
Foto: www.portalsamorzadowy.pl
Już w poniedziałek, 6 marca, na stronie MEN zamieszczono informację, że:
„5 marca br. Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska wzięła udział w posiedzeniu zarządu Związku Powiatów Polskich. Podczas spotkania na Górze św. Anny w województwie opolskim przedstawiciele powiatów rozmawiali z szefową MEN m.in. o szkolnictwie zawodowym oraz sposobie jego finansowania
Tematem dyskusji były rozwiązania przyjęte w ustawie o finansowaniu zadań oświatowych, podział subwencji oświatowej na 2018 r., zmiany w ustawie Karta Nauczyciela, a także podwyżki pensji dla nauczycieli.[…] [Źródło: www.men.gov.pl]
Postanowiliśmy jednak zaczekać do czasu, kiedy zaistnieje możliwość zweryfikowania tych wieści z innych źródeł. Wczoraj na oficjalnej stronie Związki Powiatów Polskich znaleźliśmy taki komunikat: „Podwyżki nauczycielskie z budżetu rządu i samorządu. Relacja z posiedzenia Zarządu ZPP”. Oto jego obszerny fragmenty:
Kwietniowe podwyżki dla nauczycieli oraz finansowania szkolnictwa zawodowego – to główne tematy poruszone podczas marcowego posiedzenia Zarządu Związku Powiatów Polskich. […]
Posiedzenie podzielone było na trzy części. W pierwszej z nich – wewnętrznej – starostowie przyjęli porządek obrad, zapoznali się z informacją o działalności Związku Powiatów Polskich pomiędzy stacjonarnymi posiedzeniami Zarządu. Przyjęli też protokoły z posiedzeń Zarządu Nr 1/18 i Nr 2@/18 oraz materiały przyjęte podczas tych posiedzeń.
W drugiej części spotkania, w której uczestniczyli zaproszeni goście, Maciej Zdziarski, prezes Zarządu Instytutu Łukasiewicza omówił założenia kampanii „Dumni z Polski” na stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę.
W dalszej części głos zabrała Anna Zalewska, szefowa resortu edukacji, która omówiła wszystkie zmiany, jakie w ostatnim czasie zaszły w oświacie. Wspomniała również o reformach, które zajdą na poziomie powiatów, w tym w szkołach branżowych i zawodowych. Mówiła ponadto o subwencjonowaniu oświaty i potrzebach zmian.
Grzegorz Pochopień, dyrektor Departamentu Współpracy z Samorządem Terytorialnym MEN bardziej szczegółowo omówił zagadnienie reformy oświatowej, która dotknie powiaty w latach 2019 i 2020.
Podczas spotkania nie zabrakło miejsca na rozmowy na temat planowanych przez rząd od 1 kwietnia br. podwyżek dla nauczycieli. Z analizy przeprowadzonej przez ZPP wśród samorządów powiatowych wynika, że podwyżki – mimo, iż przyznane przez rząd, z zdecydowanej części będą finansowane przez samorządy. Według wyliczeń ZPP średnia kwota wydatków pochodzących z innych dochodów własnych niż subwencja oświatowa, na zaplanowane podwyżki, w statystycznym powiecie wyniosła ponad 0,6 mln zł. Mówiła o tym Katarzyna Liszka-Michałka, ekspert z Biura ZPP.
Na problemy z podwyżkami wskazywali także obecni na spotkaniu starostowie.
Więcej na temat tej części posiedzenia wkrótce będzie można przeczytać na łamach Dziennika Warto Wiedzieć. […]
Cały komunikat „Podwyżki nauczycielskie z budżetu rządu i samorządu. Relacja z posiedzenia Zarządu ZPP” – TUTAJ
Źródło: www. zpp.pl
Foto: www 2.bp.blogspot.com
Ewa Janus
Dzisiaj powracamy na stronę Plandaltoński.pl, gdzie tym razem Anna i Robert Sowińscy rozmawiają z Ewą Janus – „uwiedzioną” w swoim czasie wizją pracy zgodnie z zasadami planu daltońskiego nauczycielką warszawskiego przedszkola „Szkrabki”. Oto jak do wysłuchania tego podkastu zachęca jego redaktor – Robert Sowiński:
Kilka lat temu prowadziliśmy szkolenie wstępne z planu daltońskiego w Przedszkolu „Szkrabki” w Warszawie. A dzisiaj macie okazję wysłuchać co się wydarzyło w tym przedszkolu po szkoleniu. Metodyk i nauczyciel przedszkola, ale również filozof i blogerka Ewa Janus, opowiada jak to się wszystko zaczęło, jak było na początku jej przygody z planem daltońskim. Poza tematami związanymi z koncepcją Helen Parkhurst rozmawiamy też o stanie polskiej edukacji, o tym dlaczego nauczyciele po studiach mają problemy z prowadzeniem swoich grup i o tym co można byłoby niewielkimi kosztami zmienić w sposobie kształcenia nauczycieli. W wywiadzie wybrzmiewa też rola rodziców i ich relacji z przedszkolem.
