Archiwum kategorii 'Artykuły i multimedia'

Źródło: www.twitter.com/MEIN_GOV_PL

 

 

W środę (16 lutego 2022r.) portal „Łódź nasze miasto” zamieścił artykuł zatytułowany „Psycholog i pedagog w szkole. Zdrowie psychiczne uczniów w rozsypce po pandemii koronawirusa. MEiN ma pieniądze na specjalistów”. Oto jego fragmenty:

 

Pomoc psychologiczna w szkołach potrzebna jest na wczoraj. Problemy ze zdrowiem psychicznym wśród młodych ludzi to efekt długoletnich zaniedbań, także ze strony środowisk edukacyjnych. Pandemia tylko pogłębiła te problemy. Zdrowie psychiczne i zadbanie o obecność psychologa w szkole powinny być priorytetem. Ministerstwo Edukacji i Nauki ogłosiło, że przeznaczy 700 mln zł na zajęcia z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej i na zatrudnienie specjalistów. Czy jednak ta pomoc okaże się skuteczna? I czy uda się znaleźć specjalistów, którzy mieliby jej udzielić? Trudno jest odpowiedzieć na te pytania twierdząco. „To jest raczej doraźna forma pomocy” – zauważa psycholożka z poradni psychologiczno-pedagogicznej przy Uniwersytecie SWPS dr Marta Majorczyk.[…]

 

Zacznijmy od liczb. Według raportu Fundacji Szkoła z Klasą nauczyciele wskazują, że aż 40 proc. ich uczniów cierpi na depresję, 36 proc. jest uzależnionych od telefonu, 33 proc. wykazuje agresywne zachowania, 32 proc. ma problemy z rówieśnikami, a najpoważniejszym problemem 24 proc. uczniów są zaburzenia koncentracji. To tylko jeden z raportów. Ale liczb, mówiących o tym, że w zakresie zdrowia psychicznego jest źle i będzie jeszcze gorzej, mamy całe mnóstwo. […]

 

Jak w kontekście tych masowych problemów reagowało i reaguje Ministerstwo Edukacji i Nauki? Pierwsza poważna decyzja zapadła w lipcu 2021 roku, kiedy ogłoszono Narodowy Program Wsparcia Uczniów po Pandemii. Najwyższa Izba Kontroli oceniła jednak, że działania ministra edukacji w zakresie pomocy psychologiczno-pedagogicznej w szkołach były spóźnione i niewystarczające. Obecnie pojawiła się kolejna inicjatywa resortu edukacji, która ma być wdrażana w szkołach już od marca 2022 roku.

 

MEiN zapowiedziało, że przeznaczy 700 mln zł na organizację zajęć z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej w dodatkowym wymiarze godzin (180 mln zł) i zatrudnienie specjalistów w szkołach (520 mln zł).* W skład wspomnianych zajęć miałyby wchodzić zajęcia: kompensacyjno-korekcyjne, logopedyczne, rozwijające kompetencje emocjonalno-społeczne oraz inne zajęcia o charakterze terapeutycznym dla dzieci. Dodatkowo do 2024 roku ministerstwo chciałoby, by liczba specjalistów w szkołach wzrosła z 21 tys. do aż 51 tysięcy.

 

Niedopowiedzeń i nieścisłości jest jednak sporo. Po pierwsze: jak miałyby wyglądać zajęcia określone przez MEiN jako „rozwijające kompetencje emocjonalno-społeczne”? Po drugie: czy jest szansa, by w szkołach aż tak znacząco zwiększyła się liczba psychologów i pedagogów? Po trzecie: kto miałby prowadzić dodatkowe zajęcia w szkołach, gdzie dostęp do specjalisty jest ograniczony? Działania ministerstwa w zakresie zadbania o zdrowie psychiczne uczniów, zdają się więc bardzo rozmyte i niejasne. […]

 

Niezwykle odważne stwierdzenie, które pojawiło się w ministerialnych założeniach to zwiększenie zatrudnienia specjalistów w szkołach z 21 tys. (obecnie) do 51 tysięcy. Cel ten miałby zostać osiągnięty już w 2024 roku, a więc za dwa lata. Pytamy Joannę Kotzian, czy zatrudnienie aż tylu psychologów i pedagogów jest możliwe, biorąc pod uwagę uwarunkowania rynku pracy. […]

 

Czytaj dalej »



 

 

