
Archiwum kategorii 'Aktualności'
Oto obszerny fragment tekstu Barbary Wesołej, zamieszczonego dzisiaj na portalu „Strefa Edukacji” , o rozpoczęciu naboru do już szóstej edycji programu „Edukacja z wojskiem”. I tylko szkoda że dowiadujemy się o tym nie ze strony MEN….
Żołnierze wejdą do szkół. Rusza kolejna edycja programu „Edukacja z wojskiem”
[…]
28 października rozpoczną się szkolenia dla uczniów w ramach szóstej edycji programu „Edukacja z wojskiem” – poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Nabór szkół podstawowych i ponadpodstawowych już ruszył.
Prowadzone przez żołnierzy Wojska Polskiego szkolenia z zakresu bezpieczeństwa to wspólny projekt resortów edukacji oraz obrony narodowej. MEN podkreśla, że inicjatywa stanowi „modelowy przykład działań międzyresortowych, których celem jest budowanie odporności i kształtowanie odpowiednich postaw na wypadek różnego rodzaju kryzysów i zagrożeń”.
Głównym celem inicjatywy jest wykształcenie w uczniach odpowiednich nawyków, opanowania i właściwych reakcji na nagłe sytuacje zagrożenia, a także budowanie ogólnej świadomości z zakresu obronności i ochrony ludności. Zajęcia łączą teorię z praktyką.
Podczas warsztatów z żołnierzami uczniowie poznają m.in.:
– zasady alarmowania i sposoby szukania pomocy,
– procedury ewakuacji oraz zasady organizacji schronienia,
– podstawy udzielania pierwszej pomocy,
– kluczowe filary bezpieczeństwa cyfrowego,
– właściwe zachowania w obliczu zagrożeń fizycznych i środowiskowych.
Zajęcia odbywają się w salach lekcyjnych, gimnastycznych, na boiskach oraz przyszkolnych terenach zieleni. Wojskowi dostosowują styl przekazu i poziom trudności do wieku odbiorców.
Program skierowany jest do uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych z wyłączeniem klas VIII podstawówek oraz klas I szkół średnich – w tych rocznikach realizowany jest bowiem osobny, obowiązkowy przedmiot edukacja dla bezpieczeństwa.[…]
Cały tekst „Żołnierze wejdą do szkół. Rusza kolejna edycja programu „Edukacja z wojskiem” – TUTAJ
Źródło: www.strefaedukacji.pl
Na portalu „EDUNEWS” znalazłem, zamieszczony tam 30 września, tekst promujący program „Mamy Kota na punkcie mleka”. Uznałem, że warto go udostępnić na OE, gdyż zamieszczone tam propozycje jak promować w szkołach zdrowe odżywianie zasługują na upowszechnienie:
Nie mów: „Jedz, bo zdrowe”. Jak rozmawiać z dziećmi o jedzeniu bez moralizowania
„Jedz, bo zdrowe” to zdanie często pada w domu i w szkole, ale rzadko budzi prawdziwe zainteresowanie. Dzieci znacznie lepiej reagują na pytania, doświadczenia, zabawę i humor niż na kolejną listę nakazów. Jak więc prowadzić edukację żywieniową, by wspierała ciekawość, samodzielność i dobre nawyki, zamiast wywoływać opór? Oto praktyczne wskazówki dla nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej.
Dlaczego nakazy przegrywają z ciekawością?
Nauczyciele dobrze znają ten obrazek: uczniowie słuchają o witaminach i zasadach komponowania posiłków, potakują, a podczas przerwy sięgają po to, co zwykle. Problemem nie zawsze jest brak wiedzy. Dzieci często wiedzą, co „powinny” jeść, lecz sama informacja nie wystarcza, by zmienić zachowanie. Potrzebne są osobiste zaangażowanie, poczucie sprawczości i przestrzeń do podjęcia własnej decyzji.
Psychologia opisuje reaktancję, naturalny opór pojawiający się wtedy, gdy ktoś próbuje ograniczyć naszą swobodę wyboru. Im mocniejszy nacisk, tym większa potrzeba postawienia na swoim. U dzieci ten mechanizm bywa szczególnie widoczny. W młodszym wieku szkolnym dochodzi do tego ostrożność wobec nieznanych smaków: zaakceptowanie nowego produktu może wymagać wielu spokojnych kontaktów. Przymus zwykle nie przyspiesza tego procesu; częściej utrwala niechęć.
Zamiast wykładu: pytanie, zagadka, doświadczenie
Zamiast mówić dzieciom, co mają sądzić o jedzeniu, warto stworzyć sytuację, w której same zaczną zadawać pytania. W klasach I–III szczególnie dobrze sprawdzają się krótkie, konkretne aktywności.
Pytania otwarte. „Jak myślisz, dlaczego żółty ser jest twardy, a twarożek miękki?” zachęca do formułowania hipotez i szukania odpowiedzi. Pytanie „Wiesz, że nabiał jest zdrowy?” kończy rozmowę, zanim ta zdąży się rozpocząć.
Zagadki i małe śledztwa. Uczniowie mogą sprawdzić, ile produktów powstaje z jednego surowca, prześledzić drogę jogurtu od gospodarstwa do sklepu albo porównać informacje na etykietach dwóch podobnych produktów. Rola badacza angażuje skuteczniej niż rola biernego słuchacza.
