Archiwum kategorii 'Aktualności'

Oto fragmenty informacji – pozyskanych ze strony „Radia ZET” – będącej zapisem dzisiejszej (30 grudnia 2022 r.) wypowiedzi Ministra Czarnka dla  Radia Lublin:

 

Screen z relacji filmowej rozmowy[www.radio.lublin.pl]

 

Minister Przemysław Czarnek i red. Renata Chrzanowska podczas wywiadu online

 

 

Nauka zdalna. Rząd zamknie szkoły przez grypę i RSV? Czarnek zabrał głos

 

[…]

 

Przemysław Czarnek w piątek był gościem w Radiu Lublin. Szef resortu edukacji wypowiedział się na temat możliwość wprowadzenia nauki zdalnej w szkołach w związku z zachorowaniami na grypę i wirusa RSV wśród dzieci. […]

 

– Nie ma żadnych planów uruchamiania nauki zdalnej odgórnie przez Ministerstwo Edukacji i Nauki w związku z zachorowaniami na grypę i RSV – podkreślił Czarnek. Jak dodał, jest w tej sprawie w stałym kontakcie z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim.

 

Szef MEiN przyznał, że nauka zdalna była „absolutną ostatecznością stosowaną w okresie pandemii koronawirusa, kiedy COVID-19 zabijał ludzi„. – Trzeba było wtedy na kilka miesięcy wysłać dzieci i nauczycieli na naukę zdalną, ale ona wyrządziła wiele szkód – dodał.

 

Przypomnijmy, że zgodnie z rozporządzeniem MEiN od roku szkolnego 2022/2023 dyrektorzy konkretnych placówek mogą samodzielnie podjąć decyzję o organizacji zajęć online w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa uczniów. Nauka zdalna może zostać wprowadzona z kilku powodów:

 

    >sytuacji epidemiologicznej;

 

    >zbyt niskiej temperatury w klasach lub na zewnątrz budynku;

 

    >organizacji imprez ogólnopolskich bądź międzynarodowych;

 

    >innych, nadzwyczajnych zdarzeń, które zagrażają bezpieczeństwu lub zdrowiu uczniów

 

 

Źródło:  www.wiadomosci.radiozet.pl

 

 

Cały wywiad z ministrem Czarnkiem  –  TUTAJ



Dzisiaj (29 grudnia 2022 r.) „Portal Samorządowy” zamieścił zapis wypowiedzi liderów nauczycielskich związków zawodowych, których odpowiadali oni na pytanie o ocenę mijającego roku. Oto fragmenty tego tekstu i link do pełnej wersji:

 

 

Związkowcy i nauczyciele nie mają wątpliwości: oświata nie była priorytetem rządu

 

[…]

 

Portal Samorzadowy.pl poprosił przedstawicieli nauczycielskich związków zawodowych, uczestniczących w rozmowach z Ministerstwem Edukacji i Nauki oraz z rządem, o ocenę mijającego roku. Oto, co nam powiedzieli związkowi liderzy:

 

 

Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego

 

Ten rok był rokiem trudnych rozmów z resortem oświaty, a jednocześnie naszych działań, które miały uzmysłowić decydentom na różnych stanowiskach, że błędne podejście do edukacji odbija się nie tylko na kondycji samych nauczycieli i pracowników oświaty, ale także w sposób bardzo negatywny na ofercie edukacyjnej. To błędne podejście wiąże się przede wszystkim z kwestiami ekonomicznymi, ale także z niedocenianiem roli edukacji i nauczycieli. […]

 

Nie widzę szans, by miało to się zmienić w przyszłym roku. Jeżeli nadal z jednej strony słyszymy, że nas nauczycieli jest za dużo, że za dużo kosztujemy, że mamy nieuzasadnione przywileje, a z drugiej strony my mówimy, że bez otwarcia na edukację nie poprawimy tego, na czym nam, czyli nauczycielom i pracownikom oświaty, zależy, to nie poprawimy tej oferty edukacyjnej.

