Foto: www.google.com

 

Jarosław Pytlak

 

 

Wczoraj Jarosław Pytlak, mimo że jest na wakacjach w Rudawce koło granicy z Białorusią, napisał i zamieścił na swoim blogu ważny tekst, który nie tylko jest odpowiedzią na pytanie, będące tytułem tego posta: „Dlaczego nie napisałem jeszcze książki o szkole”, ale także wartą poznania opinią o najnowszej książce Mikołaja Marceli. Oto ten post – bez skrótów. Wyróżnienia pogrubioną czcionką fragmentów przytoczonego tekstu – redakcja OE:

 

 

Dotarł do mnie na fejsbuku post Mikołaja Marceli, w którym zapowiada on swoją najnowszą książkę pt. „Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat”. To daleki krok do przodu tego autora po wcześniejszym dziele: „Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku. Wszystko, co możesz zrobić, żeby edukacja miała sens”. Z horyzontu rodzinnego aż w szeroki świat. Autor reklamuje swoje pisarstwo „duchem Yuvala Noaha Harariego”, co uznaję za wielki akt odwagi, będąc pod ogromnym wrażeniem „Od zwierząt do bogów”, a tylko nieco mniejszym dwóch kolejnych dzieł tego izraelskiego uczonego i pisarza.

 

Nie mam nic przeciw, żeby każdy, komu w duszy gra, napisał książkę o edukacji, albo i kilka. Tym bardziej, jeśli znajdzie dobrego wydawcę (a w obu przypadkach znalazł: najpierw Muzę, potem Znak). Doceniam też sprawny marketing, dzięki któremu łatwiej dotrzeć do potencjalnych czytelników. A piszę o tym wszystkim, bo wkurza mnie obwieszczanie światu pomysłu, że szkołę należy zlikwidować. Ot, tak po prostu, nawet powołując się na bibliografię liczącą 150 mądrych książek. Takiej sugestii nie ma u Harariego, choć przenicował on gatunek Homo sapiens, jego społeczną organizację i wytwory ludzkiego społeczeństwa na wylot.

 

Rozmyślając nad obrazoburczą (dla mnie) tezą pana Marceli, pojawiającą się zresztą od czasu do czasu w obiegu już od dobrych kilkudziesięciu lat – od czasów, kiedy dostęp do powszechnej edukacji przestał być przywilejem nielicznych, a stał obowiązkiem – zrobiłem rachunek sumienia. Tak się bowiem składa, że najpiękniejsze lata życia poświęciłem nie czemuś innemu, tylko budowaniu szkoły, oczywiście nie gmachu, ale koncepcji programowej. Nawet dzisiaj, siedząc w Rudawce przy granicy białoruskiej, w barze „Pod słowikiem”, po krótkiej rozmowie z absolwentką mojej uczelni, którą dobry los przygnał akurat w to samo miejsce, utwierdziłem się w przekonaniu, że jej (na pewno), a zapewne znacznej większości swoich uczniów nie spieprzyłem życia, a stworzyłem (oczywiście wraz z dużą grupą współpracowników – i dzięki nim) miejsce spokojnego dojrzewania do dorosłości, która nie jest i nie musi być tak idealna, jak sobie dzisiaj ludzie wyobrażają w obłędnym pędzie ku doskonałości.

 

Czytaj dalej »



Wczoraj (8 lipca 2021r.) na stronie „Głosu Nauczycielskiego” zamieszczono zapis rozmowy, jaką redaktor Katarzyna Piotrowiak przeprowadziła z Bogusławem Olejniczakiem – dyrektorem XI Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi. Tekst zatytułowano „Bogusław Olejniczak: System edukacji został tak przemodelowany, że coraz ciężej nam się oddycha” Oto fragmenty tego wywiadu i link do jego pełnej wersji na stronie GN:

 

Foto:www.dzienniklodzki.pl

 

Bogusław Oleniczak * – od 2018 roku dyrektor dwujęzycznego XI Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi.

 

[…]

 

Katarzyna Piotrowiak : – Podzieli się Pan swoimi refleksjami z przełomu końca roku szkolnego i wakacji?

