
Archiwum kategorii 'Aktualności'
Screen z pliku na Yoy Tube
Konferencja prasowa kierownictwa MEiN po wczorajszym spotkaniu z członkami Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty.
Rząd, samorządy, nauczyciele. Nic się nie zmieniło, a wszyscy zadowoleni
Pod takim tytułem „Portal Samorządowy” zamieścił wczoraj informację o przebiegu i efektach wczorajszego spotkania trójstronnego zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. Przytaczamy go nieomal w całości:
Posiedzenie trójstronnego zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty *, na którego rezultaty zwłaszcza nauczyciele szczególnie czekali, nie przyniosło żadnych konkretnych rozstrzygnięć. Mimo to minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek określił je jako bardzo konstruktywne i wiele wnoszące spotkanie, czemu ani przedstawiciele nauczycielskich związków zawodowych, ani samorządów specjalnie nie zaprzeczają. Chociaż z ich komentarzy wynika, że każdy zamierza ciągnąć w swoją stronę. […]
Przede wszystkim trzeba podkreślić to, co minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powiedział na wstępie – zapowiedziane na 18 maja spotkanie odbyło się w terminie. I stacjonarnie. Po drugie, przebiegało w przyjaznej atmosferze, czego nie można było powiedzieć o posiedzeniu on-line z 29 kwietnia *, kiedy to doszło do ostrej wymiany poglądów. Teraz tego nie było.
Przedstawiciele obecnych na spotkaniu związków zawodowych i korporacji jednostek samorządu terytorialnego przedstawili swoje opinie do przesłanego im 11 maja dokumentu, zawierającego kierunkowe propozycje zmian w statusie zawodowym nauczycieli. Po to, żeby – jak podkreślał minister Przemysław Czarnek – wprowadzić stabilizację zatrudnienia i wynagrodzenia nauczycieli, żeby nauczyciel mógł mieć więcej czasu na pracę z uczniem i żeby nie musiał się zajmować biurokracją na taką skalę, jak obecnie.
Dyskusja toczyła się więc wokół czasu pracy, systemu wynagradzania, oceny pracy i zmian w awansie zawodowym oraz urlopu wypoczynkowego nauczycieli.
Łódzki Uniwersytet Dziecięcy Politechniki Łódzkiej ZAPRASZA
W najbliższy czwartek 20.05 o godz.19.00 zapraszamy na pierwszy live na naszej stronie.
W spotkaniu wezmą udział
Anna Janicka – Twórczyni i szefowa Łódzkiego Uniwersytetu Dziecięcego na Politechnice Łódzkiej,
Bożena Będzińska-Wosik – Dyrektorka Szkoła Podstawowa nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi w Łodzi,
Anna Jurek – Filozofka i Wiceprezeska Spunk Fundacja Nowoczesnej Edukacji.
Sylwia Bartosik – Trenerka kompetencji miękkich i Koordynator Łódzkiego Młodzieżowego Centrum Wolontariatu…
…. czyli osoby na co dzień związane z idea open schooling i nowoczesnej edukacji.
Porozmawiamy o tym, co tak naprawdę potrzebne jest młodemu człowiekowi, by mógł efektywnie się uczyć i rozwijać swój potencjał, podzielimy naszymi doświadczeniami i dobrych praktykami w pracy z dziećmi i młodzieżą w projekcie Phereclos
Do zobaczenia !
Warto zarezerwować sobie 45 minut:
#ŁUD#ŁudzkiUniwersytetDziecięcy#PolitechnikaŁódzka#Phereclos#openscholing
Źródło: www.facebook.com/Lodzki.Uniwersytet.Dzieciecy.Politechniki.Lodzkiej
Wczoraj (18 maja 2021r.) gościem „Rozmowy Dnia” Radia Wrocław był minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Uznaliśmy, że to znaczące – bo osoby kierującej systemem polskiej edukacji osoby – wystąpienie powinno zostać upowszechnione w wersji „z pierwszej ręki”, a nie poznawane z omówień w mediach. Oto obszerne fragmenty zapisu tego wywiadu, zaczerpnięte z portalu Radia Wrocław:
P. Czarnek: Unia Europejska jest tworem niepraworządnym, uczniowie muszą o tym wiedzieć
Pierwsza część rozmowy dotyczyła problemu szczepień nauczycieli i uczniów przeciw COVID-19.Oto wybrane pytania i odpowiedzi:
[…]
Jak wyglądają liczby? Wielu nauczycieli skorzystało z tej możliwości?
