Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'


Foto: Screen z filmiku na You Tube „Lekcje z TVP – kompilacja wpadek” [www.youtube.com]

 

Lekcja 6. Temat: Pierwiastki

 

Wczoraj na portalu OKO.press zamieszczono artykuł Justyny Drath, zatytułowany „Upiorna groteska lekcji z TVP. Tak władza widzi szkołę i nauczycieli”. Oto kilka wybranych fragmentów i link do pełnej wersji tego tekstu – zachęcamy do lektury całości:

 

TVP uraczyła nas koszmarną fuszerką*. Ale reakcja na lekcje w telewizji jest dziś rządzącym na rękę jak nigdy. Internauci, którzy jeszcze rok temu wspierali strajkujących pedagogów, teraz rzucają się do gardeł „niedouczonym nauczycielkom”. PiS może powiedzieć: „nie mamy tym okropnym ludziom za co płacić”. Dlaczego nikt nie pyta o cel tego spektaklu? […]

 

Bez reżyserii, bez uczniów, bez sensu

 

Lekcje” TVP zostały wrzucone – dosłownie 1:1 – do telewizji bez żadnej reżyserii i montażu, bez scenografii, która przypominałaby szkołę chociaż trochę inną niż tę z XIX wieku. Bez żadnych elementów, które stanowią sedno zdalnej edukacji – chociażby prezentacji multimedialnej, klipu, animacji. Wreszcie – bez najważniejszego elementu w szkole – uczniów. To tak jakby wrzucić w przestrzeń telewizyjną jakieś inne nieprzekładalne na to medium zjawisko: teatr, demonstrację czy performans, który wymaga cielesnej i namacalnej obecności wszystkich uczestników.[…]

 

Tymczasem: tablica umieszczona gdzieś w rogu studia, przemieszczająca się niepewnie pedagożka przyklejająca magnesem kartki, mówiące do koszmarnych ścian. Trudno uświadczyć tu jakiegokolwiek elementu z porządku lekcyjnego. […]

 

Żenada na korzyść rządzących

 

Czytaj dalej »



Grafika: www.centrumcyfrowe.pl

 

 

Wczoraj na portalu EDUNEWS.PL zamieszczono tekst, zatytułowany „Wpływ wykluczenia cyfrowego na edukację zdalną w Polsce – analiza”. Jest on promocją powstałego w Centrum Cyfrowym, będącym częścią ruchu „Creative Commons” opracowania „Problemy wykluczenia cyfrowego w edukacji zdalnej”. Oto fragmenty tego tekstu i link do promowanego opracowania:

 

Zorganizowany w poniedziałek próbny egzamin ósmoklasisty był dobrym testem tego, jak system edukacji może działać zdalnie. Początkowy plan był równie ambitny co nierealistyczny: egzamin miał być obowiązkowy. A to nie jest możliwe w przypadku, gdy nie wszyscy uczniowie mają dostęp do internetu lub komputera.

 

Dobrze więc, że ostatecznie egzamin był dobrowolny. Ale i tak strona CKE zablokowała się, gdy próbowało na nią wejść 105 tys. ósmoklasistów. Nie wiadomo też, na ile udało się zapewnić dostęp do egzaminu osobom wykluczonym cyfrowo. Obowiązek zadbania o wersje papierowe przerzucono na szkoły. Dobrze, że odbył się egzamin próbny – bo pokazał, jak trudno jest systemowi edukacji działać zdalnie w formalny sposób. […]

 

Wprowadzenie zdalnej edukacji stało się w czasach pandemii koniecznością. Musimy jednak pamiętać, że nie kilka, a kilkadziesiąt procent uczniów z różnych powodów ma utrudniony dostęp do kształcenia online.

