Archiwum kategorii 'Aktualności'

 

[…]

 

Zmiany odpowiadają na postulaty od dawna sygnalizowane przez środowisko oświatowe i związki zawodowe. Wypracowano je w ramach grupy roboczej do spraw odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli, w skład której wchodzą przedstawiciele związków zawodowych i samorządów. W pracach uczestniczyli także przewodniczący komisji dyscyplinarnych, którzy na co dzień prowadzą takie postępowania.

 

Krótsze postępowania

 

Obecnie przepisy nie określają terminu, w którym powinna odbyć się rozprawa przed komisją dyscyplinarną. W praktyce może to oznaczać wielomiesięczne oczekiwanie na rozstrzygnięcie.

 

Dla nauczyciela to miesiące niepewności. Dla ucznia i jego rodziców oczekiwanie na wyjaśnienie sprawy, a dla szkoły – przedłużający się konflikt.

 

Dlatego proponujemy następujące terminy. Rzecznik dyscyplinarny będzie miał 7 dni na wszczęcie postępowania wyjaśniającego od otrzymania polecenia. Rozprawa przed komisją dyscyplinarną pierwszej instancji co do zasady odbędzie się najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy od otrzymania wniosku, a przed komisją odwoławczą – w ciągu pięciu miesięcy od otrzymania odwołania.

 

Obecnie takich terminów nie ma. Ich określenie pozwoli wyraźnie wskazać przypadki przewlekłości i reagować, gdy postępowanie nie jest prowadzone sprawnie.

 

Projekt ogranicza również możliwość przedłużania postępowań wskutek wielokrotnych nieobecności lub ponawiania wniosków o wyłączenie członków składu orzekającego opartych na tych samych okolicznościach.

 

Jeżeli społeczna szkodliwość czynu popełnionego przez nauczyciela jest znikoma, postępowanie wyjaśniające lub dyscyplinarne będzie mogło zostać umorzone.

 

Nauczyciel, który nie kwestionuje popełnienia zarzucanego mu czynu, będzie mógł również wystąpić o uznanie go za winnego i wymierzenie określonej kary bez przeprowadzania pełnego postępowania dowodowego. Pozwoli to szybciej kończyć sprawy, które nie wymagają prowadzenia całej procedury.

 

Mediacja tam, gdzie można rozwiązać konflikt

 

Projekt uzupełnia obecne rozwiązania o możliwość dobrowolnej mediacji w sprawach, których charakter na to pozwala. W niektórych sytuacjach konflikt można wyjaśnić, naprawić jego skutki i zakończyć sprawę ugodą.

 

Dyrektor szkoły albo organ prowadzący będzie mógł skierować strony do mediacji, jeżeli pozwoli na to charakter sprawy.

 

Mediacja nie będzie możliwa, jeżeli czyn nosi znamiona przestępstwa. Nie może być sposobem na uniknięcie odpowiedzialności w poważnych sprawach.

 

Jeżeli pokrzywdzonym jest dziecko, w mediacji będzie reprezentowane przez rodzica, opiekuna prawnego albo osobę sprawującą pieczę zastępczą. Co ważne, w sprawach dotyczących naruszenia praw i dobra dziecka mediacja nie zwolni z obowiązku zawiadomienia rzecznika dyscyplinarnego.

 

Kara adekwatna do przewinienia

 

Projekt ma zwiększyć możliwość dostosowania reakcji do charakteru i wagi konkretnego przewinienia.

Proponujemy bardziej elastyczny katalog kar. Wprowadzona zostanie kara upomnienia, a nagana z ostrzeżeniem zostanie zastąpiona naganą. W przypadku kary zwolnienia z pracy okres zakazu zatrudnienia w zawodzie nauczyciela będzie można ustalić od 6 miesięcy do 3 lat, zależnie od wagi przewinienia. W najpoważniejszych sprawach nadal możliwe będzie wydalenie z zawodu nauczyciela.

 

Chodzi o prostą zasadę: reakcja powinna być proporcjonalna do tego, co rzeczywiście się wydarzyło. Drobne przewinienie nie powinno być traktowane tak samo jak poważne naruszenie praw czy bezpieczeństwa dziecka.

 

Nauczyciel musi mieć prawo do obrony

 

Zawieszenie nauczyciela może mieć poważne konsekwencje zawodowe, finansowe i wizerunkowe. Dlatego projekt wzmacnia gwarancje nauczyciela związane z podejmowaniem takiej decyzji.

 

Przed zawieszeniem dyrektor będzie miał obowiązek umożliwić nauczycielowi przedstawienie stanowiska. Jeżeli nauczyciel odmówi, nie zablokuje to możliwości zawieszenia. Nauczyciel zyska możliwość przedstawienia swojej wersji wydarzeń, ale nie ograniczy to możliwości szybkiej reakcji, gdy wymaga tego ochrona praw i dobra dziecka.

 

Nauczyciel otrzyma również jednoznaczne prawo dostępu do akt dotyczących zawieszenia i będzie mógł odwołać się nie tylko od samego zawieszenia, ale także od decyzji o obniżeniu wynagrodzenia w okresie zawieszenia.

Dyrektor będzie miał 7 dni na przekazanie odwołania nauczyciela do komisji dyscyplinarnej. Dzięki temu nauczyciel nie będzie musiał miesiącami czekać na rozpatrzenie swojego odwołania.

 

Większa ochrona nauczyciela i skuteczniejsza ochrona dziecka

 

Projekt wzmacnia także rozwiązania dotyczące spraw, w których mogło dojść do naruszenia praw i dobra dziecka.

 

Jeżeli organ sprawujący nadzór pedagogiczny uzyska w ramach nadzoru informację o podejrzeniu naruszenia przez nauczyciela lub dyrektora praw i dobra dziecka, będzie miał obowiązek zawiadomić rzecznika dyscyplinarnego.

 

Większą ochronę otrzymają również pełnoletni uczniowie występujący w charakterze świadków, którzy nadal uczą się w szkole

 

W przesłuchaniu świadka, który nie ukończył 18 lat, psycholog będzie sporządzał pisemną opinię dotyczącą przebiegu przesłuchania. Uwzględni w niej m.in. to, czy świadek był w stanie zrozumieć zadawane pytania i opisać zdarzenia oraz czy nie był poddawany sugestiom dotyczącym udzielanych odpowiedzi. Pozwoli to komisji pełniej ocenić zeznania małoletniego świadka, a jednocześnie zwiększy rzetelność postępowania.