 

Bogusław Olejniczak: -– Spędzam ten czas twórczo i refleksyjnie. Pomyślałem nawet, że dalibyśmy radę, gdyby kolejny rok szkolny przyszło nam spędzić na nauce zdalnej. Każdy jednak woli spojrzeć drugiemu w oczy, zamiast siedzieć i zastanawiać się, czy po drugiej stronie monitora ktoś nas słucha. Nie wiem tylko, czy ktokolwiek by tego jeszcze chciał. W głębi duszy mamy nadzieję, że lekcje zdalne przejdą do historii. Chociaż… tak sobie myślę, że akurat to, w jakim trybie pracujemy, już polskiej edukacji ani nie zaszkodzi, ani nie pomoże.

 

 

Mało optymistycznie. Czy tak mam rozumieć to ostatnie zdanie?

 

–Zdalne nauczanie nie jest w stanie ani niczego poprawić, ani specjalnie już zepsuć. System edukacji został tak przemodelowany, że i tak coraz ciężej nam się oddycha.  Wiem, że likwidacja gimnazjów to już odległa historia, ale od tego się zaczęło. Po zmianach w organizacji szkół i powrocie do systemu osiem + cztery popsuto w zasadzie pracę wielu pokoleń nauczycieli. Mówię to jako były dyrektor gimnazjum.

 

Teraz też mamy zapowiedzi kolejnych reform – edukacja włączająca, pomysły zmian w podstawie programowej itp. Ogłaszane co chwila są jakieś nowe plany. Niestety, bez oceny ich efektywności i wpływu na system szkolny. […]

 

 

Takie stereotypowe postrzeganie pracy szkoły to nic nowego. Niestety…

 

-Tak, tylko że takie podejście prezentują sfery rządowe, które usiłują utrzymać ludzi w przekonaniu, że każda szkoła powinna być centralnie zarządzana.maite wypowiedzi, które wskazywałyby na to, że w sferach rządowych nie ma jednego konkretnego pomysłu, jak dalej poprowadzić edukację, więc skupiono się na nadzorze. Słyszymy o tym, jak nas docisnąć, ale nie słyszymy, jak należy dobrze urządzić edukację, jak ulepszyć to, co robimy. Dużo mówi się o edukacji włączającej. Ale czy ktoś powiedział, jaką funkcję ma ona pełnić?

 

Pomysłodawcom brakuje wiedzy, dlatego mamy tylko dyrektywy. A tematem trzeba się zająć. Przybywa nam młodzieży z problemami, ale też młodzieży patologicznej, która potrzebuje terapii. Teraz widać to szczególnie.

 

 

O jakiej młodzieży Pan mówi?

 

–To młodzież ze złamanymi życiorysami i osobowością, to młodzi ludzie, którzy bardzo potrzebują naszej pomocy. My mamy trzech uczniów nieklasyfikowanych, którzy zmagają się z uzależnieniami. Im trzeba pomóc. Ale jak, jeśli w szkołach nie ma specjalistów? Trafiają więc do ośrodków, mają terapię zajęciową i prawie żadnej możliwości nauki. Tracą rok, wpadają w korkociąg niepowodzeń. To są te przeszkody, które nie pozwalają im wykaraskać się z tego uzależnienia. Potem słyszymy: „Nic mi się w życiu nie udaje”. Niestety, system o nich nie zadbał. […]

 

 

O wzmocnieniu roli kuratora oświaty i zmianach w nadzorze pedagogicznym. To chciał Pan powiedzieć?