 

 

Ryszard Proksa, przewodniczący KSOiW NSZZ „Solidarność”

 

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” bardzo źle ocenia rok 2022 dla polskiej oświaty. Rozpoczął się on od fiaska naszych rozmów z rządem, prowadzonych pod patronatem Prezydenta RP. Przedstawiciele Ministerstwa Edukacji i Nauki upierali się przy pomyśle podniesienia pensum o 4 godziny, zmniejszenia dodatku na start, okrojenia środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Wówczas nauczyciele otrzymaliby zapłatę za dodatkową pracę, a nie prawdziwą podwyżkę. Tym samym około 50 tys. nauczycieli straciłoby pracę.

 

W dalszym ciągu nie odniesiono się do naszego projektu, według którego wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli poszczególnych stopni awansu zawodowego byłoby naliczane proporcjonalnie do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w formule automatyzmu, tj. gdy zwiększa się za dany rok przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej, to automatycznie wzrasta wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli. […]

 

Czytaj dalej »



„Portal Samorządowy” poinformował dzisiaj (29 grudnia 22022 r.) o występie ministra Czarnka w programie „Gość Radia ZET”. Oto fragmenty tego tekstu:

 

Foto: www.wiadomosci.radiozet.pl/Polska/

 

Przemysław Czarnek w studiu „Radia ZET”

 

 

MEiN: trzeba będzie zwolnić ok. 100 tys. nauczycieli

 

[…]

 

Szef MEiN Przemysław Czarnek pytany był w internetowej części rozmowy w Radiu Zet m.in. o to, czy już w przyszłym roku będą zwolnienia nauczycieli.

 

Nie, jeszcze nie w przyszłym roku, ale w perspektywie dwóch, trzech lat na 100 proc. tak, zwłaszcza w szkołach średnich. Wiedzą to dyrektorzy liceów, choćby takich jak w Prudniku, którzy nie zatrudniają dodatkowo nauczycieli. Wolą dać nadgodziny nauczycielom, dlatego, że to powoduje, że później nie trzeba będzie tych nauczycieli zwalniać” – powiedział minister. […]

 

Nie, jeszcze nie w przyszłym roku, ale w perspektywie dwóch, trzech lat na 100 proc. tak, zwłaszcza w szkołach średnich. Wiedzą to dyrektorzy liceów, choćby takich jak w Prudniku, którzy nie zatrudniają dodatkowo nauczycieli. Wolą dać nadgodziny nauczycielom, dlatego, że to powoduje, że później nie trzeba będzie tych nauczycieli zwalniać” – powiedział minister.

 

Mówiąc o skali zwolnień powiedział: „To jest kwestia ok. 100 tys. nauczycieli z 700 tys. w perspektywie 2-3 lat. Dodał, że w 2023 r. nie trzeba będzie jeszcze dokonywać tych zwolnień.

 

 Czarnek dodał, że „wchodzi potężny niż demograficzny, zwłaszcza do szkół średnich„. Zaznaczył, że to będzie powodowało, że nauczycieli będzie tam za dużo i należy przygotować odpowiednie rozwiązania, które umożliwią pewnej grupie nauczycieli przejść na emeryturę. Pytany o to, czy będzie powrót do wcześniejszej emerytury zawodowej dla nauczycieli powiedział: „To jest rozwiązanie, które absolutnie musi wrócić na tapet i musi być dyskutowane.”

 

To jest rozwiązanie, nad którym na pewno będziemy dyskutować w styczniu i w kolejnych miesiącach po to, żeby – być może – jeszcze w pierwszym półroczu przyszłego roku stosowną ustawę uchwalić z jakąś perspektywą wejścia w życie konkretnych rozwiązań” – powiedział minister edukacji.

 

 

 

Źródło:www.portalsamorzadowy.pl

 

 

 



 Screen z relacji filmowej wywiady z prezydentem Szczecina [www.tvn24.pl/pomorze]

 

Piotr Krzystek – od 2006 roku prezydent Szczecina

 

 

Oto fragmenty informacji, jaką dzisiaj (27 grudnia 2022 r.)  zamieszczono na stronie TVN24Pomorze:

 

Szczecin idzie do sądu. Będzie się domagał 111 milionów złotych od Skarbu Państwa

 

Prezydent Szczecina złożył pozew przeciwko Skarbowi Państwa. Domaga się zwrotu 111 milionów złotych. To różnica między tym, ile miasto w latach 2018-2020 wydało na wynagrodzenia dla nauczycieli, a tym, ile dostało na ten cel od rządu. Samorząd chce te pieniądze odzyskać. To pierwsze tego typu działanie w skali całego kraju. Dotychczas żaden inny samorząd nie występował do sądu z roszczeniem dotyczącym oświaty.

