
Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'
Dziś w programie „Za, a nawet przeciw”, jaki po dwunastej w „Trójce” prowadził red. Kuba Strzyczkowski, tematem wymiany opinii było pytanie „Czy ustawę ‘Prawo oświatowe’ prezydent powinien zawetować?”
Nie ma powodu streszczania jej przebiegu – polecamy jej odsłuchanie. NAPRAWDĘ WARTO! – TUTAJ (W tym celu należy kliknąć w ikonkę znajdującą się na lewym marginesie strony)
Podczas trwania audycji słuchacze mogli oddawać swe głosy pod pytaniem „Czy ustawę „Prawo oświatowe” prezydent powinien zawetować?” Oto wynik tej sondy:
Za 72%
Przeciw 28%
Źródło: www.polskieradio.pl
Komentarz redakcyjny:
Pomijając wypowiedzi radiosłuchaczy, szczególnie polecamy wysłuchanie wypowiedzi Ryszarda Proksy z oświatowej „Solidarności” i Wojciecha Starzyńskiego (z wykształcenia lekarza weterynarii), przedstawionego jako prezesa Zarządu Fundacji „Rodzice Szkole”.
Zastanawia fakt, że stacja radiowa nadzorowana przez PiS, zorganizowała tę dyskusję i dopuściła upublicznienie TAKICH wyników sondy – 72% głosów za wetem prezydenta! Czy byliśmy świadkami przygotowania opinii publicznej do tego, że Prezydent Duda rzeczywiście owe ustawy zawetuje?
Foto:www,google.pl
Oby nie!!!
Kontynuując wątek „podpisze – nie podpisze” proponujemy lekturę artykułu Justyny Sucheckiej, której tekst, zatytułowany„Andrzej Duda? Nieobecny. Dlaczego prezydent nie podpisał jeszcze likwidacji gimnazjów:” opublikowała „Gazeta Wyborcza”. Oto fragment, w którym autorka prezentuje swój pogląd na to, dlaczego ustawy oświatowe dotąd nie zostały podpisane:
W przypadku gimnazjów prezydent waha się już od dwóch tygodni. Czas na złożenie podpisu ma do 9 stycznia. Czy to tylko gra, czy jednak Duda ma wątpliwości? Jest co najmniej kilka powodów, dla których rozterki prezydenta mogą być autentyczne i mogą zaważyć na sztandarowym projekcie PiS.
Dalej autorka przedstawia te powody. Według niej są to:
Przewidywane największe w historii zwolnienia nauczycieli
Chaos organizacyjny i brak czasu na przygotowanie zmian
Krytyka nowych podstaw programowych
Brak nowych podręczników
Spadające poparcie dla reformy
Groźba ogólnopolskiego strajku nauczycieli
Sprzeciw rodziców
Zniszczenie niestandardowych szkół (dwujęzycznych, sportowych)
Świadomość, że reklamowane przez MEN konsultacje były pozorowane
Niechęć środowisk uczelni wyższych do tej reformy
Cały artykuł – TUTAJ
Źródło:www.wyborcza.pl
Foto:www.google.pl
W oczekiwaniu na informację „podpisał czy nie podpisał” – proponujemy lekturę artykułu uruchamiającego refleksyjne myślenie o szkole i jej misji, jaki 26 grudnia zamieszczono na portalu edunews.pl, zatytułowanego „Szkoła do fundamentalnej zmiany”. Jego autorka – Alicja Pacewicz – zaczęła od takiego tekstu wprowadzającego w jego problematykę:
Im dalej wkraczamy w XXI wiek, tym jaśniej widzimy, że szkoła musi się zmienić. Wiąże się to nie tylko z ogólnym przekonaniem, że edukacja nie nadąża za rozwojem komunikacji społecznej, nowych technologii i zmianami na lokalnym i globalnym rynku pracy, ale także z narastającym poczuciem, że Europa i cały świat przeżywają kryzys.