 

Nowo powoływani rzecznicy dyscyplinarni będą musieli mieć wyższe wykształcenie prawnicze, co zwiększy profesjonalizm postępowań wyjaśniających i jakość czynności procesowych.

 

Projekt przewiduje również rozwiązania usprawniające prowadzenie postępowań, m.in. możliwość zdalnego przesłuchiwania świadków.

 

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Karta Nauczyciela został skierowany do opiniowania i konsultacji. Planowany termin wejścia nowych przepisów w życie to 1 września 2027 r. Do postępowań wszczętych i niezakończonych przed tą datą będą stosowane dotychczasowe przepisy.

 

 

Projekt Ustawy o zmianie ustawy – Karta Nauczyciela  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/

 

 

 

 



 

Raport o stanie środowiska nauki w polskich szkołach – głos blisko 2000 nauczycieli

 

Jakie warunki do nauki i pracy oferują dziś polskie szkoły? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza raport „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole?”, przygotowany przez  Saint-Gobain we współpracy ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. Badanie przeprowadzone wśród blisko 2000 nauczycieli stanowi ważny element kampanii społeczno-informacyjnej „Dzwonek na zmiany” i punkt wyjścia do rozmowy o nowoczesnych, zdrowych oraz przyjaznych szkołach.

 

Raport, który oddaje głos nauczycielom

 

Saint-Gobain, inicjator kampanii „Dzwonek na zmiany”, opublikował raport „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole?”, opracowany na podstawie ogólnopolskiego badania przeprowadzonego wspólnie ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. W badaniu udział wzięło blisko 2000 nauczycieli reprezentujących placówki z całej Polski. Jego celem było poznanie opinii osób, które każdego dnia pracują w szkolnych budynkach i najlepiej znają wpływ przestrzeni edukacyjnej na proces nauczania oraz uczenia się.

 

Raport analizuje sześć kluczowych obszarów funkcjonowania budynków edukacyjnych:

– akustykę,

-oświetlenie naturalne,

– oświetlenie sztuczne,

– jakość powietrza i wentylację,

– komfort cieplny,

– dostępność architektoniczną.

 

Oprócz wyników badań publikacja zawiera komentarze nauczycieli oraz ekspertów z zakresu edukacji, psychologii, architektury i budownictwa.

 

Jak podkreśla Joanna Czynsz-Piechowiak, prezes Grupy Saint-Gobain w Polsce i Ukrainie, warunki panujące w budynkach szkolnych mają realny wpływ na możliwości koncentracji, komfort pracy nauczycieli oraz efektywność nauki uczniów.

 

Szkoła jako środowisko wspierające rozwój

 

Współczesna debata o edukacji najczęściej koncentruje się na programach nauczania, kompetencjach nauczycieli czy wykorzystaniu nowych technologii. Coraz częściej zwraca się jednak uwagę również na znaczenie samej przestrzeni, w której odbywa się proces edukacyjny. To właśnie budynek szkoły i jakość jego środowiska wewnętrznego wpływają na codzienne doświadczenia uczniów oraz pedagogów.

 

Wyniki raportu pokazują, że nauczyciele postrzegają takie elementy jak poziom hałasu, dostęp do światła dziennego, odpowiednia temperatura czy jakość powietrza jako istotne czynniki wspierające efektywną naukę i pracę. Badanie wskazuje również, że szczególnego znaczenia nabierają rozwiązania zapewniające komfort wszystkim użytkownikom szkoły, w tym uczniom o zróżnicowanych potrzebach edukacyjnych i osobom z niepełnosprawnościami.

 

Dane, które mogą inspirować zmiany

 

Raport „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole?” nie ogranicza się do diagnozy obecnej sytuacji. Jego celem jest również dostarczenie rzetelnej wiedzy, która może wspierać podejmowanie decyzji dotyczących modernizacji placówek edukacyjnych oraz projektowania nowych obiektów.

 

Wśród najczęściej wskazywanych przez nauczycieli wyzwań znalazły się kwestie związane z akustyką pomieszczeń, przegrzewaniem sal lekcyjnych, jakością wentylacji, dostępem do światła naturalnego oraz dostępnością budynków. Jednocześnie badanie pokazuje, że odpowiednio zaprojektowane rozwiązania techniczne i architektoniczne mogą znacząco poprawić komfort użytkowników szkół.

 

Publikacja stanowi również głos środowiska nauczycielskiego w dyskusji o tym, jak powinny wyglądać szkoły odpowiadające wyzwaniom XXI wieku. Zdaniem autorów raportu inwestowanie w jakość przestrzeni edukacyjnej należy postrzegać jako inwestycję w rozwój uczniów, dobrostan nauczycieli oraz skuteczność całego systemu edukacji.

 

„Dzwonek na zmiany” to zaproszenie do szerszej dyskusji

 

Raport jest jednym z kluczowych elementów kampanii społeczno-informacyjnej „Dzwonek na zmiany”, której inicjatorem jest Saint-Gobain. Celem projektu jest popularyzacja wiedzy oraz promowanie dobrych praktyk związanych z tworzeniem nowoczesnych, zdrowych i przyjaznych szkół. Partnerami kampanii są Fundacja Polska Bez Barier oraz Stowarzyszenie Komfort Ciszy.

 

W ramach inicjatywy planowane są kolejne działania edukacyjne, a także publikacje poświęcone najważniejszym wyzwaniom związanym z funkcjonowaniem budynków oświatowych. Dzięki zebranym opiniom blisko dwóch tysięcy nauczycieli kampania tworzy przestrzeń do merytorycznej, ogólnopolskiej rozmowy o tym, jak projektować i modernizować szkoły, aby wspierały zdrowie, dobre samopoczucie oraz rozwój kolejnych pokoleń uczniów.

 

 

Źródło: www.saint-gobain.pl

 

 

 

Treść raportu „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole?”  –  TUTAJ

 

 



Dzisiaj na portalu „Strefa Edukacji” znalazłem tekst Katarzyny Mazur, informujący o zmianie w sposobach oceniania ucznia, który wprowadziła ustawa „Kompasie Jutra” Postanowiłem zamieścić go, we fragmentach, z odesłaniem do źródła:

 

 

Nauczyciele będą rzadziej stawiać stopnie. Ważniejsza ma być informacja zwrotna

 

To, co wcześniej było dokumentem i sensem pracy – czyli stopień – zaczyna być marginalizowany, zwłaszcza przy okazji pracy twórczej, projektowej. Autorzy komentarza dydaktycznego do nowej podstawy programowej języka polskiego piszą wprost: „Należy unikać wystawiania stopni na rzecz stosowania informacji zwrotnej”. Uczeń ma jednak zostać oceniony – według wcześniej określonych kryteriów, z uwzględnieniem jego pracy, zaangażowania i wniosków wyciągniętych z całego doświadczenia.

