Archiwum kategorii 'Aktualności'

Oto informację o pewnym wydarzeniu, które może być dla wielu ludzi  pracujących w polskiej edukacji zaskoczeniem. Tekst ten został zamieszczony na oficjalnej stronie MEiN wczoraj – 11 stycznia 2023 r. Nas zaskoczyły dwie wiadomości: że w ogóle taka struktura istnieje, a także jej – jak można było tam dowiedzieć się –  bardzo liczny (35 osób) skład osobowy. Oto fragmenty tego tekstu i link do pełnej wersji:

 

Foto: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka

 

Spotkanie Zespołu ds. rozwoju systemu oświaty oraz systemu szkolnictwa wyższego i nauki

 

Podsumowanie propozycji zmian dotyczących ewaluacji na okres 2022-2025 to główny temat spotkania Zespołu do spraw rozwoju systemu oświaty oraz systemu szkolnictwa wyższego i nauki. W dyskusji udział wziął Minister Przemysław Czarnek, który wręczył dr. hab. Konradowi Janowskiemu, prof. AEH akt powołania do Zespołu.

 

Podczas spotkania dyskutowano nad przedstawionymi propozycjami zmian w systemie ewaluacji jakości działalności naukowej i kategoryzacji, których celem jest usprawnienie systemu i wyeliminowanie niedoskonałości odnotowanych w trakcie aktualnej edycji ewaluacji i kategoryzacji podmiotów w dyscyplinach nauki. […]

 

Polski program ewaluacji jakości działalności naukowej rozwija się od lat 90. poprzedniego stulecia. Ocena wielokryterialna pojawiła się w roku 2009 i od tej pory – z każdą kolejną edycją ewaluacji i kategoryzacji – była rozwijana w sposób ewolucyjny, prowadząc do aktualnie obowiązującego systemu.

 

Obecny model ewaluacji ma charakter zrównoważony, parametryczno-ekspercki, z uwzględnieniem stale wzrastającej roli ekspertów w ocenie jakości działalności naukowej. Odpowiada to aktualnym trendom w ocenie działalności naukowej występującym w krajach europejskich (np. brytyjski REF, francuski HCERES, holenderski SEP, etc.) oraz inicjowanemu aktualnie przez Komisję Europejską, przy wsparciu wielu interesariuszy systemu, procesowi reformy procedur oceny w sektorze badań naukowych (The Agreement on the Reforming Research Assessment). […]

 

Skład Zespołu 

 

Zadaniem zespołu jest m.in. opracowywanie i przedstawianie Ministrowi Edukacji i Nauki propozycji zmian prawnych w zakresie dokonywania oceny jakości kształcenia i prowadzenia działalności naukowej. W jego skład wchodzą przedstawiciele różnych dyscyplin naukowych:

 

 

Skład Zespołu ds. rozwoju systemu oświaty oraz systemu szkolnictwa wyższego i nauki – TUTAJ

 

 

 

Cały tekst „Spotkanie Zespołu ds. rozwoju systemu oświaty oraz systemu szkolnictwa wyższego i nauki”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka

 

 

 

 

 

 



Wyłącznie z powodu zarejestrowania tego faktu zamieszczamy informację o wynikach tegorocznego rankingu liceów i techników, opracowanego na zlecenie tygodnika „Perspektywy” a przeprowadzonego przez Kapitułę, pracującą pod kierunkiem dr hab. Barbary Marcinkowskiej, prof. APS, rektorki Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie – specjalistki w zakresie rozpoznawania możliwości i ograniczeń osób z głębszą niepełnosprawnością intelektualną i z niepełnosprawnością sprzężoną.

 

 

Oni są najlepsi w 2022 roku!

 

[…]

 

Ranking Liceów i Techników Perspektywy 2022 został przygotowany przez „Perspektywy” już po raz dwudziesty czwarty.

 

– Od wielu lat powtarzamy, że Ranking Liceów i Techników Perspektywy to profesjonalnie uporządkowana informacja – mówi Waldemar Siwiński, prezes Perspektywy Press, twórca polskich rankingów edukacyjnych. – Robimy go przede wszystkim z myślą o uczniach ostatnich klas szkół podstawowych, którzy za kilka miesięcy będą musieli ostatecznie zdecydować, które liceum czy technikum wybiorą. Warto dokonywać takich wyborów na podstawie sprawdzonych, obiektywnych informacji. W Rankingu Liceów i Techników korzystamy wyłącznie z zewnętrznych źródeł danych, które pochodzą z okręgowych komisji egzaminacyjnych, komitetów głównych olimpiad i Systemu Informacji Oświatowej (SIO).

 

– Od marca 2020 roku polskie szkoły znalazły się w nieznanej dotąd sytuacji – podkreśla prof. Barbara Marcinkowska, rektor Akademii Pedagogiki Specjalnej, przewodnicząca Kapituły Rankingu. – Zdecydowana większość szkół w Polsce nie była przygotowana na tak dużą i przeprowadzoną w bardzo krótkim okresie zmianę. Nauczyciele i uczniowie zrealizowali przyśpieszony kurs kształcenia zdalnego, co w dłuższej perspektywie może przynieść polskiej szkole korzyści. To, co przez wiele lat wydawało się być niemożliwe, stało się faktem w kilka miesięcy.

