
Wczoraj w sali Narodowego Instytutu Audiowizualnego w Warszawie odbyła się uroczystość 10-lecia programu eTwinning w Polsce. Spotkanie prowadził redaktor TVP Marek Zając.
Spotkanie o otworzył dyrektor Programu Mirosław Marczewski , witając wszystkich zgromadzonych, w tym: przedstawicieli Komisji Europejskiej w Polsce, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, kuratoriów oświaty, członków zarządu FRSE i pracowników Fundacji.
wrz
12
Ministerstwo Edukacji Narodowej zamieściło wczoraj na swojej stronie informację, zatytułowaną „Zwolnienia z wf-u – co się zmieniło od 1 września?”. Oto jej obszerne fragmenty:
Dotychczas dyrektor szkoły, po przedstawieniu przez ucznia opinii lekarza o ograniczonych możliwościach uczestniczenia w zajęciach wychowania fizycznego – zwalniał ucznia z realizacji tych zajęć w ogóle.
Od roku szkolnego 2015/2016 przepisy przewidują dwa rozwiązania uwzględniające stan zdrowia ucznia:
> możliwość zwolnienia ucznia z wykonywania określonych ćwiczeń fizycznych na zajęciach wychowania fizycznego (takie rozwiązanie nie było dotychczas stosowane). Podstawą do tego zwolnienia będzie opinia lekarza o ograniczonych możliwościach wykonywania przez ucznia ćwiczeń wskazująca, jakich ćwiczeń fizycznych – czy też – jakiego rodzaju ćwiczeń – uczeń nie może wykonywać oraz przez jaki okres. W tym przypadku uczeń uczestniczy w zajęciach wychowania fizycznego z ograniczeniem wykonywania niektórych, wskazanych przez lekarza ćwiczeń fizycznych. Uczeń ten jest oceniany i klasyfikowany. Natomiast nauczyciel wychowania fizycznego ma obowiązek dostosować wymagania edukacyjne do indywidualnych potrzeb i możliwości ucznia.
> możliwość całkowitego zwolnienia ucznia z realizacji zajęć wychowania fizycznego (tak jak dotychczas). Zwolnienia dokonuje dyrektor szkoły na podstawie opinii lekarza o braku możliwości uczestniczenia ucznia w zajęciach wychowania fizycznego, przez okres wskazany w tej opinii. W tym przypadku uczeń nie uczęszcza na zajęcia wf-u i przez okres zwolnienia nie jest z nich oceniany. Jeżeli okres zwolnienia z realizacji zajęć wychowania fizycznego uniemożliwia ustalenie śródrocznej, rocznej lub semestralnej oceny klasyfikacyjnej, uczeń nie podlega klasyfikacji, natomiast w dokumentacji przebiegu nauczania wpisuje się „zwolniony” albo „zwolniona”. […]
Zmiany w zasadach zwalniania uczniów z uczestnictwa w zajęciach wychowania fizycznego, wprowadzone zostały rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 10 czerwca 2015 r. w sprawie szczegółowych warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych (Dz. U. poz. 843).
Źródło: www.men.gov.pl
Motto: Jeśli nie „miłuj bliźniego swego…”, to przynajmniej „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”!
Rekomendujemy do wykorzystania podczas lekcji wychowawczych materiałów dydaktycznych na temat uchodźców i migrantów, opracowanych przez Biuro Wysokiego Komisarza do Spraw Uchodźców NZ (Organizacji Narodów Zjednoczonych). Zestaw zawiera scenariusze lekcji dla młodzieży w wieku 12 – 18 lat, odpowiednio dobrane zdjęcia i filmy, a także gry dla młodszych dzieci:
Polskojęzyczna strona Biura Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców – TUTAJ
Wersja angielskojęzyczna – TUTAJ
Dla przypomnienia:
Preambuła Ustawy o systemie oświaty z dn. 7 września 1991 r.
Oświata w Rzeczypospolitej Polskiej stanowi wspólne dobro całego społeczeństwa; kieruje się zasadami zawartymi w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także wskazaniami zawartymi w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Konwencji o Prawach Dziecka. Nauczanie i wychowanie – respektując chrześcijański system wartości – za podstawę przyjmuje uniwersalne zasady etyki. Kształcenie i wychowanie służy rozwijaniu u młodzieży poczucia odpowiedzialności, miłości ojczyzny oraz poszanowania dla polskiego dziedzictwa kulturowego, przy jednoczesnym otwarciu się na wartości kultur Europy i świata. Szkoła winna zapewnić każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, przygotować go do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności.
