Wczoraj na fejsbukowym profilu „OKE czyli Okiem Krytycznego Egzaminatora” wypatrzyłem najnowszy wpis jego „właściciela” – Artura Szymanka. Nie miałem wątpliwości, że muszę ten tekst zamieścić na OE:

 

 

Coraz częściej odnoszę wrażenie, że na każdy problem w szkole mamy dziś jedną odpowiedź: potrzeba więcej psychologów. Uczeń przeszkadza na lekcji? Psycholog. Obraża nauczyciela? Psycholog. Nie wykonuje poleceń, lekceważy innych, urządza przedstawienie przed klasą? Trzeba porozmawiać o jego potrzebach. A ja po trzydziestu latach pracy w szkole chciałbym czasem usłyszeć również pytanie: czego właściwie wymagają od niego dorośli?

 

Bo mam wrażenie, że przy wielu codziennych problemach odpowiedź brzmi: coraz mniej. Za to od szkoły wymagamy coraz więcej. Ma nauczyć, wychować, zmotywować, uspokoić, rozwiązać konflikty i jeszcze przekonać ucznia, żeby zechciał uczestniczyć w lekcji. Najlepiej tak, żeby ani przez chwilę nie poczuł niezadowolenia.

 

Psycholog w szkole jest potrzebny. Są dzieci przeżywające poważne kryzysy, potrzebujące fachowej pomocy i dorosłego, który zauważy, że dzieje się coś złego. Właśnie dlatego trudno mi zaakceptować sytuację, w której do tego samego gabinetu próbujemy skierować również całą odpowiedzialność za wychowanie.

 

Nie każde niewłaściwe zachowanie wymaga diagnozy. Czasem uczeń doskonale wie, co robi. Wie, że przeszkadza. Wie, że obraża. Sprawdza tylko, jak daleko może się posunąć i czy dorosły rzeczywiście zareaguje. Jeśli po raz kolejny okazuje się, że poza rozmową nic się nie wydarzy, wyciąga z tego całkiem logiczny wniosek.

 

Można dalej.

 

Podstawowe zasady współżycia powinno się wynosić z domu. To tam dziecko powinno usłyszeć, że innym nie wolno ubliżać, że trzeba dotrzymywać ustaleń i że własne niezadowolenie nie daje prawa do zatruwania życia całemu otoczeniu. Szkoła ma te zasady wzmacniać i egzekwować. Rodzic musi jednak uznawać je również wtedy, gdy dotyczą jego dziecka.

 

Bo bardzo łatwo popierać wymagania, dopóki konsekwencje ponosi ktoś inny. Problem zaczyna się wtedy, gdy nauczyciel zwraca uwagę naszemu synowi albo naszej córce. Nagle trzeba sprawdzić ton głosu, okoliczności, samopoczucie i to, czy nauczyciel przypadkiem nie sprowokował całej sytuacji. Samo zachowanie dziecka schodzi gdzieś na dalszy plan.

 

Piszę to również jako ojciec trojga dzieci. Nie oczekuję od nauczyciela, żeby moje dziecko zawsze było z niego zadowolone. Oczekuję uczciwego traktowania i informacji, jeśli coś jest nie w porządku. A później mam do wykonania swoją część pracy. Także wtedy, gdy rozmowa z własnym dzieckiem będzie nieprzyjemna.

 

Tymczasem coraz częściej próbuje się urządzić szkołę tak, żeby każdą trudność dało się rozwiązać kolejną rozmową, warsztatem albo godziną ze specjalistą. Tylko co ma zrobić psycholog, jeżeli dziecko słyszy w gabinecie jedno, a po powrocie do domu rodzic przekonuje je, że nauczyciela nie warto słuchać? Jak ma pomóc w przestrzeganiu zasad, których pozostali dorośli sami nie traktują poważnie?

 

Możemy zwiększać liczbę etatów. Bez współpracy rodziców i bez konsekwentnego reagowania na zachowanie nadal będziemy wracać do tych samych sytuacji.

 

A w klasie siedzą też inni uczniowie. Ci, którzy przyszli się uczyć, chcą usłyszeć wyjaśnienie i spokojnie wykonać zadanie. O ich potrzebach mówi się dziwnie mało. Jakby obowiązkiem spokojnego ucznia było cierpliwe znoszenie wszystkiego, bo dorosłym trudno postawić granicę jednej osobie.

 

Ja się na to nie zgadzam. Uczeń ma prawo do pomocy, ale ma też obowiązki wobec innych. Nauczyciel powinien go wysłuchać, a jednocześnie móc powiedzieć: tego zachowania nie akceptuję i będą z niego wynikały określone konsekwencje. Bez wielotygodniowego tłumaczenia się z tego, że próbuje prowadzić lekcję.

 

Szkoła bez zasad nie jest szkołą. Trudno w niej uczyć, trudno pracować i trudno czuć się bezpiecznie, skoro wszystko zależy od tego, kto akurat najgłośniej zaprotestuje.

 

Nie oczekuję, że rodzice przyślą mi dzieci bez problemów. Oczekuję, że kiedy problem się pojawi, wspólnie weźmiemy odpowiedzialność za jego rozwiązanie. Psycholog może nam w tym pomóc. Rodzica jednak nie zastąpi

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/permalink.php?



W minioną środę na stronie ZNP zamieszczono informację o aktualnej sytuacji obywatelskiego projektu ustawy o zmianie Ustawy „Karta Nauczyciela”, który do Sejmu wpłynął 18 listopada 2021 roku. Oto obszerne fragmenty tego tekstu i link do pełnej wersji na stronie ZNP:

 

 

[…]

 

W ramach akcji „Politycy, pokażcie dokumenty!” zwróciliśmy się do Ministerstwa Edukacji Narodowej, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Finansów i Gospodarki o udostępnienie dokumentów dotyczących zapowiadanej zmiany systemu wynagradzania nauczycieli. Zapytaliśmy o projekty, analizy, korespondencję między urzędami, stan prac i harmonogram. Chcemy wiedzieć, jakie rezultaty przyniosły deklarowane prace nad powiązaniem wynagrodzeń nauczycieli z obiektywnym wskaźnikiem makroekonomicznym.

