
O tym, że nie tylko uczniowie z wielkich miast mogą osiągać sukcesy
Wczoraj rano słuchałem „Radia 3 5 7”. W ramach porannej audycji redaktor rozmawiał z Witoldem Szabłowskim – dziennikarzem i reportażystą, laureatem, (w 2010 roku) Nagrody Dziennikarskiej Parlamentu Europejskiego za reportaż „Dziś przypłyną tu dwa trupy”. Od 2006 jest on związany z „Gazetą Wyborczą. Jednak obok tej dziennikarskiej aktywności jest on autorem 11 książek:
– To z miłości, siostro (2008) – debiutancka książka reporterska.
– Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji (2010) – wielokrotnie nagradzany zbiór reportaży o Turcji, nominowany m.in. do Nagrody Literackiej Nike.
– Nasz mały PRL. Pół roku w M-3 z trwałą, wąsami i maluchem (2012) – eksperyment reporterski napisany wspólnie z żoną, Izabelą Meyzą.
– Tańczące niedźwiedzie. Reportaże z transformacji (2014) – głośny reportaż o wolności i trudach transformacji ustrojowej w Europie Środkowo-Wschodniej, tłumaczony na wiele języków.
– Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia (2016) – przejmujący reportaż o Ukraińcach, którzy ratowali Polaków podczas rzezi wołyński
– Merhaba. Reportaże z tomu Zabójca z miasta moreli i osobisty słownik turecko-polski (2018) – rozszerzone i uzupełnione o autorski słownik wydanie książki o Turcji.
– Jak nakarmić dyktatora (2019) – światowy bestseller (prawa sprzedane m.in. do Hollywood), w którym autor rozmawia z osobistymi kucharzami najkrwawszych dyktatorów XX wieku.
– Rosja od kuchni. Jak zbudować imperium nożem, chochlą i widelcem (2021) – reportaż ukazujący historię Rosji i Związku Radzieckiego przez pryzmat kulinariów i ludzi gotujących na dworze m.in. Stalina czy Putina.
– What’s Cooking in the Kremlin (2023) – anglojęzyczne rozwinięcie i międzynarodowe wydanie tematów związanych z kuchnią Kreml
– Opowieści z Wołynia (2023) – kolejna publikacja autora podejmująca trudną tematykę wydarzeń na Wołyniu.
– Kucharze dyktatorów (2025) – najnowsza książka kontynuująca i pogłębiająca uwielbiany przez czytelników wątek historii widzianej od kuchni.
I właśnie o tej ostatniej książce i o tym, że jako autor tej ostatniej dołączył do grona polskich pisarzy, których twórczość trafiła do Hollywood rozmawiano. Bo jego książka została zekranizowana i film dokumentalny miał swoją premierę 10 czerwca na festiwalu Tribeca w Nowym Jorku i że Robert De Niro, założyciel festiwalu, osobiście wspierał projekt. Jako że nie dysponuję nagraniem tego wywiadu, proponuję zapoznanie się z notatką o jego przebiegu [ TUTAJ ]
Proponuję także obejrzenie i wysłuchanie rozmowy, odbytej jeszcze przed premierą tego filmu, którą z Szabłowskim przeprowadziła w studiu 1 Programu Polskiego Radia Slawa Bieńczycka – TUTAJ.
Gdy wczoraj słuchałem jak Witold Szabłowski opowiada o swoich odczuciach, kiedy w małym pokoiku jednego z nowojorskich hoteli oczekiwał na światową premierę filmu „Jak nakarmić dyktatora” w reżyserii Andrew Neela na festiwalu ”Tribeca Film Festival” w Nowym Jorku, zwróciłem uwagę na takie jego wyznanie – cytuję z pamięci – „Kto by pomyślał, że do tego doszedł chłopak Ostrowi Mazowieckiej”.
I w tym momencie już wiedziałem o czym będzie dzisiejszy refleksyjny esej. Że nie tylko z wielkich metropolii wywodzą się ludzie, którzy stają się znani na świecie i osiągają sukcesy w tym co robią.
Najpierw ustaliłem, że Witold Szabłowski maturę robił w jedynym w Ostrowi Mazowieckiej Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika. I już wiem, że nie zapomniał „skąd wyszedł” i regularnie odwiedza swoje dawne liceum. W murach szkoły organizowane są spotkania z pisarzem, podczas których opowiada on licealistom o kulisach swojej pracy reportażysty, dalekich podróżach oraz politycznej roli jedzenia.
Ale nie tylko historia Witolda Szabłowskiego zwróciła moją uwagę na fakt, że życiowe sukcesy mogą odnosić nie tylko uczniowie z wielkich miast. Zauważyłem to już wcześniej podczas prezentowania na OE polskich laureatów olimpiad i konkursów międzynarodowych.
