
Dzisiaj proponuję lekturę niedługiego, ale podejmującego waży temat, tekstu dr Marzeny Żylińskiej:
Dorośli często oczekują, że dzieci będą umiały kontrolować swoje emocje, że nie będą wpadały w złość, że nie będą krzyczeć, nie będą …
Ale… gdzie mają się tego nauczyć? Czy ktoś im w tym pomaga?
A Wy? Czy umiecie regulować Wasze trudne emocje? Umiecie o nich rozmawiać? Potraficie je nazwać. Czy widzicie, kiedy rodzi się w Was złość? Potraficie wziąć za nią odpowiedzialność? Wy pewnie potraficie, ale… gdzieś tam hen daleko za lasami, za górami są dorośli, którzy ani nie mają kontroli nad swoimi emocjami, ani nie potrafią btać za nie odpowiedzialności.
A jeśli dorosły sam nie radzi sobie z emocjami, jeśli nawet nie potrafi ich dostrzec i nazwać, to… jak może nauczyć tego dzieci? A przecież regulowania emocji dzieci mogą nauczyć się tylko od nas.
Ale nic straconego. Na naukę nigdy nie jest za późno
Brak umiejętności regulowania emocji przeszkadza zarówno w życiu, jak również w szkole. Dzieci, którymi targają silne emocje, nie mogą skupić się na nauce.
Gdybym miała wpływ na podstawy programowe, to szkolna przygoda dzieci zaczynałaby się od rozwijania kompetencji komunikacyjnych. Dzieci uczyłyby się w szkole, jak skutecznie dogadywać się z innymi ludźmi, że jak ktoś mówi, to trzeba poczekać na swoją kolej, regulowania emocji (jak radzić sobie z tymi trudnymi, które nie pozwalają skupić się na innych rzeczach) i jeszcze uczyłyby się, jak się uczyć (poznawałyby w klasach 1-3 strategie uczenia się).
Niestety na podstawy programowe nie mam wpływu, dlatego piszę książki. W ten sposób chcę pomóc i dzieciom i dorosłym.
W książce „A co za to dostanę?” znajdziecie wiele zadań, które uczą regulowania emocji i skutecznej komunikacji. Można je zrobić w szkole, np. na godzinach wychowawczych, na języku polskim lub lekcjach języków obcych. Można z nimi pracować również w domu. Wtedy wspólnie uczą się i dzieci i rodzice.
Jednym z takich zadań jest nauka odczytywania potrzeb innych osób, potrzeb ukrytych w ich pretensjach i zarzutach, które do nas kierują. Zawsze mnie zadziwia, jak szybko dzieci się tego uczą, nieco więcej czasu zabiera to nastolatkom, a na warsztatach z dorosłymi widzę, że ta grupa, na opanowanie tej kompetencji potrzebuje nieco więcej czasu.
Inne zadanie uczy rozpoznawania i nazywania własnych emocji. Bo gdy człowiek umie się obserwować i wie, kiedy np. budzi się w nim złość, to dużo łatwiej zapanować na tym uczuciem.
Nam dorosłym (rodzicom i nauczycielom) byłoby dużo łatwiej, gdyby dzieci umiały regulować swoje emocje. Niestety wiele osób nie wie, jak można je tego nauczyć. W „A co za to dostanę?” znajdziecie dużo takich zadań.
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/
Już 16 grudnia „Głos Nauczycielski” zamieścił informację, zatytułowaną:
Ewa Drobek znalazła się na liście 50-ciu najlepszych nauczycieli świata
w konkursie Global Teacher Prize. Gratulujemy!
Ewa Drobek, anglistka i germanistka z XV Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie, znalazła się na liście 50-ciu najlepszych nauczycieli świata w konkursie Global Teacher Prize 2025. W lutym 2026 w trakcie uroczystej gali w Dubaju jeden albo jedna z 50 wyróżnionych nauczycieli (ek) otrzyma „nauczycielskiego Nobla” i nagrodę w wysokości 1 miliona dolarów na realizację swoich projektów. […]
Cały tekst – TUTAJ
x x x
Dzisiaj na stronie MEN zamieszczono informację, z której dowiadujemy się, że Ewa Drobek znalazła się w gronie 10-orga kandydujących do tytułu Global Teacher Prize:
Ewa Drobek – anglistka i germanistka, która uczy w XV LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie. W konkursie zwanym „nauczycielskim Noblem” Polka znalazła się w ogłoszonej pierwszej dziesiątce, a to duży sukces. Jeszcze żaden polski nauczyciel nie zaszedł w tym konkursie tak daleko. […]
Cały tekst „Global Teacher Prize 2026. Polska nauczycielka po raz pierwszy w finałowej dziesiątce” – TUTAJ
x x
Także dzisiaj „Gazeta Wyborcza” zamieściła artykuł, z którego możemy pozyskać jeszcze więcej informacji o koleżance Ewa Drobek:
Foto: www.wyborcza.pl
„Global Teacher Prize 2026. Polska nauczycielka po raz pierwszy w finałowej dziesiątce” – TUTAJ
Zobacz także informację o Ewie Drobek ze szkoły w której uczy:
„Ewa Drobek w ścisłym finale „nauczycielskiego Nobla” – na fanage TVP POLONIA – TUTAJ
Oto interesujący i inspirujący tekst, zamieszczony wczoraj na stronie CEO:
Przed ustaleniem śródrocznych i rocznych ocen klasyfikacyjnych nauczyciele zastanawiają się, jak ocenić wiedzę i umiejętności uczniów i uczennic. W mocno zróżnicowanej klasie dodatkową trudnością dla wielu jest niepewność, czy zebrane dowody uczenia się odzwierciedlają stan wiedzy. Ze względu na ograniczenia, na przykład takie jak niewystarczająca znajomość języka polskiego, niektórzy uczniowie i uczennice mogą mieć trudności z zaprezentowaniem opanowanego materiału. Narada z uczniami nad ustaleniem oceny klasyfikacyjnej może pomóc w poradzeniu sobie z tym wyzwaniem.
Jak włączyć uczniów w proces oceniania?
Zajrzyj do inspirującego artykułu z biblioteki CEO: „Narada z uczniami jako sposób włączenia ich w podsumowanie osiągnięć edukacyjnych” autorstwa Małgorzaty Ostrowskiej. […]
.
Tekst polecamy zwłaszcza tym, którzy jeszcze nie wyjeżdżają na ferie i właśnie wystawiają oceny!
Narada z uczniami nad ustaleniem oceny klasyfikacyjnej
Przed ustaleniem śródrocznych i rocznych ocen klasyfikacyjnych nauczyciele zastanawiają się, jak ocenić wiedzę i umiejętności uczniów i uczennic. W mocno zróżnicowanej klasie dodatkową trudnością dla wielu jest niepewność, czy zebrane dowody uczenia się odzwierciedlają stan wiedzy. Ze względu na ograniczenia, na przykład takie jak niewystarczająca znajomość języka polskiego, niektórzy uczniowie i uczennice mogą mieć trudności z zaprezentowaniem opanowanego materiału. Narada z uczniami nad ustaleniem oceny klasyfikacyjnej może pomóc w poradzeniu sobie z tym wyzwaniem.
Plik PDF z artykułem – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/fundacjaCEO/
„Portal dla Edukacji” zamieścił dzisiaj tekst Bogdana Bugdalskiego, informujący o wynikach ankiety, jaką wśród nauczycieli przeprowadziła Związek Nauczycielstwa Polskiego. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
Ani pieniędzy, ani prestiżu. Nauczyciele boleśnie uderzyli w rząd
[…]
Na stronach Związku Nauczycielstwa Polskiego pojawił się ranking dotyczący największych rozczarowań 2025 r. w opinii nauczycieli, opublikowany przez „Głos Nauczycielski”. Bardzo ciekawy, bo z jednej strony pokazuje, czego nauczyciele oczekują od ministerstwa edukacji, a szerzej – rządu, natomiast z drugiej, jak te oczekiwania są realizowane.
Nauczyciele chcą mieć jasność w sprawie swoich przyszłych zarobków
Lista powstała na podstawie wyników ankiety, w której wzięło udział 1780 osób. Każda z nich mogła wskazać na trzy odpowiedzi. Wyniki nie zaskakują. Na pierwszym miejscu rozczarowań, z liczbą 1127 głosów, znalazł się brak realnych podwyżek płac. Bo wprawdzie wzrosły one o 5 proc., ale nauczyciele postulowali wzrost 12-procentowy.[…]
[…]
Cały tekst „Ani pieniędzy, ani prestiżu. Nauczyciele boleśnie uderzyli w rząd” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl/edukacja/
Wczoraj wieczorem Robert Sowiński zamieścił na swoim fb-profilu tekst, w którym informuje o najnowszym – już 302 – odcinku podcastu z serii EduKOSMOS, w którym można wysłuchać rozmowy Anny i Roberta Sowińskich z Dorotą Dziamską o proponowanej przez MEN reformie edukacji. Oto ten tekst i link do owego odcinka:
Czy polska szkoła właśnie wchodzi w najbardziej ryzykowny moment od lat,
a nauczyciele mają zostać jedynie wykonawcami cudzych scenariuszy?
To była jedna z trudniejszych i jednocześnie bardzo ważnych rozmów. Dlaczego tak piszę? Bo łatwo rozmawiać o czymś co było, oceniać kogoś, kiedy już wiemy jakie efekty przyniosły jego działania. W kwestii proponowanych zmian w systemie edukacji w Polsce cały czas jesteśmy z naszymi domysłami, widząc co chwila nowe informacje. Dlatego zaprosiliśmy do rozmowy Dorotę Dziamską, ekspertkę, którą cenimy za to, co dotąd zrobiła nie tylko w obszarze podstaw programowych edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, które pojawiły się po przemianie ustrojowej.
W najnowszym odcinku EduKOSMOS rozmawiając o proponowanej reformie edukacji 2026, staramy się unikać sloganów, politycznej narracji, za to udało nam się uzyskać odpowiedzi oparte na wiedzy, doświadczeniem i z odwagą nazywania rzeczy po imieniu.
Znajdziecie w niej też wątki o realnych konsekwencjach nowych podstaw programowych, odbieraniu nauczycielom autonomii „krok po kroku”, niebezpiecznym pomyśle profilu absolwenta i obowiązkowych zdarzeń edukacyjnych, dehumanizacji edukacji i znikaniu dziecka z centrum szkoły.
Jeśli jesteś nauczycielem, dyrektorem lub pedagogiem i chcesz rozumieć, co naprawdę nadchodzi, a nie tylko „wdrażać kolejne zmiany”, zapoznaj się z tym odcinkiem aby poznać i tę perspektywę.
Posłuchaj zanim ktoś zdecyduje za Ciebie.
Podcast „Czego nie widać w projekcie REFORMY EDUKACJI 2026? – Dorota Dziamska” – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/sowinski.robert/
Foto: www.facebook.com/photo?
13 stycznia 2026 roku Wiceminister Edukacji Henryk Kiepura dokonał otwarcia Branżowego Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów. Jego siedzibą są budynki dawnych warsztatów Szkolnych Technikum Włókienniczego przy ul. Żeromskiego 115. Do tej pory wszystkimi obiektami pod tym adresem administrowało Centrum Kształcenia Zawodowego Ustawicznego. Oto dwa teksty informujące o tym wydarzeniu:
Z oficjalnej strony MEN:
Otwarcie Branżowego Centrum Umiejętności w Łodzi
[…]
Oferta edukacyjno-szkoleniowa BCU skierowana jest do szerokiego grona odbiorców, w szczególności do uczniów szkół prowadzących kształcenie zawodowe, studentów, doktorantów, nauczycieli, nauczycieli akademickich, pracowników branż i innych osób dorosłych, w tym osób planujących przekwalifikowanie.
– Jako Ministerstwo Edukacji Narodowej stwarzamy szansę młodemu pokoleniu, na zdobywanie kompetencji, kwalifikacji i wiedzy. Chcemy tworzyć warunki dla młodzieży, aby zdobywali wiedzę i kompetencje, a tym samym zaspokajali potrzeby nowoczesnej polskiej gospodarki – powiedział wiceminister Henryk Kiepura podczas uroczystego otwarcia.
Branżowe Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów w Łodzi specjalizuje się w kształceniu przyszłych specjalistów w dziedzinie włókiennictwa i tekstyliów. To placówka kształcenia, szkolenia i egzaminowania o zasięgu ogólnokrajowym. Branżowe Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów powstało dla rozwoju edukacji zawodowej oraz innowacji w sektorze włókiennictwa i tekstyliów.
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja/
x x x
W uroczystości, obok władz M. Lodzi i innych gości, uczestniczył Senator Krzysztof Kwiatkowski, który zamieścił na swoim fb-profilu taką informację, ilustrowaną 14-oma zdjęciami:
Foto: www.facebook.com/photo?
[…]
W Lodzi powstało Branżowe Centrum Umiejętności, które będzie przygotowywać nie tylko młodych ludzi do pracy w sektorze włókiennictwa, tekstyliów, ale także wzornictwa czy mody.
W wyremontowanych pomieszczeniach Technikum Włókienniczego w Łodzi przy ul. Żeromskiego 115 powstał obiekt niezwykły. Dzięki pieniądzom z funduszy europejskich (KPO) stare budynki odzyskują blask.
Młodzi ludzie będą się tu uczyć zawodów związanych z tzw. przemysłem lekkim, w którym w Polsce dalej pracuje prawie 200 tysięcy osób.
Dziś Łódź, przez dziesięciolecia określana jako „stolica polskiego przemysłu lekkiego”, dzięki współpracy ze Stowarzyszeniu Włókienników Polskich SWP oraz Związkowi Przedsiębiorców Przemysłu Mody Lewiatan, ponownie będzie wiodącym ośrodkiem szkolenia przyszłych pracowników tej branży
W nowo otwartym „Branżowym Centrum Umiejętności: Włókiennictwo i Tekstylia” będą prowadzone szkolenia dla osób z całego kraju z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, przygotowując do wykonywania zawodów związanych z produkcją, projektowaniem, wzornictwem wyrobów włókienniczych oraz tekstroniką* (czyli przygotowaniem specjalistycznych tkanin i odzieży np. niepalnych lub niewidocznych dla ubranych w nich żołnierzy)
Dziękuję, że ta inicjatywa mogła zostać sfinalizowana dzięki pomocy: Ministerstwu Edukacji Narodowej, Funda Rozwoju Systemu Edukacji, a także życzliwości władz miasta Łodzi, prezydent iejHannie Zdanowska oraz wiceprezydentce Małgorzatcie Moskwa-Wodnickiej.
*Link – W.K.
Źródło: www.facebook.com/KwiatkowskiKrzysiek/posts/
Więcej informacji o tym wydarzeniu możecie zobaczyć, wpisując w Waszej wyszukiwarce tekst: „W Łodzi otwarto Branżowe Centrum Umiejętności dla Włókiennictwa i Tekstyliów”
P.s.
Do chwili zamieszczenia powyższego materiału, na oficjalnej stronie ŁKO nie znalazłem informacji o tym wydarzeniu [W.K.]
Wczoraj, w Gdańskim Centrum Solidarności, odbyła się godna odnotowania na OE konferencja, zatytułowana „Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat? Historie twórców szkół z lat 1989–1995”.
Rozmowa z Marią Kotowską, Dyrektorką Biura Zarządu Towarzystwa Przyjaciół I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego, organu prowadzącego Zespół Szkół „Bednarska” im. Maharadży Jam Saheba Digvijay Sinhji o projekcie – TUTAJ
Informacje o konferencji i jej program – TUTAJ
Dlaczego chcieliśmy zmieniać świat? Historie twórców szkół z lat 1989–1995.
Historie twórców szkół z lat 1989–1995”
Plik YoyTube [6h 37′ 51″] – TUTAJ
Dzisiaj proponuję nie tylko tekst, ale i audio-video, z fb-profilu dr Marzeny Żylińskiej:
Można czekać na kogoś, kto zmieni system edukacji, ale można też wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć od zmian we własnej szkole. Jeśli chcecie zobaczyć, jakie są efekty takich oddolnych zmian, zapraszamy do Strzyżowic*.
*Wieś Strzyżowice – więcej informacji – TUTAJ
Plik Audio Video – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska?
Oto pierwsze fragmenty zamieszczonego dzisiaj na portalu „Strefa Edukacji” tekstu Magdaleny Konczal – i link do jego pełnej wersji:
Zmiana oparta na doświadczeniach nauczycieli. Reforma nie wprowadzi rewolucji
Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała, że chce wykorzystywać spotkania z uczniami i nauczycielami do rozmów o przyszłości systemu edukacji. – „Nie będzie rewolucji. Jest zmiana oparta na doświadczeniach nauczycieli” – zapewniła, odnosząc się do planowanej reformy edukacyjnej.
[…]
Nowacka zapowiedziała rozpoczęcie ogólnopolskich konsultacji w ramach cyklu „Reforma 26. Kompas Jutra”. Pierwsze spotkanie odbędzie się 16 stycznia w województwie lubuskim. Minister podkreśliła, że chce rozmawiać z nauczycielami i środowiskami szkolnymi o tym, jak zmiany w przepisach powinny przełożyć się na codzienną praktykę dydaktyczną.
– Bo wiem, że nauczyciele też chcą wiedzieć, jak to będzie wyglądało. Jak te zapisy ustawowe, jak te zapisy, które są w rozporządzeniach, mają się przełożyć na codzienną praktykę. Jak uczyć przy zmianie. Ja obiecywałam i obiecuję. Nie będzie rewolucji. Jest zmiana oparta na doświadczeniach nauczycieli – mówiła w Białymstoku. […]
Cały tekst „Zmiana oparta na doświadczeniach nauczycieli. Reforma nie wprowadzi rewolucji” – TUTAJ
Źródło: www.strefaedukacji.pl
Nowy tydzień zaczynam od „starego” tematu. Zdecydowałem się zamieścić obszerne fragmenty tekstu, jaki kolega dyrektor Jarosław Pytlak zamieścił w minioną sobotę na swoim blogu, gdzie wyraził swoje stanowisko wobec „incydentu z Kielna”, gdzie – wedle pierwszych doniesień medialnych – nauczycielka miała wyrzucić krzyż do śmietnika i w ten sposób obrazić uczucia religijne. Zapraszam do lektury – także pełnej wersji – po kliknięciu w zamieszczony link:
Nauczyciel – zawód wyjątkowego ryzyka
Od pewnego czasu noszę się z zamiarem napisania artykułu na temat wyjątkowości zawodu nauczyciela. Nie po to, by nadymać się jego ważnością czy unikalnością, ale by wyjaśnić pewne zjawiska, które u osób postronnych mogą budzić zdziwienie. Na przykład: zdumiewającą pokorę, z jaką nauczyciele od lat godzą się na fatalne warunki płacowe oraz na dokładanie im obowiązków bez rekompensaty finansowej i bez względu na to, czy są one w ogóle możliwe do realizacji. Laika może też zastanawiać, dlaczego tak wielu nadal trzyma się zawodu, mimo ciągłych reform, wymyślanych przez polityków w oderwaniu od potrzeb i możliwości, albo negatywnej retoryki obecnych władz, ukazującej szkołę jako miejsce opresji, a nauczycieli jako siewców przemocy, przed którymi należy bronić uczniów za pomocą kolejnych aktów prawnych i instytucji. […]
Dzisiaj będzie o wyjątkowości zawodu nauczyciela od mrocznej strony. Nauczyciel pracuje z uczniami. Codziennie podejmuje bardzo wiele decyzji, czasem trafnych, czasem mniej trafnych. Te decyzje rzutują zarówno na tok i skuteczność nauki, jaki i relacje z uczniami i ich rodzicami. W obecnych warunkach każda z nich może okazać się fatalnym krokiem na polu minowym. Wszystkie są nieustannie recenzowane. Każda może urazić, przynieść prawdziwą lub domniemaną szkodę dziecku i wywołać w tym kontekście gniewną reakcję rodziców. Może też – to nowość – urazić ich samych. Aby doszło do tego ostatniego, nie trzeba już nawet wniosku o założenie niebieskiej karty, który niemal zawsze jest „niesprawiedliwy i oburzający”, choć złożenie go jest obowiązkiem nauczycieli, gdy widzą w rodzinie znamiona przemocy. Teraz wystarczy niezgodny z oczekiwaniami komunikat na temat dziecka. Nawet motywowany szczerą troską. Uczniowie też czasem biorą udział w tej grze. Potyczka z nauczycielem z pozycji skrzywdzonego staje się elementem rówieśniczego współzawodnictwa o prestiż. Na solidarność osób dorosłych, lub choćby tylko zrozumienie, że kierowanie się dobrem dziecka nie oznacza obowiązku nauczyciela usuwania mu z drogi wszelkich trudności i afirmacji każdego zachowania, nie można już liczyć.[…]
Być może Czytelnik domyśla się, że do napisania tego artykułu skłonił mnie incydent z Kielna, gdzie wedle pierwszych doniesień medialnych nauczycielka miała wyrzucić krzyż do śmietnika. Zostało to nagłośnione przez polityczne ugrupowania opozycyjne, pod pretekstem obrony uczuć religijnych. Pozornie wszystko się zgadza: krzyż na ścianie, nauczycielka obsadzona w roli czarnego charakteru, dzielni uczniowie broniący wiary, zyskujący wsparcie niektórych rodziców, a potem całej czeredy prawicowych polityków rozmaitego sortu. W efekcie prokuratura, zawieszenie nauczycielki w obowiązkach, skarga do kuratorium. Rzecz będzie się toczyć, choć z wyjaśnień obwinionej wynika, że nie był to krzyż, tylko zabawka, którą uczniowie bawili się podczas lekcji, bez żadnego szacunku, którego można by oczekiwać dla symbolu religijnego.
Byłem zażenowany, czytając wypowiedzi domorosłych Katonów potępiających nauczycielkę. Mało kto, przynajmniej na początku, dzielił się przekonaniem, że żaden nauczyciel w Polsce nie pozwoliłby sobie na jawną profanację krzyża, a jeśli już nawet, byłby to wypadek incydentalny, który powinien zostać załatwiony przez uprawnione służby.
Nie wiem, czym zakończy się ta sprawa, w której nauczycielka najwyraźniej padła ofiarą pola minowego, jakim jest dzisiaj szkoła. Oburza mnie ton doniesień medialnych, niebiorących pod uwagę, że w grze pomiędzy uczniami a nauczycielami są zawsze dwie strony. Oburza mnie postawa polityków opozycji, którzy osądzili i skazali nauczycielkę w atmosferze wiecu, nie czekając na rozstrzygnięcie sprawy przez kompetentne organy. Niestety, oburza mnie także postawa ministry Nowackiej, która nie skorzystała z okazji, by zachować się przyzwoicie. Powiedziała w mediach: „Bez względu na to, w co kto wierzy, to każdy ma prawo do poszanowania godności swojej wiary. To wydaje mi się fundamentalne i nauczyciele o tym doskonale wiedzą. Mają oni obowiązek pokazywania dzieciakom wartości i dbałości o wartość i o szacunek”. Zachowanie nauczycielki oceniła jako niedopuszczalne żadną normą społeczną. „- To błąd, który nie powinien mieć miejsca w szkole„.
Tak, Pani Minister, nauczyciele wiedzą o tym, że każdy ma prawo do poszanowania godności swojej wiary. Najwyraźniej jednak Pani nie wie, że też powinna szanować godność ludzi. Pani obowiązkiem było oświadczyć, że nie będzie oceniać postępowania nauczycielki, dopóki o ewentualnej winie nie rozstrzygną właściwe organy. I wskazać, że medialny lincz nie służy nikomu i niczemu, a już na pewno szkole. Jest coś takiego, jak domniemanie niewinności, które Pani pogwałciła, po raz kolejny dając dowód, że nie liczy się Pani z dobrem nauczycieli, których praca jest dzisiaj trudniejsza niż kiedykolwiek. Wiele błędów nie powinno mieć miejsca w szkołach, ale każdy, zanim zostanie wskazany i potępiony, zasługuje na rzetelne wyjaśnienie.
Nauczyciel to zawód wyjątkowy. Dzisiaj – wyjątkowego ryzyka. Z tego względu jest ogromna potrzeba, by na czele Ministerstwa Edukacji stał ktoś, kto prezentuje elementarne zrozumienie obecnej sytuacji, i wie, że kluczem do lepszej szkoły jest szacunek.
Na dwóch szalach społecznej wagi leżą dzisiaj dwie wyjątkowości zawodu nauczyciela. Niestety, ta mroczna najwyraźniej zaczyna przeważać.
P.S. Siedem lat temu opublikowałem artykuł pt. „Nagonka pospolita polska”. Opisałem w nim medialny lincz na nauczycielce, sprowokowany w internecie przez jednego sfrustrowanego rodzica. Teraz medialny lincz stał się rutynową formą działania polityków. I to jest ogromny problem społeczny, który uderza także w szkoły
Cały tekst „Nauczyciel – zawód wyjątkowego ryzyka” – TUTAJ
Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl/blog/



















