
Od chwili, kiedy przeczytałem Krystiana Ostrowskiego „List do dyrektora szkoły”, problem ten zdominował wszystkie ewentualne tematy tego felietonu. A zwłaszcza po tym, gdy przeczytałem taką wymianę myśli-komentarzy:
Bogusław Olejniczak (Dyrektor IX LO w Łodzi)
Miłe, prawdziwe i takie młode. Sięgaj tam gdzie wzrok nie sięga. Oby się powiodło. Chociaż w małym ułamku. Warto.
Zofia Wrześniewska (Dyrektorka Zespołu Szkół Gastronomicznych w Łodzi)
Kilka lat temu wydawało mi się, że to takie proste, że komu jak nie mnie się to uda? Niestety okazuje się, że proces łatwy nie jest i nie każdy nauczyciel chce być autonomiczny. Nie poddaję się jednak i próbuję dalej…
Na co autor tamtego listu odpowiedział:
Christian Ostrowski
Oczywiście każdy może i powinien działać u siebie lokalnie. Ja jednak marzę o zjednoczeniu wszystkich w kraju. tak mocnym, że ten głos będzie słyszalny i nieustający. I wywrze nacisk na opinię publiczną a nawet rząd.
To były komentarze na moim profilu na Fb, gdzie zamieściłem link na OE z owym listem. Ale koniecznie muszę zamieścić jeszcze jeden komantarz – tym razem z fejsbukowego profilu Krystiana (Chrystiana?) Ostrowskiego – także pod tym listem:
Joanna Grzywińska-Dybek (Dyrektorka Szkoły Podstawowej im. Armii Krajowej w Blichowie)
Piękny przekaz i myślę że każdy, świadomy dyrektor chciałbym dążyć to takiej zmiany… zmiany prowadzącej do lepszego i bardziej przyjaznego postrzegania szkoły. Ale proszę mi wierzyć, że same chęci i drobne działania nie wystarczą dopóki nie zmieni się system wartości edukacyjnych i społecznych… dopóki organy prowadzące będą nas rozliczać za wyniki egzaminacyjne …. dopóki organ nadzorujący będzie pełnił funkcję wyłącznie kontrolującą….. dopóty my dyrektorzy będziemy się tylko „boksować” z dynamicznie zmieniającym się prawem oświatowym i biurokracją …. mając coraz mniej czasu dla Nauczycieli i Uczniów.
Pesymistycznie to brzmi ale po kilku latach pracy na stanowisku dyrektora, którą rozpoczynałam z rozłożonymi skrzydłami… dziś te skrzydła mam coraz bliżej ciała….
x x x
Ale zanim zacznę właściwy felieton – jeszcze kilku cytatów, tym razem wybranych fragmentów „Listu do dyrektora” Krystiana Ostrowskiego:
„Bo gdyby każdy Dyrektor nagle zaczął patrzeć sercem – nie tylko na ucznia, ale też na swoich nauczycieli, których ma być silnym liderem i przewodnikiem, oraz na każdego rodzica, szkoła stałaby się niezwykłym miejscem, do którego mali ludzie biegliby z rana z radością i chęcią poznawania świata?”
„A gdyby tak wszyscy Dyrektorzy zjednoczyli się w jednym wielkim proteście i stanęli po stronie tych, dla których istnieje szkoła, gdyby zbuntowali się przeciwko temu wszystkiemu, co ogranicza ich pracę, co zniewala ich kreatywne umysły, co nie pozwala ich nauczycielom na bycie tym, kim powinni być?”
„Ty, jako Dyrektor, masz możliwość to ZMIENIĆ! Nie potrzebujesz żadnej dodatkowej ustawy, żadnej zmiany prawa! Nie chciałbyś, by zapamiętali Ciebie jako tego, który zaczął kruszyć ten betonowy mur postawiony przez system edukacji? Nie chciałbyś by uczniowie zaczęli Cię kochać i uwielbiać? By rodzice dostrzegli w Tobie człowieka zmian, któremu faktycznie zależy na dobru ich dzieci?”
„Doceniaj tych nauczycieli, którzy się starają, którym zależy, którzy kochają swoją pracę. Rozwijaj ich skrzydła i pomagaj lecieć coraz wyżej i wyżej. Broń ich przed wszystkim, co ich osłabia.”