 

Czytaj dalej »



Foto: www.gov.pl

 

Minister Przemysław Czarnek przemawia w dniu 19 kwietnia 2921 roku podczas inauguracji XI Ogólnopolskiego Kongresu Nauczycieli Wychowania do Życia w Rodzinie, którego organizatorem był Regionalny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Częstochowie oraz ORE

 

 

Dziś na portalu OKO.press został zamieszczony tekst Magdaleny Chrzczonowicz, zatytułowany „Zniechęcanie do antykoncepcji w środku planu lekcji? Tego chce Czarnek”. Oto jego fragmenty:

 

[…] „Ze względu na konieczność podziału klasy na grupy dziewcząt i chłopców przy realizacji niektórych tematów oraz ze wzgleędu na zapewnienie młodzieży dobrowolności uczestnictwa wskazane byłoby przeprowadzanie tych zajęć na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej” – taki zapis dotyczący WDŻ zawierało rozporządzenie MEiN z 30 stycznia 2018 r., które wprowadzało nową podstawę programową.

 

Teraz minister Czarnek chce ten zapis wykreślić. Tym samym zajęcia WDŻ będą mogły być prowadzone także w środku lekcji. A są nieobowiązkowe. Na razie rozporządzenie zostało skierowane do konsultacji społecznych. Projekt rozporządzenia i wpływające opinie można śledzić TUTAJ. […]

 

W opinii nauczycieli ww. treść w podstawie programowej sprzyja rezygnacji uczniów z udziału w tych zajęciach, natomiast w przypadku uczniów, którzy chcą uczestniczyć w zajęciach, niejednokrotnie wymusza oczekiwanie na nie po zakończonych lekcjach lub przychodzenie do szkoły wcześniej niż pozostali uczniowie z klasy. Usunięcie tego zalecenia nie nakłada obligatoryjnie obowiązku innego planowania rozkładu lekcji – ma na celu traktowanie zajęć wychowanie do życia w rodzinie na równi z pozostałymi zajęciami realizowanymi w szkole. […]

 

Lekcje Wychowania do Życia w Rodzinie są prowadzone w Polsce od 1999 r. Monopol na te lekcje ma jedno środowisko, powiązane z wydawnictwem Rubikon, które prowadzi portal wdz.edu.pl i wydaje jedyne dopuszczone do użytku podręczniki. To także to samo środowisko, które realizuje doroczny Kongres Wychowania do Życia w Rodzinie (na którym w tym roku gościł min. Czarnek). Dzięki Czarnkowi zarówno kongres i nauczyciele WDŻ zyskuje na znaczeniu. Minister chętniej niż poprzednicy wspiera ultrakatolickie środowiska. […]

 

 

 

Cały tekst „Zniechęcanie do antykoncepcji w środku planu lekcji? Tego chce Czarnek” – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.oko.press

 



Wczoraj (7 lipca 2021r.) na oficjalnej stronie Ministerstwa Edukacji i Nauki zamieszczono taką informację:

 

 

 

Robocza wersja projektu ustawy dotyczącej rozwiązań w zakresie wzmocnienia roli kuratora oświaty

 

W związku z dużym zainteresowaniem projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw, zamieszczonym w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów (UD228) na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, informujemy, że w obecnie trwają prace nad przygotowaniem szczegółowych rozwiązań w tym zakresie.*

 

Po zakończeniu prac, projekt ustawy wraz z uzasadnieniem i oceną skutków regulacji zostanie skierowany do uzgodnień zewnętrznych i konsultacji publicznych. Na wyrażenie stanowiska w trakcie konsultacji i opiniowania zostanie wyznaczony termin zgodny z obowiązującymi przepisami.* Ponadto przedmiotowy projekt zostanie zamieszczony na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Ministerstwa Edukacji i Nauki, zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (Dz. U. z 2017 r. poz. 248) oraz Rządowego Centrum Legislacji w zakładce Rządowy Proces Legislacyjny, zgodnie z § 52 ust. 1 uchwały nr 190 Rady Ministrów z dnia 29 października 2013 r. – Regulamin pracy Rady Ministrów (M.P. z 2016 r. poz. 1006, z późn. zm.).

 

Dodatkowo po zakończeniu procesu uzgodnień oraz konsultacji publicznych i opiniowania zostanie wypracowany kształt rozwiązań w zakresie wzmocnienia roli kuratorów oświaty w kwestiach dotyczących funkcjonowania szkół i placówek, które następnie będą podlegały dalszemu procesowi legislacyjnemu.