 

Odbiorcy Rankingu Liceów i Techników mogą czerpać informacje z pięciu rankingów, w tym dwóch głównych: Rankingu Liceów Ogólnokształcących 2022 i Rankingu Techników 2022 oraz z trzech ogólnopolskich rankingów dodatkowych: Rankingu Maturalnego Liceów Ogólnokształcących 2022, Rankingu Maturalnego Techników 2022 oraz Rankingu Szkół Olimpijskich 2022. Publikujemy również rankingi wojewódzkie.

 

 

Ranking liceów  –  TUTAJ

 

Ranking techników  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.perspektywy.pl/portal/

 



 

Z dwudniowym opóźnieniem udostępniamy obszerne fragmenty  informacji, zamieszczonej  na „Portalu Samorządowym”  9 stycznia 2023 r.:

 

 

Zapisy w statutach szkół niezgodne z prawem. Trwa plebiscyt na największe absurdy

 

[…]

 

>Trwa druga edycja internetowego plebiscytu mającego wyłonić najbardziej zdumiewające postanowienie zawarte w wewnętrznych szkolnych przepisach.

 

>Głosowanie organizowane jest przez Stowarzyszenie Umarłych Statutów (SUS) – pozarządową organizację działającą na rzecz praworządności w oświacie.

 

>– Nie chcemy nikogo zawstydzać. Zależy nam natomiast na pobudzeniu autorów statutowych zapisów do refleksji – tłumaczą organizatorzy plebiscytu.

 

>Głosowanie w plebiscycie rozpoczęło się 9 stycznia na facebookowej stronie Stowarzyszenia Umarłych Statutów. […]

 

 

Plebiscyt ma wyłonić najbardziej zdumiewające postanowienie zawarte w wewnętrznych szkolnych przepisach. Jego organizatorem jest Stowarzyszenie Umarłych Statutów (SUS), pozarządowa organizacja działająca na rzecz praworządności w oświacie. […]

 

Jak informują organizatorzy, celem konkursu jest upowszechnianie wiedzy o prawie oświatowym i zwracanie uwagi na poważne nieprawidłowości w szkolnych aktach prawnych. – Co do zasady bowiem, postanowienia, które biorą udział w plebiscycie, nie są zgodne z polskimi przepisami. To oznacza, że nigdy nie powinny zostać uchwalone – podaje SUS. […]

 

Do Stowarzyszenia Umarłych Statutów każdego roku napływają setki zgłoszeń dotyczących nieprawidłowości w szkolnych aktach prawnych. Na konkursową listę „Statutowego Absurdu Roku” trafiają tylko te najbardziej zdumiewające. W tej edycji swą „reprezentację” mają szkoły z Bydgoszczy, Kalisza, Kielc, Koszalina, Lublina, Łodzi, Torunia i Wrocławia.

 

Zespół Szkół Elektrycznych w Bydgoszczy nominowany został za zapisane w statucie wymaganie, by uczniowie „zgodnie współżyli z zespołem klasowym na zasadzie podporządkowania”.

Z kolei uczniowie SP 17 w Koszalinie mogą być ukarani za złe zachowanie „pomocą panu konserwatorowi przy pracach szkolnych albo… oddaniem czegoś swojego na zamianę”.

 

W kaliskim Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych uczeń, który dochodzi swoich praw u dyrektora szkoły, może mieć obniżoną ocenę zachowania, a statut SP nr 14 w Toruniu przewiduje, że uczeń „może za pozwoleniem nauczyciela zaspokoić pragnienie”. […]

 

Łódzka SP nr 112 wykazała się z kolei awangardowym podejściem do praw matematyki. Z jej statutu wynika, że aby otrzymać tam ocenę celującą np. ze sprawdzianu, należy udzielić więcej… niż 100 proc. poprawnych odpowiedzi. Listę nominowanych zamyka Technikum nr 18 we Wrocławiu, gdzie „w przypadku stwierdzenia niestosownego stroju uczeń, uczennica otrzymają strój zamienny”.;…[

 

Głosowanie w plebiscycie rozpoczęło się 9 stycznia na facebookowej stronie Stowarzyszenia Umarłych Statutów. Finalistów poznamy w drugiej połowie stycznia.

 

Wybór konkursowych postanowień nie był łatwy. Znalazły się wśród nich zarówno takie, które dosłownie łamią prawa człowieka, jak i mniej drastyczne, ale absurdalne i już na pierwszy rzut oka niemożliwe do wyegzekwowaniaujawnia Łukasz Korzeniowski.

 

W poprzedniej edycji „zwyciężyło” Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Świętej Rodziny z Nazaretu w Krakowie. Wpisało ono w swój statut zakaz uprawiania seksu przez jej uczniów – zarówno w szkole jak i poza nią. Statutowy celibat miał obowiązywać wszystkich licealistów – nawet tych pełnoletnich.

 

 

 

Cały tekst  „Zapisy w statutach szkół niezgodne z prawem. Trwa plebiscyt na największe absurdy”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 

 

 



 

Wczoraj na fb profilu Jędrka Witkowskiego – prezesa  zarządu Centrum Edukacji Obywatelskiej – zobaczyliśmy wartą upowszechnienia informację o nowej publikacji, adresowanej do dyrektorek i dyrektorów polskich szkół. Oto ona:

 

 

Co może zrobić dyrektor(ka) szkoły, by w jego (jej) szkole

skutecznie rozwijać kompetencje przyszłości młodych ludzi?