 

Ministerstwo edukacji w odpowiedzi z 23 października 2026 r. poinformowało, że nie rozpoczęło prac legislacyjnych nad takim rozwiązaniem. Nie sporządzono tekstu projektu ustawy ani jego założeń; nie wpisano projektu do wykazu prac Rady Ministrów i nie rozpoczęto formalnych uzgodnień międzyresortowych. Nie opracowano również harmonogramu prac legislacyjnych.

\Jednocześnie resort potwierdził, że powstały materiały robocze i wewnętrzne. MEN nie udostępniło ich, uznając je za materiały, które nie są informacją publiczną. Oznacza to, że ZNP nadal nie może ocenić  rezultatów zapowiadanych prac koncepcyjnych. […]

 

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przekazała korespondencję z ostatnich dwóch lat dotyczącą wynagrodzeń nauczycieli: pisma, które wpływały do KPRM i były kierowane do MEN. ZNP oczekuje jasnej informacji o decyzjach i działaniach rządu prowadzących do realizacji zapowiadanej zmiany systemu wynagradzania.

 

W piśmie z 15 października 2026 r. resort finansów zawiadomił o przedłużeniu terminu rozpatrzenia wniosku, wskazując na konieczność „dodatkowych ustaleń”. Przewidywany termin załatwienia sprawy określono na 1 grudnia 2026 r. Na merytoryczną odpowiedź nadal czekamy. Nasz wniosek dotyczył dokumentów i działań już wykonanych. Oczekujemy ich przedstawienia.

 

Obywatelski projekt ZNP dotyczący powiązania wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce poparło ponad 250 tys. obywateli. Został złożony w Sejmie w 2021 r.; w obecnej kadencji ma numer druku 28.

 

Domagamy się niezwłocznego podjęcia dalszych prac nad tym projektem, przedstawienia konkretnych terminów oraz wyjaśnienia, kiedy zapowiadane prace rządowe przełożą się na rozwiązania ustawowe.

 

Nauczyciele potrzebują przewidywalnych zasad wynagradzania. Mają prawo wiedzieć, jakie działania podjęto i kiedy mogą oczekiwać decyzji.[…]

 

 

Cały tekst „Co rząd ma w szufladzie? ZNP przedstawia odpowiedzi MEN, KPRM i MF ws. inicjatywy”  –  TUTAJ

 

 

Źródło:www.znp.edu.pl

 



Na portalu „EDUNEWS” wypatrzyłem, zamieszczony przed kilkoma dniami tekst autorstwa Katarzyny Tomaszek – nauczycielki edukacji wczesnoszkolnej oraz przyrody w  Zespole Szkolno-Przedszkolnym  w   Krzeptowie, zamieszczenie którego na „Obserwatorium Edukacji” uznałem za mój obowiązek:

 

 

ADHD w Twojej klasie – jak skutecznie wspierać dziecko w rozwoju?

 

Coraz częściej w szkolnych klasach spotykamy dzieci, które mają trudności z koncentracją uwagi, kontrolowaniem emocji, organizacją pracy czy przestrzeganiem ustalonych zasad. Często słyszą, że powinny bardziej się postarać, uspokoić lub po prostu skupić na zadaniu. Tymczasem w przypadku uczniów z ADHD nie zawsze jest to takie proste. Zachowania, które bywają odbierane jako niegrzeczność, brak wychowania czy lenistwo, mogą wynikać z trudności związanych z funkcjonowaniem układu nerwowego.

 

Podczas konferencji miałam okazję przybliżyć uczestnikom temat ADHD oraz pokazać, jak ważne jest zrozumienie potrzeb uczniów z tym zaburzeniem. W swoim wystąpieniu „ADHD w Twojej klasie – jak skutecznie wspierać dziecko w rozwoju?” omówiłam charakterystyczne objawy ADHD i to, jak mogą zmieniać się wraz z wiekiem dziecka. Zwróciłam uwagę na codzienne trudności, z jakimi uczniowie mierzą się w szkole, zarówno podczas lekcji, jak i w relacjach z rówieśnikami.

 

Szczególnie ważne było dla mnie podkreślenie, że za zachowaniem dziecka, które często uznajemy za trudne, może kryć się problem, z którym ono samo nie potrafi sobie poradzić.

 

Dużą część wystąpienia poświęciłam praktycznym sposobom pracy z uczniem z ADHD. Przedstawiłam proste ćwiczenia i rozwiązania, które nauczyciele mogą wykorzystać podczas codziennych zajęć, między innymi pracę z minutnikiem, dzielenie zadań na krótsze etapy, przerwy ruchowe czy ćwiczenia pomagające w kontrolowaniu impulsywnych reakcji. Nie zawsze potrzebujemy specjalistycznych pomocy czy całkowitej zmiany sposobu prowadzenia lekcji. Czasem wystarczy krótsze polecenie, dodatkowa chwila na wykonanie zadania albo możliwość ruchu, aby dziecku łatwiej było odnaleźć się w szkolnej rzeczywistości. Poruszyłam również temat organizacji pracy i rozwijania samodzielności, ponieważ dla wielu uczniów z ADHD samo zaplanowanie kolejnych działań bywa większym wyzwaniem niż wykonanie zadania.

 

Ważnym tematem była także samoocena uczniów z ADHD. Dzieci te często słyszą, co zrobiły źle, czego nie dopilnowały i nad czym powinny jeszcze popracować. Znacznie rzadziej zwracamy uwagę na ich pomysłowość, kreatywność, zaangażowanie czy nawet drobne sukcesy. A przecież sposób, w jaki mówimy do dziecka i o dziecku, ma ogromny wpływ na to, jak zaczyna ono postrzegać samo siebie.

 

Nie zabrakło również tematu współpracy szkoły z rodzicami. Bez wzajemnego zrozumienia, rozmowy i wspólnie ustalonych zasad trudno o skuteczne wsparcie.

