
Foto:www./brpd.gov.pl [Jola Lipka]
Marek Michalak – Rzecznik Praw Dziecka
Na portalu na:Temat znaleźliśmy informacje o przychodzących na adres Rzecznika Praw Dziecka od rodziców siódmoklasistów alarmujących wieściach o losie tych niedoszłych gimnazjalistów. Oto fragmenty tego tekst, zatytułowanego „Co się dzieje w VII klasach!? „Do Rzecznika Praw Dziecka przychodzi wiele skarg od rodziców nastolatków”:
Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak w ostatnich dniach publikuje na Facebooku listy, jakie otrzymuje od zaniepokojonych rodziców uczniów, którzy – gdyby nie reforma edukacji – trafiliby do I klasy gimnazjum. Są w klasie VII szkoły podstawowej i – jak wynika z tego, co piszą ich rodzice – stali się królikami doświadczalnymi, na których testuje się niezbyt udany program nauczania.
„Przeanalizowałam program nauki 7 klasy i opadły mi ręce, przeraziłam się i poczułam oszukana” – pisze do Rzecznika Praw Dziecka jedna z mam, […]. Nie ma czasu na nic, poza nauką: „W tygodniu do godziny 21-22 jest odrabianie lekcji, nauka i przygotowanie do kartkówek – jest ich sporo„. Inna mama w liście do Marka Michalaka stwierdza: „W rzeczywistości wielu dorosłych nie wyobraża sobie pracy przed 12 godzin dziennie, a 12-letnie dziecko jest do tego zmuszone„.
Co takiego się stało, że uczniowie klas VII muszą aż tyle czasu spędzać nad książkami i zeszytami? Wraz z likwidacją gimnazjów i wydłużeniem nauki w szkole podstawowej o dwa lata, nastąpiła zmiana programu nauczania. Jak stwierdzają uczniowie, rodzice i nauczyciele – w skrócie można stwierdzić, że to, czego dotąd uczono przez trzy lata w gimnazjum, teraz ma być zrealizowane w dwa lata w podstawówce. Przy czym w VIII klasie na opanowanie materiału czasu jest jeszcze mniej, ponieważ ostatnie miesiące poświęcone mają być na powtórki przed egzaminem kończącym szkołę podstawową.[…]
Marek Michalak zapewnia, że postulaty zgłaszających się do niego rodziców i uczniów popiera. Zbyt wiele nauki oznacza bowiem przemęczenie, zniechęcenie do zajęć szkolnych, brak możliwości wypoczynku i rozwijanie zainteresowań. A efekt może być odwrotny do zamierzonego.[…]
Cały tekst „Co się dzieje w VII klasach!? „Do Rzecznika Praw Dziecka przychodzi wiele skarg od rodziców nastolatków” – w tym przykłady listów docierających do RPD – TUTAJ
Źródło: www.natemat.pl
Przeczytaj także:
Portal OKO.press – „Deforma dobiła siódmoklasistów. Polska szkoła od dawna przeciąża dzieci, ale nowa VII klasa to masakra”
Foto: www.kuratorium.lodz.pl
W minioną sobotę, 21 października, jubileusz 50-lecia fetowano na ul Rojnej w Przedszkolu Miejskim nr 123. Oto fragmenty informacji o tym wydarzeniu ze strony kuratorium oraz filmowa relacja TV TOYA:
[…] – Przedszkole to miejsce wyjątkowe, w którym dzieci są zawsze najważniejsze. Duszą placówki są dyrektor i nauczyciele, a wsparciem zaangażowani rodzice. Jestem pełna podziwu, gratuluję współpracy i pięknego jubileuszu – powiedziała wicekurator Elżbieta Ratyńska podczas uroczystości w PM nr 123.[…]
Foto: www.kuratorium.lodz.pl
Podczas obchodów 50-lecia zaprezentowano nowy logotyp PM nr 123. Autorami i fundatorami projektu są państwo Agnieszka i Mikołaj Ługowscy oraz ich dzieci – Sonia (absolwentka PM nr 123) i Marcel (obecny przedszkolak). Odczytano również list, który do przedszkolnej społeczności skierowała pierwsza dyrektorka PM nr 123, pani Jadwiga Kujawa.
