informacja, ze minister Czarnek czeka na opinię Rady Dzieci i Młodzieży RP w sprawie używania przez uczniów na teranie szkoły smart fonów. I właśnie wczoraj (4 lutego 2023 r.) owa Rada na swoim fanpage poinformowała:

 

Rekomendacje Rady Dzieci i Młodzieży RP na temat korzystania z telefonów w szkole.

 

Wnioski oparliśmy na wynikach ankiety oraz dyskusjach z koleżankami i kolegami podczas ogólnopolskich konsultacji.

 

Panu Ministrowi Przemysławowi Czarnkowi rekomendujemy między innymi:

 

[…] Rekomendacje dla szkół podstawowych:

 

Telefon i inne elektroniczne urządzenia mobilne w szkole podstawowej tylko do użytku w celach edukacyjnych i do kontaktu z rodzicami za zgodą nauczyciela

 

Rekomendacje dla szkól ponadpodstawowych:

 

Możliwość korzystania z elektronicznych urządzeń mobilnych w celach edukacyjnych podczas lekcji za zgodą nauczyciela.

 

O zasadach używania telefonu podczas przerw decyduje dyrektor, rada rodziców i samorząd uczniowski.

Cała lista rekomendacji dostępna jest na stronie Ministerstwa Edukacji i Nauki.  [ TUTAJ]

 

 

I gdybym dalej drążył problem, to zamiast felietonu napisałbym esej o pracy RDiM   …

 

Więc i ten temat odrzuciłem.

 

To może o kolejnym spotkaniu przedstawicieli nauczycielskich związków zawodowych z kierownictwem MEiN? No nie! O czym tam można napisać ciekawego, czego by już na temat tej „liturgii pozorowanej konsultacji władzy z obywatelami”  nie było wiadomo, i to od dawna?

 

To może o kolejnym już spotkaniu w Senacie RP z cyklu „Gadka Senacka” – tym razem na temat „Rzetelna edukacja seksualna” ?

 

Temat owej debaty jest mi bliski, o czym wiedzą Ci, którzy czytali moje eseje wspomnieniowe – mam na myśli te  z nich  –  zobacz  TUTAJ

 

Po zapoznaniu się na stronie Senatu RP z tekstem ’Rzetelna edukacja seksualna’ tematem kolejnej debaty młodzieżowej w Senacie”, a zwłaszcza po przeczytaniu tego jej  fragmentu: „Uczniowie wymieniali się swoimi doświadczeniami z prowadzonych zajęć. Opowiadali, że częściej było więcej żartów niż poważnych rozmów. Panelistka Katarzyna Banasik-Marszałek powiedziała, że śmiech podczas zajęć nie jest objawem niedojrzałości a pokonywaniem pewnych barier. Zdaniem Katarzyny Banasik-Marszałek potrzeba jest zmiana myślenia osób dorosłych, weryfikacja osób prowadzących zajęcia czy zmiana ich kształtu.” – miałem jedną, mało optymistyczną refleksję:

 

Porównując, znane mi z osobistego doświadczenia, treści przekazywane uczniom oraz poziom tych zajęć – tych z przed 35-u lat, z relacjami i ocenami jakie o współczesnych zajęciach z przysposobienia do życia w rodzinie wystawili im współcześni młodzi ludzie podczas owej „Gadki Senackiej” mogę mieć tylko jedno zdanie:

 

Przez owych 35 lat wiedza naukowa o seksualności człowieka i problemach młodzieży w okresie dojrzewania bardzo się wzbogaciła, ale nie ma to żadnego przełożenia na jakość edukacji seksualnej w polskich szkołach. A nie ma  – co jest bezdyskusyjne – z jednego wyłącznie powodu: zacofaniea mentalnego i ideowych przesłanek ludzi rządzącej partii, odpowiedzialnych za program i dobór kadrowy do prowadzenia tych zajęć.

 

Wniosek końcowy:

 

PiS musi odejść!!!

 

 

Włodzisław Kuzitowicz

 



Dzisiejsza oferta na sobotnią lekturę pochodzi z portalu <MĄDRA OCHRONA MNIEJSZE RYZYKO. Strefa Specjalisty>. To tam znaleźliśmy obszerne opracowanie na bardzo ważny temat: Jak pomóc outsiderowi odnaleźć się w grupie?” Jego autorką jest Aleksandra Karasowskapsycholog, licencjonowany trener PTP, konsultant Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

 

Poniżej zamieszczamy obszerne fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji:

 

 

Jak pomóc outsiderowi odnaleźć się w grupie?

 

W każdej klasie może zdarzyć się dziecko, które, z racji swoich specyficznych trudności, popada często w konflikty z rówieśnikami. Sprzyja temu zazwyczaj niedojrzałość emocjonalna, niski poziom umiejętności społecznych, nadmierna impulsywność. Takie dziecko zwykle potrzebuje wsparcia dorosłych w budowaniu swojej pozycji w grupie. Pozostawione bez pomocy, uruchamia strategie adaptacyjne, które mogą mu przynosić chwilowe korzyści, ale w perspektywie czasu, wpływają destrukcyjnie na jego relacje z innymi.