 

To pytanie zadaliśmy sobie wraz z Dorotą Pintal i Benią Czerkawska, tworząc przewodnik z rekomendacjami dla dyrektorek i dyrektorów szkół.

 

Sięgnęliśmy przy tym do koncepcji skutecznego przywództwa edukacyjnego Viviane Robinson oraz doświadczeń z projektu Szkoła dla innowatorainnowatora, który realizowaliśmy w Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO) na zlecenie Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Ministerstwo Edukacji i Nauki.

 

Wiemy, że dyrektor jest osobą, od której zależy w szkole najwięcej. Ma ogromny wpływ na uczennice i uczniów, ich proces uczenia się, efekty edukacyjne i dobrostan. Badania Viviane Robinson dotyczące przywództwa skupionego na uczeniu się uczniów (ang. student-centered leadership) wskazują, że najważniejsze zadania dyrektora to:

 

1.Ustalanie celów i oczekiwań

 

2.Strategiczne zapewnianie zasobów

 

3.Zapewnianie wysokiej jakości nauczania

 

4.Prowadzenie/koordynowanie doskonalenia i rozwoju nauczycieli

 

5.Zapewnianie uporządkowanego i bezpiecznego środowiska

 

 

Do tych wniosków dodaliśmy swoje doświadczenia z projektu Szkołą dla innowatora. Nasza praca pokazała, że skuteczne dyrektorki:

 

-dzielą się przywództwem – praktykują rozproszone przywództwo;

 

-podejmują refleksję o miejscu swojej szkoły w procesie zmiany i na tej podstawie stale weryfikują swoje działania;

 

-dbają o podtrzymanie pozytywnych efektów zmian;

 

-dopasowują działania do kontekstu lokalnych potrzeb – korzystają z inspiracji , ale jednocześnie dostosowują pomysły do potrzeb uczniów oraz kompetencji nauczycieli;

 

-zachowują uważność na innych – dbają, by zmiana służyła przede wszystkim uczniom, ale by nie była realizowana kosztem nauczycieli

 

 

Efektem złożenia w całość wniosków z badań i naszego projektu jest publikacja, w której opisaliśmy dziesięć rekomendacji. Dla każdej z nich podaliśmy przykłady małych kroków, które można podjąć w prawie każdej szkole już dzisiaj […]

 

 

Oto spis treści tej publikacji i link do niej:

 

 

 

Jak rozwijać kompetencje proinnowacyjne w szkole? Przewodnik i rekomendacje dla dyrekcji  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/jedrek.witkowski.3



Wczoraj „Portal Samorządowy” zamieścił materiał informacyjny o odpowiedzi wiceministra Dariusza Piontkowskiego na interpelację grupy posłów w sprawie matury 20233. Oto obszerne fragmenty tego tekstu i linki do materiałów źródłowych:

 

 

Czy będzie miał kto egzaminować maturzystów? Minister nie wyklucza problemów

 

Foto: men.gov.pl [www.portalsamorzadowy.pl]

 

Dariusz Piontkowski  – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki

 

[…]

 

>Grupa opozycyjnych posłów złożyła w grudniu interpelację w sprawie organizacji matur w 2023 r. w związku z potencjalnym brakiem egzaminatorów i egzaminatorek.

 

>Parlamentarzyści wskazali w niej, że wielu nauczycieli i wiele nauczycielek nie zdecydowało się na udział w sprawdzaniu prac maturalnych.

 

>To poważny problem, który może wpłynąć na harmonogram rekrutacji na uczelnie wyższe, a przede wszystkim dostarczyć młodym osobom dodatkowego stresu” – piszą posłowie.

 

>Wiceminister edukacji i nauki przyznaje, że wyklucza kłopotów, ale – jak zapewnia – nie uderzą one w zdających matury.

 

[…]

 

Szerokiej odpowiedzi udzielił posłom wiceminister Dariusz Piontkowski, który nie podzielił obaw zaprezentowanych w piśmie.

 

Współpracujący z okręgowymi komisjami egzaminacyjnymi egzaminatorzy, w tym przewodniczący zespołów egzaminatorów, to osoby godne zaufania, świadome swojego zadania i związanej z nim odpowiedzialności. W każdym z ostatnich czterech lat sprawdzanie i ocenianie prac zdających, a następnie wglądy do prac egzaminacyjnych i weryfikacja liczby przyznanych punktów, w której również biorą udział egzaminatorzy, przebiegło spokojnie, sprawnie i bez zakłóceń, pomimo wielu przeciwności, które dyrektorzy okręgowych komisji egzaminacyjnych musieli pokonywać” – zauważył minister.

 

Jego zdaniem, jeżeli w przyszłym roku miałyby się pojawić jakiekolwiek problemy – na pewno zostaną rozwiązane w sposób niedotykający samych zdających.

