
Dzisiejsza niedziela kończy, jak niektórzy to określają, „najdłuższy weekend nowoczesnej Europy”. Niewiele w tym czasie działo się w obszarze edukacyjnej rzeczywistości. Mając do wyboru: pisanie o płacowych reperkusjach strajku szkolnego, albo o „urobku” debat problemowych „podstolików” pracujących we wtorek w Akademii Pedagogiki Specjalnej” – wybrałem to drugie.
Po niedługim zastanowieniu i selekcji mój wybór padł na stolik, kierowanie pracami którego powierzono, wcześniej mi nieznanemu, Marcinowi Ociepie. Ten podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii (gdzie odpowiada za sprawy europejskie, a szczególnie za kontakty z Unią Europejską) przewodniczył stolikowi „Nowoczesna szkoła”. To trzydziestopięcioletni wiceminister resortu odpowiadającego za wsparcie przedsiębiorczości, ale także stymulowanie pracodawców do podejmowania odpowiedzialnych działań na rzecz pracowników.. [Źródło: www.gov.pl]
Zanim podzielę się moimi refleksjami, jakie zrodziły skąpe informacje o przebiegu wymiany myśli uczestników tej akurat grupy dyskutantów wokół – po kadrowym – najważniejszego problemu, jaki stoi przed polską szkołą, to jest jej unowocześnienie, czyli ostateczne zerwanie z pruskim modelem szkoły nauczającej, jeszcze kilka słów o tym, komu powierzono tak ważną rolę, jak moderowanie dyskusji na ten właśnie temat.
Kim jest ów trzydziestopięciolatek, który zanim został powołany 22 lutego 2018 na stanowisko podsekretarza stanu w MPiT był przewodniczącym Rady Miejskiej Opola i nauczycielem akademickim (zapewne co najwyżej starszym asystentem) w Katedrze Studiów Regionalnych Instytutu Politologii Uniwersytetu Opolskiego i na Politechnice Opolskiej?
Szerzej można zapoznać się z jego jeszcze niezbyt długą biografią TUTAJ i TUTAJ. Ja uświadomiłem sobie, że ów moderator został uczniem ośmioklasowej szkoły podstawowej w 1991 roku, którą ukończył, jako ostatni rocznik ośmiolatki w roku 1999, roku utworzenia gimnazjów. Można łatwo policzyć, że maturę zdawał (w żadnej biografii nie ma na ten temat informacji – sam to ustaliłem) w 2003 roku w Liceum ogólnokształcącym nr 1 im. M. Kopernika w Opolu. Później były (zapewne pięcioletnie) studia politologiczne na Uniwersytecie Opolskim, po których (był to zapewne 2008 rok, lub nieco później) młody magister został zatrudniony, jako asystent, w Katedrze Studiów Regionalnych macierzystej uczelni.
Foto: www.www.google.com
„Gazeta Prawna” zamieściła w miniony wtorek (30 kwietnia) obszerny artykuł, zatytułowany „Kuratorzy i wójtowie: Nauczyciele dostaną pieniądze za strajk, jeśli nadrobią program z uczniami po godzinach”. Informujemy o nim i przytaczamy jego fragmenty dopiero dzisiaj, gdyż uznaliśmy, że nie jest to temat na okres obchodów świąt państwowych.
Publikacja ta zawiera informację o bardzo zróżnicowanym podejściu różnych samorządów do problemu wypłaty wynagrodzeń strajkującym nauczycielom. Oto lead tego artykułu:
Nauczyciele nie otrzymają wynagrodzenia za dni, w których strajkowali. W niektórych placówkach mogą zostać zorganizowane zajęcia pozalekcyjne dobrowolne dla uczniów, które przyniosą nauczycielom dodatkowe dochody – wynika z informacji zebranych przez PAP.
Dalej możemy dowiedzieć się jakie w tej sprawie decyzje zamierzają podjąć organy prowadzące w Suwałkach, Puńsku, Warszawie, co o tym sądzi dolnośląski kurator, a co wrocławski magistrat. Znajdziemy tam także informacje o sytuacji w Rzeszowie, Świdwinie, Kołobrzegu, Lublinie i w Kielcach, a także w Poznaniu, Gnieźnie, Katowicach i w Tychach.
Dopiero w końcowej części artykułu znaleźliśmy informację o stanowisku Urzędu Miasta Łodzi:
[…] W Łodzi magistrat przygotował wskazówki dla dyrektorów szkół, dot. metod odliczania pieniędzy za okres strajku. Prezydent miasta Hanna Zdanowska zadeklarowała wcześniej, że fundusz płac żadnej placówki edukacyjnej – mimo strajku – nie zostanie uszczuplony.