Mniej więcej od 60 do 70% w zależności od miejsca. Ponad 500 tysięcy nauczycieli zostało zaszczepionych na łączną liczbę 790 tysięcy.[…]
Tylko co teraz z tymi, którzy się nie zaszczepili, bo to duża grupa?
To jest ryzyko tych, którzy się nie zaszczepili. Szczepienia nie są obowiązkowe, są dobrowolne. Nie możemy zmusić nikogo do zaszczepienia się. Liczę na to, że jeszcze w perspektywie tych 2-3 miesięcy nauczyciele się zdecydują, bo będzie przecież możliwość zaszczepienia się w swojej kategorii wiekowej. To będzie szczepienie oczywiście poza tym systemowym szczepieniem nauczycielskim, które przeprowadziliśmy w ostatnich miesiącach.[…]
Ale nas szczególnie zainteresowały odpowiedzi ministra na pytania dotyczące „Polskiego Ładu” – w obszarze nauczania w polskich szkołach historii:
W miniony weekend Zjednoczona Prawica ogłosiła Polski Ład, który przewiduje m.in. więcej lekcji historii w szkołach ponadpodstawowych i zajęcia z historii XX wieku. Dlaczego akurat historia, panie ministrze?
Tam jest wiele więcej tych elementów edukacyjnych w Polskim Ładzie. Na tych dwóch się skupiliśmy, bo one rzeczywiście zostały zapowiedziane przez pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego i rzeczywiście są niezwykle ważne. Historia dlatego, że jeżeli Polacy nie będą znali swojej historii, swojej przeszłości, nie będą związani ze swoją tożsamością, to siłą rzeczy Polska rozwijać się nie będzie. Ta nauka historii musi rzeczywiście ulegać ewolucji, ona już ulega ewolucji w wyniku tego systemy 8+4, który wszedł w miejsce 6+3+3, jest więcej godzin historii w siatce godzin tygodniowo. Uczniowie ostatnich klas szkół ponadpodstawowych będą się uczyli historii całego XX wieku i początku XXI wieku, tego nie było w poprzednich latach. Ale chcemy zrobić tak, jak zapowiedzieliśmy w Polskim Ładzie, czyli zrobić dwutorowo: historia Polski i historia powszechna w szkołach ponadpodstawowych ze zwiększoną liczbą godzin.
A my mamy problem ze swoją tożsamością?
Niekiedy widać to dokładnie. Mamy problemy z jakimiś kompleksami na tle polskości. Ja nie mówię o całym społeczeństwie ale o wielu jego członkach. Wielu Polakach, którzy widzą gdzieś wielkość za granicą zachodnią, mówiąc, że wystarczy nam np. port lotniczy w Berlinie, po co nam w Polsce, zamiast patrzeć na to co wielkiego jest w Polsce, co wielkiego jest w historii Polski. Nie tylko z punktu widzenia Polski samej, ale i całej Europy. Daliśmy wiele Europie jako Polacy, w wielu miejscach. Słaba jest wiedza na ten temat, wydaje się, że ona powinna być zdecydowanie większa, po to żebyśmy się czuli dumni z tego, że jesteśmy Polakami. Nie będziemy się czuć dumni, jeżeli nie będziemy znać własnej historii.
O czym uczniowie będą słuchać na lekcjach historii? Zapowiadał pan naszej antenie, że na pewno o katastrofie smoleńskiej. Ale o czym jeszcze?
Foto: www.znp.edu.pl
Konferencja prasowa Prezesa ZG ZNP Sławomira Broniarza przed kolejnym posiedzeniem zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty.
Związek Nauczycielstwa Polskiego nie zgadza się na podwyższenie pensum. – Ministerstwo dąży do konfrontacji – stwierdził prezes ZNP. Ministerialne propozycje odrzucają również „Solidarność” i Forum Związków Zawodowych. – To absolutnie nie do przycięcia – komentują.