 

Piontkowski dodał, że z konsultacji przeprowadzonych przez Centralną  Komisję Egzaminacyjną z dyrektorami OKE wynika, że na dziś nie przewidują kłopotów, o których piszą posłowie. […]

 

Minister zgadza się, że zmiana formuły egzaminu, wynikająca ze zmiany podstawy programowej, oznacza modyfikację wymagań sprawdzanych w zadaniach egzaminacyjnych. Ale jak dodaje, w  przypadku zdecydowanej większości przedmiotów nie oznacza to wprowadzenia do arkuszy typów zadań niestosowanych w latach wcześniejszych.

 

Jego zdaniem „nie ma zatem konieczności prowadzenia szkoleń dla egzaminatorów już wpisanych do ewidencji w odniesieniu do zdecydowanej większości przedmiotów egzaminacyjnych”.

 

Jak tłumaczy, w formule 2023 zmiany dotyczą przede wszystkim zakresu sprawdzanych wiadomości i umiejętności, a nie samych technik stosowanych do sprawdzenia ich opanowania (w przeciwieństwie do np. egzaminu z biologii, chemii, geografii w Formule 2015 gdzie wprowadzono zasadnicze zmiany w arkuszach).

 

Piontkowski tłumaczy, że dla większości przedmiotów podjęta została decyzja o przeprowadzeniu spotkań doszkalających dla osób zainteresowanych.[…]

 

Odnosząc się do kolejnych pytań Piontkowski stwierdza, że „zarówno w zasadach oceniania stosowanych obecnie (tj. w Formule 2015), jak i w zasadach oceniania, które będą stosowane w egzaminie maturalnym w Formule 2023, zadaniem egzaminatora nie jest i nigdy nie było „polowanie na błędy”.

 

Jak pisze „było i jest natomiast zadaniem egzaminatora rzetelne oznaczenie popełnionych w pracy błędów rzeczowych, w kompozycji i językowych, bowiem na tym, między innymi, polega jego praca”.

 

Dodaje, że „egzaminator ma obowiązek szukać w pracy zdającego zarówno dowodów na wykonanie zadania, niejednokrotnie składając te dowody z fragmentów zdań, bowiem ocenianie zawsze odbywa się na korzyść zdającego, jak również ma obowiązek rzetelnie i zgodnie ze stanem najnowszej wiedzy oznaczyć w pracy wszystkie błędy”. […]

 

 

Cały tekst  „Czy będzie miał kto egzaminować maturzystów? Minister nie wyklucza problemów”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 

 

Interpelacja nr 37720 do ministra edukacji i nauki w sprawie problemów z organizacją matur w 2023 r. w związku z potencjalnym brakiem egzaminatorów i egzaminatorek  –  TUTAJ

 

 

Odpowiedź wiceministra Dariusza Piontkowskiego na interpelację nr 37720  –  TUTAJ

 



 

Poniżej zamieszczamy obszerne fragmenty tekstu ze strony portalu „Prawo.pl”

 

 

Badanie CBOS: Jakość edukacji spada, zarobki nauczycieli zbyt niskie

 

 

Prawie połowa uczestników badania CBOS uważa, że zarobki nauczycieli są za niskie – według 20 proc., że są zdecydowanie za niskie, a 27 proc. że trochę za niskie. Według 5 proc. zarobki nauczycieli są trochę za wysokie. Respondenci oceniali też inne kwestie – w tym negatywnie jakość edukacji.

 

Poziom kształcenia w publicznych podstawówkach 48 proc. badanych oceniło jako dobry. Za zły uznało go 34 proc. Zdania na ten temat nie miało 18 proc. ankietowanych. Rodzice dzieci w wieku szkolnym – poza tym, że częściej niż pozostali badani mają wyrobioną opinię w tej sprawie, w większym stopniu opowiadają się też za tym, by decydowanie w tej kwestii pozostawało w gestii szkół.

 

Respondenci gorzej oceniają jakość edukacji

 

W publicznych liceach ogólnokształcących poziom kształcenia oceniło jako dobry 47 proc. badanych. Źle wypowiedziało się o nim 21 proc. Zdania na ten temat nie miało 32 proc. Poziom kształcenia w publicznych technikach jako dobry oceniło 45 proc. badanych. Za zły uważa go 17 proc. Zdania na ten temat nie ma 38 proc. ankietowanych. 39 proc. badanych oceniło poziom kształcenia w publicznych szkołach branżowych (dawniej zasadniczych szkołach zawodowych) jako dobry. Źle ocenia go 21 proc., a zdania o nim nie ma 40 proc. ankietowanych.

 

Ocena jakości edukacji w największym stopniu zależy od wykształcenia respondentów. Pozytywne opinie formułują badani z wykształceniem zasadniczym zawodowym, a negatywne w znacznym stopniu absolwenci wyższych uczelni. Szkoły lepiej oceniają mieszkańcy wsi niż miast. Bardzo wiele opinii krytycznych wyrażają uczniowie i studenci. Rodzice dzieci w wieku szkolnym generalnie lepiej oceniają wszystkie typy szkół, zwłaszcza branżowych i techników. […]

 

Problemem nadmiar nauki pamięciowej

 

W badaniu pytano też o główne problemy szkolnictwa, dodatkowo rodziców dzieci w wieku szkolnym poproszono o wskazanie kwestii, które są najbardziej palące w ich szkołach. Największym problemem według ankietowanych jest nadmiar nauki pamięciowej i za mało nauczania przydatnych umiejętności (38 proc. wszystkich uczestników badania). 28 proc. wskazało na nauczanie ukierunkowane na rozwiązywanie testów, 27 proc. na braki kadrowe i ciągłe zmiany nauczycieli, 27 proc. na przemoc wśród uczniów i inne kłopoty wychowawcze, 26 proc. na brak indywidualnego podejścia do uczniów, 24 proc. na brak wystarczającego wsparcia psychologicznego dla uczniów, 20 proc. na niewystarczające wspomaganie dzieci, które nie radzą sobie z nauką i na brak zajęć reedukacyjnych.