Humor. Śmiech zmniejsza napięcie i pomaga zapamiętać treść. Zabawny bohater, żart lub przewrotne pytanie, „Czy krowa może dawać truskawkowe mleko?”, mogą stać się punktem wyjścia do rzetelnego wyjaśnienia.
Język ma znaczenie: jedzenie to nie test z moralności
Słowa używane przez dorosłych wpływają na sposób, w jaki dzieci myślą o jedzeniu. Warto zrezygnować z prostego podziału na produkty „dobre” i „złe”. Takie etykiety czynią z jedzenia kwestię moralną, co może budzić poczucie winy albo prowokować bunt.
Lepiej wyjaśniać, jaką rolę dany produkt może pełnić w posiłku, jak często warto po niego sięgać i z czym go łączyć, by posiłek był różnorodny i sycący. Pomaga także język zmysłów: „chrupiące”, „kremowe”, „kwaskowate”, „łagodne”. Dziecko, które potrafi opisać smak, zapach i konsystencję, uczy się rozpoznawać własne reakcje i łatwiej oswaja nowe produkty.
Najpierw doświadczenie, potem wniosek
W edukacji wczesnoszkolnej szczególną wartość ma wiedza zdobyta w działaniu. W edukacji żywieniowej mogą to być:
– proste doświadczenia: na przykład obserwacja zmian zachodzących w mleku po dodaniu soku z cytryny lub przygotowanie masła przez potrząsanie śmietanką w szczelnie zamkniętym słoiku,
– degustacje bez przymusu: dziecko może spróbować, ocenić produkt i powiedzieć „nie smakuje mi”, bez zawstydzania ani negatywnych konsekwencji,
– obserwacje i zadania badawcze: na przykład dzienniczek śniadań prowadzony przez tydzień i wspólna rozmowa o tym, po których posiłkach dzieci miały energię do nauki i zabawy.
Takie aktywności łączą edukację przyrodniczą, zdrowotną i językową. Uczniowie obserwują, nazywają zjawiska, porównują wyniki i samodzielnie formułują wnioski, zamiast przyjmować gotowe odpowiedzi na wiarę.
Od zasady do lekcji: gotowy przykład
Te założenia wykorzystuje program Mamy kota na punkcie mleka #FunduszePromocji. Jego bohaterami są Kot Mleczysław i Mleczna Kita, którzy towarzyszą dzieciom w odkrywaniu świata mleka i produktów mlecznych. Zamiast pouczeń program proponuje odkrywanie: uczniowie rozwiązują zadania, szukają odpowiedzi, porównują informacje i uczą się poprzez zabawę.
Nauczyciele mogą bezpłatnie skorzystać z zestawu materiałów do pracy w klasie i w domu:
– Mlecznego Zeszytu – e booka w postaci zbioru zadań i ciekawostek do wykorzystania podczas lekcji oraz w domu,
– kart pracy: przydatnych jako wprowadzenie do tematu, utrwalenie wiadomości lub materiał do pracy w grupach,
– gotowych scenariuszy lekcji: prowadzącego nauczyciela krok po kroku przez zajęcia.
Pięć zdań, które otwierają rozmowę
Na koniec: krótka ściągawka dla nauczyciela. Te komunikaty zapraszają dziecko do obserwacji i rozmowy, zamiast narzucać mu gotową ocenę:
1.„Jak myślisz, skąd to się bierze?”
2.„Nie musisz tego jeść. Możesz powąchać i powiedzieć, co czujesz.”
3.„Co mogłoby się stać, gdyby…?”
4.„Jaki ma smak, zapach i konsystencję? Jak możesz to opisać?”
5.„Sprawdźmy to razem.”
Edukacja żywieniowa nie musi być kolejnym zestawem reguł do zapamiętania. Może stać się opowieścią o codziennych wyborach i serią małych odkryć, w których dziecko ma prawo pytać, próbować, odmawiać i wracać do nowych smaków we własnym tempie. Właśnie taka wiedza, zdobyta samodzielnie i bez presji, ma największą szansę zostać z nim na dłużej.
Szukasz gotowych materiałów, które uczą przez zabawę, a nie przez pouczanie?
Zgłoś szkołę do programu „Mamy Kota na punkcie mleka”. Zgłoszenia do programu są przyjmowane do 31.12.2026. Szkoły mogą zgłaszać udział za pomocą formularza dostępnego na stronie – TUTAJ
Udział w programie jest całkowicie bezpłatny.
Źródło: www.edunews.pl/edukacja-i-rodzice/edukacja-wczesnoszkolna/
Oto kolejny przykład jak rząd reaguje na weta Prezydenta Nawrockiego. Skoro on 2 lipca zawetował tzw. ustawę o prawach i obowiązkach ucznia, to dzisiaj Ministra Nowacka powołała swojego pełnomocnika ds. uczniów i polityki młodzieżowej:
Pełnomocnik Ministra Edukacji ds. uczniów i polityki młodzieżowej powołany
Minister Edukacji Barbara Nowacka 1 października 2026 r. powołała Mikołaja Wolanina na stanowisko Pełnomocnika Ministra Edukacji do spraw uczniów i polityki młodzieżowej. Pełnomocnik będzie zajmował się prawami i obowiązkami uczniów oraz wskazywał rozwiązania problemów, które pojawiają się w szkolnej rzeczywistości.