 

Ponad 111 milionów złotych – tyle wynosi kwota, której będziemy domagać się od Skarbu Państwa. To różnica między subwencją oświatową, a rzeczywiście poniesionymi kosztami na płacę nauczycieli w latach 2018-2020. Pozew właśnie został złożony” – poinformował w mediach społecznościowych prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

 

Jak wyjaśnił na antenie TVN24, różnica powstała w latach 2018-2020. – W 2018 roku rząd podjął decyzję o podwyżkach dla nauczycieli i wtedy też przestało pieniędzy wystarczać na wynagrodzenia, nie wspominając już o wynagrodzeniach dla pracowników niepedagogicznych czy też na utrzymanie budynków oświatowych. Stąd też decyzja, aby walczyć o te pieniądze na drodze sądowej – powiedział na antenie TVN24 prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

 

Mamy coraz niższe przychody i coraz więcej wydajemy na oświatę. Konstytucja gwarantuje, że środki, które otrzymujemy ze Skarbu Państwa, powinny być adekwatne, a ponieważ spadają nam przychody z PIT-u, to nie jesteśmy w stanie płacić coraz więcej do systemu oświaty – argumentował w rozmowie z reporterką TVN24. […]

 

O pieniądze od Skarbu Państwa walczą też Warszawa, Kraków i Tychy

 

Pozwy o zwrot kosztów, które ponoszą samorządy w innych obszarach niż oświata, a na które – jak uważają – rząd powinien przekazywać więcej pieniędzy, złożyły również inne miasta, jak Warszawa, Kraków czy Tychy, które od Skarbu Państwa domagają się zwrotu 34 milionów złotych. […]

 

 

 

Źródło:  www.tvn24.pl/pomorze/

 

 



Na „Portalu Samorządowym” zamieszczono dzisiaj (27 grudnia 2022 r.) informację o  oczekującym na podpis ministra Czarnka rozporządzeniu w sprawie zmian w wysokości stawek godzinowych wynagradzania egzaminatorów za udział w przeprowadzaniu egzaminu zawodowego i egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie. Oto najważniejszy fragment tego tekstu:

 

Stawki egzaminatorów maturalnych pójdą w górę. Ale nie wszystkich

 

 

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało projekt rozporządzenia ministra edukacji i nauki zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków wynagradzania egzaminatorów za udział w przeprowadzaniu egzaminów oraz nauczycieli akademickich za udział w przeprowadzaniu części ustnej egzaminu maturalnego.

 

>Zmiana rozporządzenia wynika z konieczności dostosowania wysokości wynagrodzenia asystentów technicznych do minimalnej stawki godzinowej obowiązującej od dnia 1 stycznia 2023 r.

 

>W rozporządzeniu przewiduje się zwiększenie wynagrodzenia dla asystentów technicznych biorących udział w przeprowadzaniu egzaminu zawodowego i egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie.

 

>Projekt został skierowany do podpisu ministra. Kolejnym etapem procesu legislacyjnego jest skierowanie aktu do ogłoszenia.

 

Obecnie stawka za godzinę pracy dla asystenta technicznego, z którym dyrektor okręgowej komisji egzaminacyjnej zawiera umowę cywilnoprawną, określającą zakres jego obowiązków i wysokość wynagrodzenia, zgodnie z art. 9c ust. 10a ustawy, wynosi 21,96 zł brutto. Od dnia 1 stycznia 2023 r. minimalna stawka godzinowa wzrośnie do 22,80 zł brutto (z 19,70 zł brutto), a od dnia 1 lipca 2023 r. – do 23,50 zł brutto.

 

Oznacza to, że stawka dla asystenta technicznego określona obecnie w rozporządzeniu ministra edukacji Narodowej z dnia 22 sierpnia 2019 r. w sprawie warunków wynagradzania egzaminatorów za udział w przeprowadzaniu egzaminów oraz nauczycieli akademickich za udział w przeprowadzaniu części ustnej egzaminu maturalnego jest niższa niż minimalna stawka godzinowa określona we wskazanym wyżej rozporządzeniu Rady Ministrów. […]

 

 

 

Cały tekst „Stawki egzaminatorów maturalnych pójdą w górę. Ale nie wszystkich” – TUTAJ

 

 

 

Źródło:  www.portalsamorzadowy.pl

 



 

 

Przed rokiem, gdy COVID wciąż nas atakował,

Życzyłem od szkolnych problemów wytchnienia.