 

Zależało mi przede wszystkim na tym, aby pokazać, że dziecko z ADHD to nie tylko trudności, z którymi mierzymy się podczas lekcji. To młody człowiek, który ma swoje zainteresowania, mocne strony i potrzebę bycia zauważonym oraz docenionym. W codziennej pracy łatwo skupić się na tym, co przeszkadza w prowadzeniu zajęć, a znacznie trudniej dostrzec, dlaczego dziecko zachowuje się w określony sposób i czego w danym momencie potrzebuje.

 

Nie chodzi o to, aby za wszelką cenę dopasować dziecko do szkolnych schematów. Warto czasem zastanowić się, co my, jako nauczyciele, możemy zmienić w swoim podejściu, aby ułatwić mu codzienne funkcjonowanie. Bo nawet niewielkie zmiany mogą mieć dla dziecka naprawdę duże znaczenie.

 

Zapraszam do obejrzenia mojego wystąpienia na INSPIR@CJACH WCZESNOSZKOLNYCH 2026:

 

 

Plik na YouTube z nagraniem wystąpienia Katarzyny Tomaszek  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.edunews.pl

 

 



Na portalu dziennika „Rzeczpospolita” został dzisiaj zamieszczony tekst informujący o tym, że do szkół trafia poradnik – także w cyfrowej wersji – zatytułowany „Hejt, radykalizacja i ekstremizm. O wpływie środowiska cyfrowego na postawy młodych ludzi”. Oto fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji:

 

 

 Jak uchronić młodzież przed przemocą i radykalizacją? Niepokojący rekord w sieci

 

 Do szkół trafia poradnik, jak reagować, gdy w sieci pojawią się niebezpieczne treści. Tylko w tym miesiącu platforma Dyżurnet.pl otrzymała 3 tys. niebezpiecznych informacji skierowanych do młodzieży. – To rekord – mówi Radosław Nielek, dyrektor NASK.

 

Poradnik „został przygotowany przez Annę Borkowską, ekspertkę NASK. Jego cyfrowa wersja zostanie przekazana do wszystkich szkół. W placówkach pojawią się także plakaty promujące kampanię społeczną, której celem jest zwalczanie niebezpiecznych treści skierowanych do uczniów, które są obecne w sieci. Będzie je promował Związek Nauczycielstwa Polskiego.

 

[…]

 

– Bezpieczeństwo w sieci powinno być standardem. Celem kampanii skierowanej do nauczycieli jest reagowanie w sytuacjach kryzysowych – mówił w czwartek wicepremier Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji. – Zanim coś się wydarzy w realu, należy reagować, gdy niepokojąca informacja pojawia się w sieci. Nauczyciele dostają do ręki narzędzie, które może im w tym pomóc – dodał. Poradnik został przygotowany wprawdzie przez NASK, ale jednocześnie organizowane są szkolenia dla nauczycieli z udziałem ekspertów ABW.

 

Gawkowski wskazał, że 93 proc. uczniów do 15. roku życia uważa, że hejt jest problemem społecznym, a 77 proc. spotkało się z hejtem w internecie.

 

Zaapelował do zgłaszania poprzez platformę  Dyżurnet.pl  niebezpiecznych treści. – Tylko w 2025 r. platforma otrzymała 10 tys. zgłoszeń, a w pierwszych 10 miesiącach tego roku było ich już 14 tys., czyli o 40 proc. więcej – podkreślał minister cyfryzacji. […] Martyna Różycka, kierowniczka Dyżurnet.pl, mówi, że zgłoszenia można składać poprzez formularz na stronie platformy, albo np. przez aplikację mObywatel. Najbardziej niepokojące zgłoszenia są przekazywane do Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, czyli do policji.

 

[…]

 

W ostatnich tygodniach do Dyżurnet.pl napływa zwiększona liczba zgłoszeń dotyczących profili typu „ship”, których celem jest łączenie młodych osób w pary. Równolegle – wskazują eksperci NASK, funkcjonują konta określane jako „spotted”, „szony” czy „babiarze”. […]

 

 

 

Cały tekst „Jak uchronić młodzież przed przemocą i radykalizacją? Niepokojący rekord w sieci”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.rp.pl/edukacja/

 

 

 



Oto wyjątkowo długi tekst, jaki znalazłem na  fb-profilu dr Marzeny Żylińskiej:

 

 

W badaniu PISA w pewnej kategorii Polska zajęła ostatnie miejsce. Czy wiecie w jakiej?

 

Na XII Sympozjum Neurodydaktyki na UŚ w Katowicach  Elżbieta Więcław, nauczyciela z Gliwic,  mówiła o nastawieniu na rozwój i na trwanie.

 

W czasie wykładu zwróciła uwagę na to, co pokazują najnowsze  wyniki badania Pisa.  Polska zajęła w nim ostatnie miejsce w kategorii wsparcie ze strony nauczyciela.

 

Nasze dzieci nie czują tego wsparcia, nie mają też poczucia szkolnej wspólnoty.

 

Po wykładzie rozmawiałyśmy o tym, jak wyglądają reakcje na te wyniki. Nie chodzi tu o krytykowanie kogokolwiek, ale o zmianę. Są szkoły, które widząc ten brak, starają się zmienić podejście, nie kłaść ciągłego nacisku na testy i końcowe egzaminy (bo to wbrew pozorom nie motywuje do nauki), uwzględnić potrzeby dzieci, tworzyć szkolną wspólnotę, bo ta jest najlepszą ochroną przed przemocą.

 

Nasz polski model szkoły jest coraz bardziej sformalizowany i zbiurokratyzowany, coraz mniej w nim miejsca na potrzeby człowieka (dzieci i nauczycieli). Wielu dorosłych otwarcie deklaruje, że w szkole nie ma miejsca na dobrostan dzieci, bo życie to ciągła walka (to oczywiście subiektywna opinia, a nie fakt), więc trzeba je do tego przygotować. Skutki wszyscy widzimy.

