Archiwum kategorii 'Aktualności'

Na portalu OKO.press zamieszczono dzisiaj (10 maja 2021r.) materiał autorstwa Magdaleny Chrzczonowicz, zatytułowany ”Czystość’ przed ślubem nauczana w szkole? Polacy i Polki mówią nie”. Zawiera on podstawowe informacje o wynikach badania sondażowego, jakie na zlecenie portalu przeprowadziła firma Ipsos. Oto fragmenty tej publikacji i link do jej pełnej wersji:

 

 

 

Antykoncepcja jest zła, a „czystość” przed ślubem najlepsza. Tego uczą młodzież podczas lekcji wychowania do życia w rodzinie. Aż 67 proc. Polek i Polaków w sondażu Ipsos dla OKO.press jest przeciwko katolickiej etyce seksualnej w szkole

 

W kwietniu 2021 roku podczas kongresu nauczycieli wychowania do życia w rodzinie w Częstochowie minister Przemysław Czarnek zapowiedział, że wychowanie do życia w rodzinie stanie się w kolejnym roku szkolnym priorytetem polityki oświatowej.

 

Czego młodzież dowiaduje się na WDŻ w Polsce? Że antykoncepcja jest zła i najlepiej planować rodzinę za pomocą „naturalnych metod”. Że aborcja jest zła, a antykoncepcja w zasadzie jest jak aborcja. Że masturbacja jest zła i prowadzi do uzależnienia od seksu. Że homoseksualizm jest zaburzeniem. […]

 

Minister Przemysław Czarnek idzie jeszcze dalej. W 2019 roku stwierdził jako wojewoda lubelski, że najważniejszą funkcją rodziny jest prokreacja: „Kariera w pierwszej kolejności, a później może dziecko. Prowadzi to do tragicznych konsekwencji. Jak się pierwsze dziecko rodzi w wieku 30 lat, to ile tych dzieci można urodzić? To są konsekwencje tłumaczenia kobiecie, że nie musi robić tego, do czego została przez pana Boga powołana. Zwierzęta to wiedzą, dziki to wiedzą, a my nie wiemy” – OKO.press nie podejmuje się wyjaśnić, dlaczego akurat dziki pojawiły się w głowie ministra jako wzór dla homo sapiens.

 

Ciekawi, co na to Polki i Polacy – w końcu lekcje WDŻ funkcjonują już 23 lata – zapytaliśmy o to w najnowszym sondażu Ipsos dla OKO.press.

 

Pytanie brzmiało: „Szkolne lekcje wychowania do życia w rodzinie w Polsce są oparte na katolickiej etyce seksualnej (m.in. zachęcają do wstrzemięźliwości seksualnej przed ślubem, zniechęcają do antykoncepcji). Czy uważa Pan/Pani, że to właściwy sposób wychowania młodzieży?

 

 

Zdaniem 67 proc. badanych tak nie powinny wyglądać lekcje WDŻ (a aż 44 proc. wszystkich uważa tak „zdecydowanie”), a 26 proc. taka podstawa programowa się podoba (13 proc. – „zdecydowanie”).

 

 

Młode kobiety i młodzi mężczyźni jednym głosem

 

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni są przeciw nauczaniu katolickiej etyki seksualnej, ale nieco częściej „nie” wskazują mężczyźni.

 

 

 

Za tą różnicą stoją głównie starsze kobiety (60 plus). To nie zaskakuje: są zazwyczaj bardziej religijne niż starsi mężczyźni i co za tym idzie – bardziej konserwatywne. Częściej też uczestniczą w praktykach religijnych. […]

 

 

 

Więcej informacji o wynikach sondażu Ipsos, a także więcej informacji o obowiązującym programie WDŻ w całej wersji tekstu ”Czystość’ przed ślubem nauczana w szkole? Polacy i Polki mówią nie” TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.oko.press

 



Wczoraj (9 maja 2021r.) Tomasz Tokarz na swoim profilu zamieścił poniższe zaproszenie:

 

 

Czy młodzi mogą się uczyć poza szkołą? Czy można wyjść ze szkoły, by wreszcie zacząć się uczyć, tego czego chcemy… W najbliższy poniedziałek porozmawiam o tym z osobami, które zdecydowały się na taki krok – zapraszam.