Pełnomocnik będzie analizował przepisy i problemy dotyczące uczniów oraz proponował Ministrowi Edukacji konkretne rozwiązania. Będzie także monitorował przestrzeganie praw i obowiązków ucznia, przygotowywał rekomendacje i dobre praktyki dla szkół oraz upowszechniał wiedzę na ten temat.
Jednym z obszarów jego pracy będą statuty szkolne. To właśnie w nich określone są m.in. prawa i obowiązki uczniów. Pełnomocnik będzie mógł przygotowywać rekomendacje dotyczące ich zapisów i wspierać szkoły w prawidłowym stosowaniu przepisów.
Będzie także współpracował z samorządami, administracją publiczną, młodzieżowymi radami i sejmikami oraz organizacjami społecznymi.
Powołanie Pełnomocnika jest realizacją zapowiedzi Minister Edukacji z lipca br. dotyczącej dalszych działań na rzecz praw i obowiązków uczniów. Zawetowana przez Prezydenta RP ustawa o prawach i obowiązkach ucznia przewidywała utworzenie Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich oraz wojewódzkich rzeczników praw uczniowskich. Pełnomocnik będzie działał w strukturze MEN, w ramach obecnych kompetencji Ministra Edukacji.
Mikołaj Wolanin jest doktorantem w dyscyplinie nauki prawne, magistrem prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz prawa kanonicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jest autorem 17 publikacji naukowych, w tym dwóch monografii – „Prawa ucznia” (2020) i „Obowiązki ucznia” (2021) – oraz rozdziału w komentarzu do ustawy – Prawo oświatowe (2025).
W latach 2019-2026 był prezesem Fundacji na rzecz Praw Ucznia, którą ustanowił jako osoba niepełnoletnia na podstawie zezwolenia sądu rodzinnego. W 2024 r. znalazł się w gronie dziesięciu finalistów Global Student Prize – jako jedyny finalista z Europy
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
Wygląda na to, że ożywczo na aktywność Ministry Nowackiej musiał podziałać raport zespołu badawczego AWF, pracującego pod kierunkiem Rektora Profesora Bartosza Molika, w którym zawarto wynika badania tragicznego stanu sprawności ruchowej uczniów polskich szkół. Bo od 15 września, kiedy uczestniczyła w 20. Międzynarodowej Konferencji „Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w Internecie”, po 9 dniach braku informacji o jej aktywności, dopiero dzisiaj pojawiła się na oficjalnej stronie MEN informacja, że tym razem, wraz z ministrem sportu i turystyki Jakubem Rutnickim odwiedziła Słupsk, Miastko i Bytów i tam, na konferencjach prasowych, ogłaszali wyniki programów wspierających rozwój infrastruktury sportowej w województwie pomorskim. Oto fragmenty tej informacji i link do jej pełnej wersji:
Minister Barbara Nowacka w województwie pomorskim: wsparcie dla szkolnej infrastruktury sportowej
Konferencja prasowa minister edukacji Barbary Nowackiej, ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego w Słupsku
[…]
Minister zaznaczyła, że odpowiednia infrastruktura sportowa w szkołach jest niezbędna, aby dzieci i młodzież mogły rozwijać aktywność fizyczną. Przypomniała również o działaniach MEN – wprowadzeniu obowiązkowego przedmiotu edukacja zdrowotna oraz o możliwości prowadzenia zajęć wychowania fizycznego w klasach 1-3 szkoły podstawowej przez nauczycieli posiadających kwalifikacje do nauczania tego przedmiotu. Podkreśliła, że dbanie o zdrowie młodych ludzi jest jednym z fundamentów działań MEN.
W ramach Programu rozwoju infrastruktury sportowej w województwach przyznano blisko 5 mln zł dofinansowania dla dwóch inwestycji. Powiat Słupski otrzymał 2,5 mln zł na budowę hali sportowej przy Zespole Szkół Agrotechnicznych w Słupsku. Nowy obiekt zastąpi niewymiarową salę gimnastyczną i umożliwi prowadzenie zajęć oraz szkolenia sportowego.
Gmina Miastko otrzymała 2,35 mln zł na budowę kompleksu sportowego przy Szkole Podstawowej nr 3. Obiekt będzie służył 750 uczniom szkoły, lokalnej społeczności oraz młodym sportowcom trenującym w miejskich klubach.
Podczas konferencji prasowej w Bytowie, ministrowie poinformowali również o wynikach programu „Szatnia na medal – Edycja Druga 2026” w województwie pomorskim. Dofinansowanie na remont i modernizację sześciu zapleczy szatniowo-sanitarnych otrzymają:
Powiat Bytowski – 288,6 tys. zł. […], Gmina Miejska Człuchów – 257,2 tys. zł., […] Gmina Potęgowo otrzyma 129,1 tys. zł., […]
Program „Szatnia na medal” wspiera poprawę warunków korzystania z obiektów sportowych. Obejmuje zarówno remont istniejących szatni i sanitariatów, jak i budowę nowych zapleczy przy obiektach sportowych. Beneficjenci mogą ponadto ubiegać się o dodatkowe bezzwrotne wsparcie na doposażenie szatni.
Od 2024 r. Ministerstwo Sportu i Turystyki przyznało na rozwój infrastruktury sportowej w województwie pomorskim dofinansowanie dla 145 inwestycji o łącznej wartości 158 mln zł.
