
Foto: M. Zbrożek [www.radioolsztyn.pl]
Super szarmancki Minister Edukacji i Nauki odwiedził Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Ełku, gdzie spotkał się z dziećmi i dyrektorami ełckich szkół.
Na „Portalu Samorządowym” zamieszczono dzisiaj (17 marca 2023 r.) informację o wczorajszej wizycie ministra Czarnka w Ełku. Oto jej fragmenty:
Będą zmiany statusu zawodowego nauczyciela
[…]
Minister przyjechał do Ełku do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, który wymaga inwestycji. Starostwo Powiatowe w Ełku otrzymało od rządu 12,3 mln zł na rozwój infrastruktury edukacyjnej tej placówki. Wartość inwestycji to ponad 16 mln zł. Polskie samorządy otrzymały w sumie na ten cel 5,2 mld zł. […]
„Będziemy zmieniać status zawodowy nauczyciela. Nauczyciel na powrót ma się stać autorytetem dla dziecka, dla ucznia i dla rodziców. Nauczyciel nie może być stawiany pod ścianą przez rodziców. W naszym programie jest ochrona prawna nauczycieli„ – podkreślił minister. […]
„W szkole autorytetem jest nauczyciel. Uczeń jest od słuchania nauczyciela. Nauczyciel jest od oceniania ucznia, a nie odwrotnie. To nie uczeń ma oceniać nauczyciela i to nie rodzic ma oceniać nauczyciela” – przypomniał Czarnek.
[…]
Cały tekst „Będą zmiany statusu zawodowego nauczyciela” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
Więcej o wizycie ministra Czernka w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Ełku – na stronie Radia Olsztyn:
Minister edukacji i nauki z wizytą w Ełku – TUTAJ
Na portalu Lekcja:Enter zamieszczono w poniedziałek 13 marca br. obszerny tekst, którego autorem jest dr Tomasz Tokarz, w którym – pod anglojęzyczną nazwą „peer learning” przypomina on starą prawdę, że „wspólnie z kolegami jest łatwiej, bezpieczniej, przyjaźniej, czyli o tym, dlaczego warto uczyć się w gronie rówieśników”. Oto obszerne fragmenty tej publikacji i link do jej pełnej wersji:
Peer learning, czyli jak wspierać uczniów w uczeniu się od siebie nawzajem
Jedną z najbardziej skutecznych metod uczenia się jest tzw. peer learning (ang. peer – ‘rówieśnik’, learn – ‘uczyć się’), polegający na wspólnym uczeniu się w gronie rówieśników.
Już Jean Piaget zwracał uwagę, że rozmowy i dyskusje między dziećmi, ich wspólne działania mogą mieć większą wartość niż interakcje zachodzące między dorosłym a dzieckiem. Relacja nauczyciele-uczniowie ma bowiem charakter asymetryczny. Dorosły postrzegany jest jako osoba, która ma władzę, do której należy decydujący głos. Tymczasem komunikacja między rówieśnikami cechuje się większą równowagą poznawczą. Dzieci są w niej bardziej naturalne i otwarte, bezpośrednie, częściej zabierają głos, a ich wypowiedzi są dłuższe i lepiej uargumentowane. Nie boją się mówić, nie kieruje nimi obawa przed byciem skarconym lub skorygowanym przez nauczyciela/nauczycielkę. Dzieci, komunikując się, używają podobnego języka – i to pomaga im się lepiej uczyć.
Najprostszym sposobem wykorzystania metody peer learning jest praca w grupach. Uczniowie mają określone zadanie do wykonania. Na początku samodzielnie zbierają informacje (korzystając ze swojej wiedzy, komputerów, książek), a następnie dobierają się w grupy i wspólnie pracują nad zebranym materiałem, wymieniając się uzyskanymi informacjami, dyskutując na ich temat. Prowadzą burzę mózgów zmierzającą do ustalenia wspólnego stanowiska.