Dziś rano (18 lutego 2022r.) na stronie „Gazety Prawnej” pojawił sie artykuł Annt Wittenberh, zatytułowany Egzamin ósmoklasisty. Zamiast poszerzać horyzonty, dzieci uczą się ‘pod test’”. Oto jego fragmenty:

 

 

[…] „Nie mogę już ich słuchać”, „Przez nich się bardziej boję”, „Mówią, że nie zdamy”, „Cały czas stresują”, „Od czwartej klasy”, „Nie ma dnia, żeby nie padło to słowo”, „Mam wrażenie, że będziemy pisać egzamin życia i jak nie zdamy, to nie przeżyjemy” – tak ósmoklasiści z facebookowej grupy poświęconej testowi ósmoklasisty odpowiadają na pytanie „Czy was też już straszą?”. W szkołach rozpoczyna się drugi semestr nauki, co dla 380 tys. kończących podstawówkę oznacza ostatnią prostą przed pierwszym poważniejszym testem w życiu. Nie można go oblać, ale rodzice i nauczyciele  podkręcają atmosferę – i tak napiętą po dwóch latach nauki w pandemicznych warunkach. […]

 

Fora dla ósmoklasistów są pełne wątków w stylu: „Podrzućcie mi 10–20 słów po angielsku, żebym mógł użyć w każdym wypracowaniu i dostać punkty za słownictwo”. Albo: „Którą lekturę mogę przeczytać, a potem wpier… wszędzie, żeby były punkty za odwołanie się?”. Nastolatkowie chętnie dzielą się swoimi patentami i notatkami. Zamiast starodawnego ksero, dziś po opracowania lektury uczniowie odsyłają się do swoich profili na Instagramie, Snapchacie czy TikToku.

 

Lektury to zresztą bardzo gorący temat dyskusji ósmoklasistów. Największy lęk wzbudzają „Pan Tadeusz”, „Zemsta” i „Quo vadis”. Wielu uczniów podkreśla, że to kompletnie niezrozumiałe utwory i natrafienie na nie na teście oznacza kompletną porażkę. – Uczniowie gorzej sobie radzą z „Panem Tadeuszem”, z trenami Kochanowskiego, z lekturami pisanymi trudniejszą polszczyzną. A lepiej jest choćby z „Małym Księciem”. Wynik to wypadkowa wielu zmiennych, nie tylko formy edukacji – mówił w rozmowie z DGP szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej dr Marcin Smolik. Ta ostatnia lektura należy zresztą do ulubionych wśród przygotowujących się do testu. Zaraz obok „Kamieni na szaniec”.

 

Co ciekawe, zadania związane z lekturami i tak wychodzą nastolatkom najlepiej. Poza tym nieźle radzą sobie z wyszukiwaniem informacji, odróżnianiem bardziej i mniej istotnych, wyciąganiem wniosków z tekstu. Gorzej jest z gramatyką (jednym z najtrudniejszych zadań na ubiegłorocznym teście była odmiana rzeczownika przez przypadki), a także interpunkcją. Wielu uczniów ma również problemy z wypracowaniami – prowadzeniem logicznego wywodu, argumentacją. W matematyce od lat najtrudniejsze jest dowodzenie. Zdający popełniają też błędy rachunkowe i przez to wielu z nich wybiera złe odpowiedzi w arkuszu. […]

 

Czytaj dalej »



Powoli staje się nową tradycją OE, że proponujemy naszym czytelniczkom i czytelnikom oglądanie spotkań i rozmów, które były „na żywo” transmitowane wieczorem poprzedniego dnia, a które z jakiegoś powodu umknęły ich uwadze, o których nie wiedzieli, albo nie mogli oglądał.

 

 

Dzisiaj promujemy wczorajszą rozmowę, którą z Małgorzatą Latka prowadził Robert Sowiński.

 

 

Oto fragment zapowiedzi tego spotkania, jaką Robert zamieścił na swoim fejbukowym profilu

 

[…] Na dzisiejsze spotkanie zaprosiłem nauczycielkę, która podzieli się z nami swoim „przepisem” na bycie zadowolonym z tego co i jak robi.

 

Zapraszam serdecznie.

 

Małgorzata Latka, w Fundacji Serca Kreacja jest dyrektorem grup edukacyjnych oraz opiekunem grupy młodszej (1-3). Prowadzi zajęcia ze zintegrowanej edukacji wczesnoszkolnej, informatyki oraz warsztaty.

