
Foto: Radosław Jóźwiak [www.uml.lodz.pl]
Znicz zapala Krzysztof Piątkowski – wiceprezydent Łodzi
We wtorek (7 maja) w Łodzi upamiętniono najmłodsze ofiary II wojny światowej. W uroczystości przy pomniku Pękniętego Serca uczestniczyli m.in. uczniowie bałuckich szkół i łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski.
Święto Dzieci Wojny zostało ustanowione dwa lata temu w czasie zorganizowanego w Sejmie I Kongresu Polskich Dzieci Wojny. Wtedy ustalono również, że jego centralne obchody będą odbywać się w Łodzi. […]
Wzięli w nich udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, parlamentarzyści, kombatanci, żołnierze, harcerze, uczniowie łódzkich szkół i mieszkańcy miasta. Wszystkich zgromadzonych powitała łódzka poseł Alicja Kaczorowska, przewodnicząca komitetu organizacyjnego obchodów, która za kultywowanie pamięci o najmłodszych ofiarach wojny odebrała we wtorek medal „Pro Patria”. Stowarzyszenie Dzieci Wojny swoimi odznaczeniami wyróżniło również byłego arcybiskupa łódzkiego Władysława Ziółka oraz dyrektora Szkoły Podstawowej nr 81 w Łodzi Bożenę Będzińską-Wosik. […]
Foto: www.www.kuratorium.lodz.pl
Bożena Będzińska-Wosik – dyrektorka SP im. Bohaterskich Dzieci Łodzi w Łodzi – tuż po odznaczeniu jej medalem „Pro Patria”.
Raport „Młodzi 2018”, przygotowany przez Grupę EPL w Parlamencie Europejskim, to efekt wielomiesięcznych prac kilkunastu ekspertów, którzy podęli próbę scharakteryzowania sytuacji współczesnej młodej generacji a także określenia możliwości i wyzwań, jakie czekają na ludzi wchodzących w dorosłe życie.
Poniżej najpierw zamieszczamy wstęp i spis treści tej publikacji, a dla zachęty – fragment rozdziału 14. zatytułowanego „Reformowanie edukacji”, którego autorem jest Mikołaj Herbst – adiunkt w Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych Uniwersytetu Warszawskiego:
Szanowni Państwo,
mamy zaszczyt oddać w Państwa ręce raport „Młodzi 2018” – efekt wielomiesięcznych prac kilkunastu ekspertów, podejmujących próbę scharakteryzowania sytuacji współczesnej młodej generacji a także określenia możliwości i wyzwań, jakie czekają na ludzi wchodzących w dorosłe życie. „Młodych 2018” cechuje różnorodność – każdy tekst to indywidualne, autorskie podejście do tematu zarówno pod względem struktury, warsztatu, wykorzystywanych źródeł czy stosowanego języka. Życzę Państwu przyjemnej lektury!
Wprowadzenie
Wprowadzenie. Dlaczego młodzi ludzie, dlaczego edukacja? (Krystyna Szafraniec)
Trendy rozwojowe świata – wyzwania i ryzyka dla młodych. (Michał Boni)
Warunki ramowe
- Internet i otoczenie komunikacyjne (Dominik Batorski, Jacek Pyżalski, Barbara Michalska)
- Europa dla młodych (Ignacy Niemczycki)
- Młodzi w dobie migracyjnej zmiany (Paweł Kaczmarczyk)
- Polski i europejski rynek pracy. Dla młodych? (Krzysztof Kutwa)
Różnice i podziały
- Różnicowanie się szans edukacyjnych i życiowych młodzieży. Casus peryferii (Piotr Długosz)
- Światy dziecięce i młodzieżowe – życie w zaklętych rewirach polskich miast (Małgorzata Michel)
- (Nie)widzialne różnice. Gender (Iwona Chmura-Rutkowska i Marta Mazurek)
Zaangażowanie
- Szkoła jako miejsce anty-edukacji obywatelskiej (Violetta Kopińska)
- Młodzi zaangażowani o sobie (Katarzyna Mortoń)
- Młode elity intelektualne i ich obywatelskie przesłanie (Piotr Kulas)
Kultura
- Kulturowe środowisko jednorożców – kilka notatek o młodzieży i kulturze popularnej (Maja Brzozowska-Brywczyńska)
- W lustrze literatury najnowszej (Eliza Kącka)
- Reformowanie edukacji (Mikołaj Herbst)
Zakończenie
Źródło (plik pdf z całym Raportem): www.mlodzi2018.pl
X X X
14.Reformowanie edukacji. (Mikołaj Herbst)
Foto: Matylda Witkowska [www.dzienniklodzki.pl]
Policyjny patrol, prze Zespołem Szkół Techniczno-Informatycznych w Łodzi, podobnie jak przed innymi szkołami w całym kraju, czuwał nad bezpieczeństwem tej szkoły od wczorajszego wieczora aż do środowego poranka.