Zapraszamy na ponad godzinne spotkanie pełne konkretnych wskazówek od doświadczonego nauczyciela.
Podkast „O planie daltońskim w przedszkolu i początkach pracy nauczyciela opowiada Ewa Janus” – TUTAJ
Prawie rok temu, 18 kwietnia 2017 roku, na stronie Plandaltoński.pl zamieszczono artykuł „Cztery lata z planem daltońskim i tą samą przedszkolną grupą – Ewa Janus”. Polecamy Waszej uwadze – TUTAJ
Ewa Janus prowadzi blog pt. „Przedszkole z pomysłem”. Zajrzyjcie i TAM
Już od kilku tygodni wiadomo było, ze do tej próby sił dojdzie. Od ogłoszenia tych czterech konkursów na dyrektorów łódzkich szkół, które władze miasta postanowiły z nowym rokiem szkolnym powołać w siedzibach dotychczas działających tam gimnazjów, można się było spodziewać, że wystartują do nich kandydaci popierani przez magistrat i ZNP, zaś o konkursowym sukcesie zadecydują głosy przedstawicieli ŁKO i RSOiW NSZZ „Solidarność”. To do tych szkół konkursy odbyły się pod koniec ub. tygodnia:
Szkoła Podstawowa nr 84 w Łodzi ul. Wici 16
Szkoła Podstawowa nr 94 w Łodzi ul. Zacisze 7/9
Szkoła Podstawowa nr 158 w Łodzi ul. Janosika 136
XI Liceum Ogólnokształcące w Łodzi ul. Kopcińskiego 54
Czekaliśmy cierpliwie, które z lokalnych mediów poinformują o ich wynikach. Dopiero wczoraj, i wyłącznie w „Dzienniku Łódzkim”, można była – w jego drukowanej wersji – znaleźć obszerny artykuł redaktora Macieja Kalacha:
Foto: Włodzisław Kuzitowicz
Wszystkich, którzy nie zdobyli wersji na papierze odsyłamy dziś do wzbogaconej dodatkowymi informacjami, elektronicznej wersji tej publikacji, zatytułowanej „Pat kuratora z Urzędem Miasta Łodzi. Szkoły rekrutują bez dyrektora”. Oto kilka fragmentów tego materiału:
[…] – W SP nr 94 konkurs został rozstrzygnięty, pozostałe nie – mówi Monika Pawlak z biura prasowego Urzędu Miasta Łodzi. Ze składu komisji wybierających dyrektora można wnioskować, że w przypadkach SP nr 84 i 158 oraz XI LO przedstawiciele UMŁ (3), Łódzkiego Kuratora Oświaty (3), Związku Nauczycielstwa Polskiego (1) oraz oświatowej „Solidarności” (1) doprowadzili do pata – 4:4. Zaś kandydat na dyrektora musi zdobyć wsparcie większości komisji, nawet gdy jako jedyny ubiega się o stanowisko – a tak było we wszystkich czterech konkursach.
