
Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'
Oto fragment informacji o wczorajszym pierwszym dniu 32. posiedzenia Sejmu, w którym zawarte są informacje o kolejnej fazie prac legislacyjnych nad dwiema ustawami oświatowymi:
W drugim czytaniu Sejm pracował nad projektem, który powstał w Komisjach: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Polityki Regionalnej i Samorządu Terytorialnego w wyniku łącznego rozpatrzenia rządowego projektu ustawy – Prawo oświatowe i komisyjnego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Jednocześnie posłowie przeprowadzili drugie czytanie rządowego projektu ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe. Celem proponowanych zmian jest wprowadzenie nowego ustroju szkolnego oraz modyfikacja organizacji szkół i placówek oświatowych. Wprowadzanie zmian rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018.
Na internetowej stronie Instytutu Badań Edukacyjnych (podlegającemu MEN) zamieszczono informację o najnowszym Raporcie PISA 2015. Warto zapoznać się z nią, nie tylko z powodu możliwości dotarcia do „twardych” danych raportu, ale także dla zestawienia ich z argumentami, jakich używają zwolennicy i przeciwnicy likwidacji w Polsce gimnazjów:
Główne wyniki
Rozumowanie w naukach przyrodniczych: wynik polskich uczniów to 501 pkt – o 24 pkt. mniej niż w 2012 r. Spośród krajów Unii Europejskiej lepsze wyniki od Polski uzyskało 6 krajów. Wynik polskich uczniów jest zbliżony do wyników piętnastolatków z Irlandii, Belgii, Danii, Portugalii, Norwegii, USA, Austrii i Szwecji – różnice między Polską a tymi krajami były nieistotne statystycznie. Daje nam to dziesiąte miejsce wśród krajów Unii Europejskiej, a siódme, gdyby brać pod uwagę tylko różnice istotne statystycznie. W czołówce krajów osiągających najwyższe wyniki w badaniu kompetencji przyrodniczych znajdują się kraje Dalekiego Wschodu, a także Finlandia, Estonia i Kanada. Pierwsze miejsce zajmuje Singapur (556 pkt). Z krajów europejskich przoduje Estonia z wynikiem 534 punktów, a w czołówce znajduje się też Finlandia (531 pkt).
Foto: www.google.pl
PKiN, Sala Warszawa
Dzisiaj (w poniedziałek 12 grudnia) w Warszawie, w Pałacu Kultury i Nauki (Sala Warszawa) odbyło się społeczne wysłuchanie publiczne ustawy Prawo oświatowe wraz z przepisami wprowadzającymi.
Odbyło się ono w reakcji na decyzję, jaką 30 listopada podjęto na połączonym posiedzeniu komisji edukacji i samorządu terytorialnego w sprawie odrzucenia wniosku, jaki złożyli posłowie PO, Nowoczesnej i PSL, popartego przez posłów Kukiz’15, aby 14 grudnia o godz. 12. odbyło się wysłuchanie publiczne. Za zorganizowaniem wysłuchania było 26 posłów, przeciw – 39 (z PiS)*.
Program przebiegu Społecznego Wysłuchania Publicznego – prawo oświatowe – TUTAJ
Oto fragment informacji o przebiegu dzisiejszego społecznego wysłuchania publicznego, zamieszczonej na portalu oswiata.abc.com:
Podczas wysłuchania społecznego projekt reformy, która zmienia strukturę szkół w Polsce, krytykowali m.in. przedstawiciele ogólnopolskich organizacji samorządowych, Związku Nauczycielstwa Polskiego, stowarzyszeń dyrektorów szkół.
Wysłuchaniu przysłuchiwał się przedstawiciel Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera. Jak podkreślał, przekaże prezydentowi wszystkie uwagi, jakie padły podczas wysłuchania.
„Jest kilka problemów, które się tutaj uwypuklają: na pewno jest kwestia kosztów (…), jest kwestia zarzutów, że jest zbyt szybko wprowadzana ta reforma” – wyliczał prezydencki minister.