 

Udział wezmą:

 

Rysiek Kurdej – mam 18 lat, dosłownie kilka dni temu ukończyłem I Liceum w Chmurze, oprócz tego przez dwa lata byłem uczniem w edukacji domowej. Na co dzień pasjonuję się filozofią, psychologią i duchowością.

 

Ada Brzezińska – mam 20 lat i właśnie skończyłam 3 klasę liceum będąc na edukacji domowej. Uwielbiam tworzyć, pisać, malować, grać na instrumentach, filozofować i robić to co kocham i czuję. Interesuje się astrologią i alternatywnymi sposobami życia i bycia. Jestem sobą.

 

Paweł Bagiński – mam 20 lat, rok temu wyprowadziłem się z domu i zacząłem samodzielne życie. Swój ostatni rok w liceum spędziłem na edukacji domowej. Uczę się poprzez pracę i robienie projektów, to mój ulubiony sposób zdobywania wiedzy i doświadczenia. Pasjonuję się podróżami i rozwojem osobistym.

 

Oliwia Bartosik – opowie o sobie sama.

 

 

10 maja, godz. 19.00

 



Foto:Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta[www.wyborcza.pl]

 

Rzecznik Praw Dziecka – Mikołaj Pawlak na zdjęciu, zamieszczonym przy publikacjiMikołaj Pawlak, rzecznik praw tylko niektórych dzieci.

 

 

Wczoraj na stronie „Gazety Wyborczej – POZNAŃ” zamieszczono materiał Alicji Lehmann, zatytułowany „Poznań pyta uczniów o ich zdanie na temat edukacji. Rzecznik Praw Dziecka widzi w tym ‚ideologię'”

 

Wszystko za sprawą pytań w ankiecie, które dotyczą dyskryminacji. Mikołaj Pawlak boi się, że w Poznaniu organ prowadzący szkoły „pod płaszczykiem ankiety” podjął „kolejną podstępną próbę wejścia na teren szkoły z tematami płci i seksu”. […]

 

Padają też pytania o dyskryminację. Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka*, o ankiecie – jak pisze – dowiedział się od „zaniepokojonych rodziców”. I napisał list do prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Oskarżył w nim władze miasta m.in. o wychodzenie poza kompetencje samorządu w polityce oświatowej oraz o próbę szerzenia ideologii. Zażądał wyjaśnień. Jaśkowiak odpisał mu, że ankietę przygotowali specjaliści, i do odpowiedzi dołączył jej treść, „by rozwiać wątpliwości” rzecznika.

 

[…] Pytania do ankiety opracował zespół specjalistów z Wydziału Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu pod kierownictwem dr hab. Iwony Chmury-Rutkowskiej oraz dziekan wydziału prof. dr hab. Agnieszki Cybal-Michalskiej. […]

 

Przykłady? „Na lekcjach wychowawczych nauczyciel/ka uwzględnia nasze zainteresowania”; „Moi nauczyciele/nauczycielki potrafią wspierać twórcze myślenie i działanie”; „W mojej szkole możemy dyskutować, spierać się, wyrażać swoje wątpliwości bez narażania się na ośmieszenie lub niechęć ze strony kolegów lub koleżanek„. Wśród pytań znalazły się też te dotyczące dyskryminacji. Łącznie… cztery*. Pierwsze brzmi: „Spotkałem się w swojej szkole z przejawami dyskryminacji (nierównego, gorszego, krzywdzącego traktowania) ze strony nauczycieli/ek lub rówieśników ze względu na: i tu wymienione są m.in. pochodzenie, kolor skóry, płeć, orientacja seksualna, niepełnosprawność fizyczna czy światopogląd. W następnym punkcie ankieterzy pytają o inne przejawy dyskryminacji, a potem o działania antydyskryminacyjne, podejmowane w szkole oraz o możliwość włączenia się w „planowanie i realizację działań na rzecz równego traktowania”.