 

 Badani pytani byli również o zarobki nauczycieli i zasady prowadzenie zajęć przez organizacje pozarządowe w szkołach. Zarobki nauczycieli – według respondentów są – co do zasady – za niskie 47 proc. uważa, że są one niskie, w tym 20 proc., że są zdecydowanie za niskie, a 27 proc., że trochę za niskie. 33 proc. respondentów uważa, że są one odpowiednie. 6 proc. ocenia je jako wysokie, w tym 1 proc. uważa, że są zdecydowanie za wysokie, a 5 proc., że trochę za wysokie. 75 proc. badanych uważa, że do prowadzenia dodatkowych zajęć pozalekcyjnych w szkołach i przedszkolach przez organizacje pozarządowe wystarczy wyłącznie decyzja dyrekcji i rady rodziców. 14 proc. sądzi, że powinno być to zatwierdzane przez kuratora oświaty. 11 proc. respondentów nie ma zdania na ten temat.

 

Badanie przeprowadzono 7-17 listopada 2022 r. w ramach procedury mixed-mode na reprezentatywnej imiennej próbie 1038 pełnoletnich mieszkańców Polski, wylosowanej z rejestru PESEL. Każdy respondent wybierał samodzielnie jedną z metod badania: 58,5 proc. wybrało wywiad bezpośredni z udziałem ankietera (metoda CAPI), 24 proc. – wywiad telefoniczny po skontaktowaniu się z ankieterem CBOS (CATI), 15,5 proc. – samodzielne wypełnienie ankiety internetowej (CAWI). We wszystkich trzech przypadkach ankieta miała taki sam zestaw pytań i strukturę.(ms/pap)

 

 

Cały tekst „Badanie CBOS: Jakość edukacji spada, zarobki nauczycieli zbyt niskie” – TUTAJ

 

 

Źródło: www.prawo.pl/oswiata/

 

 



Oto najnowsza informacja prosto ze strony „Portalu Samorządowego”:

 

Foto: Jan Dzban/PAP[www.portalsamorzadowy.pl]

 

Kamil Bortniczuk – Minister Sportu i Turystyki

 

 

Więcej pieniędzy na infrastrukturę sportową i kulturę fizyczną, nowe narzędzia i pomysły dla nauczycieli, zmiany w prawie… Z Kamilem Bortniczukiem, ministrem sportu i turystyki, rozmawiamy o planach resortu na 2023 rok.  […]

 

Co będzie priorytetem działań kierowanego przez pana resortu w 2023 roku?

 

Nasze cele strategiczne są niezmienne – to aktywne i zdrowe społeczeństwo, stwarzanie jak najlepszych warunków do rozwoju sportu wyczynowego, nowoczesna i bezpieczna infrastruktura sportowa oraz działania zmierzające do wzmocnienia branży turystycznej w Polsce.

 

Chciałbym, aby powszechna aktywność fizyczna stała się jednym z filarów życia społecznego w Polsce, dlatego dążymy do wzmocnienia współpracy ze wszystkimi partnerami – samorządami, organizacjami pozarządowymi i urzędami administracji publicznej.

 

Mam świadomość, że problem chorób cywilizacyjnych, takich jak nadwaga, otyłość, wady postawy, jest bardzo duży, dlatego aktywnie starałem się pozyskać rekordowe środki na sport powszechny. Na działania w tej mierze przeznaczymy 504 mln zł – to o 21 procent więcej niż w roku 2022 (tj. 88 mln zł).

 

Pieniądze te zasilą programy aktywizujące różne grupy społeczne – pozwolą na jeszcze bardziej skuteczne upowszechnianie aktywności sportowej wśród dzieci i młodzieży, rozwój sportu w środowisku wiejskim, wśród osób z niepełnosprawnościami i seniorów. […]

 

 

A jak konkretnie resort sportu chce upowszechniać sport wśród młodzieży? Co się zmieni w systemie, by wysiłki te były bardziej efektywne?

 

Jeszcze w ubiegłym roku rozpocząłem aktywne działania mające na celu wdrożenie w szkołach programu „Sportowe Talenty”, dzięki któremu nauczyciele zyskają narzędzie identyfikacji utalentowanych sportowo uczniów i zarazem dane pozwalające ocenić kondycję fizyczną naszej młodzieży.

 

W ostatnich tygodniach zaprezentowaliśmy program w szkołach na Opolszczyźnie oraz na Lubelszczyźnie, a od nowego roku szkolnego chciałbym, aby znalazł się w podstawie programowej dla szkół – przy wsparciu legislacyjnym ze strony Ministerstwa Edukacji i Nauki. W 2023 roku chcę również rozwijać program upowszechniania strzelectwa, którego pilotaż przedstawiliśmy w tym roku.