Źródło: www.prawo.vulcan.edu.pl
Od 7 września można zgłaszać projekty do kolejnej edycji ogólnopolskiego konkursu Eko Odkrywcy. Jego celem jest uwrażliwienie dzieci i młodzieży na kwestie ochrony środowiska. Autorzy kilkunastu najciekawszych projektów badawczych otrzymają po 3 tys. zł i będą mogli wcielić swoje pomysły w życie.
Konkurs Eko Odkrywcy 3 jest skierowany do szkół, przedszkoli, placówek oświatowych i wychowawczych oraz organizacji pozarządowych z całej Polski. Żeby przystąpić do konkursu, należy zebrać zespół i wspólnie, pod okiem opiekuna, opracować projekt badawczy. Musi on dotyczyć eksperymentowania, doświadczania i poznawania zjawisk przyrodniczych, jak również zachęcać uczestników do ich samodzielnego odkrywania. Prace konkursowe będzie można zgłaszać od 7 września do 9 listopada 2015 r., za pośrednictwem strony internetowej www.rossnet.pl/ekoodkrywcy. Pod tym adresem uczestnicy znajdą też regulamin i opis szczegółowych zasad konkursu oraz szereg wskazówek pomocnych przy tworzeniu projektów.
W tym roku organizatorzy wprowadzili podział na dwie grupy wiekowe, w których można zgłaszać projekty konkursowe. Pierwsza z nich obejmuje dzieci uczęszczające do przedszkoli oraz klas podstawowych 1-3. Druga grupa jest natomiast przeznaczona dla dzieci i młodzieży z klas podstawowych 4-6, klas gimnazjalnych 1-3 oraz klas szkół średnich. Nowością jest także udział ambasadora konkursu, którym został Rafał Kosik – jeden z najbardziej znanych polskich pisarzy dla dzieci i młodzieży – autor bestsellerowej serii książek „Felix, Net i Nika”. Wybrani przez jury pomysłodawcy najlepszych projektów finałowych będą mieli okazję poznać twórcę osobiście.
„Szkoła wykształci, a PiS wychowa. Koniec z książkami o Harrym Potterze...” Takim tytułem „Dziennik Gazeta Prawna” zapowiada treści, zawarte w opublikowanym dziś artykule Klary Klinger i Anny Wittenberg. Można się z niego dowiedzieć, że jeśli w wyniku październikowych wyborów partia ta będzie sprawowała władzę, to powoła Narodowy Instytut Programów Wychowania i Podręczników. Ma on nie podlegać ministerstwu edukacji i zatrudniać naukowców-pedagogogów i praktyków oświatowych, jak to napisano „z różnymi poglądami”. Zapowiada się także – co jest jednoznacznym dowodem na zamiar odejścia od idei uspołecznienia szkoły – wzmocnienie pozycji nauczycieli poprzez uniezależnienie ich od woli rodziców. Oto fragment tego artykułu:
NIPWiP ma czuwać nad ich [podręczników] zawartością i układać programy nauczania. Cel: zachowanie spójności ideowej i merytorycznej. Zdaniem posłów obecnie forma książek jest ważniejsza niż treść, a to, czego uczą się dzieci, zależy od tego, jakiego wydawnictwa podręczniki wybierze nauczyciel.[…]
Instytucja [ta] przejęłaby część kompetencji Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, związanych głównie z merytorycznym przygotowaniem matury. Egzamin dojrzałości według pomysłów PiS ma być trudniejszy i bardziej elitarny. […] – Matura pozostanie ogólnopolska, ale będzie mniej nastawiona na testy – wyjaśnia posłanka Elżbieta Witek, jedna z autorek rozwiązania.
Cały artykuł – TUTAJ
Źródło: www.edukacja.dziennik.pl
„Dziennik Łódzki” uzyskał dostęp do dokumentu, jaki Wydział Edukacji UMŁ przekazał dziś Komisji Edukacji Rady Miejskiej, który zawiera informację o liczbie nauczycieli szkół łódzkich, którzy nie znaleźli zatrudnienia z dniem 1 września 2015 roku. Okazało się, że związku ze zmianami w organizacjach ich szkół zatrudnienie straciło 213 osób. Oto fragment tego artykułu, zatytułowanego „Zwolnienia nauczycieli w Łodzi: ilu nie wróciło do pracy po wakacjach?”:
Największa część tej sumy to nauczyciele, którym nie przedłużono umów na czas określonych – 147 osób. 55 nauczycieli zatrudnionych na umowę stałą otrzymało wypowiedzenie i odprawę w związku z likwidacją miejsca pracy (w tym 9 skorzystało ze swoich uprawnień emerytalnych). 11 kolejnych nauczycieli przeszło w stan spoczynku (przez 6 miesięcy otrzymują wynagrodzenie, a jeśli zaistnieje możliwość przywrócenia ich do pracy, dyrektor ma obowiązek to zrobić).