Oto przykłady tylko z 2026 roku:
37. Międzynarodowa Olimpiada Biologiczna. Brązowy medal zdobyi:
– Wiktor Górecki – Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej w Białobrzegach;
– Izabela Naumiuk – I Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Prusa w Siedlcach.
10. Europejska Olimpiada Fizyczna. Srebrny medal zdobył:
– Adam Ben Saad, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. M. Kopernika w Krośnie
32. Bałtycka Olimpiada Informatyczna. Srebrny medal zdobył:
– Jakub Woźniak, uczeń III klasy Liceum Ogólnokształcące TEB Edukacja w Świdnicy
A oto przykłady z lat poprzednich:
Międzynarodowa Olimpiada Fizyczna
– Filip Baciak, uczeń I liceum Ogólnokształcącego w Chrzanowie zdobył: w 2022 r. srebrny medal, w 2023 – złoty.
Międzynarodowa Olimpiada Biologiczna
– Michał Kużmiński, uczeń I LO im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu zdobył:
srebrny medal w 2024 r. i złoty medal w 2025 r.
– Juliusz Szczeszek-Bistuła, uczeń Zespół Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Pajęcznie
zdobył w roku 2025 srebrny medal.
Jaki z tego płynie wniosek?
Że na sukcesy uczniów, obok bezsprzecznych zdolności wrodzonych, olbrzymi wpływ na ich osiągnięcia ma szkoła, jako środowisko wspierające rozwój, ale przede wszystkim nauczyciele, ktorzy potrafią owe talenty rozpoznać, a następnie chcieć je – w indywidualnym trybie – rozwijać.
Włodzisław Kuzitowicz
Na dzisiejszą sobotę proponuję lekturę w trzech częściach. Tematem przewodnim jest „Kto powinien być ‘właścicielem’ szkoły”. Zaczynamy od stanowiska w tej sprawie, zaprezentowanego przez prof. Bogusława Śliwerskiego:
Państwo jako właściciel szkoły
Najgłębszy problem polskiej polityki oświatowej polega na tym, że każda kolejna władza traktuje system edukacyjny jak własny obszar zarządzania.
Ministerstwo nie zachowuje się wyłącznie jak instytucja gwarantująca obywatelom prawo do dobrej edukacji. Określa także cele, treści, priorytety, rytm zmian oraz granice dopuszczalnej samodzielności. Wolność pedagogiczna staje się wówczas przywilejem udzielanym przez państwo, który może zostać zwiększony albo ograniczony w drodze kolejnego rozporządzenia.
Zmieniają się ministrowie, ideologie i deklarowane wartości, ale nie zmienia się przekonanie, że centralna administracja ma prawo na nowo urządzać szkołę.
Jedna władza wpisuje do niej własny kanon historyczny. Druga redefiniuje edukację obywatelską. Kolejna zmienia listę lektur, przedmioty, liczbę godzin, wymagania i priorytety wychowawcze. Każda deklaruje przy tym, że działa w interesie dzieci.
W takim ustroju nauczyciel nie jest autonomicznym profesjonalistą, lecz wykonawcą politycznie definiowanego programu. Dyrektor nie jest przede wszystkim liderem wspólnoty szkolnej, lecz pośrednikiem między administracją, organem prowadzącym, nauczycielami i rodzicami. Uczniowie pozostają adresatami decyzji podejmowanych poza szkołą.
Państwo demokratyczne nie powinno być dysponentem edukacji. Powinno być jej gwarantem. Różnica jest zasadnicza. Państwo-dysponent rozstrzyga, jaka ma być szkoła.
Państwo-gwarant określa standardy bezpieczeństwa, dostępności, jakości i ochrony praw, ale pozostawia wspólnotom szkolnym przestrzeń do tworzenia własnego profilu pedagogicznego. Tak jest w Konstytucji III RP, ale nie w polityce oświatowej państwa.
Państwo-dysponent żąda zgodności. Państwo-gwarant oczekuje odpowiedzialności. Państwo-dysponent produkuje jednolitość. Państwo-gwarant chroni dzieci i młodzież zgodnie z oczekiwaniami rodziców, nie rezygnując z troski o dobro wspólne, którego granice powinny być uzgadniane lokalnie, w radach szkolnych, a nie w MEN.
