
„Obserwatorium Edukacji” zawitało dziś na Wydział Elektroniki, Informatyki i Automatyki Politechniki Łódzkiej, z zamiarem naocznego przekonania się, jak przebiega drugi dzień łódzkiej edycji tegorocznego Salonu Maturzystów. Oto kilka zdjęć, dokumentujących, między innymi – naszym zdaniem typowe dla tej imprezy – sytuacje, daleko odbiegające od poziomu, jakiego należało spodziewać się po nazwie „salon”.
Stoiska, prezentujące ofertę obecnych tam szkół wyższych, usytuowane zostały w wąskich korytarzach oddanego na ten cel przez władze Politechniki Łódzkiej obiektu.Tak było „w godzinach szczytu”:
Oto kilka przykładów stoisk, fotografowanych w okresie słabszej frekwencji:
Już po raz siódmy w Łodzi, dziś i jutro, Politechnika Łódzka zorganizowała Salon Maturzystów. Odbywa się on w budynku Wydziału Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyk przy ul. Stefanowskiego 18/22
Zainteresowani mogą tam skorzystać z porad ekspertów i porozmawiać o egzaminie maturalnym. Oto jak relacjonuje to wydarzenie „Dziennik Łódzki”:
Danuta Zakrzewska, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi otworzyła w poniedziałek Salon Maturzystów Perspektywy 2013, czyli dwudniową imprezę dla uczniów przygotowujących się do egzaminu dojrzałości.
Cały artykuł TUTAJ
Obok, niewątpliwie ważnych, informacji o maturze uczniowie liceów i techników mogą tam w jednym miejscu zapoznać się z ofertą edukacyjną, nie tylko łódzkich, szkół wyższych.
Zapraszam do lektury mojego nowego felietonu. Od poprzedniego, inauguracyjno, powitalno, zapoznawczego minęło10 dni. Za nami drugi tydzień nowego roku szkolnego. W większości szkół udało się już zamknąć wszystkie procedury związane z organizacją zajęć, w tym ustalono tygodniowy plan lekcji. I waśnie ta świadomość specyfiki pierwszych dni pracy szkoły powstrzymywała mnie przed podejmowaniem prób nawiązywania kontaktów z koleżankami i kolegami dyrektorami ze szkół i przedszkoli, których owocem – mam takie przekonanie – staną się materiały, wypełniające, dotąd jeszcze puste, zakładki pod winietą „DOBRE PRAKTYKI”. Ale już od najbliższego poniedziałku biorę się do pracy i, mam nadzieję, już wkrótce będzie i tam co oglądać i czytać. A teraz czas na felietonowy bilans minionego tygodnia.
Podczas dzisiejszej sesji 49 Posiedzenia Sejmu RP posłowie przyjęli przez aklamację uchwałę o ustanowieniu Ogólnopolskiego Dnia Przedszkolaka. Będzie on odtąd obchodzony każdego 20 września. Jak zapisano w uchwale jej celem jest „docenienie wagi edukacji przedszkolnej w rozwoju i wychowaniu dziecka.” […] „Sejm RP wyraża przekonanie, że ustanowienie Ogólnopolskiego Dnia Przedszkolaka przyczyni się do popularyzacji wychowania przedszkolnego i wzrostu jego znaczenia w świadomości społecznej.„
Z inicjatywą projektu poselskiego tej uchwały wystąpił Rzecznik Praw Dziecka a poparło ją Ministerstwo Edukacji Narodowej. Warto dodać, że z pomysłem organizowania Dnia Przedszkolaka już w 2010 roku wystąpiło środowisko łódzkich przedszkoli.
Więcej na ten temat w informacji Polskiej Agencji Prasowej
Dziś, 12 września, w drugim dniu Ogólnopolskich Dni Protestu, Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” zorganizowała pikietę przed budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej. Tak informuje o przyczynach tego protestu „Rzeczpospolita”:
Dramatyczna sytuacja w polskiej oświacie jest – zdaniem oświatowej „Solidarności” – konsekwencją zainicjowanych przez rząd i przyjętych przez parlament zmian w prawie oświatowym. Zmiana prawa i wynikające z tego rozporządzenia MEN zaowocowały – jak twierdzą związkowcy – masową likwidacją szkół. „Dalsze ich wprowadzanie grozi: obniżeniem jakości kształcenia, segregacją edukacyjną i społeczną uczniów wynikającą z prywatyzacji szkół, dalszym ograniczaniem roli nadzoru pedagogicznego, dyskredytacją prestiżu zawodu nauczyciela” – piszą związkowcy.