–Ministerstwo idzie w kierunku konfrontacyjnym – oświadczył na konferencji prasowej szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz na dwie godziny przed kolejnym posiedzeniem zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. – Chcemy rozmawiać o rzeczywistym podniesieniu prestiżu zawodu nauczyciela. Niestety, propozycje ministerstwa tego nie zapewniają – dodał i podkreślił, że w poniedziałek prezydium zarządu głównego ZNP krytycznie oceniło propozycje resortu. […]
Przypomnijmy, że tydzień temu minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek przesłał do związkowców i samorządowców „kierunkowe tematy”, które mają stanowić „zaczątek dyskusji” nad podniesieniem prestiżu zawodu nauczyciela. MEiN proponuje m.in.*: […]
Cały artykuł „Gazety Wyborczej” – Większe pensum? ZNP odrzuca propozycje ministra Czarnka – TUTAJ
Źródło: www.wyborcza.pl
*Propozycje MEiN przesłane związkom zawodowym – TUTAJ
x x x
Informacja ZNP przed rozmowami z MEiN (18.05, godz.13.30)
Związek Nauczycielstwa Polskiego weźmie udział w dzisiejszych rozmowach z ministerstwem edukacji nt. propozycji MEiN dot. statusu zawodu nauczyciela. Chcemy rozmawiać.
Chcemy rzeczywistego zwiększenia:
–prestiżu zawodu nauczyciela
–pensji w oświacie!
Niestety, te propozycje, które zostały nam przekazane tydzień temu przez ministerstwo tego nie zapewniają. […]
Z obowiązku kronikarskiego nie może na stronie „Obserwatorium Edukacji” zabraknąć informacji o tym jak wczoraj wystartowała edukacja stacjonarna uczniów – od IV klasy podstawówki wzwyż. Nie było łatwo znaleźć w mediach informację na ten temat.
Jeszcze wczoraj swój materiał zamieściła „Gazeta Wyborcza – ŁÓDŹ”:
Foto: Marcin Stępień/Agencja Gazeta [www.lodz.wyborcza.pl]
Powrót do szkoły po niemal roku. Licealiści: Trudna noc i pobudka, ale humory bardzo dobre
[…] I tak było aż do poniedziałku, 17 maja. Zgodnie z decyzją Ministerstwa Edukacji i Nauki w podstawówkach w klasach IV–VIII i w szkołach średnich przez najbliższe dwa tygodnie będzie nauka hybrydowa (część klas uczy się wciąż w domu, część w szkole, a potem ma być zamiana).
–Gdy zaczynaliśmy lekcje o godz. 10, wstawałam o 9.30. Dziś pobudkę miałam o godz. 7 rano – opowiada Magda. Do liceum dojeżdża z Łasku, najpierw pociągiem, potem przesiada się w tramwaj. – Trudny był początek dnia, zwłaszcza że nie mogłam zasnąć wczoraj – opowiada Magda.
–Przez rok przyzwyczailiśmy się do pewnego sposobu pracy, poza tym były obawy, że nauczyciele będą chcieli sprawdzać, jak pracowaliśmy na nauczaniu zdalnym – dodaje Emilia.
Dlatego pedagog szkolna, widząc obawy uczniów, zaapelowała do kadry, by wykorzystać czas na integrację, a nie na klasówki i testy.
–Przez pierwszy tydzień nie będzie sprawdzianów. Przełożyliśmy też na wrzesień sprawdziany umiejętności maturalnych, które mieliśmy zaplanowane na koniec maja. Wszystko po to, by powrót do szkoły nie kojarzył się ze sprawdzianem i wysiłkiem – mówi Dorota Kalinowska, wicedyrektorka XXI LO w Łodzi.