[…]

 

W nowej podstawie programowej ważne miejsce zajmują doświadczenia edukacyjne. Komentarz IBE* definiuje je jako „zaplanowane przez nauczycieli sytuacje edukacyjne, w których powinien uczestniczyć każdy uczeń”, celowo wspierające rozwój kompetencji przekrojowych i sprawczości.[…]

 

Dlatego, jak wskazują autorzy komentarza, „doświadczenia edukacyjne powinny być oceniane w kontekście procesu, a nie tylko wyniku”. Ocena ma obejmować cztery obszary:

-przygotowanie i planowanie, czyli między innymi sposób określenia celu i organizacji pracy;

-zaangażowanie w proces, w tym współpracę, inicjatywę i kreatywność;

-rezultat, którym może być prezentacja, esej, spektakl albo raport;

-refleksję ucznia nad tym, czego się nauczył i jakie znaczenie miało dla niego wykonane zadanie.

 

Tak pomyślane ocenianie wymaga obserwowania pracy uczniów na różnych etapach. Sam pokaz filmu albo prezentacja projektu podczas ostatniej lekcji nie wystarczą. Nauczyciel powinien wiedzieć, jak grupa podzieliła zadania, kto proponował rozwiązania, jak uczniowie radzili sobie z trudnościami i czy potrafią wyjaśnić podejmowane decyzje.

 

Pomóc mają między innymi portfolio doświadczeń, karty autorefleksji i ocena koleżeńska. W portfolio uczniowie mogą gromadzić notatki, zdjęcia, nagrania i raporty. Po zakończeniu zadania odpowiadają na pytania: „Co było dla mnie najtrudniejsze?”, „Jak współpracowałem z innymi?” oraz „Co odkryłem na temat języka, tekstu lub kultury?”.

 

Cyfra ma ustąpić miejsca konkretnej informacji

 

Zmiana dotyczy samego rozumienia oceny. Autorzy komentarza stwierdzają, że „tradycyjny model oceniania, skoncentrowany na mierzeniu stopnia opanowania materiału, okazuje się niewystarczający”. – Ocenianie nie może ograniczać się do sumowania punktów za sprawdziany. Musi mieć rolę diagnostyczną, kształtującą i motywującą – czytamy w publikacji.

 

Rola diagnostyczna polega na pokazaniu, na jakim etapie znajduje się uczeń. Funkcja kształtująca ma wskazać kierunek dalszej pracy, a motywująca – zachęcić go do podejmowania kolejnych wyzwań.

 

Autorzy rekomendują więc ocenianie, które „docenia rolę procesu uczenia się, a nie tylko jego rezultatu” oraz akcentuje „rolę informacji zwrotnej zamiast samej noty cyfrowej”.

 

W praktyce zamiast czwórki za przegląd mediów uczeń mógłby usłyszeć lub przeczytać, że trafnie rozpoznał intencję autora, poprawnie odróżnił fakt od opinii i zestawił informacje z kilku źródeł, ale nie zweryfikował metodologii przywołanego sondażu. Taka informacja pokazuje zarówno mocne strony pracy, jak i konkretny następny krok. […]

 

Stopnie jednak nie znikają ze szkoły

 

Komentarz IBE ma charakter metodyczny. Nie zmienia przepisów dotyczących oceniania i nie wprowadza obowiązkowej szkoły bez stopni. Nowa podstawa programowa jest wdrażana od roku szkolnego 2026/2027 w klasach I i IV, a następnie obejmie kolejne roczniki.

 

Ustawa o systemie oświaty nadal stanowi, że uczeń otrzymuje oceny bieżące oraz klasyfikacyjne: śródroczne, roczne i końcowe. Ocenianie osiągnięć ma rozpoznawać poziom i postępy w opanowaniu wiadomości i umiejętności wynikających z podstawy programowej oraz realizowanego programu nauczania. Ma też przekazywać uczniowi informację o tym, co zrobił dobrze i jak powinien dalej się uczyć.

 

Przepisy pozostawiają jednak szkołom znaczną swobodę w organizacji oceniania bieżącego. Od klasy IV sposób ustalania ocen bieżących i śródrocznych określa statut szkoły. Oceny te mogą być opisowe, jeżeli statut przewiduje takie rozwiązanie. Opisowa może być nawet ocena roczna, lecz wówczas szkoła musi równocześnie ustalić ją według skali wskazanej w przepisach.[…]

 

Taki sposób oceniania może być bardziej wymagający od wpisania piątki, czwórki albo trójki. Cyfrę wystawia się szybko. Rzetelna informacja zwrotna wymaga przeanalizowania procesu, oddzielenia wkładu poszczególnych osób, wskazania mocnych stron i zaplanowania dalszej pracy. Rekomendacja IBE ogranicza liczbę stopni, lecz zwiększa zakres odpowiedzialności nauczyciela za samą jakość oceniania.

 

 

Cały tekst „Nauczyciele będą rzadziej stawiać stopnie. Ważniejsza ma być informacja zwrotna”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.strefaedukacji.pl

 

 

 

*Tekst „Język polski. Podstawa programowa do szkoły podstawowej w Reformie26.

Kompas Jutra. Poradnik”  –  TUTAJ

 

 

 

 

 



Dzisiaj media poinformowały o wynikach najnowszego badania  „PISA 2025”. Ja zdecydowałem się na udostępnienie obszernych fragmentów tekstu zamieszczonego na stronie IBE PIB, oraz komentarza do ttych wyników z fb-profilu Posla Marcina Józefaciuka:

 

 

Wyniki badania PISA 2025: polscy uczniowie w czołówce UE

 

Polska z jednymi z najlepszych wyników PISA 2025 w Europie. Pod względem rozumowania w naukach przyrodniczych, umiejętności matematycznych oraz rozumienia czytanego tekstu są one wyższe od średniej dla krajów UE i OECD oraz zbliżone do tych z poprzedniej edycji badania w 2022 roku. W wielu krajach utrzymuje się jednak, obserwowana w 2022 roku tendencja spadkowa. Badanie Programu Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów PISA 2025 przeprowadził w Polsce Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy.