Źródło: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com
x x x
Kontynuując temat, podjęty w tym krótkim poście przez prof. Śliwerskiego proponują poszerzyć punkt widzenia uczonego pedagoga o dziennikarskie spostrzeżenia tej samej rzeczywistości szkolnej lekturą fragmentów artykułu Kornela Wawrzyniaka, zamieszczonego 8 września ub. roku na stronie tygodnika „Przegląd”. Oczywiście w zakończeniu odsyłam do jego pełnej wersji:
Kto rządzi szkołą?
[…]
– Na pytanie, kto rządzi w polskich szkołach, trudno odpowiedzieć jednoznacznie, bo to zawsze zależy od poziomu, na który spojrzymy. Formalnie – rządzi prawo oświatowe i kolejne rozporządzenia ministra. To system decyduje, jakie egzaminy przeprowadzamy, jakie są podstawy programowe, jak wyglądają ramowe plany nauczania. A ponieważ każda kolejna partia polityczna chce się odznaczyć w systemie edukacji i zostawić po sobie ślad, szkoła staje się areną nieustannych eksperymentów i chaotycznych decyzji. Widać to dobrze w dyskusjach wokół prac domowych – ich całkowity zakaz brzmi efektownie, ale w praktyce jest dużo bardziej skomplikowany. Zadania mechaniczne czy odtwórcze faktycznie są zbędne, natomiast trudno sobie wyobrazić rozwój umiejętności matematycznych albo pisarskich bez ćwiczeń i powtarzania poza szkołą. Jak w życiu – żeby coś osiągnąć, trzeba się spocić. To dotyczy zarówno treningu na siłowni, jak i nauki – komentuje nauczycielka Aneta Korycińska, znana jako „Baba od polskiego”.
Szkołą nie rządzą jednak tylko politycy na szczeblu centralnym. Ci przede wszystkim robią bałagan. Im dalej od gabinetów znajdujących się w budynku przy alei Szucha, a bliżej szkolnych korytarzy – tym wyraźniej widać tego konsekwencje.
– Obecnie polską szkołą rządzi PRZYPADEK. Ma ona dwóch głównych władców – organ prowadzący (samorząd) i kuratorium podległe wojewodzie – często związanych z różnymi opcjami politycznymi. Nie tak miało być – kuratorium od „reformy” Handkego (wcześniej kuratorium było jedynym zwierzchnikiem szkoły i jej „sponsorem”) miało być wsparciem dla szkół. Nawet w tej „reformie” zniknęła z kuratoriów postać MERYTORYCZNEGO wizytatora przedmiotowego i do dziś nie wróciła, więc kuratoryjni urzędnicy kontrolują w placówkach wyłącznie perfekcyjność produkcji papierów. Od czasów ministry Łybackiej kuratoryjna biurokracja zyskuje stopniowo coraz większą władzę nad szkołami – wskazuje Małgorzata Żuber-Zielicz, była dyrektorka warszawskich liceów im. Mikołaja Kopernika oraz im. Stefana Batorego, w latach 2014-2018 przewodnicząca Komisji Edukacji i Rodziny w Radzie Warszawy. […]
Cały tekst „Kto rządzi szkołą” – TUTAJ
Źródło: www.tygodnikprzeglad.pl
x x x
Postanowiłem, jako trzecią część mojej dzisiejszej oferty, umożliwić przypomnienie sobie jak ten problem rozstrzyga Ustawa – Prawo oświatowe:
Rozdział 3
Zarządzanie szkołami i placówkami publicznymi
Art. 43.
Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania koordynuje i realizuje politykę oświatową państwa i współdziała w tym zakresie z wojewodami oraz z innymi organami i jednostkami organizacyjnymi właściwymi w sprawach funkcjonowania systemu oświaty. […]
Cały tekst Rozdziału 3. Ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe – TUTAJ
„Gazeta Wyborcza” zamieściła na swojej stronie internetowej informację o dzisiejszej odprawie u ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego, w której uczestniczyli: wiceministra edukacji Paulina Piechna-Więckiewicz i Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń. Oto obszerne fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji:
Nie tylko kontrole i zatrzymania. Policja zapowiada nowy etap w szkołach
[…]
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński wziął w piątek (16 października) udział w odprawie z udziałem wiceministerki edukacji Pauliny Piechny-Więckiewicz i Komendanta Głównego Policji gen. insp. Marka Boronia.
Foto: www.gov.pl/web/mswia/
Według Kierwińskiego sytuacja w szkołach stabilizuje się, zarówno jeśli chodzi o emocje społeczne, jak i sytuację w sieci. – Powoli będziemy zmieniać charakter naszej obecności w szkołach (…). Siły i środki policji będą utrzymywane, aby zapewnić bezpieczeństwo (…). Natomiast powoli będziemy przechodzić na ogólnopolską akcję profilaktyczną i edukacyjną. Chodzi o szkolenia dotyczące kwestii bezpieczeństwa i rozmowy w szkołach przeprowadzone przez policjantów – przekazał szef MSWiA.