 

Udostępniamy roboczą wersję projektu, nad którym trwają jeszcze prace. W związku z powyższym, projekt, który ostatecznie zostanie przekazany do uzgodnień i konsultacji może różnić się od tej wersji.

 

 

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 

*Podkreślenia i pogrubienie czcionek fragmentów przytoczonego tekstu – OE.



Na fanpage Łódzkiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego, w drugim tygodniu wakacji, z nieznanych nam powodów akurat teraz, zamieszczono wczoraj (7 czerwca 2021r) taką oto informację:

 

 

Badamy rynek pracy dla edukacji

 

Zadaniem Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji ŁCDNiKP jest monitorowanie potrzeb oraz oczekiwań pracodawców wobec przyszłych pracowników oraz zapewnienie dostępu do aktualnych informacji na temat zapotrzebowania rynku pracy. Rezultaty prowadzonych przez nas działań badawczych, w postaci różnego rodzaju publikacji, ekspertyz, konsultacji, są ważnym źródłem informacji dla projektowania zmian w kierunkach kształcenia oraz dla określania nowych specjalizacji i kwalifikacji, pożądanych i oczekiwanych z punktu widzenia pracodawców.

 

Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji nie tylko prowadzi długofalowe projekty, ale również stara się dostarczać bieżące informacje o tym, co dzieje się na lokalnym – wojewódzkim i łódzkim rynku pracy. Opierając się na stałym monitoringu ofert pracy z portalu pracuj.pl badamy, jak zmienia się bieżące zapotrzebowanie na pracowników w poszczególnych branżach oraz jakie zawody i kwalifikacje są pożądane przez pracodawców. Jako źródła informacji wykorzystujemy również dane gromadzone przez GUS oraz urzędy pracy.

 

Wszystkie aktualności są dostępne w naszej zakładce na stronie internetowej ŁCDNiKP w dziale: Aktualności – Regionalny Rynek Pracy. Obserwatorium Rynku Pracy dla Edukacji jest także organizatorem zajęć edukacyjnych, kierowanych do uczniów łódzkich szkół. Ich tematem jest sytuacja na rynku pracy w Łodzi i w województwie łódzkim. Wszystkich zainteresowanych naszymi działaniami i publikacjami zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej, a także do bezpośredniego kontaktu z naszym zespołem w nowym roku szkolnym!

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/lcdnikp/

 



Wczoraj (6 lipca 2021r.) Mikołaj Marcela zamieścił na swoim fejsbukowym profilu tekst, który – choć nie mamy w zwyczaju włączania się w kampanie reklamowe – uznaliśmy, że zamieszczenie go na OE ma swoje merytoryczne uzasadnienie:

·

 

 

11 sierpnia 2021 roku nakładem Wydawnictwa Znak ukaże się szczególnie dla mnie ważna książka: „Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat”.

 

Szkoła przez ostatnie dwa stulecia tak mocno wrosła w naszą świadomość, że trudno nam sobie wyobrazić bez niej świat. A może właśnie to powinniśmy obecnie zrobić? Wierzymy, że szkoła ma zbawienny wpływ na ludzi, niweluje nierówności społeczne i przyczynia się do postępu świata. Jest jednak dokładnie na odwrót. To ona w dużym stopniu sprawia, że ludzie są nieszczęśliwi. To ona prowadzi społeczną selekcję i czyni świat coraz gorszym miejscem do życia. Szkoła pod wieloma względami uczy nas uległości, bierności, posłuszeństwa, rywalizacji oraz pracy pod przymusem. To również przez nią najczęściej zapominamy, kim jesteśmy, i przestajemy być sobą

.Szkoła jest instytucją stworzoną w konkretnym czasie i dla realizowania określonych celów. To produkt świata, który właściwie już przeminął. Dziś – bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – potrzebujemy zupełnie innego myślenia o szkole i jej roli w naszym życiu. By jednak nie popełnić dotychczasowych błędów, powinniśmy najpierw zrozumieć, jak niszczy ona ludzi, społeczeństwa i świat. Bez tego nie ma co liczyć na jakąkolwiek zmianę.