 

Wyniki umiejętności uczniów w podstawowych dziedzinach badania

 

>W zakresie rozumowania w naukach przyrodniczych – głównej dziedziny PISA 2025 – średni wynik piętnastolatków w Polsce wyniósł 495 punktów (średnia dla krajów UE – 476, średnia dla krajów OECD – 482). Wśród krajów Unii Europejskiej istotnie lepszy wynik osiągnęli jedynie uczniowie w Estonii i Finlandii.

 

>W przypadku umiejętności matematycznych  (patrz wyżej)  średni wynik w Polsce to 484 punkty (UE – 460, OECD – 463), a w rozumieniu czytanego tekstu 482 punkty (UE – 451, OECD – 461). Wśród krajów UE w matematyce istotnie lepszy wynik uzyskali jedynie uczniowie z Estonii, a w zakresie rozumienia tekstu z Estonii i Irlandii.

[…]

 

>Polska znalazła się wśród najlepszych krajów europejskich. Wyniki polskich uczniów są znacznie powyżej średniej dla 27 krajów UE i 38 krajów OECD we wszystkich trzech podstawowych dziedzinach badania.

 

>Najwyższe wyniki na świecie nadal uzyskują piętnastolatkowie z krajów i regionów Azji. Wśród krajów Unii Europejskiej warto podkreślić wysokie wyniki Estonii we wszystkich trzech dziedzinach, Finlandii w zakresie nauk przyrodniczych i Irlandii w zakresie rozumienia czytanego tekstu.

 

–>Polscy uczniowie uzyskali wyraźnie lepsze wyniki od swoich rówieśników. W zależności od dziedziny, od 13 do 31 punktów wyższe, niż średnie dla państw UE i OECD. Osiągnięcia polskich uczniów są zbliżone do tych z 2022 roku. Ta stabilizacja jest dobrą wiadomością, ale by wrócić do poziomu, jaki mieli polscy piętnastolatkowie w 2018 roku, jest jeszcze daleka droga – mówi prof. Maciej Jakubowski, dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych – Państwowego Instytutu Badawczego. – PISA to jedyne, reprezentatywne badanie, które dostarcza informacji o umiejętnościach polskich piętnastolatków na tle ich rówieśników z całego świata – dodaje dyrektor IBE – PIB.

 

 

Zmiany wyników w porównaniu z poprzednimi edycjami

 

>W PISA 2022 w Polsce odnotowano znaczący spadek wyników uczniów względem wcześniejszych edycji badania. Średnie wyniki osiągnięte przez polskich uczniów w PISA 2025 w zakresie rozumowania w naukach przyrodniczych, matematyki oraz rozumienia czytanego tekstu są zbliżone do wyników z 2022 roku (brak istotnych statystycznie różnic).

 

>Na poziomie międzynarodowym widoczne jest pogłębianie się trendu spadkowego w zakresie umiejętności matematycznych i rozumienia czytanego tekstu. W dużej części krajów w porównaniu z poprzednią edycją wyniki są niższe, a tylko w nielicznych wyższe. W przypadku nauk przyrodniczych w większości państw wyniki pozostają na zbliżonym poziomie. Wzrost wyników pomiędzy PISA 2022 i PISA 2025 można obserwować jedynie w nielicznych krajach, zazwyczaj osiągających w poprzednich edycjach niskie rezultaty.

 

>Analiza długoterminowych zmian w średnich wynikach dla 23 krajów OECD uczestniczących w badaniu od pierwszej edycji pokazuje wyraźne, stopniowe pogarszanie się umiejętności uczniów. W każdej z trzech dziedzin wyniki w 2025 roku są wśród najniższych spośród dotychczasowych i istotnie niższe niż w pierwszych edycjach badania. W przypadku Polski wyniki w PISA 2025 podobnie jak w PISA 2022 utrzymują się na zbliżonym poziomie, co w pierwszych pomiarach na początku lat dwutysięcznych.

 

[…]

 

Cały, bardzo obszerny tekst  „Wyniki badania PISA 2025: polscy uczniowie w czołówce UE”  – TUTAJ

 

 

Informacja prasowa „PISA 2025 Polscy uczniowie w czołówce UE. Globalnie spadają umiejętności matematyczne i rozumienie czytanego tekstu”   –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.ibe.edu.pl

 

x           x           x

 

 

 

PISA 2025 – polska szkoła nie potrzebuje rewolucji. Potrzebuje mądrego doszlifowania.

 

Wyniki Pisa 2025 nie pokazują, że polska edukacja przeżywa kryzys. Polska nadal osiąga rezultaty wyższe od średnich UE i OECD, a względem 2022 roku nie odnotowano statystycznie istotnego pogorszenia ale też polepszenia.

 

Czytaj dalej »



Oto informacje o tym jak władze samorządowe Łodzi inwestuję w oświatę, pochodzące ze strony darmowej gazetki informacyjnej „ŁÓDŹ.pl”

 

 

Aż 15 mln zł rocznie na podwyżki dla nauczycieli w Łodzi. Miasto nie przestaje inwestować w edukację!

 

Dobra wiadomość dla nauczycieli w Łodzi. Miasto przeznacza ponad 15 milionów złotych rocznie na podniesienie wysokości dodatków do nauczycielskich wynagrodzeń. Poznaj szczegóły!

 

[…]

 

Dodatki w nowych, wyższych kwotach będą wypłacane od 1 września, a zatem od początku obecnego roku szkolnego. Zmianie ulegają:

 

>dodatki dla wychowawców klas w szkołach oraz nauczycieli opiekujących się oddziałami przedszkolnymi wzrosną z 350 zł do 500 zł brutto,

 

>dodatki dla nauczycieli mentorów, opiekujących się nauczycielami początkującymi oraz opiekunów stażu rosną ze 100 do 200 zł brutto,

 

>dodatki dla nauczycieli poradni psychologiczno-pedagogicznych za pracę w trudnych warunkach rosną z 2,50 zł za godzinę do 6,50 zł za godzinę brutto,

 

>nowy dodatek dla wychowawców grup w bursach w wysokości 500 zł brutto,

 

>zwiększa się kwota nagrody III stopnia Prezydenta Miasta z dotychczasowej stałej kwoty 1000 zł do przedziału 1000 – 4000 zł brutto.

 

To obok inwestycji infrastrukturalnych w bazę edukacyjną w Łodzi kolejna dobra wiadomość na początek obecnego roku szkolnego. Wzrost dodatków dla nauczycieli wpisuje się w działania miasta mające na celu poprawę warunków pracy nauczycieli a także wspieranie wysokiej jakość kształcenia i wychowania najmłodszych Łodzian.