 

Ukończyła Uniwersytet Śląski w Katowicach na Wydziale Pedagogiki i Psychologii oraz Uniwersytet Opolski Studia podyplomowe z informatyki na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii. Od wielu lat jest nauczycielem dyplomowanym. Przez cały czas zdobywa nowe doświadczenia poprzez udział w różnego rodzaju programach, projektach czy szkoleniach. Swoje życie związała z dziećmi. Spełnia swoją pasję jaką jest edukacja i wspólne spędzanie czasu z dziećmi.

 

Chciałaby im stworzyć przyjazną przestrzeń i atmosferę, aby mogły się rozwijać, uczyć, spełniać swoje marzenia, aby każdego dnia wiedziały, że są najważniejsze.

 

 

Źródło: www.facebook.com/sowinski.robert

 

 

 

Plik na You Tube  z nagraniem spotkania „Czego brakuje nauczycielowi do szczęścia?” – TUTAJ

 

 

 

 

 

 



Foto: Leszek Zych/Polityka[www.polityka.pl]

 

 

Marcin Konrad Jaroszewski – dyrektor XXX Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Śniadeckiego w Warszawie

 

 

Oto informacja, jaka została zamieszczona wczoraj wieczorem (16 lutego 2022r.) na „Portalu Samorządowym”:

 

 

W środę (16 lutego) rano w XXX Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Śniadeckiego w Warszawiezawisł plakat z hasłem Wolna Szkoła. Pod tą nazwą kryje się sieć organizacji, których członkowie sprzeciwiają się ustawie lex Czarnek. Fakt ten skomentował na Twitterze dyrektor placówki:

 

 

W ten sposób Jaroszewski nie tylko wyraził swoją opinię na temat lex Czarnek, ale i zakpił z zawiadomienia do prokuratury autorstwa ministra Czarnka, w którym ten napisał o możliwości popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego i przez prezydent Aleksandrę Dulkiewicz. W zawiadomieniu chodziło m.in. o list przesłany przez włodarza stolicy do rodziców za pośrednictwem platformy Librus. […]

 

 

Cały materiał „Dyrektor stołecznego liceum do ministra Czarnka: ‘Uprzejmie donoszę’”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 



 

Na dzisiejsze przedpołudnie proponujemy niedługi tekst, jaki w poniedziałek na swoim fejsbukowym profilu zamieściła dr Marzena Żylińska. Wyróżnienie fragmentów tekstu pogrubioną czcionką – redakcja OE:

 

Gdyby szkoła nie była tak odporna na wiedzę, kierując się tym, co mówi psychologia, już dawno zmieniłaby sposób motywowania uczniów do nauki i dostrzegłaby, że wiele dzieci właśnie w szkole traci chęć do uczenia się. Nie dlatego, że są leniwe. Ich utrata naturalnej motywacji do poznawania świata, jest efektem stosowanych w szkołach metod „motywowania” do nauki.

 

Żeby odnieść sukces – zarówno w szkole, jak również w życiu – potrzebna jest motywacja wewnętrzna. Czy to możliwe, że w szkole jest systemowo wygaszana? Czy to możliwe, że chcą zachęcić uczniów do nauki niszczymy najsilniejszy motor, który napędza rozwój?

 

Nasze wyobrażenia o motywacji oparte są na mitach z ubiegłych stuleci. Jeśli chcemy stworzyć system edukacji, który uwzględnia naukową wiedzę z XX i XXI wieku, powinniśmy poddać refleksji sposób, w jaki motywujemy uczniów. Dlatego nauczycielom i rodzicom polecam trzy książki. Jestem pewna, że po ich lekturze zrezygnujecie z wielu metod motywowania, które dziś stosujecie. Bo koszty stosowania kar i nagród są zbyt wysokie, a na dodatek działają tylko w krótkim czasie, a potem? A potem znów musimy wchodzić w rolę …

 

 

Drive. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację” – Daniel Pink

 

Nowa psychologia sukcesu” Carol Dweck

 

Nurty edukacji alternatywnej w świetle wiedzy o procesach uczenia się” pod red. M. Żylińskiej.

 

 

Wszystkie pozycje znajdziecie w księgarni internetowej Edukatorium.

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska

 



Foto: Bartlomiej Magierowski/East News[www.wiadomosci.radiozet.pl]

 

Dzisiaj (16 lutego 2022r.) na stronie <Radia Z> zamieszczono obszerny tekst Aleksandry Pucułek, zatytułowany „Tylko kilka dni nauki zdalnej?’ Semestr łatano-szarpany, ponad 50 dni na lekcjach online’”. Nie jest dla nas niespodzianką, że pani Aleksandra, jako – jeszcze nie tak dawno –  dziennikarka pisząca do łódzkiego dodatku „Gazety Wyborczej” – oparła ten tekst głównie na faktach (o czym  dowiedzieliśmy się od męża głównej informatorki}, które  miały miejsce w Łodzi.