 

„Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat” to opowieść o pięknej idei, jaką jest szkoła. Idei, która w toku naszej historii została pod wieloma względami wypaczona. Z czegoś, co powinno służyć naturalnemu rozwojowi i uczeniu się, przekształciła się w instytucję szkodzącą fizycznie i psychicznie uczniom, nauczycielom, dyrektorom szkół i rodzicom, oraz ekonomicznie, politycznie i kulturowo naszym społeczeństwom i całemu światu. To opowieść o procesach i mechanizmach, które ukształtowały szkołę w ostatnich stuleciach, ale także o tym, jak szkoła jako instytucja w dużej mierze kształtuje ze szkodą dla nas wszystkich nasze myślenie w zakresie ekonomii, polityki, kultury i społeczeństwa.

 

To w również książka o kluczowej dla mnie triadzie: edukacja-praca-szczęście. Triadzie, w której szczególną rolę odgrywa szkoła. W szkole uczymy się myśleć o edukacji, pracy i szczęściu w bardzo konkretny sposób – dodajmy, że w sposób wyniszczający dla nas, naszego społeczeństwa i całego świata. I według mnie tak długo, jak odejdziemy od dotychczasowego wyobrażenia o szkole i jej roli w życiu każdego człowieka, tak długo będziemy reprodukować większość problemów, z którymi przychodzi nam się mierzyć w dorosłym życiu.

 

W końcu to opowieść o nas, ludziach. O tym, na czym opierają nasze przekonania dotyczące natury ludzkiej i jak kształtowane są one przez szkołę. I jak zmiana szkoły może pomóc w zmianie tego, jak postrzegamy człowieka i jego możliwości.

 

„Selekcje. Jak szkoła niszczy ludzi, społeczeństwa i świat” to efekt wieloletnich lektur, przemyśleń i rozmów. Całość utrzymana jest w duchu książek Yuvala Noaha Harariego czy Rutgera Bregmana. Na bibliografię składa się blisko 150 pozycji z zakresu psychologii, socjologii, pedagogiki, filozofii, ekonomii oraz wiedzy o kulturze i literaturze. 11 sierpnia oddam więc w Wasze ręce z pewnością jedną z moich najważniejszych książek. I oddam ją w momencie szczególnym – tuż przed początkiem nowego roku szkolnego, który może być przecież rokiem przełomowym dla całej edukacji. To będzie więc idealna lektura na czas wolny o szkole jako czasie wolnym.

 

Książkę możecie już zamawiać w przedsprzedaży m.in. – TUTAJ

 

 

Źródło: www.facebook.com/mikolaj.marcela/

 



 

                                           Sala obrad Sejmu RP – 7 lipca 2021 roku, godz. 10:15

 

 

Oto fragmenty zamieszczonego dziś rano na stronie „Gazety Wyborczej” artykułułu zatytułowanego „Wotum nieufności wobec Czarnka przepadnie. ‚Głos przeciw oznaczałby koniec koalicji’„:

 

[…] Wniosek o wotum nieufności dla ministra dwa tygodnie temu złożyła Koalicja Obywatelska. Ale do dziś nie ma go na liście sejmowych druków, nie dostał nawet numeru. Gdy Krystyna Szumilas, posłanka KO i była minister edukacji, zapytała Kancelarię Sejmu dlaczego, usłyszała: „Bo nie”. – Wniosek o wotum nieufności miał być poddany pod głosowanie na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Ale PiS się boi, przełożył to na następne posiedzenie. Liczą głosy – ocenia Szumilas.