 

W analizie „Wpływ wykluczenia cyfrowego na edukację zdalną w Polsce” przedstawiamy pierwszy szacunkowy obraz sytuacji, prezentujemy także rekomendacje, jak zapobiec wykluczeniu uczniów.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.facebook.com/koszalinhistoriezapomniane

 

 

Dzisiaj (31 marca) w południowym programie informacyjnym TVN24 wystąpił Arkadiusz Pater – nauczyciel historii w Szkole Podstawowej Integracyjnej nr 21 im, Kornela Makuszyńskiego w Koszalinie, znany już wcześniej ze swoich filmików edukacyjnych, publikowanych w ramach cykluCo za historia” na Yoy Tube.

 

O jego propozycjach dla uczniów na okres zdalnego nauczania informował w sobotę 28 marca lokalny portal Koszalininfo.pl w informacji, zatytułowanej „Koszaliński nauczyciel historii uczy za pośrednictwem YouTube’a. Odzew jest niesamowity”:

 

[…] Z ciekawą alternatywą wyszedł jeden z koszalińskich nauczycieli – Arkadiusz Pater. Zajęcia e-learning’owe zdecydował się zastąpić ciekawszą formą- filmów na YouTube. Nauczyciel Szkoły Integracyjnej nr 21 w Koszalinie założył kanał pod nazwą “Co za historia” w wyżej wymienianym serwisie.

 

Tematem pierwszego filmu był – jak to w historii bywa, chronologicznie- pierwszy historyczny władca Polski – Mieszko I. Od 19-go marca film obejrzało ponad 21 tysięcy użytkowników. Pater nagrywa filmy w serwisie już kilka lat. Materiały nad którymi pracuje po godzinach powstają w ramach cyklu Koszalin. Historie Zapomniane. Jak sam deklaruje nowe filmy będą publikowane na jego kanale w ciągu najbliższych dni. […]

 

 

Pod tą informacją zamieszczono obrazkowe linki na YOU Tube do trzech takich filmów edukacyjnych:

 

Co za historia – Mieszko I – Polska pierwszych Piastów [odc.1]  –  TUTAJ

 

Co za historia – Bolesław I Chrobry [odc.2]  –  TUTAJ

 

Co za historia – Mieszko II Lambert i Kazimierz I Odnowiciel [odc.3] – Upadek i odbudowa  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www. koszalininfo.pl

 



Foto: www.facebook.com/photo.

 

Mikołaj Marcela – rozmówca Katarzyny Pawłowskiej w wywiadzie z 28 marca „Koronawirus zabije szkołę, jaką znamy. I dobrze.”

 

 

28 marca Mikołaj Marcela zamieścił na swoim fejsbukowym profilu link do strony, na której w „Wysokich Obcasach” zamieszczono jego wywiad „Koronawirus zabije szkołę, jaką znamy. I dobrze.”

 

W ramach komentarzy, autor Felietonu nr 315 na OE poinformował gospodarza profilu o swoim felietonie: „Jako rozbudowany komentarz do jednego tylko wątku Pana wypowiedzi załączam link na stronę OE.”

 

 

Wczoraj (30 marca) pod tym tekstem Mikołaj Marcela zamieścił taką replikę:

 

 

Dzięki! To na pewno jeden z sposobów patrzenia na ten problem. Ponieważ znacznie bliższa jest mi unschoolingowa wizja szkół w wydaniu Johna Holta, sądzę, że zniesienie podstawy programowej miałoby bardzo dobre skutki, choć zdaję sobie sprawę, że to także kwestia mojej perspektywy. Patrząc po sobie wiem, że człowiek nie uczy się tego, co obejmuje podstawa programowa – to się zalicza dla świętego spokoju i niewiele z tego pamięta. Zwłaszcza teraz, kiedy młodzi ludzie są zalewani potokiem informacji na każdym kroku, a szkoła dokłada do tego swoje, nieustannie jeszcze rozbudowując podstawę i dokładając kolejne elementy.