 

I właśnie tę część ankiety Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka, uznał za niebezpieczną i wymagającą interwencji u Jacka Jaśkowiaka. Pod koniec marca wysłał list do prezydenta Poznania i wezwał go do natychmiastowych wyjaśnień. Napisał, że ma wątpliwości co do rzetelności ankiety oraz do przestrzegania praw dzieci. Pytanie o dyskryminację uznał za źle skonstruowane, bo „nie daje dziecku możliwości stwierdzenia, że nie czuje się dyskryminowane, a co najwyżej wybranie odpowiedzi trudno powiedzieć” i zarzucił samorządowi wchodzenie w kompetencje ministerstwa edukacji oraz kuratorium. W końcu stwierdził:

 

Czytaj dalej »



 

Dzisiaj od rana Internet oferował wiele materiałów z informacjami o kolejnym incydencie z „przeciekami” tematów maturalnych – tym razem z matematyki. Oto przykład takiej informacji – z portalu o2

 

 

Matura z matematyki 2021 już za nami! Użytkownicy Twittera dzielą się swoimi spostrzeżeniami. Wielu z nich podaje, że już po godz. 7:00 do sieci trafiła karteczka z odpowiedziami. Są pogłoski, że wiele z nich było prawidłowych! Niektórzy boją się, że matura będzie musiała zostać powtórzona.

 

Internauci rozgrzewają Twittera do granic czerwoności. Słowem dominującym są „przecieki”. Po sieci krąży karteczka, którą ktoś miał opublikować krótko po godzinie 7:00.

 

Niektórzy maturzyści podają, że zostały na niej wypisane prawidłowe odpowiedzi. Czy w związku z tym mamy do czynienia z potężnym przeciekiem?! Wszystko powinno się wyjaśnić już niebawem. […]

 

Jeżeli rzeczywiście arkusz trafił w niepowołane ręce przed startem matury z matematyki, to konsekwencje mogą być bardzo poważne. Maturzyści obawiają się nawet najgorszego, czyli konieczności ponownego przystąpienia do egzaminu maturalnego! […]

 

 

Cały artykuł „Matura 2021. Odpowiedzi były znane już o 7 rano? Matematyka ‚podejrzanie łatwa'” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.o2.pl

 

 

 

Więcej „konkretów” można było przeczytać na portalu <na:Temat>

 

Czytaj dalej »



Foto:Paulina Stępień[www.radiolodz.pl]

 

Marek Ćwiek – prezes Zarządu Okręgu Łódzkiego ZNP

 

 

Wczoraj (5 maja 2021r.) „Gazeta Wyborcza – ŁÓDŹ” zamieściła artykuł Aleksandry Pucułek, zatytułowany „Szkoły w Łodzi będą zwalniać, ale mniej. Zamiast 500 etatów „zetną” niecałe 300”.

 

„Organ prowadzący zmniejszył planowaną redukcję etatów o 226” – poinformował łódzki Okręg Związku Nauczycielstwa Polskiego. Początkowo miasto mówiło o ścięciu ok. 12 proc. etatów. W sumie wśród kadry niepedagogicznej jest 4250 etatów, to oznaczało więc, że dyrektorzy musieli uciąć ponad 500 miejsc pracy. Po stronie pracowników szkół stanęły związki zawodowe, dwa tygodnie temu pod urzędem miasta zorganizowano też protest w obronie kadry niepedagogicznej szkół w Łodzi. […]

 

Jak się dowiedzieliśmy, po rozmowach z ZNP cięcia będą, ale mniejsze. Dyrektorzy będą musieli zredukować 274 etaty woźnych, konserwatorów, czy kucharek szkolnych.  W połowie szkół spowoduje to, że redukcja zatrudnienia wyniesie nie więcej niż pół etatu wylicza Marek Ćwiek, prezes łódzkiego ZNP.