 

Kolejna szansa na głosowanie nad odwołaniem ministra przypada na kolejne posiedzenie Sejmu, między 21 a 23 lipca. Ale już wiadomo, że Zjednoczonej Prawicy wystarczy głosów, by go obronić. […]

 

PiS ma w Sejmie 230 głosów. Większość się ukruszyła, gdy klub PiS opuściła trójka posłów i założyła koło „Wybór Polska”. Poseł Zbigniew Girzyński, który 20 lat temu budował struktury PiS w Toruniu, ocenia, że Czarnek ma „niewłaściwy sposób komunikowania”, i deklaruje, że jego koło rozważa poparcie wniosku o wotum nieufności. […]

 

 

 

Cały artykuł „Wotum nieufności wobec Czarnka przepadnie. ‚Głos przeciw oznaczałby koniec koalicji’” – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.wyborcza.pl

 



Na stronie Urzędu Miasta Łodzi zamieszczono ilustrowaną informację, zatytułowana „Są wolne miejsca na półkoloniach w szkołach”:

 

 

Pracownia garncarska w Szkole Podstawowej nr 70 – mimo wakacji – tętni życiem za sprawą uczestników półkolonii, którzy lepią z gliny kubeczki, garnuszki, miseczki, talerzyki i wiele innych efektownych przedmiotów.

 

Ciekawymi zajęciami rozpoczęli półkoloniści 2 tydzień wakacji w mieście.

 

–Jest świetna zabawa, a to jest najważniejsze. Zajęcia na pewno są oryginalne, myślę, że po wakacjach młodzi garncarze będą mieli co wspominać – powiedziała Małgorzata Moskwa-Wodnicka, wiceprezydent Łodzi. – Zapraszam i zachęcam do skorzystania z naszej oferty półkolonijnej, są jeszcze wolne miejsca, warto poszukać.

 

Wolne miejsca są jeszcze w:

-Szkole Podstawowej nr 11, ul. Hufcowa 20

-Szkole Podstawowej nr 41, ul. Rajdowa 18

-Szkole Podstawowej nr 44, ul. Kusocińskiego 100

-Szkole Podstawowej nr 61, ul. Okólna 183

-Szkole Podstawowej nr 170, ul. Miedziana 1/3

-Szkole Podstawowej nr 174, ul. Gałczyńskiego 6

-Szkole Podstawowej nr 198, Czajkowskiego 14

-Szkole Podstawowej nr 199, ul. Elsnera 8

-Szkole Podstawowej nr 202, ul. Jugosłowiańska 2

-Centrum Zajęć Pozaszkolnych nr 3, ul. Olimpijska 9

 

 

Informacje na temat terminów w jakich są wolne miejsca oraz zapisy bezpośrednio w placówkach – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www. uml.lodz.pl

 



 

 

Maturę zdało 74,5 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. 17,7 proc. abiturientów, którzy nie zdali jednego przedmiotu, ma prawo do poprawki w sierpniu – poinformowała Centralna Komisja Egzaminacyjna. Wbrew temu, że prognozowano słabe wyniki z matur, „rzezi nie ma” – powiedział szef CKE Marcin Smolik.

 

 

To pierwszy akapit informacji, jaką zamieszczono dziś na portalu radia RMD24: „Jak wypadła matura? ‚Rzezi nie ma'”. A to kolejne, podstawowe informacje:

 

Spośród tegorocznych absolwentów liceów maturę zdało 81 proc., a prawo do poprawki ma 13,2 proc.

Spośród tegorocznych absolwentów techników maturę zdało 64 proc., a prawo do poprawki ma 24,9 proc. […]

 

Egzamin maturalny z języka polskiego zdało 93 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych, egzamin z matematyki zdało 79 proc. absolwentów, a egzamin z języka angielskiego, najczęściej wybieranego na maturze, zdało 94 proc. – podała w poniedziałek Centralna Komisja Egzaminacyjna.

 

Wśród absolwentów liceów ogólnokształcących egzamin maturalny z języka polskiego zdało 94 proc. abiturientów, egzamin z matematyki zdało 84 proc., a spośród tych, którzy wybrali język angielski zdało 96 proc.

 

Wśród absolwentów techników egzamin maturalny z polskiego zdało 90 proc. abiturientów, egzamin z matematyki zdało 71 proc., a spośród tych, którzy wybrali język angielski zdało 90 proc.[…] Średni wynik egzaminów maturalnych z poszczególnych przedmiotów wynosi ogółem: polski 55 proc., matematyka 56 proc., angielski 76 proc.