Dość długo przyszło nam czekać na kolejny tekst Witolda Kołodziejczyka, który „doleje oliwy do ognia” krytycznej analizy dominującego w naszych szkołach systemu nauczania.I właśnie wczoraj, jak zwykle – na stronie EDUNEWS – znaleźliśmy artykuł zatytułowany „Siła przekonań”. Oto jego obszerne fragmenty, rysunek syntetyzujący główną ideę tej wypowiedzi i link do całości:
[…] Pozytywna postawa wobec błędów nie jest ani oczywista, ani powszechna, choć niezwykle potrzebna dla prawidłowego samorozwoju. Nie wszyscy potrafią tak konstruktywnie reagować na napotkane trudności. Zbudowane przez lata przekonania na temat porażki mogą nas usztywnić, a nawet zablokować. To ograniczające przekonanie powstało na skutek doświadczeń, które dostarczają nam już od dzieciństwa inni reagując na nasze błędy. Można zachęcać do kolejnych prób, ale też zareagować destrukcyjnymi uwagami, krytyką, brakiem akceptacji, empatii i zrozumienia. To, w jaki sposób inni reagowali na nasze nieudane próby i błędy, zdecydowało o naszych przekonaniach. Jedne nas dziś wspierają, inną mogą ograniczać i hamować. W ten sposób w podświadomości zbudowane zostały silne mechanizmy kontrolujące nasze zachowania. To one decydują o poczuciu naszej wartości i wpływają na nasze reakcje związane z doświadczanymi porażkami i popełnianymi błędami. Takie podejście jest zgodne z teorią Carla Rogersa, przedstawiciela psychologii humanistycznej. Rogers uważał, że osoba samorealizująca się kieruje się własnymi doświadczeniami, słucha swojego wnętrza, podejmuje sama decyzje i odpowiada za nie. Od podświadomych programów zależy reakcja na zewnętrzne bodźce.
Rys. Wpływ osobistych przekonań na style myślenia i działania. (C) Witold Kołodziejczyk
W polskiej szkole panuje kultura dążenia do doskonałości, w której nie ma miejsca na popełnianie błędów. Można czasami odnieść wrażenie, że to jedna wielka pułapka na błędy. Działa i jest przydatna tylko wtedy, gdy jest skuteczna w ich wyłapywaniu i eliminowaniu. Nie ma miejsca w niej na tolerowanie pomyłek. Wszystkie zostają skrupulatnie zauważone, wytknięte, podkreślone na czerwono i na koniec ocenione. Odpowiedź przy szkolnej tablicy to nie okazja do rozwoju, ale często nieświadomy sposób budowania w uczniach negatywnych doświadczeń i przekonań na swój własny temat. Odpowiedź na środku klasy nie staje się skuteczną okazją do osobistego rozwoju. Uczeń nie otrzymuje informacji o tym, jak wiele już wie i jak z każdym dniem staje się coraz lepszy, ale czego jeszcze nie umie. A nie umie bardzo wiele, bo to przecież powód, dla którego przyszedł do szkoły. Chce się uczyć i w naturalny sposób rozwijać. W przyjaznym oraz bezpiecznym środowisku chce podejmować kolejne wyzwania i mieć pewność, że ma prawo do błędów. Stąd dużą rolę odgrywają zbudowane w uczniach przekonania na temat tego, czym jest błąd i jakie znaczenie dla osobistego rozwoju ma nastawienie do niego. Od poczucia własnej wartości zależy reakcja na krytykę i gotowość do podejmowania się kolejnych zadań. Jako nauczyciele powinniśmy zrozumieć rolę w „programowaniu” przekonań naszych uczniów, a także wpływ jaki odgrywają na ich życie. […]
Dzisiaj polecamy materiał do słuchania, nie czytania. Radia Łódź zamieściło na swej stronie zdjęcie i informację: „Wyjątkowa Szkoła Podstawowa | Ekstra-klasa”
Foto: www.radiolodz.pl
Szkoła Podstawowa nr 2 im. ks. Jana Twardowskiego jest jedyną prowadzoną przez Miasto Łódź szkołą podstawową niepełną, obejmującą tylko klasy I – III edukacji wczesnoszkolnej.
O szkole opowiadają – nauczycielka Kamila Jędrzejewska i jej mali aktorzy przygotowujący przedstawienie „Calineczka” oraz dyrektorka – Marzena Nowakowska.
Do odsłuchania – TUTAJ
Źródło: www.radiolodz.pl
Na autorskiej stronie EDUZMIENIACZ, znana nam już z wcześniejszych publikacji koleżanka dyrektor 17. LO w Gdyni – Oktawia Gorzeńska zamieściła w niedzielą tekst „Jak włączać młodzież do działania – refleksje po spotkaniu w gnieździe inspiracji” . Zapraszamy do lektury – u nas pierwszej części, a później – całości tego tekstu „u źródła”, czyli na stronie eduzmieniacz.com:
Foto: www.eduzmieniacz.com
3 marca br. razem z uczennicami – Aliną Zmuda-Trzebiatowską i Martą Pietruszką prowadziłam gniazdo inspiracji w ramach organizowanego przez nas (17LO w Gdyni) forum wymiany inspiracji i dobrych praktyk „Szkoła z edumocą”.