I jak przyznają uczniowie, to zdecydowanie ich uspokoiło. Strach zmalał i chociaż dźwięk dzwonka na pierwszą lekcje wywołał niepokój, radość ze spotkania na żywo z rówieśnikami dało się słyszeć w niemal całej szkole.[…]
Cały materiał „Powrót do szkoły po niemal roku. Licealiści: Trudna noc i pobudka, ale humory bardzo dobre” – TUTAJ
Źródło: www.lodz.wyborcza.pl
I jeszcze obszerne fragmenty materiału ze strony „Łódź Nasze Miasto”:
Kontynuując temat, który był przewodnim w zamieszczonym dziś rano tekście Jarosława Blocha – dla sprecyzowania poruszanych przez niego problemów, proponujemy lekturę artykułu z „Gazety Prawnej”, zatytułowanego „Podwyżka, obniżka czy status quo? Sprawdzamy propozycję MEiN dla nauczycieli”.
[…] Przyglądamy się szczegółom tej propozycji.
Przypomnijmy, w zamian za dwie dodatkowe godziny doliczone do pensum, nauczyciele mają mieć podniesione wynagrodzenie zasadnicze.
-nauczyciel stażysta i nauczyciel kontraktowy – 3 500 zł brutto (125 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę i wzrost w stosunku do dotychczasowych stawek o odpowiednio 551 i 466 zł brutto.)
-nauczyciel mianowany – 3 900 zł brutto (+455 zł brutto)
-nauczyciel dyplomowany – 4 500 zł brutto (+454 zł brutto) […]
W tej chwili nauczycielskie pensum wynosi 18 godzin. Oznacza to, że „tablicowa” godzina pracy nauczyciela wynosi:
-stażysta – 41 zł brutto
-kontraktowy – 42 zł brutto
-mianowany – 48 zł brutto
-dyplomowany – 56 zł brutto
Po zmianach ma to wynosić:
–stażysta – 44 zł brutto (40 zł w przypadku przedmiotów mniej angażujących)
-mianowany – 49 zł brutto (44 zł w przypadku przedmiotów mniej angażujących)
-dyplomowany – 56 zł brutto (51 zł brutto w przypadku przedmiotów mniej angażujących)
Za godzinę pracy z uczniem najbardziej doświadczeni nauczyciele otrzymają więc takie samo wynagrodzenie jak przed zmianami. […]
Cały artykuł „Podwyżka, obniżka czy status quo? Sprawdzamy propozycję MEiN dla nauczycieli” – TUTAJ
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl
x x x
„Portal Samorządowy” zamieścił informację, z której można dowiedzieć się nie „jak mogłoby być”, ale jak NAPRAWDĘ będzie. Z płacami nauczycieli:
Wynagrodzenie nauczycieli: Takie będą zarobki w 2021 r.
W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie ministra edukacji i nauki w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, jakie będą obowiązywać w 2021 r. Zgodnie z nim stawki te w tym roku nie wzrosną. […]
W ustawie budżetowej na 2021 r. kwota bazowa dla nauczycieli nie wzrosła w stosunku do kwoty bazowej obowiązującej od 1 września 2020 r. (wynosi 3537,80 zł).
Rozporządzenie MEiN z dnia 22 kwietnia 2021 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy – TUTAJ
Załącznikiem do rozporządzenia jest tabela, w której podanych jest 12 stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Uwzględnione są wszystkie cztery stopnie awansu zawodowego nauczycieli, tj. stażysta, nauczyciel kontraktowy, nauczyciel mianowany i nauczyciel dyplomowany, a także trzy poziomy wykształcenia.
Żródło: www.pliki.portalsamorzadowy.pl
Źródło: www.fakty.tvn24.pl
Oto najnowszy materiał, zamieszczony dziś na portalu Prawo.pl, zatytułowany „Zajęcia wychowania do życia w rodzinie wsparciem po pandemii:
Wychowanie do życia w rodzinie będzie priorytetem państwa w roku szkolnym 2021/2022. Jak wyjaśnia resort edukacji, to szczególnie ważny obszar nauczania w czasach po pandemii, dlatego stworzy ośrodki kształcenia nauczycieli tego przedmiotu. W lakonicznej odpowiedzi na interpelację poselską nie wyjaśnia jednak, czy ten przedmiot będzie obowiązkowy. *
Jak wyjaśnia wiceminister Marzena Machałek*, zajęcia WDŻ będą znacznym wsparciem dla uczniów po długim okresie ograniczeń wynikających z sytuacji epidemiologicznej w odbudowywaniu relacji społecznych. – Pomogą też uczniom w pracy nad własnymi emocjami, jak też w działaniach profilaktycznych w zakresie zachowań problemowych i niepożądanych – podkreśla.
