
Za nami pierwszy, UPALNY, tydzień nowego roku szkolnego. Jak już wiecie – nie ma prawnej podstawy, aby dyrekcje szkół mogły z tego powodu, co wolno im robić z powodu silnych mrozów, skracać lekcje, albo w ogóle je zawiesić i przejść na naukę zdalną, jak to mają przetrenowane podczas pandemii COVID.
Tydzień ten obfitował w wiele zamieszczanych w licznych mediach materiałów o tym jak działa MEN oraz jak powinna być reformowana polska szkoła, z których – moim zdaniem – najbardziej typowe i wartościowe, zamieściłem na OE. Jak to mówią – nic dodać nic ująć.
A komentowanie wystąpienia pana Macierewicza podczas inauguracji roku szkolnego w tomaszowskiej szkole uważam, że byłby to czas stracony – mój i Wasz, a poza tym – jaki jest sens komentowania czegoś, co jest „oczywistą oczywistością”….
A gdy już jestem myślami w skali makro pomyślałem, że nie mogę nie podzielić się refleksjami, jakie mam po kolejnych odwiedzinach oficjalnej strony
A tam w ostatnich dwu tygodniach zamieszczono takie informacje z kategorii „nasi wśród najlepszych”:
>3 września: Najmłodsi informatycy z medalami Europejskiej Olimpiady Informatycznej Juniorów
>5 września: „Polska na czele europejskiej rodziny” – konkurs plastyczny dla uczniów szkół podstawowych
>6 września: Polak zwycięzcą Międzynarodowej Olimpiady Ekonomicznej!
>27 sierpnia: Międzynarodowa Olimpiada z Astronomii i Astrofizyki – 4 medale i wyróżnienie dla polskich uczniów
>26 sierpnia: Polacy z 3 medalami XX Międzynarodowej Olimpiady Geograficznej w Irlandii
Czyżby aktualne kierownictwo resortu, odpowiadającego za tworzenie warunków wpływających na jakość pracy polskich szkół, kontynuowało strategię gierkowskiej polityki „propagandy sukcesu”?
Jakiż to piękny parawan, przysłaniający obraz ”szkoły w kryzysie”, uzasadniający przekonanie, że nie ma powodu do definitywnego odejścia od tego XIX-wiecznego modelu pruskiej szkoły i zaprojektowania, a potem konsekwentnego budowania, szkoły odpowiadającej na potrzeby świata przyszłości – skoro ta jaka jest owocuje takimi sukcesami?
Ale czy sukcesy owych medalistów to owoc dobrego systemu szkolnego, czy konkretnych nauczycieli, na których szczęśliwie trafili owi – bezsprzecznie uzdolnieni – uczniowie?
Czy nie jest to tak, jak z budową Huty Katowice , albo tzw. „gierkowki” za tegoż Gierka? Wszak nie zmieniło to faktu, że gospodarka państwa w tym samym czasie wpadała w coraz głębszą zapaść, która doprowadziła do strajków sierpnia 80 i upadku owego towarzysza I sekretarza kilka dni po podpisaniu „Porozumień Gdańskich” w stoczniowej sali BHP.
Oby nie okazało się, ze do takiej rewolucji dojdzie dopiero wtedy, gdy kierownictwo i urzędników w MEN zastąpi Sztuczna Inteligencja? No, bo skoro ta „biologiczna”, bez względu na zaplecze partyjne które za nią stoi, która nie jest w stanie zrozumieć, że to już ostatni dzwonek na taką decyzję i niezwłoczne skuteczne działanie?
