
Foto:www.men.gov.pl
Wczoraj, 20 września, w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Cypriana Kamila Norwida w Bydgoszczy, z udziałem minister Anny Zalewskiej i prezesa IPN dr Jarosława Szarka odbyła się gala finałowa projektu szkoleń „Polski wiek XX – losy państwa i narodu”, zorganizowanych przez Instytut Pamięci Narodowej oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej dla nauczycieli przedmiotów humanistycznych. Uczestnikom szkoleń wręczono certyfikaty.
Oto obszerne fragmenty komunikatu o tym wydarzeniu, który dzisiaj pojawił się na stronie MEN:
Szefowa MEN w swoim wystąpieniu podkreśliła, że znajomość najnowszej historii Polski jest kluczowym elementem w przygotowywaniu młodych ludzi do świadomego uczestnictwa w życiu społecznym i obywatelskim.
– W podstawie programowej podkreśliliśmy, że historia kształtuje zdolności humanistyczne, sprawność językową, umiejętności samodzielnego poszukiwania wiedzy i korzystania z różnorodnych źródeł informacji, a także formułowania oraz wypowiadania własnych opinii –powiedziała minister Anna Zalewska. – Świętujemy powrót historii do szkół – podkreśliła szefowa MEN. […]
Minister Anna Zalewska podkreśliła, że w szkołach potrzebni są nauczyciele, którzy swoją pasją będą zachęcali młodych ludzi do nauki historii i motywowali ich do pogłębiania wiedzy.
Szefowa MEN wskazała, że odpowiedzią na oczekiwania pedagogów chcących doskonalić swój warsztat i poznawać nowe metody pracy z uczniem, są szkolenia współorganizowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Instytut Pamięci Narodowej.
[…] Prezes Jarosław Szarek podkreślał, że szkoła ma obowiązek wychowywania młodych ludzi w duchu patriotyzmu. – W tych trudnych czasach, gdy rodzice nie mają czasu, szkoła ma ogromne zadanie współdziałania z rodziną, żeby wychować. Dobra szkoła musi wymagać – mówił szef IPN.[…]
Foto: www.juniorowo.pl
Małgorzata Grymuza*
Przed dwoma dniami na portalu „Juniorowo” zamieszczono wywiad z Małgorzatą Grymuzą – kiedyś nauczycielką matematyki w publicznej podstawówce, dziś – Dyrektorem Regionalnym w firmy MathRiders Polska. Oto wprowadzenie do tej rozmowy i jej dwa fragmenty:
Małe dzieci uwielbiają matematykę, choć wcale nie wiedzą, że wiele z ich zabaw to zabawy matematyczne. Wyliczanki, układanie wzorów, grupowanie przedmiotów, odkrywanie kształtów… Matematyka przenika ich świat w naturalny sposób. A potem idą do szkoły i po kilku miesiącach, a nawet tygodniach mówią, że nie lubią matematyki. Jak to się dzieje? Gdzie i dlaczego gubimy dziecięce matematyczne zainteresowania? Czy zanikają naturalnie, czy może to my, dorośli coś psujemy?
O tym wszystkim z Małgorzatą Grymuzą – kiedyś nauczycielką matematyki w publicznej podstawówce, dziś Dyrektorem Regionalnym MathRiders Polska – rozmawia Elżbieta Manthey.
Elżbieta Manthey: -Uczyła Pani matematyki w publicznej podstawówce, potem w prywatnej, teraz jest MathRiders. To pozwala porównać różne środowiska i sposoby nauczania. Podstawowe pytanie więc: Dlaczego tak dużo dzieci szkolnych nie lubi matematyki i ma z nią problemy?
Małgorzata Grymuza: – Myślę, że kluczowy jest sposób przekazywania wiedzy. Sprowadzenie matematyki do obliczeń wykonywanych w zeszycie lub książce. Rzędy działań, dodawanie i odejmowanie, mnożenie i dzielenie powtarzane schematycznie, żeby utrwalić. To jest po prostu nudne. W dodatku szkolna matematyka jest zupełnie oderwana od rzeczywistości – jest abstrakcją polegającą na robieniu czegoś z liczbami, a nie opowieścią o świecie. A przecież matematyka jest wszędzie, więc nie można jej odrywać od rzeczywistości. Matematyka opisuje naturę i cały otaczający nas świat. Kalafior rośnie według zasady ciągu Fibonacciego, w przyrodzie wszędzie znajdziemy zasadę złotego prostokąta. Dlaczego schody budujemy określonej wysokości, a ściany pod kątem prostym? Wszystko ma swoje zasady i to są zasady matematyczne. Proszę sprawdzić, jak układają się pszczoły w ulu, kiedy jest zimno. Kiedy już to zaobserwujemy, to matematyka wyjaśni nam, dlaczego.
