Dzisiaj zaglądamy na stronę „Superbelfrzy RP”, gdzie polecamy artykuł Ewy Radanowicz – dyrektorki Zespołu Szkół Publicznych w Radowie Małym, która zatytułowała ten teks – nie bardzo wiadomo dlaczego – Szkoła na zakręcie”. Przeczytajcie – przekonacie się, że akurat ta szkoła jest już na dobrej prostej. Oto jego fragmenty:

 

 

Foto: Ewa Radanowicz

 

 

Opracowałam model szkoły, w której praca w pracowniach tematycznych zorganizowana jest tak, żeby uczniowie i nauczyciele, realizując odgórnie określoną podstawę programową, pracowali też nad własnym rozwojem.[…]

 

Stworzyliśmy 12 pracowni tematycznych. Łącząc ich programy i założenia dajemy uczniom możliwość wszechstronnego rozwoju.

 

Na przykład: Pracownia Podróży pozwala na zdobywanie takich kompetencji jak uczenie się, poszukiwanie wiedzy z różnych źródeł, praca w grupie. Tu uczniowie odbywają wycieczki, spotkania z ciekawymi ludźmi. Pracownia Kuchenna to praca w grupie i branie za nią odpowiedzialności, planowanie pracy, uczenie się, budowanie instrukcji i praca z instrukcją.

 

W Pracowni Teatralnej dążymy do zdobywania takich kompetencji jak słuchanie i dyskutowanie, prezentowanie się, kształtowanie postaw wobec siebie, rodziny, szkoły, otaczającego dziecko środowiska.[…]

Pracownie artystyczne ceramiki, witrażu, czerpania papieru, filcu, teatru nastawiane są na rozwój wyobraźni, budzenie uczuć i wrażliwości, wspieranie kreatywności.[…]

 

Pracownia BPI (biuro pracy indywidualnej) to miejsce gdzie uczniowie spotykają się i razem poszukują odpowiedzi na różne pytania, problemy. Sami decydują czego i jak chcą się uczyć.[…]

 

Dzięki takiej pracy zyskaliśmy czas na spokojne realizowanie ważnych i nieważnych rzeczy, które niesie ze sobą SZKOŁA! Mamy dobrze zorganizowaną przestrzeń, autorskie rozwiązania, doposażone w niezbędne pakiety i pomoce sale lekcyjne. Nie musimy już poświęcać dużo czasu na przygotowywania … wchodzimy do szkoły i działamy.

 

 

Cały artykuł „Szkoła na zakręcie”   –   TUTAJ

 

 

Źródło: www.superbelfrzy.edu.pl



 

 

Jak można przeczytać na stronie  <Portalu Samorządowego> –  Nauczycielska „Solidarność” negatywnie ocenia zmiany związane z urlopem zdrowotnym, awans zawodowy i powiązanie go z dodatkiem za wyróżniającą pracę oraz ocenę pracy nauczyciela”.

 

Oto najważniejsze fragmenty tej informacji:

 

Związkowcy piszą w apelu, że ustawa o finansowaniu zadań oświatowych przyjęta przez Sejm 27.10.2017 r., w przeciwieństwie do tego, co twierdzi minister Anna Zalewska, nie została uzgodniona z partnerami społecznymi. […]

 

Związkowcy piszą, że Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” w pełni popiera postulaty Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” dotyczące: (…) odstąpienia od wprowadzenia proponowanych zmian w ustawie Karta Nauczyciela, które drastycznie pogorszą status zawodowy nauczyciela. Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” wzywa rząd RP do podjęcia działań gwarantujących poprawę sytuacji finansowej pracowników oświaty.[…]

 

Nie zgadzamy się na ograniczenie przyczyn udzielania nauczycielom urlopu dla poratowania zdrowia, przewidzianych w projektowanym art. 73 ust. 1 pkt 1 i 2 KN, zawężonych do leczenia choroby zagrażającej wystąpieniem choroby zawodowej lub choroby, w której powstaniu czynniki środowiska pracy lub sposób wykonywania pracy odgrywają istotna rolę – czytamy w apelu. […]

 

Oceniamy negatywnie zaproponowany system oceniania nauczycieli i związane z tym zmiany w zakresie awansu zawodowego. Uważamy, że tak częste ocenianie nauczyciela nie jest konieczne i nie ma uzasadnionego celu. […] Rodzą się również niepokoje, że ocena wyróżniająca będzie przyznawana szczególnie rzadko nauczycielom, pod naciskiem organów prowadzących, które w tym obszarze będą widziały oszczędności – pisze nauczycielska „Solidarność”.