„Nie pozwól, by Twoja szkoła była fabryką produkującą podobnie myślących obywateli, realizujących bezmyślnie podstawę programową, rywalizujących o niewiele znaczące w życiu oceny czy świadectwo z paskiem, skupionych na sprawdzianach czy egzaminach.”
„Bądź zmianą, którą chciałbyś zobaczyć w świecie. Bądź inspiracją. Bądź światłem! Nie po to się urodziłeś i zostałeś Dyrektorem, by marnować czas na biurokrację. Nie po to zostałeś Dyrektorem, by potwierdzać sensowność istnienia systemu edukacji, którego korzenie sięgają czasów, gdy Polski nie było na mapie świata.”
x x x
A muszę jeszcze dodać,że – jak to wszyscy czytający mogli zobaczyć – pierwszym materiałem, i w pierwotnym założeniu, jedynym na ten dzień zaplanowanym, było nagranie rozmowy z Wiesławą Mitulską, który zatytułowałem „Rozmowa „ku pokrzepieniu serc” – na progu nowego roku szkolnego”.
Dopiero po tym, gdy pojawił się ten materiał także na moim profilu, otrzymałem od Krystiana Ostrowskiego (jesteśmy znajomymi na Fb) prośbę o zamieszczenie na OE także jego „Listu do dyrektora”. Taka jest geneza tej zbieżności w czasie obu wypowiedzi: nauczycielki edukacji zintegrowanej, która od wielu lat realizuje autorski program nauczania, zakładający pracę z dziećmi bez ocen, podręczników oraz ćwiczeń, z apelem do dyrektorów szkół, napisanym przez żarliwego „misjonarza” „nauczania po nowemu”, który nauczycielem jast – ale we własnej, prywatnej szkole j. angielskiego, a dyrektorowanie szkołą zna zapewne z obserwacji funkcjonowania dyrektorek/dyrektorów szkół, których był uczniem. Jeśli jest z tym dyrektorskim doświadczeniem inaczej – przepraszam zainteresowanego, ale nigdzie nie mogłem znaleźć jego nauczycielskiej biografii.
A jak uczy stare polskie przysłowie – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
LIST DO DYREKTORA SZKOŁY
Jeśli jesteś Dyrektorem szkoły, wykonujesz prawdopodobnie najbardziej odpowiedzialny zawód na świecie. To właśnie od Ciebie w dużym stopniu zależy, jakim człowiekiem stanie się w przyszłości uczeń Twej szkoły. Gdyby wszyscy Dyrektorzy szkół w Polsce zaczęli nagle w każdym uczniu dostrzegać człowieka, który ma marzenia, plany i swoje życie, gdyby zdali sobie sprawę, że tak naprawdę – mimo bardzo niedoskonałego systemu edukacji – od nich samych, od szefów szkół, zależy najwięcej – zmieniłoby się nagle na lepsze życie tysięcy uczniów, a tym samym ich rodzin.
Czy masz świadomość, że dokładnie od Ciebie zależy szczęście nie tylko całego młodego pokolenia, ale też większości mieszkańców tego kraju? Bo gdyby każdy Dyrektor nagle zaczął patrzeć sercem – nie tylko na ucznia, ale też na swoich nauczycieli, których ma być silnym liderem i przewodnikiem, oraz na każdego rodzica, szkoła stałaby się niezwykłym miejscem, do którego mali ludzie biegliby z rana z radością i chęcią poznawania świata?
Wiem, że kuratorium zawala Cię ogromem pracy biurokratycznej, która odbiera Ci siły i sprawia, że z pedagoga, którym zawsze chciałeś być, stajesz się urzędnikiem. Może czas powiedzieć NIE? Może czas powiedzieć głośno i stanowczo, że szkoła jest albo dla ucznia, albo nie ma sensu? Może czas stanąć po stronie nauczycieli, których zatrudniasz, a których autonomia tak bardzo jest ograniczona przez niemądre prawo i kolejne rządy?
Zanim nastąpią poważne zmiany w prawie oświatowym może minąć wiele lat i kolejne pokolenia uczniów zostaną skrzywdzone, czasem na całe życie. Ty jako Dyrektor możesz zacząć działać już dziś! A gdyby tak wszyscy Dyrektorzy zjednoczyli się w jednym wielkim proteście i stanęli po stronie tych, dla których istnieje szkoła, gdyby zbuntowali się przeciwko temu wszystkiemu, co ogranicza ich pracę, co zniewala ich kreatywne umysły, co nie pozwala ich nauczycielom na bycie tym, kim powinni być? Czy system by to wytrzymał? A gdyby wsparli ich nauczyciele, rodzice, uczniowie, profesorowie szkół wyższych, dziennikarze?
Co możesz zrobić już dziś? Zmienić STATUT szkoły tak, by był przyjazny zarówno uczniowi, jak i nauczycielowi. Możesz zmienić wewnątrzszkolny system oceniania tak, by pozwolił na semestralną ocenę opisową, by nie obligował nauczycieli do określonej liczby ocen w semestrze, lub by w ogóle pozwolił im na rezygnację z ocen śródrocznych, bo wiesz przecież, że to jest zgodne z prawem oświatowym. Możesz zobowiązać swoich nauczycieli do wystawiania tylko JEDNEJ oceny numerycznej – na koniec roku szkolnego, bo do tego jedynie obliguje Cię obowiązujące prawo.
Dziś proponujemy obejrzenie i wysłuchanie rozmowy z Wiesławą Mitulską – nauczycielką edukacji wczesnoszkolnej w Szkole Podstawowej w Słupi Wielkiej, szkole samorządowej, której organem prowadzącym jest gmina Środa Wielkopolska, a nadzór pedagogiczny sprawuje Wielkopolski Kurator Oświaty w Poznaniu. Piszemy o tym, aby czytająca/y już „na wejściu” miał/a świadomość tego, że wszystko co o swojej pracy opowiada koleżanka Wiesia nie jest historią dziejącą się w szkole prywatnej, a działo się i dzieje nadal w normalnej, wiejskiej szkole, w gminie i powiecie Środa Wielkopolska, w województwie Wielkopolskim
Na nagranie tego wywiadu, dokonane 17 sierpnia 2021 r., trafiliśmy na fanpage autorskiej szkoły podstawowej „Altra”, która przygotowuje się do rozpoczęcia działalności od 1 września 2021 roku w Jelczu-Laskowicach.
Zapraszamy do lektury i wysłuchania rozmowy:
Spotkanie z Wiesią Mitulską, nauczycielką edukacji wczesnoszkolnej w Szkole Podstawowej w Słupi Wielkiej.
Wiesia od wielu lat pracuje z dziećmi bez ocen, podręczników i ćwiczeń według autorskiego programu „Ruch, zabawa, nauka”. Jej pasją jest praca metodą projektu i wprowadzanie dzieci w świat myślenia wizualnego.
Ambasadorka ruchu Wiosna Edukacji, ekspert Fundacji Plan Daltoński i członkini społeczności Superbelfrów. Współpracuje z Fundacją Centrum Edukacji Obywatelskiej w zakresie wprowadzania oceny kształtującej i OK zeszytu.
Autorka bloga o tematyce edukacyjnej: „Mamy w planie kodowanie”, autorka strony dla rodziców i nauczycieli „Pomysłowa Szkoła Domowa”, pomysły i inspiracje do pracy z dziećmi znajdziecie TUTAJ.
Nagranie rozmowy z Wiesławą Mitulską – nauczycielką edukacji wczesnoszkolnej w Szkole Podstawowej w Słupi Wielkiej (56 min. 40 sek.) – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/altraszkola/
Dzisiaj (20 sierpnia 22021 r.) zamieszczono na stronie MEiN ważne informacje o dwu nowych rozporządzeniach ministra, które określają „sposób realizacji zadań jednostek systemu oświaty w roku szkolnym 2021/2022 w sytuacji nadal trwającego na terenie Polski stanu epidemii.”.
Najważniejszym ustaleniem jest decyzja o tym, że od 1 września 2021 r. wszyscy uczniowie i słuchacze będą uczyć się w szkole na zasadach sprzed pandemii. Oto szczegółowe informacje zawarte w zamieszczonym materiale:
[…]
Minister podpisał dwa rozporządzenia:
>w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19
>w sprawie szczególnych rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19
Rozporządzenia te określają sposób realizacji zadań jednostek systemu oświaty w roku szkolnym 2021/2022 w sytuacji nadal trwającego na terenie Polski stanu epidemii.