Włodzisław Kuzitowicz
ANEKS
Pomyślałem, że należy się Wam wyjaśnienie. Otóż zamieszczając wczoraj informację o sukcesie Mikołaja Wolanina, który znalazł się w 10 finalistów konkursu Global Student Prize, prestiżowej nagrody dla najlepszych studentów, jako jedyny europejczyk, wyraźnie ciesząc się z tego faktu, dałem dowód stosowania przeze mnie podwójnego systemu ocen. Otóż nie! Zarówno krytykując konkursy uczniowskie, te tak wynoszone pod niebiosa przez MEN, jak i ciesząc się z sukcesu „naszego” Mikołaja, czyniłem to w oparciu o te same kryteria. Bo w konkursie Global Student Prize nagroda trafia do osoby, która “realnie wpływa na edukację, życie swoich rówieśników i społeczeństwo”. A w tamtych jedynie za wykazaną w sprawdzianach wąsko-specjalistyczną, „przedmiotową” wiedzę. [WK]
Między innymi mediami, także na stronie serwisu pozytywnych informacji <dobre wiadomości> zamieszczono wczoraj (6 września 2024 r.) taką właśnie informację, bardzo dobrą dla wszystkich „kibiców” działalności Mikołaja Wolanina – znanego w naszym środowisku przede wszystkim jako bojownika o prawa ucznia. Oto jego obszerne fragmenty i link dopełnij wersji:
Polak w dziesiątce najlepszych studentów na świecie
Mikołaj Wolanin, student prawa na dwóch warszawskich uczelniach, został wybrany jednym z dziesięciu najlepszych studentów na świecie – poinformowała Fundacja na rzecz Praw Ucznia, której Wolanin jest prezesem. “Ogromne wyróżnienie, za które wielka wdzięczność!” – napisał 22-letni laureat na swoich profilach w mediach społecznościowych.
Organizacje Varkey Foundation i Chegg.org ogłosiły finalistów konkursu Global Student Prize, prestiżowej nagrody dla najlepszych studentów. Wśród dziesięciu wyróżnionych znalazł się Mikołaj Wolanin, który założył Fundację na rzecz Praw Ucznia w 2019 roku. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone we wrześniu. W gronie finalistów są również osoby z takich krajów jak Kanada, Argentyna, Malezja i Turcja, a Wolanin jest jedynym reprezentantem Europy.
Wolanin studiuje prawo na Uniwersytecie Warszawskim oraz prawo kanoniczne na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W latach 2022-2023 zaangażowany był jako wolontariusz, a później pracownik Punktu Pobytu Krótkoterminowego dla Uchodźców z Ukrainy. W 2020 roku był nominowany do Międzynarodowej Dziecięcej Nagrody Pokoju, a w 2023 roku otrzymał wyróżnienie od Prezydenta Warszawy.
Poza działalnością w Fundacji na rzecz Praw Ucznia, Wolanin pełni funkcję przewodniczącego Komitetu Głównego Olimpiady Wiedzy o Prawach Ucznia, reprezentuje Fundację w Child Rights Connect w Genewie oraz zasiada w Zespole ds. Praw i Obowiązków Ucznia przy Ministerstwie Edukacji Narodowej. […]
Oto fragment z tekstu, jaki Mikołaj zamieścił 4 września na swoim fbprofilu:
[…] Spośród więcej niż 11 000 aplikacji z ponad 170 państw najpierw wyłoniono najlepszą 50 studentów świata — tam znalazło się 3 Polaków — a teraz Varkey Foundation widziało mnie, już jako jedynego z Europy, w najlepszej 10 świata (to ok. 0,09% wskaźnika sukcesu). Ogromne wyróżnienie, za które wielka wdzięczność![…]
Cały post – TUTAJ
Zwycięzca, który zostanie ogłoszony we wrześniu, otrzyma nagrodę w wysokości 100 tysięcy dolarów. Nagroda trafia do osoby, która “realnie wpływa na edukację, życie swoich rówieśników i społeczeństwo”. W poprzednich latach wyróżnienia otrzymali m.in. Jeremiah Thoronka z Sierra Leone (2021), Igor Klymenko z Ukrainy (2022) oraz Nhial Deng, uchodźca z Sudanu Południowego (2023).