Zajęcia prowadzone przez policjantów mają obejmować: rozpoznanie i zgłaszanie zagrożeń, współpracę z policją, tematykę przemocy rówieśniczej, cyberprzemocy, dezinformacji, odpowiedzialności prawnej oraz zasad postępowania w sytuacji zagrożenia w szkołach.
Kierwiński podkreślił, że po tygodniu intensywnej pracy służb nie ma żadnych sygnałów, aby te wydarzenia były w jakiś sposób ze sobą powiązane i miały ze sobą coś wspólnego. – Nie ma żadnego potwierdzenia, jakoby istniałby jakiś ogólnopolski challenge, a już na pewno nie challenge inspirowany przez jakieś określone grupy zewnętrzne – zapewnił.
Wiceministerka edukacji Paulina Piechna-Więckiewicz ogłosiła, że wkrótce opublikowane zostaną propozycje zmian w przepisach. Dodała, że w piątek do konsultacji zostanie skierowany zapowiadany projekt rozporządzenia w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy. Ma ono m.in. zobowiązać dyrektorów szkół, we współpracy ze służbami, do przeprowadzenia co najmniej dwa razy w roku „praktycznych ćwiczeń związanych z różnymi sytuacjami kryzysowymi”.
Z kolei w przyszłym tygodniu do wykazu prac legislacyjnych zostanie wpisany projekt nowelizacji Prawa oświatowego. Jego głównymi wątkami, przekazała wiceminister, będą m.in. „zwiększone uprawnienia dyrektorów szkół do sprawdzania rzeczy osobistych, zabezpieczania niebezpiecznych przedmiotów, jasne zasady reagowania na zagrożenia oraz jasne zasady współpracy”.[…]
Komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń przekazał, że od początku akcji policjanci dokonali ponad 187 tys. kontroli placówek oświatowych i zatrzymali 192 osób. Do tych działań skierowano łącznie od początku akcji ponad 102 tysiące policjantów. Zabezpieczono 155 niebezpiecznych przedmiotów.
Boroń dodał, że służby wszczęły 106 postępowań karnych. W większości dotyczyły one gróźb karalnych, publicznego nawoływania do popełniania przestępstw, fałszywych alarmów, zawiadamiania o zagrożeniach i narażenia na niebezpieczeństwo.
68 materiałów zostało przekazanych do sądów rodzinnych, służby odnotowały 56 przypadków zastosowania środków zapobiegawczych i opiekuńczych. Boroń podkreślił, że policja nadal będzie działać szkołach. – Oczywiście to się musi też zmienić – podkreślił. Policja ma teraz przede wszystkim prowadzić działania edukacyjne. Zaproponowany samorządom i dyrektorom szkół podstawowych i ponadpodstawowych zostanie program „Życie to nie gra, masz je tylko jedno„.
Cały tekst „Nie tylko kontrole i zatrzymania. Policja zapowiada nowy etap w szkołach” – TUTAJ
Źródło: www.wyborcza.pl
x x x
Informacja „z pierwszego źródła” o tej odprawie ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – oto jej pierwszy fragment i link do pełnej wersji:
Nie tylko kontrole i zatrzymania. Policja zapowiada nowy etap w szkołach
Ponad 90 tys. policjantów skierowanych do ochrony szkół, 160 tys. przeprowadzonych kontroli oraz 192 zatrzymane osoby. Wszczęto 106 postępowań karnych. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, podczas wspólnej odprawy z kierownictwem Policji i Ministerstwem Edukacji Narodowej, podsumował zdecydowane działania służb w związku z ostatnimi zdarzeniami w szkołach. Szef MSWiA uspokaja, że fala przemocy została powstrzymana, a sytuacja znajduje się pod kontrolą. Apeluje również do rodziców i internautów o rozsądek oraz opanowanie emocji. […]
Cały tekst „Nie tylko kontrole i zatrzymania. Policja zapowiada nowy etap w szkołach” = TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/mswia/
Zaczęło się wszystko od krótkiego posta, zamieszczonego wczoraj na fejsbuku przez „Nie dla chaosu w szkole”:
Mamy 701 000 nauczycieli, przy czym niespełna 16% to mężczyźni. (Te proporcje kontrastują z listą nagrodzonych podczas konkursu Nauczyciel Roku i Nauczyciel Jutr@, gdzie panowie uczący w szkołach zdecydowanie dominowali na listach wyróżnionych.)
Płci męskiej są też polscy rekordziści pod względem wieku. Najstarszy ma 90 lat, najmłodszy 18. Obaj uczą gry na fortepianie.
W ciągu 14 lat średnia wieku wzrosła o pięć lat – średnia sięga w tej chwili 47 lat.
Bardzo mało mamy najmłodszych nauczycieli poniżej 30 urodzin – zaledwie 4%. W UE gorsze dane są tylko na Cyprze i w Portugalii.
Zaskakujące, zestawienie pokazuje, że obsadzonych etatów jest niewiele więcej niż nauczycieli (raptem 10 000). Nie zgadza się to z naszą intuicyjna wiedzą, że ludzi podwajających godziny „tablicowe” jest tak wielu
Źródło: www.facebook.com/NIEdlachaosuwszkole/
x x x
To zainspirowało mnie do poszukiwań „w sieci” obszerniejszych materiałów na ten temat, będących danymi źródłowo udokumentowanymi. Oto fragmenty dwu takich tekstów:
Obszerny tekst, zawierający także informacje statystyczne o zbiorowości osób zatrudnionych na stanowisku „nauczyciel”, zamieszczono 14 października na portalu „Serwis Samorządowy PAP”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
MEN: w Polsce jest 701,1 tys. nauczycieli, 84,2 proc. z nich to kobiety
W polskim systemie oświaty pracuje 701,1 tys. nauczycieli. Zdecydowana większość z nich – 84,2 proc. wszystkich polskich nauczycieli — to kobiety. Średnia wieku polskiej nauczycielki to 46,5 lat — wynika z danych udostępnionych PAP przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. […]
Nauczycielek jest 590 648, nauczycieli 110 472, co oznacza, że zawód nauczycielski należy do zawodów sfeminizowanych – 84,2 proc. pracujących w tym zawodzie to kobiety, blisko 15,8 proc. to mężczyźni.
Odsetek nauczycielek w przedszkolach wynosi 98 proc., w szkołach podstawowych – 86,3 proc., w liceach ogólnokształcących – 72,8 proc., a w technikach – 65,6 proc.
Średnia wieku polskiego nauczyciela to blisko 47 lat: kobiet – 46,5 lat, mężczyzn — blisko 48,6 lat. Porównując te dane z danymi z lat ubiegłych wynika, że średnia wieku nauczycieli systematycznie rośnie. W 2012 r. średni wiek polskiej nauczycielki wynosił 41,5 roku, a nauczyciela – 43 lata.
Obecnie najmłodszy polski nauczyciel ma 18 lat i uczy fortepianu w szkole muzycznej I stopnia. Najstarszy ma 90 lat i też uczy fortepianu w szkole muzycznej I stopnia. Zarówno najmłodszy polski nauczyciel, jak i najstarszy to mężczyźni. […]
W 2024 roku Polska była na trzecim miejscu od końca, jeśli chodzi o odsetek nauczycieli poniżej 30. roku — wynosił on 4 proc. Niższe odsetki odnotowano tylko w Portugalii – 3,3 proc. i na Cyprze – 3,1 proc. […]
Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronach kuratoriów oświaty, na 6 października 2026 r. opublikowanych było łącznie 3 860 ogłoszeń o wolnych miejscach pracy dla nauczycieli, które łącznie wykazują 2 488,28 wolnych etatów we wszystkich szkołach i placówkach.
Nieobsadzone etaty stanowią ok. 0,3 proc. łącznego zatrudnienia w systemie oświaty w bieżącym roku szkolnym. […]
Cały tekst ” MEN: w Polsce jest 701,1 tys. nauczycieli, 84,2 proc. z nich to kobiety” – TUTAJ
Źródło: www.samorzad.pap.pl
x x x
Nauczyciele (w osobach i etatach)
Dostawca: Ministerstwo Edukacji Narodowej. Data aktualizacji: 16 lutego 2026, 14:19
Wszystkie te dane statystyczne dostępne są po kliknięciu TUTAJ
Dzięki temu, że systematycznie zaglądam na fapage Łódzkiego Kuratorium Oświaty mogę poinformować Szanowne Czytelniczki i Szanownych Czytelników OE, że od 13 października mamy w Łodzi kolejną osobę, której nadano Honorowy Tutul Profesora Oświaty. Jest nią Bożena Będzińska-Wosik – wieloletnia dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi,* zasłużona promotorka ruchu „Budzącej się Szkoły”, organizatorka wielu spotkań zwolenników tej idei, innowatorka procesu szkolnej edukacji w swojej szkole. Oto ten materiał
(Dyr. Bożena Będzińska-Wosik zaznaczona żółtą obwódką)
Dziś [12 października 2026r.] w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zorganizowano uroczyste obchody Dnia Edukacji Narodowej z udziałem Minister Edukacji Barbary Nowackiej i pozostałych członków Kierownictwa MEN.