Na stronie e-korepetycje.net zamieszczono w ubiegłym tygodniu, wartą poznania, publikację, zatytułowaną „Rynek korepetycji – rosnący potencjał”. Mamy przekonanie, że dobrze by było, aby ta prawda dotarła do świadomości możliwie wielu nauczycielek i nauczycieli polskich szkół. Oto pierwszy fragment tego tekstu oraz zamieszczony tam diagram, ilustrujący dynamikę zapotrzebowania na korepetycje z różnych przedmiotów: stan z roku 2015 w porównaniu do roku 2014:
Potwierdzają się prognozy z zeszłego roku mówiące o tym, że rynek korepetycji wciąż nabiera na sile. Świadczą o tym badania przeprowadzone przez największy w Polsce serwis ogłoszeń korepetycji e-korepetycje.net, podczas którego przeanalizowano ponad 120 tysięcy ogłoszeń.
Zachowania na rynku korepetycji
Korepetycje pobierają nie tylko ci uczniowie, którzy mają problemy z nauką – ten schemat nie dominuje już od lat. Górę bierze grupa chcąca posiąść wiedzę ponadprzeciętną, której nie otrzyma w szkole. Dołączają do tego grona również liczne osoby dorosłe, które chcą rozwijać się w różnych dziedzinach.
Już od czwartku przemyśliwałem o temacie niedzielnego felietonu. Miałem różne pomysły: od popodśmiewywania się z wyników badań, ogłoszonych w raporcie Brainly, że „ to, czy uczniowie lubią nauczyciela czy nie, ma ogromne przełożenie na ich stosunek do zajęć”, poprzez „poczepianie się” trochę pani Marii Lorek za jej rolę w strategii „jedynego darmowego elementarza” – realizowanej za czasów Joanny Kluzik-Rostkowskiej, aż do podjęcia rękawicy i „dania odporu” pewnemu internetowemu trollowi o ksywce „trumann”, który tak oto skomentował mój zeszłotygodniowy felieton o spotkaniu Rady Społeczno-Doradczej Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego:
…”poziom niewiedzy”… w każdym tekście tym się Pan popisuje. Czy przystoi staremu człowiekowi machać swoją krótką szabelką na lewo i prawo? ….moralny dramat. Ubogość z gruntu rzeczy.
Musisz jeszcze poczekać na moją obszerniejszą odpowiedź, ty tchórzu, któremu brak odwagi, aby podjąć rzeczową polemikę z moimi tekstami pod swoim nazwiskiem i wykazać ten poziom mej niewiedzy oraz ów moralny dramat. Ciekawe, że używasz nick’a który takim staruszkom jak ja kojarzy się ze znienawidzonym przez propagandystów PRL-u Harry Trumanem – w latach 1945–1953 prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Ale może – skoro są tam dwa „n” – to ksywka ta pochodzi od siedmiotysięcznego miasteczka Trumann w stanie Arkansas?
Dzisiaj jeszcze ci odpuszczę, bo MUSZĘ ustosunkować się do pisma, jakie w piątek przyszło pocztą elektroniczną na adres „Obserwatorium Edukacji”, Ale imiennie na mnie i podpisane przez samego Łódzkiego Kuratora Oświaty! Oto link do pliku PDF z jego treścią – << Pismo podpisane przez kuratora Wierzchowskiego >>
Lecz zacznijmy od początku tej „sprawy”.
Foto: PAP/Grzegorz Michałowski [www.polsatnews.pl]
W dniach 19 – 20 października 2017 roku w Rawie Mazowieckiej odbył się XVII Kongres Gmin Wiejskich. Wczoraj wystąpiła na nim minister Anna Zalewska. Spotkanie prowadził Marek Olszewski – Przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP, wójt Lubicza. Obszerną relację z wystąpienia minister edukacji na tym spotkaniu zamieszczono, w oparciu o materiały PAP, na stronie Polsat News. Oto fragmenty tej publikacji:
[…] Minister edukacji spotkała się w piątek z ok. 800 uczestnikami Kongresu Gmin Wiejskich – wójtami, burmistrzami, skarbnikami i radnymi z całej Polski. Tematem spotkania było m.in. finansowanie zadań oświatowych przez gminy wiejskie.