 

Cała informacja „Oświatowa „S” apeluje do parlamentarzystów o nieuchwalanie zmian w KN  –   TUTAJ

 

Źródło:www.portalsamorzadowy.pl

 

 

Zobacz także, zamieszczony dzisiaj na oficjalnej stronie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” komunikat: Nauczyciele mają dość lekceważenia! Chcą godnego wynagradzania a nie jałmużny”   –   TUTAJ

 

 



Z ponad tygodniowym „poślizgiem” podajemy do wiadomości  wszem wobec, ze 27 października miało miejsce inauguracyjne posiedzenie  nowo powołanej Rady Naukowej IBE. Czy jest to tylko normalna zmiana, wynikająca z wygaśnięcia kadencji poprzedniej rady, czy też zmiana, zapowiadająca istotną zmianę kursu i jakości działań tej ministerialnej przybudówki – czas pokaże. Na początek podajemy skład nowej Rady Naukowej:

 

Foto: www.men.gov.pl

 

Prezydium inauguracyjnego posiedzenia Rady Naukowej IBE

 

Funkcję przewodniczącej pełnić będzie prof. dr hab. Agnieszka Gromkowska-Melosik. (pedagog)

 

Na funkcje zastępców powołano:

prof. dr hab. Stefana Kwiatkowskiego (pedagog)

dr Tomasza Greczyło.

 

Członkami Rady są

dr Dorota Campfield     (pedagog)

prof. dr hab. Henryk Domański

dr hab. Bogusława Dorota Gołębniak   (pedagog)

dr Agata Hącia

dr Radosław Kaczan

prof. dr hab. Barbara Komornicka  (pedagog)

prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski    (pedagog)

dr Piotr Rycielski

dr hab. Anna Sajdak-Burska    (pedagog)

prof. dr hab. Małgorzata Sekułowicz    (pedagog)

dr hab. Radosław Sojak

mgr Wojciech Stęchły

prof. dr hab. Tomasz Szlendak

 

Obowiązki sekretarza powierzono mgr Katarzynie Trawińskiej-Konador.

 

[Źródło: www.ibe.edu.pl]

 

 

Nie licząc stron internetowych samego IBE i MEN – informację o tym wydarzeniu, wraz z komentarzem, znaleźliśmy jedynie …. no waśnie: jedynie na blogu „Pedagog”. Oto fragmenty postu z 2 listopada, zatytułowanego „Dobra zmiana” w Instytucie Badań Edukacyjnych w Warszawie”:

 

Czytaj dalej »



Foto: www.nk.pl/szkola/

Siedziba ZSP nr 2 w Piotrkowie Trybunalskim

 

 

Właśnie minęło 5 miesięcy od poprzedniej wiadomości ze szkoły, która po to, aby być atrakcyjną dla swych obecnych i przeszłych uczniów nie musiałaby zmieniać nazwy na „branżowa”. Mowa tu o Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Piotrkowie Trybunalskim, o której ostatni raz informowaliśmy 3 czerwca: 1 czerwca w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 odbył się II Piknik Nauki i Techniki „Explorer””.

 

Dzisiaj upubliczniamy kolejne, warte upowszechnienia, inicjatywy, które są już na etapie ich realizacji, a nie tylko zapowiedzi. 4 listopada na stronie lokalnego <Radia Piotrków> zamieszczono informację, której fragment cytujemy:

 

10 uczniów do Hiszpanii wyjeżdża w sobotę 4 listopada, a dzień później 9 do Włoch . Będą uczestniczyć w praktykach zawodowych w ramach programu Erasmus+. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Piotrkowie uzyskał na ten cel dofinansowanie w wysokości 150.000 euro.