 

 

Cały artykuł „Jak wypadła matura? ‚Rzezi nie ma'”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.rmf24.pl

 

 

 

Więcej informacji znajdziesz na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej  –  TUTAJ

 

Wstępne informacje o wynikach egzaminu maturalnego

 

Do egzaminów z wszystkich przedmiotów obowiązkowych egzaminu maturalnego w terminie głównym 2021roku (w maju) przystąpiło 27 3419 tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych(liceów ogólnokształcących i techników) […]

 

Do egzaminu maturalnego w terminie głównym 2021r. przystąpili również absolwenci wszystkich typów szkół z lat ubiegłych, którzy dotychczas nie uzyskali świadectwa dojrzałości, oraz tacy, którzy uzyskali świadectwo dojrzałości we wcześniejszych latach, a w 2021r. przystąpili ponownie do egzaminu maturalnego w celu podwyższenia wyniku egzaminacyjnego albo uzyskania wyniku z nowego przedmiotu. Pełne wyniki tegorocznego egzaminu maturalnego, uwzględniające również wyniki zdających w  terminie dodatkowym (w czerwcu)oraz w terminie poprawkowym (w sierpniu), będą udostępnione 10 września 2021r

 

 

[…]

 

 

Źródło: www. cke.gov.pl

 

 

 

Zobacz także – na porotalu ONET: Wyniki matur 2021. Wiceminister edukacji: za nami wyjątkowy rok:

 

[…]

 

Wyniki matur 2021. Jak wypadły w porównaniu z poprzednimi latami?

 

W 2020 roku 74 proc., czyli 191 tys. 734 osób ukończyło egzamin dojrzałości z pozytywnym wynikiem. 8,8 proc. (22 tys. 900 osób) maturzystów nie zdało egzaminów z więcej niż jednego przedmiotu, a tym samym matury.

 

17,2 proc. zdających nie zaliczyło tylko jednego przedmiotu, co dało im prawo do przystąpienia do egzaminu poprawkowego. Najwyższy odsetek zdanych matur wystąpił w województwie małopolskim, gdzie 78 proc. maturzystów uzyskało pozytywne wyniki. 69 proc. to najniższy odsetek zdanych matur w województwie warmińsko-mazurskim. […]

 

 

Źródło: www.wiadomosci.onet.pl

 



Nie po raz pierwszy zdarza się taka „równoległość myślenia” – redaktora OE i Kolegi Pytlaka. Jak wiecie – wczorajszy felieton Włodzisława Kuzitowicza zamieszczony został ok. godziny 15:30, zaś Jarosław Pytlak zamieścił na swoim blogu tekst „Edukacja a wybory, czyli w oczekiwaniu na Gandalfa” (którego fragmenty poniżej udostępnimy) – o godz. 18:52. Obaj autorzy o tym co ten drugi pisze nie wiedzieli…

 

Różnica polega na formie wypowiedzi (felieton i „blogerski” esej), a przede wszystkim na rozmiarze – tekst Kuzitowicza liczy 3 106 znaków, a Pytlaka 19 216! Ale łaczy je jedna myśł, którą tak zapisał Jarosław Pytlak: „Edukacja jest dziedziną życia społecznego, w naszym kraju zupełnie nieistotną dla polityków”.

 

Oto wybrane akapity tekstu Jarosława Pytlaka; fragmenty, które uznaliśmy za ważkie zaznaczyliśmy kolorem niebieskim:

 

 

Edukacja a wybory, czyli w oczekiwaniu na Gandalfa

 

Edukacja jest dziedziną życia społecznego, w naszym kraju zupełnie nieistotną dla polityków, nawet jeśli werbalnie podkreślają jej znaczenie. Kiedy posiadanie władzy stanowi cel sam w sobie, a decyzje polityczne podejmuje się pod dyktando wyników sondaży, nauczyciele są po prostu zbyt mało atrakcyjną grupą elektoratu. W Prawie i Sprawiedliwości wiedzą, że w większości nie głosują oni na prawicę, a kupować ich nie warto, bo musiałoby to dużo kosztować, bez gwarancji sukcesu. Opozycja na lewo od PiS słusznie zakłada, że głosy tego światopoglądowo lewicowego lub liberalnego środowiska ma zagwarantowane bez żadnych nakładów, nawet bez dopieszczania. […]