W tym samym dokumencie zalazła się informacja, że w łódzkich szkołach z końcem wakacji 27 nauczycieli zdecydo- wało się przejść na emeryturę na własną prośbę, nie zmuszeni do tego zmniejszeniem się liczby etatów w ich placówkach.
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
„Nauczyciele przeciwko reformom: Broniarz: Wara wam wszystkim od gimnazjów”, to tytuł wywiadu, jaki z prezesem ZNP przeprowadziła Anna Wittenberg, a opublikował „Dziennik Gazeta Prawna”. Oto fragment, dotyczący gimnazjów:
Foto: www.dolnoslaski.test.znp.edu.pl
Dlaczego nauczyciele, którzy niegdyś protestowali przeciwko wprowadzaniu gimnazjów, dziś zamierzają ich bronić? Szef ZNP Sławomir Broniarz tłumaczy.[…]
… likwidacja gimnazjów musi przynieść odpowiedź na pytanie, co zyskujemy na tym wychowawczo. Jakie to niesie wartości? Co z grupą ponad 100 tys. nauczycieli i ponad milionem uczniów? Co z bazą materialną gimnazjów, którą zbudowały samorządy? Duża część tych placówek to supernowoczesne szkoły. Co z nimi? Jeżeli ktoś mówi, że da się to łatwo zrobić, to nie ma wyobraźni. Także dlatego, że decyzja podjęta w sferze edukacji ma 12-letni okres realizacji. Gimnazjum to nie jest kiosk z warzywami, nie da się go zamknąć z godziny na godzinę. Trzeba najpierw odpowiedzieć na wszystkie wątpliwości, których jest w tej chwili więcej niż pozytywów.
W wywiadzie prezes ZNP wypowiada się także w sprawie planów PiS cofnięcia obowiązku szkolnego dla 6-latków i pozostawieni rodzicom decyzji o posłaniu ich w tym wieku do szkoły. Powiedział tam, że nic nie trzeba w tej sprawie zmieniać, bo „rodzice zawsze go (wybór) mieli i mają nadal. Rodzic ma prawo odroczyć obowiązek szkolny. Musi w tym celu pójść do poradni. Czyli to on decyduje o tym, że chciałby, aby jego dziecko poszło do szkoły rok później, a specjalista ocenia jego gotowość. Natomiast nie widzę żadnego powodu, żebyśmy nagle cofali całą reformę.”
Cały wywiad TUTAJ
Źródło: www.praca.gazetaprawna.pl
Tak jak zapowiedziałem przed dwoma tygodniami, poprzedni weekend wypełnił mi w całości 3 Kongres Polskiej Edukacji, tym razem zorganizowany w Katowicach. Gdy tylko poznałem jego termin i lokalizację zdziwiłem się niepomiernie. Wszak poprzednie dwa odbyły się w Warszawie i za każdym razem w dni powszednie. Okazało się, że intuicja mnie nie zawiodła. Z zamiarem dojścia do źródeł takiej zmiany poszperałem troszkę w Internecie i natrafiłem na „Informację o wyborze najkorzystniejszej oferty oraz unieważnieniu postępowania” z 19 grudnia 2014 roku, z której dowiedziałem się, że pierwotnie kongres planowany był na marzec tego roku, i że w przetargu* na jego organizację pojawiły się trzy oferty, z których najdroższa (2 398 876,54 zł.) lokalizowała to przedsięwzięcie na Stadionie Narodowym. Pozostałe dwie, tańsze, oferty proponowały kongres w Krakowie. Jednak organizator unieważnił przetarg z przyczyn podanych w przywołanym piśmie.
Drugi przetarg został ogłoszony 20 czerwca, tym razem z precyzyjnym określenie miejsca (Katowice) i terminu kongresu (29-30 sierpnia) i rozstrzygnięty (otwarcie kopert z ofertami – 3 lipca o 10:30) pismem z dnia 14 lipca. Wybrana została oferta złożona przez firmę IT event Sp. Z o.o. z Warszawy, która zobowiązała się zrealizować ten projekt za 2 108 629, 43 zł (brutto). Tak oto budżet UE zaoszczędził 290 247,11 zł!!! Ale za cenę pozbawienia jego uczestników ostatniego weekendu tych wakacji!
Zaiste, nie ma wątpliwości, że uczestniczyli w nim (obok urzędników oraz funkcjonariuszy MEN i jego agend oraz prelegentów) sami „entuzjaści edukacji”!