Tego rodzaju aktywność poznawcza może być zorganizowana w ramach tzw. komórek nauczania. Uczniowie podzieleni są na zespoły, w obrębie których mają swoje role – dostają na kartkach niepowtarzalne zadanie do realizacji, wyznaczone tylko dla nich. Następnie opowiadają innym o zagadnieniach, na temat których zdobyli informacje. Rozproszone fragmenty narracji łączone są później przez nich w większą całość.
W dalszej części tego opracowania autor rozwijał następujące tematy:
Jakie narzędzia TIK można wykorzystać do wspierania pracy metodą peer learning? […]
Jakie narzędzia możemy wykorzystać przy pracy metodą peer learning połączonym z dyskusją? […]
Jakie narzędzia TIK będą pomocne przy pracy metodą projektu? […]
Peer learning to nie tylko metoda (samo)kształcenia. To całościowy model myślenia o edukacji, zmieniający tradycyjne role.
Co jest zadaniem nauczyciela/nauczycielki?
Towarzyszenie uczniom w pracy, odpowiadanie na pytania i wątpliwości, konsultowanie powstających projektów itd. Udzielanie informacji zwrotnej dotyczącej efektów pracy (lub koordynowanie procesu udzielania sobie informacji zwrotnej przez uczniów), zwrócenie uwagi na ewentualne nieścisłości i wskazanie możliwości uzupełnienia.
Podsumowując, peer learning:
-służy aktywizacji uczniów – przekształca ich z biernych odbiorców w aktywnych eksploratorów, odkrywców, konstruktorów wiedzy.
-rozwija umiejętność pozyskiwania informacji – uczniowie stają się badaczami, gromadzącymi dane na interesujący ich temat, a następnie dyskutujących o nim z innymi uczniami-badaczami.
-rozwija umiejętność rozwiązywania problemów – w peer learningu zdobyte informacje trzeba umieć zestawić z informacjami pozyskanymi przez innych i wykorzystać je do rozwiązania zadania.
-rozwija zdolności komunikacyjne – wymaga rozmowy z drugą osobą, by wymienić się z nią zgromadzonymi zasobami.
-rozwija umiejętność pracy zespołowej – wpływa na wzmocnienie więzi między uczniami.
-rozwija zdolność empatii – pozwala lepiej zrozumieć trudności, z jakimi zmagają się inni, ich ograniczenia, blokady.
-rozwija umiejętność prezentowania wiedzy – występów publicznych, dyskusji, odnoszenia się do wypowiedzi innych.
-rozwija umiejętność krytycznego myślenia – uzyskane informacje trzeba umieć przesiać, aby wyłowić te wiarygodne, szczególnie w sytuacji, kiedy w zespole uczniów pojawiają się sprzeczne dane.
-rozwija kompetencje obywatelskie – stwarza uczniom okazje do przejmowania odpowiedzialności za siebie i swoje otoczenie, uczy dialogu, kształtuje postawy demokratyczne.
Metoda peer learning jest jedną z odpowiedzi na edukacyjne wyzwania XXI wieku Podstawowym celem uczenia się jest w końcu zrozumienie siebie i świata, a najlepszą, najbardziej skuteczną jego formą jest współpraca z innymi.
Cały tekst „Peer learning, czyli jak wspierać uczniów w uczeniu się od siebie nawzajem” – TUTAJ
Źródło: www.lekcjaenter.pl/blog/
Fot: www. pomorska.pl
Portal „Strefa Edukacji” zamieścił dzisiaj (16 marca 2023 r.) informację o wczorajszych wypowiedziach ministra Czarnka na temat dyscypliny w szkołach. Oto obszerny fragment tego tekstu:
Powrót dyscypliny w szkołach? „Trzeba skończyć z mówieniem dzieciom, że mają tylko prawa”
[…]
W środę w Elblągu podczas spotkania z mieszkańcami Przemysław Czarnek nawiązał do ostatnich przypadków przemocy wśród młodzieży. Podkreślił przy tym, że dochodziło do nich na ulicach, nie w szkołach.
„Ja powtarzam to jak mantrę: szkoła polska jest bezpieczna. W polskiej szkole zainwestowaliśmy tylko w tym roku 2 mld zł w dodatkowe 20 tys. etatów psychologów, pedagogów, co stanowi o 100 proc. więcej: z 22 do ponad 40 tys. psychologów i pedagogów, po to, żeby pomagać tym dzieciom, które tej pomocy wymagają” – wyliczył.