Samo gniazdo było dla nas wszystkich czymś nowym, bo zakładało formułę spotkania „w drodze”, wymiany myśli z uczestnikami i odejścia od roli dominującego mistrza na rzecz włączenia do rozmowy. Potrzeby uczestników spotkania były różne – od poszukiwania inspiracji, poprzez konkretne recepty, metody i stawianie pytań – po utwierdzenie się w przekonaniu, że dając uczniom przestrzeń do działania, nie jest się słabym dyrektorem i nauczycielem.
Punktem wyjścia do rozmowy było zdefiniowanie wyzwań, z jakimi mierzymy się jako edukatorzy i próba znalezienia odpowiedzi u obecnych uczennic – co ich zdaniem jest ważne w budowaniu aktywnej postawy młodzieży.
Z naszej strony – dorosłych zebrało się takich problemów wiele, m.in.:
– brak motywacji ze strony uczniów,
– brak czasu i zaangażowania młodzieży,
– słomiany zapał młodych ludzi,
– brak wsparcia ze strony innych nauczycieli.
Alina i Marta podzieliły się swoim doświadczeniem, czyli tym, że potrzebują mieć poczucie sensu podejmowanych działań, być traktowane po partnersku oraz mieć dobrą relację z osobą dorosłą (życzliwość, zaufanie, otwartość).
Podzieliliśmy się również historią zmiany pracy samorządu uczniowskiego w naszej szkole, opowiedziałyśmy o przestrzeni do działania oraz o wyzwaniach, które są częścią tej współpracy.
Te najważniejsze to:
– demokratyczne wybory przedstawicieli SU, opiekunów SU oraz Rzecznika Praw Ucznia,
– przestrzeń do współtworzenia wydarzeń szkolnych i podejmowania inicjatyw – koniecznie we współpracy z nauczycielami i rodzicami,
– organizowanie wyjść do różnych instytucji (na warsztaty) oraz spotkania z ludźmi działającymi na rzecz dobra wspólnego,
– włączanie do projektów, które uczniowie współtworzą – mają wpływ na temat i działania,
– spotkania dyrekcji szkoły z uczniami (wszystkimi) oraz z przedstawicielami – zbieranie informacji zwrotnej na temat pracy szkoły i odpowiadanie na potrzeby uczniów,
– włączenie uczniów do zmieniania przestrzeni szkolnej,
– wykorzystanie skrzynki inspiracji oraz sznurka pomysłów do zbierania inspiracji na zmiany w szkole,
– budowanie relacji – dawanie ram, wypracowywanie kompromisu (podzieliłam się historią pewnego długiego konfliktu, który przeżyliśmy kilka lat temu na linii uczniowie-dyrekcja),
– zmiana metod pracy – aktywizacja młodych ludzi.
Prostej odpowiedzi i recepty na to, jak włączać uczniów, nie będzie! Mogę natomiast podzielić się tym, co na pewno jest ważne w pracy z młodzieżą, ale jak zawsze – wszystko jest w naszych rękach – w naszej postawie, umiejętnościach komunikacyjnych, byciu spójnym (obiecuję – robię), tworzeniu relacji, otwartości i REFLEKSYJNOŚCI. […]
Cały tekst „Jak włączać młodzież do działania – refleksje po spotkaniu w gnieździe inspiracji” – TUTAJ
Źródło: www.eduzmieniacz.com
Foto:www.uml.lodz.pl
Małgorzata Moskwa-Wodnicka i Monika Malinowska-Olszowy
Na stronie UMŁ zamieszczono informację o dzisiejszej konferencji prasowej, jaką w sprawie niedotrzymania obietnic, składanych przez minister Zalewską o zrefundowaniu miastu poniesionych kosztów dostosowania szkół do reformy edukacji, zorganizowały dwie radne z rządzącej miastem koalicji PO – SLD. Oto obszerne fragmenty tego komunikatu:
[…] – Reforma ta głównie obciąża samorząd. Ministerstwo Edukacji Narodowej w pokryciu jej kosztów zbytnio partycypować nie chce. Zwracamy się dzisiaj do pana wojewody o uruchomienie dotacji celowej i zwrot poniesionych przez Miasto kosztów. Pani minister obiecała, że ta reforma będzie bezkosztowa – to słowo zostało niedotrzymane. Łódź powinna otrzymać z powrotem środki finansowe. Tym bardziej, że reforma nie była dobrze przygotowana – nauczyciele tracili pracę, a dzieci przesiadują w szkołach do późnych godzin wieczornych. To, co miało być wielkim sukcesem, okazało się zmianą na gorsze – uważa Monika Malinowska-Olszowy.