Cały tekst „Minister Barbara Nowacka w województwie pomorskim: wsparcie dla szkolnej infrastruktury sportowej” – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
O tej samej wizycie na stronie Ministerstwa Sportu:
Blisko 5 mln zł na dwie inwestycje w województwie pomorskim. Pierwsze wyniki Programu rozwoju
infrastruktury sportowej w województwach – TUTAJ
Dzięki temu, że na mój prywatny fb-profil dostałem, od „Pan Belfer – nauczyciel z Internetów” ten oto post, mogę tę informację zamieścić na OE:
Gdy kapitan reprezentacji Polski, Robert Lewandowski, usłyszał dziś o najnowszych wynikach badań sprawności polskich dzieci, nie ukrywał głębokiego szoku.
I trudno mu się dziwić – te dane powinny być tematem numer jeden w każdym polskim domu i pokoju nauczycielskim.
Profesor Bartosz Molik wraz z zespołami badawczymi AWF przebadał ponad 100 tysięcy uczniów w całym kraju.
Wnioski? Nasze dzieci zmagają się z dramatycznym „analfabetyzmem ruchowym”:
>Aż 94% dzieci w polskich szkołach podstawowych nie spełnia fundamentalnych kompetencji ruchowych.
>86% dzieci nie potrafi poprawnie odbić piłki od ściany i jej złapać
>80% dzieci nie potrafi poprawnie wykonać przewrotu w przód ani skakać na skakance
>73% uczniów KLAS SPORTOWYCH nie spełnia podstawowych kompetencji ruchowych!
“Wyobraźmy sobie wywiadówkę, na której nauczyciel mówi: „94% Państwa dzieci nie potrafi czytać ani pisać”. Wybuchłby natychmiastowy skandal. W przypadku sprawności fizycznej udajemy, że problemu nie ma.” [prof. B. Molik, rektor AWF w Warszawie w programie Foot Truck]
Jako nauczyciele i edukatorzy widzimy to na co dzień w szkołach – brak koncentracji, zmęczenie, narastające problemy emocjonalne. Tymczasem badania dowodzą, że aktywność fizyczna poprawia wyniki w nauce aż o 15% i jest naturalną profilaktyką zdrowia psychicznego!
Zapisz ten post, podaj go dalej i pamiętaj: Rodzicu, weź swoje dziecko na rower, rolki, spacer!
Źródło: www.facebook.com/PanBelfer/
Źródlo: www.facebook.com/BarbaraANowacka/photos/
Od czasu kiedy 15 września ministra Nowacka pochwaliła się na oficjalnej stronie MEN, że jest na 20. Międzynarodowa Konferencja „Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w Internecie”, Do chwili zamieszczania poniższego materiału.(godz. 19:30) nic się na ministerialnej stronie nie zmieniło. Przeto informację o aktualnych news’ach z obszaru edukacji zaczerpnąłem dzisiaj z „Portalu dla Edukacji”. Oto jego fragmenty i link do pelnej wersji”
https://www.gov.pl/web/edukacja/minister-edukacji-barbara-nowacka-na-20-konferencji-safer-internet
Wycieczki szkolne obowiązkowe dla każdego ucznia. Lista miejsc ustalona odgórnie
Sejm uchwalił w piątek (18 września) wraz z poprawkami ustawę o wychowaniu patriotycznym. Regulacje zakładają m.in. wprowadzenie do szkół nowej formy edukacji obywatelskiej i historycznej – wycieczek i wyjść do miejsc związanych z historią i polskimi tradycjami. […]
Poselski projekt ustawy o wychowaniu patriotycznym został wniesiony do Sejmu przez posłów PSL w 2024 r. Przewiduje on m.in. dodanie do prawa oświatowego deklaracji, iż system oświaty będzie zapewniał m.in. upowszechnianie wiedzy o bezpieczeństwie, podstawowych umiejętnościach obronnych i zachowania się w sytuacja kryzysowych, czy też inspirowanie uczniów do upowszechniania tradycji narodowej i państwowej. […]
Zgodnie z ustawą szkoły podstawowe i ponadpodstawowe będą zobowiązane do organizowania wycieczek lub wyjść dla uczniów, których celem byłoby odwiedzenie:
-lokalnego miejsca pamięci,
-miejsca związanego z polskimi tradycjami wolnościowymi lub materialnym i niematerialnym dziedzictwem narodowym,
-jednostki wojskowej,
-przedsiębiorstwa.
Zgodnie z przyjętą przez posłów w piątkowych głosowaniach poprawką, taka wycieczka lub wyjście będą musiały odbyć się przynajmniej raz w cyklu kształcenia ucznia. […] Ponadto szkoły ponadpodstawowe będą zobowiązane do prowadzenia klubów inżynierskich, których celem ma być propagowanie atrakcyjności zawodów związanych z przedmiotami ścisłymi. Byłaby to forma zajęć dobrowolnych, poza godzinami lekcyjnymi.
Projekt ustanawia też finansowany z budżetu państwa Program Kościuszkowski, którego celem ma być wspieranie inicjatyw kulturalnych, w tym z dziedziny edukacji kulturalnej, które prezentują polskie dziedzictwo historyczne jako element łączący wspólnotę państwową. […]
Ustawa trafi teraz do Senatu.