Promowanie wartości rodzinnych
Powstanie dziesięć ośrodków kształcenia nauczycieli, bo – jak wyjaśnia Marzena Machałek – do właściwej realizacji zajęć potrzeba wyspecjalizowanej kadry nauczycieli, którzy posiadają interdyscyplinarną wiedzę niezbędną do zrealizowania wymaganych treści programowych, ale także kompetencje i umiejętności z zakresu komunikacji interpersonalnej.
–Ostatnie lata to duże zmiany w polityce rodzinnej – poprawa jakości życia rodzin i lepsza opieka nad dziećmi. Jednak nadal ważne są działania na rzecz umocnienia rodziny, rodzicielstwa, szacunku dla macierzyństwa i ojcostwa – mówiła wiceminister. – Nadrzędnym celem przedmiotu jest takie oddziaływanie na uczniów, aby przemyślenia i wnioski płynące z zajęć pomogły im lepiej zrozumieć siebie i innych w przyszłości. Stąd ogromna rola nauczycieli – wyjaśnia Machałek.
Przedmiot raczej krytykowany
WDŻ nie jest przedmiotem obowiązkowym – rodzice mogą z niego zwolnić niepełnoletniego ucznia. Zajęcia krytykowane są też za zachowawczość i podnosi się, że nie są alternatywą dla edukacji seksualnej. Zwłaszcza że i tak krytykowaną podstawę programową przy okazji reformy nieco zmodyfikowano, usuwając np. kwestię stereotypów wobec płci. Po zmianach wprowadzonych za czasów minister Anny Zalewskiej uczeń nie zdobędzie też informacji, jak szukać pomocy w razie trudności z określeniem tożsamości płciowej ani w sytuacji, gdy padnie ofiarą molestowania seksualnego
.Licealista, na zajęciach ma też „przedstawić wizję swojego małżeństwa„, oraz zastanowić się nad: „zobowiązaniem podejmowanym podczas zaślubin„. Jego zadaniem będzie też rozstrzyganie dylematów moralnych. Wśród nich – jak się okazuje – wysoką pozycję zajmuje stosowanie antykoncepcji.
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
*Podkreślenia i pogrubienia czcionek fragmentów przytoczonego tekstu – redakcja OE.
Interpelacja do ministra edukacji narodowej w sprawie WDŻ i edukacji seksualnej – TUTAJ
Odpowiedź na interpelację w sprawie WDŻ i edukacji seksualnej – TUTAJ
Jak poinformowano dziś (13 maja 2021 r.) po południu na portalu INTERIA.PL – „Minister Czarnek pytany, czy przywrócenie nauki stacjonarnej wśród części uczniów szkół podstawowych i uczniów szkół średnich jest rozwiązaniem bezpiecznym, zapewnił, że tak.
Jak zaznaczył, istotnie ryzykowne okazało się otwarcie szkół dla wszystkich we wrześniu i październiku. – Kilkanaście milionów ludzi przy pełnych szkołach codziennie to rzeczywiście było niebezpieczeństwo przy drugiej i trzeciej fali pandemii, dlatego trzeba było się zdecydować na naukę zdalną – powiedział.”