– Do 2019 roku każda szkoła ma wyglądać tak samo – mieć wykształconych nauczycieli i być dobrze wyposażona – obojętnie, czy jest w Warszawie czy w małej wsi. W każdej placówce oświatowej będzie szerokopasmowy internet – powyżej 100 MB. I będzie on dostępny przez 10 lat za darmo – powiedziała minister. Dodała, że w każdej klasie będzie też multimedialna tablica, na co ministerstwo zabezpieczyło ok. 300 mln zł, wprowadzony zostanie też program związany z wyposażeniem pracowni przyrodniczych. Przykładowe modele takich pracowni przygotowuje obecnie Centrum Nauki Kopernik. […]
Minister obiecała, że w rozpoczynającej się dyskusji o nowej subwencji oświatowej na 2019 rok zadba szczególnie o małe szkoły. Placówki te mają bowiem zyskać dodatkową funkcję – mają stać się miejscem kształcenia także dorosłych. – Mała szkoła stanie się miejscem uczenia się dorosłych m.in. podstawowych kompetencji, które będą potrzebne za kilka lat, gdy babcia i dziadek nie zarejestrują się do przychodni inaczej jak online – wyjaśniła. […]
Podczas spotkania z minister samorządowcy zadawali pytania. Jeden z uczestników powiedział, że „największym zagrożeniem dla reformy jest Karta Nauczyciela, dająca tyle przywilejów, że dla samorządów jest to zbyt duże obciążenie – nie tylko finansowe, ale również formalne, np. pensja nauczycielska składa się z 11 dodatków”. – Państwo mówią „nie” dla Karty Nauczyciela; związkowcy – wprost przeciwnie, a my musimy spotkać się w pół drogi, bo przy edukacji musi być zgoda. Nie da się w ciągu dwóch lat zmienić wszystkiego – odpowiedziała mu Zalewska.[…]
Cała informacja „Do 2019 roku każda szkoła ma wyglądać tak samo” – TUTAJ
Źródło: www.polsatnews.pl
Podczas zakończonego wczoraj IV Kongresu Edukacja i Rozwój, którego organizatorem jest Wolters Kluwer Polska, a który odbywał się – już po raz drugi – w Centrum Olimpijskim w Warszawie ogłoszono wyniki tegorocznej IV edycji konkursu organizowanego przez miesięcznik „Dyrektor Szkoły” i kwartalnik „Przed Szkołą” na tytuły Super Dyrektora Szkoły i Super Dyrektora Przedszkola.
Foto: www.scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/
Oto tegoroczni finaliści: siedmioro dyrektorów szkół i trzy dyrektorki przedszkoli na uroczystej gali – z dyplomami i nagrodami. [Zobacz pełną informację o przyznanych tytułach i wyróżnieniach – TUTAJ]
W czwartek, 19 października, w jednej z auli Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi odbyła się Konferencja Metodyczna nt. „Doradztwo edukacyjno-zawodowe w świetle zmian w Systemie Oświaty”. Obok AH-E – współorganizatorami konferencji były: Powiatowy Urząd Pracy Łódź-Wschód i Łódzka Wojewódzka Komenda OHP w Łodzi. Patronaty honorowe nad tym wydarzeniem objęli: Marszałek Województwa Łódzkiego, Łódzki Kurator Oświaty i Narodowe Forum Doradztwa Kariery. Uczestnikami spotkania byli szkolni doradcy zawodowi i absolwenci kierunku „doradztwo zawodowe” na AH-E w Łodzi.
Konferencję otworzył i powitał jej uczestników – w tym przedstawicieli współorganizatorów i patronów honorowych – pan dr Leszek Kuras – Prorektor ds. Nauki i Rozwoju AHE.
Anna i Robert Sowińscy – twórcy portalu Plandaltonski.pl
Od pewnego czasu w różnych mediach, które znajdują miejsce na tematy edukacyjne, pojawia się wymiana poglądów wokół problemu: czy podręcznik jest niezbędnym elementem procesu nauczania/uczenia się? W miniony wtorek nasza zaprzyjaźniona strona Plandaltoński.pl zamieściła kolejny podkast – rozmowę z Marią Lorek, znaną głównie jako autorkę jedynego, „rządowego”, darmowego podręcznika dla pierwszoklasistów, powstałego i wprowadzonego do szkół decyzją ówczesnej minister edukacji – Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Oto co napisał Robert Sowiński w notatce promującej ów wywiad:
Dowiemy się z tej rozmowy o wielu sprawach, które nie przebijają się do opinii publicznej przez zwykłe media, dla których najważniejsza jest sensacja i rozgłos związany z kontrowersyjnością podawanych informacji.