Cały tekst: „Wycieczki szkolne obowiązkowe dla każdego ucznia. Lista miejsc ustalona odgórnie” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
Oto fragmenty zamieszczonego dzisiaj na portalu „Strefa Edukacji” tekstu Magdaleny Ignaciuk, informującego o wielkiej skali oodwolań od ustalonej przez egzaminatorów punktacji za wyniki egzaminów maturalnych:
Ponad 126 tys. wniosków o wgląd do matur. W tysiącach przypadków wynik się zmienił
126 tys. wniosków o wgląd do matury i ponad 32 tys. próśb o ponowne sprawdzenie punktów – tak w tej chwili wyglądają statystyki 2026 roku według danych przekazanych przez MEN. W 5925 przypadkach weryfikacja zakończyła się zmianą liczby punktów. Zainteresowanie wglądami rośnie tak szybko, że część maturzystów musi długo czekać na termin. Resort przyznaje, że wraz z CKE i komisjami okręgowymi analizuje zmiany w obecnym systemie.
Maturzysta odbiera wyniki i widzi, że do wymarzonego kierunku (albo do zdania egzaminu…) zabrakło mu kilku punktów. Może pogodzić się z rezultatem, ale może również zobaczyć swoją pracę, sprawdzić sposób jej ocenienia, a następnie wystąpić o weryfikację przyznanych punktów. Z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że na ten drugi krok decyduje się coraz więcej absolwentów.
Skala wzrostu jest ogromna. Pomiędzy 2022 a 2024 rokiem liczba wniosków o wgląd wzrosła z 40 278 do 55 178, czyli o ponad 35 proc. W 2025 roku złożono już 80 609 takich wniosków, natomiast według stanu na 15 sierpnia 2026 roku było ich aż 126 256. Jednocześnie wpłynęły 32 294 wnioski o weryfikację punktów.[…]
Samo zakwestionowanie sposobu ocenienia pracy nie oznacza oczywiście, że maturzysta będzie miał zmienioną punktację. Istotne są więc dane pokazujące, w ilu przypadkach po weryfikacji rzeczywiście zmieniono liczbę punktów. W 2023 roku takich zdających było 1688, w 2024 roku – 3396, rok później już 4659, natomiast w 2026 roku – 5925. […]
W przypadku niektórych przedmiotów wzrost na przestrzeni ostatnich lat jest szczególnie widoczny. W 2023 roku zmianę punktacji z biologii rozszerzonej uzyskało 326 osób, a w 2026 roku już 1365. Przy matematyce rozszerzonej liczba wzrosła w tym samym czasie ze 126 do 723. W przypadku języka polskiego na poziomie podstawowym w 2023 roku było to 101 prac ze zmienioną punktacją, w 2026 – 820.
Coraz więcej maturzystów zwraca uwagę na bardzo odległe terminy wglądu do prac. Choć wnioski składali tuż po ogłoszeniu wyników, wyznaczone przez Okręgowe Komisje Egzaminacyjne daty przypadają na wrzesień, październik, a nawet listopad. […]
Zgodnie z obowiązującymi zasadami maturzysta ma prawo zobaczyć sprawdzoną i ocenioną pracę. Podczas wglądu może zapoznać się z zasadami oceniania, sporządzać notatki oraz fotografować swoją pracę. Następnie może wystąpić do dyrektora OKE z wnioskiem o weryfikację sumy punktów.
Nie może jednak po prostu otrzymać skanu pracy e-mailem. MEN wyjaśnia, że prace są przechowywane przez właściwe OKE i udostępniane w ich siedzibach w terminie wyznaczonym przez dyrektora komisji. OKE nie przesyłają zdającym prac, ich skanów ani kserokopii. […]
Długi czas oczekiwania na wgląd ma jeszcze jeden wymiar. Dla maturzysty kilka punktów może decydować o dostaniu się na wybrany kierunek studiów, a jeśli termin wglądu przypada dopiero na sierpień lub wrzesień, podstawowa rekrutacja może być już zakończona.
Resort edukacji przypomina jednak, że przepisy przewidują taką sytuację. Jeżeli kandydat ubiegał się o przyjęcie na studia, a jego wynik maturalny został później podwyższony w wyniku weryfikacji punktów lub odwołania, uczelnia ma obowiązek uwzględnić możliwość rekrutacji uzupełniającej.
Jak podkreśla Katarzyna Lubnauer, uczelnia jest prawnie zobligowana do jej przeprowadzenia na rok akademicki, którego dotyczyła rekrutacja. To jednak nie rozwiązuje problemu maturzystów, którzy złożyli wniosek o wgląd w lipcu, a termin wyznaczono im na listopad. Rok akademicki zaczyna się w październiku.
Rosnąca liczba wglądów pokazuje jednak, że procedura, która jeszcze kilka lat temu dotyczyła znacznie mniejszej grupy absolwentów, staje się coraz większym przedsięwzięciem organizacyjnym. Teraz MEN musi zdecydować, czy system oparty na osobistym oglądaniu pracy w siedzibie OKE nadal jest w stanie obsłużyć tę skalę zainteresowania
Cały tekst: „Ponad 126 tys. wniosków o wgląd do matur. W tysiącach przypadków wynik się zmienił” – TUTAJ
Źródło: www.strefaedukacji.pl
Wczoraj na portalu „Prawo.pl” zamieszczono tekst, informujący o kolejnym problemie samorządów powiatowych, wynikającym z rozporządzenia, które wprowadziło możliwość kształcenia szkołach branżowych w 11 nowych zawodach:
Szkolnictwo branżowe po zmianach, ale bez dofinansowania
Związek Powiatów Polskich zwraca uwagę na brak uwzględnienia zapowiadanego kryterium dofinansowania wyposażenia pracowni wśród kryteriów podziału rezerwy na uzupełnienie dochodów JST. Chodzi o planowane dofinansowanie placówek oświatowych, które rozpoczęły kształcenie w nowych zawodach szkolnictwa branżowego. Zdaniem związku, ustalenie takiego kryterium ma kluczowe znaczenie w sytuacji wprowadzonych zmian, w tym zastąpienia niektórych zawodów nowymi, których nauczanie wiąże się z drogim i skomplikowanym wyposażeniem w szkołach.