 

Ten program w naszym przypadku obejmuje praktyki zawodowe trzech klas technikum we Włoszech i Hiszpanii. Chodzi nie tylko o miesięczne praktyki, ale chodzi też o to, aby nasi uczniowie poznali kraje Europy Zachodniej, spróbowali tamtejszej kuchni, poznali mentalność mieszkańców tych państw, a także zwiedzili ciekawe miejsca – podkreśla Artur Fabiański, nauczyciel ZSP 2 w Piotrkowie.

 

Oczekuję, że zdobędę tam doświadczenie zawodowe, poznam hiszpańską kulturę i doszkolę swój język angielskimówi Sebastian Niepsuj, który wyjeżdża na praktyki do Sevilii. – Mam zamiar poznać nowe technologie związane z moim kierunkiemdodaje inny uczeń „Piomy” Adrian Kowalski. […]

 

Cała informacja „Uczniowie z ZSP 2 wyjeżdżają na praktyki do Włoch i Hiszpanii”  –  TUTAJ

 

 

Więcej o udziale „Piomy” w projekcie Erazmus+można wysłuchać w wywiadach z uczniami klasy III c technikum, nagranych w technice filmowej – patrz w You Tube  –  TUTAJ

 

Na twierdzenie, że „Pioma” to nietypowa szkoła, mamy jeszcze jeden, trochę „spóźniony”, dowód:

 

Uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Piotrkowie uczestniczyli w 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Nauczyciele i uczniowie tzw. popularnej „Piomy” na pokazach byli jedyną szkołą w kraju!

 

Obszerniejsza informacja o festiwalowej wyprawie uczniów piotrkowskiej szkoły – tak że na stronie Radia Piotrków, w informacji „Uczniowie ZSP nr 2 na Festiwalu Filmowym w Gdyni”

 

 

 

 

 



Foto: www.facebook.com/

Jarek Bloch

 

 

25 października  na swoim blogu „Co z tą edukacją”, Jarek Bloch zamieścił post o prowokacyjnym tytule „Miałkie charaktery?” Do dzisiaj nie pojawił się pod nim żaden komentarz. Sami osądźcie, czy to dlatego, że tekst nie wart uwagi, czy wręcz przeciwnie – brak komentarzy świadczy o słuszności prezentowanych tam opinii. Oto fragmenty i link do całego tekstu:

 

Spoglądając na protest lekarzy rezydentów trudno oprzeć się wrażeniu, że lekarze i nauczyciele to ludzie z innej gliny ulepieni. Niby wiele nas łączy, ale nasze protesty są jakby z innych bajek. Zdecydowanie, odwaga, zdolność do podejmowania trudnych decyzji, akceptacja ryzyka, to chyba nie są mocne strony pracowników oświaty. Dlaczego jesteśmy tak miałcy? Dlaczego można nas urabiać jak plastelinę? Dlaczego nikt się poważnie z nami nie liczy? Może należy w nasze słodkie samozadowolenie wlać łyżkę dziegciu i poddać nasze zachowania konstruktywnej krytyce? […]

 

Jednak jedna rzecz mnie nie przestanie zadziwiać. Bo jak się tak zastanowić, to chyba nie ma idiotyzmu, które by środowisko nauczycielskie nie przełknęło. Pogodzeni? Bezbronni? Ze złamanymi kręgosłupami? Niezdolni do powiedzenia „nie”? Gdzie tkwi błąd? W braku selekcji do zawodu? W kształceniu na studiach? W programach nauczania akademickiego? W organizacji hierarchii zawodowej? W dużym rozproszeniu placówek? W niewielkim uzwiązkowieniu? W zbyt dużej feminizacji zawodu? Może ktoś pomoże mi znaleźć odpowiedź…[…]

 