Dziś, gdy on złagodniał, jakby się gdzieś schował,

Wciąż wiszą nad nami Czarnka zagrożenia.

 

Przeto życzę dzisiaj na te dni świąteczne,

Kilku dni oddechu, bez myśli o szkole.

I wiary, że rządy PiS-u nie są wieczne,

Że suweren objawi w wyborach swą wolę!

 

Świętujcie z bliskimi –  jak w zwyczaju macie,

Z kolędami, choinką, albo i bez tego.

Byleby w realu, nie w fejsie, na czacie.

I radości z  prezentu – tego „trafionego”!

 

                                24 grudnia 2022 roku                                           Włodzisław Kuzitowicz

 

 

 

 



Oto informacja zamieszczona  22 grudnia 22022 r. na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich – przytaczamy skróconą wersję:

 

 

 

Zły stan oświaty: braki kadrowe, nadmierne obciążenie, niskie płace. Marcin Wiącek pisze do MEIN

 

 

Rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek wystąpił po raz kolejny do ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.

 

W nawiązaniu do wystąpienia generalnego z 14 września 2021 r. – dotyczącego braków kadrowych w przedszkolach, szkołach i innych placówkach oświatowych – RPO zwraca uwagę na liczne sygnały wskazujące, że negatywne zjawiska utrzymują się. Zagraża to realizacji konstytucyjnego prawa do nauki (art. 70 Konstytucji RP).

 

Z danych kuratoriów oświaty i informacji uzyskanych przez Rzecznika od organów prowadzących, wynika że dwa miesiące po rozpoczęciu roku szkolnego dyrektorzy nadal zmagają się z trudnościami w zapewnieniu pełnej obsady kadrowej. O tysiącach wakatów informują organizacje monitorujące sytuację w oświacie, np. związki zawodowe i inne stowarzyszenia. Urząd M. St. Warszawy oszacował obecną liczbę wakatów w jednostkach systemu oświaty na 2861.

 

Coraz częściej pojawiają się ostrzeżenia, że problem będzie narastał z powodu odchodzenia na emeryturę starszych nauczycieli oraz małego zainteresowania pracą w szkole wśród absolwentów kierunków pedagogicznych. Jako przyczyny wskazuje się m. in. niezadowolenie z obecnego kształtu edukacji oraz kierunku zmian w systemie oświaty, a także nadmierny stres związany z warunkami pracy.

Ważnym czynnikiem są nieadekwatne wynagrodzenia. Według danych  sieci Eurydice i OECD/NESLI, Polska należy do krajów z najniższymi w Europie zarobkami nauczycieli i dyrektorów szkół. Pracownicy oświaty skarżą się również na to, że są zmuszeni sami finansować sprzęt i materiały potrzebne im do pracy.

 

Sposobem na zapewnienie realizacji zajęć jest przydzielanie wielu godzin zatrudnionym nauczycielom i nauczycielkom, w związku z czym odczuwają oni skutki nadmiernego obciążenia. Prowadzi to do zwiększenia ryzyka wypalenia zawodowego, które może przyspieszać decyzję o rezygnacji z zawodu. W razie nieobecności nauczyciela pojawia się potrzeba zorganizowania zastępstw dla setek uczniów i uczennic, co zakłóca ciągłość nauki. Niedostępność i przemęczenie nauczycieli może powodować, że uczniowie nie otrzymają wystarczającego wsparcia i pomocy. Prowadzi to do pogorszenia jakości procesu dydaktycznego, opieki i wychowania. […]

 

Rzecznik zapoznał się z raportem „Lexometr Oświatowy 2022″. Wyzwania dla dyrektorów szkół i przedszkoli w roku szkolnym 2022/2023″, przygotowanym przez Wolters Kluwer. […]

 

Zdaniem Rzecznika wyniki tych badań oraz sygnały z wielu miejsc w Polsce są bardzo niepokojące. Jak stwierdzono w raporcie, „ostatnie lata przyniosły dodatkowo dramatyczny wzrost poczucia niestabilności, nieprzewidywalności i braku bezpieczeństwa z jednoczesną presją na szybkie dokonywanie zmian systemowych niezależnie od rzeczywistych potrzeb i możliwości oraz kosztów społecznych, co skutkuje chociażby przeludnieniem klas, brakiem specjalistów i nauczycieli”.