 

W gorszej sytuacji są np. niektóre zespoły szkół czy szkoły zawodowe. Tam zwolnienia miały być największe, w niektórych trzeba było ściąć pięć albo nawet sześć etatów.

 

-Tam gdzie planowana redukcja zatrudnienia była na wysokim poziomie, poprosiliśmy miasto, by to jeszcze raz przeanalizować pod kątem bezpieczeństwa i warunków pracy – mówi Marek Ćwiek.[…] –Dyrektorzy dostali już nową propozycję i teraz mają przygotować nowe arkusze organizacyjne – mówi Marek Ćwiek.

 

Monika Pawlak z Urzędu Miasta Łodzi potwierdza, że odbyły się rozmowy z reprezentacją dyrektorów i związkami zawodowymi. – Czekamy aż dyrektorzy prześlą ostateczne wersje arkuszy organizacyjnych – mówi.[…]

 

 

Cały artykuł „Szkoły w Łodzi będą zwalniać, ale mniej. Zamiast 500 etatów „zetną” niecałe 300”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.lodz.wyborcza.pl/lodz/

 

 

 

*Poprzednią informacje zamieściliśmy 28 kwietnia 2021 r.: „Kolejne informacje z frontu walki z łódzkim magistratem. Partia „Razem” już nie razem…



Foto: www.facebook.com/renata.majchrzak.

 

 

Dziś (4 maja 2021r.), zgodnie z planem, ok. 271 tys. tegorocznych absolwentów liceów ogólnokształcących i techników przystąpiło do obowiązkowego pisemnego egzaminu z języka polskiego na poziomie podstawowym

 

 

Foto: Marcin Bielecki/PAP [www.tvp.info]

 

 

Oto fragment informacji zamieszczonej na stronie MEiN:

 

[…] Egzaminy przebiegły spokojnie, zostały przeprowadzone w każdej szkole. Podczas egzaminu z języka polskiego maturzyści przez 170 minut rozwiązywali zadania w dwóch arkuszach: w pierwszym – zadania sprawdzające umiejętność czytania ze zrozumieniem, w drugim – umiejętność tworzenia dłuższej wypowiedzi pisemnej. W tym roku arkusz został dostosowany i abiturienci mogli wybrać temat wypracowania spośród trzech podanych: dwóch rozprawek i interpretacji wiersza. W rozprawce maturzyści musieli odwołać się do tekstów literackich zamieszczonych w arkuszu („Lalki” Bolesława Prusa lub „Ziemi obiecanej” Władysława Stanisława Reymonta) oraz do innych, wybranych tekstów kultury. Jeżeli wybrali interpretację wiersza – był to „Strych” Beaty Obertyńskiej. […]

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 

x           x           x

 

 

Jeszcze przed godziną 9:00 media obiegła informacja:

 

[…] z nagłym i dynamicznym wzrostem zainteresowania tematem pracy mieliśmy do czynienia już po godz. 7 w województwie podlaskim. Czy doszło, jak przed rokiem, do przecieków maturalnych? Dane w Google Trends wyglądają niepokojąco, a dyrektor CKE w rozmowie z serwisem <Onet Kobieta> mówi, że sprawa zostanie zgłoszona na policję. Polskiego […]

 

Jeden z tematów rozprawki maturalnej brzmiał: „Czy ambicja ułatwia człowiekowi osiągniecie zamierzonego celu”. Rozprawkę trzeba było napisać, odwołując się do – niezwykle często występującej na maturze – „Lalki” Bolesława Prusa. Nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia, że taki temat pojawił się w arkuszu CKE z języka polskiego, natomiast takie informacje zostały nam przekazane przez opuszczających salę maturzystów.