Związek Powiatów Polskich w ramach uzgodnień z Komisją Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego przedstawił uwagę do projektu kryteriów podziału rezerwy na uzupełnienie dochodów jednostek samorządu terytorialnego w obszarze oświaty na rok 2026, opracowanego przez ministra edukacji w uzgodnieniu z ministrem finansów i gospodarki, datowanego na 27 sierpnia br.
– ZPP z rozczarowaniem przyjmuje nieuwzględnienie wśród kryteriów podziału rezerwy na uzupełnienie dochodów JST zapowiadanego kryterium dofinansowania doposażenia pomieszczeń dla szkół rozpoczynających kształcenie w nowych zawodach.* Organizacja wskazuje, że ustalenie takiego kryterium ma kluczowe znaczenie w sytuacji wprowadzonych zmian w szkolnictwie branżowym, w tym zastąpienia niektórych zawodów nowymi, a także umożliwienia kształcenia w zawodzie technika cyberbezpieczeństwa – wymagającego posiadania szczególnie drogiego i skomplikowanego wyposażenia oraz odpowiedniego zaplecza informatycznego – czytamy w treści komunikatu.
Kształcenie nowych zawodów już trwa
Związek Powiatów Polskich przypomina, że w bieżącym roku dokonano szeregu daleko idących zmian dotyczących kształcenia w zawodach szkolnictwa branżowego, w tym zmiany podstaw programowych w niektórych zawodach branży transportu drogowego, teleinformatycznej i ogrodniczej. Technik cyberbezpieczeństwa, monter optoelektroniki, agroogrodnik, ogrodnik terenów zieleni, technik architektury krajobrazu i arborystyki to tylko kilka z jedenastu nowych zawodów szkolnictwa branżowego. Kształcenie w zawodzie florysta zostało przeniesione ze szkoły policealnej do branżowej szkoły I stopnia, a z zawodów branży ogrodniczej wykreślono ogrodnika, technika ogrodnika oraz technika architektury krajobrazu. Podstawy programowe kształcenia w nowych zawodach (tzn. monter optoelektroniki, technik optoelektroniki, technik optyki okularowej, asystent florystyczny, asystent ogrodniczy, agroogrodnik, florysta w branżowej szkole I stopnia, ogrodnik terenów zieleni, technik agroogrodnictwa, technik architektury krajobrazu i arborystyki, technik cyberbezpieczeństwa) zaczęły obowiązywać od 1 września br. w klasach pierwszych (w przypadku zawodów kształconych w szkole policealnej na pierwszym semestrze). Wraz z początkiem nowego roku szkolnego zaczęły obowiązywać również zmienione podstawy programowe kształcenia w zawodach: kierowca mechanik, technik transportu drogowego, technik awionik, technik mechanik lotniczy, technik lotniskowych służb operacyjnych, technik farmaceutyczny, technik ortopeda, technik sterylizacji medycznej – tak jak poprzednio – w klasach pierwszych, a w przypadku zawodów kształconych w szkole policealnej na pierwszym semestrze.
Źródło: www.prawo.pl
Jeden z nowych zawodów które od tego roku szkolnego mogą być nauczane w szkolach branżowych
*11 nowych zawodów szkolnictwa branżowego – rozporządzenie podpisane – czytaj TUTAJ
[…]
Zmiany odpowiadają na postulaty od dawna sygnalizowane przez środowisko oświatowe i związki zawodowe. Wypracowano je w ramach grupy roboczej do spraw odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli, w skład której wchodzą przedstawiciele związków zawodowych i samorządów. W pracach uczestniczyli także przewodniczący komisji dyscyplinarnych, którzy na co dzień prowadzą takie postępowania.
Krótsze postępowania
Obecnie przepisy nie określają terminu, w którym powinna odbyć się rozprawa przed komisją dyscyplinarną. W praktyce może to oznaczać wielomiesięczne oczekiwanie na rozstrzygnięcie.
Dla nauczyciela to miesiące niepewności. Dla ucznia i jego rodziców oczekiwanie na wyjaśnienie sprawy, a dla szkoły – przedłużający się konflikt.
Dlatego proponujemy następujące terminy. Rzecznik dyscyplinarny będzie miał 7 dni na wszczęcie postępowania wyjaśniającego od otrzymania polecenia. Rozprawa przed komisją dyscyplinarną pierwszej instancji co do zasady odbędzie się najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy od otrzymania wniosku, a przed komisją odwoławczą – w ciągu pięciu miesięcy od otrzymania odwołania.
Obecnie takich terminów nie ma. Ich określenie pozwoli wyraźnie wskazać przypadki przewlekłości i reagować, gdy postępowanie nie jest prowadzone sprawnie.