 

Dlatego to takie ważne, jak zareagujemy na te dane. Czy będziemy się oburzać, że ktoś ośmiela się mówić, że w naszych szkołach coś nie działa, czy podejdziemy do danych z badania Pisa refleksyjnie i zadamy sobie pytania:

 

1.Czy to dobry stan rzeczy?

 

2.Czy chcemy, czy powinniśmy to zmieniać?

 

 

Co zrobić, żeby nasze dzieci dostawały od nauczycieli wsparcie, jakiego potrzebują?

 

Jeśli tego wsparcia w szkołach nie dostają, to tracą i dzieci i nauczyciele. Pierwsze jest oczywiste, drugie mniej. Warto zadać sobie pytanie, jak traktują nauczycieli uczniowie i ich rodzice, którzy są przekonaniu, że nauczyciel nie daje wsparcia, więc mają do niego ogromny żal.

 

Jako była nauczycielka rozumiem, że być może w rzeczywistości nauczyciele uczniów z całych sił wspierają, ale duża liczba sprawdzianów tworzy wrażenie, że wsparcia jest za mało, a kontroli i wymagań za dużo. Warto to zmienić! Uczniowie uczą się przecież na lekcjach, a nie w czasie sprawdzianu, im więcej w szkole testowania, tym mniej nauki. S wtedy uczyć trzeba się w domu i na korepetycjach. To punkt widzenia uczniów. Ale warto to zrobić również dla siebie. Jeśli nauczyciel będzie postrzegany jako życzliwa osoba, która daje dzieciom wsparcie i jest po ich stronie, to u rodziców nie będą odpalać się mechanizmy obronne. Przyjazne nastawienie, to lepsza atmosfera, lepsza jakość komunikacji i ogólnie łatwiejsze życie nauczycieli. Słyszę to w każdej szkole, w której pracuje się nad radiacjami i tworzy szkolną wspólnotę.

 

Jaka będzie reakcja na te wyniki badania Pisa? Oto jest pytanie!

 

Prawda jest taka, że szkołę mogą zmienić tylko nauczyciele i wielu już to robi. Jestem im za to bezgranicznie wdzięczna. Pytanie, co zrobić, żeby wszystkie szkoły zobaczyły problem. Bo nie uda się go rozwiązać, jeśli nie będziemy chcieli go dostrzec. A problem jest.

 

 

Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/



Oto zamieszczona dzisiaj na stronie MEN informacja o przebiegi dwudniowej wizyty ministry Barbary Nowackiej w Ukrainie:

 

Minister Barbara Nowacka w Ukrainie – rozmowy o edukacji polskiej mniejszości

i spotkanie z nauczycielami języka polskiego

 

 

W trakcie delegacji Minister Edukacji Barbara Nowacka odbyła spotkanie dwustronne z Ministrem Edukacji i Nauki Ukrainy Andijem Butenką oraz wzięła udział w Ogólnoukraińskim Kongresie Metodycznym Nauczycieli Języka Polskiego. Wizyta była okazją do rozmów o sytuacji edukacyjnej mniejszości polskiej na Ukrainie, współpracy w dziedzinie oświaty oraz roli nauczania języka polskiego w pielęgnowaniu dziedzictwa kulturowego. W spotkaniach uczestniczył również Piotr Łukasiewicz Charge d’affaires ad interim RP oraz Marek Radziwon Konsul Generalny RP we Lwowie.

 

26 października br. odbyło się spotkanie dwustronne minister edukacji Barbary Nowackiej z ministrem edukacji i nauki Ukrainy Andrijem Butenką. Ministrowie odwiedzili również wspólnie dwa polskie licea we Lwowie: Liceum nr 24 im. Marii Konopnickiej oraz Liceum nr 10 im. św. Marii Magdaleny.

 

Podczas rozmów omówiono sytuację edukacji mniejszości polskiej w Ukrainie. Minister Butenko przedstawił zmiany w ukraińskim prawie oświatowym przyjęte w październiku br., o których wprowadzenie zabiegała strona polska. Zmiany rozszerzają gwarancje nauczania w językach mniejszości narodowych.

 

Ważnym tematem spotkania była także organizacja kształcenia w warunkach trwającej wojny oraz wyzwania, z którymi mierzą się uczniowie, nauczyciele i szkoły.

 

Istotnym punktem wizyty było oddanie hołdu polskim bohaterom poległym w walkach o Lwów i Galicję w latach 1918-1920. Ministrowie wspólnie złożyli również wieńce na Cmentarzu Orląt Lwowskich.

 

26 października br. odbyło się spotkanie dwustronne minister edukacji Barbary Nowackiej z ministrem edukacji i nauki Ukrainy Andrijem Butenką. Ministrowie odwiedzili również wspólnie dwa polskie licea we Lwowie: Liceum nr 24 im. Marii Konopnickiej oraz Liceum nr 10 im. św. Marii Magdaleny.

 

Podczas rozmów omówiono sytuację edukacji mniejszości polskiej w Ukrainie. Minister Butenko przedstawił zmiany w ukraińskim prawie oświatowym przyjęte w październiku br., o których wprowadzenie zabiegała strona polska. Zmiany rozszerzają gwarancje nauczania w językach mniejszości narodowych.

 

Ważnym tematem spotkania była także organizacja kształcenia w warunkach trwającej wojny oraz wyzwania, z którymi mierzą się uczniowie, nauczyciele i szkoły.

 

Istotnym punktem wizyty było oddanie hołdu polskim bohaterom poległym w walkach o Lwów i Galicję w latach 1918-1920. Ministrowie wspólnie złożyli również wieńce na Cmentarzu Orląt Lwowskich.

 

Kongres nauczycieli języka polskiego

 

 

27 października br. Minister Barbara Nowacka wraz z ministrem Butenko wzięli udział w Ogólnoukraińskim Kongresie Metodycznym Nauczycieli Języka Polskiego. Wydarzeniu towarzyszyła ceremonia wręczenia Medali Komisji Edukacji Narodowej – odznaczeń przyznawanych za szczególne zasługi dla oświaty i wychowania.