 

Co niepokojące, fraza „Lalka ambicja” od godz. 7:17 rano zaczęła szybko zyskiwać na popularności. Internauci wpisywali także takie zapytania jak „motyw ambicji”, „Wokulski” czy „ambicja w lekturach”. Wielu z nich także poszukiwało streszczenia „Lalki”, chociaż to ostatnie zapytanie nieszczególnie zaskakuje, gdyż tuż przed egzaminami zainteresowanie streszczeniami drastycznie rośnie. […]

 

Źródło: www.onet.pl

 

 

x           x           x

 

 

Gazeta Prawna” poinformowała o próbach zakłócenia przebiegu egzaminu:

 

Czytaj dalej »



Foto: www.obrazydeco.pl

 

Przed rokiem, z tej samej co dzisiaj okazji, zamieściłem tekst zatytułowany O tym, że świętujemy dziś początek końca niepodległości Polski. Jego trzonem jest obszerny fragment, zamieszczonego 2 maja 2016 roku na portalu „Wirtualna Polska” artykułu Roberta Jurszo, zatytułowanego „Czy uchwalenie Konstytucji 3 Maja było błędem, który kosztował Polskę niepodległość

 

x           x           x

 

Źródło: www.cen.suwalki.pl

 

Twórcy Konstytucji 3 Maja – ilustracja pochodzi z materiałów, przygotowanych przez Centrum Edukacji Nauczycieli w Suwałkach

 

 

Dziś proponuję obszerny fragment opracowania „Prof. Piotr Ugniewski: Jak uchwalono Konstytucję 3 Maja”, opublikowanego 3. maja 2014 roku na portalu historycznym DZIEJE.PL.

 

 

Uchwalenie „Ustawy Rządowej” było możliwe dzięki dojściu do porozumienia pomiędzy częścią światłej opozycji a królem Stanisławem Augustem Poniatowskim.

 

Momentem przełomowym była długa rozmowa jej przywódcy Ignacego Potockiego z polskim monarchą na Zamku 4 grudnia 1790 roku. Ustalono wówczas, że  projekt konstytucji przygotowany będzie w sekrecie pod kierunkiem króla, a następnie przedstawiony sejmowi w całości do zatwierdzenia. Prace toczyły się na Zamku w bardzo wąskim gronie, wymieniającym się kolejnymi wersjami projektu. Do grona tego należał Stanisław August i Ignacy Potocki; marszałek koronnej konfederacji sejmowej Stanisław Małachowski, wpływowy publicysta ksiądz Hugo Kołłątaj i zaufany króla – poseł krakowski Aleksander Linowski. Był też między nimi cudzoziemiec – Włoch Scipione Piattoli, pośredniczący pomiędzy liderem opozycji Potockim a królem.

 

Początkowo teksty proponowane pod dyskusję w tym składzie spisywane były po francusku. Dopiero pod koniec prac ostateczny projekt zredagował po polsku Kołłątaj. Był on gotowy już w marcu. Wtedy zaczęto go ujawniać także innym posłom i senatorom. Z tego względu nie udało się do końca zachować tajemnicy przed konserwatywną, staropolską opozycją. Trzeba było zatem przyspieszyć o dwa dni termin przedłożenia sejmowi „Ustawy Rządowej”, planowany pierwotnie na 5 maja. Celem odwrócenia uwagi większości, obradującego w podwójnym składzie, sejmu od toczących się w tajemnicy negocjacji konstytucyjnych, poddano pod głosowanie dwie ważne i kontrowersyjne ustawy: 24 marca prawo o sejmikach, a 18 kwietnia prawo o miastach. Termin przedstawienia sejmowi projektu Konstytucji wyznaczono zaraz po zakończeniu ferii wielkanocnych, mając nadzieję, że nie powrócą z nich jeszcze do stolicy opozycjoniści. Rachuby te sprawdziły się tylko częściowo, bo i tak znalazło się ich w izbie sejmowej ponad 60.

 

1 maja projekt został odczytany publicznie w Pałacu Radziwiłłowskim na Krakowskim Przedmieściu (obecnie Pałac Prezydencki). Następnego wieczoru lekturę powtórzono i zaczęto zbierać pod projektem podpisy popierających go posłów i senatorów. Pod tak zwaną „Asekuracją” zebrano 83 podpisy.