Oczywiście są nauczyciele, którzy potrafią pokazać matematykę w sposób ciekawy i atrakcyjny, pokazać, że ona jest wszędzie i że jest bardzo różnorodna. Jednak kiedy ma się 30 osób w klasie jest to spore wyzwanie i znacznie łatwiej jest posadzić dzieci w ławkach i kazać liczyć słupki.[…]
Dziś, 20 września 2017 roku, na oficjalnej stronie KSOiW NSZZ „Solidarność” zamieszczono poniższe oświadczenie:
OŚWIADCZENIE Prezydium Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania dotyczące oszczerstw ZNP
NSZZ „Solidarność” – Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania stwierdza, że rozpowszechniane przez Zarząd Główny ZNP informacje na temat zgody NSZZ „Solidarność” na likwidację uprawnień nauczycieli zawartych w Karcie Nauczyciela są perfidnym kłamstwem. Obecny spór pomiędzy Rządem a Solidarnością dotyczy wysokości i terminu wprowadzenia podwyżki dla nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi.
NSZZ „Solidarność” nigdy nie „kupczyła” uprawnieniami zawartymi w Karcie Nauczyciela w zamian za podwyżki. Ustawa Karta Nauczyciela jest dziełem naszego związku. Jej uchwalenie to wynik protestu nauczycieli NSZZ „Solidarność” z 1980 r.który doprowadził do podpisania w Gdańsku umów z ówczesnymi władzami.
NSZZ „Solidarność” nieustannie walczy o utrzymanie Karty Nauczyciela. To nie przypadek, że ZNP powołuje się na ustawę z 1926 r., ponieważ przy negocjacji Karty Nauczyciela z 1982 r. nie brał większego udziału.
To oni za cenę doraźnych własnych korzyści godzili się na przestrzeni lat na ustępstwa wobec rządu w sprawie uprawnień nauczycieli ( lata rządów SLD-PSL,PO-PSL). To nieprawda, że Rząd prowadzi jednostronne negocjacje, ZNP uczestniczy w pracach wszystkich grup roboczych i zespołu ds oświaty.
To ZNP, za cenę politycznych korzyści, próbuje dziś dzielić środowisko oświatowe, rozpowszechnia nieprawdziwe informacje i próbuje nimi przykryć własną nieudolność w relacjach z Rządem w sprawach pracowniczych.
Co więcej współdziała z partiami i organizacjami, które są antypracownicze.
Nauczyciele i pracownicy niepedagogiczni!
Nie słuchajcie kłamstw ZNP!
Nie pozwólcie sobą manipulować!
W walce o godne zarobki bądźmy razem!
Przewodniczący KSOiW
Ryszard Proksa
KOMUNIKAT Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” z obrad Prezydium Rady KSOiW i spotkania z minister Anną Zalewską – TUTAJ
Źródło: www.solidarnosc.org.pl/oswiata/
Foto: NOWA TV 24
Kacper – były uczeń, najpierw gimnazjum w Łasku, a później w Zduńskiej Woli
Trudno, aby „Obserwatorium Edukacji” nie zarejestrowało tego, zasługującego na szczególne potraktowanie – jako sygnału alarmowego – wydarzenia, opisywanego w ostatnich dniach przez różne media. My, przykładowo, odsyłamy do „Gazety Wyborczej”, która informację o tym zatytułowała: „Gnębiony 14-latek z Gorczyna odebrał sobie życie. Mówili, że jest gejem, inaczej się ubiera”. Oto fragment tej publikacji:
[…] Mama 14-latka powiedziała dziennikarkom, że Kacper był bardzo wrażliwy. – Dokuczali mu w szkole, wyzywali go – mówiła zrozpaczona kobieta. Dziadek chłopca dodał: – To było grzeczne dziecko, niewygodne dla pozostałych, dla tych wszystkich łobuzów i oni prawdopodobnie mu robili krzywdę.