Fragment informacji dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej z 8 maja 2019 r. dotyczącaej przebiegu egzaminu maturalnego z języka angielskiego na poziomie podstawowym
[…] Podobnie jak podczas egzaminu maturalnego z języka polskiego na poziomie podstawowym i matematyki na poziomie podstawowym, które były przeprowadzone6 i 7 maja br., część szkół zgłosiła okręgowym komisjom egzaminacyjnym otrzymanie wiadomości e-mail informującej o podłożeniu na terenach tych szkół ładunków wybuchowych. O otrzymaniu tych e-maili dyrektorzy szkół informowali również odpowiednie służby. Wszystkie alarmy okazały się fałszywe. Nie wystąpiło żadne zagrożenie dla bezpieczeństwa i zdrowia maturzystów oraz pracowników szkół. Należy podkreślić, że w wielu szkołach sale egzaminacyjne, a nawet całe budynki, zostały w dniu poprzedzającym egzamin zabezpieczone plombami, a w nocy z 7 na 8 maja dyżur przy każdej szkole pełnili policjanci.
Egzamin z języka angielskiego na poziomie podstawowym przeprowadzany był w ponad 5600 szkołach. W praktycznie wszystkich szkołach rozpoczął się zgodnie z harmonogramem i przebiegał bez żadnych zakłóceń. Jedynie w 17szkołachegzamin rozpoczął się z opóźnieniem(wówczas wszyscy zdający mają pełne 120 minut na pracę z arkuszem egzaminacyjnym). W żadnej szkole egzamin nie został przerwany.
Centralna Komisja Egzaminacyjna pozostaje w stałym kontakcie z KG Policji oraz CBŚP.
Należy podkreślić,że Centralne Biuro Śledcze Policji oceniło wiarygodność informacji przekazywanej przez sprawcę/sprawców do szkół jako „niska”. Wszystkie alarmy, zarówno dzisiejsze, jak i z poniedziałku i wtorku, okazały się fałszywe. Egzamin maturalny – pomimo próby zaburzenia jego przeprowadzania – odbywa się we wszystkich szkołach.
Źródło: www. cke.gov.pl
X X X
O sytuacji w przebiegu trzeciego dnia egzaminów maturalnych w województwie łódzkim informował także „Dziennik Łódki” w artykule Macieja Kałacha „„Matura 2019 w Łódzkiem. Przed egzaminem z języka angielskiego znów fałszywe informacje o bombach. Opóźnień nie było. Szkół pilnowała policja”. Oto fragment tej publikacji:
Foto: Shutterstock [www.businessinsider.com.pl]
Od poniedziałku na stronie ZG ZNP można zapoznać się z komunikatem „Społeczny fundusz strajkowy”. Na wszelki wypadek, gdyby informacja ta umknęła uwadze naszych czytelników, zamieszczamy jej najistotniejszy dla sprawy fragment:
[…] Od 10 maja będzie można złożyć „Wniosek o przyznanie pomocy ze społecznego funduszu strajkowego” (wtedy będzie wiadomo, które samorządy dokonały potrąceń, bo teraz trwają jeszcze negocjacje z JST). Wniosek będzie na stronie znp.edu.pl do pobrania.