Więcej – w „Rzeczpospolitej”
10 września 2013 podczas 38. Gdynia – Festiwal Filmowy odbyła się już po raz szósty uroczysta gala wręczenia Nagród Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Laureatem w kategorii Edukacja młodego widza został Centralny Gabinet Edukacji Filmowej z Pałacu Młodzieży w Łodzi za Projekt „Między nami autorami – www.edukacjafilmowa.pl”.
Oto co powiedzieli odbierający nagrodę przedstawiciele Laureata:
– Jesteśmy bardzo zaskoczeni i dumni. Bardzo się cieszę, że to jest zwieńczenie wielu, projektów, które realizuje dla młodego widza Gabinet Edukacji Filmowej – mówił odbierając nagrodę Adam Kocher, dyrektor Pałacu Młodzieży w Łodzi.
– Jest to dla nas ogromne wyróżnienie. To ponad 30 lat mojej pracy. W imieniu nas wszystkich, którzy zajmują się edukacją filmową, mam ogromną prośbę do realizatorów filmowych: róbcie dużo więcej takich filmów, które moglibyśmy omawiać na portalu www.edukacjafilmowa.pl – mówiła Ewa Kanownik – współtwórczyni CGEF.
Źródło: http://www.pisf.pl/pl/kinematografia/news/laureaci-6-edycji-nagrod-pisf
Dzisiaj, 9 września, w Dużej Sali Obrad Rady Miejskiej Miasta Łodzi odbyła się konferencja upowszechniająca efekty projektu „Kształtowanie kompetencji personalnych i społecznych w szkole zawodowej drogą do sukcesu na rynku pracy”. Projekt ten realizowany był przez Miasto Łódź – Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, we współpracy z 5 Technikami, wchodzącymi w skład: ZSP Nr. 5, ZSP Nr. 10, ZSP Nr. 15, ZSP Nr. 19 i Zespołu Szkół Mody.
Celem projektu było wypracowanie, upowszechnienie i włączenie do głównego nurtu polityki edukacyjnej nowego rozwiązania w postaci Innowacyjnego Programu Szkolnego Doradztwa Zawodowego służącego modernizacji oferty szkół kształcenia zawodowego.
(Kliknij zdjęcia i powiększaj je)
W konferencji, obok realizatorów projektu oraz władz miasta i województwa, uczestniczyli dyrektorzy i nauczyciele szkół zawodowych, przedstawiciele uczelni wyższych, urzędów pracy, rzemiosła i przedsiębiorców.
W pierwszym tygodniu nowego roku szkolnego najczęściej podejmowanym przez media tematem był problem organizowania w przedszkolach zajęć dodatkowych, które w wyniku wejścia w życie tzw ustawy przedszkolnej, mają być – według jej twórców – opłacane wyłącznie ze środków publicznych. Typową dla tego nurtu publikacją był artykuł w „Rzeczpospolitej”:
Tysiące rodziców podpisują się pod petycjami, które wzywają resort edukacji do nowelizacji ustawy przedszkolnej lub wydania takiej interpretacji przepisów, które pozwolą na organizowanie zajęć dodatkowych w przedszkolach według starych reguł. […] W ciągu trzech dni pod tą petycją podpisało się ponad 7 tys. osób, z godziny na godzinę przybywają setki kolejnych.