Małgorzata Moskwa-Wodnicka jest zdania, że minister Zalewska oszukała łodzian „wyciągając z kieszeni podatników środki finansowe na reformę” – Przypomnę, że ponad 2,4 mln zł wydaliśmy na odprawy dla zwalnianych nauczycieli, których w Łodzi mieliśmy 123. W związku z reformą pojawili się „nauczyciele objazdowi”, którzy aby dopełnić etat muszą pracować w kilku placówkach. Z 2,4 mln zł ministerstwo zwróciło nam jedną czwartą – 600 tys. zł, chociaż Miasto wnioskowało o całą kwotę. Pozostałe pieniądze – 3,7 mln zł poniesione na dostosowanie szkół do reformy edukacji – nie zostały nam zwrócone. Można powiedzieć, że Łódź jest miastem gorszego sortu, bo nie dostosowała się do zaleceń ministerstwa. Przypominam jednak, Miasto wygrało z kuratorem w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym – mówiła Małgorzata Moskwa-Wodnicka.
Dodała, że w Siedlcach, gdzie prezydent miasta jest członkiem PiS, ministerstwo zwróciło 88% kosztów związanych z reformą edukacji. […]
Źródło:www.uml.lodz.pl
Nieocenione koleżanki dyrektor z łódzkich Budzących Się Szkół: Ewa Możyszek-Banaszczyk i Bożena Będzińska-Wosik, dzięki temu, że na swoich profilach zamieściły diagram: „Które z kluczowych czynników sukcesy rozwijane są w ramach procesu dydaktycznego?” zwróciły naszą uwagę na badania, których wyniki nagłośniła na swym fanpage Akademia Nauki z Poznania. Postanowiliśmy udostępnić naszym Czytelnikom możliwie obszerną informację na ten temat.
Najpierw dwa diagramy i komentarze do nich:
W 2017 roku zostały przeprowadzone badania wśród licealistów. Jedno z pytań brzmiało: Które z kluczowych czynników sukcesu rozwijane są w szkole w ramach procesu dydaktycznego ? Oto wyniki:
Foto: www.facebook.com/AkademiaNaukiPoznan
Tylko 13% badanych twierdzi, że w szkole rozwijają swoją kreatywność oraz ciekawość i zaledwie 22% uczniów uważa, że w szkole rozwijają się intelektualnie. Kluczowymi czynnikami sukcesu są: poczucie własnej wartości, sumienność, ciekawość, kreatywność, umiejętności społeczne. Jeżeli chcemy, żeby nasze dzieci osiągały życiowe sukcesy, każdy z tych czynników powinien być otoczony najwyższą troską w szkole. Szkoła nie rozwija poczucia własnej wartości dziecka!
Badani licealiści wskazują jednoznacznie, że niestety tak się nie dzieje i nie mają poczucia, że na wystarczającym poziomie rozwijają się w tych obszarach. Uczniowie uważają, że szkoła najbardziej rozwija ich pamięć, która, mimo, że potrzebna, niestety, do kluczowych czynników sukcesu nie należy…
I jeszcze jeden diagram, obrazujący rozkład odpowiedzi licealistów na pytanie: „Jakich emocji doświadczasz w związku ze szkołą i procesem uczenia się?” Aż 80% badanych odpowiedziało, że stres! 12% uczniów wskazało złość i obojętność.
Foto: www.facebook.com/AkademiaNaukiPoznan
Najczęściej doświadczane emocje w szkole? Stres, złość i obojętność! 80% badanych licealistów, na pytanie: „Jakich emocji doświadczasz w związku ze szkołą i procesem uczenia się”, odpowiedziało, że stres! 12% uczniów wskazało złość i obojętność.