Kacper zwierzał się mamie, że rówieśnicy grożą mu pobiciem, mówią, że „ma inną orientację [seksualną], że się inaczej ubiera”. – W porę nie zareagował żaden z pedagogów, a przecież problemy nastolatka nie pojawiły się z dnia na dzień. Od dłuższego czasu walczył z rówieśnikami, którzy nie akceptowali jego odmienności – słyszymy w materiale.[…]
Cały artykuł, oraz materiał NOWA TV 24 GODZINY – TUTAJ
Źródło: www.wiadomosci.gazeta.pl
Zobacz także
Serwisy Wolters Kluwer – Homofobia powszechna wśród uczniów
TV TOYA: – Nowoczesna chce kontroli – TUTAJ
Dla lepszego osadzenia w społecznej glebie tego tragicznego w skutkach wydarzenia powracamy raz jeszcze do badania, przeprowadzonego na zlecenie RPO na przełomie lat 2016/2017. Oto fragmenty komunikatu ze strony RPO::
Foto: www.facebook.com/81sp.lodz
We wtorek, 19 września, niewyczerpana w swych inicjatywach pani dyrektor Bożena Będzińska-Wosik zaprosiła do kierowanej przez siebie Szkoły Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich dzieci Łodzi dr Marka Kaczmarzyka – biologa i neurodydaktyka z Uniwersytetu Śląskiego, inicjatora i głównego organizatora zwoływanych od 2015 roku Międzynarodowych Sympozjów Naukowych Neurodydaktyki, autora licznych publikacji – ostatnio: „W stronę dydaktyki ewolucyjnej. Praktyczny wymiar neuronauk w praktyce szkolnej.”.
Foto: www.facebook.com/81sp.lodz
Do licznie zgromadzonych w szkolnej sali gimnastycznej nauczycieli i rodziców uczniów tej „budzącej się szkoły” dr Kaczmarzyk mówił na temat „Dwa mózgi w szkole. Dlaczego tak trudno zrozumieć ucznia?”
Oto jak, w kilku słowach, zrecenzowała ten wykład dyr. Będzińska-Wosik na swoim fascebook’owym profilu:
„Mieliśmy przyjemność gościć w naszej szkole dr Marka Kaczmarzyka, który w fantastyczny sposób opowiedział nam, jak to jest z tymi nastolatkami, jak je zrozumieć i wspierać w ich rozwoju. To było niezwykle wartościowe spotkanie.”
Źródło: www.facebook.com/81sp.lodz/
Komentarz redakcji:
Upowszechniamy na naszej stronie to wczorajsze wydarzenia jako przykład wart naśladowania, że można wspólnie: nauczyciele i rodzice, budować – nie tylko na papierze – rzeczywisty program wychowawczo-profilaktyczny, który – nie tylko w zapisanych w tym dokumencie zgrabnych zdaniach – konstruuje środowisko wychowawcze placówki. Zwracamy uwagę na wybór eksperta i tematu wykładu – nieprzypadkowo nauczyciele i rodzice wzbogacali tam swą wiedzę o uczniach, także w okresie dorastania; wszak w konsekwencji likwidacji gimnazjów młodzież powyżej 13 roku życia znów będzie elementem szkolnej społeczności szkół podstawowych. [WK]
Polecamy także zapoznanie się z trzema wykładami dr Marka Kaczmarzyka, dostępnymi na You Tube:
Nauczanie przyjazne mózgowi – TUTAJ
Neurodydaktyka dorastania albo po co nam nastolatki? – TUTAJ
Nauczyciel przyjazny mózgowi – TUTAJ
W poniedziałek rano na uczestników konferencji czekał poważny temat: „Adaptacyjne przywództwo w czasach globalnego kryzysu”. Więcej informacji – patrz ekran.
W tym czasie, gdy w auli trwał wykład można było porozmawiać w kameralnych warunkach na konkretne tematy, dotyczące przedszkola, awansu zawodowego czy statutu:
Może nie zauważylibyśmy tej ministerialnej dezercji, gdyby nie lektura postów Belferbloga – prowadzącego ten „kącik” na stronie „Polityki” Dariusza Chętkowskiego. Oto – bez żadnych skrótów – tekst, zamieszczony tam w niedzielę:
Wolontariusz Roku contra Nauczyciel Roku
Dariusz Chętkowski
Ministerstwo Edukacji Narodowej wycofało się ze współorganizowania konkursu Nauczyciel Roku, a w zamian ogłosiło własny konkurs. Właśnie ruszyła pierwsza edycja.