Projekt ogranicza również możliwość przedłużania postępowań wskutek wielokrotnych nieobecności lub ponawiania wniosków o wyłączenie członków składu orzekającego opartych na tych samych okolicznościach.
Jeżeli społeczna szkodliwość czynu popełnionego przez nauczyciela jest znikoma, postępowanie wyjaśniające lub dyscyplinarne będzie mogło zostać umorzone.
Nauczyciel, który nie kwestionuje popełnienia zarzucanego mu czynu, będzie mógł również wystąpić o uznanie go za winnego i wymierzenie określonej kary bez przeprowadzania pełnego postępowania dowodowego. Pozwoli to szybciej kończyć sprawy, które nie wymagają prowadzenia całej procedury.
Mediacja tam, gdzie można rozwiązać konflikt
Projekt uzupełnia obecne rozwiązania o możliwość dobrowolnej mediacji w sprawach, których charakter na to pozwala. W niektórych sytuacjach konflikt można wyjaśnić, naprawić jego skutki i zakończyć sprawę ugodą.
Dyrektor szkoły albo organ prowadzący będzie mógł skierować strony do mediacji, jeżeli pozwoli na to charakter sprawy.
Mediacja nie będzie możliwa, jeżeli czyn nosi znamiona przestępstwa. Nie może być sposobem na uniknięcie odpowiedzialności w poważnych sprawach.
Jeżeli pokrzywdzonym jest dziecko, w mediacji będzie reprezentowane przez rodzica, opiekuna prawnego albo osobę sprawującą pieczę zastępczą. Co ważne, w sprawach dotyczących naruszenia praw i dobra dziecka mediacja nie zwolni z obowiązku zawiadomienia rzecznika dyscyplinarnego.
Kara adekwatna do przewinienia
Projekt ma zwiększyć możliwość dostosowania reakcji do charakteru i wagi konkretnego przewinienia.
Proponujemy bardziej elastyczny katalog kar. Wprowadzona zostanie kara upomnienia, a nagana z ostrzeżeniem zostanie zastąpiona naganą. W przypadku kary zwolnienia z pracy okres zakazu zatrudnienia w zawodzie nauczyciela będzie można ustalić od 6 miesięcy do 3 lat, zależnie od wagi przewinienia. W najpoważniejszych sprawach nadal możliwe będzie wydalenie z zawodu nauczyciela.
Chodzi o prostą zasadę: reakcja powinna być proporcjonalna do tego, co rzeczywiście się wydarzyło. Drobne przewinienie nie powinno być traktowane tak samo jak poważne naruszenie praw czy bezpieczeństwa dziecka.
Nauczyciel musi mieć prawo do obrony
Zawieszenie nauczyciela może mieć poważne konsekwencje zawodowe, finansowe i wizerunkowe. Dlatego projekt wzmacnia gwarancje nauczyciela związane z podejmowaniem takiej decyzji.
Przed zawieszeniem dyrektor będzie miał obowiązek umożliwić nauczycielowi przedstawienie stanowiska. Jeżeli nauczyciel odmówi, nie zablokuje to możliwości zawieszenia. Nauczyciel zyska możliwość przedstawienia swojej wersji wydarzeń, ale nie ograniczy to możliwości szybkiej reakcji, gdy wymaga tego ochrona praw i dobra dziecka.
Nauczyciel otrzyma również jednoznaczne prawo dostępu do akt dotyczących zawieszenia i będzie mógł odwołać się nie tylko od samego zawieszenia, ale także od decyzji o obniżeniu wynagrodzenia w okresie zawieszenia.
Dyrektor będzie miał 7 dni na przekazanie odwołania nauczyciela do komisji dyscyplinarnej. Dzięki temu nauczyciel nie będzie musiał miesiącami czekać na rozpatrzenie swojego odwołania.
Większa ochrona nauczyciela i skuteczniejsza ochrona dziecka
Projekt wzmacnia także rozwiązania dotyczące spraw, w których mogło dojść do naruszenia praw i dobra dziecka.
Jeżeli organ sprawujący nadzór pedagogiczny uzyska w ramach nadzoru informację o podejrzeniu naruszenia przez nauczyciela lub dyrektora praw i dobra dziecka, będzie miał obowiązek zawiadomić rzecznika dyscyplinarnego.
Większą ochronę otrzymają również pełnoletni uczniowie występujący w charakterze świadków, którzy nadal uczą się w szkole
W przesłuchaniu świadka, który nie ukończył 18 lat, psycholog będzie sporządzał pisemną opinię dotyczącą przebiegu przesłuchania. Uwzględni w niej m.in. to, czy świadek był w stanie zrozumieć zadawane pytania i opisać zdarzenia oraz czy nie był poddawany sugestiom dotyczącym udzielanych odpowiedzi. Pozwoli to komisji pełniej ocenić zeznania małoletniego świadka, a jednocześnie zwiększy rzetelność postępowania.
Nowo powoływani rzecznicy dyscyplinarni będą musieli mieć wyższe wykształcenie prawnicze, co zwiększy profesjonalizm postępowań wyjaśniających i jakość czynności procesowych.
Projekt przewiduje również rozwiązania usprawniające prowadzenie postępowań, m.in. możliwość zdalnego przesłuchiwania świadków.