Varkey Foundation przyznaje również nagrodę dla nauczycieli – Global Teachers Prize – która wynosi milion dolarów. Od 2015 roku siedem osób otrzymało to prestiżowe
Cały tekst „Polak w dziesiątce najlepszych studentów na świecie” – TUTAJ
Źródło: www.dobrewiadomosci.net.pl
Foto: Wojciech Olkuśnik/East News/
Premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański podczas środowej konferencji ws. budżetu
Oto obszerne fragmenty tekstu, i link do jego pełnej wersji, jaki wczoraj (6 września 2024 r.) zamieścił portal Prawo.pl, który zainteresuje wszystkich pracowników oświaty:
Budżet na doskonalenie nie wzrośnie w 2025 roku
[…]
W środę rząd przyjął projekt budżetu państwa na 2025 r. – minister finansów poinformował, że podwyżki dla nauczycieli wyniosą 5 proc. Wyjaśnił, że „znajdujemy się w określonej sytuacji budżetowej”. Przypomniał też, że w tym roku podwyżki dla nauczycieli wyniosły 30 proc., a dla nauczycieli początkujących 33 proc. To jednak o wiele poniżej oczekiwań, jakie mieli nauczyciele. […]
Zapowiedź Ministerstwa Finansów rozczarowała nauczycieli – ich pensje mają w przyszłym roku wzrosnąć o 5 proc., czyli o kwotę przewidywanej inflacji. To mniej niż oczekiwało Ministerstwo Edukacji Narodowej, które wnioskowało o podwyżkę w wysokości 10 proc. – Czuję rozczarowanie – mówi Prawo.pl Krzysztof Baszczyński ze Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Pojawiało się tak wiele deklaracji przywrócenia prestiżu zawodu nauczyciela, podczas dyskusji nad obywatelskim projektem zmian w wynagrodzeniach nauczycieli podkreślano, jaka to ważna kwestia, by uniezależnić pensje nauczycieli od decyzji polityków, tymczasem nic z tego nie wyszło, nadal jesteśmy w tym samym miejscu i to mimo że sam MEN obiecywał wzrost przynajmniej o 10 proc., choć nie precyzował, czy będzie to 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego – wskazuje. Dodaje, że 5 proc. trudno nawet nazwać podwyżką, to waloryzacja wynagrodzenia, która ma być równa prognozowanej inflacji. – Prognozowanej, czyli nawet nie wiemy, czy nie będzie niższa niż inflacja – podkreśla. […]
Przez lata obok budżetu istotne było zerknięcie do ustawy okołobudżetowej, bo kolejne rządy wykazywały tendencję do zamrażania kwoty odpisu na zakładowy fundusz socjalny dla nauczycieli oraz na doskonalenie zawodowe – mrożono wynagrodzenie na poziomie zarobków nauczyciela w 2018, sprzed dużych podwyżek. W 2024 r. z tego zrezygnowano i za rok będzie podobnie. Według art. 70-a Karty Nauczyciela w budżetach organów prowadzących szkoły wyodrębnia się środki na dofinansowanie doskonalenia zawodowego nauczycieli, z uwzględnieniem szkoleń branżowych – w wysokości 0,8 proc. planowanych rocznych środków przeznaczonych na wynagrodzenia osobowe nauczycieli. […]
W budżetach wojewodów wyodrębnia się środki na wspieranie organizacji doradztwa metodycznego na obszarze województwa, w łącznej wysokości 12 400 średnich wynagrodzeń nauczyciela dyplomowanego. W budżecie ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania wyodrębnia się środki na realizację ogólnokrajowych zadań w zakresie doskonalenia zawodowego nauczycieli, w łącznej wysokości 2700 średnich wynagrodzeń nauczyciela dyplomowanego.
Podobnie z budżetem na nagrody – uwzględni on kwoty zwaloryzowane, na 2025 r. Co oczywiste, będzie on niższy o kwoty przeznaczone na wypłaty jednorazowego dodatku dla nauczycieli, który pedagodzy dostali z okazji 250. rocznicy utworzenia Komisji Edukacji Narodowej w 2023 r. Każdy nauczyciel zatrudniony w dniu 20 września 2023 r. otrzymał wtedy 1125 zł brutto. Kwotę dodatku i zasady jego wypłaty określa ustawa o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2023 oraz niektórych innych ustaw. […]
Ile zarobią nauczyciele w 2025 r.?
Aby ustalić wysokość średniego wynagrodzenia nauczyciela, należy sięgnąć do art. 30 ust. 3 Karty Nauczyciela. Określa on współczynniki, przez które należy pomnożyć kwotę bazową. Ta, według ustawy budżetowej na 2024 r., wynosi: 5 176,02 zł, a w 2025 r. wzrośnie o 5 proc. do ok. 5 434,82 zł.
Oznacza to, że średnie wynagrodzenia nauczycieli w roku 2025 będą wynosić:
>Nauczyciel początkujący: 6 670,65 zł (wzrost o 5,00 proc. o 317,65 zł);
>Nauczyciel mianowany: 7 826,14 zł (wzrost o 5,00 proc. o 372,67 zł);
>Nauczyciel dyplomowany: 10 000,07 zł (wzrost o 5,00 proc. o 476,19 zł).