Aby jeszcze bardziej zachęcić do przeczytania całości przedstawiamy kolejny fragment tego tekstu:
Jaka więc powinna być szkoła, aby dać swoim wychowankom rzeczywistą moc zmieniania świata? Które deficyty współczesnej szkoły sprawiają, że tak trudno jest nauczycielom i uczniom na nowo zdefiniować swą rolę? Jak szkoła pomaga rozwiązywać rzeczywiste problemy ludzi i świata, a w czym utrwala dysfunkcyjne, a nawet szkodliwe postawy młodych, sposoby funkcjonowania w społecznościach, do których należą, komunikowania się czy konsumpcji?
Odpowiedź na te pytania nie jest prosta. […]
A dalej jest jeszcze ciekawiej. Autorka przytacza osiem kluczowych kompetencji, które w 2006 r. Parlament Europejski i Rada Europejska opublikowały, jako zalecanie dla państw członkowskich, a następnie formułuje szereg propozycji odpowiedzi na kluczowe pytanie: „Jaką instytucją życia społecznego ma być szkoła?” Oto te sugestie:
W sytuacji, w której Prezydent Andrzej Duda w obszernym wywiadzie, jakiego udzielił „Gazecie Polskiej” mówił o wszystkim: o kryzysie w Sejmie, o Trybunale Konstytucyjnym, o skutkach zmiany w Białym Domu, o stosunkach Polska – Ukraina i, na tym tle, o polskiej polityce wobec Rosji, o relacjach miedzy Prezydentem a ministrem Macierewiczem, w którym znalazł także czas na wypowiedzi o krakowskich klubach piłkarskich… tylko nie o jego poglądach na temat reformy edukacji i zamiarach wobec obu ustaw oświatowych leżących na jego biurku – proponujemy zapoznać się z innym wywiadem.
Jest to rozmowa z dr Maciejem Jakubowskim, dyrektorem Evidence Institute, w latach 2012-2014 wiceminisrem edukacji. Wywiad został opublikowany w Dzienniku „WARTO WIEDZIEĆ”, którego wydawcą jest Związek Powiatów Polskich.
Foto:www.google.pl
Oto fragment tej rozmowy:
DWW: Z wynikami badań PISA 2015 zapoznało się kierownictwo resortu edukacji. W grudniowym wystąpieniu wiceminister Maciej Kopeć komentując prezentowane wyniki podkreślił, że niepokój budzi to, że nastąpił spadek średnich wyników uczniów między rokiem 2012 i 2015 i w sposób szczególny dotyczy on nauk przyrodniczych. W jego ocenie nasuwają się pytania, co było powodem spadku tych wyników.
MJ: Oczywiście nie należy negować tego zjawiska i trzeba je analizować. Sprawdzać, czy się nie powtarza. Ale jaki jest powód? Tego można się jednak tylko głównie domyślać. Przykładowo w 2009 r. spadek miała Irlandia i też nie było wiadomo dlaczego. Potem wyniki tego kraju wzrosły i tak się utrzymały.
Ważny jest trend. Rok 2012 nie doczekał się wnikliwych badań. Ale z pewnością był wyjątkowy. Nawet jak go wyłączymy, to widać zmiany, które wniosła reforma Handkego z 2000 r. Po reformie zdecydowanie wzrosły nasze wyniki.
To co jest ważne to efekt „podciągnięcia uczniów”. Dość szczegółowo opisuje to raport dla Banku Światowego, którego byłem współautorem. Chodzi o bardzo duży efekt poprawienia kompetencji uczniów, którzy potem poszli do zawodówki. Dodatkowy rok nauki bardzo wiele dla nich znaczył. Korzyści z tej zmiany w edukacji pozostają na lata. To nie jest tylko rok i to wszystko procentuje w życiu. Reforma przestawiła system motywacji.
Foto: www.google.pl
Na internetowej stronie instytutu NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa) zamieszczono informację o przeprowadzonym we wrześniu przez Fundację Pedagogium we współpracy z Ośrodkiem Sondaży Społecznych, pod opieką naukową prof. dr hab. Marka Konopczyńskiego, badaniu „Nastolatki 3.0”, którego koordynatorem był właśnie ten podległy Ministerstwu Cyfryzacji instytut.
Oto fragmenty tej informacji i link do raportu „Nastolatki 3:0” – Wybrane wyniki ogólnopolskiego badania uczniów w szkołach” :
.