Jak podkreślił, Andrzej Duda czeka na zakończenie procesu legislacyjnego w parlamencie, bo „rolą prezydenta nie jest wpływanie podczas prac parlamentarnych, ale ocenianie już gotowego projektu ustawy”.[…]
Cała informacja „Społeczne wysłuchanie publiczne: reforma oświaty kosztowna, szkodliwa dla uczniów” – TUTAJ
Źródło: www.oswiata.abc.com.pl
Relację w wersji wideo (2h 43’) można obejrzeć na You Tube
Dr Marzena Żylińska, na swym fejsbukowym profilu, podjęła niezwykle ważny i brzemienny w skutki problem: stosunek rodziców dzisiejszych uczniów do prób dostosowania metod kształcenia do wyzwań współczesnego świata. Oto jej tekst, jaki zamieściła pod tym obrazkiem:
W niemal wszystkich Budzących się Szkołach, w których wprowadzane są prawdziwe zmiany, pojawia się problem rodziców. Nie jest ich wielu, tak naprawdę jest ich bardzo mało, ale wyjątkowo radykalnie formułują swoje niezadowolenie, które w skrócie można ująć tak: „Chcemy, żeby szkoła pozostała taką, do jakiej my chodziliśmy.” Tacy rodzice nie godzą się na rezygnację lub ograniczenie zadań domowych, domagają się ocen i jak największej ilości sprawdzianów, uważają, że ich dzieci będą się uczyć tylko wtedy, gdy będą do tego zmuszane. Nie ukrywają, że już zaplanowali, na jaki kierunek powinno się w przyszłości dostać ich dziecko, a żeby to się udało, najpierw musi się dostać do najlepszego gimnazjum, a potem liceum. Nie podobają im się metody projektów i lekcje, które odbywają się poza klasą lub murami szkoły. To jest zabawa, a ich zdaniem dzieci uczą się tylko wtedy, gdy siedzą nad książkami lub uzupełniają luki w ćwiczeniach. Im więcej, tym lepiej. Tacy rodzice oponują przeciwko jakimkolwiek próbom wprowadzenia zmian. Jak z nimi rozmawiać? Jak ich przekonać? Ostatnie wpisy są próbą znalezienia przekonujących argumentów. A co powiecie na takie sformułowanie? A może macie jeszcze inne argumenty?
Ostatnio jedna z nauczycielek ujęła to tak: „Zapisują do nas dzieci, płacą wysokie czesne, a potem chcą takiej samej rąbanki, jak w innych szkołach, tylko więcej.„
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska
Komentarz redakcyjny:
To nie reforma Zalewskiej jest największym nieszczęściem przyszłych pokoleń młodych Polaków, a takie właśnie – coraz częściej manifestowane – postawy rodziców, które dają tej reformie alibi, są jej społeczną bazą. Co zrobić, aby „bite dzieci” przestały bić swoje dzieci? Co zrobić, aby absolwenci tradycyjnej szkoły uwierzyli, że można i powinno się uczyć ich dzieci zupełnie inaczej? To wyzwanie dla otwartych, mądrych głów, dla liderów opinii społecznej!!!
Co Wy, Szanowni Czytelnicy OE, na to?
5 grudnia Fundacja Centrum Edukacji Obywatelskiej było organizatorem webinarium pt. „Cele i kryteria sukcesu w nauczaniu” .
Foto: /www.google.pl
Danuta Sterna
Można było dowiedzieć się tam o co chodzi w projekcie „OK Zeszyt”, polecanym szczególnie nauczycielom starszych klas szkoły podstawowej. Prowadzącą webinarium była Danuta Sterna – znana propagatorka oceniania kształtującego.
Z zapisem filmowym tego wydarzenia można zapoznać się, klikając na link do You Tube – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/fundacjaCEO/
Foto: www.google.pl
Znany już Sz. Czytelnikom autor – Witold Kołodziejczyk – zamieścił dziś na swoim blogu dedykowanym liderom edukacji przyszłości obszerny jak na standardy blogowych postów artykuł zatytułowany „O lepszą edukację, czyli o krytyce szkoły”. Oto jego początek:
Quiz dla tych, którzy śledzą z uwagą zmiany w polskiej szkole. Jeden z dzienników jeszcze w sierpniu twierdził, że nadchodzi najgorszy rok dla szkoły i czekają ją mroczne czasy. Może rzeczywiście miał rację, bo znaki nadejścia edukacyjnego tsunami pojawiają się nie od roku, ale od wielu już lat. Są ignorowane, niedostrzegane i bagatelizowane. Naiwnością jest wierzyć, że minione lata to jedynie sukcesy uczniów w międzynarodowych badaniach? Czy rzeczywiście szkoła nie potrzebuje zmiany i wystarczy już tylko spokój?