Oto jeszcze kilka innych fragmentów tego materiału:
[…] Tym razem, jak przekonuje minister Przemysław Czarnek, „szkoły są przygotowane, a reżim sanitarny jest przestrzegany„*. Co więcej – zapewnia – przez najbliższe dwa tygodnie nauka odbywać się w trybie hybrydowym – harmonogram zostanie ułożony tak, aby maksymalnie połowa uczniów wybranych roczników przychodziła do szkoły, a reszta w tym czasie kontynuowała naukę zdalną. Decyzję o tym, która klasa danego dnia przyjdzie do szkoły, a która pozostanie w domu, będą podejmować dyrektorzy konkretnych szkół i rady pedagogiczne we wszystkich województwach. […]
Minister Czarnek podał dwa najistotniejsze powody, dla których wybrane roczniki uczniów powinny wrócić do trybu nauki stacjonarnej. – Po pierwsze, przebywanie cały czas w domu i nauka zdalna przed komputerem są mniej efektywne, i to jest oczywiste. Po drugie, dzieci potrzebują wspólnoty i te kilka miesięcy w domu, bez towarzystwa kolegów, ale też bez bezpośredniego kontaktu z nauczycielami na pewno nie wpływało pozytywnie na ich zdrowie, na ich samopoczucie, jak również na element samodowartościowania. To wszystko trzeba odbudowywać – mówi.
–Jestem przekonany, że wszyscy są tego świadomi, ale głównie nauczyciele, znakomici nauczyciele, entuzjastycznie podejdą do tych tygodni, zachowując dydaktyczną funkcję szkoły, bo przecież jesteśmy w roku szkolnym, nie w wakacje, ale stawiając w pierwszej kolejności na odbudowę więzi – zaznaczył.[…]
Cały tekst „Przemysław Czarnek o powrocie do szkół: Te roczniki są najsłabszym transmiterem koronawirusa”
– TUTAJ
Źródło: www.wydarzenia.interia.pl
*Pogrubienia czcionek we fragmentach cytowanego tekstu – redakcja OE
O tym samym wystąpieniu ministra Czarnka informuje także „Gazeta Prawna” w artykule „Czarnek: Spokojnie dokończymy rok szkolny w trybie stacjonarnym” – TUTAJ
Oto tekst, który wczoraj wieczorem zamieścił na swoim profilu dr Tomasz Tokarz:
Trudno mi patrzeć na te przepychanki z MEN, bo przecież widać, od razu, że nauczyciele nie mają mocy przetargowej. Czas tego zawodu (w obecnym kształcie) się kończy. Nie ma dziś potrzeby przekazywania danych f2f, egzekwowania, testowania, oceniania itd. To mogą zrobić maszyny. Można się uczyć na platformach.
Staram się racjonalnie uprzedzać środowisko, że szansą jest zmiana podejścia, może przekwalifikowanie (np na tutorów), ale wtedy jestem nazywany utopistą i ze się nie znam. , że piszący to, od kilku lat wciąż narzekają, nic się nie zmienia, a oni nie wyciągają wniosków z postawy władz. Kto tu żyje w świecie fantazji?
Wciąż ta sama śpiewka, że ten zawód niezwykle potrzebny, i że mury runą, i że losy kosmosu zależą od nakładów na nauczycieli. Tylko, że ta śpiewka działa tylko w pewnej bańce. Na grupie „ja, nauczyciel’, w pokojach nauczycielskich i … właściwie nigdzie więcej.
Powiem Wam jak będzie. MEN coś tam rzuci, ZNP zaprotestuje, nauczyciele napiszą na forach, że powinni zarabiać po 10 tys. i się skończy tak jak zawsze. Przecież to tylko taka gierka, bo MEN nic konkretnego nie da, bo nie musi. Co mogą zrobić nauczyciele? Zagrozić zaprzestaniem realizowania swego hobby?
Z kilkudniowym opóźnieniem udostępniamy tekst, jaki na swym blogu „Profesorskie Gadanie” zamieścił dr hab. Stanisław Czachorowski, prof. Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego:
Czy przez rok zdalnej edukacji inaczej patrzysz na siebie i swoją przyszłość?
Pytanie zawarte w grafice skierowane jest do uczniów. Takie mniej więcej pytania zaproponowali nauczyciele (skupieni w grupie Superbelfrów) by zadać uczniom na powitanie w szkole, po długiej przerwie w kontaktach bezpośrednich. Nie sprawdziany i nadrabianie zaległości lecz kilka ważnych pytań. Bo może wcale żadnych zaległości po prostu nie ma. W edukacji nie chodzi o realizację podręczników czy przygotowanie do egzaminów. Kryzysowa sytuacja pozwoliła nam wiele przemyśleć. Jest czas podzielić się refleksjami nad sobą i nad edukacją.