Projekt ustawy o zmianie ustawy – Karta Nauczyciela został skierowany do opiniowania i konsultacji. Planowany termin wejścia nowych przepisów w życie to 1 września 2027 r. Do postępowań wszczętych i niezakończonych przed tą datą będą stosowane dotychczasowe przepisy.
Projekt Ustawy o zmianie ustawy – Karta Nauczyciela – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
Raport o stanie środowiska nauki w polskich szkołach – głos blisko 2000 nauczycieli
Jakie warunki do nauki i pracy oferują dziś polskie szkoły? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza raport „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole?”, przygotowany przez Saint-Gobain we współpracy ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. Badanie przeprowadzone wśród blisko 2000 nauczycieli stanowi ważny element kampanii społeczno-informacyjnej „Dzwonek na zmiany” i punkt wyjścia do rozmowy o nowoczesnych, zdrowych oraz przyjaznych szkołach.
Raport, który oddaje głos nauczycielom
Saint-Gobain, inicjator kampanii „Dzwonek na zmiany”, opublikował raport „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole?”, opracowany na podstawie ogólnopolskiego badania przeprowadzonego wspólnie ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. W badaniu udział wzięło blisko 2000 nauczycieli reprezentujących placówki z całej Polski. Jego celem było poznanie opinii osób, które każdego dnia pracują w szkolnych budynkach i najlepiej znają wpływ przestrzeni edukacyjnej na proces nauczania oraz uczenia się.
Raport analizuje sześć kluczowych obszarów funkcjonowania budynków edukacyjnych:
– akustykę,
-oświetlenie naturalne,
– oświetlenie sztuczne,
– jakość powietrza i wentylację,
– komfort cieplny,
– dostępność architektoniczną.
Oprócz wyników badań publikacja zawiera komentarze nauczycieli oraz ekspertów z zakresu edukacji, psychologii, architektury i budownictwa.
Jak podkreśla Joanna Czynsz-Piechowiak, prezes Grupy Saint-Gobain w Polsce i Ukrainie, warunki panujące w budynkach szkolnych mają realny wpływ na możliwości koncentracji, komfort pracy nauczycieli oraz efektywność nauki uczniów.
Szkoła jako środowisko wspierające rozwój
Współczesna debata o edukacji najczęściej koncentruje się na programach nauczania, kompetencjach nauczycieli czy wykorzystaniu nowych technologii. Coraz częściej zwraca się jednak uwagę również na znaczenie samej przestrzeni, w której odbywa się proces edukacyjny. To właśnie budynek szkoły i jakość jego środowiska wewnętrznego wpływają na codzienne doświadczenia uczniów oraz pedagogów.
Wyniki raportu pokazują, że nauczyciele postrzegają takie elementy jak poziom hałasu, dostęp do światła dziennego, odpowiednia temperatura czy jakość powietrza jako istotne czynniki wspierające efektywną naukę i pracę. Badanie wskazuje również, że szczególnego znaczenia nabierają rozwiązania zapewniające komfort wszystkim użytkownikom szkoły, w tym uczniom o zróżnicowanych potrzebach edukacyjnych i osobom z niepełnosprawnościami.
Dane, które mogą inspirować zmiany
Raport „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole?” nie ogranicza się do diagnozy obecnej sytuacji. Jego celem jest również dostarczenie rzetelnej wiedzy, która może wspierać podejmowanie decyzji dotyczących modernizacji placówek edukacyjnych oraz projektowania nowych obiektów.
Wśród najczęściej wskazywanych przez nauczycieli wyzwań znalazły się kwestie związane z akustyką pomieszczeń, przegrzewaniem sal lekcyjnych, jakością wentylacji, dostępem do światła naturalnego oraz dostępnością budynków. Jednocześnie badanie pokazuje, że odpowiednio zaprojektowane rozwiązania techniczne i architektoniczne mogą znacząco poprawić komfort użytkowników szkół.
Publikacja stanowi również głos środowiska nauczycielskiego w dyskusji o tym, jak powinny wyglądać szkoły odpowiadające wyzwaniom XXI wieku. Zdaniem autorów raportu inwestowanie w jakość przestrzeni edukacyjnej należy postrzegać jako inwestycję w rozwój uczniów, dobrostan nauczycieli oraz skuteczność całego systemu edukacji.
„Dzwonek na zmiany” to zaproszenie do szerszej dyskusji
Raport jest jednym z kluczowych elementów kampanii społeczno-informacyjnej „Dzwonek na zmiany”, której inicjatorem jest Saint-Gobain. Celem projektu jest popularyzacja wiedzy oraz promowanie dobrych praktyk związanych z tworzeniem nowoczesnych, zdrowych i przyjaznych szkół. Partnerami kampanii są Fundacja Polska Bez Barier oraz Stowarzyszenie Komfort Ciszy.
W ramach inicjatywy planowane są kolejne działania edukacyjne, a także publikacje poświęcone najważniejszym wyzwaniom związanym z funkcjonowaniem budynków oświatowych. Dzięki zebranym opiniom blisko dwóch tysięcy nauczycieli kampania tworzy przestrzeń do merytorycznej, ogólnopolskiej rozmowy o tym, jak projektować i modernizować szkoły, aby wspierały zdrowie, dobre samopoczucie oraz rozwój kolejnych pokoleń uczniów.
Źródło: www.saint-gobain.pl
Treść raportu „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole?” – TUTAJ