 

Jak sobie radzi outsider?

 

[…] Obserwacja zachowań dzieci, które mają niską pozycję w grupie pokazuje, że stosują one kilka typowych strategii radzenia sobie w tej sytuacji.

 

STRATEGIE OUTSIDERA (Dumbach, 2003)

 

-Przyjmuje postawę nieufności, podejrzliwości; jest nadmiernie wyczulony na sposób traktowania go; czasami posuwa się do agresji wobec innych lub okazuje im pogardę.

 

-Robi z siebie błazna, rozśmieszając innych swoim kosztem.

 

-Kreuje się na kogoś innego, lepszego: chwali się markowymi ubraniami, modnymi gadżetami, osiągnięciami; opowiada historie (prawdziwe lub zmyślone), które mają wzbudzić uznanie lub zainteresowanie jego osobą.

 

-Chroni się w orbicie kogoś silniejszego, próbując zbudować z nim koalicję (np. z nauczycielem, z rodzicem).

 

-Ucieka od trudnych dla siebie sytuacji poprzez: wagary, choroby, wycofywanie się do wewnętrznego świata.

 

-Nadmiernie stara się i kontroluje siebie, co powoduje, że jego zachowanie jest nienaturalne. Zbyt silne napięcie mięśni prowadzi do niezdarności, a bycie pomocnym, usłużnym – wywołuje wrażenie przymilania się i podlizywania.

 

Każda z opisanych strategii ma służyć podniesieniu własnej pozycji w grupie. Jednak w efekcie pogarsza sytuację dziecka, przyczyniając się do jego odrzucenia. Działa tu mechanizm błędnego koła: im bardziej dziecko próbuje coś zmienić, tym bardziej się pogrąża w oczach innych. Jest więc jasne, że samo nie wybrnie z tej sytuacji. Wychowawca, który chce powstrzymać ten destrukcyjny proces, powinien działać w dwóch kierunkach: podjąć pracę z samym dzieckiem a także z klasą. Zmiana jest bowiem procesem dwustronnym: outsider musi porzucić swoje dawne strategie i w nowy sposób szukać miejsca w grupie, a grupa musi się na niego otworzyć i go przyjąć.

 

Jaką funkcję pełnią zasady?

 

Jednym z działań, jakie musi podjąć każdy wychowawca, jest wprowadzenie od samego początku odpowiednich zasad funkcjonowania w grupie. Mają one służyć budowaniu dobrego klimatu, przeciwdziałać niekorzystnym zjawiskom, np. odrzuceniu, stygmatyzacji, agresji. Zasady powinny wskazać dopuszczalne sposoby zachowania w określonych, trudnych sytuacjach. Powstrzymywanie się od robienia rzeczy niewłaściwych to bowiem za mało, aby zbudować przyjazną atmosferę. Konieczne jest również promowanie zachowań konstruktywnych, wartościowych społecznie. […]

 

Czytaj dalej »



 Foto:www.facebook.com

 

Włodzimierz Czarzasty – współprzewodniczący „Nowej Lewicy” – podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Lublinie

 

 

Na portalu <dziennik.pl> zamieszczono dzisiaj (3 lutego 2023 r.) tekst, z którego można dowiedzieć się o planach Nowej Lewicy wobec ministra Czarnka. Oto fragmenty tego tekstu:

 

 

Wotum nieufności dla Czarnka? Tego chce Lewica

 

Przemyślmy i przedyskutujmy kwestię postawienia i zgłoszenia wotum nieufności w stosunku do ministra edukacji Przemysława Czarnka” – powiedział w piątek w Lublinie wicemarszałek Sejmu, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.

 

Czarzasty na konferencji prasowej w Lublinie powiedział, że zgłoszenie przez opozycję wniosku o wotum nieufności wobec ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka jest „sprawą bardzo rozsądnie uzasadnioną”. Zwracamy się oficjalnie do naszych partnerów na opozycji: przemyślmy i przedyskutujmy kwestię postawienia i zgłoszenia wotum nieufności w stosunku do ministra Czarnka – powiedział wicemarszałek sejmu.

 

Argumentując ewentualne złożenie wniosku o wotum nieufności posłanka Lewicy Beata Maciejewska nawiązała do przyznania pieniędzy dla organizacji pozarządowych na zakup nieruchomości w konkursie MEiN Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania„. Będziemy apelowali do całej opozycji, żeby wniosek o wotum nieufności złożyć dlatego, że minister Czarnek daje nam do tego kolejne powody – powiedziała Maciejewska. […]

 

Szef MEiN Przemysław Czarnek pytany we wtorek przez dziennikarzy, jakie były kryteria przyznawania pieniędzy dla organizacji na zakup nieruchomości w konkursie odparł: Państwo wystawiacie się na śmieszność. 40 mln zł na 42 organizacje, średnio po kilkaset tysięcy złotych dla organizacji, które przedstawiły znakomite projekty edukacyjne, które zostały wyłonione na podstawie przepisów prawa i dających prawo ministrowi edukacji do zorganizowania takiego programu. Podstawowym kryterium było: nie dajemy pieniędzy lewakom i komunistom, bo to jest sprzeczne z konstytucją – dodał Czarnek.