 

W dniu 3 maja 1791 roku we wtorek Zamek otoczony był wojskiem dowodzonym przez bratanka króla księcia Józefa Poniatowskiego i tłumami mieszczan. W sali wyjątkowo dopisali widzowie – tzw. arbitrzy. Przebieg sesji, rozpoczętej około południa, był wyreżyserowany. Na początku odczytano odpowiednio spreparowane depesze dyplomatyczne ukazujące zmieniającą się na niekorzyść Rzeczypospolitej koniunkturę relacji międzynarodowych. Sejmującym podsuwano niejako wniosek, że w tej sytuacji bezpieczeństwo państwu zapewnić może tylko jego wzmocnienie przez uchwalenie nowej formy rządu. Na polecenie króla odczytano jej projekt. Wzbudził on wiele głosów sprzeciwu. Jeden z oponentów – Jan Suchorzewski – groził nawet zabiciem szablą swego kilkuletniego synka, gdyby ustawa, w jego ocenie zagrażająca wolności, stała się prawem.

 

Sesja miała bardzo dramatyczny przebieg i trwała siedem godzin. Opozycjoniści przede wszystkim argumentowali,  że tryb obrad nad projektem nie był zgodny z sejmowym regulaminem oraz, że zapisana w nim dziedziczność a nie elekcyjność tronu królewskiego jest niezgodna z zaprzysiężonymi przez Stanisława Augusta paktami conventami. Król przemawiał trzykrotnie, wskazując pilną konieczność naprawienia dawnego ustroju. W końcu, gdy podniósł rękę na znak chęci zabrania głosu po raz czwarty, odebrano ten gest przypadkiem jako wezwanie do przyjęcia projektu przez aklamację. Co rzeczywiście w następstwie tego nieporozumienia nastąpiło. Odezwały się wtedy okrzyki „Wiwat król! Wiwat Konstytucja!”. Stanisław August złożył od razu przysięgę na „Ustawę Rządową” na ręce biskupa krakowskiego, Feliksa Turskiego. Udano się wówczas gremialnie do kolegiaty Św. Jana na nabożeństwo dziękczynne, gdzie odśpiewano uroczyście „Te Deum laudamus”.

 

W sali sejmowej pozostali natomiast przywódcy opozycji, a wśród nich hetman wielki koronny Franciszek Ksawery Branicki. Postanowili oni wnieść manifest protestacyjny do ksiąg grodu warszawskiego, jak było to w staropolskim prawie i zwyczaju. Drzwi kancelarii grodzkiej zastali jednak zamknięte. W ten sposób uniemożliwiono im podważenie legalności swoistego zamachu stanu, który się tego dnia dokonał, aby „Ustawa Rządowa”  stała się bazą nowego, bardziej odpowiadającego wyzwaniom epoki ustroju. W nocy miasto demonstrowało swoje poparcie dlatego, co się wydarzyło. […]

 

Ustawa Rządowa przetrwała zaledwie rok. Obaliła ją, wezwana przez konserwatywną opozycję w formie konfederacji targowickiej, rosyjska interwencja wojskowa latem 1792 roku. Zanim to się stało, była przedmiotem podziwu światłych środowisk europejskich jako druga ustawa tego rodzaju na świecie po konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, uchwalonej w roku 1787.

 

Czytaj dalej »



Foto:www.gov.pl

 

Prezydium tego hybrydowego spotkania: reprezentujący kierownictwo MEiN – Marzena Machałek, Przemysław Czarnek i Dariusz Piontkowski.

 

 

Dzisiaj (30 kwietnia 2021r.) na oficjalnej stronie MEiN zamieszczono taką informację:

 

29 kwietnia br. w formie wideokonferencji odbyło się spotkanie Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. Posiedzeniu przewodniczył Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek. Uczestniczyli w nim przedstawiciele reprezentatywnych związków zawodowych zrzeszających nauczycieli oraz korporacji samorządowych, a także strona rządowa. Podczas spotkania omawiano zagadnienia związane z powrotem do nauki stacjonarnej oraz najważniejsze założenia programów MEiN dotyczących wsparcia uczniów po długotrwałym okresie nauki zdalnej.