Społeczny Komitet „Wspieram Nauczycieli”, który dokona podziału środków zdecydował, że pomoc obejmuje tylko te osoby, które:
–przystępując do strajku NIE należały do związków zawodowych;
–strajkowały minimum 9 dni (połowę czasu strajku);
–nie dostały wynagrodzenia za czas strajku;
-nalazły się w trudnej sytuacji materialnej.
Społeczny Komitet informuje, że na koncie funduszu jest 8 mln zł. To oznacza, że zapomogę w wysokości 500 zł będzie można przyznać około 16 tys. osób. To kropla w morzu potrzeb! […]
Pełna treść komunikatu „Społeczny fundusz strajkowy” – TUTAJ
Źródło: znp.edu.pl
O zawiłych kwestiach prawnych dotyczących możliwości dokonania wypłat (ze środków przekazanych przez organy prowadzące szkołom) rekompensat nauczycielom, którzy uczestniczyli w strajku szkolnym i utracili z tego powodu znaczną część swego miesięcznego wynagrodzenia, można przeczytać na stronie portalu Prawo.pl:
> Pensji za strajk nie ma, ale można zapłacić nauczycielom – TUTAJ
> Pieniądze z funduszu strajkowego na wniosek nauczyciela – TUTAJ
Wczoraj na stronie Plandaltonski.pl zamieszczono kolejny, już 46 podcast, zatytułowany „Depresja, samookaleczenia i myśli samobójcze”. Tym razem Anna i Robert Sowińscy rozmawiają z Tomaszem Bilickim – prezesem Fundacji Innopolis, terapeutą, który pracuje z młodzieżą potrzebująca pomocy. Tym razem nie jest to, jak najczęściej bywało, nagrana rozmowa, prowadzona „tu i teraz”, a odtworzenie rozmowy sprzed kilku tygodni, którą wtedy transmitowano na fanpage „Plan Daltoński”.
Foto:www.google.com
Tomasz Bilicki
Oto zapowiedź tego pdcastu – w redakcji Roberta Sowińskiego:
Czy wiecie, że nie ma w Polsce szkoły, w której nie byłoby przypadków samookaleczenia? Czy wiecie, że samobójstwa dzieci są na trzecim miejscu jeśli chodzi o tempo wzrostu ich liczby jako przyczyny śmierci? Problem narasta a jedną z wielu przyczyn jest opresyjna rola szkoły. Już teraz w Polsce więcej dzieci ginie z własnej ręki niż w wypadkach samochodowych.
Dzisiejsza rozmowa ma na celu otwarcie nam oczu na problem, z którym powinniśmy jak najszybciej się zmierzyć jako dorośli, na których liczą nasze dzieci.
Podcast „Depresja, samookaleczenia i myśli samobójcze – rozmowa z Tomaszem Bilickim” – TUTAJ
Źródło: www.plandaltonski.pl
Foto: Tomasz Niesłuchowski [plock.wyborcza.pl]
Samochód policyjny przed wejściem do V Liceum Ogólnokształcącego w Płocku
Dziś, w jeszcze większym niż wczoraj zakresie, egzamin maturalny w wielu szkołach poprzedziły e-maile, informujące o podłożonym w szkole ładunku wybuchowym. Poniżej zamieszczamy obszerny fragment komunikatu Centralnej Komisji Egzaminacyjnej:
Podobnie jak podczas egzaminu maturalnego z języka polskiego na poziomie podstawowym, który był przeprowadzony 6 maja br., część szkół zgłosiła okręgowym komisjom egzaminacyjnym otrzymanie wiadomości e-mail informującej o podłożeniu na terenach tych szkół ładunków wybuchowych. W każdym takim przypadku dyrektorzy szkół informowali również odpowiednie służby, które dokonały sprawdzenia bezpieczeństwa ludzi i mienia. Wszystkie alarmy okazały się fałszywe. Nie wystąpiło żadne zagrożenie dla bezpieczeństwa i zdrowia maturzystów oraz pracowników szkół.
Z informacji uzyskanych od dyrektorów okręgowych komisji egzaminacyjnych wynika, że w dniu dzisiejszym:
>663 szkoły zgłosiły do OKE fakt otrzymania drogą mailową informacji o podłożeniu ładunku wybuchowego na terenie szkoły
>w 481 szkołach – po sprawdzeniu przez służby–egzamin rozpoczął się o godz. 9:00 (zgodnie z harmonogramem)
>w 181 szkołach – po sprawdzeniu przez służby–egzamin rozpoczął się z opóźnieniem; wszyscy zdający rozwiązywali zadania przez 170 minut
>w jednej szkole (w liceum zaocznym) ewakuowano zdających – egzamin został przerwany, zdający przystąpią do egzaminu w czerwcu.
W minioną niedzielę Jarosław Pytlak zamieścił na swym blogu, prowadzonym na stronie „Wokół Szkoły”, bardzo obszerny (18 371 znaków) tekst, zatytułowany „Anatomia okrągłego stołu”. Jako że i „Obserwatorium Edukacji” (i jego redaktor) także wykazywało żywe zainteresowanie tym eventem premiera Morawieckiego, nie możemy nie zacytować, choć we fragmentach, tej wypowiedzi dobrze nam znanego komentatora sceny edukacyjnej. Wybór fragmentów i podkreślenia w cytowanym tekście – redakcja OE:
Foto:Robert Gardziński/ Fotorzepa[www.rp.pl]
Jarosław Pytlak
Nie jest trudno skrytykować obrady trwającego obecnie oświatowego okrągłego stołu – teatrum, które zaoferował polskiemu społeczeństwu pan premier Morawiecki. Można w ten sposób dać upust złości, jaką odczuwa wielu nauczycieli po zawieszeniu akcji strajkowej, w poczuciu braku jej namacalnych efektów. Nieżyczliwe komentarze cisną się pod pióro tym bardziej, że debata przebiega całkowicie pod dyktando rządzących, którzy narzucili zestaw tematów, starannie omijając bezpośrednią przyczynę strajku, czyli fatalną sytuację materialną pracowników oświaty. Lista zagadnień pominiętych, a przecież palących, jest zresztą znacznie dłuższa – za przykład niech posłuży choćby gwałtownie pogarszająca się kondycja psychiczna młodego pokolenia. Obrazu nie poprawia też skład uczestników obrad, zdecydowanie niereprezentatywny dla całego środowiska oświatowego, obejmujący w dużej mierze przedstawicieli organizacji sprzyjających obecnej władzy oraz przypadkowe osoby, jak podano – wylosowane spośród zainteresowanych nauczycieli i rodziców.
Można jednak na ten okrągły stół spojrzeć także z innej perspektywy – jako na pozytywny skutek akcji strajkowej. Jej namacalny, choć niedoceniany efekt. Bez wątpienia bowiem to za sprawą strajku upowszechniła się w społeczeństwie świadomość, że polski system oświaty jest bardzo chory, i że coś z tym trzeba zrobić.[…]
Warto zauważyć, że organizację własnego okrągłego stołu zapowiedział Związek Nauczycielstwa Polskiego. A zatem obie strony obecnego konfliktu widzą, albo przynajmniej akceptują, konieczność wielostronnej dyskusji na temat edukacji. To daje nadzieję, że jeśli kiedykolwiek w przyszłości uda się choć na chwilę zakopać topory wojenne, dojdzie do jeszcze jednej debaty, tym razem gromadzącej w pełni reprezentatywne grono uczestników. Dlatego warto obserwować toczące się obrady, a szczególnie ich formułę, starając się wyciągnąć z tego naukę na przyszłość.
Nie jest tak, że okrągły stół jako droga do uzdrowienia polskiej edukacji nie posiada alternatywy. Może nią być niewielki zespół fachowców, przygotowujący w zaciszu gabinetów całkowicie nową, przyszłościową koncepcję, gotową do wdrożenia przez zainteresowane tym władze. Czyż jednak nie brzmi to znajomo? Czy obecnie nie mamy do czynienia z taką właśnie sytuacją? Przecież reforma Zalewskiej opiera się na założeniach wypracowanych przez bardzo niewielkie grono osób, pod kierunkiem/patronatem nawet nie pedagoga, lecz językoznawcy, profesora Andrzeja Waśko. […]
Uznajmy więc, że jej (edukacji) przyszłość prędzej czy później będzie musiała rozstrzygnąć się na bazie porozumienia wszystkich znaczących sił politycznych, w kształcie, jaki zostanie wypracowany podczas szeroko zakrojonej debaty. Formuła okrągłego stołu doskonale odpowiada na taką potrzebę, muszą być jednak zachowane pewne warunki. Przyjrzyjmy się zatem anatomii tego niezwykle pożytecznego mebla.
Foto: Dariusz Piekarczyk [www.dzienniklodzki.pl]
Funkcjonariusze policji i straży pożarnej przeprowadzali kontrole w szkołach, do których dotarły informacje o podłożeniu ładunków wybuchowych
Poniżej zamieszczamy dwa materiały, informujące o „temacie dnia” – o tajemniczej akcji dezorganizacji egzaminów maturalnych w 122 szkołach średnich w całej Polsce:
Komunikat Centralnej Komisji Egzaminacyjnej
Centralna Komisja Egzaminacyjna została poinformowana przez Centralne Biuro Śledcze Policji o działaniach podejmowanych przez osobę lub osoby, których celem jest sparaliżowanie przebiegu egzaminu maturalnego w sesji majowej w 2019 r. Działania te mają polegać na przesłaniu pocztą elektroniczną do szkół, w których będzie przeprowadzany egzamin maturalny, wiadomości informującej o podłożeniu na terenach tych placówek ładunków wybuchowych.
W ścisłej współpracy z Komendą Główną Policji, Centralnym Biurem Śledczym Policji, Ministerstwem Edukacji Narodowej oraz okręgowymi komisjami egzaminacyjnymi ustalony został sposób i harmonogram działań. Informacja o działaniach opisanych w pierwszym akapicie została przekazana do wszystkich miejskich, powiatowych oraz wojewódzkich komend policji. O działaniach tych zostali również poinformowani wszyscy kuratorzy oświaty oraz dyrektorzy szkół, w których przeprowadzany jest egzamin maturalny. Dyrektorzy szkół otrzymali informację o sposobie postępowania w przypadku otrzymania mailowej informacji o podłożeniu ładunku wybuchowego.
Z informacji uzyskanych od dyrektorów okręgowych komisji egzaminacyjnych wynika, że:
O pierwszym dniu tegorocznych egzaminów maturalnych zapewne zamieszczą swe informacje najprawdopodobniej wszystkie media. Dlatego u nas podejmujemy temat powszechnie mało znany. Za jaką cenę te matury są możliwe? I nie mamy tu na myśli, że za cenę zawieszonego strajku nauczycieli, czy specpoprawki do ustawy, pozwalającej na klasyfikowanie maturzystów bez zwoływania posiedzeń rad pedagogicznych.