 

Kongres stanowi przestrzeń spotkania nauczycieli języka polskiego z różnych regionów Ukrainy. To okazja do rozmów o edukacji, wymiany doświadczeń, poznawania nowych metod nauczania oraz poszukiwania inspiracji przydatnych w codziennej pracy z uczniami.

 

Bezpośrednie spotkanie z nauczycielami było również okazją do wyrażenia szczególnych słów uznania dla nauczycieli, którzy mimo wyzwań związanych z wojną nie ustają w wysiłkach, by podtrzymywać nauczanie języka polskiego, pielęgnować polskie dziedzictwo kulturowe i wspierać młode pokolenie.

 

Minister edukacji podkreśliła potrzebę wspierania polskiej edukacji w Ukrainie. Szczególną uwagę podczas wizyty poświęcono kwestii poszanowania polskiej historii, kultury i tradycji. Strona ukraińska zadeklarowała gotowość do podejmowania działań na rzecz ich pełnego poszanowania w obszarze edukacji.

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/



Wczoraj zamieszczono na portalu „Strefa Edukacji” obszerny tekst Katarzyny Mazur, informujący aktualnym stanie realizacji uchwały Sądu Najwyższego z dn. 26 lutego 2025 roku o prawie nauczycieli do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych – w rozumieniu Kodeksu pracy. Oto fragmenty tego tekstu, ale zachęcam do przeczytania całego tekstu –  w zakończeniu tego materiału załączam link:

 

 

Nauczyciele chcą, by liczono nie tylko lekcje. Czas na nowe zasady rozliczania pracy

 

Nauczyciele mają prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, co potwierdził Sąd Najwyższy. Problem polega na tym, że znaczna część ich obowiązków nie jest ewidencjonowana. Jak więc ustalić, kiedy kończy się zwykły czas pracy, a zaczynają nadgodziny? Poseł i nauczyciel Marcin Józefaciuk przekonuje, że bez zmiany zasad rozliczania czasu pracy pedagodzy nadal będą musieli dochodzić swoich praw przed sądami.

 

 

 >Nauczyciel pracuje, ale godzin nie ma w dokumentacji

 

>Wycieczka szkolna pokazuje, jak skomplikowane są rozliczenia

 

>Czy nauczyciele powinni zapisywać, ile pracują?

 

>Karta Nauczyciela wymaga uporządkowania

 

 

Pierwsze odnoszą się do pensum, czyli obowiązkowego tygodniowego wymiaru zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych. W przypadku większości nauczycieli przedmiotów ogólnokształcących wynosi ono 18 godzin. Jeżeli nauczyciel otrzymuje w planie 22 godziny zajęć, cztery z nich stanowią godziny ponadwymiarowe, za które przysługuje dodatkowe wynagrodzenie.

 

Nie oznacza to jednak, że nauczyciel pracuje tylko 18 czy 22 godziny tygodniowo. Zgodnie z art. 42 Karty Nauczyciela czas pracy osoby zatrudnionej w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin tygodniowo. Obejmuje nie tylko lekcje, ale również przygotowywanie materiałów, sprawdzanie prac uczniów, prowadzenie dokumentacji, doskonalenie zawodowe oraz inne zadania statutowe szkoły. Dopiero przekroczenie ustawowej normy czasu pracy rodzi problem godzin nadliczbowych.

 

[…]

 

Przez lata problem stanowiło nie tylko dokumentowanie dodatkowej pracy, ale również ustalenie, czy do nauczycieli w ogóle można stosować kodeksowe przepisy o godzinach nadliczbowych. Przełom nastąpił 26 lutego 2025 roku. Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów podjął uchwałę o sygnaturze III PZP 3/24, stwierdzając, że praca nauczyciela przekraczająca normy określone w Karcie Nauczyciela jest pracą w godzinach nadliczbowych w rozumieniu Kodeksu pracy. Rozstrzygnięcie ma zasadnicze znaczenie. Potwierdza, że wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe nie zastępuje rekompensaty za pracę wykonywaną ponad ustawowy limit czasu pracy.

 

Samo orzeczenie nie rozwiązało jednak problemów organizacyjnych. Nadal trzeba ustalić, kiedy nauczyciel rzeczywiście przekracza normę i w jaki sposób udokumentować wykonywaną pracę. – Problem zaczyna się wtedy, gdy dostaje kolejne zadania: prowadzi projekty, pełni dodatkowe dyżury, uczestniczy w dniach otwartych, jedzie na wycieczkę. Uważam, że praca przekraczająca normę powinna być rozliczana jako nadliczbowa. Można dochodzić roszczeń, ale nauczyciel musi często występować przeciw swojemu pracodawcy. Nikt nie chce pozywać szkoły, w której na co dzień pracuje – zauważa Józefaciuk.

 

[…]

 

Karta Nauczyciela nakazuje rejestrowanie i rozliczanie zajęć prowadzonych bezpośrednio z uczniami lub na ich rzecz w dziennikach lekcyjnych albo dziennikach zajęć. Nie przewiduje jednak analogicznej, szczegółowej rejestracji wszystkich czynności wykonywanych w ramach pozostałych obowiązków.

O ile więc można łatwo ustalić, ile lekcji przeprowadził nauczyciel, znacznie trudniej określić, ile czasu poświęcił na przygotowanie projektu edukacyjnego, opracowanie dokumentacji czy zorganizowanie szkolnego wydarzenia.

 

Co istotne, na brak takich danych wskazywało również Ministerstwo Edukacji Narodowej. W sierpniu 2026 roku resort przyznał w odpowiedzi na interpelację poselską, że nie dysponuje informacjami pozwalającymi określić, ile czasu nauczyciele i dyrektorzy przeznaczają na prowadzenie dokumentacji. Oznacza to, że system, który wyznacza nauczycielowi maksymalny tygodniowy czas pracy, nie ma jednocześnie pełnej informacji o jego wykorzystaniu.

 

[…]

 

Szczególnie wyraźnie problem ujawnia się podczas szkolnych wycieczek. Nauczyciele sprawujący opiekę nad uczniami często rozpoczynają pracę wcześnie rano i kończą ją późnym wieczorem. Podczas wielodniowych wyjazdów odpowiadają za bezpieczeństwo podopiecznych nie tylko poza godzinami zaplanowanych zajęć, ale także w nocy. […]  W przypadku wycieczek nakładają się na siebie dwa różne problemy. Pierwszy dotyczy wynagrodzenia za zaplanowane godziny ponadwymiarowe, których nauczyciel nie mógł zrealizować, wykonując inne obowiązki. Drugi – rekompensaty za faktyczną pracę wykraczającą poza ustawową normę czasu pracy.

 

Pierwszą z tych kwestii MEN próbowało rozwiązać nowelizacją Karty Nauczyciela obowiązującą od 1 stycznia 2026 roku. Obecnie nauczyciel zachowuje prawo do wynagrodzenia za niezrealizowane godziny ponadwymiarowe, jeżeli przyczyny niezrealizowania zajęć były od niego niezależne, a on pozostawał gotowy do pracy.  Nie rozwiązuje to jednak kwestii wynagradzania za dodatkowe godziny przepracowane podczas wyjazdów.

 

[…]

 

Zdaniem przedstawicieli związków zawodowych problemy z rozliczaniem czasu pracy są częścią szerszego zjawiska – niespójności przepisów regulujących zatrudnienie nauczycieli. […] W ocenie związkowca kolejne fragmentaryczne nowelizacje nie rozwiązują problemów wynikających z konstrukcji całego systemu. Jego zdaniem Karta Nauczyciela wymaga gruntownego przemyślenia, ponieważ łączy regulacje dotyczące statusu zawodowego nauczycieli z rozwiązaniami właściwymi dla zbiorowego prawa pracy. […] Spór o nadgodziny dobrze pokazuje konsekwencje tej sytuacji. Karta Nauczyciela określa maksymalny czas pracy i szczegółowo reguluje wynagrodzenie za dodatkowe lekcje, ale nie tworzy kompletnego mechanizmu rozliczania pracy wykonywanej ponad 40 godzin tygodniowo, nawet jeśli jest ona łatwa do zauważenia. […] Tymczasem problem dotyczy nie tylko nauczycieli, ale również dyrektorów, którzy odpowiadają za organizację pracy w szkołach. Bez jasnych zasad trudno im ustalić, ile dodatkowych obowiązków można powierzyć pracownikowi i kiedy należy wypłacić wynagrodzenie za nadgodziny.

 

 

Cały tekst „Nauczyciele chcą, by liczono nie tylko lekcje. Czas na nowe zasady rozliczania pracy”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.strefaedukacji.pl

 



Oto informacja zaczerpnięta z internetowej strony „Łódź.pl”:

 

 

Uczniowie i nauczyciele z Łodzi nagrodzeni! Gala Łódzkiego Stowarzyszenia Pomocy Szkole

 

 

 

Łódzkie Stowarzyszenie Pomocy Szkole przyznało stypendia dla wyróżniających się uczniów oraz nagrody dla innowacyjnych nauczycieli. Uroczysta gala odbyła się w Zespole Szkół Muzycznych przy ul. Rojnej.

 

Wśród wyróżnionych uczniów są laureaci i finaliści olimpiad przedmiotowych, uczniowie z imponującą średnią ocen 6,0, uczestnicy i laureaci wielu konkursów m.in. ekologicznych, geologicznych, artystycznych i zawodów sportowych. Nagrodzeni nauczyciele to pomysłodawcy innowacyjnych profili nauczania, zajęć sportowych, opiekunowie uczniów zdobywających laury w olimpiadach i konkursach przedmiotowych.

 

Nagrodzeni uczniowie:

 

– Maria Ciesielska, Szkoła Podstawowa Towarzystwa Oświatowego Edukacja w Łodzi

– Wiktor Gorgoń, I Liceum Ogólnokształcące w Łodzi

-Anna Katsenka, wychowanka Bursy szkolnej ŁSPS

-Klaudia Korczak, Szkoła Podstawowa nr 34 w Łodzi

-Sylwia Kruszewska, Liceum Ogólnokształcące Politechniki Łódzkiej

-Julian Linard, Zespół Szkół Techniczno-Informatycznych w Łodzi

– Natalia Lipińska, XXVI Liceum Ogólnokształcące w Łodzi

– Oskar Michalak, XXIX Liceum Ogólnokształcące w Łodzi

– Nina Mrozowska, Szkoła Muzyczna I stopnia Towarzystwa Oświatowego „Edukacja” w Łodzi

– Nina Polit, Zespół Szkół Geodezyjno-Technicznych w Łodzi

– Maiia Tershak, Zespół Szkół Ekonomiczno-Turystyczno-Hotelarskich w Łodzi

– Jakub Witaszek, Szkoła Podstawowa nr 5 w Łodzi

– Olha Verbytska, Szkoła Podstawowa nr 29 w Łodzi

– Julia Wachowiec, Szkoła Podstawowa nr 173 w Łodzi

– Michał Wagner, Szkoła Podstawowa w Starych Skoszewach

– Filip Welfle, II Liceum Ogólnokształcące w Tomaszowie Mazowieckim

– Antonina Wenerska, Zespół Szkół Muzycznych im. St. Moniuszki w Łodzi

 

 

Stypendium specjalne:

 

– Mateusz Wierzbicki, Zespół Szkół Muzycznych im. St. Moniuszki w Łodzi

 

 

Nagroda indywidualna im. prof. Józefa Marandy:

 

– Jakub Tyma, Zespół Szkół Elektroniczno-Informatycznych w Łodzi

 

Zajęcia dodatkowe:

 

– Wiktoria Jeż, Zespół Szkół Ogólnokształcących w Łodzi

– Piotr Wojewoda, Szkoła Podstawowa Towarzystwa Oświatowego „Edukacja” w Łodzi

 

 