[…]
Cały tekst „Budżet na doskonalenie nie wzrośnie w 2025 roku” – TUTAJ
Źródło: www.prwo.pl/oswiata/
Oto fragmenty artykułu zamieszczonego dzisiaj (6 wrześni 2024 r.) na stronie „Głosu Nauczycielskiego”, link do jego pełnej wersji, a także odeslanie do materiału z portalu „Nowy Marketing” z maja 2024 r.:
„Rozwój kompetencji w czasach sztucznej inteligencji”.
Małgorzata Kowalewska o nowych wyzwaniach dla edukacji
Małgorzata Kowalewska – członkini Zarządu Fundacji Orange ds. programowych
[…]
AI w edukacji
Żyjemy w czasach o dużej dynamice, w których koncepcja uczenia się przez całe życie daje szansę nadążania za tą dynamiką. Dotyczy to także nauczycielek i nauczycieli, którzy pracując z młodzieżą, tym bardziej potrzebują „być na bieżąco”. Cieszy zatem, że dołączają do szkoleń, rozwijają swoje kompetencje, także w zakresie umiejętności cyfrowych. Są otwarci na nowości, co pokazali nie tylko w okresie edukacji zdalnej. Ponad 80 tys. z nich wzięło udział w szkoleniach programu Lekcja:Enter realizowanego ze środków unijnych, ucząc się nowych metod prowadzenia lekcji, także z wykorzystaniem narzędzi cyfrowych.[…]
Potencjałem dla tego mogą być nowe projekty realizowane ze środków unijnych, które przygotowuje m.in. Ministerstwo Edukacji Narodowej, aby wspierać nauczycieli i nauczycielki w rozwoju kompetencji w tym obszarze. To właśnie projekty zakrojone na szeroką skalę mają szansę w odpowiedni sposób podejmować wyzwania powodowane rozwojem cyfrowym, przed którymi stoi sektor edukacji.
Cały tekst: „Rozwój kompetencji w czasach sztucznej inteligencji”. Małgorzata Kowalewska o nowych wyzwaniach dla edukacji – TUTAJ
Źródło: www.glos.pl
x x x
Oto fragment tekstu wraz z krótkim filmikiem z portalu „Nowy Marketing” z maja b.r.:
Robot zasilony AI zdał maturę z języka polskiego w 30 minut
[…]
263 000 maturzystów zdawało w zeszłym tygodniu maturę z języka polskiego. Jeden z nich był wyjątkowy. To Prymus, czyli model AI, który przygotowywał się do matury na podstawie tej samej wiedzy, co tegoroczni abiturienci. Robot wyposażony został w podstawę programową oraz system oceny matur. Przystąpił do matury z języka polskiego i już wiadomo, że ją zdał. Zajęło mu to około 30 minut. Pracę przygotowaną przez Prymusa oceniło niezależnie od siebie trzech nauczycieli, z których dwóch to egzaminatorzy maturalni. Chociaż opinie na jej temat różniły się w detalach to końcowy wniosek był spójny – praca została oceniona pozytywnie. Przebieg eksperymentu rejestrowały kamery, a ich zapis wykorzystany został w spocie. […]
[…]
Po co Prymus?
– Eksperyment z udziałem Prymusa pokazuje, jak rozwój sztucznej inteligencji potęguje rozdźwięk między szkołą a rzeczywistością. Dzisiaj model nauki w szkole opiera się głównie o zapamiętywanie treści. My zaś widzimy potrzebę, aby polska szkoła zmierzała do zrównoważenia wiedzy teoretycznej i praktycznej. Osiągnięcie tego celu wymaga holistycznego podejścia do edukacji, a tym samym znalezienia w niej czasu na rozwijanie kompetencji przyszłości, takich jak współpraca, sprawczość, empatia. W umiejętnościach miękkich technologia jeszcze długo nie zastąpi człowieka – mówi Paula Bruszewska, Prezeska Fundacji Zwolnieni z Teorii. […]
Zobacz – TUTAJ
Tekst, który powinni przeczytać nie tylko pedagodzy i psycholodzy szkolni, ale przed wszystkim wychowawcy klas, zamiesił w środę 4 września 2024 r. „Dziennik Gazeta Prawna”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
Rekordowa liczba dzieci w kryzysie bezdomności. Tak źle jeszcze nie było
Foto: Shutterstock
[…]
Poprzednia edycja badania liczby osób w kryzysie bezdomności została przeprowadzona w 2019 roku. Najnowsze dane zostały zebrane w lutym 2024 roku. W sumie pozwoliły na zidentyfikowanie 31 042 osób w kryzysie bezdomności: 80 proc. z nich stanowią mężczyźni, a 20 proc. – kobiety. Liczba dzieci dotkniętych kryzysem bezdomności wynosiła 1524.