Ale dość o „kuchni” organizacji tego wydarzenia. Teraz kilka linijek moich refleksji „kibica”, obserwującego to wydarzenie z pozycji niezaangażowanego po żadnej ze stron – ani klakierów ani krytykantów obecnej ekipy ministerialnej. Otóż pierwszą refleksją jaka nasunęła mi się tuż po otwarciu tego Kongresu było stwierdzenie zmiany na lepsze, jaka różni to otwarcie od inauguracji pierwszego Kongresu, jaki odbył się w czerwcu 2011 roku w warszawskim obiekcie Centrum EXPO XXI. Tam były dymy, pulsujące światła, muzyka w stylu „gwiezdne wojny” – jednym słowem WIELKIE SHOW! Tu było normalnie, rzekłbym – skromnie…
Z inicjatywy absolwentów I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Łodzi ma powstać w naszym mieście kolejny mural – tym razem utrwalający pamięć legendarnego „Bladego” – nauczyciela „Kopra”, który zmarł 14 stycznia b.r. Oto fragmenty apelu, jaki zamieścili jego byli uczniowie: Małgorzata Jeremin-Mazurkiewicz, Marcin Masłowski, Marcin Zajączkowski i Tomasz Kacprzak na Facebooku:
Mural namalują dwie młode absolwentki łódzkiej ASP Aleksandra Adamczuk i Paulina Nawrot. Stworzyły one niezwykły projekt, który w nieoczywisty sposób będzie upamiętniał naszego niezapomnianego Profesora Janusza Boisse. Ponieważ ostatnią rzeczą, jaką chciałby Blady, jest aby stawiać dla niego pomniki, poprosiliśmy, aby mural nawiązywał do uniwersalnych wartości, które zaszczepiał w nas wszystkich Szef i które żyją w nas, tak jak pamięć o nim. Na tej podstawie, w umysłach artystek, powstał projekt niezwykły, intrygujący i zapraszający do refleksji nad samym sobą. Każdy z nas absolwentów, odnajdzie w nim Bladego i jego dziedzictwo, każdy obecny i przyszły uczeń „Kopra, spoglądając na niego każdego dnia, zapyta samego siebie czy zmierza we właściwym kierunku. Natomiast każda inna, przypadkowa osoba, oglądając ten mural, zostanie zachęcona do refleksji nad sobą oraz kondycją człowieka w ogóle.
Portal oswiata.abc.com informuje o wizycie minister Kluzik-Rostkowskiej w Szkole Podstawowej Nr 19 im. M. Kopernika w Olsztynie, podczas której szefowa MEN nawiązała do ogłoszenia roku szkolnego 2015/2016 „Rokiem szkoły otwartej”. Oto obszerne fragmenty tej publikacji:
„Jak jest ładna pogoda można iść w plener uczyć się przyrody, zwłaszcza w młodszych klasach daliśmy nauczycielom dużo swobody w sposobie przekazywania dzieciom wiedzy. Korzystajcie z tego” – apelowała Kluzik-Rostkowska do nauczycieli. Poinformowała także, że ten rok szkolny ministerstwo ogłosiło „Rokiem szkoły otwartej”. […]
„Chciałabym, żeby szkoły wychodziły poza standardowy sposób prowadzenia lekcji, żeby jak w kinie jest jakiś film, czy teatr pod bokiem, to by dzieci z tego korzystały. Dotyczy to także zajęć sportowych poza szkołą, czy innych wydarzeń, które mogą dzieciom coś pokazać, czegoś je nauczyć” – mówiła minister edukacji.
W ramach otwartej szkoły minister oczekuje także organizowania w placówkach edukacyjnych spotkań z ciekawymi ludźmi, czy organizacjami pozarządowymi. Kluzik-Rostkowska dodała, że marzy także o „otwartości szkoły w sensie mentalnym”.
„Chodzi o to, by rozbudzić w dzieciach ciekawość świata, by dzieci pytały w szkole i uzyskiwały odpowiedź. Czasem nauczyciel może powiedzieć, że nie zna odpowiedzi na dane pytanie i poszukać jej razem z uczniami.”[…]
Źródło: www.oswiata.abc.com
Łacińskie słowa „nihil novi” pojawiły się w tytule, gdyż model „szkoły otwartej” nie jest odkryciem współczesnej myśli edukacyjnej, a występuje w literaturze pedagogicznej od dawna, także pod nazwą „szkoły środowiskowej”, a w latach siedemdziesiątych ub. wieku „szkoły osiedlowej”. Odsyłamy do artykułu na ten temat, opublikowanego 30 maja 2008 roku w „Gazecie Edukacyjnej”, zatytułowanego „Szkoła środowiskowa w społeczeństwie obywatelskim”.