 

Także dlatego postanowiliśmy zaprezentować kilka (obszernych) fragmentów tego materiału, odsyłając jednocześnie linkiem do jego pełnej wersji:

 

 

Naukę stacjonarną wbrew krytyce opozycji rozpoczęliśmy 1 września zgodnie z kalendarzem edukacyjnym i kontynuowaliśmy ją bez przeszkód aż do Bożego Narodzenia – powiedział Przemysław Czarnek, minister edukacji, podczas konferencji prasowej 9 lutego. Ogłosił wtedy, że nauka zdalna, którą Ministerstwo Edukacji i Nauki wprowadziło w całym kraju (z wyjątkiem klas 1-4 w szkołach podstawowych) od 27 stycznia zostanie skrócona o tydzień: zamiast do 27 lutego, czyli do ostatniej tury ferii zimowych potrwa do 21 lutego. Wcześniej w całej Polsce lekcje online wprowadzono jeszcze od 20 grudnia do 9 stycznia.

 

Poza tymi trzema dniami przed Bożym Narodzeniu i trzema dniami po Bożym Narodzeniu i poza tymi dwoma tygodniami do trzech tygodni teraz ta nauka stacjonarna wszędzie odbywa się bez przeszkód – stwierdził minister i przypomniał jeszcze, że została ona utrzymana w całości dla klas 1-4, czyli dla roczników do 10. roku życia. – To wszystko spowodowało, że ten rok szkolny wygląda dużo lepiej niż poprzedni rok szkolny – ocenił.

 

Te słowa mocno zaskoczyły rodziców, uczniów i szkoły, które w ciągu ostatnich miesięcy co chwila mówiły o kolejnych kwarantannach i zawieszeniu zajęć. Jak naprawdę – nie z perspektywy ministerstwa i statystyk – wyglądał zimowy, czwarty semestr nauki w pandemii? […]

 

Magdalena, mama tegorocznego maturzysty i szóstoklasisty, zanim opowie o ostatnim semestrze, wraca jeszcze do początku pandemii. Ta obu synów zastała w newralgicznych momentach edukacji. Starszy syn, Szymon, praktycznie całe liceum uczył się zdalnie. – Z trzyletniego jakże ważnego w życiu nastolatka okresu tylko jeden semestr w pierwszej klasie przypominał to, co znaliśmy jako edukację licealną – mówi.

 

Młodszy syn, Mateusz, teraz ma niespełna 12 lat. Jego pandemia dopadła w czwartej klasie, kiedy przychodzą nowi nauczyciele, nowe przedmioty i nowi koledzy, bo w szkole muzycznej, do której chodzi, to okres łączenia klas. – Obaj zostali doświadczeni podwójnie, nie tylko przez pandemię. Mateusz należy do ostatniego rocznika gimnazjalistów, więc dotknęła go deforma minister Anny Zalewskiej. Młodszy syn był w roczniku, w którym cofnięto sześciolatki ze szkół i podniesiono próg rozpoczęcia podstawówki do siedmiu lat. Jego klasa jest wymieszana, są roczniki młodsze, starsze, ma to przełożenie na warunki, w jakich się uczą dzieci, jak są oceniane – wspomina Magdalena. […]

 

Czytaj dalej »



 

Niechaj mi Kolega Jarosław Pytlak wybaczy że dopiero dzisiaj zamieszczam fragmenty jego posta, który na jego blogu pojawił się już w miniony piątek 11 lutego. Wyróżnienia fragmentów cytowanego tekstu podkreśleniami i/lub pogrubioną czcionką – redakcja OE:

 

 

Pouczający temat na lekcję HIT

 

Od września 2022 roku uczniowie pierwszych klas szkół ponadpodstawowych zamiast wiedzy o społeczeństwie (WOS) uczyć się będą historii i teraźniejszości (HiT). Cytując urzędowe komunikaty, nowy przedmiot ma za zadanie „zwiększenie zakresu zagadnień związanych z historią najnowszą w edukacji historycznej uczniów szkół ponadpodstawowych”, a jego celem jest „wyposażanie uczniów w umiejętności kluczowe z punktu widzenia sprawnego funkcjonowania w świecie współczesnym, takie jak analizowanie, wnioskowanie i samodzielne ocenianie wydarzeń”. Deklaracje piękne, ale Przemysław Czarnek tkwi w szczegółach.