Jak podkreśla przedstawicielka zespołu prasowego Rzeczniczki Praw Dziecka, Paulina Nowosielska, trzeba mieć świadomość, że Ogólnopolskie Badanie Osób Bezdomnych jest oparte na metodzie tzw. „punktu w czasie” (point-in-time count), czyli bada liczebność osób w kryzysie bezdomności w danym momencie (konkretnej nocy) na określonym obszarze geograficznym w celu oszacowania ogólnej liczby osób doświadczających bezdomności w kraju. – W momencie realizacji badania w 2024 r. zdiagnozowano, że osoby poniżej 18. roku życia stanowią 5 proc. (1 524) ogólnej liczby osób w kryzysie bezdomności (według badania przeprowadzonego w 2019 r. osób małoletnich w kryzysie bezdomności było 992). Są to dane zaewidencjonowane podczas jednorazowego badania, dlatego nie można na ich podstawie wnioskować o rzeczywistej liczbie dzieci pozostających w kryzysie bezdomności – mówi Paulina Nowosielska.
– To raczej nie są dzieci przebywające na ulicach, chociaż streetworkerzy również tam identyfikują dzieci, ale dzieci przebywające w domach samotnych matek, które są główną instytucją w Polsce dającą schronienie dzieciom – mówi prof. Ryszard Szarfenberg.
Częściowo mówią o tym również liczby zaprezentowane przez ministerstwo. Większość osób w kryzysie bezdomności (76 proc.) przebywa w placówkach instytucjonalnych, a 21 proc. poza nimi – w przestrzeni publicznej i miejscach niemieszkalnych.
Jak dodaje Paulina Nowosielska wyniki Ogólnopolskiego Badania Osób Bezdomnych – Edycja 2024 r. odnoszące się do problematyki kryzysu bezdomności wśród dzieci będą przedmiotem analizy w Biurze Rzeczniczki. – Ponieważ w szacunkach uwzględnia się zarówno osoby przebywające w przestrzeni publicznej i miejscach niemieszkalnych, jak i osoby korzystające ze schronienia w instytucjach udzielających tego typu wsparcia, Rzeczniczka Praw Dziecka liczy, że wyższa liczba dzieci zdiagnozowana w badaniu w 2024 r. wynika z objęcia większej liczby dzieci (i ich rodziców) pomocą instytucjonalną. Chociaż jak wskazuje Sprawozdanie z realizacji działań na rzecz osób bezdomnych w województwach w roku 2022 w Polsce w ciągu ostatnich lat nastąpił wzrost liczby osób w kryzysie bezdomności – mówi Nowosielska
[…] Trzeba również zaznaczyć, że badaniem nie zostały objęte rodziny uchodźcze, które nadal przebywają w miejscach typu hale targowe. Gdyby tak się stało, ta liczba byłaby jeszcze większa – mówi prof. Ryszard Szarfenberg. […]
Cały tekst „Rekordowa liczba dzieci w kryzysie bezdomności. Tak źle jeszcze nie było” – TUTAJ
Źródło: www.gazetaprawna.pl
Foto: www.facebook.com
Antoni Macierewicz, uczestniczący w rozpoczęciu nowego roku szkolnego w ZSP nr 1 im. T. Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim
[Więcej zdjęć z tego wydarzenia – TUTAJ]
Oto informacja, zamieszczona dzisiaj (5 września 2024 r.) na stronie Radia Łódź:
Antoni Macierewicz miał mówić o „zbrodni smoleńskiej” na rozpoczęciu roku szkolnego. Kurator reaguje.
[…]
Były Minister Obrony Narodowej, Antoni Macierewicz podczas inauguracji roku szkolnego miał mówić do uczniów o “zbrodni smoleńskiej, w której zamordowano całą polską elitę”. Jak powiedział w rozmowie z Radiem Łódź kurator – szkoła nie jest miejscem na jakiekolwiek agitacje polityczne.