Podczas wydarzenia tytuł Honorowego Profesora Oświaty odebrała m.in. dyrektor Szkoły Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi – Bożena Będzińska-Wosik. W uroczystości wziął udział Łódzki Kurator Oświaty Janusz Brzozowski.
Źródło: www.facebook.com/permalink.php?story
*Warto także zajrzeć na fejsbukową stronę tej szkoły – TUTAJ
Oto, zamieszczony „po znajomości” materiał, informujący o obchodach DEN w szkole, w której w latach 1958 – 1962 byłem uczniem i której w latach 1993 – 2005 byłem dyrektorem:
W naszej szkole uroczyście obchodziliśmy Dzień Edukacji Narodowej. Z tej okazji uczniowie pod opieką Pani Agnieszki Ruty przygotowali akademię, podczas której przypomniano historię powstania Komisji Edukacji Narodowej.
Tego dnia odbyło się również uroczyste przekazanie sztandaru klasom rocznikowo młodszym oraz ślubowanie uczniów klas pierwszych, którzy oficjalnie dołączyli do społeczności Budowlanki.
Na uroczystość zaproszeni zostali także emerytowani pracownicy naszej szkoły, z którymi mogliśmy wspólnie celebrować to wyjątkowe święto.* Był to również szczególny moment pożegnania Pani Teresy – naszej szkolnej woźnej, która przeszła na emeryturę. Dziękujemy Pani Teresie za lata pracy, życzliwość i codzienną obecność w życiu szkoły, życząc dużo zdrowia, radości oraz pięknych chwil na nowym etapie życia.
Nie zabrakło także ciepłych słów i wyrazów wdzięczności. Uczniowie złożyli nauczycielom życzenia oraz wręczyli kwiaty, dziękując za trud, zaangażowanie i serce wkładane w ich edukację. Ważnym punktem uroczystości było również wręczenie przez Panią Dyrektor nagród dyrektora wyróżniającym się pedagogom naszej szkoły.
Był to wyjątkowy dzień, pełen wzruszeń, życzliwości i wdzięczności dla wszystkich, którzy każdego dnia tworzą i współtworzyli społeczność Budowlanki.
Foto: Piotr Drzewiecki.
Źródło: www.facebook.com/zsbt.lodz/
*Jedną z tych zaproszonych emerytowanych pracowników byłem ja – emerytowany dyrektor tej szkoły. Niestety – na zaproszenie odpowiedzieli swoją obecnością tylko nieliczni – to tych sześcioro, którzy na poniższym zdjęciu siedzą w pierwszym rzędzie.
Ja stoję – między nową panią dyrektor Eweliną Żak-Wieczorek (po mojej prawej ręce) a również nową panię wicedyrektor – Anną Płocką-Czopiką (po mojej lewej ręce). Po prawej stronie zdjęcia stoi Sławomir Hulewicz – Kierownik Kształcenia praktycznego. [WK]
Wczoraj Jarosław Pytlak zamieścił na swoim prywatnym fb-profilu taki post:
Z okazji Dnia Edukacji Narodowej życzę Narodowi, żeby docenił ludzi, którzy współtworzą jego edukację. Żeby dał sobie i im szansę bycia takimi, jakich by chciał mieć. Emanacji Narodu, zgrupowanej we władzach wszelkiego rodzaju, życzę zrozumienia, że Edukację tworzą konkretni ludzie, którzy potrzebują wsparcia i docenienia.
Dla wzmocnienia tych życzeń przypominam artykuł z bloga „Wokół szkoły” pt. „Jaki powinien być dobry nauczyciel?!”:
Źródło: www.facebook.com/permalink.php?story_
Na portalu „EDUNEWS” jego twórca i redaktor Marcin Polak zamieścił dzisiaj bardzo tekst, w kto tym zaproponował nietypowe spojrzenie na dzisiejsze święto – Dzień Edukacji Narodowej:
Święto ministerstwa edukacji
Pół żartem, pół serio. Dziś nie jest Dzień Nauczyciela. Ten był niedawno (5 października), kiedy to obchodzimy Światowy Dzień Nauczyciela – prawdziwe święto tych, którzy wykonują trudną misję kształcenia dzieci i młodzieży na całym świecie. A co dziś? 14 października, obchodzimy w Polsce z pompą pamiątkę założenia pierwszego ministerstwa edukacji na świecie (na pewno w Europie). Choć zwie się Dniem Edukacji Narodowej, w rzeczywistości jest to jest święto, w którym ministerstwo edukacji chce uczcić przede wszystkim samo siebie – a przy okazji udowodnić, że jest najważniejsze, niezastąpione i absolutnie potrzebne w polskim systemie szkolnym. No bo kto by wręczał medale i wyróżnienia, gdyby go nie było…
Inaczej ujmując, 14 października to w sumie takie urodziny MENu, fundowane pracownikom oświaty przez polityków miłościwie rządzących w danym roku.
Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam…
W swojej nieprzebranej łasce politycy przyznali w Dniu Edukacji Narodowej uczniom dzień wolny od zajęć dydaktycznych, ale już nauczycielom nakazuje się obecność w pracy. Nieco pokręcone, ale w sumie logiczne – gdyby tego dnia nie było nauczycieli w pracy, to jak minister edukacji mógłby składać życzenia z okazji założenia ministerstwa edukacji – przy pustych salach? Dziś to wyjątkowo słabo by wyglądało na „słitfociach” w social mediach…
A może MEN wcale nie jest potrzebne ani szkołom, ani nauczycielom, ani uczniom?
Ostatnie dwie dekady z kawałkiem, to w gruncie rzeczy pasmo niepowodzeń polityków majstrujących przy systemie oświaty. Reforma Handkego z 1999 roku była ostatnim spójnym, całościowym i głęboko przemyślanym planem przebudowy polskiej edukacji. Nie znaczy, że nie pozbawionym kontrowersji, ale świadomość rzeczywistych konsekwencji zmiany przyszła dopiero po pewnym czasie. Niemniej jednak na tle działań ministerstwa edukacji w następnych dekadach reforma Handkego jawi się jako dzieło fundamentalne i merytorycznie dopracowane.
Dla uproszczenia – tamtą reformę wyobraźmy sobie jako nową kołdrę. Czysta, elegancka, nieźle uszyta, merytorycznie dopracowana i uzasadniona. Anno Domini 1999 – 27 lat temu. I co było dalej? W ciągu ćwierćwiecza z kawałkiem ta kołdra zmieniła się w prawdziwy, różnokolorowy patchwork. Łata na łacie. Przypomnijmy w skrócie co zdarzyło się po drodze (wybór):
– poważne zmiany w finansowaniu oświaty,
– powolne ograniczanie autonomii szkół,
– eksperyment (fatalnie przeprowadzony) z posłaniem sześciolatków do szkół,
– likwidacja gimnazjów i powrót do struktury 8+4,
– kilka/naście mniejszych lub większych zmian w podstawie programowej,
– podręczniki stale przybierające na wadze,
– dodawanie i odejmowanie przedmiotów,
– wprowadzanie lub wyprowadzanie projektów edukacyjnych,
– zapraszanie do współpracy lub reglamentowanie współpracy organizacji pozarządowych ze szkołami,
– wille dla zasłużonych przyjaciół ministra,
– zwiększanie odpowiedzialności dyrektorów za wszystko,
– i oczywiście tony sprzętów wpychanych do szkół (tzw. modernizacja nauczania), etc.
Dużo tego. Większość tych zmian – była zupełnie nie chciana przez szkoły i nauczycieli. Wciśnięta na siłę. Ostatnio doklejono na patchworkowej kołdrze nową łatkę – z wielkim Kompasem. Ma wskazywać kierunek podążania z kagankiem MENu ku świetlistej przyszłości polskiej szkoły…
Piękna i kolorowa ta nasza patchworkowa kołdra oświatowa…
Z okazji dzisiejszego święta niech żyje, żyje nam… Sto lat i dużo nowych łatek życzymy…
To prawdziwy cud, że mimo tak wielkiego majstrowania przez polskich polityków w XXI wiecznej polskiej oświacie mamy w Polsce ciągle dobre szkoły, mamy dobrych nauczycieli, a uczniowie wypadają całkiem nieźle w badaniach międzynarodowych PISA. Jestem jednak pewien, że gdyby mniej było polityki w „edukacji narodowej” – bylibyśmy daleko dalej w rozwoju systemu oświaty. Im mniej polityki w szkołach, tym lepiej dla szkół, nauczycieli i uczniów.
Najwspanialszy prezent, jaki MEN mógłby zrobić dla polskiej edukacji to doprowadzenie do zgody politycznej pomiędzy wszystkimi partiami politycznymi i wyłączenie edukacji narodowej z obszaru walki politycznej. A drugi – nie mniej istotny – w konsekwencji pierwszego – powołanie eksperckiej, merytorycznej Komisji Edukacji Narodowej i odsunięcie polityków od decyzji dotyczących rozwoju polskiej edukacji – przekazanie odpowiedzialności za edukację do KEN.