 

Znana jest już podstawa programowa HiT. Na jej temat napisano wiele krytycznych opinii, co według ministra edukacji i nauki stanowi najlepszy dowód trafności tego dokumentu. Krytyka bowiem, jego zdaniem, to nic innego niż tylko „wycie” środowisk lewackich i antypolskich, przerażonych skutecznymi działaniami prawdziwych patriotów. Dodajmy, że takie epitety minister rządu RP rezerwuje dla wszystkich posiadaczy odmiennego spojrzenia na świat niż to, które sam wyznaje. Choćby co niedziela chodzili do kościoła i sumiennie płacili wszystkie podatki.

 

 Na pierwszej linii frontu walki o dusze licealistów staną dotychczasowi nauczyciele historii i WOS. Z pewnością wielu spośród nich będzie miało kłopot z „wygumkowaniem” pewnych postaci z najnowszych dziejów Polski, tudzież z jedynym słusznym uszeregowaniem rozmaitych wydarzeń wg ich rangi historycznej. Niektórym może nawet nie wystarczyć drogowskaz podstawy programowej. Tak się bowiem składa, że każdy nauczyciel jest gospodarzem zajęć, które prowadzi z uczniami, i żaden kurator (jeszcze) go przez Pegasusa nie podsłuchuje. A poza tym, podstawa programowa zupełnie legalnie nie wyklucza uzupełniania nauki o inne treści, które prowadzący zajęcia uznaje za pouczające lub przydatne dla uczniów.

 

Przyszli nauczyciele HiT stoją już w blokach startowych. Dla nich właśnie, a także dla wszystkich innych Czytelników, spragnionych przykładu twórczego odniesienia wydarzeń z historii najnowszej do współczesności („historia nauczycielką życia” etc.), przygotowałem propozycję tematu zajęć. Przyjrzymy się mianowicie sytuacji polskiej oświaty w schyłkowych latach PRL, poprzedzających obrady „okrągłego stołu, w porównaniu z czasami obecnymi. Podczas zajęć skorzystamy z cennego materiału źródłowego, którego tytuł chwilowo zachowam w tajemnicy.

 

Czytamy w nim, między innymi:

 

Czytaj dalej »



Wczoraj, gdy o godzinie 18:00 chcieliśmy obejrzeć spotkanie poświęcone promocji książki Marka Michalaka „Opowieści o tym co w życiu ważnei wiedzeni wcześniejszą zapowiedzią, którą zaczerpnęliśmy z fejsbukowego profilu prof.Lepperta i którą to informację o linku który to umożliwi zamieściliśmy wczoraj w naszym materiale, klinęliśmy na owe TUTAJ – zobaczyliśmy, i widzieliśmy jeszcze dłuuuugo po 18-ej – taką informację:

 

 

Zakładając, że nie tylko my mieliśmy ten kłopot i że także wielu czytających nasze OE też  miało ten sam problem i – zniechęconych – zrezygnowało z dalszych starań, a także tym którzy wczoraj po prostu nie mieli na to czasu, albo zapomnieli – umożliwiamy im wszystkim dzisiaj obejrzenie relacji z tego wydarzenia na You Tube:

 

 

Spotkanie autorskie i premiera książki Marka Michalaka – Opowieści o tym co w życiu ważne – TUTAJ

 



Rys. Danuta Sterna

 

 

W sobotę 12 lutego 2022 roku Danuta Sterna zamieściła na swoim blogu, inspirowany publikacją dr Chase Nordengren’a, krótki ale treściwy tekst, zatytułowany:

 

 

Ustalanie celów i kryteriów razem z uczniami

 

Wyznaczanie celów lekcji istotnie wzmacniania uczenia się i motywację uczniów. Wpływa na efektywność nauczania, a obecnie staje się niezbędną praktyką szkolną.

 

Badania edukacyjne, między innymi metabadania Johna Hattiego i badania Roberta J. Marzano, pokazują, że praktyka wyznaczania celów ma znaczący wpływ na wyniki osiągane przez uczniów. Świadomość celów uczenia się pomaga uczniom rozwijać ich zainteresowanie nauką i zmienia samoocenę uczniowską, gdyż pokazuje związek między uczeniem się, a osiąganymi wynikami. Znajomość celów uczenia się (I strategia oceniania kształtującego) wpływa na samodzielność i odpowiedzialność uczniów, czyli buduje V strategie oceniania kształtującego: Wspomaganie uczniów, by stali się autorami procesu swojego uczenia się.