 

 

Źródło: www.lodz.pl

 

x           x           x

 

 

Na tej samej stronie  gazetki „ŁÓDŹ.pl” zamieszczono w ub, tygodniu jeszcze inne informacje

o wspieraniu edukacji przez władze Łodzi:

 

 

1 września 2026

 

Aż 250 mln zł na edukację w Łodzi! Remonty szkół, nowe przedszkola, boiska, hale i więcej!   –  TUTAJ

 

 

3 września 2026

 

Aż 100 mln zł na remonty szkół w Łodzi. Które zabytkowe budynki doczekają się wielkich zmian?   –  TUTAJ

 

 

 

 



Raport powstał z inicjatywy Centrum Edukacji Obywatelskiej w partnerstwie z Fundacją International Rescue Committee Polska (IRC).

 

 

W polskich szkołach jest już prawie 150 000 młodych ludzi, którzy znaleźli u nas schronienie przed wojną. W co czwartej klasie uczy się przynajmniej jedno dziecko z Ukrainy. Nasz system edukacji może odpowiedzieć na potrzeby emocjonalne, społeczne oraz edukacyjne wszystkich uczniów – zarówno polskich, jak i ukraińskich. W tym celu należy stworzyć warunki sprzyjające integracji edukacyjnej.

 

Od lutego 2022 prowadzimy działania ułatwiające szkołom pracę z nowymi uczniami. Opieramy je na wiedzy zgromadzonej w stale pogłębianych badaniach. Raport „Uczniowie uchodźczy w polskich szkołach”, który właśnie udostępniamy, to efekt unikatowych w skali kraju badań. Dzięki nim uzyskaliśmy głęboki wgląd w sytuację szkół i przybliżyliśmy się do odpowiedzi na pytanie, jak radzą sobie one z potrzebami polskich i ukraińskich uczniów.

 

Raport podsumowuje drugą falę badań, które zleciliśmy. Były one prowadzone przez polsko-ukraiński zespół badaczek i badaczy w ośmiu placówkach różnego typu na terenie całej Polski. Celem projektu było rozpoznanie potrzeb i napięć w społecznościach szkolnych goszczących uczniów i uczennice z Ukrainy – na potrzeby zaprojektowania długofalowego wsparcia dla szkół. Badania miały charakter etnograficzny i objęły w sumie ponad 160 wywiadów, obserwacje i badania wizualne.

 

„Powrót do normalności” jest pożądany, ale potrzebne są rozwiązania systemowe i rozwijanie kompetencji nauczycieli

 

Prawie półtora roku po przybyciu pierwszych uchodźców z Ukrainy w narracjach dyrektorów i nauczycieli dominuje hasło „powrotu do normalności”. Co się pod nim kryje? Obie grupy nabyły przez rok doświadczenia i wypracowały różne schematy postępowania, które zakładają traktowanie uczniów z Ukrainy tak samo, jak polskich. Część nauczycieli dostrzega specyficzne potrzeby uczniów ukraińskich i stara się indywidualizować pracę z nimi, ale nie jest to systemowe podejście.

 

W szkołach obserwujemy nacisk na asymilację (w skrajnych przypadkach sięgający nawet prób zakazania używania języka ukraińskiego w rozmowach między uczniami uchodźczymi), co skutkuje nieuwzględnianiem potrzeb edukacyjnych uczniów ukraińskich oraz wypadaniem z systemu osób niezintegrowanych. Brakuje rozwiązań systemowych wspierających integrację uczniów. Widać też potrzeby lepszego przygotowania nauczycieli do pracy w środowisku międzykulturowym oraz podniesienia umiejętności zarządzania szkołą goszczącą uczniów uchodźczych przez dyrektorów.

 

Uczniowie polscy i ukraińscy funkcjonują w osobnych społecznościach

 

W szkołach obecne jest też podejście separacyjne wyrażające się w tworzeniu klas „cudzoziemskich” lub sadzaniu uczniów ukraińskich razem. Jest ono poważną barierą dla integracji. Najlepsze efekty przynosi tworzenie klas mieszanych z małą liczbą uczniów cudzoziemskich. Jednak takie rozwiązanie w części szkół staje się coraz mniej realne ze względu na dużą liczbę uczniów ukraińskich przyjętych do placówki. W efekcie w szkołach funkcjonują obok siebie równolegle dwie społeczności – ukraińska i polska – z bardzo małą przestrzenią na integrację lub wręcz bez niej.

Świadome i planowe działanie na rzecz integracji uczniów zdarza się rzadko, przez co w szkołach pojawiają się konflikty na tle narodowościowym

 

Możliwości integracji pojawiają się w poprawnie zarządzanych klasach mieszanych lub dzięki organizacji specjalnych wydarzeń, wolontariatu, zajęć pozalekcyjnych czy wyjazdów. Jednak w większości przypadków działań wspierających integrację nie ma lub są one powierzchowne i prowadzone intuicyjnie. Nie są też traktowane jako istotny element zarządzania szkołą czy klasą. Pojawiają się za to konflikty na tle narodowościowym, a nauczyciele nie dysponują kompetencjami by je rozwiązywać. Bez wprowadzenia systemowych i kompleksowych działań integracyjnych w szkołach istnieje duże ryzyko dalszej polaryzacji szkolnych społeczności, eskalacji konfliktów i obniżenia jakości edukacji.

 

W raporcie zwracamy również uwagę na to, że:

 

-formuła oddziałów przygotowawczych nie sprawdza się i prowadzi do izolacji uczniów ukraińskich

 

-nauka języka polskiego jako obcego wymaga standaryzacji

 

-nauka w dwóch systemach edukacyjnych utrudnia integrację

 

-praca z wielokulturową klasą jest dla nauczycieli wyzwaniem

 

-systemy oceniania przestają pełnić swoje kluczowe funkcje

 

-potrzeby emocjonalne uczniów mimo upływu czasu pozostają te same

 

-pojawiły się nowe potrzeby emocjonalne polskich uczniów

 

-wsparcie psychologiczno-pedagogiczne nadal jest wyzwaniem

 

-kontakty rodziców uczniów ukraińskich ze szkołą nie są częste

 

-asystentki międzykulturowe pełnią liczne role, kluczowe z punktu widzenia dobrostanu i integracji uczniów uchodźczych

 

-największe wyzwania z punktu widzenia zarzadzania szkołami goszczącymi uczniów uchodźczych to brak stabilnych i systemowych rozwiązań

 

Dla zapewnienia skutecznej integracji edukacyjnej uczniów cudzoziemskich w polskich szkołach kluczowe są następujące kierunki interwencji:

 