Nauczyciel Roku ma tradycję 16-letnią. Organizuje go Głos Nauczycielski. Do tej pory związkowi udawało się utrzymać współpracę z MEN i panującymi tam ministrami, reprezentującymi zarówno prawicę, lewicę, jak i centrum. A byli to: Krystyna Łybacka, Mirosław Sawicki, Michał Seweryński, Roman Giertych, Ryszard Legutko, Katarzyna Hall, Krystyna Szumilas oraz Joanna Kluzik-Rostkowska.
Także współpraca z Anną Zalewską, dziewiątym ministrem w historii Konkursu, zapowiadała się dobrze. W zeszłym roku przedstawiciel MEN bardzo aktywnie działał wspólnie z Głosem Nauczycielskim. Niestety, pech chciał, że Nauczycielem Roku została osoba pracująca w gimnazjum (częściowo moja wina, byłem w jury). Pani minister uznała to za gest polityczny i tuż przed uroczystą galą wycofała poparcie dla konkursu. Nawet nie podpisała dyplomów, a wcześniej podpisane zniszczyła, że trzeba było drukować nowe.
Nie jest dobrze, gdy konkursy kojarzą się politycznie, a laureaci wpisują się w opcję tej czy innej partii. Do tej pory Głosowi Nauczycielskiemu udawało się budować ideę konkursu ponadpartyjnego i ponadzwiązkowego. Aż do przesady pilnowano, aby przynależność związkowa czy brak jakiejkolwiek przynależności o niczym nie decydowały. Miało chodzić tylko i wyłącznie o pracę nauczycielską. Dlatego udawało się współpracować ze wszystkimi ośmioma ministrami. W końcu jednak coś pękło.
Anna Zalewska uznała, że najlepszym nauczycielem nie może być pracownik gimnazjum, jakby gimnazja były likwidowane z powodu złych nauczycieli, którzy tam pracują. Mam nadzieję, że mistrzowie z gimnazjów zgłoszą się do nowego konkursu MEN i udowodnią, że gimnazja upadają, ale ludzie, którzy tam pracują, nie. A panią minister proszę, aby nie uznała ich zgłoszeń za akt agresji politycznej. Koleżanki i koledzy, powodzenia w jednym i drugim konkursie, a może nawet w trzecim.
Źródło: www.chetkowski.blog.polityka.pl
Foto: Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Tomasz Garstka
Czekaliśmy, aż tekst ten będzie dostępny nie tylko prenumeratorom e-wersji „Gazety Wyborczej” – jej Magazynu Świątecznego w sobotnio-niedzielnym wydaniu. A przeczytać powinien go każdy, kto uważa się za „postępowego” nauczyciela i pedagoga. Nie chodzi o to, aby czytać słowa psychologa, psycho- i siocjoterapeuty Tomasza Garstki jak kanon Pisma Świętego, ale… ale może dobrze nam wszystkim zrobi taki zimny prysznic demitologizujący wiele, uznawanych za pewniki, twierdzeń współczesnych szkół innowacji pedagogicznych.
Pora na przedstawienie tej publikacji. Otóż zapraszamy, najpierw tylko do fragmentów, ale później do lektury całego wywiadu, jaki z Tomaszem Garstką przeprowadziła Olga Woźniak, który w papierowej wersji gazety otrzymał tytuł „Triki pedagogiki”, a w wersji elektronicznej – o wiele dłuższy i bardziej informujący o czym tam będzie: „Nauczycielu, nie wierz w triki pedagogiki. Wiele na oko wiarygodnych metod mających pomagać ci w szkole, to dobrze brzmiące oszustwa”:
Olga Woźniak: Integracja sensoryczna nie działa, nie ma różnych inteligencji, neurodydaktyka nie ma sensu. Kwestionuje pan też podział na wzrokowców, słuchowców, kinestetyków. Odziera pan nauczycieli z wiedzy, która jest podstawą metod pracy uważanych za postępowe.
Tomasz Garstka: Nie twierdzę, że to wszystko nie działa. Ja tylko mówię, że nie ma na to dowodów naukowych. Ba! Nawet uważam, że często działa.
Nie rozumiem. Napisał pan książkę „Psychopedagogiczne mity. Jak zachować naukowy sceptycyzm w edukacji i wychowaniu”. Podważa pan w niej sens stosowania w nauczaniu wielu popularnych metod, a teraz pan mówi, że one działają?