Do wszystkich szkół wydział edukacji wysłał ankietę z prośbą o podanie kwot, które zostaną potrącone za czas strajku. Jak wyjaśniła Monika Pawlak z Urzędu Miasta Łodzi, informacje te dopiero spływają. Prawnicy z magistratu zaproponowali dyrektorom placówek trzy wyjścia: odliczanie wynagrodzenia za godziny wynikające z planu zajęć a niezrealizowane danego dnia, odliczanie od wynagrodzenia kwoty uśrednionej za każdy dzień udziału w strajku lub odwołanie się do 8-godzinnego dnia pracy bądź 21-dniowego miesiąca pracy. […]
Zupełnie inne stanowisko zajęły władze Tomaszowa Mazowieckiego:
Joanna Budny, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Tomaszowa Mazowieckiego przypomniała, że wynagrodzenie za czas strajku nie przysługuje, ale jeżeli będą sytuacje nadzwyczajne to „będziemy indywidualnie do nich podchodzić„.
Dodać należy, iż obok informacji o stanowisku organów prowadzących w tekście tym zamieszczono także informacje nie tylko o stanowisku kuratorium we Wrocławiu, ale także Świętokrzyskiego Kuratora Oświaty. Znalazły się tam także informacje o stanowisku władz ZNP z okręgów: dolnośląskiego, podkarpackiego, lubelskiego i wielkopolskiego.
Cały artykuł „Kuratorzy i wójtowie: Nauczyciele dostaną pieniądze za strajk, jeśli nadrobią program z uczniami po godzinach” – TUTAJ
Źródło: www.gazetaprawna.pl
W poniedziałek, 29 kwietnia, Witold Kołodziejczyk zamieścił na swym blogu „Edukacja Przyszłości” post, zatytułowany „Osobisty kompas”. Wszyscy, którzy przed laty byli kształceni o metodach wychowania pamiętają zapewne, że klasyk w tej dziedzinie – prof. Heliodor Muszyńskie, wyróżniał, obok perswazji, wysuwania sugestii i instruowania, także metodę wpływu osobistego. Naszym zdaniem tekst ten jest znakomitym rozwinięciem koncepcji takiego właśnie sposobu realizacji funkcji wychowawczej przez nauczyciela w szkole.
Foto:www.juniorowo.pl
Oto fragmenty tekstu „Osobisty kompas”:
Każdy z nas ma swój osobisty kompas, który gwarantuje dojście do celu w najlepszy możliwy sposób. Bez strat emocjonalnych, ze spokojnym sumieniem i przekonaniem, że nie skrzywdziło się ani innych, ani siebie. Przydaje się szczególnie dziś, w otoczeniu powszechnego relatywizmu, w czasach „płynnej nowoczesności”, w dobie wszechobecnej manipulacji, hejtu i fake newsów. Osobisty kompas pomaga w samodzielnym podejmowaniu decyzji, ułatwia dokonywanie ważnych wyborów i służy proaktywnemu podejściu do własnego życia.
Ten swoisty kierunkowskaz będący w zgodzie z uniwersalnym kodeksem moralnym, pozwala działać mądrze, dążyć do prawdy, ale też rozwinąć wartościowe idee oraz realizować osobiste marzenia. O tym, jak sprawić, by osobiste wartości pomagały osiągnąć nadzwyczajne wyniki w życiu prywatnym, jak i na poziomie organizacji, piszą między innymi Stephen Covey, Ken Blanchard, czy Michael O’Connor. Tym kompasem – twierdzą – są wyznawane przez nas wartości. Ich wybór i hierarchia to wynik synergii wyobraźni, sumienia, samoświadomości i wolnej woli. To siła, która wskazuje, że każda z naszych reakcji to nasz indywidualny wybór. Bez względu na to, jak bardzo nas ktoś namawia i przekonuje, to o przyznaniu racji innym i przyjęciu ich argumentów, ostatecznie decydujemy my sami. Wybieramy nie tylko zachowania i emocje, ale też o czym i jak myślimy oraz co i jak mówimy. W ten sposób decydujemy o swoim życiu, jesteśmy osobami proaktywnymi – wewnątrzsterowalnymi. Po prostu mamy wpływ. W przeciwnym razie przyznajemy, że jesteśmy zależni od innych i obwiniamy ich za swój los. Myśląc w ten sposób działamy w poza kręgiem naszego wpływu i tym samy pozbawiamy siebie możliwości decydowania o własnym życiu. Świadoma reakcja na zewnętrzne doświadczenia, pokazuje największą siłę człowieka. […]
Dziś w Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego wygłosił okolicznościowy wykład Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk (rocznik 1957) – były Premier, historyk z wykształcenia. Dla zachęty do pogłębionej lektury w podanych źródłach – przytaczamy kilka fragmentów relacji z tego wydarzenia, zamieszczonej na portalu ONET.PL.