Nagrodzeni nauczyciele:

 

– Jagoda Banaszczyk, XI Liceum Ogólnokształcące w Łodzi

– Jadwiga Jezierna, Zespół Szkół Politechnicznych w Łodzi

– Piotr Malesa, Liceum Ogólnokształcące Politechniki Łódzkiej

 – Jolanta Pabisiak, Szkoła Podstawowa Towarzystwa Oświatowego „Edukacja” w Łodzi

– Magdalena Piątkiewicz, Szkoła Podstawowa nr 173 w Łodzi

– Małgorzata Piechnat, Zespół Szkół Muzycznych im. St. Moniuszki w Łodzi

– Aneta Remiszewska-Grzesiak, Powiatowy Zespół Szkół nr 1 w Sieradzu

– Beata Sapela, Zespół Szkół Ekonomiczno-Turystyczno-Hotelarskich w Łodzi

 

 

Źródło: www.lodz.pl



Postanowiłem zamieścić dzisiaj tekst, którego temat jest kontynuacją debaty panelowej, w której uczestniczyła ministra Barbara Nowacka – patrz poprzedni materiał na OE. Oto ten obszerny tekst (bez skrótów) autorstwa Witolda Kołodziejczyka, który zamieszczony został w niedzielę na portalu „EDUNEWS”:

 

 

Kiedy AI organizuje pracę, czego powinien uczyć się człowiek?

 

Jeżeli sztuczna inteligencja coraz sprawniej planuje i wykonuje zadania, edukacja musi uważniej przyglądać się temu, co w tej współpracy dzieje się z człowiekiem. Dotyczy to zarówno szkoły, jak i uczelni. Nowy tekst Ethana Mollicka skłania do ponownego namysłu nad partnerstwem Human+AI.

 

W opublikowanym 1 października 2026 roku artykule The Dot and the Swarm Ethan Mollick przyznaje, że pomylił się w jednej ze swoich wcześniejszych ocen. Przewidywał, że skuteczna współpraca zespołów agentów AI będzie wymagała starannie zaprojektowanych przez człowieka struktur zarządzania. Teraz dostrzega, że organizowanie pracy również staje się zadaniem, z którym AI potrafi sobie radzić.

 

To istotna korekta. Jeszcze niedawno rozmawialiśmy przede wszystkim o umiejętności zadawania pytań. Później o delegowaniu zadań i zarządzaniu agentami. Dziś Mollick sugeruje, że nawet część tej organizacyjnej pracy może przejmować technologia.

 

Czy zatem człowiek będzie miał coraz mniej do zrobienia? W edukacji postawiłbym inne pytanie: jakie działania musi podejmować osoba ucząca się, aby współpraca z AI rzeczywiście służyła jej rozwojowi?

 

Pytanie to łączy nauczycieli szkolnych i akademickich, choć odpowiedzi wymagają uwzględnienia wieku, doświadczenia, posiadanej wiedzy oraz samodzielności uczniów i studentów. Wspólna troska o rozwój człowieka nie oznacza jednakowego sposobu prowadzenia zajęć.

 

Wykonane zadanie i rozwój człowieka

 

Wyobraźmy sobie ucznia, który przygotowuje projekt dotyczący ograniczenia zużycia wody w szkole, albo studenta opracowującego program edukacyjny. AI może pomóc rozpoznać problem, zaproponować cele, uporządkować działania i przygotować sposób oceny rezultatów. Powstaje spójny projekt, być może lepszy od tego, który osoba ucząca się przygotowałaby samodzielnie.

 

Jednak jako nauczyciel potrzebuję wiedzieć coś więcej. Czy uczeń lub student rozumie przyjęte założenia? Czy potrafi wyjaśnić, dlaczego wybrał określone rozwiązanie? Czy rozpoznaje jego ograniczenia? Czy zmieniłby plan, gdyby pojawiły się nowe informacje?

 

Sposób sprawdzania tego rozumienia powinien odpowiadać możliwościom osoby uczącej się. Zarówno uczeń, jak i student mogą wyjaśniać rozwiązania własnymi słowami, sprawdzać źródła i uzasadniać przyjęte metody. Zakres i trudność tych działań powinny zależeć od ich przygotowania oraz celu zajęć. W obu przypadkach chcemy zobaczyć własne myślenie.

 

Jakość produktu nie wystarcza do oceny jakości uczenia się. Możemy otrzymać bardzo dobry rezultat, a jednocześnie niewiele dowiedzieć się o rozwoju osoby, która go przedstawia.

 

Zadanie zostało wykonane. Pozostaje sprawdzić, czego nauczył się człowiek.

 

IALE wobec coraz samodzielniejszej AI

 

Czytam nowy tekst Mollicka jako wyzwanie dla modelu IALE. Partnerstwa poznawczego Human+AI nie można opierać na założeniu, że człowiek zawsze będzie musiał szczegółowo kierować każdym etapem pracy technologii. Takie założenie może szybko się zdezaktualizować.

 

Potrzebujemy wyraźniej określać, kiedy udział człowieka służy wykonaniu zadania, a kiedy jest konieczny ze względu na cel edukacyjny, relację z drugim człowiekiem lub odpowiedzialność za konsekwencje.

 

AI może zaproponować również cele, kryteria jakości i argumenty etyczne. Samo wygenerowanie tych propozycji nie oznacza jednak, że człowiek je rozumie, świadomie przyjmuje i jest gotowy odpowiadać za ich zastosowanie.

 

W tym widzę znaczenie suwerenności relacyjnej: zdolności do korzystania ze wsparcia AI przy zachowaniu możliwości zakwestionowania jej propozycji, zmiany kierunku i podjęcia własnej decyzji.

 

Rozwijanie tej zdolności jest zadaniem zarówno szkoły, jak i uczelni. Nauczyciel musi przy tym rozpoznać, kiedy osoba ucząca się potrzebuje wskazówki, wspólnej analizy lub demonstracji, a kiedy można pozostawić jej większą samodzielność. Nie wystarczy udostępnić narzędzia i oczekiwać, że umiejętność odpowiedzialnego korzystania z niego powstanie sama.