 

Posiedzenie Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty – tematy spotkania

 

Jednym z głównych tematów spotkania Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty* był powrót do zajęć stacjonarnych. Minister Edukacji i Nauki omówił harmonogram sukcesywnego powrotu uczniów do nauki stacjonarnej w szkołach i placówkach. Minister Przemysław Czarnek przedstawił także przygotowane przez MEiN programy wspierające uczniów w powrocie do szkół po długotrwałym okresie nauki zdalnej. Dotyczą one 4 różnych obszarów. Są to: 

>aktywny powrót uczniów do szkół, którego celem jest podniesienie poziomu sprawności fizycznej uczniów;

>wsparcie psychologiczno-pedagogiczne dzieci i młodzieży szkolnej;

>działania profilaktyczne dotyczące wad wzroku;

>pomoc w uzupełnianiu wiedzy – dodatkowe zajęcia wspomagające. 

 

W spotkaniu uczestniczyli również pozostali członkowie kierownictwa MEiN Marzena Machałek, Dariusz Piontkowski, Tomasz Rzymkowski oraz Wojciech Murdzek. […]

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

x           x          x

 

Dzień wcześniej na ”Portalu Samorządowym” można było przeczytać tekst, zatytułowany „Związkowcy kontra MEiN: nie o ten zespół chyba chodziło”. Oto jego fragmenty:

 

Czytaj dalej »



Screen: Relacja z konferencji prasowej ministra Przemysława Czarnka w dn. 29 kwietnia 2021r. – TVP INFO [www.tvp.info]

 

Oto fragmenty artykuły z dziennika „Rzeczpospolita”, zatytułowanego „Czarnek o powrocie dzieci do szkół: będą zajęcia dodatkowe i wsparcie psychologiczne”. Pod kreślenia i pogrubienia czcionek fragmentów przytoczonego tekstu – redakcja OE:

 

To będzie radosny powrót do normalności – mówił w czwartek minister edukacji Przemysław Czarnek. Zaapelował do dyrektorów, aby tak zorganizowali pracę, żeby dzieci mogły wrócić do nauki stacjonarnej i nie planowali tzw. wolnych dni dyrektorskich na 4-7 maja.

 

Możemy powiedzieć, że już w maju szkoły ruszą pełną parą, po miesiącach pracy zdalnej, zgodnie z naszymi zapowiedziami. I tutaj zachęcamy dyrektorów i nauczycieli, aby ten ostatni miesiąc w tym roku szkolnym był czasem odbudowy relacji z rówieśnikami, odbudowy poczucia wspólnoty. Czasem powrotu do normalności. Dla wielu uczniów, a także rodziców, ostatnie miesiące to trudny czas, wielu z nich musiało się zmierzyć ze skutkami pandemii, niektórzy stracili kogoś bliskiego. Dlatego tak ważne jest, aby pomóc uczniom – powiedział przed konferencją szef MEiN Przemysław Czarnek.[…]

 

Mogę powiedzieć: take it easy. Stres towarzyszy w życiu, ale nikt nie będzie uczniów dodatkowo stresował. Wymagania dla uczniów są obowiązkowe w każdym roku szkolnym. Lepszy jest jeden dzień na lekcjach w szkole, niż kilka zajęć z domu – stwierdził minister Czarnek.