Pytanie. Kto, gdzie, kiedy mówił i pisał krytycznie o tym, co dzieje w naszych szkołach? Było ich wielu – to dziennikarze, nauczyciele, akademicy, rodzice i spontanicznie organizowane na portalach grupy społeczne. Ich autorzy przez ostatnie lata nie tylko pisali, ale nawet nawoływali do symbolicznych przewrotów kopernikańskich w szkolnych klasach, opisując jednocześnie absurdy naszej edukacji. Mówiono o końcu szkoły, a przynajmniej o końcu kultury uczenia i spustoszeniu, jakie niesie ze sobą mobilna technologia w zakresie wychowania pokolenia nastolatków i braku u nich odpowiednich cech charakteru. Byli też tacy, którzy dostrzegając potrzebę transformacji, wskazywali na siłę, jaka tkwi w nowych technologiach. Tytuły tygodników i dzienników krzyczały:
> Szkoło nie dręcz. Program szkoły stał się imperium absurdu
> Szkoła umarła. Nie da się zreformować, trzeba ją zamknąć
> Koniec kultury uczenia
> Koniec szkoły ery kredy
> Szkoła szkodzi na mózg
> Zbrodnia przeciw dzieciom. Szkoła krzywdzi dzieci[…]
To tylko nieliczne krytyczne wypowiedzi o edukacji. Dzisiejsza, pełna emocji krytyka szkoły, nie dotyczy zasad, wedle których powstała, lecz efektów codziennej praktyki nauczycielskiej, polityki MEN i państwa. […]
Cały artykuł – TUTAJ
Źródlo:www.edukacjaprzyszlosci.blogspot.com
Foto:www.google.pl
Dzisiejsza „Gazeta Wyborcza” już na tytułowej stronie zamieściła krótki, ale jakże wymowny tekst Michała Wybieralskiego, zatytułowany „Podróż w czasie. Kierunek: przeszłość”. Oto jego fragment:
[…] polska szkoła, na którą wciąż narzekamy, potrafi dobrze uczyć. Jasne, nie jest idealna: za często przy tablicy wykłada się teorię, zamiast wpajać wiedzę poprzez eksperymenty; wciąż za mało jest zajęć uczących współpracy, krytycznego myślenia, wyrabiających swobodę intelektualną.
Mam złą wiadomość: teraz będzie z tym wszystkim gorzej. Dużo gorzej.[…]
Cały tekst „Łatwo cofnąć szkołę do XIX wieku – wystarczy jedno głosowanie w Sejmie” – TUTAJ
Źródło:www.wyborcza.pl
Kolejny program z cyklu „Czarno na Białym”, poświęcony reformie edukacji. Tym razem ukazuje manipulacje władzy w sprawie podstaw programowych i tzw. „szkół branżowych”:
Razem z doświadczonymi w tej dziedzinie ekspertami bierzemy pod lupę nowe, gorące jeszcze, bo dopiero przed tygodniem napisane podstawy programowe dwóch ważnych przedmiotów – języka polskiego i historii. To, na co zwracają uwagę nasi rozmówcy, to nowość, czyli ideologiczny – jak oceniają – wstęp, w którym tłumaczy się, czemu służy nauczanie danego przedmiotu, a dalej bardzo szczegółowy opis tego, co ma być nauczane. Co to konkretnie oznacza dla nauczycieli i uczniów?
Grunt to podstawa – TUTAJ
Są szkoły, w których zmiany są bardzo oczekiwane. Mowa o szkołach zawodowych, które będą teraz branżowymi. W czasach, gdy brakuje rąk do pracy w konkretnych zawodach, takie szkoły zyskują na znaczeniu, o ile faktycznie będą odpowiadać na potrzeby rynku. A co do tego i same szkoły, i przedsiębiorcy liczący na wykwalifikowanych pracowników mają wiele wątpliwości.
Zmiana szyldu – TUTAJ
Źródło: www.tvn24.pl/
Na fanpage „Forum Rad Rodziców” zamieszczono poniższe nagranie, poprzedzone tym oto tekstem:
Konferencja prasowa w Sejmie – Rodzice pozbawieni prawa do wypowiedzenia się na dzisiejszej sejmowej komisji edukacji i młodzieży!
Nagranie wideo konferencji prasowej reprezentantów rodziców – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/ForumRadRodzicow/
Dr Tomasz Tokarz na portalu „Juniorowo” opublikował dawno temu, bo 1 września 2015 roku, artykuł zatytułowany: „Kompetencje przyszłości – czego powinny nauczyć się dzieci zanim dorosną„. Warto także i dziś zapoznać się z nim i porównać z projektem podstaw programowych, udostępnionych właśnie przez MEN. Oto początkowy fragment tej publikacji:
Jakie umiejętności będą dla naszych dzieci najważniejsze, gdy dorosną? Poprawne pisanie, matematyka, znajomość rozmnażania okrytonasiennych, wiedza geograficzna… Praca w zespole, krytyczne myślenie, samodzielność… Jest tak wiele kompetencji, które dzieci – jak sądzimy – mogą lub powinny zdobyć, gdy jeszcze są dziećmi. Które z nich są najważniejsze, na których powinniśmy skupić się w edukacji i wychowaniu dzieci i czego potrzebują młodzi ludzie, by je rozwijać?
Trudno przewidzieć, jaką postać przybierze świat, jakie wyzwania przed nami postawi, jakie zaoferuje szanse. Zmienia się niezwykle dynamicznie. Mimo wszystko można wyróżnić umiejętności, które są przydatne niezależnie od chwilowych zawirowań. W tym krótkim tekście wyróżniam pięć podstawowych kompetencji, które w moim przekonaniu powinny stać się fundamentem formułowania celów edukacyjnych.[…]
Cały artykuł – TUTAJ
Źródło: www.juniorowo.pl