 

Aby zoptymalizować zarządzanie programami w sporcie powszechnym, zdecydowałem o powierzeniu części z nich ogólnopolskim operatorom – w ten sposób w 2023 r. obsługiwane będą programy takie jak KLUB, Sportowe Wakacje+, Upowszechnianie Strzelectwa, Certyfikacja Szkółek Piłkarskich, Szkolny Klub Sportowy czy Lokalny Animator Sportu.[…]

 

 

Cały tekst „Będzie więcej pieniędzy na sport w małych miejscowościach. Nauczyciele WF-u dostaną nowe narzędzie”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 



Foto: www.facebook.com/photo.

 

 

Marcin Michalik – nauczyciel j. polskiego w Zespole Szkół w Podleszanach na Podkarpaciu, którego prezentowaliśmy już  6 grudnia 2022 r. przy okazji jego występu w u Anny Sowińskiej w cyklu „Dalton na wieczór”, zamieścił 2 stycznia 2023 r. na swoim fb-profilu tekst, , w którym podzielił się czytelnikami z jedną ze swoich inicjatyw na lekcjach z uczniami swojej szkoly. Oto ten tekst – bez skrótów:

 

 

Na pierwsze lekcje po świątecznej przerwie proponuję wędrujący zeszyt pełen życzliwych życzeń noworocznych.

 

Pracujemy z króciutką instrukcją – na przykład taką:

 

1.Formułka grzecznościowa. (tu ćwiczymy formę Wołacza – Droga Wiktorio, Miły Szymonie)

 

2.Spersonalizowane życzenia. (czyli dopasuj je do konkretnej osoby, unikaj: nawzajem i innych takich kalek językowych)

 

3.Podsumowanie, pozdrowienia, podpis.

 

Na początek zaczynamy od złożenia życzeń samemu sobie. Tak to jest wyzwanie, bo czego można życzyć samemu sobie? To ćwiczenie przyda się nam do próby spersonalizowania życzeń koleżankom i kolegom z klasy.

 

 

Następnie puszczamy zeszyt w obieg po sali i każdy wpisuje życzenia.

 

 

Jak przekonać nieprzekonanych? To ćwiczenie udoskonalające pisanie życzeń, dedykacji, czyli materiał z podstawy programowej. Dbamy o relacje, o wrażliwość, nazywanie emocji, poznawanie się nawzajem.

 

 

Słowo klucz to: SPERSONALIZOWANE. Ono jest tu bardzo ważne!

 

 

Wnioski po lekcji:

 

Co było łatwe? To że komuś można wpisać cokolwiek, jakąś życzeniową formułkę i będzie. Później wpisujemy tak każdej osobie.

 

W jaką pułapkę wpadamy? Nie ma wtedy PERSONALIZACJI, jest nudno, sztywno – dodam – sztampowo.

 

Inny wniosek, że łatwiej pisać życzenia sobie, bo siebie znamy, bo wiem, co sobie życzyć. Tu może się zapalić czerwona lampka, co zrobić, żeby uczniowie się lepiej znali, wiedzieli o swoich pasjach i zainteresowaniach.

 

Można też napisać byle co, bo przecież na siebie się nie obrażę. Czyli że gdzieś tam wisi widmo strachu, urazy, obrazy.

 

Takie ćwiczenie zrobiłem dzisiaj w każdej klasie, od czwartej do ósmej.

 

Formuła wędrującego zeszytu jest dość energiczna, sprzyja obserwacji uczniów, daje dużo cennych wskazówek i okazji do wyciągania wniosków. A przede wszystkim kształtujemy językową świadomość. Uczymy się nazywać swoje emocje, odczucia.

 

Co wywołało dyskusję w kilku klasach? A mianowicie użycie słowa kochany. Czy to wypada czy nie, czy to wskazuje na wyznanie miłości, jak chłopak chłopakowi można napisać taki nagłówek.

 

Zobaczcie, że po przerwie świątecznej nie musimy od razu szaleć z rozbiorami zdań czy utrwalać pisownię ó. Można sprowokować do działania, do dyskusji, do wyciągania wniosków puszczając po klasie zeszyt, w którym tylko należy złożyć życzenia. […]

 

 

Źródło: www.facebook.com/marcin.em.96155/



Oto tekst, który zamieszczono dzisiaj (3 stycznia 2023 r.) na „Portalu Samorządowym”. Poniżej publikujemy jedynie  jego fragmenty, odsyłając linkiem do pełnej wersji:

 

Nauczyciele bardziej deficytowi niż programiści

 

Choć w Barometrze Zawodów 2023 liczba profesji deficytowych w skali całego kraju zmniejszyła się do 27 z 30 w minionym roku, to silne niedobory w niektórych specjalizacjach utrudnią działalność firm.[…]

 

Kierowcy ciężarówek i TIR-ów, pielęgniarki i położne oraz psycholodzy i psychoterapeuci – to najbardziej deficytowe grupa zawodowe w Polsce – z niedoborem kandydatów notowanym w największej liczbie powiatów w kraju. Tak wynika z tegorocznego Barometru Zawodów, którego dane „Rzeczpospolita” (opisuje jako pierwsza.). […]

 

Źródło: www.rp.pl

 

 