Sytuacja, która miała miejsce w Szkole Ponadpodstawowej nr 1 w Tomaszowie Mazowieckim podczas rozpoczęcia roku szkolnego, jest absolutnie nie do zaakceptowania. Nie ma miejsca w szkole na prowadzenie jakiejkolwiek agitacji politycznej czy przekazywanie kontrowersyjnych treści. W tej chwili Kuratorium Oświaty w Łodzi podjęło czynności kontrolne, między innymi będziemy sprawdzać, czy do podobnych sytuacji nie dochodziło w tej szkole wcześniej – powiedział kurator Janusz Brzozowski.
Na razie Brzozowski nie chce mówić o konsekwencjach – te natomiast mogą wyniknąć po przeprowadzonej kontroli.
Źródło: www.radiolodz.pl/
Portal Prawo.pl zamieścił dzisiaj tekst Moniki Sewastianowich, informujący o najnowszym raporcie z kontroli NIK w szkoach Województwa Pomorskiego. Oto jego obszerny fragment:
NIK punktuje nieprawidłowości w zarządzaniu szkołami
Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę nadzoru nad publicznymi szkołami podstawowymi i ponadpodstawowymi w Szczecinie, Świnoujściu i w Koszalinie. Wynika z niej, że nadzór był nieskuteczny. Według NIK doszło do nierzetelnej weryfikacji arkuszy organizacyjnych i braku analiz pogarszających się wyników egzaminów ósmoklasisty – to część nieprawidłowości, które NIK wykryła podczas kontroli w trzech miastach woj. zachodniopomorskiego.
– Przyczyną były liczne błędy w weryfikacji danych zawartych w arkuszach organizacyjnych szkół oraz w ich aneksach – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Jak przekazała NIK, dyrektorzy placówek nie uwzględniali w arkuszach organizacyjnych informacji o liczbie godzin pracy finansowanych z Unii Europejskiej, rezerwy subwencji ogólnej i środków własnych, mimo że obligowały ich do tego przepisy.
– Ponadto w Koszalinie i Świnoujściu wykryto przypadki niewłaściwego ujmowania kwalifikacji nauczycieli. Brakowało np. informacji o ukończonych studiach, co naruszało obowiązujące przepisy – dodano w raporcie. W raporcie czytamy, że w Koszalinie szkoły przetwarzały dane wrażliwe uczniów, co jest sprzeczne z RODO. W tym mieście i w Szczecinie wypłacono wynagrodzenia za zajęcia dodatkowe niezgodnie z Kartą nauczyciela. Władze trzech skontrolowanych miast dopuściły m.in. do sytuacji, w której wynagrodzenia nauczycieli były ustalane niezgodnie z obowiązującymi przepisami i nie prowadziły analizy pogarszających się wyników egzaminów ósmoklasisty. Tak było w Szczecinie. – Choć średnie wyniki uczniów tego miasta były na poziomie krajowym i przewyższały średnie wojewódzkie, to w niektórych szkołach odnotowano stałe pogarszanie się wyników. Mimo to miasto nie poddawało tych danych wystarczającej analizie i nie formułowało wniosków do dyrektorów szkół w sprawach dydaktyczno-wychowawczych – przekazała NIK. W Szczecinie realizowano miejskie programy jakościowe, które wiążą się z dodatkowym finansowaniem dla szkół. NIK wskazała jednak, że ich efekty nie były oceniane, co utrudniało ocenę skuteczności wydatkowania publicznych pieniędzy. Wszystkie kontrolowane miasta terminowo przedstawiały informacje o stanie realizacji zadań oświatowych, jednak dokumenty te zawierały istotne braki. W Szczecinie brakowało danych o organizacji kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. […]
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
Z dwudniowym opóźnieniem udostępniamy życzenia dla Nauczycielek i Nauczycieli oraz Pracowników Administracji Obsługi, jakie w dniu 2 września 2024 r. zamieścił dr Waldemar Jakubowski – Przewodniczący Krajowej Sekcji Oświata i Wychowanie NSZZ „Solidarność” na internetowej stronie tego związku zawodowego
Źródło: https://snio-solidarnosc.pl/sekcja-oswiaty
Wczoraj (3 września 2024 r.) „Portal Samorządowy – Portal dla Edukacji” zamieścił tekst „bardzo na czasie”. Oto jego obszerne fragmenty:
MEN pracuje nad rewolucyjnymi przepisami. Koniec z lekcjami w upałach
– Musimy mieć przepisy regulujące, co się dzieje, kiedy w szkole jest za gorąco – mówiła w Radiu ZET minister edukacji narodowej Barbara Nowacka. Może to oznaczać, że z powodu wysokich temperatur lekcje będą odwoływane, tak jak dzieje się to, gdy w klasach jest za zimno. – Pewne jest, że tak jak są przepisy regulujące, co dzieje się w szkole, kiedy jest zimno, musimy mieć przepisy regulujące, co się dzieje, kiedy w szkole jest za gorąco – mówiła na antenie Radia ZET Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej.