*W tytule naszego materiału przytoczyliśmy opinię o tym wykładzie Jana Śpiewaka (rocznik 1987)
Szanowni Czytelnicy – sprawdźcie sami, czy Jan Śpiewak ma rację:
Foto: Rafał Guz/PAP [www.wiadomosci.onet.pl]
[…] Szef Rady Europejskiej nawiązał też do niedawnego strajku w oświacie. – Nie jestem nawet w stanie zrozumieć tego, co stało się w ostatnich kilku tygodniach w Polsce, chociaż w jakimś sensie powinienem to dobrze rozumieć, szczególnie wtedy, kiedy jeden z polityków obozu rządzącego porównał nauczycieli do Wehrmachtu, wtedy zrobiło mi się cieplej koło serca i pomyślałem sobie: „wraca stare” – zauważył Tusk.
Według niego, bez „rewolucji w myśleniu” polityków nt. edukacji nie uda się zapewnić uczniom lepszej przyszłości. – Nie jesteście sami, drodzy nauczyciele – zapewnił b. premier. […]
[…] – Nie może być tak, że władza raz do roku obchodzi święto konstytucji, a na co dzień konstytucję obchodzi – mówił dziś Donald Tuska podczas wykładu na Uniwersytecie Warszawskim. Słowa szefa RE słuchacze przyjęli owacją. […]
-Po co zmieniać konstytucję, po co poprawiać konstytucję, jeśli nie jest się, z różnych powodów, w stanie przestrzegać jej fundamentalnych przepisów? – mówił Tusk.
[…] – Chciałbym, aby to przesłanie wybrzmiało serio i byście szczególnie wy go wysłuchali. W polityce nie może chodzić o to, by ktoś kogoś pokonał i unicestwił. Ktoś może wygrać wybory, ktoś może pokonać przeciwnika – 26 maja, w październiku czy listopadzie tego roku – ale będziemy razem żyli dalej w jednym kraju – powiedział Tusk. […]
Obszerna relacja „Wystąpienie Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim” – TUTAJ
Komentarze po wystąpieniu Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim – TUTAJ
Źródło: www. wiadomosci.onet.pl
Źródło: www.histmag.org
Strona tytułowa Ustawy Rządowej
Z okazji obchodzonego dziś Święta Konstytucji 3. Maja proponujemy do przedpołudniowej lektury tekst, który 2 maja 2016 roku zamieszczono na portalu „Wirtualna Polska”. Jest to obszerny artykuł Roberta Jurszo, zatytułowany „Czy uchwalenie Konstytucji 3 Maja było błędem, który kosztował Polskę niepodległość?” Czynimy to, wiedzeni przekonaniem, że w zalewie peanów nad kolejnym dowodem wyższości Polaków i ich historii nad innymi nacjami (czego przykładem ma być m.in. Konstytucja 3.Maja), przyda się taka porcja „innego punktu widzenia”
Oto obszerne fragmenty tego artykułu :
Lubimy się chwalić Konstytucją 3. Maja. Z upodobaniem powtarzamy, że była pierwsza w Europie, a druga – po konstytucji Stanów Zjednoczonych – na świecie. Zachwycamy się jej – rzecz jasna, jak na czasy, w których powstała – nowoczesnością i innowacyjnością. I dobrze, bo to naprawdę był światły dokument, dojrzały owoc najlepszych politycznych tradycji polskiego Oświecenia. Konstytucja budziła również podziw współczesnych. Tak pisał o niej Edmund Burke (1729-1797 r.), jeden z ojców politycznego konserwatyzmu: ”Jak dotąd, jest to niezawodnie najczystsze dobrodziejstwo, jakie kiedykolwiek ludzkość spotkało. […] A wreszcie ta ustawa posiada w sobie zawiązek wszelkich przyszłych ulepszeń, i jako na takich podwalinach założona, doprowadzić może do wszystkich trwałych korzyści naszej angielskiej konstytucji”.