Szef MEiN ocenił, że istnieje potrzeba powrotu do dyscypliny, odpowiedzialności, obowiązku i autorytetu. „Trzeba skończyć z mówieniem dzieciom w szkole, że mają tylko prawa. Mają prawa i obowiązki. Trzeba skończyć z mówieniem, że jest tylko wolność. Jest wolność i odpowiedzialność. Nie ma wolności bez odpowiedzialności„ – wyjaśnił.
„Trzeba skończyć z mówieniem, że w szkole najważniejszy jest uczeń. W systemie oświaty najważniejszy jest uczeń, ale w szkole najważniejszy jest nauczyciel, bo to on jest autorytetem. I trzeba to mówić młodym polskim rodzicom: nie stawiajcie pod ścianą nauczycieli” – oświadczył Czarnek.
Jak tłumaczył, rodzice powinni słuchać nauczyciela i nie mieć pretensji, kiedy ten postawi jedynkę czy wstawi uwagę. „Będziemy sprawdzać błędy, będziemy wstawiać uwagi i będziemy szanować autorytet nauczyciela, żeby nie postawić sprawy na głowie, żeby Polska była Polską” – skwitował.
Źródło: www.strefaedukacji.pl/
Wczoraj (15 marca 2023 r.) prof. Roman Leppert gościł w „Akademickim Zaciszu” tylko jednego rozmówcę. Na wiodące pytanie „Co nas czeka (prawdopodobnie) w edukacji w najbliższej przyszłości?” oraz na wiele szczegółowych z nim związanych odpowiadał Piotr Wasyluk – doktor nauk humanistycznych, specjalista-praktyk w zakresie projektowania usług oraz projektowania z wykorzystaniem trendów, moderator design thinking, redaktor profili na Facebooku: „Dragonfly perspective” i „Robię projekt”, mający w swym dorobku także rolę nauczyciela akademickiego.
Wszyscy, którzy wczoraj przeoczyli to wydarzenie, a którzy są ciekawi poglądów na ten futurologiczny temat osoby „spoza naszej nauczycielskiej bańki”, zapraszamy do obejrzenia tego „prze/wy-słuchania:
Przyszłość edukacji – edukacja przyszłości – TUTAJ
Bardzo rzadko zamieszczamy teksty, w których autorzy podejmują problemy wychowania i edukacji w przedszkolach. Jednak dziś postanowiliśmy udostępnić na OE post, jaki wczoraj (15 marca 2023 r.) zamieściła na swoim fb-profilu dr Marzena Żylińska:
Pakiety w przedszkolu – ciąg dalszy burzliwej dyskusji, ważnej dyskusji, bo pokazującej, jak dla fałszywie pojmowanego dobra dziecka, można zaburzyć jego rozwój.
Dlaczego w przedszkolu nie powinno się zmuszać dzieci do pisania? Bo nie wszystkie są już na to gotowe, bo każde rozwija się w swoim tempie, bo nie da się przyspieszyć ich rozwoju, tak, jak nie da się sprawić, by drzewa rosły szybciej, niż rosną. Przeskakując pewne etapy można za to rozwój dzieci zaburzyć, a przez to spowolnić. Dziecko, które w wieku pięciu lat ma problemy z pisaniem, nie umie trzymać narzędzi pisarskich, które nie radzi sobie z zadaniami z kart pracy (pakiety edukacyjne dla przedszkoli, nie są obowiązkowe, ale wiele placówek niestety je wykorzystuje), potrzebuje jeszcze czasu, by w jego mózgu powstały niezbędne do pisania połączenia. W prosty i przystępny sposób opisuje to profesor neurobiologii Gerald Hüther w książkach „Kim jesteśmy – a kim moglibyśmy być” i „Wszystkie dzieci są zdolne” (znajdziecie na stronce Edukatorium). Bez koniecznych połączeń, które w każdym mózgu tworzą się w innym czasie, pisanie jest wyzwaniem ponad siły dziecka. Sytuację pogarsza, wmawianie mu, że gdyby się bardziej postarało, to by mogło tak pisać, jak inne dzieci. To jeden z najbardziej toksycznych przekazów.