-standaryzacja polityk i działań integracyjnych w zakresie edukacji

 

-stworzenie systemu wspierającego rozwój kompetencji nauczycieli i dyrektorów w zakresie pracy w środowisku zróżnicowanym kulturowo

 

-wprowadzenie systemu pozwalającego na monitorowanie efektywności nauczania

 

-upowszechnienie rozwiązań przeciwdziałających reprodukowaniu wykluczenia

 

[…]

 

 

Źródło: www.ceo.org.pl

 

 

 

 

Uczniowie-cudzoziemcy w polskich szkołach – nowy raport CEO i IRC  –  TUTAJ

 

 

 

 



Dzięki Bożenie Będzińskiej-Wosik – dyrektorce S.P. nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi, dowiedziałem się o bezpłatnym  „Kusie na odporność”, organizowanym wspólnie przez  Fundację Szkoła z Klasą  i  Polsko-Amerykańską Fundację Wolności:

 

 

Sierpniowa rada pedagogiczna wyznacza kierunek na cały rok szkolny. To dobry moment, by obok wielu spraw organizacyjnych znaleźć przestrzeń na rozmowę o dobrostanie i odporności psychicznej uczniów i uczennic. Pomóż nam dotrzeć do kolejnych szkół i przekaż informację o rekrutacji do nowej edycji programu Kurs na Odporność!

 

Dlaczego warto wziąć udział w Kursie na Odporność?

 

Program jest bezpłatny.

 

Nie jest jednorazowym szkoleniem, tylko całorocznym wsparciem dla nauczycieli z przypisaną moderatorką, która zna realia szkoły.

 

Obowiązki związane z programem nie spadają na jedną osobę, bo pracuje nad nim cały zespół.

Kurs na Odporność to bezpłatny program dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych.

 

Przez cały rok szkolny pracujecie nad odpornością psychiczną uczniów, ze wsparciem moderatorki programu, z gotowymi materiałami i z możliwością udziału w cyklicznych szkoleniach stacjonarnych i online dla nauczycielek i nauczycieli.

 

Zgłoszenie do programu składa dyrekcja w imieniu szkolnego zespołu. Nabór trwa do 8 września  –  TUTAJ

 

„Kurs na Odporność” to wspólne przedsięwzięcie Fundacji Szkoła z Klasą i Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Program został objęty honorowym patronatem Ministra Edukacji Narodowe

 

 

Źródło: www.facebook.com/bozena.bedzinskawosik/



Nie chciałem tą informacją psuć klimatu uroczystości rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Ale dzisia, z trzydniowym opóźnieniem,  nie mogę nie odnotować na OE protestu nauczycieli zrzeszonych w ZNP przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.  Oto fragmenty informacji ze strony ZNP:

 

Manifestacja ZNP „Politycy do tablicy!”

 

 

Były czerwone kartki dla rządu i polityków, transparenty z hasłami „Politycy do tablicy. Dotrzymacie słowa!” oraz „Premierze, obiecałeś!”, gwizdki i flagi. Tak wyglądała Ogólnopolska Manifestacja Nauczycieli i Pracowników Oświaty ZNP odbywająca się 31 sierpnia 2026 roku przed Kancelarią Premiera.

 

Delegacja protestujących zaniosła do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów apel do premiera Donalda Tuska    

 

(Petycja do Premiera TUTAJ).

 

[…]

 

– Jesteśmy tutaj, przed Kancelarią Premiera, bo mamy dość szkoły, która działa dzięki naszemu poświęceniu, zamiast dzięki odpowiedzialności państwa. Jesteśmy tutaj, bo edukacja to nie koszt! Edukacja to inwestycja w przyszłość Polski! Bez dobrej szkoły nie ma dobrze wykształconych młodych ludzi. Nie ma nowoczesnej gospodarki. Nie ma silnego społeczeństwa. Nie ma też bezpiecznego państwa. A bez nauczycieli nie ma dobrej szkoły! Dlatego dzisiaj wywołujemy polityków do tablicy! Tych, którzy złożyli nauczycielkom i nauczycielom bardzo konkretne obietnice – mówił prezes ZNP Sławomir Broniarz.

 

– Politycy, obiecaliście: powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z płacą przeciętną w gospodarce, realny wzrost wynagrodzeń nauczycieli, kadry naukowej oraz pracowników niepedagogicznych oświaty i nauki, podniesienie prestiżu zawodu nauczyciela, wydłużenie obowiązywania nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych, odbiurokratyzowanie systemu oświaty – mówił prowadzący pikietę Marek Ćwiek, prezes Okręgu Łódzkiego ZNP. – Nie dotrzymaliście tych obietnic! […]

 

Domagamy się:

 

-Pilnego uchwalenia inicjatywy ZNP „Godne płace…”, która zakłada powiązanie płac nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.

 

-15-proc. podwyżki wynagrodzeń w 2027 roku, a nie waloryzacji płac na poziomie 3 proc.

 

-Zwiększenia wysokości wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli mianowanych tak, by były one odczuwalnie wyższe niż wynagrodzenie nauczyciela początkującego.

 

-Zmian w pragmatyce zawodowej nauczycieli dotyczących m.in.: świadczeń kompensacyjnych, postępowań dyscyplinarnych, awansu zawodowego, rozliczania godzin nadliczbowych i pracy podczas wycieczek szkolnych.

 

-Odbudowania prestiżu zawodu nauczyciela.

 

[ Źródło: zwww.znp.edu.pl/manifestacja-znp-politycy-do-tablicy/ ]

 

 

x            x           x

 

 

A poniżej udostępniam fragmenty tekstu z portalu „Strefa Edukacji”:

 

 

Barbara Nowacka odpowiada protestującym nauczycielom

 

[…]

 

Do postulatów protestujących odniosła się w czwartek ministra edukacji Barbara Nowacka.

 

– Ministerstwo popiera to, o czym mówią nauczyciele, czyli że ich wynagrodzenia muszą po prostu bardzo systematycznie i systemowo wzrastać. Udało nam się od momentu, kiedy objęłam urząd ministra edukacji, zwiększyć wynagrodzenia nauczycieli o ponad 40 proc. To dopiero pokazuje, w jak złej sytuacji byli nauczyciele, że 40 proc. podwyżka nadal nie powoduje, że nauczyciel zarabia tak, jak wszyscy chyba uważamy, że zarabiać powinien – powiedziała szefowa MEN.

 

Jak podkreśliła, wzrost wynagrodzeń nie powinien mieć charakteru jednorazowego, lecz opierać się na trwałych rozwiązaniach systemowych. Ministra edukacji zapewniła, że obywatelski projekt znajdujący się obecnie w Sejmie nadal jest elementem zobowiązań koalicji rządzącej. – Głosowałam za tym ja, głosował za tym minister Domański, głosował za tym premier Tusk, by przygotować dobry projekt, który pozwoli na odpowiedni wzrost płac nauczycieli – zaznaczyła.

 

Pytana o termin realizacji obietnic, Barbara Nowacka zwróciła uwagę na ograniczenia budżetowe i trwające konsultacje między resortami. – Myślimy też w kategoriach budżetowych; więc rok 2027 to proponowane: waloryzacja plus, czyli 3 proc. podwyżka przy założeniu inflacji około 2,5 proc. plus zmiana w progach podatkowych, co właśnie jest też korzystne dla połowy nauczycielek i nauczycieli. Perspektywą oczywiście jest rok 2027. Trwają rozmowy z Ministerstwem Finansów co zrobić, żeby budżet był bezpieczny, ale i polska młodzież i nauczyciele byli bezpieczni – powiedziała Nowacka. […]

 

 

Cały tekst „Barbara Nowacka odpowiada protestującym nauczycielom”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.strefaedukacji.pl

 

 

 



Jako wstęp do tego materiału postanowiłem wykorzystać początek tekstu z portalu „DEON”:

 

 

W dyskusji o szkole na Campusie Polska padło zdanie, że nauczyciele to „boomerzy”. Zgodziła się z nim wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer. Odpowiedzią na te słowa jest gorzki list jednego ze „zwykłych nauczycieli”. „Dlaczego osobom odpowiedzialnym za polską edukację tak łatwo przychodzi obrażanie nauczycieli?” – pyta. […]

 

Źródło: www.deon.pl/wiadomosci/

 

 

Oto tekst tego nauczyciela, zamieszczony na Jego fb profilu „OKE czyli Okiem Krytycznego Egzaminatora”:

 

 

 

 

Szanowna Pani Wiceminister Katarzyna Lubnauer,

 

nazywam się Artur Szymanek.* Jestem zwykłym nauczycielem. Od 30 lat pracuję w szkole. Mam świadomość, że przy ogromie obowiązków, jakie spoczywają na osobie pełniącej funkcję wiceministra edukacji, nie zawsze ma Pani możliwość zapoznania się ze wszystkimi wiadomościami i tekstami kierowanymi do Pani. Dlatego pozwolę sobie przesłać ten list również w tradycyjnej formie. Być może kiedyś znajdzie Pani chwilę, aby się z nim zapoznać. Będę wdzięczny, jeśli tak się stanie.

 

Piszę do Pani jako zwykły nauczyciel. Nie jestem ekspertem IBE, profesorem czy przedstawicielem ORE. Po prostu jestem człowiekiem, który od 30 lat pracuje w szkole i przez ten czas spotkał na swojej drodze tysiące uczniów.

 

Przez te trzy dekady zmieniali się uczniowie, zmieniała się szkoła, zmieniały się technologie i sposoby komunikowania się. Zmieniałem również swoje metody pracy, ale zawsze z jednego powodu: żeby skuteczniej uczyć.

 

Bo nauczyciel nie jest od tego, żeby bez końca dostosowywać się do ucznia i każdej kolejnej edukacyjnej mody. Jest od tego, żeby skutecznie nauczyć. A do tego potrzebna jest wiedza, doświadczenie, umiejętność stawiania wymagań i przede wszystkim rozumienie tego, z kim się pracuje.

 

I chyba moje metody pracy nie są aż tak złe, skoro do tej pory miałem możliwość przygotowania i opieki nad ponad 140 laureatami i finalistami Wojewódzkich Konkursów Przedmiotowych oraz olimpiad przedmiotowych, maturzystów, którzy całkiem dobrze radzili sobie na egzaminie maturalnym i na studiach. Nie podaję tego jako powodu do szczególnej dumy ani jako argumentu, że nauczyciel z długim stażem zawsze ma rację. Podaję to jako prosty fakt pokazujący, że doświadczenie, wymagania i skuteczność nie muszą stać w sprzeczności z nowoczesnością.

 

Dlatego z dużym zdziwieniem obejrzałem Pani wystąpienie.

 

Szczególnie uderzyło mnie określenie nauczycieli mianem „boomerów” i sugerowanie, że nie nadążają za tym, jak uczą się współcześni uczniowie.

 

Pani Minister, naprawdę chciałbym zrozumieć, skąd bierze się takie przekonanie. Czy fakt, że ktoś od 30 lat pracuje w szkole, automatycznie oznacza, że jest zacofany? Czy nauczyciel z wieloletnim doświadczeniem jest przez to mniej zdolny do zrozumienia współczesnego ucznia?

 

Czy naprawdę można jednym określeniem wrzucić do jednego worka setki tysięcy nauczycieli, którzy każdego dnia pracują z młodymi ludźmi?

 

Ja nie uważam się za gorszego nauczyciela tylko dlatego, że mam za sobą 30 lat pracy. Wręcz przeciwnie. Te 30 lat dało mi doświadczenie, którego nie można zdobyć na żadnym kursie, konferencji czy szkoleniu. Pracowałem z kolejnymi pokoleniami uczniów i doskonale wiem, jak bardzo zmieniła się młodzież.

 

I właśnie dlatego wiem również, że rozumienie ucznia nie polega na tym, żeby za każdym razem podążać za nim. Nauczyciel ma być przewodnikiem, ma stawiać wymagania i przede wszystkim ma być skuteczny w tym, czego uczy.

 

Można oczywiście dyskutować o tym, jak powinna wyglądać współczesna szkoła. Można rozmawiać o metodach nauczania, o nowych technologiach, o zmianach zachodzących wśród kolejnych pokoleń uczniów. Sam przez 30 lat pracy wielokrotnie zmieniałem swoje metody, kiedy uznawałem, że dzięki temu mogę uczyć skuteczniej.

 

Ale taka dyskusja powinna opierać się na argumentach, doświadczeniu i rzeczywistych efektach pracy, a nie na przypisywaniu całej grupie zawodowej jednej cechy czy jednej etykiety.

 

Bo nauczyciele nie są jednorodną grupą. Są wśród nas ludzie o różnym doświadczeniu, różnych poglądach i różnych metodach pracy. Łączy nas jednak to, że każdego dnia jesteśmy w szkole i ponosimy odpowiedzialność za to, czego i jak uczymy.

 

Dlatego czym innym jest poważna rozmowa o polskiej szkole, a czym innym jest publiczne określanie nauczycieli mianem „boomerów” i sugerowanie, że z racji wieku czy doświadczenia nie rozumieją współczesnych uczniów.

 

Na takie uogólnienie zwyczajnie nie ma mojej zgody.

 

I właśnie dlatego mam do Pani Minister bardzo proste pytanie:

 

Dlaczego osobom odpowiedzialnym za polską edukację tak łatwo przychodzi obrażanie nauczycieli, a jednocześnie tak wiele mówi się o potrzebie odbudowania ich autorytetu?

 

Jak nauczyciel ma być autorytetem dla ucznia, jeżeli przedstawiciele instytucji odpowiedzialnych za edukację sami pozwalają sobie na publiczne sprowadzanie nauczycieli do określenia „boomerzy”?

 

Autorytetu nie buduje się deklaracjami. Nie można jednego dnia mówić nauczycielom, że są ważni, że trzeba odbudować ich prestiż i szacunek do ich zawodu, a drugiego dnia używać wobec nich określeń, które ten szacunek podważają.

 

I jest jeszcze jedna rzecz, która szczególnie mnie uderza.

 

Te słowa padają tuż przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego. Za kilka dni nauczyciele wrócą do swoich szkół, klas i pracowni. Będą uczyć, wychowywać, rozwiązywać problemy, mierzyć się z biurokracją i robić wszystko to, czego często nie widać z perspektywy ministerialnych gabinetów.

 

I właśnie teraz słyszą, że są „boomerami”, którzy nie nadążają za uczniami. Naprawdę trudno nie odebrać tego jako lekceważenia.

 

Nie oczekuję od Pani Minister bezkrytycznego zachwytu nad nauczycielami. Oczekuję natomiast czegoś znacznie prostszego: szacunku.

 

Możemy różnić się w ocenie kierunku zmian w edukacji. Możemy mieć różne poglądy na temat metod nauczania. Możemy prowadzić spory o to, czego i jak powinna uczyć szkoła.

 

Ale poważna debata o edukacji nie potrzebuje etykietowania nauczycieli. Potrzebuje argumentów, doświadczenia i szacunku dla ludzi, którzy tę szkołę każdego dnia tworzą.

 

Jestem zwykłym nauczycielem. Od 30 lat pracuję w szkole. I nie zamierzam udowadniać nikomu, że jestem „nowoczesny” tylko dlatego, że mam za sobą trzy dekady pracy. Wiem natomiast jedno: rozumiem swoich uczniów. Potrafię z nimi pracować. I potrafię ich skutecznie nauczyć.

 

Doświadczenie nie jest przeciwieństwem nowoczesności. A wiek nauczyciela nie jest miarą jego kompetencji.

 

Dlatego, Pani Minister, chciałbym zapytać już całkiem wprost:

 

Dlaczego tak łatwo przychodzi Pani i innym osobom odpowiedzialnym za edukację mówienie o autorytecie nauczyciela, a jednocześnie tak łatwo przychodzi Wam mówienie o nauczycielach w sposób, który ten autorytet podważa?

 

Jeżeli po przeczytaniu tego listu nadal uzna Pani, że nauczyciel z trzydziestoletnim doświadczeniem, który każdego dnia pracuje z młodzieżą i może pokazać konkretne efekty swojej pracy, jest po prostu „boomerem”, pozostaje mi przyjąć to do wiadomości.

 

Mam jednak nadzieję, że zanim przyklei Pani taką etykietę kolejnemu nauczycielowi, zastanowi się Pani przez chwilę, ile doświadczenia, wiedzy i pracy może się za takim człowiekiem kryć.

 

Z wyrazami szacunku

Artur Szymanek

nauczyciel od 30 lat

 

 

Źródło: www.facebook.com/

 

*Artur Szymanek, nauczyciel biologii w Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym im. Melchiora Wańkowicza w Katowicach, twórca profilu OKE czyli Okiem Krytycznego Egzaminatora, Więcej o nim  –   TUTAJ

 



Ten materiał zamieszczam 1 września – w dniu inauguracji roku szkolnego 2026/2027 nieprzypadkowo, a wręcz „po znajomości”. Bo pragnę w tej formie zaznaczyć, że właśnie dzisiaj „Moja Budowlanka” rozpoczęła kolejny etap swej , już ponad 80-oletniej, historii, Nazywam  tę szkołę „Moją Budowlanką”, bo dwukrotnie moje drogi życiowe przecięły się z jej historią:

 

Po raz pierwszy – w latach 1957 – 1962, kiedy byłem uczniem Szkoły Rzemiosl Budowlanych, która dzialała w strukturach Technikum Budowlanego Nr 1

 

Po raz drugi – kiedy w latach 1993 – 2005 byłem jej dyrektorem. Wtedy dzialała pod nazwą Zespół Szkół Budowlanych Nr. 2, a o 2002r. – Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 15..

 

A tym nowym rozdziałem jej historii będzie okres, w którym jej historię będą pisali jej nauczyciele i uczniowie pod kierownictwem nowej Pani Dyrektor – Eweliny Żak-Wieczorek, która właśnie dzisiaj, po wygranym konkursie, zastąpiła poprzedniczkę – Elżbietę Kuskowską, po  jej ponad dwudziestoletnich rządach.

 

Jako że z ważnych przyczyn nie mogłem uczestniczyć w dzisiejszej inauguracji nowego roku szkolnego, zaznaczę ten fakt  zamieszczając na OE mini zjęcia, zaczerpnięte z fanpage Zespołu Szkół Budowlano-Technicznych – bo tak od kilku lat nazywa się teraz  „Moja Budowlanka”.

 

 

Uroczystość odbyła się na boisku, za tarasem przy budynku szkolnym

 

 

 

 

 

 

 

A to uczniowie  klas pierwszych

 

 

 

Dwie pierwsze klasy Technikum – w zawodach:

            > Technik budownictwa

           > Technik aranżacji wnętrz   i   Technik technologii drzewnej

 

 Jedna, łączona, klasa w Szkole Branżowej  w dwu zawodach:

          > Monter zabudowy i robót wykończeniowych w budownictwie

> Stolarz

 

Źródło zdjęć: www.facebook.com/zsbt.lodz/

 

 

 

 

Uczennicom i Uczniom, Nauczycielkom i Nauczycielom, i oczywiście Nowej Pani Dyrektor życzę, sukcesów na wszystkich polach działalności Zespołu Szkół Budowlano-Technicznych!

 

 

Włodzisław Kuzitowicz