 

Dziś ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje młody człowiek, jest jeszcze większa ilość informacji narzucanych odgórnie przez podstawę programową, a podstawa programowa jest właśnie potrzebna, by zapewnić nam spokój ducha, że wszyscy dostają to samo i mogą liczyć na podobne wykształcenie w ramach systemu edukacji.

 

Czytaj dalej »



Wczoraj na stronie „Wokół Szkoły” Jarosław Pytlak zamieścił tekst, który – nietypowo dla niego – jest krótki, ale za to bardzo wyrazisty i jednoznaczny w swym wydźwięku. Jego tytuł Klauzula pedagogicznego sumienia” zapowiada czego tym razem ów post – sumienia nauczycielskiego właśnie. Zamieszczamy ten tekst w całości, zachęcając jednocześnie do zapoznania się z komentarzami, zamieszczonymi na stronie „Wokół Szkoły”:

 

Nie poczułem się lepiej, gdy Roman Giertych zapewnił dzisiaj maturzystów, że matura będzie przesunięta, i że to samo dotyczy egzaminów do szkół średnich (sic!). Może to przez podpis pod tą wieścią „Wasz dawny minister”, co zdawałoby się sugerować posiadanie jakiejś wiedzy tajemnej. Niech sobie pan Giertych będzie wziętym prawnikiem – do tego z pewnością ma kompetencje. Ja jednak nie mam amnezji, więc mam nadzieję, że do rządzenia edukacją nigdy nie wróci. Ale ze swojej strony – mocą tylko własnego rozumu – mogę zapewnić, że egzamin ósmoklasisty z całą pewnością, a matura na 90% nie odbędą się w zaplanowanych terminach. Swój pogląd opieram na wierze w rozsądek dyrektorów szkół, którym w tej trudnej sytuacji w sukurs przychodzi prawo, a mianowicie Karta Nauczyciela.

 

Czasem żałuję, że w edukacji nie ma jakiegoś odpowiednika lekarskiej przysięgi Hipokratesa. Zobowiązania nauczyciela, że będzie się czynić co najlepsze dla swoich podopiecznych. Albo jakiegoś odpowiednika terapeutycznej zasady „Primum non nocere!”, czyli „Po pierwsze, nie szkodzić!”. Nie ma, ale chyba nie będę zupełnie sam w tym, co oświadczę poniżej.

 

Otóż jeśli pan minister Piontkowski zarządzi przeprowadzenie egzaminu ósmoklasisty w pierwotnie przewidzianym terminie, jako dyrektor szkoły odmówię wypełnienia obowiązku przeprowadzenia go w kierowanej przeze mnie placówce! Moje postanowienie opieram na artykule 6a pkt. 1g Karty Nauczyciela, który głosi (wytłuszczenia moje – JP.):

Czytaj dalej »



 

Zdecydowaliśmy się upublicznić wymianę komentarzy, jaka odbyła się w czwartek 26 marca, między Małgorzatą Moskawa-Wodnicką – wiceprezydentem Łodzi a Robertem Sowińskim, znanym nam m.in. z aktywności w Centrum Edukacji Daltońskiej. Wywiązała się ona na fejsbukowym profilu Włodzislawa Kuzitowicza – w konsekwencji tekstu, jaki Pani wiceprezydent zamieściła pod zamieszczonym tam materiałem z OE, zatytułowanym „Co ma piernik do wiatraka”. Jako że mogli zapoznać się z tym tylko nieliczni z grona jego fejsbukowych znajomych, a nie miała ona charakteru prywatnej korespondencji – przedstawiamy te teksty naszym Czytelnikom:

 

Dla porządku przytaczamy ten tekst ponownie:

 

Witam, kształcenie zdalne jest realizowane we wszystkich placówkach w Łodzi. Dla uczniów bez dostępu do internetu, komputera itd. kształcenie jest prowadzone w innych formach dopuszczalnych przez rozporządzenie np. w formie papierowej. Mając na uwadze wyjątkową sytuację również będzie możliwość chociażby użyczania komputerów. Pozdrawiam

 

 

A oto owa wymiana myśli:

 

Robert Sowiński do Małgorzaty Moskwa-Wodnickiej:

 

To sen, proszę się obudzić, wystarczy poczytać posty na grupach edukacyjnych, nauczycieli, edukatorów, pasjonatów edukacji. Proszę zajrzeć do domów w naszym śródmieściu, albo na innych łódzkich osiedlach. Widzę co sie dzieje wśród moich znajomych nauczycieli, wiem ze gdyby nie prywatny sprzęt i opłacane prywatnie łącza internetowe nic by nie istniało z tej tzw zdalnej edukacji. Zostaliście wpuszczeni przez MEN na minę i próbujecie udawać ze wszystko jest ok. Czasem warto się przyznać ze to przerosło nas wszystkich, bddzie to lepiej odebrane i po prostu uczciwe. Ludzie sobie poradzą, jak zwykle, ale to nie dzięki politykom niestety jak zwykle. Warto jednak pomyśleć cóż robić kiedy kolejny raz przyjdzie nam zmierzyć się z takim wyzwaniem. Pozdrawiam i odporności życzę!

 

 

Małgorzata Moskwa-Wodnicka do Roberta Sowińskiego:

 

Szanowny Panie, napisałam o tym, że kształcenie jest realizowane, bo taki obowiązek na dyrektorów placówek nakłada rozporządzenie i z mojej strony pełne wsparcie dla nich w tych trudnych chwilach. Proszę mi wierzyć patrzę realnie na świat i widzę, co się dzieje.

 

 

Robert Sowiński do Małgorzaty Moskwa-Wodnickiej:

 

Mam nadzieje, że Pani widzi i chyba rozumiem trochę między słowami, albo chciałbym rozumieć. Obowiązek to jedno, a jak to jest realizowane, a raczej po co w takiej partyzanckiej formie, to drugie. I żeby było jasne wiem, że dyrektorzy nie maja szans tego zrobić. Jestem całym sercem z naszą edukacją i z zasady nie krytykuję świata na który nie mam wpływu, tylko robię to co umiem. „Trochę” realizmu jest w tym artykule z naszego podwórka napisanym przez Edytę Sabicką, którą serdecznie również pozdrawiam.

 

 

Kwartalnik „WIĘŹ”: Edyta Sabicka, To szaleństwo zmuszać do tego cyrku uczniów  –  TUTAJ

 

 

Pozostawiamy ten fejsbukowy dialog (spisany z profilu Włodzisława Kuzitowicza) bez komentarza.



Foto:www.facebook.com

 

Witold Kołodziejczyk

 

 

Długo czekaliśmy na ciąg dalszy – bo poprzedni post Witold Kołodziejczyk zamieścił na swoim blogu 30 listopada 2019 roku, aby wczoraj dowiedzieć się, że kontynuacji blogowania nie będzie. W zamieszczonym wczoraj tekście ów redaktor naczelny miesięcznika „Edukacja i Dialog”, twórca i lider eksperymentalnego Collegium Futurum – byłego już „gimnazjum przyszłości”, poinformował, iż podjął decyzję o zakończeniu swej aktywności blogera. Ten pożegnalny post opatrzył tytułem „W stronę współzależności”. Oto jego obszerne fragmenty i link do pełnej wersji; większość pogrubień i wszystkie podkreślenia – redakcja OE:

 

To odpowiedni moment, aby zakończyć aktywność na tym blogu. Planowałem to już od kilku miesięcy. Po ponad 12 latach regularnych wpisów, wyczerpał się jego format. Pojawiły się nie tylko nowe warunki, ale też nowe kanały i narzędzia dla promocji edukacji nowej generacji. Podkasty, wideoblogi, webinaria, transmisje live, czy media społecznościowe doskonale dziś odpowiadają na potrzeby pokolenia, którego nawyki kształtuje technologia cyfrowa.

 

Punkt zwrotny, w którym znalazła się edukacja, wymusza przyspieszone zmiany. Obserwując to, co dzieje się teraz w związku z nową formą pracy szkół i przeniesieniem aktywności do wirtualnego środowiska, chcę wierzyć, że modele dydaktyczne realizowane w zdalnym nauczaniu nie są jedynie liftingiem, ale  głęboką transformacją środowiska edukacyjnego, roli nauczyciela i aktywności uczniów. Pewności nie mam, bo nadal widzę, jak zdalne nauczanie reprodukuje archaiczne modele pracy. Jeżeli nawet wydaje się, że edukacja zmienia się dziś, to system opiera się na starym paradygmacie, odwołującym się do niewłaściwych założeń. Choć na naszych oczach zmieniają się narzędzia wykorzystywane w nowej sytuacji funkcjonowania szkoły, to nadal kolejne pokolenie uczone jest tak, jak ich dziadkowie i rodzice. Wyraża to model: wszyscy to samo, tak samo i w tym samym czasie. Masowy charakter edukacji z jednolitym programem, obowiązkiem szkolnym uniemożliwia personalizację doceniającą nie tylko osobisty potencjał uczniów, ale również edukacyjny potencjał technologii.

 

Czytaj dalej »



 

Tygodnik „Głos Nauczycielski” zamieścił na swej stronie materiał, zasługujący na upowszechnienie:

 

Nadzieja nie umiera nigdy” – film ze specjalnym przesłaniem do nauczycieli nagrali laureaci Konkursu Nauczyciel Roku, organizowanego przez Głos Nauczycielski. “Bądźmy razem”, “bądźmy dla siebie dobrzy” – tak Nauczyciele Roku wspierają swoje koleżanki i kolegów. To trzeba obejrzeć! […]

 

Oto plik z tym filmem na Ytoy Tube   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.glos.pl

 



Screen z pliku na Yo Tube

 

Wiesława Mitulska podczas wykładu 7 marca 2020 r. na konferencji INSPIR@CJE WCZESNOSZKOLNE 2020

 

 

W środę, 25 marca, na portalu EDUNEWS.PL zamieszczono materiał autorstwa Wiesławy Mitulskiej, zatytułowany „Da się! O pracy bez ocen, podręczników i ćwiczeń. Tak naprawdę jest to autorska promocja jej wykładu, wygłoszonego 7 marca, podczas konferencji INSPIR@CJE WCZESNOSZKOLNE 2020, która odbyła się tuż przed wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego – w dniach 7 i 8 marca w Warszawie, w wieżowcu Oxford Tower przy ul. Chałubińskiego. Oto ten tekst i link do zapisu filmowego tego wykładu:

 

Od wielu lat pracuję z dziećmi w klasach 1-3 bez stopni i często zastanawiam się, dlaczego w wielu szkołach nadal funkcjonują oceny albo ich zastępniki w formie liter, słoneczek, buziek itp. Dla mnie i dla moich uczniów praca bez ocen to radość, to możliwość wspierania dzieci w ich indywidualnym rozwoju, to szansa na utrzymanie naturalnej motywacji do nauki, która mają dzieci przychodzące do szkoły po raz pierwszy.

 

Niezależnie od wyjściowego poziomu kompetencji, tempa rozwoju i możliwości intelektualnych, każde dziecko może osiągnąć sukces – sukces na własną miarę. Najlepiej, gdy dziecko działa, eksperymentuje, tworzy dla siebie własne materiały edukacyjne, a nie spędza czas na wypełnianiu ćwiczeń stworzonych przez kogoś innego.

 

Kluczem do uczenia w edukacji wczesnoszkolnej jest ciekawość i zainteresowanie. Dziecko potrafi zaangażować się całym sobą, gdy może badać, poszukiwać i tworzyć projekty, dlatego warto jak najczęściej pracować tą metodą projektów. Pracując bez podręczników i ćwiczeń mam na to czas.

 

 

Zapraszam na moje wystąpienie podczas INSPIR@CJI WCZESNOSZKOLNYCH 2020 – opowiadałam o tym, jak pracuję z dziećmi – TUTAJ

 

 

Notka o autorce:

 

Wiesława Mitulska jest nauczycielką w Szkole Podstawowej w Słupi Wielkiej, specjalistką edukacji wczesnoszkolnej i terapii pedagogicznej. Współpracuje z Centrum Edukacji Obywatelskiej w zakresie wprowadzania oceny kształtującej i OK zeszytu. Od wielu lat pracuje z dziećmi bez ocen. Autorka bloga edukacyjnego mamywplaniekodowanie.blogspot.com, członkini grupy Superbelfrzy RP.

 

Źródło: www.edunews.pl

 



Screen z pilu na Yoy Tube [www.youtube.com]

 

 

Agnieszka Kuźba autorka programu „Ruch w naturze – zielona godzina”, przedszkolanka z 30-letnim stażem, pracująca w Przedszkolu Samorządowym w Piekoszowie (gmina w powiecie kieleckim woj. świętokrzyskie), zamieściła dziś na swoim fejsbukowym profilu długi tekst, w którym podzieliła się z czytelnikami wieloma spostrzeżeniami, refleksjami i trafnymi uwagami, w związku z sytuacją oświaty w czasie epidemii koronawirusa. Dla zachęty – poniżej zamieściliśmy jedynie kilka wybranych fragmentów tego tekstu, odsyłając do jego pełnej wersji, skopiowanej w wersji PDF. Pogrubienia fragmentów – redakcja OE:

 

Obejrzałam wczoraj kilka lajwów, wyczytałam światowe newsy i… Jeśli nie będzie w terminie egzaminów dla ósmoklasistów i maturzystów w terminie to co? No co ? Świat się nie skończy.

 

Czy ktoś mógłby wreszcie jasno i uczciwie wyartykułować prawdziwe priorytety dotyczące uczniów wszystkich szczebli ? Dla mnie tym priorytetem jest zdrowie – zarówno fizyczne jak i psychiczne. Koniec. Nie ma innych.

 

W ubiegłym roku tak straszono młodzież i nauczycieli, że wyniki PISA były wybitne. Na co to wpłynęło w szerszej perspektywie ? Jakie realne korzyści przyniosło młodzieży? Wzrost myśli depresyjnych, prób samobójczych … Nikt o tym nie mówi, ale pośród nauczycieli ta krzywa wzrosła również. […]

 

Wszystko stanęło w miejscu – fabryki, banki, wielkie projekty … Stoją . Nikt nie będzie testował ich osiągnięć. Nikt nie oceni ich liderów z kierowania zasobami ludzkimi. Polskie szkoły za to na siłę będą pracować. Niektórzy szukają przykładów ludzi, dla których on-line i e-technologie to dodatkowy tlen, których mówiąc po prostu jara wykorzystanie insta, tweetów, dzielonego ekranu. Wszyscy nauczyciele mają teraz, jak gdyby nigdy nic, ogarnąć tłum dzieci kompletnie nieprzyzwyczajonych do sytuacji.[…]

 

Czy ktoś pomyślał co z dziećmi, które były w szkołach dożywiane? Czy ktoś pomyślał co z dziećmi z rodzin wielodzietnych z jednym komputerem? Czy ktoś pomyślał co z nauczycielami – postawionymi na świeczniku naprzeciwko rodziców, którzy nie mogą pracować on-line bo muszą … uczyć dzieci ? Czy ktoś pomyślał, że i nauczyciele mogą nie mieć dostępu do sieci a ich przemieszczanie się po pół wiadra internetu – zwłaszcza, że większość poprzez pesel pozostaje w grupie wysokiego ryzyka – jest niewskazane? […]

 

Czytaj dalej »