 

Cztery filary jako pytania o uczenie się

 

Nowy artykuł zachęca mnie do odczytania filarów IALE poprzez konkretne pytania. Można wykorzystywać je w szkole i na uczelni, dostosowując język oraz stopień trudności do osób uczących się.

 

– Architektura wiedzy: czy potrafię połączyć otrzymane informacje, sprawdzić ich podstawy i wyjaśnić własnymi słowami, co z nich wynika?

 

– Hybrydowa kreatywność: czy współpraca z AI pomaga mi rozwijać pomysły i dostrzegać nowe możliwości? Jaki jest mój udział w wyborze i przekształcaniu propozycji?

 

– Odporność i suwerenność relacyjna: czy umiem zatrzymać proces, odmówić przyjęcia odpowiedzi i rozpoznać sytuację, w której wygoda zaczyna zastępować mój osąd?

 

– Odpowiedzialność etyczna: czy potrafię uzasadnić działanie wobec osób, których ono dotyczy, oraz przewidzieć i rozważyć jego konsekwencje?

 

Te pytania pozwalają oceniać partnerstwo także wtedy, gdy technologia przejmuje coraz większą część wykonania.

 

Trzy kompetencje wymagające naszego udziału

 

Czytaj dalej »



Dzisiaj na stronie MEN zamieszczono informację o występie trzech pań z kierownictwa tego resortu na panelach, które odbyły się w ramach   bogatego programu  XIII Igrzysk Wolności, organizowanych przez Fundacja Liberté!. Dyrektorem Festiwalu był Błażej Lenkowski –  prezes Zarządu Fundacji Liberté!., a Dyrektorem Programowym Leszek Jażdżewski – odpowiedzialny za warstwę merytoryczną oraz dobór tematów i prelegentów.

 

Zanim zamieszczę ów tekst przedstawię fragment z programu Igrzysk:

 

 

(Po kliknięciu w środek tego tego zrzutu z ekranu tekst będzie bardziej czytelny)

 

A teraz ów tekst:

Przedstawiciele kierownictwa MEN na Igrzyskach Wolności w Łodzi

 

 

Edukacja w czasach sztucznej inteligencji, bezpieczeństwo dzieci w sieci i budowanie odpowiedzialnego społeczeństwa – to tematy rozmów z udziałem minister edukacji Barbary Nowackiej oraz wiceminister Katarzyny Lubnauer i Pauliny Piechny-Więckiewicz podczas XIII Igrzysk Wolności w Łodzi. Tegoroczna edycja festiwalu odbyła się pod hasłem „Tech for Humanity”.

 

Minister edukacji Barbara Nowacka uczestniczyła w panelu „Młodzi x Nowacka: szkoła w czasach AI”. Dyskusja dotyczyła możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w edukacji oraz wyzwań, jakie rozwój nowych technologii stawia przed szkołą.

 

Minister podkreśliła, że obecność AI w edukacji wymaga przede wszystkim przygotowania nauczycieli i uczniów. Nauczyciele potrzebują wiedzy i narzędzi wspierających ich w pracy z nowymi technologiami, a uczniowie umiejętności świadomego, bezpiecznego i odpowiedzialnego korzystania ze sztucznej inteligencji. Zaznaczyła, że o korzyściach i zagrożeniach związanych z AI decydują sposób oraz cel jej wykorzystania.

 

– Sztuczna inteligencja to nie chwilowy trend. AI zostanie z nami na stałe, dlatego musimy nauczyć się z niej korzystać w odpowiedzialny i pozytywny sposób – powiedziała Barbara Nowacka.

 

Barbara Nowacka wskazała na działania służące wyposażaniu szkół w nowoczesne technologie i rozwijaniu kompetencji nauczycieli. Zwróciła jednocześnie uwagę, że samo zapewnienie sprzętu nie wystarczy. Szkoła musi pomagać młodym ludziom rozpoznawać zagrożenia związane m.in. z fałszywymi treściami generowanymi przez AI, mediami społecznościowymi i uzależnieniem od ich używania. Ważnym wyzwaniem pozostaje także poczucie osamotnienia uczniów.

 

Minister mówiła również o trudnościach w dostosowywaniu edukacji do tempa zmian technologicznych. Wskazała, że przygotowanie nauczycieli do nowych zadań wymaga czasu, a nadmiernie szczegółowe przepisy utrudniają sprawne wprowadzanie zmian w szkołach.

 

Wśród wyzwań stojących przed edukacją wymieniła także potrzebę wzmacniania szacunku wobec nauczycieli oraz przeciwdziałania radykalizacji postaw, w tym nastrojom antyukraińskim. Podkreśliła, że wsparciu finansowemu dla szkół, do których uczęszczają uczniowie z Ukrainy, musi towarzyszyć budowanie empatii, wrażliwości i wzajemnego zrozumienia

 

W kongresie uczestniczyły również wiceminister edukacji. W sobotę, 24 października, podsekretarz stanu w MEN Paulina Piechna-Więckiewicz wzięła udział w panelu „Jak kształtować odpowiedzialne społeczeństwo: O dojrzałej sprawczości w edukacji”.

 

W niedzielę, 25 października, sekretarz stanu w MEN Katarzyna Lubnauer uczestniczyła w dwóch debatach: „Dzieci w sieci – bezpieczeństwo, wolność i granice zakazów” oraz „Szkoła w czasach zagrożeń. Jak reagować na przemoc i rozpoznawać niebezpieczne trendy?”. Tematy spotkań obejmowały bezpieczeństwo młodych ludzi w internecie oraz reagowanie na zagrożenia w środowisku szkolnym.

 

Igrzyska Wolności to coroczny festiwal idei, podczas którego przedstawiciele nauki, kultury, biznesu i życia publicznego rozmawiają o najważniejszych wyzwaniach współczesnego świata. XIII edycja stawiała w centrum dyskusji relacje między człowiekiem a technologią.

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/