Zaciekawienie wskazało 10% uczniów a zadowolenie 7,5%. Jak widać – żaden z badanych uczniów nie wskazał RADOŚCI! Wyniki tych badań są przygnębiające…
Źródło: www.facebook.com/AkademiaNaukiPoznan
O tych samych badaniach zamieszczono informację także na portalu mmama:Du, zatytułowaną „Licealiści wskazali, który z czynników sukcesu rozwija szkoła. Jest tak źle, że aż śmiesznie” – TUTAJ
Już w czwartek, podczas gdy uczestniczyłem w otwarciu i kilku ,wybranych, wydarzeniach pierwszego dnia XXI ŁTE powstał zamysł treści tego felietonu. A miał on być moją, kolejną już, opinią o nieadekwatności formuły targów edukacyjnych do współczesnej rzeczywistości technologicznej w obszarze upowszechniania informacji. Bo koncepcja zebrania pod jednym dachem oferty edukacyjnej wszystkich szkół ponadpodstawowych i sprowadzenie tam ósmoklasistów, aby się z nią zapoznali, narodziła się pod koniec ostatniej dekady XX wieku, a pierwsze takie targi odbyły się w roku 1998. Internet był wtedy jeszcze w powijakach, a jedynym kanałem upowszechnienia wśród potencjalnych kandydatów na pierwszoklasistów w liceach i szkołach zawodowych wiedzy i tym, co te szkoły oferują była drukowana broszura informatora.
Jako że nadal nie jestem jeszcze w pełni sprawny (choroba niedoleczona), muszę się dzisiaj skracać. Będzie to więc felieton ze skrótami myślowymi…
Teza 1.
Targi edukacyjne nie są do niczego potrzebne szkołom. Z nieoficjalnych źródeł w WE UMŁ wiem, że prowadzono tam badania sondażowe, w których pytano pierwszoklasistów z jakich źródeł czerpali wiedzę, która zadecydowała o wyborze tej, a nie innej szkoły ponadgimnazjalnej. Okazało się, że na pierwszym miejscu znaleźli się koledzy, na drugim – internet, a na jednym z końcowych – targi edukacyjne!
Teza 2.
Najbardziej organizacją targów są zainteresowane… Targi! Znaczy – Międzynarodowe Targi Łódzkie, którym za powierzchnię wystawienniczą zajmowaną przez placówki oświatowe, dla których organem prowadzącym jest UMŁ, płaci… Urząd Miasta Łodzi! Właściciel Spółki MTŁ! No i wejściówki odwiedzających także wpływają na ich konto.
Teza 3.
Targi podobają się niektórym mediom, dla których blichtr tej imprezy i malownicze obrazki pokazywane na fotkach i filmowych migawkach są przyciągającym wzrok czytelników i widzów surogatem pogłębionej informacji.
Teza 4.
Chętnie uczestniczą w targach edukacyjnych szkoły wyższe, zwłaszcza te prywatne, dla których jest to jeszcze jedna, w generalnym rozliczeniu nie tak droga, forma reklamy i pozyskiwania przyszłych studentów. Na „moje oko” wśród tegorocznych odwiedzających tę imprezę przeważali uczniowie ostatnich klas szkół średnich…
Teza 5
Wizyty na targi bardzo lubią przyprowadzani tam w zorganizowanych grupach uczniowie, którzy zamiast siedzieć w szkole na lekcjach, mieć jakąś kartkówkę lub odpytywanko, mają to przedpołudnie zagospodarowane bezstresowo…
I na tym zakończę. Bardzo chciałem odnieść się jeszcze do jakości, a przede wszystkim – przydatności, imprez towarzyszących. Ale muszę to zostawić na później – dziś już nie daję rady!
Włodzisław Kuzitowicz
Dziś (z powodu choroby w redakcji OE) tylko ta jedna informacja: Od wczoraj – tradycyjnie – na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego trwają liczne wykłady, panele i szkolenia, które w ramach swej dorocznej XV Konferencji przygotowało Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty.
Foto:www.facebook.com/OSKKO
Jak podał na swoim profilu Marek Pleśniar – dyrektor biura OSKKO – w konferencji uczestniczy 655 osób, tyle samo jak w roku ubiegłym.
Foto:www.facebook.com/OSKKO
Moment otwarcia Konferencji: Ewa Halska – prezes i Marek Pleśniar – dyrektor biura OSKKO
Z wszystkich dostępnych zdjęć osób, które pierwszego dnia prowadziły spotkania wybraliśmy – oczywiście „po znajomości” – tego jednego:
Foto:www.facebook.com/OSKKO
Dr. hab. Jacek Pyżalski podczas spotkania na temat „Moi fani są dla mnie rodziną , częścią mnie” – Czego możemy dowiedzieć się od młodych internautów szczególnie aktywnie, pozytywnie, korzystających z internetu
Więcej zdjęć, ilustrujących wydarzenia pierwszego dnia konferencji – TUTAJ
Harmonogram konferencji – TUTAJ