Praktycznie w całej Polsce (w niemal dziewięciu na dziesięć powiatów) brakuje też pielęgniarek i położnych, przy czym w 84 powiatach deficyt kandydatek do tej ciężkiej i nie najlepiej płatnej pracy jest oceniany jako bardzo duży. […]

 

Brakuje nauczycieli przedmiotów zawodowych, ogólnokształcących i oddziałów integracyjnych

 

Na krajowej liście 27 deficytowych w tym roku zawodów są aż trzy grupy nauczycieli. Obok brakujących od lat nauczycieli przedmiotów zawodowych (ich niedobór dotyka szkół w dwóch trzecich powiatów), w tegorocznym Barometrze Zawodów trafili na nią również nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących (deficytowi w 215 powiatach) oraz nauczyciele szkół specjalnych i oddziałów integracyjnych. […]

 

 

 

Cały tekst „Nauczyciele bardziej deficytowi niż programiści”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/

 

 



Foto:123FF/PISCEL[www.kobieta.interia.pl]

 

 

30 grudnia 2022 roku na portalu „Krytyka Polityczna” zamieszczono obszerny tekst, będący zapisem rozmowy, jaką Paulina Januszewska przeprowadziła z  Renatą Szredzińską, która w  Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę odpowiada m.in. za obszar rzecznictwa, badań i ewaluacji. Poniżej zamieszczamy jedynie kilka wybranych fragmentów tego wywiadu, sugerując zapoznanie się z jego pełna wersją na – patrz zamieszczony link:

 

 

Czy w Polsce bije się dzieci? Jeszcze jak! Najwyższy czas to zmienić

 

Paulina Januszewska: Mogłoby się wydawać, że w 2022 roku Polacy już wiedzą, że nie można bić dzieci – nawet jeśli w grę wchodziłyby „tylko” klapsy. Tymczasem opublikowany niedawno raport Dzieci się liczą* sugeruje, że ten rodzaj kary fizycznej wciąż nie jest wystarczająco stanowczo piętnowany społecznie ani w ogóle uznawany za przemoc, której ze strony bliskich dorosłych w różnej formie doświadcza aż 41 proc. małoletnich. Z czego wynika tak duże przyzwolenie na przemoc?

 

Renata Szredzińska: To bardzo złożony problem. Nie bez znaczenia pozostaje tu fakt, że Polska w porównaniu np. z krajami skandynawskimi, upominającymi się o prawa dzieci od lat 70., dopiero niedawno, bo w 2010 roku, wprowadziła całkowity zakaz stosowania kar fizycznych wobec małoletnich. Dobrą wiadomością jest jednak to, że – zgodnie z oczekiwaniami – zmiana w prawie częściowo spełniła swoją edukacyjno-opiniotwórczą rolę. Choć mamy jeszcze wiele do zrobienia, nasz raport i jego poprzednie edycje wskazują, że w tym aspekcie zmierzamy jako społeczeństwo w dobrym kierunku. Akceptacja przemocy maleje. Osób przekonanych o tym, że dzieci nie wolno bić w żadnej sytuacji, przybywa.[…]

 

Dlaczego więc biją dzieci?

 

Wśród respondentów przeważają ci, którzy mówią o swojej bezradności. Nie wiedzą, jak zareagować na trudne zachowania dziecka i poradzić sobie z własnymi emocjami w takich momentach. Nie potrafią się zatrzymać i sięgają po przemocowe sposoby, nie zdając sobie sprawy, że w stresowej sytuacji można zachować się inaczej. To nie jest usprawiedliwienie, lecz sygnał dla instytucji publicznych, które chcąc przyspieszyć procesy zmian i zapewnić bezpieczeństwo siedmiu milionom dzieci, muszą zainwestować w edukację społeczną i wsparcie rodziców. […]

 

Wspomniała pani, że raport Dzieci się liczą ukazuje się cyklicznie – co pięć lat. Jakie dane uwzględnia ten aktualny i co nowego w porównaniu do dwóch poprzednich edycji nam pokazuje?

 

Naszą publikację należy traktować jako kompendium zbierające dostępną wiedzę i statystyki. Nie prowadziliśmy dodatkowych badań na potrzeby raportu, pozyskujemy i porównujemy te dane, którymi dysponują instytucje publiczne, jak policja, system ochrony zdrowia itd., z najświeższymi analizami fundacyjnymi oraz naukowymi, opartymi na wiarygodnej metodologii. Zestawiając ze sobą kilka źródeł informacji – danych statystycznych z wynikami badań socjologicznych – możemy otrzymać najpełniejszy, najbliższy rzeczywistości obraz sytuacji dzieci w Polsce.

 

Przykładowo, gdy zajmujemy się przemocą doznawaną od bliskich dorosłych (najczęściej rodziców) i spoglądamy wyłącznie na oficjalne statystyki, np. liczbę zakładanych Niebieskich Kart, możemy łatwo wysunąć wniosek, że jest coraz lepiej, bo takich procedur wszczyna się z roku na rok coraz mniej. Nadal dotyczą one ponad 11 tys. dzieci rocznie, jednak przed kilkoma laty normą było 30 tys., więc postęp państwa w zapewnianiu bezpieczeństwa wydaje się oczywisty.

 

Ale nie jest prawdziwy?