Niestety wielu dorosłych nie przyjmuje do wiadomości tego, co nam nauka mówi o rozwoju człowieka. Niby wiemy, że każde dziecko rozwija się w innym tempie, niby wiemy, że podstawa programowa nie wymaga opanowania w przedszkolu pisania, czy znajomości liter, a jednak uważamy, że DLA DOBRA dziecka możemy pominąć wysyłane przez nie sygnały świadczące o braku gotowości do rozwijania konkretnych umiejętności. Oglądając ze studentami lekcje w przedszkolach i szkołach tak często widziałam, jak wiele zła, jak wiele krzywd wyrządza się dzieciom w imię ich dobra. „Lepiej jak opanuje wszystkie litery w przedszkolu, bo potem nie poradzi sobie w 1 klasie.”
Jak zatem poznać, czy dziecko jest gotowe na to, by rozpocząć naukę pisania, czytania, czy jakiejkolwiek innej kompetencji? Trzeba je obserwować. Uważna, kompetentna, refleksyjna nauczycielka obserwując dziecko widzi, co można mu podsunąć, a z czym trzeba jeszcze poczekać. Zmuszanie całej grupy pięciolatków do wypełniania kart pracy jest poważnym błędem, który odbija się i na ich rozwoju i na psychice.
Jeśli interesują Was te tematy, to zajrzyjcie na stronę Edukatorium. Znajdziecie tam mój wykład dla nauczycieli edukacji przedszkolnej (Neurodydaktyka praktyce. Jak wspierać rozwój dzieci w przedszkolu). Niedługo będzie dostępny również wykład dla rodziców. Chciałabym pokazać, na co warto zwrócić uwagę, szukając dla dziecka dobrego przedszkola i wyjaśnić, co to znaczy dobre przedszkole.
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/
15 marca 1978 roku, w wieku 75 lat, zmarł prof. Aleksander Kamiński. Dla mnie w pierwszej kolejności był On twórcą ruchu zuchowego w polskim harcerstwie i autorem tzw. trylogii zuchowej: „Antek Cwaniak”, „Książka wodza zuchów” i „Krąg rady”. Z powojennego wydanie tej drugiej, która ukazała się w 1957 roku pod nieco zmienionym tytułem „Książka drużynowego zuchów”, nauczyłem się jak prowadzić założoną przeze mnie na Nowym Złotnie drużynę zuchów, dla której wspólnie wybraliśmy nazwę „Kaczora Donalda”.
I to dzięki złapanemu w ten sposób bakcylowi pracy wychowawczej z dziećmi – w ostatecznym bilansie moich burzliwych lat poszukiwania swojej drogi życiowej – podjąłem i ukończyłem studia pedagogiczne i 1 października 1975 roku rozpocząłem pracę jako starszy asystent w Zakładzie Pedagogiki Społecznej na Uniwersytecie Łódzkim, zakładzie, który był kontynuacją powstałej – dzięki staraniom Aleksandra Kamińskiego – w 1962 roku Katedry Pedagogiki Społecznej. Choć prof. Kamiński był już wtedy od dwu lat na emeryturze i mieszkał w Warszawie, to odwiedzał swoje dawne miejsce pracy kilkakrotnie. I wtedy mogłem Go poznać osobiście, wielokrotnie rozmawiać z Nim.