Cały artykuł: Awantura o przedszkola
Wczoraj, 5 września, odbyła się konferencja, inaugurująca projekty pilotażowe realizowane przez powiaty na rzecz nowego systemu doskonalenia nauczycieli i wspomagania pracy szkół.Oto fragmenty informacji, jaka ukazała sie na internetowej stronie MEN:
System doskonalenia musi być obecny zarówno w pracy szkół jak i nauczycieli. Musi pomagać im w sprostaniu wyzwaniom, jakie stoją przed nowoczesną edukacją – powiedziała Joanna Berdzik…[…] Zgodnie z nowym systemem doskonalenia nauczycieli, szkoły i przedszkola mają otrzymać kompleksową pomoc, odpowiednią do ich potrzeb. Aby przygotować szkoły i placówki do korzystania z nowych form wspomagania, w ubiegłym roku ogłoszono konkurs adresowany do samorządów powiatowych na projekty pilotażowe, przygotowany w Ośrodku Rozwoju Edukacji. Dzisiejsza konferencja była uroczystą ich inauguracją oraz prezentacją dobrych praktyk, wypracowanych w wybranych projektach powiatowych, wdrażanych od stycznia 2013 roku.[…]
Bezpośrednim bodźcem, który zmobilizował mnie do tej refleksji na temat samorządności uczniowskiej i jej ewentualnych związków z korczakowskim modelem wychowania zakładowego jest w oczywisty sposób niniejsza konferencja*). Jednak problematyka samorządów uczniowskich jest mi bliska od kilkudziesięciu lat. Ma to swe konsekwencje zarówno w przyjętej konstrukcji tego komunikatu (model a rzeczywistość), jak i prezentacji zróżnicowanych, co do ich charakteru, treści.
1. O idei, czyli modelu idealnym samorządności uczniowskiej
Zacznę od modelu. Jako wierny uczeń łódzkiej szkoły pedagogiki społecznej powołam się tu na definicję prof. Kamińskiego, według którego model – w jego wersji wzorca – to „struktura teoretyczna (…) skonstruowana z cech pożądanych ludzkiego zachowania lub z pożądanych form i sposobów funkcjonowania instytucji” (A. Kamiński, 1975, s. 63). Strukturą teoretyczną jest każda idea – stąd w tytule napisałem o idei uczniowskiej samorządności. W obiegowej świadomości środowiska pedagogów, jak dotąd, najpełniej opisał ją tenże przywołany powyżej profesor Aleksander Kamiński w swej, wydanej w 1965 roku książce „Samorząd młodzieży jako metoda wychowawcza” (A. Kamiński, 1965). Można tam odnaleźć nie tylko echa idei „republiki dziecięcej”, której konkretne struktury organizacyjne działały przez lata w placówkach kierowanych przez Janusza Korczaka, ale przede wszystkim próbę zaadoptowanie tamtych doświadczeń do obowiązującej w PRL koncepcji wychowania socjalistycznego. O tym, że prof. Kamiński znał sposoby aktywizowania wychowanków w placówkach opiekuńczych, którymi kierował lub na które miał wpływ dr Korczak, można dowiedzieć się z kalendarium życia, działalności i twórczości profesora, gdzie pod datą 1926 czytamy: „Zapoznaje się z pracą „Domu Sierot” na ul. Krochmalnej w Warszawie i pracą w nim Janusza Korczaka, a zwłaszcza jego koncepcją samorządu wychowanków.”(F. Bocian, 1999, s. 238)
Jak najkrócej przypomnieć na czym, konkretnie, ta samorządność polegała? Posłużę się w tym miejscu cytatem z prof. Stefana Wołoszyna, który tak w wydanej w 1978 roku książce „Korczak” pisał: „Cała organizacja wychowania w systemie Korczaka oparta jest na zaufaniu, ukochaniu, szacunku i porozumiewaniu się z dzieckiem. (…) Nie autorytatywne i dogmatyczne zalecenia wychowawcy, lecz pełnia dziecięcego samorządu jest osią systemu korczakowskiego.” (S. Wołoszyn, 1978, s. 101 – 102). Można by dalej brnąć w stroną idealizujących opisów i syntez owego systemu. Mnie jednak, byłego wychowawcę domu dziecka, korci, aby spojrzeć na źródła włączania wychowanków w system życia zakładowego z zupełnie innej strony. W jednej z klasycznych korczakowskich publikacji – w „Jak kochać dziecko”, w jej części zatytułowanej „Dom Sierot” – można znaleźć taki zapis: „Organizacyjny rok zakończył się naszym tryumfem. Jedna gospodyni, jedna wychowawczyni, stróż i kucharka – na sto dzieci. Uniezależniliśmy się od byle jakiego personelu i tyranii przytułkowej służby. Gospodarzem, pracownikiem, kierownikiem domu stało się dziecko. Wszystko co poniżej, jest dziełem dzieci, nie naszym”. (J. Korczak. 1978, s 216).