Około 30 proc. nastolatków pozostaje on-line cały czas i to niezależnie od zmian miejsca pobytu. 93,4 proc. codziennie korzysta z internetu w domu – wynika z badań “Nastolatki 3.0”, przeprowadzonych w 2016 roku przez NASK. […]
Badanie koordynowane przez instytut badawczy NASK przeprowadzone zostało przez Fundację Pedagogium we współpracy z Ośrodkiem Sondaży Społecznych „Opinia” we wrześniu 2016 roku. Partnerem badania jest Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak. Ankieterzy pytali młodzież o różne aspekty korzystania z internetu. Była to już druga edycja tych ogólnopolskich badań. Pierwsza została zrealizowana w 2014 r.[…]
Marek Ćwiek – Prezes Zarządu Okręgu Łódzkiego ZNP – wystąpił dziś w programie „Punkt Widzenia”, emitowanym cyklicznie przez TV TOYA. Odpowiadał tam na pytania redaktor Elżbiety Grzeszczuk-Chętko, na temat przygotowań Związku do strajku nauczycieli.
„Punkt Widzenia” z 22.12.2016 – TUTAJ
W oczekiwaniu na ruch Prezydenta Dudy – proponujemy lekturę kolejnego tekstu Marcina Polaka: Wszystkie znaki na niebie i ziemi…
Myślę, że każdy z nas dostrzega w życiu różne znaki, które mają jakieś symboliczne znaczenie i nas zastanawiają. Takie znaki dotyczą także edukacji. Otóż po nocy tej, w której większość parlamentarna w Sejmie RP przyjęła ustawę o zmianie systemu oświaty (przez wielu nazywaną pieszczotliwie ustawą o deformie oświaty), odwiedzałem jedną z wrocławskich szkół. I tam natknąłem się, zaraz po wejściu na tablicę, którą widzicie w zdjęciu powyżej. Znak to czy nie znak?[…]
Mamy do czynienia z edukacyjną kontrreformacją – jako obserwator tych zmian ciekaw jestem, kiedy pojawi się w szkołach edukacyjna Inkwizycja. A może już tam jest?
Przedstawione przez MEN propozycje nowych podstaw programowych wskazują na powrót do uczenia się opartego na wkuwaniu. Tryumfalny powrót metody 3xZ (zakuć, zapamiętać, zapomnieć) nie tylko nie pozwoli realizować śmiałych pomysłów na innowacyjną Polskę, jaką proponuje minister Morawiecki, ale w ogóle jakichkolwiek sensownych pomysłów prorozwojowych. Ciekaw jestem czy minister Morawiecki w ogóle spróbował przejrzeć, jakie zgniłe jajo podrzuca mu resort edukacji. Jak mamy kształcić logicznie myślącą, przedsiębiorczą, kreatywną i komunikatywną osobę, która ma pchać innowacyjną Polskę do przodu, jeśli nasz system kształcenia wg MEN ma polegać na gromadzeniu (w dużej mierze bezużytecznej) wiedzy? Niestety, jest ryzyko, że dzięki ministrze Zalewskiej będziemy jednak okradać uczniów z jutra. […]
Cały tekst – TUTAJ
Źródło: www.edunews.pl
W dzisiejszym Magazynie Świątecznym „Gazety Wyborczej” opublikowano wywiad, jaki Maciej Jarkowiec przeprowadził z dr hab. Piotrem Laskowskim. Polecamy jego lekturę, gdyż jest to niedeterminowane pozycją polityczną rozmówcy, głęboko refleksyjne spojrzenie na problemy współczesnej edukacji i funkcjonowanie szkoły.
Foto: www.google.pl
Oto dwa fragmenty: początkowy i końcowy, tego wywiadu:
MACIEJ JARKOWIEC: Mówi pan, że polskie dzieci są smutne. Dlaczego?
PIOTR LASKOWSKI: Kilka lat temu Światowa Organizacja Zdrowia przeprowadziła badania, z których wynika, że w Europie dzieci smutniejsze od naszych są tylko w Rumunii i w Turcji. Ale problem nie dotyczy tylko dzieci. W Polakach umarła wiara w możliwość przekształcania świata. Trzeba się dostosować albo zginąć.
Ta destrukcja społeczeństwa jest efektem elitaryzmu. Tego, co się nazywa szumnie etosem polskiego inteligenta. Polski inteligent to stworzenie, które nade wszystko śmiertelnie boi się polskiego ludu. Uważa, że jedyną formą komunikacji jest prawienie kazań.
I to robimy w szkołach.
– W szkołach, w polityce. Cała machina społeczna działa tak, żeby w żaden sposób nie upodmiotowić ludzi, nie pozwolić im mówić, co myślą. Jesteśmy społeczeństwem zakneblowanym.[…]
Czyli mamy kiepską szkołę, bo mamy społeczeństwo zniszczone przez niedemokratyczne elity?
Trudno aby „Obserwatorium Edukacji” nie odnotowało kolejnej inicjatywy redakcji łódzkiego dodatku „Gazety Wyborczej”, odnoszącej się do naszej problematyki. Jest nią, w wersji drukowanej zilustrowany całostronicowym zdjęciem rozmówcy na tytułowej stronie, wywiad ze znanym (głównie w gronie swych fanów) blogerem – prof. Bogusławem Śliwerskim.
Foto:www.metropoliabydgoska.pl
Prof.dr hab. Bogusław Śliwerski podczas uroczystości nadania mu tytułu Doktora Honoris Causa na Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy
Oto, przykładowo, trzy wypowiedzi, jakich rozmówca udzielił na zadawane mu przez red. Marcina Kowalskiego pytania. Po wymienieniu trzech grzechów w zakresie zarządzania polską oświatą, na pytanie „-Kto ponosi odpowiedzialność za te grzechy? profesor stwierdził:
– Wszystkie siły polityczne rządzące Polską od 1993 roku. Każda z partii tolerowała patologie, była bezkrytyczna wobec własnych błędów, realizowała interesy swoich elit, tworzyła nomenklatury, co sprzyjało korupcji, nepotyzmowi, partyjniactwu. Partie celowo brutalizują swój przekaz w kampaniach wyborczych, a następnie nie spełniają obietnic.
Na pytanie red. Kowalskiego „Jakie będą efekty reformy PiS?” padła odpowiedź:
– Zwiększy się frustracja wśród uczniów starszych klas, a co za tym idzie – agresja. Nie trafią do gimnazjów, będzie to rodzaj degradacji, pomniejszenia poczucia własnej wartości. Nadal będziemy tkwić w tych czterech grzechach głównych, które wymieniłem, jeszcze je pogłębiać. Podwójnej zdrady doświadczą nauczyciele gimnazjów, jeśli nie otrzymają wsparcia. Z jednej strony zdrady władz oświatowych, a z drugiej – kolegów po fachu z podstawówek czy liceów. Przecież oni nie mają żadnego interesu, żeby gimnazja pozostały.
I, naszym zdaniem, najważniejsza myśl, jaka tam padła w odpowiedzi na pytanie:”Jest jakaś siła, która mogłaby tę reformę powstrzymać?”
– Rodzice. Wielki ruch sprzeciwu musiałby wyjść od nich.
Cały wywiad „Reforma oświaty. Szkoły wracają do PRL” – TUTAJ
Źródło: www.lodz.wyborcza.pl
Oto fragment informacji o wczorajszym pierwszym dniu 32. posiedzenia Sejmu, w którym zawarte są informacje o kolejnej fazie prac legislacyjnych nad dwiema ustawami oświatowymi:
W drugim czytaniu Sejm pracował nad projektem, który powstał w Komisjach: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Polityki Regionalnej i Samorządu Terytorialnego w wyniku łącznego rozpatrzenia rządowego projektu ustawy – Prawo oświatowe i komisyjnego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Jednocześnie posłowie przeprowadzili drugie czytanie rządowego projektu ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe. Celem proponowanych zmian jest wprowadzenie nowego ustroju szkolnego oraz modyfikacja organizacji szkół i placówek oświatowych. Wprowadzanie zmian rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018.