 

 

W czwartek premier Mateusz Morawiecki zapytany o 40 mln zł, które minister edukacji miał przekazać na siedziby organizacji pozarządowych zajmujących się edukacją odpowiedział, że „zamierza podziękować ministrowi Czarnkowi za to, że stara się według bardzo jasnych, transparentnych i obowiązujących wszystkich kryteriów wspomagać różne organizacje pozarządowe”. […]

 

 

 

Cały tekst „Wotum nieufności dla Czarnka? Tego chce Lewica”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.wiadomosci.dziennik.pl/

 



Wczoraj (2 lutego 2023 r.) na stronie MEiN zamieszczono ilustrowaną zdjęciami informację o wizycie ministra Czarnka w jednej z obdarowanych w ramach programu „Inwestycje w oświacie” szkół. Oto ten tekst:

 

Foto: www.szkolnictwo.pl

 

Minister Edukacji i Nauki odwiedził Katolicką Szkołę Podstawową im. ks. Piotra Skargi w Warszawie. Podczas wizyty szef MEiN wręczył symboliczny czek na kwotę 700 tys., którą placówka pozyskała w ramach programu „Inwestycje w oświacie”.

 

W ramach trzeciego rozstrzygnięcia w programie „Inwestycje w oświacie” Katolicka Szkoła Podstawowa im. Piotra Skargi w Warszawie otrzymała 700 tys. zł na fotowoltaikę wraz z konstrukcją, prace elektryczne, oprawy oświetleniowe w technologii LED oraz klimatyzację serwerowni i dwóch pracowni komputerowych. Jak podkreślał Minister Edukacji i Nauki, środki te pozwolą na poprawę warunków nauczania.

 

Po to żeby warunki, w których będziecie się uczyć były jeszcze lepsze, żebyście się uczyli w jeszcze bardziej ekologicznym otoczeniu i żebyście przez to mogli zdobywać wiedzę jeszcze bardziej efektywnie – mówił minister.

 

Szef MEiN przypomniał, że ponad 100 tys. młodych ludzi uczy się w szkołach prowadzonych przez podmioty niesamorządowe. Uczniowie tych placówek powinni mieć zapewnione takie same warunki do zdobywania wiedzy jak uczniowie ze szkół prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego.

 

Jesteście tak samo pełnoprawnymi uczniami szkół polskich, obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej i macie prawo do takich samych warunków do nauki – mówił minister.

 

Minister Przemysław Czarnek pogratulował też założycielowi placowki odwagi i determinacji w tworzeniu szkoły: – Tak się robi wielkie rzeczy. Jak człowiek wie, że ma robić wielką rzecz, to bez względu na konsekwencje po prostu ją podejmuje – dodał.

 

„Inwestycje w oświacie” – wsparcie szkół niesamorządowych

 

W ramach programu organizacje pozarządowe oraz stowarzyszenia mogły pozyskać środki na rozwój infrastruktury edukacyjnej, w tym  na: budowę, dostosowanie, remont obiektu lub jego wyposażenie. Dzięki programowi „Inwestycje w oświacie” uczniowie szkół niepublicznych będą mieć lepsze warunki do nauki.

 

Kwotę 100 mln zł rozdysponowano w trzech rozstrzygnięciach. W ramach pierwszego z nich 58 beneficjentom przyznano 60 mln zł. W drugim 52 wnioskodawcom przyznano 31 mln zł, a w trzecim – 21 beneficjentom przyznano 9 mln zł.

 

Foto: www.szkolnictwo.pl

 

Budynek w którym mieści się SP im. ks. Piotra Skargi przy ul  Bema 73/75 w Warszawie

 

O Katolickiej Szkole Podstawowej im. ks. Piotra Skargi w Warszawie

 

Katolicka Szkoła Podstawowa im. Ks. Piotra Skargi została założona w 2002 r. i weszła w skład Katolickiego Zespołu Edukacyjnego im. Ks. Piotra Skargi istniejącego od 1997 r. Placówka prowadzi także oddziały przedszkole.

 

W szkole w 17 oddziałach uczy się 319 uczniów. Wychowanie oparte jest na wartościach katolickich i nauczaniu św. Jana Pawła II. W szkole realizowany jest autorski program wychowawczy „Wychowanie w wartościach”, w którym biorą udział dzieci, rodzice, wychowawcy i wszyscy pracownicy szkoły. Szkoła oferuje fundusz stypendialny: stypendium naukowe i stypendium socjalne.

 

 

Plik wideo z wystąpieniem ministra Przemysława Czernka w Katolickiej Szkole Podstawowej

im. Ks. Piotra Skargi * – TUTAJ

 

 

 

Źródło:  www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 

*Uwierzcie nam – naprawdę warto to obejrzeć i wysłuchać !