 

Obserwacja sytuacji w szkołach prowadzi do wniosku, że nauczyciele i nauczycielki negatywnie oceniają swoje perspektywy zawodowe. Tymczasem warunki pracy, w tym wynagrodzenia, powinny być kształtowane w taki sposób, aby przyciągać najlepszych kandydatów i zapewnić im możliwość pozostania w zawodzie.

 

Utrwalenie się w społeczeństwie przekonania o złej kondycji szkół publicznych będzie prowadziło do coraz większej popularności edukacji domowej oraz szkół prywatnych, które jednakże są dostępne jedynie dla części osób. Pogłębianie się nierówności edukacyjnych jest sprzeczne z założeniem zawartym w art. 70 ust. 4 Konstytucji RP, zgodnie z którym władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia.

 

RPO prosi ministra o udostępnienie wyników analiz wskazanych kwestii, prowadzonych w ministerstwie. Zwraca się także o dalsze informacje na temat działań w celu poprawy sytuacji kadrowej.

 

 

 

Cały tekst „Zły stan oświaty: braki kadrowe, nadmierne obciążenie, niskie płace. Marcin Wiącek pisze do MEIN” 

–  TUTAJ

 

 

 

Wystąpienie RPO do Ministra Edukacji i Nauki z dn. 14.12.22022 r.  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.bip.brpo.gov.pl

 

 

 

 

 

 



„Portal Samorządowy” zamieścił wczoraj (21 grudnia 2022 r.) informację, pozyskaną od samego ministra Czarnka, o szansie na powrót do prawa do wcześniejszych emerytur nauczycieli. Oto obszerne fragmenty tego tekstu:

 

 

Wcześniejsze emerytury dla nauczycieli całkiem realne. Ale czy dla wszystkich?

 

Przed laty zgodnie z Kartą nauczyciela na emeryturę niezależnie od wieku mogli przejść nauczyciele, którzy mieli 30 lat stażu pracy w oświacie, w tym 20 lat przy tablicy. Obecnie zostało tylko uprawnienie do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę dla nauczycieli pracujących w szkolnictwie specjalnym w szczególnym charakterze. Rząd chce wrócić do pomysłu sprzed lat, o co postulują oświatowe związki zawodowe. […]

 

W październiku 2021 roku minister Przemysław Czarnek sugerował, że wróci wcześniejsza emerytura nauczycielska, na którą nauczyciele będą mogli przejść po 20 latach pracy przy tablicy i 30 latach pracy w placówkach oświatowych. Obecnie z tego uprawnienia mogą korzystać jedynie nauczyciele pracujący w szkolnictwie specjalnym.

 

W niedawnej wypowiedzi dla Dziennika Gazety Prawnej minister edukacji i nauki znów wrócił do obietnicy. Pytany, czy „wróci do wcześniejszej emerytury dla nauczycieli”, minister odparł, że tak.

„Trzeba umożliwić nauczycielom, którzy przepracowali kilkadziesiąt lat, wcześniejsze odejście na świadczenia emerytalne. Zostawimy wtedy miejsce tym, którzy wchodzą do zawodu albo są w nim dopiero kilka lat i muszą mieć godziny” – podkreślił.

 

Kwestię uchylonego przepisu art. 88 Karty nauczyciela, który uprawniał nauczycieli do odchodzenia na emeryturę po osiągnięciu odpowiedniego stażu pracy poruszano także niedawno podczas rozmów Związku Nauczycielstwa Polskiego z przedstawicielami MEN.

 

W trakcie spotkania eksperci MEiN przedstawili nam pisemną interpretację, z której wynika, że nauczyciele urodzeni do 31 grudnia 1977 r. będą mogli po spełnieniu warunków odejść na emeryturę, bez względu na wiek. Te warunki to 30 lat pracy, w tym 20 lat przy tablicy – mówił w rozmowie z Portalsamorzadowy.pl wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński.