Podcasty mają tę przewagę nad zwykłymi mediami, że kierują się misją dzielenia się z ludźmi wartościami cennymi dla ich autorów, dzięki czemu otaczają się ludźmi podobnymi do nich. Daje to ogromne wsparcie dla działań, które zmierzają do szerzenia dobra oraz pokazywania pozytywów.
Rozmowa z Marią Lorek, to kolejna okazja do tego, aby poznać jak zmienia się polska edukacja od wewnątrz, co się dzieje w świecie, który nie jest kreowany przez władze oświatowe czy nadzór pedagogiczny.
Zapraszamy do wysłuchania nagrania „Czy potrzebny nam elementarz? – rozmowa z Marią Lorek” [1:18:12] – TUTAJ
Źródło: www.plandaltonski.pl
W środę, 18 października, w Auli Fioletowej Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, odbyła się uroczystość wręczenia medali Komisji Edukacji Narodowej oraz dyplomów przyznania nagród Ministra Edukacji Narodowej, a także nagród Łódzkiego Kuratora Oświaty, przyznanych z okazji Dnia Edukacji Narodowej nauczycielom z terenu województwa łódzkiego.
Medale i dyplomy wręczał Łódzki Kurator Oświaty Grzegorz Wierzchowski, który w wystąpieniu powitalnym przeprowadził egzegezę Dnia Edukacji Narodowej, mówiąc, że choć jest on obchodzony od 35 lat, to „jego geneza jest znacznie dłuższa, wywodzi się od dnia 14 października 1773 roku, kiedy to […] powstała Komisja Edukacji Narodowej, która była pierwszym, czy też najstarszym, ministerstwem edukacji. Tak dla przypomnienia tylko: pierwszym zadaniem, jakiego podjęła się KEN była, nie mniej nie więcej, tylko reforma ówczesnego systemu edukacji. […] Dzisiaj ktoś mógłby powiedzieć, że historia zatoczyła koło, ponieważ tu też znajdujemy się w trakcie wdrażania reformy edukacji.”
Ale należy zacytować jeszcze jeden fragment z wystąpienia ŁKO, gdyż pod tymi słowami bezsprzecznie wszyscy możemy podpisać się obiema rękami: „Dzisiaj, z okazji Dnia Nauczyciela […] trzeba głośno i jasno powiedzieć, że żadna struktura szkół, nawet najlepsza, żadne nowe podręczniki, podstawy programowe, tablice interaktywne, nowoczesne środki dydaktyczne nie zapewnią sukcesu polskiej szkole, bez udziału najważniejszego podmiotu polskiej edukacji, którym jesteście właśnie Państwo, którym są nauczyciele.”
Foto: http://www.juniorowo.pl
Na portalu „Juniorowo” Elżbieta Manthey zamieściła we wtorek nowy tekst, zatytułowany „Godzina Geniuszu – co się stanie, jeśli przez jedną godzinę w tygodniu pozwolimy uczniom zająć się tym, co ich interesuje?” Oto jego fragmenty i link do całości:
Godzina Geniuszu (Genius Hour) polega na tym, by na jedną godzinę w tygodniu (tylko jedną, przecież to niewiele) pozwolić uczniom, by uczyli się tego, co chcą, by każdy sam sobie wybrał temat, jaki go interesuje i mógł tę jedną godzinę tygodniowo w szkole poświęcić na zgłębianie go.
Godzina Geniuszu w USA stała się już edukacyjnym ruchem społecznym. Coraz więcej nauczycieli stosuje ten pomysł w swojej pracy. Skąd w ogóle wzięła się ta idea? Z Googla! Gigantyczna korporacja, jaką jest Google, pozwala zatrudnionym inżynierom, by 20% czasu pracy poświęcali na coś, co lubią, na swoje ulubione projekty. To proste – stwierdzili szefowie Google – pozwól ludziom robić to, co ich interesuje, a produktywność wzrośnie. Ta prosta zasada okazała się niebywale skuteczna. Mówi się, że nawet połowa wdrożonych projektów Google to efekt właśnie tego swobodnego czasu pracy. […]