Niestety, rozpływając się w pochwałach rzadko przypominamy prawdy równie oczywiste, co nieprzyjemne i już mniej krzepiące na duchu. I nie chodzi tylko o to, że Konstytucja 3 Maja była – jak nazwali ją jedni z jej twórców, Ignacy Potocki i Hugon Kołłątaj – ”ostatnią wolą i testamentem gasnącej Ojczyzny”. Zresztą to ostatnie nie było do końca prawdą, bo szerokie masy szlacheckie XVIII-wiecznej Polski były jej przeciwne, gdyż widziały w niej zamach na swoją wolność. Ponura prawda jest również taka, że uchwalenie Konstytucji 3 Maja przyczyniło się do… ostatecznego upadku Rzeczpospolitej. […]
”Można sobie wyobrazić – mówi prof. Chwalba w rozmowie ‚‚Konstytucja 3 maja zgubiła Rzeczpospolitą’‚ – że 3 maja 1791 r. nie uchwalono Konstytucji. Wówczas nie byłoby wojny w jej obronie i drugiego rozbioru. Nie wybuchłoby powstanie kościuszkowskie, które doprowadziło do trzeciego rozbioru i wymazania Rzeczpospolitej z mapy Europy. […] Konstytucja była kamieniem, który spowodował lawinę’‚.
Foto: www.telewizjarepublika.pl [zrzut z ekranu]
Święto to zapoczątkował poselski projekt z 15 października 2003r., który zakładał ustanowienie Dnia Flagi RP w dniu 2 maja. Z inicjatywą wystąpili posłowie Platformy Obywatelskiej. W trakcie prac nad zmianami legislacyjnymi senatorowie zaproponowali poprawkę dotyczącą wprowadzenia święta Orła Białego. Jednak poprawkę tę Sejm [IV kadencji] odrzucił i uchwalono Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. W ustawie z dnia 20 lutego 2004r. o zmianie ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej w dodanym artykule 6a dzień 2 maja został ustanowiony Dniem Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. [Źródło: www.pogotowieflagowe.pl]
Skład Sejmu RP IV kadencji
Marszałkiem Sejmu był wówczas Marek Borowski (SLD), premierem rządu Leszek Miller. Ustawę wprowadzającą nowe święto państwowe – Dzień Flagi – podpisał Prezydent Aleksander Kwaśniewski.
X X X
Dziś wielu polityków aktualnie rządzącej partii i sprzyjających im publicystów uzasadnia wybór 2 maja na to święto tym, że w czasach PRL ówczesna władza ścigała obywateli, którzy nie tylko nie zdejmowali tego dnia flagi państwowej, ale ją wywieszali, aby w ten sposób zamanifestować pamięć o obchodzonym w II Rzeczpospolitej od 1919 roku Święcie Konstytucji 3 Maja.
Wczoraj na stronie OKO Press zamieszczono zapis rozmowy, jaką z Katarzyną Lubnauer – liderką „Nowoczesnej” – przeprowadził Jakub Szymczak, zatytułowany „Lubnauer: ‚Minister Zalewska odebrała młodym ludziom marzenia’. Wizja reformy po deformie”.
Foto: www.facebook.com/katarzyna.lubnauer/
Katarzyna Lubnauer
Warto w tym miejscu dodać, że Katarzyna Lubnauer była krótko i już dość dawno nauczycielką w VIII LI w Łodzi. Poniżej zamieściliśmy fragmenty – odpowiedzi posłanki z Łodzi, matematyczki i nauczycielki akademickiej (dr nauk matematycznych), na cztery najbardziej nas interesujące pytania:
[…] Jakub Szymczak, OKO.press: Załóżmy, że opozycja wygrywa wybory w październiku i przejmuje bałagan w edukacji, który stworzyła minister Anna Zalewska. Co można z tym wszystkim zrobić?
Katarzyna Lubnauer: Nie da się już odwrócić reformy edukacji minister Zalewskiej. To są niepowetowane szkody, które zostały wyrządzone polskiej edukacji. Szczególnie dzieciom ze straconych roczników oraz – na lata – młodzieży z obszarów wiejskich.
Mogę natomiast przedstawić koncepcję na reformy po deformie. Zacznijmy od kwestii ustroju szkolnego. Główna idea to elastyczna struktura szkolna. Pozwalamy samorządom dzielić ośmioletnią szkołę podstawową na poszczególne segmenty. Np. czteroletnią szkołę podstawową blisko ucznia, klasy 1-4. To ważne w mniejszych miejscowościach – mamy mniejsze klasy, uczeń nie musi daleko dojeżdżać, szkoła ma szansę być też ważnym centrum życia społecznego.