Foto: A. Mottl/PAP/CAF[www.dzieje.pl]
Profesor Aleksander Kamiński jakiego zapamiętałem ze spotkań w Zakładzie Pedagogiki Społecznej Instytutu Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego
x x x
Stali czytelnicy OE wiedzą, że nie pierwszy raz wspominam Profesora. Był On przywołany 17 marca 2018 roku w Eseju bardzo osobistym ”Aleksander Kamiński – patronem mojej drogi pedagogicznej”. Uczyniłem to także z okazji 40 rocznicy Jego śmierci – 15 marca 2018 roku – w tekście „40. rocznica śmierci Profesora Aleksandra Kamińskiego”. Obszerny fragment wspomnieniom o Nim poświęciłem także 3 lipca 2021 roku w Eseju Wspomnieniowym cz. IV.1 „Osiem lat w akademickim świecie. O specyfice nowej pracy”. [Fragment tego tekstu – TUTAJ ]
Dla wszystkich, którzy uczestniczyli w ostatnim pożegnaniu Aleksandra Kamińskiego pamiętną datą stał się także dzień 21 marca 1978 roku – dzień Jego pogrzebu. Uczestniczyłem w tej ostatniej drodze nie tylko jako żałobnik, ale także w jako reporter-amator, który na swoim małym magnetofonie kasetowym nagrał obie części ceremonii pożegnania. Pierwsza – katolicka – odbyła się w kaplicy cmentarza powązkowskiego, a druga – państwowa – w domu pogrzebowym cmentarza wojskowego.
Foto: www. pl.wikipedia.org
Grób Aleksandra Kamińskiego na Cmentarzy Wojskowym na Powązkach, w kwaterze Harcerskiego Batalionu Armii Krajowej „Zośka” (A20–1–13)
Czytelniczki i Czytelnicy, którzy chcieliby wzbogacić swoją wiedzę o życiu i bogatym dorobku Aleksandra Kamińskiego, odsyłam do dwu źródeł:
120 lat temu urodził się Aleksander Kamiński – TUTAJ
Krystyna Heska-Kwaśniewicz, Braterstwo i służba. Recz o pisarstwie Aleksandra Kamińskiego – TUTAJ
Włodzisław Kuzitowicz
Dziś (15 marca 2023 r.) udostępniamy kolejny tekst Danuty Sterny, zamieszczony przez nią na jej blogu w miniony poniedziałek. Tym razem, jak zwykle – pod wpływem jej anglojęzycznej lektury – podjęła problem myślenia krytycznego, jako kompetencji kształtowanej w szkole u uczniów.
Nie zdecydowaliśmy się na wybranie fragmentów – dla dobra jasności wywodu – zamieszczamy ten tekst bez skrótów:
Rysunek: Danuta Sterna
Krytyczne myślenie w badaniach
Dużo się mówi o myśleniu krytycznym, o konieczności uczenia go w szkołach. Uważa się, że jest to jedna z najważniejszych umiejętności XXI wieku, w którym zaawansowane maszyny i algorytmy zastąpią pracę ręczną i powtarzalną.
Oczywiście zgadzam się z tym zdaniem.
Jednak od wielu lat podejrzewam, że to jak i kiedy uczymy krytycznego myślenia ma bardzo duże znaczenie. Obawiam się, aby krytyczne myślenie nie stało się wydmuszką, w którzy wszyscy ładują, co tylko mogą.
Ten wpis może się wam nie spodobać, bo podważa kilka stereotypów myślenia o krytycznym myśleniu. Nie odważę się opierać tylko na mojej własnej intuicji. Znalazłam bardzo ciekawy artykuł, który przywołuje poglądy Daniela Willinghama wybitnego psychologa poznawczego.
Bardzo często spotykam się ze zdaniem, że matematyka uczy logicznego myślenia. Ale moje doświadczenie wskazuje na to, że dobry matematyk w życiu często nie myśli logicznie. Pewien czas temu, gdy sprawdzałam egzaminy z matematyki wstępne na Politechnikę Warszawską, które zdawali uczniowie nauczani matematyki na wyższym poziomie, zauważyłam, że prawie wszyscy źle rozwiązywali zadanie polegające na odróżnieniu warunku koniecznego od dostatecznego. Taki brak rozróżnienia może być tragiczny w życiu.
Zatem, ucieszyłam się znajdując we wspomnianym artykule opinię Daniela Willinghama, że krytyczne myślenie nie jest ponad przedmiotowe.
Rozumiem to w ten sposób, że uczenie krytycznego myślenia w jednej dziedzinie nie przenosi się na umiejętność krytycznego myślenia w innej dziedzinie.