Chodzi nam o cenę w dosłownym znaczenie: ile kosztuje druk i kolportaż do każdej szkoły średniej setek tysięcy arkuszy z testami do wszystkich egzaminów zdawanych podczas matury. Znaleźliśmy źródło, z którego dowiemy się kilku, zaskakujących, informacji na ten temat:
Poniżej przytaczamy kilka fragmentów artykułu Pawła Chabasińskiego z 20 grudnia 2018 roku – ze strony portalu BEZPRAWNIK.PL:
Foto: www.wzkart.pl
W Wojskowych Zakładach Kartograficznych
[…] Od 2005 r. Wojskowe Zakłady Kartograficzne, spółka podległa Ministerstwu Obrony Narodowej, zajmowała się zarówno drukowaniem, jak i dystrybucją arkuszy maturalnych. W ciągu ostatnich lat, oferowała ona swoje usługi za średnio ok. 34 miliony złotych rocznie. Niekoniecznie może do końca „swoje”, bo większość pracy wykonywali tak naprawdę podwykonawcy: prywatne firmy takie, jak Toruńskie Zakłady Graficzne Zapolex oraz Drukarnia POZKAL z Inowrocławia. Zyski wojskowej spółki z roli pośrednika w tej transakcji wynosiły, zgodnie z informacjami Onetu, około 1,5-2 milionów złotych. Jej przedstawiciele twierdzą jednak, że były to kwoty dużo wyższe, sięgające 10-13 milionów. […]
Taki układ trwał w najlepsze do 2018 r. Wówczas do przetargu stanęły Częstochowskie Zakłady Graficzne, we współpracy z firmą Samidruk z Brodnicy. Ich właściciele od dawna byli zdania, że Wojskowe Zakłady Kartograficzne zawyżają cenę, i to zdecydowanie. Oferta ze strony prywatnych firm była aż o 8 milionów złotych mniejsza. Biorąc pod uwagę najważniejsze kryterium w polskich przetargach, nie powinno dziwić, że wygrały one z państwową spółką. I tak zaczął się ich problem.
Foto:www.facebook.com/tomasz.tokarz.7
Na początek tygodnia proponujemy lekturę jednego z zamieszczonych przedwczoraj postów na profilu Tomasza Tokarza. Można ten tekst potraktować jako szczepionkę przeciw wpadaniu w zachwyt po usłyszeniu o każdej poznanej, nowej koncepcji edukacji i traktowaniu jej jak jedynego, cudownego leku na wszystkie przypadłości „starszej pani” – tradycyjnej szkoły.
Tekst przytaczamy w całości:
Mity to pewne przeświadczenia, przekonania, wyobrażenia, opowieści, które uzyskały (w sposób spontaniczny lub intencjonalny) status niepodważalnych prawd, aksjomatów.
Nie każda nieadekwatna wiedza jest mitem. Dla mitów charakterystyczne są trzy cechy:
a) są opatrzone cechami sakralnymi, przyjmowane są na wiarę: są nieweryfikowalne (nie jest możliwe stwierdzenie ich adekwatności) lub nieweryfikowane (jest to możliwe, ale wyznawcy mitu nie są zainteresowani ich sprawdzaniem);
b) są mocno utrwalone w deformacji, unieruchomione, nie podlegają dyskusji czy analizie krytycznej;
c) bardzo mocno wpływają na nasze działania (na nasz sposób myślenia i działania), organizują nasze życie, dostarczając sposobów porządkowania doświadczenia (światopoglądu), wzorców dla postępowania w życiu codziennym (zachowania i postawy), wzorców odtwarzania (obrzędy).
Spełniają one trzy podstawowe funkcje
a) poznawczą – służą tłumaczeniu rzeczywistości, czynieniu ją zrozumiałą, dostarczają sposobów rozumienia i interpretowania świata
b) psychologiczną – dają poczucie bezpieczeństwa
c) społeczną – identyfikacyjno-integracyjną, uzasadniają istnienie zbiorowości i ją spajają, budują tożsamość wewnętrzną i zewnętrzną.
Mity osłabiają zdolność do krytycyzmu, sprzyjają uleganiu myśleniu życzeniowemu i magicznemu („uda się”, „nie uda się”). Tworzeniu mitów sprzyja poczucie niezrozumienia, a konsekwencji – zagrożenia. Proces ten ma wówczas charakter reakcji obronnej, służącej przetrwaniu w nieprzyjaznym otoczeniu. Mity powstają także w sytuacji, kiedy brakuje rzetelnej danych służących podparciu przekonań charakterystycznych dla zbiorowości. Budowanie mitów staje się wówczas jedynym rozwiązaniem deficytu wiedzy. Wypełniają istniejącą lukę.
Poniżej kilka przykładowych przekonań, którym sam ulegam. Czy według Was zasługują na miano mitu?