Kolejna możliwość to szkoła z klasami 1-8 albo 5-8 w zależności od potrzeb samorządu w większej miejscowości, mająca charakter zbiorczy, na wzór gimnazjów. Musi jednak spełniać określone warunki lokalowe i kadrowe. Takie rozwiązanie musi pozwolić na wyrównanie szans między dziećmi z terenów wiejskich oraz większych ośrodków. Pozwala też samorządom ograniczyć koszty. Teraz gminy są zmuszane do utrzymywania kilkuosobowych klas.
Szkoła podstawowa nie powinna funkcjonować tylko od godziny ósmej do np. czternastej. Musi być otwarta na zajęcia pozalekcyjne. Te wyrównawcze, ale też kształtujące zainteresowania, zdolności ucznia, czy sportowe. Tak, żeby z jednej strony zapobiec masowości korepetycji, a z drugiej zapewnić rozwój oraz opiekę dzieciom, których rodzice często pracują do godziny 16-17. A potem powrót do domu bez zadań domowych.[…]
Co z liceami?
Gdy już przypomnieliśmy sobie melodię i treść „Ody do radości” – Hymn Unii Europejskiej, pora na uświadomienie sobie ile polskich szkół, ilu pracujących w nich nauczycieli i uczących się tam uczniów, mogło dzięki licznym programom unijnym poczuć się rzeczywistymi obywatelami tej Wspólnoty. Oto te programy:
Foto: www.g3siemianowice.internetdsl.pl
Program edukacyjny „SOCRATES”
Powstał z inicjatywy Wspólnoty Europejskiej. Kraje Unii Europejskiej wraz z Polską brały udział w tym programie już od roku szkolnego 1996/97. Polska formalnie przystąpiła do tego programu w marcu 1998r.
Jego zadaniem jest kreowanie europejskiego wymiaru w nauczaniu, powiększenie wiedzy na temat innych krajów i wymiana osobistych doświadczeń, a także rozwój poczucia jedności i przystosowanie się do nowych warunków społecznych i ekonomicznych w celu zjednoczenia Europy.
Komponenty programu „SOCRATES”:
1.„Erasmus” – głównym celem jest podnoszenie kształcenia i wzmacniania jego europejskiego wymiaru w szkołach średnich.
2.„Comenius” – to program edukacyjny, który zakłada współpracę pomiędzy szkołami z różnych krajów europejskich. Jego celem jest poprawa jakości edukacji dzieci i młodzieży oraz rozwijanie poczucia tożsamości europejskiej. Obecnie w projekcie uczestniczy około 350 tys. szkół z całej Europy.
X X X
Kolejnym programem jest „Leonardo da Vinci”, w którym Polska uczestniczy od marca 1998r. Program został utworzony na mocy decyzji Rady Komisji Europejskiej w 1994 roku.
Celem tego programu jest dostosowanie systemu kształcenia do potrzeb rynku pracy w zjednoczonej Europie oraz poprawa sytuacji na tym właśnie rynku
Program stwarza możliwości realizacji różnorodnych działań w ramach następujących typów projektów:
-Projekty wymian i staży wspierają międzynarodową mobilność osób biorących udział w szkoleniu zawodowym. Koncentrują się przede wszystkim na organizowaniu szkoleń służących doskonaleniu zawodowemu. Głównym założeniem projektów tego typu jest połączenie teorii z praktyką, a co za tym idzie wzmocnienie więzi między światem edukacji i pracy. Można uzyskać dofinansowanie staży m.in. dla uczniów szkół zawodowych, studentów, młodych pracowników i absolwentów.
– Projekty pilotażowe, których celem jest podniesienie jakości kształcenia i szkolenia zawodowego oraz doradztwa zawodowego.
– Projekty językowe, których celem jest promowanie znajomości języków obcych oraz znajomości kultur krajów europejskich.
X X X
Program „Młodzież” to jeden z programów Unii Europejskiej skierowany do młodych ludzi w wieku od 15-25 lat (głównie do osób znajdujących się w trudnej sytuacji). Program ten oferuje m.in. wsparcie finansowe projektów, pomoc w nawiązaniu kontaktów zagranicznych. Umożliwia realizację swoich pomysłów, uczestnictwo w projektach w krajach Europy, zdobywanie doświadczenia i umiejętności. Poprzez udział w różnych formach wymiany międzynarodowej uczy poszanowania praw człowieka, tolerancji, szacunku i zrozumienia dla różnic kulturowych w Europie.