Słyszałem kiedyś od koleżanki z pracy, że cytuję: „Nie sra się we własne gniazdo”. Ale skoro w tym gnieździe taki marazm, to niby dlaczego? Sram więc ile wlezie. A im większą bierność środowiska widzę, tym większą mam biegunkę. Nie czarujmy się, w środowisku nauczycielskim obecnie przeważa chęć przetrwania. Ta chęć przetrwania tłumi wszelki bunt. Pozwala przejść do porządku dziennego nad chaosem programowym, nad bieganiem między szkołami, nad śmiesznymi na te czasy zarobkami. Kierowani chęcią przetrwania jesteśmy (znowu) gotowi poświęcić kolejne eksperymentalne roczniki (prawdziwych i żywych) dzieci. Odwrócić głowę, zamknąć oczy, przetrwać. W imię czego? – się pytam. Kolejnej wypłaty?

 

 

Cały tekst Miałkie charaktery?”   –   TUTAJ

 

Źródło: www.jaroslawbloch.ovh



Jeszcze w piątek byłem prawie pewien, że felieton będzie moim komentarzem do wywiadu, jakiego Aleksandrze Pucułek – redaktorce „Gazety Wyborczej.Łódź” udzielił sam prof. dr hab. Bogusław Śliwerski. Rozmowę opublikowano w piątkowym dodatku pod tytułem „Po co praca domowa”. Jako że temat to ostatnio „chodliwy” i wiele osób już w tej sprawie zabierało głos – byłem ciekaw co o „odrabianiu” lekcji (językowo nic to nie różni się od odrabiania pańszczyzny) ma do powiedzenia przewodniczący Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN. Będąc posiadaczem piątkowego, papierowego, wydania GW zagłębiłem się niezwłocznie w lekturę rzeczonego wywiadu.

 

Co chwila czytanie przerywały mi myśli: „No nie – co on mówi…” I stąd ten pomysł napisania o tym felietonu. Jednak wszystko „załatwił” merkantylizm wydawców „Gazety Wyborczej”. W wersji drukowanej wywiad został zamieszczony na 6. stronie łódzkiego dodatku…  Jednak w e-wersji nie tak łatwo go znaleźć. Spróbujcie sami jakie tematy pojawiają się w wykazie prezentowanych tekstów na stronie internetowej GW –  TUTAJ

 

Dopiero wpisanie w wyszukiwarkę fragmentu tekstu pozwoliło na jego znalezienie – pod tytułem „Po co uczniom praca domowa? Dzieci potrzebują czasu wolnego. Tyle tylko, że  dostępny jest on jedynie dla prenumeratorów. [Kto może – niechaj czyta]

 

Byłoby nie fair wobec czytelników (ale i wobec prof. Śliwerskiego), gdybym komentował tekst, którego wszyscy czytelnicy nie mieli szansy przeczytać. A nie chcę „robić” za naganiacza kasy wydawnictwu AGORA. Dlatego – mimo, że palce aż mnie świerzbią, aby wystukać moje refleksje, które towarzyszyły mi  podczas zapoznania się z niektórymi poglądami o potrzebie uczniowskich prac domowych, jakie ujawnił w tym wywiadzie  prof. Śliwerski –  nie będzie to dalej tematem tego felietonu…

 

Ale.. Ale choć jeden cytat i mój do niego komentarz:

 

Aleksandra Pucułek: – Więc po co ta praca domowa?

Bogusław Śliwerski: – Jest formą sprawdzania, czy uczeń zrozumiał materiał z lekcji. W ten sposób nauczyciel dostaje sygnał, co poprawić w swoim kontakcie z podopiecznymi. Po drugie to element samokontroli dla dziecka. Uczeń który dopiero zaczyna szkołę musi mieć prace domowe, nie dlatego, żeby ułatwić nauczycielowi pracę, tylko dlatego, żeby móc wdrożyć go do samokształcenia. (! WK) […]

 

Merytoryczny dyskurs z przywołanymi tezami prof. dr hab. Bogusława Śliwerskiego pozostawiam fachowcom-praktykom: nauczycielom i WSPÓŁCZESNYM metodykom – zwłaszcza w obszarze nauczania zintegrowanego. To nie moja działka.