 

Jak się jednak dowiaduje Gazeta Wyborcza, rząd chce zmienić roczniki nauczycieli, którzy będą mogli wcześniej kończyć pracę. Propozycja, by na wcześniejsze emerytury będą mogły odchodzić osoby urodzone do końca 1977 r. jest, zdaniem informatora GW z rządu, „bardzo kosztowna i trzeba będzie ją ograniczyć „.

 

Według nowej propozycji wcześniejsze emerytury miałyby przysługiwać tylko nauczycielom urodzonym do 1974 r. – czyli dzisiejszym 48-latkom i starszym.

 

Albo – w najbardziej oszczędnym wariancie – tylko tym urodzonym do 1972 r., a zatem osobom mającym 50 i więcej lat. […]

 

 

 

Cały tekst „Wcześniejsze emerytury dla nauczycieli całkiem realne. Ale czy dla wszystkich?”  –  TUTAJ

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 



Foto: www.portal.librus.pl

 

 

 

Oto informacja, którą zamieścił dzisiaj (20 grudnia 2022 r.) portal < dziennik.pl > :

 

 

Minister oświaty wprowadził zakaz używania telefonów komórkowych podczas lekcji

 

Włoski minister oświaty Giuseppe Valditara wprowadził zakaz używania telefonów komórkowych podczas lekcji. Podpisany przez niego okólnik został rozesłany we wtorek. Kary za złamanie zakazu nie są przewidziane. Podkreśla się, że nowe reguły to także wyraz szacunku dla nauczycieli.

W dokumencie, przytoczonym przez włoskie media, zaznaczono, że telefony komórkowe„elementem rozpraszającym”.

 

Interesem uczennic i uczniów, który musimy chronić, jest bycie w klasie po to, żeby się uczyć. Rozpraszanie się telefonem uniemożliwia uważne śledzenie lekcji i jest także brakiem szacunku wobec postaci nauczyciela, a przywrócenie jej autorytetu jest priorytetem – napisał minister oświaty. Wyjaśnił, że jego celem jest działanie na rzecz „poważnej szkoły, w której centrum będzie uczenie się i zaangażowanie”

 

Powołał się na analizy przeprowadzone przez senacką komisję oświaty i kultury, które ukazały szkodliwy wpływ niczym nieograniczonego korzystania z urządzeń elektronicznych na koncentrację, pamięć i umiejętność krytycznego myślenia uczniów.

 

Szkoła musi być miejscem, w którym rozwijają się talenty i kreatywność młodych ludzi i nie są one hamowane przez stale nadużywanie telefonów komórkowych – dodał minister Valditara. Zastrzegł, że nie wprowadza kar za łamanie zakazu, ale odwołuje się do „poczucia odpowiedzialności”.

 

Do szkół zaapelował o zagwarantowanie przestrzegania nowych norm.

 

 

 

Źródło:  www.edukacja.dziennik.pl

 

 

x          x          x

 

 

Warto w tym miejscu poinformować, że Włochy nie są pierwszym krajem, który próbuje aktami prawnymi zwalczać plagę uzależnienia dzieci i młodzieży od telefonu. Już przed czterema laty jeszcze bardziej restrykcyjne prawo wprowadziła Francja. Oto fragmenty materiału, zamieszczonego 5 października 2018 roku na stronie < portal.librus.pl/rodzina/ >:

 

 

Szkoły bez telefonów! Czy polscy uczniowie wyjmą komórki z plecaków?

 

Od września 2018 r. na terenie szkół podstawowych i średnich we Francji obowiązuje całkowity zakaz używania komórek. Restrykcja jest odgórna, wprowadzona przez francuskie Ministerstwo Edukacji. Czy Polska podąży za tym przykładem? Czym tak naprawdę jest zakaz używania komórek dla uczniów? […]

 

Polskie szkoły wprowadzają „telefoniczne ograniczenia” już od 2003 r. (na podstawie rozporządzenia MEN z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół). W myśl rozporządzenia w swoim statucie szkoła może określić warunki korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych. Telefoniczne restrykcje dotyczą używania urządzeń podczas zajęć lekcyjnych, ewentualnie podczas przerw. W przeciwieństwie do francuskich, wprowadzonych przez ministerstwo rozwiązań, polskie przepisy ustalane są przez dyrektorów placówek. Jednak bez względu na kraj uczniowie odczuwają skutki zakazów podobnie.