Tak jak uczeń, spróbuję i ja odpowiedzieć na postawione w grafice pytanie. Tak, stało się. Inaczej patrzę na siebie i na moją przyszłość. Na przyszłość edukacji i tego, jak powinien wyglądać uniwersytet i szkoła w ogóle. Myśli te dojrzewały od dawna ale długa, zdalna edukacja przyspieszyła dojrzewanie refleksji. Ten kryzys jest zbyt cenny by go zmarnować. Po roku zdalnej edukacji wyraźniej dostrzegam to, co i tak już wcześniej się pojawiało.
Przyszłość nie będzie łatwa i bezproblemowa. Mam na myśli nie tylko globalne zmiany klimatu i nasilające się zmiany społeczne. Rok zdalnej edukacji pokazał mi jak wiele muszę się jeszcze nauczyć. I to tuż przed emeryturą. Nie da się dotrwać ze starymi nawykami. Zmieniło się dużo. Zbyt dużo.
Wracam do nauczania stacjonarnego by przygotować się… do nauczania hybrydowego z elementami nauczania zdalnego. Dostrzegłem swoje braki i zapóźnienie. I wiem, że czeka mnie i nas długa, gorąca dyskusja o edukacji. Nie możemy przespać kolejnych lat.
Inaczej patrzę na relacje w edukacji. Kiedyś w dużo większym stopniu nawiązywały się one w czasie pracy w kole naukowym i na długich wyjazdach terenowych w trakcie praktyk wakacyjnych. Zniknęły te możliwości a nic innego się nie pojawiało. Ponad 20 lat temu, gdy powstawał Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, dużo pisałem i mówiłem o wybieralności zajęć, o modułach i wielu ścieżkach edukacji, o tutoringu i o tym, żeby zmienić studiowaniu by przypominało pracę w kole naukowych (bez ocen ale z zainteresowania i tworzenia relacji). Można powiedzieć, przegrałem te wszystkie dyskusje. Teraz dobitniej widzę, że miałem rację i należało jeszcze intensywniej o takie zmiany zabiegać. Może teraz, po wielu doświadczeniach, łatwiej będzie przekonywać innych do takich zmian w studiowaniu? Może tym razem nie będą to pojedyncze głosy wołających na puszczy?
Co spowodowało, że inaczej patrzę na siebie i na przyszłość? Znalezienie się w nowych i stresowych sytuacjach, doświadczenie braku bezpośrednich relacji i bezpośrednich spotkań. I w końcu braków w swoich umiejętnościach cyfrowych. Owszem, moje umiejętności są powyżej średniej przeciętnej w środowisku akademickim. A skoro tak, to skala problemów jest ogromna. Skoro ja się obawiam i nie daję rady, to inni może w jeszcze większym stopniu?
Były też zmiany pozytywne. Tylu szkoleń dydaktycznych, skierowanych do kadry akademickiej, nigdy wcześniej nie było u nas. Może będzie to trwały trend inwestowania w kapitał ludzki? Może zderzamy się z silniejszą konkurencją i to nas wyrwie z letargu? Bo skoro zdalnie można studiować to potencjalni kandydaci nie są przywiązani do ziemi jak chłop pańszczyźniany. A skoro tak, to może będą bardziej wybierać a mniej musieć (bo blisko domu).
Mijający rok bardziej uświadomił mi jak bardzo moje środowisko i moje miejsce pracy jest „na zakręcie”. Można będzie spodziewać się różnorodnych postaw, wynikających z syndromu tonącej tratwy i chaotycznego wypychania innych za burtę. Ale może ta trudna sytuacja wykreuje nowych, prospołecznych liderów i postawy diametralnie inne, nastawione nie na siebie ale na dobro całego uniwersytetu?
A dla Ciebie co i dlaczego się zmieniło w patrzeniu na siebie i Twoją przyszłość? Niezależnie od tego ile masz lat i czy uczysz się czy też nauczasz. Podzielisz się swoimi refleksjami?
Źródło: www.profesorskiegadanie.blogspot.com