 

Czytaj dalej »



Wczoraj na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Łodzi zamieszczono radosny dla wielu uczniów i nauczycieli ze śródmiejskich szkół, działających w strefie obszarowej rewitalizacji komunikat: ”Pierwszy konkurs edukacyjny dla szkół z obszaru rewitalizacji rozstrzygnięty”. Publikujemy go w całości:

 

Wszystkie 23 placówki uczestniczące w pierwszym konkursie edukacyjnym dla łódzkich szkół z obszaru rewitalizacji otrzymały dofinansowanie, którego łączna wartość wynosi 19,5 mln. zł.

 

Foto: www. uml.lodz.pl

 

Projekty konkursowe, realizowane przez dwa lata i obejmą ok. 5000 uczniów oraz ponad 600 nauczycieli. Pierwszy projekt rozpocznie się już 1 stycznia 2018 r., kolejne dwa 1 czerwca 2018 r., a pozostałe w sierpniu i wrześniu 2018 r.

 

Łączna wartość projektów wynosi 19,5 mln. zł, z czego 18,1 mln. zł stanowi dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego. Wkład własny Miasta Łodzi wynosi: finansowy – 97,1 tys. zł oraz rzeczowy (w postaci sal lekcyjnych szkół) – 1,28 mln. zł.

 

Uczestniczące w konkursie placówki otrzymają dofinansowanie projektów pozwalających na:

 

>kształtowanie u uczniów kompetencji niezbędnych na rynku pracy oraz właściwych postaw i umiejętności – zajęcia dodatkowe (w tym kształtowanie i rozwijanie kompetencji uczniów w zakresie przedmiotów przyrodniczych i kompetencji cyfrowych),

 

>kształtowanie umiejętności i podnoszenie kwalifikacji zawodowych nauczycieli (w tym kwalifikacji i umiejętności niezbędnych do prowadzenia procesu nauczania opartego na metodzie eksperymentu),

 

>wyposażenie szkół w narzędzia TIK (Technologie Informatyczno-Komunikacyjne), w tym zapewnienie odpowiedniej infrastruktury sieciowo-usługowej,\

 

>wsparcie szkoły w zakresie indywidualizacji pracy z uczniem ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi (dodatkowe, specjalistyczne zajęcia, szkolenia dla nauczycieli, doposażenie w pomoce dydaktyczne).

 

Czytaj dalej »



 

Informujemy, że Okręg Łódzki ZNP będzie uczestniczył w VII Salonie Ciekawej Książki, który odbędzie się w dniach 24-26 listopada 2017 r. w Hali Expo w Łodzi, al. Politechniki 4.

 

Podczas tegorocznego Salonu, na stoisku ZNP będzie można nabyć książki Wydawnictwa Pedagogicznego ZNP. Oprócz propozycji wydawniczych przygotowano także dwa bezpłatne szkolenia dla nauczycieli odwiedzających Targi:

 

SZKOLENIE 1Sposoby wykorzystania książek jako pomocy dydaktycznych”

Termin: 24. 11. 2017 r. godz. 11.00
Czas trwania: 120 min.
Liczba miejsc: 30
Program:
•funkcja książki w procesie edukacji i wychowania,
•„Książki do zadań specjalnych” — przegląd form i treści wybranych pozycji,
•edukacyjne walory tworzenia własnych książek.

 

SZKOLENIE 2Design Thinking — nowoczesna metoda wykorzystywania książek

Termin: 25. 11. 2017 r. godz. 15.00
Czas trwania: 120 min.
Liczba miejsc: 20
Program:
•unkcja książki w procesie edukacji i wychowania
•określanie potrzeb i oczekiwań uczniów-użytkowników książek
•rojektowanie metod wykorzystywania różnych typów i form książek w procesie edukacji z wykorzystaniem narzędzi Design Thinking

 

Osoby, które chcą wziąć udział w szkoleniach proszone są o zgłaszanie się mailowo na adres: lodz@oupis.pl lub telefonicznie pod nr tel.: 42 636 80 89 (poniedziałek-piątek w godz. 9.00-15.30)

 

Liczba miejsce jest ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń!