W takim razie poświęcenie czasu na nauczanie ogólnych umiejętności krytycznego myślenia, takich jak np. logiczne rozumowanie, może być po prostu stratą czasu. Badania pokazały, że uczniom bardzo trudno jest zastosować umiejętności krytycznego myślenia nabyte w ramach jednego przedmiotu w innych dziedzinach.
Daniel Willingham uważa, że pragnienie, aby uczniowie potrafili analizować, syntetyzować i oceniać informacje, wydaje się rozsądnym celem, ale analiza, synteza i ocena oznaczają różne rzeczy w różnych dyscyplinach.
Na przykład na historii uczniowie muszą potrafić interpretować dokumenty w świetle ich źródeł, szukać potwierdzenia i umieszczać je w kontekście historycznym. Tego rodzaju analiza nie ma zastosowania w nauce, gdzie źródło dokumentu nie jest tak ważne, jak na przykład przestrzeganie metody naukowej.
Wniosek: Nauczać umiejętności myślenia krytycznego trzeba na każdym przedmiocie, a nie uczyć jej osobno.
Willingham prześledził historię nauczania krytycznego myślenia i zauważył, że ponad 100 lat temu sądzono, że nauka trudnych przedmiotów, takich jak na przykład łacina, może poprawić zdolność myślenia. Jednak później naukowcy odkryli, że uczniowie, którzy uczyli się łaciny, nie radzili sobie lepiej na testach sprawdzających umiejętność myślenia niż ci, którzy jej się nie uczyli.
Ciekawe badania zostały przeprowadzone na temat nauczania informatyki i związku tego nauczania z nabywaniem innych umiejętności.
Metaanaliza z 2018 roku wykazała, że uczniowie którzy uczą się informatyki (w porównaniu z uczniami, którzy tego nie robią) wykazują się większą kreatywnością w myśleniu, mają lepsze wyniki w matematyce, mają lepiej rozwiniętą wyobraźnię przestrzenną. Ale, gdy zastosowano badania z grupami kontrolnymi, to stwierdzono się, że zyski okazały się znacznie mniejsze. Zdaniem Willingham korzyści płynące ze studiowania informatyki mogą być efektem placebo.
Wniosek: Nauczanie umiejętności myślenia krytycznego na jednym przedmiocie nie owocuje wzrostem tej umiejętności w innych dziedzinach.
Dzisiaj (14 marca 2023 r.) n stronie ZG ZNP zamieszczono informację o konkursie dla tegorocznych maturzystów. Jeśli jesteś ich nauczycielką/nauczycielem lub rodzicem – przekaż im ten tekst:
Wystartowała kolejna edycja konkursu dla maturzystów organizowanego przez Concilium Civitas przy współpracy
Nauczycielstwa Polskiego.
Maturzysto, Maturzystko!
Jeśli chcesz za darmo studiować w Akademia Leona Koźmińskiego, Collegium Civitas, Uniwersytet SWPS
Jeśli chcesz się spotkać i dyskutować z profesorami najlepszych uczelni świata: Harvardu, Oxfordu, Stanfordu, Yale,
Jeśli chcesz być zaproszony do Młodego Concilium – ekskluzywnego grona Twoich rówieśników interesujących się sprawami publicznymi,
Jeśli jesteś tegorocznym maturzystą!
Weź udział w ogłoszonym z inicjatywy Concilium Civitas konkursie na esej /artykuł/ reportaż na temat:
Zima, wiosna, lato, jesień: moja Polska po wyborach 2023
Organizowanym przez Fundację Collegium Civitas i Związek Nauczycielstwa Polskiego.
Termin nadsyłania prac 1.03–1.05 2023
Więcej informacji o konkursie: Krok po kroku – Regulamin – Nagrody dla laureatów – TUTAJ
Źródło: www.znp.edu.pl
Dzięki Borysowi Binkowskiemu trafiliśmy na fanpage „Koniec Przymusu Szkolnego” gdzie 9 marca br. zamieszczono informację, skierowaną do rodziców. Postanowiliśmy ją udostępnić na OE, aby czytający nas nauczycielki i nauczyciele nie byli zdziwienie nieobecnością swoich uczniów – nie tylko 21 marca – w tradycyjny „Dzień Wagarowicza”, ale i później:
Drogi rodzicu,
mamy propozycję nowego prawa oświatowego, które uczyni całe społeczeństwo zdrowszym i szczęśliwszym: Lex Wolnosc.