 

Jak poinformował, członkowie zespołu ds. statusu zawodowego   rozmawiali dziś, w jaki sposób wesprzeć dzieci i młodzież po pandemii COVID19: merytorycznie, psychologicznie, w zakresie kondycji fizycznej, a także zbliżających się matur i egzaminu ósmoklasisty. […]

 

 

 

Cały artykuł „Czarnek o powrocie dzieci do szkół: będą zajęcia dodatkowe i wsparcie psychologiczne” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.rp.pl

 

 

 

Komentarz redakcji:

 

Minister oświadczył: „nikt nie będzie uczniów dodatkowo stresował”. Na miejscu uczniów już zacząłbym się bać – wystarczy, że nauczyciele przystąpią do egzekwowania tego co „obowiązkowe w każdym roku szkolnym”…



 

 

Do końca maja wszyscy uczniowie mają wrócić do szkół – ogłosił rząd. Uczniowie nie tryskają jednak optymizmem. – Odwykli od relacji. Potrzebują czasu, żeby znowu wejść w grupę – oceniają eksperci. […]

 

Nadmiernej radości wśród uczniów, nauczycieli i rodziców jednak nie widać. „To nie ma sensu”, „nie wyobrażam sobie tego”, „Moja jedenastolatka mówi, że nie chce wracać” – piszą  rodzice na forach. Skarżą się głównie ci, którzy mają starsze dzieci. Bo z koniecznością przywrócenia edukacji stacjonarnej dla najmłodszych mało kto dyskutuje. Iga Kazimierczyk, ekspertka i aktywistka oświatowa, prezeska fundacji Przestrzeń dla Edukacji, w prawie każdym swoim wystąpieniu podkreśla, że dla klas I-III nauka zdalna to fikcja. […]

 

Dyrektorzy narzekają, że trudno im wypełnić polecenia ministerstwa. – Słyszę od kolegów dyrektorów, jak się dwoją i troją, dzielą nawet jedną klasę na pół. Trudno się potem połapać, kto ma przyjść na lekcje, a kto siedzieć w domu. W takiej sytuacji tydzień w domu, tydzień w szkole wydaje się najbardziej przejrzystym i sensownym rozwiązaniem mówiła krakowskiej „Wyborczej” Jolanta Gajęcka, dyrektorka w SP nr 2. […]

 

Uczniowie boją się, że nauczyciele po powrocie zasypią ich testami, sprawdzianami i nadrabianiem materiału przed wystawieniem ocen. Ponad 385 tys. podpisało apel Protestu Uczniowskiego, w którym domagają się powrotu do szkoły od następnego roku szkolnego. A podpisy urosły w lawinowym tempie – przed ogłoszeniem decyzji rządu było ich zaledwie 90 tys., w ciągu kilku godzin urosły ponad czterokrotnie.

 

Powrót do nauki w szkole na ostatnie niecałe dwa miesiące (?) jest niepotrzebny i tylko zdezorientuje uczniów klas VII i VIII, którzy w tym czasie prowadzą intensywną naukę do egzaminu ósmoklasisty – czytamy w ich petycji. – Dodatkowo uczniowie są zestresowani sprawdzaniem zeszytów, notatek lub że po powrocie będą musieli od nowa pisać sprawdziany w niepokoju i stresie” – piszą. Podkreślają, że nie chcą się zakazić i chorować przez wakacje. „Powrót do szkół przed końcem roku nakręci IV falę koronawirusa akurat na wakacje, a chyba każdemu w wakacje należy się odpoczynek, a nie lockdown” – dodają

.

-Te kilkaset tys. z 4,5 miliona uczniów to nie większośćzaznacza prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. – Uczniowie nie chcą wracać z różnych powodów. Musimy jednak pamiętać, że nauka zdalna nie zastąpi stacjonarnej. Dobrze, że pojawia się jakikolwiek harmonogram, do którego nauczyciele, dyrektorzy i uczniowie mogą się przygotować i odnieść. Powrót nie powinien służyć nadganianiu materiału. Powinniśmy poświęcić ten czas na odbudowę relacji. Wracamy po traumie, inni, zmienieni – podkreśla.

 

 

 

Cały artykuł w „Gazecie Wyborczej” „Już 385 tys. uczniów protestuje przeciw otwarciu szkół. Jak powinien wyglądać powrót?TUTAJ

 

 

Źródło: www.wyborcza.pl