 

Więcej szczegółów na  –  http://www.targi.lodz.pl/targi/318-vii-salon-ciekawej-ksiazki/aktualnosci/

 

Źródło: www.lodz.znp.edu.pl



Foto: www.rpo.gov.pl/

 

30 października Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar spotkał się z trzecioklasistami w Szkole Podstawowej nr 7 w Suwałkach.Na oficjalnej stronie RPO zamieszczono informację o tym spotkaniu. Oto jej fragmenty:

 

Rzecznik Praw Obywatelskich to jest taki specjalny urzędnik, powołany przez parlament  po to, by dbać o prawa obywatelskie, o prawa wszystkich tych, którzy zostali skrzywdzeni przez państwo, sądy, prokuraturę, policję, czy straż graniczną. Ale Rzecznik nie robi tego sam – ma do pomocy prawie 300 osób, które codziennie pracują w Biurzemówił Adam Bodnar podczas spotkania z trzecioklasistami w Szkole Podstawowej nr 7 w Suwałkach. Wizyta odbyła się w ramach spotkań regionalnych RPO.

 

– Jesteście już w trzeciej klasie więc doskonale wiecie, że jesteście obywatelami Polski. Pewnie wiecie też, że macie swoje prawa, a tych praw strzeże właśnie Rzecznik Praw Obywatelskichwskazywała uczniom nauczycielka Anna Sadowska-Kandefer.

A czy wiecie gdzie znajdziemy najważniejsze przepisy prawa w Polsce? Jaki jest najważniejszy akt prawny? – pytał trzecioklasistów rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

– Konstytucja

– A kiedy została uchwalona?

– 3-go Maja?

-Była taka konstytucja w 1791 roku, ale mamy inną, nowszą. To może zapytam inaczej – ile lat ma Konstytucja?

-20 lat!

– Dokładnie tak.

 

Uczestniczący w spotkaniu pracownicy Biura RPO opowiadali, na czym polega ich praca.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.facebook.com/pg/Elzbieta.Witold.Szwajkowscy/

 

Witold Szwajkowski

 

 

Na portalu EDUNEWS zamieszczono wczoraj artykuł Witolda Szwajkowskiego, zatytułowany „Matura z matematyki? Tak, ale czy koniecznie taka?…”  Oto jego fragmenty i link do całego tekstu:

 

 

W 2017 roku około 1/6 abiturientów, czyli ponad 45 tysięcy uczniów w całej Polsce, nie zdało w pierwszym terminie podstawowej matury z matematyki. W roku 2016 odsetek ten był podobny, a w dwóch wcześniejszych latach – znacząco większy. […]  

 

Wydawać by się więc mogło, że egzamin maturalny z matematyki na poziomie podstawowym powinien być podsumowaniem dwunastu lat obowiązkowej nauki tego przedmiotu w szkole. Uczeń, szczególnie ten, który na tym etapie zamierza zakończyć swoją edukację matematyczną, a takich uczniów jest zdecydowana większość, powinien znaleźć w zadaniach maturalnych przekonujące i przede wszystkim motywujące wyjaśnienie, dlaczego musiał wkładać tyle wysiłku i poświęcać tyle czasu na uczenie się matematyki. Innymi słowy, zadania maturalne powinny być czytelnym argumentem za tym, że matematyka to ważna część naszego dziedzictwa cywilizacyjnego,[…]

 

Rozwiązanie zadań maturalnych wymaga umiejętności i często sprytu potrzebnych w dalszej edukacji związanej z matematyką, ale w większości bezużytecznych z punktu widzenia praktyki życiowej przeciętnego człowieka i nierzadko sprzecznych z jego poczuciem zdrowego rozsądku.

 

Czytaj dalej »