 

Chociaż życie partii oraz aktywność przywódców pulsują dzisiaj od sondażu do sondażu, to wciąż jeszcze, jak sądzę, istnieje pewne zapotrzebowanie na ich programy działania. Niewielkie, w dobie powszechnej tabloidyzacji myślenia, ale wciąż tlące się, i dobrze, bo pod wpływem badania chwilowych opinii wyborców trudno podejmować działania, których perspektywa czasowa powinna sięgać dziesięcioleci.

 

Niestety, jedyny konkretny program w zakresie edukacji, jaki obecnie funkcjonuje w życiu politycznym, posiada rządząca prawica. Zdaje się ona nie lekceważyć tej sfery życia tak bardzo jak inne ugrupowania, i najwyraźniej wierzy, że możliwe jest wykorzystanie jej do budowy nowego społeczeństwa (i elektoratu). Nie ma znaczenia, że w odczuciu wielu program PiS-u w połączeniu z pandemią oznacza dla edukacji ucieleśnienie ludowego lamentu: „Jak nie zaraza, to przemarsz wojsk!”. W polityce liczy się skuteczność. Czarna sotnia ministra Czarnka konsekwentnie dąży do przebudowy polskiej oświaty na modłę katolicko-narodową. Wszelka autonomia i tendencje liberalne, pogardliwie określone mianem lewactwa, zostają wyklęte i za pomocą kolejno wprowadzanych aktów prawnych mają zniknąć z systemu. Jak dotąd, działania te spotykają się częściej z podszytym rezygnacją niedowierzaniem, aniżeli jakimś oporem, bardzo trudnym zresztą w sytuacji całkowitej dominacji rządzącego ugrupowania politycznego.

 

Tymczasem po stronie opozycji nie ma programów alternatywnych, tworzonych z myślą o wyborach i z wiarą, że po zwycięstwie będzie możliwe wprowadzenie ich w życie. Jakiś czas temu podjęła próbę w tym zakresie posłanka Koalicji Obywatelskiej, Kinga Gajewska, a ostatnio senator Joanna Senyszyn. W obu przypadkach brakuje jednak widocznego zainteresowania władz ugrupowania, a gotowy raport zespołu działającego pod patronatem pani Gajewskiej od kilkunastu miesięcy bezproduktywnie zalega w jakiejś szufladzie.

 

Jeśli chodzi o inną ważną siłę polityczną po stronie opozycji, Stowarzyszenie „Polska 2050” Szymona Hołowni, to w ciągu roku od wyborów prezydenckich, w których zaistniał jego przywódca, nie ogłosiło ono żadnego programu dla edukacji. Wśród 23 osób zaplecza intelektualnego – Instytutu „Strategie 2050”, prezentowanych na stronie internetowej, obok wielu prawników, specjalistów z zakresu administracji i samorządności, lekarzy, znajduje się jeden tylko ekspert związany z edukacją, Przemysław Staroń. Postać to ze wszech miar pozytywna, Nauczyciel roku 2018, ale jego osamotnienie zdaje się potwierdzać, że edukacja i w tym gronie nie ma wystarczającej rangi. […]

 

Dzieląc się z Czytelnikiem refleksjami stawiam przed sobą w tym miejscu dwa cele. Po pierwsze, chcę pokazać polityczny kontekst edukacji, który umyka wielu entuzjastom, nawołującym żeby robić swoje i zmieniać rzeczywistość oddolnie. Zmiany na lepsze są oczywiście możliwe, choć tylko w skali lokalnej, jednak dobrze mieć świadomość, że obecna władza zrobi wszystko, żeby im zapobiec. Cel drugi, to podsuflowanie politykom opozycji, że warto nieco bardziej przyłożyć się do stworzenia realnego programu dla edukacji. Na wszelki wypadek – wyborczego zwycięstwa.

 

Czytaj dalej »