 

Jeśli spojrzymy na inny – na razie wciąż oficjalny – wskaźnik odebrań dzieci w sytuacji bezpośredniego zagrożenia i nagłych interwencji, które może przeprowadzić pracownik socjalny w asyście policji i pracownika medycznego bez nakazu sądu, zobaczymy z kolei, że liczby rosną. W tym roku są one najwyższe od kilku lat, a więc sytuacja wygląda odwrotnie niż w przypadku Niebieskich Kart.[…]

 

Mówi pani o relacjach, w których – jak się domyślam – dziecku należałoby przyznać rolę podmiotu. A jednak wciąż traktujemy je przedmiotowo, jak swoją własność. To się da jakoś odgórnie zmienić?

 

Bardzo żałuję, że poprzedniemu rzecznikowi praw dziecka nie udało się przebić z nowym podejściem do opieki nad dzieckiem. Marek Michalak pod koniec swojej kadencji przygotował propozycję nowego kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, gdzie sformułowanie „władza rodzicielska” miało zostać zastąpione „odpowiedzialnością rodzicielską”. Słowa mają ogromne znaczenie.

 

Jeśli w oficjalnych dokumentach państwowych relacje między rodzicami i dziećmi określamy w sposób jasno wskazujący pewne poddaństwo, a nie zdrową zależność, to niestety w życiu codziennym trudno będzie odejść od przekonania, że rodzic ma absolutną dowolność w wychowywaniu swoich dzieci i nikomu nic do tego. Odpowiedzialność zakłada, że dziecko nie doznaje krzywdy od swoich najbliższych, jest traktowane podmiotowo. Dbanie o dobrostan najmłodszych obywateli jest naszą zbiorową odpowiedzialnością. W tym osób publicznych.[…]

 

W raporcie dość ważną statystyką okazuje się także wysoki wskaźnik przemocy rówieśniczej. Aż 57 proc. badanych dzieci doświadczyło jej od kolegów i koleżanek. To efekt reprodukcji przemocy, której doświadczają w domu, czy czegoś jeszcze?

 

Rzeczywiście, problem jest poważny. Sprawcami przemocy rówieśniczej najczęściej są koleżanki i koledzy ze szkoły, ale także znajomi spoza niej i rodzeństwo. Jedną z przyczyn z pewnością jest fakt, że dziecko, doznając przemocy od dorosłych, przejmuje bojową postawę w życiu i odpowiada na wszystkie trudne sytuacje agresją po to, by samemu nie oberwać. Ale to też konsekwencja zaniedbań w zakresie profilaktyki.

 

Nie potrafimy zapobiegać przemocowemu rozwiązywaniu problemów relacyjnych nie tylko w domu, ale także w szkole, która skupia się na realizacji modelu twardej nauki – przekazywaniu informacji i faktów – ale nie kładzie nacisku na rozwijanie tzw. kompetencji miękkich: skutecznej komunikacji, empatii, nieprzemocowego reagowania na konflikty, zawierania kompromisów, radzenia sobie ze stresem, rozpoznawania emocji, a także stawiania granic. Bez odpowiednich narzędzi trudno wymagać od dziecka, że będzie reagować czymś innym niż agresja na sytuację, gdy ktoś źle je potraktuje.

 

Co jeszcze mogłaby zrobić szkoła?

 

Potrzeba zmian dotyczy także edukacji w obszarze zachowań w sieci, w której panuje jeszcze znacznie większe przyzwolenie na przemoc, bo nikt jej tam nie kontroluje. Dzieci nie zdają sobie sprawy, że jeśli napiszą w internecie coś, co w ich mniemaniu znika po kilkudziesięciu godzinach czy sekundach, mogą wyrządzić komuś krzywdę ważącą na jego całym życiu. Szkoły często w ogóle nie biorą pod uwagę cyfrowej rzeczywistości, która zdominowała nasze życie i relacje. W niektórych placówkach prywatnych czy tzw. szkołach demokratycznych prowadzi się treningi umiejętności społecznych. W efekcie problem przemocy rówieśniczej jest niższy niż w większości pozostałych przedszkoli, podstawówek i liceów.

 

W raporcie rekomendujemy więc położenie nacisku na kompetencje zarówno rodziców, jak i dzieci. To droga do zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa i takiej rzeczywistości, w której interwencje z odbieraniem dzieci czy próby samobójcze staną się rzadkością. Nie chcę przez to oczywiście powiedzieć, że systemy interwencyjne i psychiatria nie wymagają poważnych ulepszeń, jednak bez działań zapobiegawczych nie rozwiążemy piętrzących się problemów naszych dzieci. […]

 

 

 

Cały tekst Czy w Polsce bije się dzieci? Jeszcze jak! Najwyższy czas to zmienić” –  TUTAJ

 

 

 

 

Źródło: www.krytykapolityczna.pl

 

 

*Raport „Dzieci się liczą 2022” opisuje problem krzywdzenia dzieci oraz obszary zagrożeń bezpieczeństwa i rozwoju dzieci opierając się na statystykach gromadzonych przez instytucje państwowe oraz na danych badawczych. Tam, gdzie było to możliwe, prezentowane są zestawienia z kolejnych lat, czyli trendy opisywanych zjawisk, oraz dane porównawcze pokazujące sytuację polskich dzieci na tle sytuacji dzieci w innych krajach  –  TUTAJ