Tabletka z cukru-pudru też działa, o ile będziemy wierzyć, że to lekarstwo. No, przynajmniej do pewnego stopnia… […]
W książce w podobny sposób opisuje pan inteligencje wielorakie, w tym słynną koncepcję inteligencji emocjonalnej i neurodydaktykę…
…bez dowodów efektywności.
Jestem trochę zła na pana o tę książkę. Przecież do tych wszystkich terapii sięgają nauczyciele ambitni i poszukujący wiedzy. A pan zostawia ich z niczym.
Wcale nie. Namawiam, by myśleli krytycznie. Nie dawali się nabrać na świetnie brzmiące, ale niepoparte dowodami teorie.
Wielu badaczy w dziedzinie pedagogiki wskazuje skuteczne i naukowo potwierdzone sposoby zwiększania efektywności uczenia się. Pisze o tym w swoich pracach choćby kanadyjski badacz edukacji prof. John Hattie z Auckland University.
I co się okazuje? Po przeanalizowaniu setek metaanaliz, czyli zbiorowych analiz statystycznych wyników wielu rzetelnych badań, Hattie ustalił, że niezwykle istotna jest wiarygodność nauczyciela w oczach uczniów. Tak! Ma to przełożenie na ich wyniki.
I na zakończenie ostatnie dwa zdania Tomasza Garstki:
W edukacji naprawdę ważna jest zwykła sceptyczna czujność nauczycieli. Marzy mi się, by pedagogika ze sfery nauk humanistycznych wkroczyła w sferę empirycznych nauk społecznych. By była nauką opartą na dowodach.
Cały wywiad Olgi Woźniak z Tomaszem Garstką – TUTAJ
Źródło: www.wyborcza.pl
Tomasz Garstka jest autorem książki „Psychoterapeutyczne mity” – zobacz – TUTAJ
Foto:www.facebook.com/Ministerstwo.Edukacji.Narodowej/
W środę ub. tygodnia Ministerstwo Edukacji Narodowej skierowało do konsultacji projekt programu współpracy z organizacjami pozarządowymi na lata 2017 – 2020. Choć minęło już od tego wydarzenia kilka dni uznaliśmy, że zwrócimy uwagę naszym czytelnikom na tę inicjatywę. Oto obszerny fragment komunikatu, jaki się o tym fakcie ukazał na stronie MEN:
W projekcie dokumentu podkreślamy, że organizacje pozarządowe pełnią niezwykle ważną funkcję, zarówno wobec administracji publicznej, jak również szkół i placówek, w realizacji polityki oświatowej państwa. Programy, które są realizowane przez organizacje pozarządowe, mają znaczący wpływ na polską szkołę, nauczycieli i młodzież.
Ministerstwo Edukacji Narodowej opracowało program dostrzegając w organizacjach pozarządowych ważnego społecznego partnera wspierającego edukacyjną, wychowawczą i profilaktyczną działalność szkół i placówek systemu oświaty.
Zachęcamy Państwa do zapoznania się z projektem dokumentu.
A poniżej zamieszczono e-formularz, który przygotowano w celu umożliwienia przesłania opinii na temat tego projektu:
Imię i nazwisko (wymagane)
Adres email (wymagane)
Nazwa instytucji
Treść wiadomości
Źródło: www.men.gov.pl
Zobaczcie ten projekt NA WŁASNE OCZY:
Program współpracy MEN z organizacjami pozarządowymi, przedstawiony do konsultacji – TUTAJ
Jako pierwsze prezentujemy zdjęcia, które udało się zidentyfikować i opisać:
Wykład prowadzi Ewa Sitko z Centrum Kształcenia Nauczycieli Librus. Jego temat: „Najwyższy czas żeby mieć czas – czyli rzecz o profesjonalnych technikach zarządzania.
Coś dla kierujących przedszkolami…
Innowacyjna edukacja matematyczna z darami Froebla – warsztat prowadzi Gabriela Fejkiel – dyrektor ds. pedagogicznych w przedszkolu,
Mentoring w edukacji. Praktycznie. Wykład prowadzi Piotr Jaworski, Collegium Wratislaviense
Z niezliczonych zdjęć, zamieszczonych na stronie OSKKO, wybraliśmy jeszcze kilka – bez podpisów, ale ilustrujących różnorodność oferty programowej drugiego dnia kongresu:















