
Niewątpliwie problemem numer jeden ostatnich dni, tak jak i w minionych tygodniach, nie tylko dla dyrektorów szkół, są obawy o to co niepokoi wszystkich, zarówno tych, którzy – niezaleznie od pełnionej tam roli – pracują w szkołach, jak i tych, którzy do tych szkół pójdą (albo nie pójdą) 1 września, a także dla ich rodzin. Tym problemem jest bezpieczeństwo epidemiczne w sytuacji – zalecanej przez MEN jako podstawowa forma edukacji – wznowienia zajęć dydaktycznych w systemie stacjonarnym.
Jednak nie to będzie motywem przewodnim tego felietonu, gdyż znam swoje miejsce „w szeregu” i zdaję sobie sprawę, że nie mam do tego żadnego prawa – jako osoba, która od 15-u lat zna szkoły tylko „ze słyszenia”, a czasami w roli gościa – „z widzenia”.
Tym bardziej, że o wiele lepiej, bo „z pierwszej linii frontu” uczynił to już dyrektor szkół STO na Bemowie – kolega Jarosław Pytlak. Odsyłam tych, którzy tekstów tych jeszcze nie przeczytali na stronę „Wokół Szkoły”, gdzie dzień po dniu, 14 i 15 sierpnia zamieścił on dwa teksty na ten temat:
W piątek 14 sierpnia – „Polacy, jakoś to będzie”. Oto ostatnie dwa akapity tego tekstu:
[…] Moje obawy biorą się z poczucia, że udzielona dyrektorowi szkoły autonomia w obliczu COVID-19 ma na celu jedynie zdjęcie odpowiedzialności z władz, które wcześniej zdemolowały polską edukację, a teraz nie mają pomysłu na konstruktywne działania w kryzysowej sytuacji.
Zachodząc w głowę, jak na własnym podwórku zapewnić uczniom możliwie bezpieczny powrót do szkoły, mam przemożne wrażenie, że naczelnym hasłem polskiej oświaty stało się już na dobre „Jakoś to będzie!”.
I dzień później, 15 sierpnia, dyrektor Pytlak podzielił się swoim pomysłem na organizację pracy szkoły, aby wilk (uczeń) był syty (wiedzy), i owca (bezpieczeństwo epidemiczne) była cała (niezagrożone). Oto ten najnowszy post z bloga „Wokół Szkoły”: „Pomysł na pat, czyli „bańki” w STO na Bemowie”. Oto dwa fragmenty tego tekstu:
[…] Myślę, że nie ma dyrektora szkoły, który nie odczuwałby bólu głowy na myśl o nadchodzącym wrześniu. […] Nawet pełne zastosowanie zaleceń sanitarnych MEN i GIS nie daje gwarancji bezpieczeństwa zdrowotnego uczniom i nauczycielom. Z punktu widzenia osoby odpowiedzialnej za pracę szkoły sytuacja wydaje się patowa. […]
Pomysł, z jakiego chcę skorzystać w STO na Bemowie, opiera się na koncepcji „baniek społecznych”, czyli skoncentrowania bezpośrednich kontaktów między ludźmi w możliwie niewielkich, stałych grupach, co w razie pojawienia się zakażenia ogranicza liczbę zarażonych lub zmuszonych poddać się kwarantannie. […]
I to tyle o problemie, bezdyskusyjnie dziś najważniejszym dla wszystkich mających cokolwiek współnego ze szkołą, ale którego ja – nawet komentować – nie podejmę się.
x x x
Natomiast mam swoje przemyślenia i potrzebę skomentowania, która zrodziła się po lekturze tekstu innego blogera, przedstawionego Czytelniczkom i Czytelnikom OE w piątek w materiale „Profesora od teorii wychowania post „ku pokrzepieniu serc”. Tych z „oblaną” maturą.” Tym tekstem jest post prof. Bogusława Śliwerskiego, któremu jego autor nadał językowo twórczy tytuł „Maturonienormatywni”.
7 lipca „Głos Nauczycielski” przypomniał apel Zarządu Głównego Związku Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych, skierowany do nauczycieli o aktywny udział, każdego według jego możliwości, w obronie zagrożonej Ojczyzny.
Ten historyczny materiał zilustrowano zdjęciem grupy żołnierzy w okopach:
Grupa polskich żołnierzy w okopie podczas wojny polsko-bolszewickiej (1919 r.) Fotografia ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego (Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny – Archiwum Ilustracji)
A oto zamieszczony tam skan strony tytułowej „Głosu Nauczycielskiego” z 15 sierpnia 1920 roku:
Z dalszej części tej publikacji można dowiedzieć się, m.in., że:
[…] Kolejny Głos Nauczycielski na pierwszej stronie zamieścił komentarz pod tytułem: „Z otchłani nocy na drogi słońca”, a następnie poinformował, że przy Związku Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych 11 sierpnia 1920 r. został utworzony Komitet Obrony Narodowej ze Stefanem Szelągowskim na czele. Komitet ten wyłonił sekcje: propagandy, odżywiania żołnierza, chrzestnych matek, sanitarną, opieki nad nauczycielem żołnierzem i jego rodziną, szycia bielizny dla żołnierzy, straży obywatelskiej i finansową. […] Nauczyciele utworzyli też liczącą łącznie 124 osoby straż obywatelską i pełnili służbę wartowniczą na warszawskiej Cytadeli. Z kolei sekcja finansowa zachęcała nauczycieli szkół powszechnych do opodatkowania się na cele obronne państwa.[…]
Cały artykuł „Ojczyzna w potrzebie! Sto lat temu Związek wzywał nauczycieli do obrony kraju przed bolszewikami” – TUTAJ
Źródło: www.glos.pl
Dzisiejszej nocy, ale już po północy, profesor Śliwerski zamieścił na swoim blogu post, zatytułowany „Maturonienormatywni”. Zaczyna go, pochodzący ze strony strony school sucks, obrazek:
Źródło:www.facebook.com/schoolsuckks
Akapitem, który zainteresował nas w tym poscie szczególnie jest ten oto:
[…] Nie matura lecz chęć szczera zrobi z każdego sukcesu „oficera”. Nawet sprzątaczka w szkole – z całym szacunkiem i podziwem, że w ogóle jeszcze utrzymuje się takie etaty, bo przecież uczniowie z nauczycielami mogliby sami sprzątać po sobie, jak w domu – zarabia więcej od nauczyciela i dyrektora szkoły. Wybierzcie sobie z załączonej galerii, kim chcielibyście zostać, bez matury. […]
Pozostawiamy ten tekst bez komentarza – wszak mamy inteligentnych czytelników.
Natomiast, zakładając że nie wszyscy czytający tę informację będą mieli czas aby wypatrzyć podpisy pod owymi portrecikami, postanowiliśmy zamieścić listę osób, których podobizny ilustrują tezę tego materiału: BEZ MATURY MOŻNA WIELE OSIĄGNĄĆ.
Wczoraj tylko jedno lokalne medium* poinformowało o zakończonej e-rekrutacji do łódzkich szkół ponadpodstawowych. Była to TVP3 Łódź. Oto informacja, zamieszczona na internetowej stronie tej stacji: „Uczniowie poznali wyniki rekrutacji do szkół ponadpodstawowych”:
Nie było kolejek przed szkołami ani okrzyków radości. W pandemicznych warunkach listy z nazwiskami uczniów, w większości placówek zawisły nie na szkolnej tablicy, a tej internetowej. Samo ubieganie się o miejsce w danej placówce także było nie lada wyzwaniem.
– Myślę, że z tego powodu jest grupa uczniów, którzy nie zalogowali się i mieli trudności z dostaniem się do wymarzonych szkół – zaznacza Marta Supernat, wicedyrektor (XLVII) LO im. Staszica w Łodzi * (przy ul. Czernika na Widzewie Wschodzie).
Do żadnej szkoły w Łodzi nie zakwalifikowało się 216 uczniów. To nie oznacza, że zabrakło dla nich miejsca, po prostu na egzaminie ósmoklasisty zdobyli za mało punktów.
– Dla wszystkich powinno znaleźć się miejsce. oferta jest tak szeroka, że uczniowie powinni znaleźć szkołę dla siebie – podkreśla Berenika Bardzka, dyrektor Wydziału Edukacji UMŁ.
Do techników, branżówek i ogólniaków w Łodzi dostało się ponad 4,6 tys. uczniów – było przygotowanych 5,6 tys. miejsc. Technika i szkoły branżowe cieszyły się najmniejszym zainteresowaniem.*
Dyrektorzy szkół upatrują przyczynę w braku możliwości promocji swoich placówek.
– Zawsze organizowaliśmy dni otwarte, nawet trzykrotnie. Mieliśmy kontakt osobisty. W czasie pandemii nie było takiej możliwości i dzieci jakoś tak pogubiły się – zauważa Małgorzata Rybińska, wicedyrektor w Zespole Szkół Samochodowych w Łodzi.
– Od jutra do 18 sierpnia, do 15.00, uczniowie powinni potwierdzić wolę przynależności do danej szkoły – mówi Berenika Bardzka.
Dla tych, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, nie będzie rekrutacji uzupełniającej – od 19 sierpnia uczniowie mogą szukać wolnych miejsc bezpośrednio w szkołach.
Źródło: www.lodz.tvp.pl
*Już po zamieszczeniu powyższego materiału dotarła do nas informacja, że wczoraj „Dziennik Łódzki” zamieścił artykuł redaktora Macieja Kałacha, zatytułowany „Szkoły średnie w Łódzkiem opublikowały listy zakwalifikowanych. 216 kandydatów do LO, techników i branżówek w Łodzi jeszcze bez miejsca”. Oto końcowy fragment tej publikacji:
[…] W głównej fazie tegorocznego naboru najwięcej absolwentów zgłosiło się (z tzw. pierwszej preferencji) do XXV LO w Łodzi – 271 kandydatów. Miejsc w tym liceum było 120, zaś najtrudniej dostać się do jego klasy europejskiej (aż 106 kandydatów na 30 miejsc).
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
*Pogrubienia i podkreślenia fragmentów cytowanej informacji – redakcja OE.
Foto: screen z nagrania na You Tube [ww.youtube.com]
Konferencja prasowa Dariusza Piontkowskiego Ministra Edukacji Narodowej i Izabeli Kucharskiej Zastępcy Głównego Inspektora Sanitarnego na temat zasad bezpieczeństwa przed powrotem dzieci do szkół i placówek oświatowych – na You Tube – TUTAJ
Oto fragment relacji z tej konferencji zaczerpniętej ze strony „Gazety Prawnej”:
[…] Minister Piontkowski poinformował na spotkaniu z mediami, że „obecna sytuacja epidemiczna według Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego pozwala na to, aby w przytłaczającej większości naszego kraju, w przytłaczającej większości placówek edukacyjnych, w zdecydowanej większości szkół, przedszkoli, żłobków, można był przywrócić standardowe zajęcia polegające na bezpośrednim kontakcie nauczyciela z uczniami„.
Podkreślił, że istnieje możliwość „bezpiecznego powrotu do szkół”, który jest możliwy – jego zdaniem – „dzięki współpracy kliku ministerstw i kilku instytucji, które w tej sprawie się ze sobą kontaktują„.
„Przytłaczająca większość powiatów w Polsce jest w standardowej sytuacji epidemicznej, która pozwala na to, aby te wytyczne, o których mówiliśmy już w ubiegłym tygodniu spokojnie wcielać w życie i aby dyrektorzy przygotowywali się do powrotu do stacjonarnych, tradycyjnych zajęć w szkołach. Jedynie w tych kilku powiatach +żółtych+ i kilku powiatach +czerwonych+, mogą być jakieś dodatkowe procedury i obostrzenia” – przekazał Piontkowski.
Dodał, że MEN podejmując decyzję o powrocie do szkół kierowało się „nie tylko polskimi doświadczeniami, ale również tym, co dzieje się w różnych krajach Europy i świata”.
Cała relacja „Piontkowski o powrocie do szkół: W strefach czerwonej i żółtej mogą być dodatkowe obostrzenia” – TUTAJ
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl
X X X
Także dzisiaj na stronie MEN zamieszczono materiał, zatytułowany „Q&A – Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi w związku z powrotem uczniów do szkół i placówek 1 września 2020 r.”
Lista tych 37 pytań i linki do odpowiedzi na nie – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja
Z wczorajszą datą (ale zamieszczone już nocą) pojawił się na stronie MEN komunikat: „Jak będzie wyglądało kształcenie w szkołach od 1 września br.? – potrzebne rozwiązania prawne kierujemy do roboczych konsultacji”. Oto jego początek, wykaz – rzekomo – przedstawionych do opiniowania projektów rozporządzeń o zmianach w 5-u rozporządzeniach oraz linki do tychże projektów i do pełnej wersji komunikatu:
Zgodnie z zapowiedziami przekazujemy do publicznej wiadomości projekty istotnych aktów prawnych przygotowujących jednostki systemu oświaty do odpowiednich rozwiązań w sytuacji zagrożenia epidemicznego. Dzisiaj 11 sierpnia br. minister edukacji narodowej skierował do roboczych konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych projekty 5 rozporządzeń.
Czekamy również na uwagi i opinie wszystkich zainteresowanych do środy 12 sierpnia do godziny 13. Uwagi prosimy przesyłać na adres: monika.lukaszewicz@men.gov.pl.
[…]
W dalszej części komunikatu prezentowane są lakoniczne informacje o następujących projektach rozporządzeń w sprawie zmian:
>w rozporządzeniu MEN w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Projekt – TUTAJ
>w rozporządzeniu MEN w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.Projekt – TUTAJ
>w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej w sprawie szczególnych rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 Projekt – TUTAJ
>w rozporządzeniu MEN w sprawie organizacji kształcenia dzieci obywateli polskich czasowo przebywających za granicą. Projekt – TUTAJ
>w rozporządzenie MEN w sprawie rodzajów innych form wychowania przedszkolnego, warunków tworzenia i organizowania tych form oraz sposobu ich działania. Projekt – TUTAJ
x x x
Cały komunikat „Jak będzie wyglądało kształcenie w szkołach od 1 września br.? – potrzebne rozwiązania prawne kierujemy do roboczych konsultacji” – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl
Źródło:www.dzienniklodzki.pl
Informację o wynikach matur, z uwzględnieniem województwa łódzkiego, podał „Dziennik Łódzki” w artykule Macieja Kalacha, o bardzo alarmistycznym tytule: „Wyniki matur 2020. Pogrom – co czwarty tegoroczny absolwent nie zdał! W Łódzkiem gorzej niż w kraju”. Oto jego dwa fragmenty:
[…] Podczas wtorkowego podsumowania wyników matur w Warszawie dyrektorowi CKE towarzyszył Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej. MEN, po pytaniach od dziennikarzy, stwierdził m.in., iż „być może część maturzystów nie wykorzystała dobrze czasu dodatkowego”, czyli okresu między pierwotnym – majowym terminem matury, a faktycznym, czyli czerwcowym (wyznaczonym za sprawą epidemii koronawirusa). […]
Znane są również dane z województwa łódzkiego.
Źródło:www.dzienniklodzki.pl
Źródło: www.cke.gov.pl
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, dzisiaj odbyła się konferencja prasowa, na której zaprezentowano informację o wynikach tegorocznych egzaminów mturalnych Oto komunikat, jaki na ten temat zamieszczono na stronie MEN:
Matura 2020 – wyniki egzaminu w sesji głównej
Egzamin maturalny ze wszystkich przedmiotów obowiązkowych zdało 191 734 tegorocznych absolwentów liceum i technikum, co stanowi 74 proc. wszystkich zdających (259 272). Egzamin z języka polskiego zdało 92 proc. absolwentów, z matematyki 79 proc., z języka angielskiego 92 proc.
Do egzaminów z wszystkich przedmiotów obowiązkowych w terminie głównym, w czerwcu 2020 roku, przystąpiło 259 272 tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych (liceów ogólnokształcących i techników). […]
Ogółem do przeprowadzenia egzaminu maturalnego w terminie głównym (w czerwcu) przygotowano 388 różnego rodzaju arkuszy (do 25 przedmiotów) i 78 różnego rodzaju płyt (egzaminy z języków obcych nowożytnych, informatyki, historii muzyki). […]
Z egzaminu maturalnego z poszczególnych przedmiotów było zwolnionych, a tym samym otrzymało najwyższy wynik, 1 292 laureatów i finalistów olimpiad przedmiotowych, w tym m.in.: 190 osób z historii, 177 osób z języka polskiego, 110 osób z filozofii, 94 osoby z matematyki, 92 osoby z geografii, 71 osób z wiedzy o społeczeństwie.
98 absolwentów napisało wszystkie egzaminy na poziomie od 90 do 100 proc. punktów. 1164 osoby uzyskały od 90 do 100 proc. punktów ze wszystkich egzaminów obowiązkowych w części pisemnej, a 2 230 osób ze wszystkich egzaminów dodatkowych.
Osoby, które nie zdały egzaminu maturalnego z jednego przedmiotu obowiązkowego 8 września mogą przystąpić do egzaminu poprawkowego. W tym roku takich osób jest 44 628, w tym 20 156 absolwentów liceum i 24 482 absolwentów technikum. W sumie stanowią oni grupę 17,2 proc. wszystkich zdających. Do 14 sierpnia br. muszą złożyć pisemne oświadczenie o zamiarze ponownego przystąpienia do egzaminu z danego przedmiotu. Oświadczenie należy złożyć do dyrektora macierzystej szkoły lub dyrektora OKE – tam, gdzie składana była deklaracja. 30 września otrzymają wyniki i świadectwa. […]
Pełne, zbiorcze wyniki tegorocznego egzaminu maturalnego, uwzględniające również wyniki zdających w terminie dodatkowym i poprawkowym, będą udostępnione 30 września 2020 r.
Prezentacja wyników, która była demonstrowana podczas konferencji prasowej – TUTAJ
Cały komunikat „Matura 2020 – wyniki egzaminu w sesji głównej” – TUTAJ
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
Więcej szczegółowych informacji o wynikach tegorocznych matur można znaleźć na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej – TUTAJ
Na stronie TVN24 można także zapoznać się z fragmentami relacji z tej konferencji, którą stacja ta transmitowała „na żywo” – TUTAJ
Foto: www.znp.edu.pl
Pierwsze spotkanie kierownictwa ZNP z nowopowołanym ministrem edukacji Dariuszem Piontkowskim – w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”, które odbyło się 28 czerwca 2019 roku.
„Portal Samorządowy” zamieścił dziś tekst, zatytułowany „ZNP krytykuje wytyczne dla szkół. Dariusz Piontkowski odpowiada”. Przytaczamy ten materiał nieomal w całości – podkreślenia i pogrubienia fragmentów tekstu – redakcja OE:
[…] Krytycznie do przedstawionych przez Piontkowskiego wytycznych dla szkół odniósł się zarząd Związku Nauczycielstwa Polskiego. Zdaniem wiceprezesa ZNP Krzysztofa Baszczyńskiego, „zabrakło szczegółów, jak ma wyglądać w przyszłym roku nauczanie w wariancie hybrydowym”. Zwracał uwagę na to, że „nie wiadomo, czy rząd przeznaczy dodatkowe pieniądze na zapewnienie szkołom środków na zakup środków higieny„.
Piontkowski odpowiadając na krytykę ZNP podkreślił, że „wytyczne nie wymagają od dyrektorów szkół czy placówek edukacyjnych specjalnych nakładów finansowych, raczej przemyślenia organizacyjne, jak powrócić do tradycyjnej nauki. Sam fakt dezynfekcji ławek, klamek nie nakłada na dyrektora ogromnych obowiązków, stąd wydaje mi się, że ta krytyka nie jest uzasadniona” – ocenił szef MEN.
„ZNP tak nie lubi obecnego rządu, więc obojętne, co byśmy zrobili, jak byłyby szczegółowe wytyczne, i tak ZNP krytykowałby te rozwiązania. Dzisiaj szefostwo ZNP jest bardziej partią polityczną, sympatyzującą z totalną opozycją, a nie związkiem zawodowym, który rzetelnie podchodzi do oceny tego, co się dzieje w polskiej edukacji” – mówił Piontkowski.
Szef MEN pytany, dlaczego nie będzie obowiązku noszenia maseczek w szkołach, przypomniał, że „w szkole spotyka się jedna, ta sama grupa uczniów, wydaje się więc zgodne z zaleceniami szefa GIS, że nie będzie takiej potrzeby”. Według niego, „jeśli ktoś będzie uważał, że zasłanianie ust i nosa pomoże mu w zachowaniu bezpieczeństwa, to oczywiście może nosić maseczkę lub inną zasłonę ust i nosa”.
Dopytywany, czy dzieciom w szkołach powinna być mierzona temperatura, podkreślił, że „ani dziecko ani nauczyciel czy pracownik szkoły nie powinien iść do szkoły, jeśli ma objawy infekcji górny dróg oddechowych. Jeśli nauczyciel, pracownik zauważy, że dziecko jednak przyszło z taką infekcją do szkoły, to wówczas, gdy jest podejrzenie, że może to być zakażenie wirusem, powinna być taka osoba odizolowana, poinformowana stacja sanitarno-epidemiologiczna lub lekarz, i potem zgodnie z procedurą inspektora sanitarnego taką osobę należy przebadać, a jeśli będzie podejrzenie, to wysłać do szpitala lub na kwarantannę” – stwierdził Piontkowski.