Zmiany miałyby wejść w życie na początku przyszłego roku, a to oznacza, że mogą mieć zastosowanie już późną wiosną – w maju i czerwcu, kiedy zdarza się, że lekcje odbywają się przy temperaturach powyżej 30 stopni.[…]
Obecnie w przepisach BHP nie ma określonej maksymalnej temperatury, w której może być wykonywana praca. Ustalona za to jest jej minimalna wysokość, zależna od wykonywanych zadań.
W prawie pracy są za to przepisy odnoszące się do warunków pracy w wysokich temperaturach, takie jak obowiązek zapewnienia pracownikom dostępu do napojów czy możliwość skrócenia czasu pracy, gdy temperatura w miejscu pracy przekracza 28 st. C. Są jednak rozproszone po różnych rozporządzeniach i kodeksach.
Niewykluczone więc, że już w przyszłym roku w upalne dni lekcje byłyby krótsze, albo odbywały się zdalnie. Być może z powodu upałów zajęcia w szkołach będą odwoływane.
Temat ten wraca od lat w dyskusjach nauczycieli. Niedawno w dyskusji na facebookowej grupie „Ja, nauczyciel” jedna z nauczycielek zapytała, jaka może być maksymalna temperatura w sali lekcyjnej? „Widzę tylko zapis o minimalnej 18°C ???? Pracuję w sali na najwyższym piętrze, słońce świeci prosto w okna, rolety są uszkodzone, nie ma ani wentylatorów, ani klimatyzatora. Przy obecnych prognozach pogody, to będzie piekarnik…”
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
Proponujemy jeszcze lekturę materiału z trgo samego portalu p.t. „Z powodu upału skrócone lekcje w szkołach w Myśliborzu” – TUTAJ
Foto: Artur Szczepański/REPORTER[www.wyborcza.pl/]
Jędrzej Witkowski – prezes Zarządu Fundacji Centrum Edukacji Obywatelskiej
Zamieszczamy fragmenty obszernego tekstu autorstwa Jędrzeja Witkowskiego – prezesa Centrum Edukacji Obywatelskiej, z którego można wiele dowiedzieć, jak widzi realizację przedwyborczych obietnic, składanych dla obszaru edukacji przez partie obecnej koalicji rządzącej, lider zespołu pozarządowej, apolitycznej organizacji. Tekst ten w wydaniu gazetowym ukazał się 3 września opatrzony tytułem „Sześć wyzwań dla edukacji”, zaś na stronie internetowej został zamieszczony już 1 września pod tytułem – jak poniżej:
Już dziś musimy myśleć o latach 40. XXI w. Sześć wyzwań dla polityki edukacyjnej
Wśród wyzwań jest m.in. zmiana technologiczna. Powinna być projektowana przez ekspertów edukacyjnych z wykorzystaniem aktualnej wiedzy o uczeniu się i wpływie urządzeń ekranowych na ten proces, a nie przez przedstawicieli technologicznych gigantów.
Pierwszego września minie 263 dzień urzędowania nowego kierownictwa systemu edukacji. Spróbujmy przygotować się do nowego roku szkolnego i podsumować to, co przez ten czas wydarzyło się w obszarze polityki edukacyjnej i to, co rysuje się jako wyzwanie dla obecnej ekipy w przyszłości. […]
Kilka miesięcy to jednak za mało, by skierować system o takiej skali (przypomnijmy, prawie 5 mln uczniów i ponad 500 tys. nauczycieli) na nowe tory. Tym bardziej za mało, by rozwiązać problemy z którymi polska edukacja boryka się od lat (jeśli nie dekad).