Program składa się z pięciu Akcji:
Akcja 1 – Młodzież dla Europy – międzynarodowe wymiany grup młodzieży.
Akcja 2 – Wolontariat Europejski – indywidualne wyjazdy za granicę w charakterze wolontariusza.
Akcja 3 – Inicjatywy Młodzieżowe – projekty realizowane przez młodzież na szczeblu lokalnym.
Akcja 4 – Wspólne Działania – projekty łączące programy Sokrates, Leonardo da Vinci, Młodzież.
Akcja 5 – Działania Wspierające – działania wspierające pozostałe Akcje Programu.
X X X
Więcej o tych programach – Anna Przybysz . Programy edukacyjne Unii Europejskiej – TUTAJ
Foto: Radek Pietruszka/ PAP [www.wiadomości.wp.pl]
16 kwietnia 2004 r., na ateńskiej Agorze, u stóp Akropolu, w imieniu Polski, traktat akcesyjny podpisują: premier Leszek Miller i minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz.
Treść Traktatu…, ogłoszona w Dzienniku Ustaw Nr 90, poz. 864 – TUTAJ
Foto: www.pl.wikipedia.org
Gmach Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie
Jak informują organizatorzy „Okrągłego stołu edukacyjnego” w gościnnych salach Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie zasiadło dziś około 100 osób. Oprócz przedstawicieli rządu, przybyli tam nauczyciele, uczniowie, rodzice, samorządowcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych, środowiska akademickiego i instytucji związanych z oświatą oraz członkowie związków zawodowych. Udziału w okrągłym stole w obecnej formule odmówił Związek Nauczycielstwa Polskiego, a także należący do Forum Związków Zawodowych Wolny Związek Zawodowy „Solidarność – Oświata”.
Rozmowy przebiegały w pięciu zespołach problemowych. Oto ich tematy i osoby przewodniczące pracom (Więcej informacji podaliśmy o osobach spoza aktualnego kierownictwa MEN):
1.„Jakość w systemie edukacji” – sekretarz stanu w MEN Marzena Machałek.
2.”Nauczyciel w systemie edukacji” – podsekretarz stanu w MEN Maciej Kopeć.
3.„Nowoczesna szkoła” – 35-latek Marcin Ociepa – od 22 lutego 2018 podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii.
4.”Uczeń w systemie edukacji” – 30-latek Piotr Müller – od 7 stycznia 2019 sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
5.„Rodzic w systemie edukacji” – Teresa Wargocka – w okresie od 19 listopada 2015 do 10 marca 2017 była sekretarzem stanu w MEN. Kandyduje do PE w okręgu nr 5 – Mazowsze z 7 miejsca listy PIS.
Najwcześniej obszerną informację o drugiej turze rozmów prowadzonych w ramach tzw. okrągłego stołu edukacyjnego – w formule czterech „podstolików” – zamieszczono na stronie Telewizji POLSAT.
Oto fragmenty publikacji ze strony POLSATU:
[…] Wiceminister Kopeć, który przewodniczył podstolikowi „Nauczyciel w systemie edukacji” poinformował, że dyskutowano m.in. o systemie kształcenia i doskonalenia nauczycieli, awansie zawodowym nauczycieli oraz o pensum.
Odnosząc się do zagadnienia dotyczącego kształcenia nauczycieli, wiceminister zaznaczył, że te kwestie były już „konsultowane bardzo głęboko” zarówno przez ministra edukacji, jak i ministra nauki. Był także powołany specjalny zespół. Kopeć ocenił, że większość tych postulatów jest lub wkrótce będzie realizowana.
– Po uchwaleniu ustawy, która zmieniła sytuację co do szkolnictwa wyższego, i teraz projektowanych kolejnych zmian, które są w konsultacji, możemy się zgodzić, że zasadniczo te postulaty czy głosy, które się tutaj pojawiły, w dużym stopniu są przez te nowe regulacje spełnianie – powiedział.
Poinformował, że uczestnicy debaty „wskazywali, że obecna formuła awansu zawodowego ‚się przeżyła’, że należy awans zawodowy – jako bardzo taką biurokratyczna formułę – która w zasadzie łączy się de facto ze stażem pracy, zastąpić innym mechanizmem„. […]