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Foto: www.podlasie24.pl
Minister Dariusz Piontkowski na wiecu wyborczym Andrzeja Dudy w Siemiatyczach.
Dziś „Gazeta Prawna” zamieściła zapis wywiadu, jaki redaktor Artur Radwan przeprowadził z ministrem edukacji, zatytułowany „Piontkowski: Za warunki nauki w szkołach odpowiedzialne są samorządy. Na oświatę wydają za mało.” Oto początkowy fragment tego materiału, lista najciekawszych (naszym zdaniem) pytań i link do pełnej wersji wywiadu:
[…]
Artur Radwan: – A co pan sądzi o powrocie do koncepcji super resortu nauki, szkolnictwa wyższego edukacji i sportu? Czy zadania się w nim nie rozmyją? Przecież w oświacie jest wiele do zrobienia
Dariusz Piontkowski: – Każdy z tych resortów ma dużo zadań, a tylko część z nich jest ze sobą powiązanych. Daje to asumpt do tego, aby spekulować w mediach o organizacyjnym połączeniu i zarządzaniu tak ogromną częścią życia publicznego.
A.R. – Czyli wicepremier Gliński miałby zarządzać tym resortem?
D.P. – Na razie jest to rozmowa o tym, co by było gdyby. Decyzje w tych sprawach podejmą pan premier i kierownictwo partii.
A.R. – Póki co zapadła decyzja o powrocie do szkół. Sceptycy mówią, że jak szybko je otworzycie, tak szybko zamknięcie. Czy te obawy są zasadne?
D.P. -To oczywiście zależy od sytuacji epidemicznej. Przewidujemy przepisy, które pozwolą na szybkie podjęcie decyzji o ewentualnym przejściu na kształcenie na odległość w danej gminie, powiecie, województwie, czy nawet kraju. Nie jestem w stanie przewidzieć, kiedy skończy się epidemia. W opinii resortu zdrowia i inspekcji sanitarnej obecny stan pozwala nie tylko na powrót do zakładów pracy, ale także do szkół.
Zakładamy, że większość z nich będzie funkcjonowała w sposób tradycyjny. Dlatego też, wraz z GIS i MZ opracowaliśmy i opublikowaliśmy już wytyczne, jak organizować pracę w okresie epidemii. W rozporządzeniach, które kończymy, wskażemy i przypomnimy jednocześnie, jak zorganizować kształcenie na odległość, gdyby lokalnie i przez jakiś czas była koniecznośćT wdrożenia takiej formy pracy. Chcemy wykorzystać dotychczasowe doświadczenia, aby maksymalnie zabezpieczyć zdrowie uczniów, rodziców i nauczycieli. Na tym się teraz koncentrujemy.
A.R. – Wyobraża pan sobie, że 200 uczniów na piętrze będzie przed każdą lekcją myło ręce w dwóch umywalkach? Przecież te wasze wytyczne dla dużych placówek są fikcją.
D.P. – Nie nakładamy takiego obowiązku, a w szkole powinno być więcej umywalek. Wskazujemy, że uczniowie, nauczyciele powinni umyć lub zdezynfekować ręce przy wchodzeniu do szkoły. Zapewniliśmy chętnym placówkom kilkanaście tysięcy bezpłatnych dyspenserów płynów dezynfekujących. Są one bezdotykowe, bezpieczne. Dyrektor, zgodnie z wytycznymi GIS, ma zaś dopilnować, aby pracownicy obsługi zadbali o czystość sal, ciągów komunikacyjnych, dezynfekcję poręczy, klamek czy miejsc, gdzie dzieci spożywają posiłki. Wytyczne zalecają, aby w miarę możliwości ograniczać w szkole większe skupiska uczniów. Na pewno więc nie można dopuścić, by jednocześnie 200 uczniów przepychało się do jednej czy dwóch umywalek. Można przecież tak zorganizować lekcje, że w szkole podstawowej młodsi uczniowie zaczynają np. 15 minut wcześniej lub później lekcje od tych starszych. Wtedy można przyjąć, że przerwy dla tych dzieci będą wypadały o równych godzinach, a dla starszych 15 minut później i już mamy podział szkoły na mniejsze grupy. […]
W dalszej części tego tekstu można przeczytać odpowiedzi ministra Piontkowskiego na kolejne 34 pytania, między innymi na takie:











