Jeszcze jeden zaległy tekst z cyklu „Na początek roku szkolnego”. Tym razem z bloga Jarosława Blocha „Co z tą edukacją” – o wiele obiecującym tytule:

 

 

Strategia na przetrwanie

 

Ruszamy. Wokół oświaty znów zrobiło się gorąco, głównie za sprawą pomysłów ministra Czarnka, który więcej gada aniżeli robi. Całe szczęście, bo środowisko szkolne ma nadzieję, że na gadaniu się skończy. Parę kosmetycznych zmian w liście lektur i zapowiedź patriotycznych wycieczek, to nie są zmiany, które wiele wnoszą. Co innego zapowiedzi, te są szumne. Tyle że aby je zrealizować, trzeba mieć sprawną maszynkę do głosowania, która jak widzimy powoli się zacina. I całe szczęście, bo w  partii rządzącej oraz wśród jej przystawek, raczej większość się nie spieszy, by robić kolejną rewolucję w oświacie.

 

Można uogólnić, że od pierwszego września wchodzimy w nowy rok szkolny w oparciu o przepisy obowiązujące dotychczas. Nie licząc zmian mających bardziej uzależnić dyrektorów od widzimisię kuratoriów, zmian w edukacji domowej, większych korekt brak. To dobrze, bo zyskaliśmy rok spokoju. Jest to ważny rok, ponieważ rządzący powoli tracą kontrolę nad pożarami rozpalonymi w systemie podatkowym, w sądownictwie, gospodarce, a mając na głowie wysoką inflację i uchodźców na granicy z Białorusią, raczej nie powinni wzniecać nowego konfliktu i tworzyć kolejnych kłopotów z oświatą. Choć kto wie? Wszak logika nie jest mocną stroną tej władzy.

 

Trzymam kciuki za stagnację, bo zrealizowanie pomysłów Czarnka, szczególnie w kwestii podniesienia pensum i zmian w awansie spowodowałby wielki kryzys personalny. Młodzi już teraz niechętnie podejmują pracę nauczyciela, a o najlepszych w zawodzie możemy pomarzyć (pisałem o tym wiele razy). Niech się więc leniwie toczy szkolna rzeczywistość, Czarnek niech gada sobie o cnotach niewieścich i o wzmocnieniu rodziny na jedyną słuszną modłę, a my będziemy robić swoje, czyli uczyć zgodnie z kanonem nauki i wychowywać na ludzi. Gdyby wziąć sobie do serca wszystko co gadali przedstawiciele władzy i gdyby uwierzyć w propagandę TVP, to już teraz żylibyśmy w pisowskim raju. Ale mechanizm władzy oliwiony pieniędzmi oszczędzonymi przed 2015 rokiem i dotacjami z Unii Europejskiej, powoli się zacina. Kasa się kończy, a Europa traci cierpliwość. Ciemne chmury się zbierają. Kontrowersyjny Czarnek, który sprowadzi kolejny kryzys nie jest na rękę już chyba nikomu. Ot krzykacz dopieszczający radykalizmem swój elektorat. Ale wiemy, że krowa, która głośno ryczy, mało mleka daje.

 

Czytaj dalej »



O tym, spóźnionym o dwa dni, wydarzeniu nie poinformowało żadne lokalne medium, za wyjątkiem Radia Łódź. Nawet na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Łodzi nie zamieszczono o tym wydarzeniu informacji. Oto jak informuje o tej wizycie łódzkich vipów w SP nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi „Radio Łódź”

 

 

Foto: www.radiolodz.pl

 

 

W szkole podstawowej nr 81, im. Bohaterskich Dzieci Łodzi odbyła się uroczysta miejska inauguracja roku szkolnego. Z uczniami spotkali się przedstawiciele miasta, kuratorium oświaty, służb miejskich i parlamentarzyści. Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska życzyła uczniom i rodzicom normalnego roku szkolnego.

 

-Życzę, żeby ten rok był rokiem spełnionych oczekiwań, abyście mogli powiedzieć, że to był dobry czas – powiedziała prezydent Łodzi.

 

 

Źródło: www.radiolodz.pl

 



Przewodniczący powołanej 10 grudnia 2020 roku Rady dzieci i Młodzieży RP przy MEiN, której kadencja kończy się 30 września 2021 r.– Jakub Lewandowski (przedstawiciel województwa kujawsko-pomorskiego, były przewodniczący Młodzieżowej Rady Włocławka, były uczeń Zespołu Szkół Samochodowych we Włocławku), w dniu 1. września zorganizował przed gmachem Ministerstwa Edukacji konferencję prasową:

 

Foto:Zofia Bichniewicz /PAP[ww.onet.pl]

 

Przewodniczący Rady Dzieci i Młodzieży RP przy MEiN – Jakub Lewandowski ( środku) oraz Aleksander Wencel (wiceprezes Młodej Prawicy, Porozumienie Jarosława Gowina) i Konrad Wojnarowski (radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego – z listy PSL – Koalicja Polska) – podczas konferencji przed MEiN –

 

 

Przewodniczący w ostrych słowach ocenił zmiany, jakie zaszły w polskiej szkole, nazywając ją „szczujnią na indywidualizm i różnorodność„. Jego słowa wywołały poruszenie wśród pozostałych członków Rady, a sam Lewandowski konsekwentnie powtórzył je na Twitterze, a nawet rozszerzył swoją wypowiedź.

 

„Jestem przewodniczącym Rady Dzieci i Młodzieży RP przy ministrze Przemysławie Czarnku. Nie ma zgody młodego pokolenia na szczucie na mniejszości, na chamstwo i brak szacunku do kobiet, czy wreszcie radykalne zmiany w programie nauczania, które mają służyć tylko tępej propagandzie rodem z TVP info.”

 

„Polska szkoła stała się szczujnią na indywidualizm i różnorodność. Protekcjonalne podejście do kobiet, brak szacunku do jakichkolwiek mniejszości sprawia, że nie każdy dobrze się czuje w budynku, który powinno być bezpiecznym miejscem nauki. Nie ma na to zgody młodego pokolenia.”

 

 

Źródło: www.onet.pl

 

 

x          x          x

 

 

Rada wyraża dezaprobatę

 

Teraz część członków rady chce odwołania przewodniczącego. Swój wniosek w tej sprawie opublikowali jeszcze przed konferencją, oficjalnie więc za chęcią odwołania nie stoi wypowiedź Lewandowskiego.

 

Decyzję skomentowali na Twitterze: „Przewodniczący nie reprezentuje stanowiska RDiM. Wyrażamy głęboką dezaprobatę dla Jego dotychczasowych działań związanych z prowadzeniem rady. Złożyliśmy wniosek o odwołanie z pełnionej funkcji pana Jakuba Lewandowskiego w dniu dzisiejszym przed konferencją polityków Porozumienia„.

 

 

Źródło: www. wyborcza.pl

 

 

x          x           x

 

 

Dziś (3 września 2021 r.) „Gazeta Wyborcza” zamieściła wywiad z Jakubem Lewandowskim „Szef młodzieżowej rady przy MEiN: Czarnek pytał mnie, dlaczego nie ma zgody na brak szacunku do kobiet”. Oto jego fragmenty:

 

Czytaj dalej »



 

Natalia Boszczyk autorka książki „Dobre relacje w szkole” i bloga „Szkoła Dobrej Relacji”

 

 

Natalia Boszczyk na swoim blogu „Szkoła dobrych relacji” 1. września zamieściła post, zatytułowany „Dwie szkolne wizje na początek roku – strzeżmy się ich!”, w którym przywołała dwie metafory szkoły.

 

Najpierw przywołała wizję z utworu Pink Floyd „We don’t need no education”:

 

[…] W teledysku  do utworu bezwolni uczniowie stoją w posłusznej kolejce do wchłonięcia przez bezduszną machinę edukacji. Oni sami zresztą nie mają dusz (ani nawet twarzy), tak jak występujący w tym filmie nauczyciel – stosujący dobrze znane z historii narzędzia opresji – kary cielesne, sarkazm i krzyk.

 

Zespołowi Pink Floyd (z mistrzem Rogerem Watersem na czele) udało się uchwycić najczarniejszy sen o edukacji – takiej edukacji, którą można zmienić tylko rewolucją – walką, zniszczeniem, pożogą. Tak zresztą kończy się ten teledysk, a może ta rewolucja to jedynie sen umęczonych uczniów…? Dobra sztuka nigdy nie daje jednoznacznych odpowiedzi…

 

Ale zaraz po tym odwołała się do współczesności:

 

[…] Wiele mówimy o „dobrych zmianach” w edukacji, widzimy, w jak wielu szkołach (nie tylko w edukacji alternatywnej czy szkolnictwie niepublicznym) wdrażane są nowe koncepcje i odważne rozwiązania, ale mówi się też wiele o „powrocie do średniowiecza” i o triumfie „pruskiego drylu”. Pewnie oba te bieguny współwystępują w rzeczywistości i może jest to znak „czasów wielkiej zmiany”? Tym bardziej warto uważnie przyglądać się swojej szkolnej codzienności i zadawać sobie pytanie: do którego bieguna mi bliżej i czy to jest to, czego chcę jako nauczyciel/nauczycielka?

 

Gdy przyglądam się współczesnej szkolnej rzeczywistości, na myśl przychodzi mi jeszcze jedna metafora – dzisiejsza szkoła przypomina mi bardzo fast foodową restaurację. Co skłania mnie do takiego porównania? – oto punkty styczne:

 

–nadmiar – chodzi głównie o wiadomości do przyswojenia, czyli umęczenie uczniów przeładowaną podstawą programową. Nie macie wrażenia, że uczniowie są niejako „futrowani” przez nas nauczycieli wiedzą, która – notabene – niekoniecznie jest przez nich rozumiana i niekoniecznie przyda im się w życiu? Bardzo rzadko spotyka się szkoły, w których można “rozsamkować się” w nauce, poczuć przygodę odkrywania…

-przebodźcowanie – w szkole, która jest McDonaldsem w żadnej sferze nie może królować minimalizm – ma być w niej mnóstwo gadżetów (też związanych z nowymi technologiami – wszak to dowód tego, na jak wysokim poziomie stoi szkoła), ma być wiele metod, aplikacji, pomocy dydaktycznych, ćwiczeń, kart pracy (chora „kultura kart pracy”). Uczeń ma być opleciony pajęczyną tego wszystkiego, żeby nie miał chwili na nudę. I żeby było jasne – nie chodzi tu o to, że szkoła ma stać się klasztorem, a sala szkolna – mnisią celą. Chodzi o umiar i danie przestrzeni na odpoczynek psychiczny, a także przestrzeń do prostych rozmów i budowania relacji…

 

–„szitowy” pokarm – nie dość, że porcje (wiedzy) są wielkie i nie do przejedzenia, to jeszcze jest to najsłabsze i najmniej zdrowe pożywienie, bo wysoce przetworzone. Uczniowie, którym nie stwarza się okazji do zdobywania wiedzy poprzez odkrywanie, poprzez zaangażowanie intelektualne i emocjonalne – tacy uczniowie „puchną” od wiedzy, uzależniają się nawet czasem od jej „ćpania”, ale ta wiedza nie zmienia nic na głębszym poziomie. Taki szkolny pokarm nie odżywia, tylko zapycha, pozostawia biernym i ociężałym umysłowo…

-uzależnienie – uczniowie przyzwyczajają się, że takie wysoce przetworzone jedzenie, taka homogeniczna papka (na myśl przychodzi tu między innymi Marshall McLuhan) jest nawet smaczna, łatwiejsza do przyswojenia niż kilogram obranej marchewki i szybko uzależniają się od niej. Przestają już czuć prawdziwe smaki… W takiej fast foodowej szkole „słodyczowym szitem” są też oceny (a także inne formy nagród, kar, gróźb, “konsekwencji”). […]

 

-samotność – w fast foodowej szkole nie stawia się na budowanie relacji i tworzenie wspólnoty – nie o to przecież chodzi w McDonaldzie. Chodzi o to, by odstać swoje w kolejce, zrealizować zamówienie (program), napchać klienta i różnymi metodami sprawić, by wrócił. Na relacje w przestrzeni fast foodowej nie ma miejsca.

 

–pośpiech – jak sama nazwa mówi „fast” food musi być szybki. Dla wielu uczniów/uczennic i nauczycieli/nauczycielek szkoła kojarzy się właśnie z hasłem „czas, czas, czas”. Trzeba się spieszyć, by przerobić program, by przeczytać lektury, by przerobić podręcznik. Trzeba zdążyć z poprawianiem ocen, z wystawianiem ocen, z wypisywaniem świadectw. Przestoje, przerwy nie są mile widziane…

 

–zaduch – last but not least: fast foodowa szkoła to szkoła, w której panuje zaduch intelektualny i emocjonalny; w której ludzie stłoczeni są na małej przestrzeni i kiszą się w oleistych oparach. To jest szkoła, w której wartość ruchu i przebywania na świeżym powietrzu nie jest w ogóle brana pod uwagę.

 

 

Każdy z nas czasem odwiedza McDonaldsa. Każdy czasem pozwala sobie „poćpać” fast foodową papkę. Każdy z nas pozwala czasem swoim dzieciom na te „przyjemności”. Czy jednak świadomie wybralibyśmy tego typu restauracje jako podstawowe miejsce żywienia? Fast food nie jest wartościowym jedzeniem, ono przejdzie, „ujdzie w tłoku” (dosłownie i w przenośni), ale ono nie odżywia, czyli: nie daje życia, jest niebezpieczne dla naszego zdrowia – fizycznego i psychicznego. Nie twórzmy takich miejsc w edukacji, nie budujmy szkolnych McDonaldsów.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.strumien.pl

 

Anna Grygierek, burmistrz Strumienia, członek zarządu Związku Gmin Wiejskich, współprzewodnicząca Zespołu ds. Edukacji, Kultury i Sportu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

 

 

Dziś na „Portalu Samorządowym” zamieszczono informację o opiniach samorządowców o planach minisra Czarnka przejęcia przez rząd obowiąku wynagradzaania nauczycieli. Oto obszerne fragmenty tego tekstu:

 

 

W środę 25 sierpnia podczas spotkania z Radą Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” minister Przemysław Czarnek powiedział, iż planuje docelowe rozszerzenie kompetencji kuratorów oświaty o zatrudnianie i wynagradzanie dyrektorów szkół i nauczycieli. Dla samorządowców taka zapowiedź nie jest zaskoczeniem.

 

–Od wielu lat samorządy postulują, żeby wynagrodzenia nauczycieli, pracowników administracji i obsługi były płacone bezpośrednio z budżetu państwa, a samorządy odpowiadały jedynie za stan budynków i otoczenia, wyposażenie w pomoce dydaktyczne i sprzęt oraz infrastrukturę szkolną – mówi Anna Grygierek, burmistrz Strumienia, członek zarządu Związku Gmin Wiejskich i jednocześnie współprzewodnicząca Zespołu ds. Edukacji, Kultury i Sportu KWRiST.

 

–Kilkakrotnie też jako samorządowcy mieliśmy okazję słyszeć ze strony rządu o tej propozycji. Jednak do tej pory nie została nam przedstawione żadne konkrety. Nie została ona sformalizowana, przedstawiona do analiz czy konsultacji ze stroną samorządową – wyjaśnia.

 

Czytaj dalej »



Foto: Adobe Stock [www.nik.gov.pl]

 

Portal Prawo.PL zamieścił dziś tekst Agnieszki Matłacz pt. „NIK wskazuje najczęstsze nieprawidłowości w organizacji pracy nauczycieli” .Oto jego fragmenty:

 

Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się organizacji i czasowi pracy nauczycieli. W opublikowanym w czwartek raporcie wymienia najczęstsze nieprawidłowości: przydzielanie nadgodzin w wymiarze przekraczającym maksymalny limit, niepełne lub niewłaściwe wyposażanie stanowisk pracy oraz wadliwe opracowania dokumentów regulujących pracę szkół.[…]

 

W badanym okresie (od 1 stycznia 2018 r. do 26 marca 2021 r.), kolejni ministrowie edukacji wprowadzali zmiany w przepisach służące doskonaleniu pracy nauczycieli i poprawie ich sytuacji finansowej (stopniowy wzrost wynagrodzeń, wprowadzenie dodatku dla wychowawców), a także usprawniające funkcjonowanie zajęć pozalekcyjnych w szkołach (resort nie monitorował ich skutków) oraz ułatwiające organizację kształcenia na odległość w związku z pandemią COVID-19.

 

W listopadzie 2016 r. ówczesna minister edukacji powołała Zespół do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty, któremu zleciła wypracowywanie rozwiązań systemowych i zdefiniowanie długofalowej strategii dotyczącej praw i obowiązków pracowników oświaty, w tym czasu i warunków pracy. To jedyne gremium skupiające przedstawicieli nauczycielskich związków zawodowych, samorządów i rządu. Problem w tym, że z roku na rok liczba spotkań Zespołu była coraz mniejsza, co zdaniem NIK, ograniczało możliwość realizowania postawionych zadań, a także konsultowania istotnych dla edukacji zagadnień, choćby reorganizacji procesu edukacyjnego spowodowanej pandemią. […]

 

Niemal połowa dyrektorów szkół, którzy wzięli udział w badaniu kwestionariuszowym NIK, deklarowała problemy z zatrudnieniem wykwalifikowanych pracowników i w roku szkolnym 2018/2019, i 2020/2021. Najtrudniej było pozyskać nauczycieli fizyki (33%) i matematyki (32%), nauczycieli chemii (24%), języka angielskiego (20%) i informatyki (18%). Najczęściej dyrektorzy szkół rozwiązywali ten problem we własnym zakresie, przydzielając innym nauczycielom nadgodziny lub publikując ogłoszenia.

 

Czytaj dalej »



 

 

Wczoraj, począwszy od godz. 20:00, przez ponad dwie godziny, na fejsbukowym profilu prof. Romana Lepperta oraz na Ypu Tube trwało pierwsze spotkanie z cyklu „akademickie zacisze”. Postanowiliśmy zachęcić tych wszystkich czytających OE, którzy o tym nie wiedzieli, albo z różnych powodów nie mogli tej wymiany myśli wysłuchać, aby jednak znaleźli czas i w dogodnej dla siebie porze obejrzeli i wysłuchali nagrania tego dwugłosu przedstawicieli dwu pokoleń polskich pedagogów akademickich – współautorów książki o pobudzającym uwagę tytule „Uwolnić szkołę od systemu klasowo-lekcyjnego”: profesora Bogusława Śliwerskiego i jego doktoranta – doktora Michała Palucha.

 

 

Oto zapowiedź tego pliku ze strony You Tube:

 

Pierwsze spotkanie drugiego sezonu „akademickiego zacisza”, z cyklu #wczorajprzeczytane poświęcone będzie książce „Uwolnić szkołę od systemu klasowo-lekcyjnego”, której autorami są Profesor Bogusław Śliwerski i Doktor Michał Paluch (Oficyna Wydawnicza IMPULS, Warszawa 2021). Książkę rozpoczynają następujące słowa:

 

„Nie pisalibyśmy tej książki, gdybyśmy byli przekonani, że rozwój polskiej edukacji zmierza w dobrym kierunku. Niestety, już nawet najlepsi nauczyciele, najbardziej oddani kształceniu dzieci i/lub młodzieży mają poczucie straconych kilkudziesięciu lat własnej pracy, zaangażowania i poświęcenia. Uczniom szkoła kojarzy się z nudą, straconym czasem, poczuciem bezsensu, promowaniem konformizmu i oportunizmu. Są też tacy, którzy przywykli traktować szkołę jako konieczność, którą trzeba zaliczyć i szybko o niej zapomnieć. Poczucie bezsilności towarzyszy również rodzicom, którzy pytając swoje dzieci o to, co było w szkole, często słyszą – jakże wymowne – NIC!”

 

 

Z Profesorem Bogusławem Śliwerskim i Doktorem Michałem Paluchem o uwalnianiu szkoły

  plik You Tube (2 godz. 03 min) – TUTAJ

 



Foto: www.prezydent.pl

 

Para Prezydencka na rozpoczęciu roku szkolnego w Kruszewie

 

 

Prezydent Andrzej Duda z Małżonką Agatą Kornhauser-Dudą wzięli udział w uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego 2021/2022 w Szkole Podstawowej im. Papieża Jana Pawła II w  Kruszewie.

 

 

Więcej – TUTAJ

 

 

x          x          x

 

 

Rozpoczęcie nowego roku szkolnego 2021/2022 w Szkole Podstawowej  w  Branicy Radzyńskiej z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra Przemysława Czarnka.

 

Foto:www.radzyn.24wspolnota.pl/

 

Premier Mateusz Morawiecki wchodzi do specjalnie postawionego w celu zorganizowania tej uroczystości namiotu.

 

 

Oto wnętrze tego namiotu podczas uroczystości

 

Foto: www.facebook.com/ministerstwo.edukacji.nauki

 

Premier Mateusz Morawiecki podczas ogólnopolskiej inauguracji roku szkolnego 2021/2022 w Szkole Podstawowej w Branicy Radzyńskiej: Szkoła ma uczyć oczywiście języka polskiego, matematyki, przyrody, geografii i innych przedmiotów. To jasne, ale nie tylko tego. Szkoła ma uczyć także odpowiedzialności, ma uczyć tego czym jest przyjaźń, czym jest wspólnota, czym jest patriotyzm. Taka szkoła wypełniona taką treścią będzie dla nas Polaków wielkim wsparciem.

 

Więcej  –  TUTAJ

 

 

Wiemy że Minister Edukacji i Nauki był tam obecny – media nie informują, czy przemawiał. Dopiero na stronie Kancelarii Premiera znaleźliśmy zdjęcie, potwierdzające czynne uczestniczenie ministra Czarnka w tej wizycie – cały czas u boku Premiera:

 

Foto: www.twitter.com/PremierRP/

 

 



 

 

Gdy w szkołach trwają uroczystości inauguracji nowego roku, gdy witani są pierwszoklasiści – my proponujemy lekturę tekstu Tomasza Tokarza – niechaj stanowi zaczyn nauczycielskich działań na ten nowy, pełen zagrożeń, rok…

 

Tęsknię, aby edukacja była postrzegana po prostu jako wartościowa usługa (mam coś co Ci się może przydać, jeśli chcesz mogę Ci pomóc w rozwoju). Usługa, która jest solidnie opłacana, bo jest przydatna i autentycznie wzbogacająca.

 

I oczywiście dobrowolna.

 

Wybieram nauczyciela, który najlepiej odpowiada na moje potrzeby, interesy, pasje, kompetencje i aspiracje.

 

Kiedy czytam te apele do nauczycieli, że decydują o losach świata (i z chaotycznego zbioru atomów tworzą człowieka) to wygląda mi raczej na jakąś samozwańczą misję zakonu zbawienia.

 

Która służy chyba głównie redukcji dysonansu poznawczego (mało płacą, uczniowie z własnej woli niekoniecznie chcą się tego uczyć, to będziemy sobie szukać uzasadnień mistycznych).

 

Ludzie uczą się samodzielnie, nauczyciel może wspierać ale nie jest kreatorem światów.

 

Ludzie tworzą samych siebie – nauczyciel może być towarzyszem rozwojowej podróży – to w samo w sobie już jest dużo.

 

Ja postrzegam moje zadanie bardziej przyziemnie – mogę Ci podpowiedzieć, jakimi drogami warto iść, aby docierać do miejsc, które Ci służą. Jeśli jesteś zainteresowany pójdźmy razem kawałek drogi…

 

I tyle…

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/tomasztokarzIE

 



Foto:www.solidarnosc.org.pl/oswiata/

 

                                   Ryszard Proksa – Przewodniczący KSOiW NSZZ „Solidarność”

 

 

Komunikat Rady Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” 

 

Rada Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” podczas swoich obrad gościła Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka, który odpowiadał na pytania członków Rady dotyczące braku realizacji Porozumienia z 2019 r., podwyżek wynagrodzeń nauczycieli, przywrócenia art. 88 Karty Nauczyciela, projektu „Edukacji dla wszystkich”, odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli. Minister zapowiedział przedstawienie nowych propozycji związanych z pragmatyką pracy nauczyciela w połowie września.

 

W związku z brakiem propozycji Ministerstwa dotyczących systemu wynagradzania nauczycieli po upływie dwóch miesięcy od pikiety ostrzegawczej, Rada podjęła stanowisko:

 

Rada Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania wzywa Rząd RP do realizacji Porozumienia podpisanego z NSZZ „Solidarność” 7 kwietnia 2019 r., które w najważniejszym postulacie dotyczyło zmiany systemu wynagradzania nauczycieli polegającego na uzależnieniu płac od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

 

Żądamy wdrożenia od stycznia 2022 r. podwyżek wynagrodzeń na poziomie odzwierciedlającym społeczną rangę zawodu nauczyciela.

 

Jednocześnie domagamy się respektowania zasady zaufania do państwa i ochrony praw nabytych poprzez przywrócenie art. 88 Karty Nauczyciela umożliwiającego przechodzenie na emerytury nauczycieli na zasadach obowiązujących przed 2008 rokiem.

 

 

Monika Ćwiklińska

rzecznik prasowy

KSOiW NSZZ „Solidarność” 

 

 

 

Źródło: www.solidarnosc.org.pl/oswiata/