Ale do tego pewnie droga daleka. Bo, parafrazując Wyspiańskiego – w MEN polityki trzymają się mocno… (stołków).
Źródło: hwww.edunews.pl/edytoriale/
Z poczucia obowiązku obserwatora publikuję na OE zamieszczony wczoraj na stronie MEN list Barbary Nowackiej
Z okazji Dnia Edukacji Narodowej Minister Edukacji Barbara Nowacka skierowała wczoraj list do nauczycieli i pracowników oświaty. Podziękowała za trud wkładany w organizację systemu oświaty, kształcenie i wychowanie młodych ludzi oraz nieustanną gotowość do podnoszenia kompetencji zawodowych.
W liście minister podkreśliła rolę nauczycieli i pracowników oświaty w odkrywaniu talentów, wspieraniu rozwoju uczniów i przygotowywaniu ich do dorosłego życia.
To właśnie Państwo otwierają dzieciom i młodzieży drzwi do przyszłości – bo nauczyciele, a także pracownicy szkół i placówek to prawdziwi architekci społeczeństwa – napisała Barbara Nowacka.
Minister złożyła również życzenia dumy z sukcesów uczniów, nieustającej pasji do pracy oraz pomyślności w realizacji planów i zamierzeń.
Jutro, 14 października, z okazji Dnia Edukacji Narodowej w całym kraju odbędą się uroczystości, podczas których nauczyciele otrzymają odznaczenia państwowe, Medale Komisji Edukacji Narodowej, tytuły honorowe Profesora oświaty oraz nagrody Ministra Edukacji.
Główna, ogólnopolska uroczystość odbędzie się w Warszawie, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Reprezentacja nauczycieli z całej Polski odbierze tam odznaczenia państwowe, medale KEN, tytuły Profesora oświaty i nagrody z rąk Minister Edukacji Barbary Nowackiej.[…]
List Minister Edukacji z okazji Dnia Edukacji Narodowej z dn. 13 października 2026 r.
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
W przeddzień Dnia Edukacji Narodowej na stronie Związku Nauczycielstwa Polskiego zamieszczono z tej okazji taki materiał:
Z okazji Dnia Edukacji Narodowej nauczyciele usłyszą dzisiaj wiele pięknych słów o swojej misji, zaangażowaniu i znaczeniu edukacji dla przyszłości Polski. Ale szacunek dla nauczycieli nie może kończyć się na życzeniach i podziękowaniach!
Oczekujemy od polityków realizacji obietnic o powiązaniu wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.Nie chcemy kolejnych deklaracji.
Chcemy konkretnych decyzji i rozwiązań ustawowych, które zapewnią godne wynagrodzenia.
Najlepszym prezentem na Dzień Edukacji Narodowej będzie dotrzymanie słowa i uchwalenie obywatelskiej inicjatywy ZNP, która czeka w Sejmie!
POLITYCY, ZAMIAST ŻYCZEŃ – DOTRZYMAJCIE SŁOWA!
GODNE PŁACE DLA NAUCZYCIELI!
Źródło: www.znp.edu.pl
x x x
A taki tekst z tej samej okazji pojawił się na stronie KSOiW NSZZ „Solidarność”:
Szanowni Nauczyciele, Drodzy Pracownicy Oświaty!
z okazji Dnia Edukacji Narodowej składam Państwu
najserdeczniejsze życzenia oraz wyrazy głębokiego szacunku
za pracę, która pozostawia trwały ślad w życiu drugiego człowieka.
Dziękuję za przekazywaną wiedzę, cierpliwość i troskę
dzięki której młody człowiek czuje się dostrzeżony.
Za każdy gest wsparcia i trud, często niewidoczny, a niezbędny.
Nauczyciele, wychowawcy, specjaliści, pracownicy administracji
i obsługi wspólnie tworzą szkołę pełną wiedzy, bezpieczeństwa
i troski. Każdy z Państwa ma w tym dziele niezastąpiony udział.
Życzę Państwu zdrowia, spokoju, godnych warunków pracy
i sprawiedliwego wynagrodzenia. Niech szacunek dla Państwa
pracy znajduje wyraz w czynach, a każdy dzień przynosi
życzliwość, poczucie wspólnoty i czas dla najbliższych.
Niech dobro, które dają Państwo innym, wraca wdzięcznością,
zaufaniem i radością. Niech towarzyszy Państwu pewność,
że Państwa praca ma sens, a w trosce o jej godność nie są sami.
Z wdzięcznością i wyrazami szacunku
dr Waldemar Jakubowski
Przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”
Źródło: www.oswiata-solidarnosc.pl





