Wizja Lex Wolnosc jest wspierana przez znakomitych ekspertów w Polsce i za granicą.
21 marca 2023 roku w Polsce rozpocznie się strajk uczniowski popierający tę wizje ustawy. Uczniowie przestaną uczęszczać do szkół. Prosimy o wsparcie dla dzieci w ich walce!
Jeszcze ważniejsze jest to, aby polubić, skomentować i podzielić się tą wiadomością z innymi.
Proszę nadać temu tekstowi własne brzmienie. Nikt nie napisze lepszego tekstu do rodziców, których znasz, niż ty!
Podaj dalej!
Źródło: www.facebook.com/groups/schoolcoercion/posts/
Na stronie MEiN zamieszczono komunikat o udziale wiceminister Marzeny Machałek w VII konferencji z cyklu „Śląski Ład”. Oto ten tekst:
Perspektywy rozwoju kształcenia zawodowego – VII konferencja z cyklu „Śląski Ład”
Foto: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
Wiceminister Marzena Machałek opowiada o Branżowych Centrach Umiejętności podczas VII Konferencji Programowej „Śląski Ład” w Katowicach
Wiceminister Marzena Machałek uczestniczyła w kolejnej konferencji z cyklu „Śląski Ład. Wydarzenie było poświęcone perspektywom rozwoju kształcenia zawodowego. W tym kontekście Sekretarz Stanu w MEiN mówiła m.in. o projekcie Branżowych Centrów Umiejętności.
Sekretarz Stanu w MEiN zwracała uwagę na reformę kształcenia zawodowego, dzięki której coraz więcej młodych ludzi wybiera technika i szkoły branżowe.
– Już dzisiaj mamy 58,5 proc. młodych ludzi w kształceniu branżowym i technicznym. To kształcenie cieszy się coraz większą popularnością. Dobry zawód, w dobrej branży to są dobre pieniądze i dobra pozycja społeczna – podkreślała.
Wiceminister mówiła także o instrumentach, które pozwalają na zwiększenie efektywności kształcenia zawodowego.
– Wprowadziliśmy zmiany programowe, ale co jest najbardziej istotne – prognozy zapotrzebowania na zawody szczególnie istotne z punktu widzenia krajowego rynku pracy. Oprócz tego, że zrobiliśmy zapis w ustawie, że aby otworzyć kierunek, szkoła musi współpracować z pracodawcą, mieć podpisaną umowę, to jeszcze zróżnicowaliśmy finansowanie, ze względu na kosztochłonność i ze względu na prognozy – wyliczała Sekretarz Stanu w MEiN.
– Zmieniły się egzaminy zawodowe, są bardzo nowoczesne, w nowoczesnych technologiach, dostosowane do osób z niepełnosprawnościami. Po tych kilku latach, jesteśmy w innej rzeczywistości – dodała.
Wiceminister Marzena Machałek przybliżyła także uczestnikom konferencji założenia Branżowych Centrów Umiejętności.
– Z Krajowego Planu Odbudowy 1 mld 400 mln zł przeznaczono na Branżowe Centra Umiejętności. Od września trwają przygotowania do tego, by powstało 120 Branżowych Centrów Umiejętności. Do końca marca będą rozstrzygnięcia pierwszego etapu konkursu. Następny etap jest w realizacji. Przewidujemy, że będzie jeszcze trzeci.
Sekretarz Stanu w MEiN podkreśliła, że BCU łączą poszczególne branże, pracodawców, szkoły i uczelnie na niespotykaną dotąd skalę.
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
Więcej o tej konferencji na stronie „Dziennika Zachodniego” – W Katowicach odbyła się VII konferencja programowa „Śląski Ład”. Tematem edukacja w dobie transformacji – TUTAJ