 

Jeszcze lepsze efekty przynosi ustalanie celów razem z uczniami i wykorzystywanie do tego zainteresowań uczniów. Wystarczy dowiedzieć się od uczniów, co ich interesuje w danym temacie, co już na ten temat wiedzą, jakie mają pytania związane z tematem.

 

Najlepiej wyjaśnić to na przykładzie. Uczeń klasy pierwszej kocha i interesuje się żabami. Mówi o nich na każdej lekcji, ale gdy nauczyciel zaczyna temat płazów, to uczeń zaczyna się nudzić, bo już wiele wie na ich temat.

 

Nauczyciel może ustalić z uczniem, czego jeszcze chce się dowiedzieć o żabach i wspólnie ustalić cel uczenia się i kryteria sukcesu – czyli po czym poznamy, że cel zostanie osiągnięty. Może też wykorzystać dotychczasową wiedzę ucznia, aby przekazał pozostałym uczniom, co już wie na dany temat. Następnie nauczyciel może zaproponować uczniowi osiąganie wyznaczonego celu poprzez przeczytanie książek lub artykułów o płazach i w ten sposób dodatkowo zachęcić ucznia do czytania.

 

Zauważmy, że cel lekcji może być wspólny dla całej klasy, ale kryteria sukcesu mogą się różnić w zależności od tego, jak głęboko uczeń jest zainteresowany tematem.

 

Dzięki ustaleniu celów i kryteriów sukcesu razem z uczniami, dajemy im poczucie samosterowności i możliwości wyboru, co pomaga we wzięciu odpowiedzialności za naukę.

 

Inspiracja artykułem Chase Nordengren

 

 

 

 Komentarz redakcji:

 

Naszym zdaniem koleżanka Wiesia Mitulska robi to ze swoimi uczniami na co dzień. I zapewne wiele innych osób, o których nie wiemy… Ale – zapewne –  zawsze dzieje się to w szkole podstawowej, najczęściej w klasach edukacji zintegrowanej. Zastanawiamy się, czy jest to możliwe w licach i technikach, zwłaszcza w klasach maturalnych… [WK]



 

Tradycyjnie  – dla tych, którzy z jakichkolwiek powodów nie oglądali wczorajszego spotkania Anny i Roberta Sowińskich z Oktawią Gorzeńską – zamieszczamy dziś ten materiał.

 

Oto jak 10 lutego na fanpage „Plan Daltoński” zapowiadano to wczorajsze spotkanie:

 

Ci z Was, którzy znają Oktawię Gorzeńską wiedzą, że słowo „zmiana” mogłoby być jej drugim imieniem. Dla tych, którzy nie mieli jeszcze okazji jej poznać, przygotowaliśmy spotkanie z nauczycielką, która proces zmiany przechodziła pracując w szkole a potem ją prowadząc. A teraz, po kolejnej zmianie życiowej, nadal będąc nauczycielką czy zmiana jest jej bliższa czy dalsza? Czy mówi o sobie: byłam nauczycielką? A może nauczycielką zostaje się na całe życie?

 

Oktawia Gorzeńska – autorka książki “Projekt zmiana – od frustracji do satysfakcji z pracy w szkole – warsztatownik”. Absolwentka Leadership Academy for Poland. Wieloletnia dyrektorka publicznych szkół – Gimnazjum nr 1 w Gdyni, które zostało wybrane Szkołą z mocą zmieniania świata przez Fundację Ashoka, 17 LO w Gdyni, które było tworzone od podstaw jako szkoła w chmurze, oraz ZSO 8 w Gdyni, które było budowane jako jedyna w tej części Europy Microsoft Flagship School. Obecnie prowadzi Akademię Przywództwa Edukacyjnego, wspierając dyrektorki i dyrektorów szkół, liderki i liderów zmiany, nauczycielki i nauczycieli, a także różne instytucje działające na rzecz edukacji, szczególnie w obszarach liderstwa, innowacji, zmiany i transformacji cyfrowej. Współinicjatorka EDULAB OEES. Współtwórczyni podcastów #projektzmiana – o edukacji inaczej

 

 

Plik z nagraniem spotkania pt. „MÓJ OSOBISTY PROJEKT ZMIANA”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/PlanDaltonski