Publikowane w ostatnim roku badania pokazują nam obraz systemu, który dobrze (mimo spadków) radzi sobie z kształceniem u uczniów podstawowych kompetencji przedmiotowych.
Przy czym niestety równolegle dramatycznie zawodzi uczniów w zakresie rozwijania ich kompetencji społecznych i emocjonalnych (istotnych choćby dla ograniczenia skali kryzysu zdrowia psychicznego), czy budowania poczucia przynależności i pewności siebie.
Przed resortem edukacji i jego kierownictwem stoi więc nadal wiele wyzwań. Spróbujmy wymienić te, które wydają się najważniejsze i najpilniejsze.
Po pierwsze: duża reforma programowa
Podczas uszczuplania podstaw programów Barbara Nowacka zapowiedziała stworzenie nowej podstawy programowej, która do szkół podstawowych ma wejść już w 2026 r. To ważna rzecz. Reforma programowa (o charakterze głębokim, nie kosmetycznym) ma znaczenie fundamentalne. […]
Po drugie: przyciągnięcie nowych osób do zawodu nauczyciela
Istotnym wyzwaniem, które pozostanie z resortem przez kolejne lata jest zapewnienie dostępności wykwalifikowanych i godnie wynagradzanych nauczycieli. Wprowadzone w pierwszym kwartale roku podwyżki były krokiem koniecznym, ale trudno się było spodziewać, że okażą się krokiem wystarczającym. Nauczycieli w szkołach nadal brakuje, wakaty łatane są emerytami i godzinami nadliczbowymi.[…]
Po trzecie: wsparcie integracji uczniów ukraińskich
Decyzją resortu edukacji w rozpoczynającym się roku szkolnym wszyscy uczniowie uchodźczy z Ukrainy będą uczyli się w polskim systemie edukacji. Wcześniej mogli uczyć się online w systemie ukraińskim, ale w praktyce nie wiedzieliśmy, czy w ogóle się uczą. To bardzo ważny krok w dobrą stronę. [..]
Po czwarte: nowe podejście do cyfryzacji edukacji
Wiosną resorty edukacji i cyfryzacji ogłosiły wstrzymanie zainicjowanego przez poprzednią ekipę programu laptopowego polegającego na rozdawaniu komputerów uczniom czwartych klas szkół podstawowych. Padły wtedy zapowiedzi nowego, bardziej przemyślanego otwarcia dla cyfryzacji w edukacji. […]
Po piąte: nowe przedmioty – edukacja zdrowotna i edukacja obywatelska – jako jaskółki zmiany
Kończą się zainicjowane przez MEN prace nad podstawami programowymi dwóch nowych przedmiotów. Edukacja zdrowotna będzie przedmiotem nauki w szkole podstawowej i średniej (zamiast wychowania do życia w rodzinie). Edukacja obywatelska w szkole średniej (zamiast historii i teraźniejszości). Oba przedmioty były przedstawiane jako jaskółki zapowiadające duże zmiany – mające zbliżyć szkołę do życia, odpowiedzieć na potrzeby uczniów, zaproponować praktyczne podejście, ale nie przytłoczyć ilością materiału. […]
Po szóste: Polska Polityka Edukacyjna do 2040 r.
Sprostanie wyzwaniom, o których tu mowa to praca na lata. Najlepsze systemy edukacyjne świata zmieniają się ewolucyjnie w cyklach 10-15 letnich. Jeśli chcemy zbudować w Polsce system edukacji odpowiadający na aspiracje polskiego społeczeństwa, prześcignąć mityczny Zachód lub pójść inną drogą w poszukiwaniu dobrobytu i stabilności, musimy przyjąć tę optykę patrzenia na system właśnie w horyzoncie 10-15 lat.
Czy to możliwe? Skoro potrafimy jako społeczeństwo myśleć długofalowo o wzmacnianiu bezpieczeństwa kraju czy transformacji energetycznej, dlaczego nie mielibyśmy w podobny sposób rozmawiać o edukacji. […]
Cały tekst „Już dziś musimy myśleć o latach 40. XXI w. Sześć wyzwań dla polityki edukacyjnej” – TUTAJ
Źródło: www.wyborcza.pl