 

Średni wiek, w jakim dziecko w Europie otrzymuje swój pierwszy telefon komórkowy, to 7 lat. Współczesne wychowanie z telefonem sprawia, że dla młodych komórka to więcej niż rzecz –smartfon to antidotum na wszystko. Dzięki niemu młodzi pozostają w kontakcie z rodziną i przyjaciółmi, organizują swój dzień, komunikują się z „resztą” świata. Telefon zapewnia im poczucie bezpieczeństwa, bo komórka jest m.in. formą zabezpieczenia na wypadek wystąpienia sytuacji awaryjnych. Dla młodych jest jak ręka, która dodatkowo posiada ma wiele przydatnych funkcji. Dziś smartfon nie służy wyłącznie prowadzeniu rozmów czy wysyłaniu wiadomości tekstowych. Ma przecież aparat, dostęp do e-maila, przeglądarkę, ogromną liczbę mniej lub bardziej przydatnych aplikacji… lista jest bardzo długa. Z czasem telefon staje się medium do wyrażenia tożsamości młodego użytkownika. […]

 

 

 

Cały artykuł  „Szkoły bez telefonów! Czy polscy uczniowie wyjmą komórki z plecaków?” – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portal.librus.pl/rodzina/

 



Foto: PAP/Kalbar[www.polskieradio24.pl]

 

 

Na portalu < Dziennik.pl > zamieszczono  dzisiaj (19 grudnia 2022 r.) informację o występie ministra Czarnka w TVO Info.. Pozornie nie jest to wypowiedź w sprawach oświatowych, ale… :

 

„Prześladowanie chrześcijan na dużą skalę”. Czarnek ostrzega przed zwycięstwem opozycji

 

Zwycięstwo opozycji w przyszłorocznych wyborach będzie oznaczało prześladowanie chrześcijan na dużą skalę. Katolicy byliby nieopiłowywani z przywilejów, ale odzierani z praw, które mają w wolnym, demokratycznym państwie”powiedział w poniedziałek w TVP Info minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

 

Według ministra edukacji i nauki, niektóre media zaprogramowane na dechrystianizację. Taki jest program lewactwa europejskiego, a oni to lewactwo europejskie reprezentują. Lewactwo europejskie może wynarodowić narody europejskie, w tym Polskę, tylko wówczas, kiedy odetnie ich od korzeni chrześcijańskich. Europa niechrześcijańska nie będzie już Europą taką, jaką znaliśmy. Najpierw będzie Europą pustki, a później będzie wypełniona przez inne, obce cywilizacje (…) np. cywilizację muzułmańską – ocenił. […]

 

Zdaniem ministra edukacji i nauki, nadchodzące wyborynajważniejsze od 1989 r. Dlatego, że jeżeli oni sobie policzyli w różnego rodzaju sondażach, które na pewno mają na własny użytek, że opłaca im się atakować Kościół, to znaczy, że gdyby wygrali te wybory w przyszłym roku, to mielibyśmy do czynienia z zapateryzmem, tylko na skalę jeszcze większą niż w Hiszpanii po zwycięstwie (José Luisa Rodrígueza – PAP) Zapatero dwadzieścia lat temu. To by oznaczało prześladowanie chrześcijan na dużą skalę – ocenił.

 

Zaznaczył, że katolicy byliby nie tyle „opiłowywani z przywilejów”, ile odzierani z praw, które mają w wolnym, demokratycznym państwie. Widać takie sondaże im wyszły, że mogą wygrać bez programu wyborczego jakiegokolwiek, tylko w ten sposób, że mogą się jakoś odróżnić. Odróżniają się bo walczą z Kościołem, z chrześcijaństwem, z katolicyzmem – powiedział. Kiedy przyjdą zniszczyć naród, zaczną od Kościoła, bo Kościół jest siłą tego narodu. De facto opozycja, walcząc z Kościołem, walczy z narodem polskim, walczy z polskością, bo nie ma polskości bez chrześcijaństwa – stwierdził.

 

Źródło: www.wiadomosci.dziennik.pl