Egzaminy
W 2022 r., podobnie jak w roku 2021, egzamin ósmoklasisty i egzamin maturalny zostaną przeprowadzone na podstawie wymagań egzaminacyjnych określonych w załącznikach do rozporządzenia wydanego na podstawie art. 30c ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (Dz. U. z 2021 r. poz. 1082). Dokumenty zawierają zawężony katalog wymagań określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego, które były podstawą przeprowadzania egzaminów w latach ubiegłych.
Egzamin ósmoklasisty
W 2022 roku egzamin ósmoklasisty zostanie przeprowadzony w maju, czyli o miesiąc później niż zazwyczaj. Takie rozwiązanie umożliwi uczniom szkół podstawowych lepsze przygotowanie się do tego egzaminu.
Ponadto w 2022 r. nie będzie przeprowadzany egzamin ósmoklasisty z czwartego przedmiotu obowiązkowego, wybranego spośród przedmiotów: biologia, chemia, fizyka, geografia lub historia.
Rekrutacja do szkół ponadpodstawowych – terminy, punktacja
Z uwagi na rezygnację z przeprowadzania w roku szkolnym 2021/2022 egzaminu ósmoklasisty z czwartego przedmiotu do wyboru, dostosowano sposób przeliczania na punkty wyniku egzaminu ósmoklasisty z trzech przedmiotów. Zachowano rozwiązania polegające na tym, że maksymalna liczba punktów możliwych do uzyskania za wyniki egzaminu ósmoklasisty powinna być równa maksymalnej liczbie punktów możliwych do uzyskania łącznie za uzyskanie świadectwa ukończenia szkoły podstawowej z wyróżnieniem i za oceny z obowiązkowych zajęć edukacyjnych oraz za osiągnięcia ucznia.
Ustalając sposób przeliczania na punkty wyniku egzaminu ósmoklasisty przyjęto, że kandydat może maksymalnie uzyskać 100 punktów. W związku z tym przyjęto, że wyniki z egzaminu ósmoklasisty z: języka polskiego i matematyki mnoży się przez 0,35. Oznacza to, że kandydat może z tych przedmiotów uzyskać maksymalnie po 35 punktów, czyli w sumie 70 punktów. Natomiast wynik z języka obcego nowożytnego mnoży się przez 0,3 – co oznacza, że kandydat może z tego przedmiotu uzyskać maksymalnie 30 punktów.
Podobne rozwiązanie przyjęto w przypadku kandydatów do szkół ponadpodstawowych, których zwolniono z obowiązku przystąpienia do egzaminu ósmoklasisty lub do danego przedmiotu (przedmiotów) objętego tym egzaminem. W ich przypadku zachowano dotychczasową zasadę, że przeliczane będą na punkty oceny wymienione na świadectwie ukończenia szkoły z zajęć edukacyjnych, z których przeprowadzany jest egzamin ósmoklasisty.
Tak jak do tej pory maksymalna liczba punktów możliwa do uzyskania po przeliczeniu ocen z zajęć edukacyjnych wymienionych na świadectwie ukończenia szkoły podstawowej jest równa maksymalnej liczbie punktów możliwych do uzyskania z danego przedmiotu objętego egzaminem ósmoklasisty przez ucznia, który przystąpił do egzaminu ósmoklasisty.
Egzamin maturalny w 2022 r.
Marek Kotański – twórca Stowarzyszenia MONAR – 1942 – 2002
Wczoraj minęła 19 rocznica śmierci Marka Kotańskiego. Miałem możliwość poznać Go osobiście wiosną 1983 roku, kiedy przyjechał do Łodzi, aby zakładać łódzki oddział MONAR-u. Nawiązana wtedy znajomość wkrótce zaprocentowała Jego zaproszeniem mnie na dwutygodniowy pobyt do Ośrodka MONAR w Głoskowie. Ów staż stal się moim kursem przygotowawczym do podjęcia się roli „wygłaszacza” pogadanek dla młodzieży szkolnej o zagrożeniach uzależnieniem i sposobach radzenia sobie w sytuacjach nakłaniania do „spróbowania”.
Od tamtych dni utrzymywałem z Nim kontakty, dzięki którym pozostał na zawsze w mojej pamięci jako Człowiek o Wielkiej Charyzmie.
Dziś, choć z jednodniowym spóźnienie, wspominam Go – w 19-ą rocznicę śmierci – fragmentami artykułu Elizy Doleckiej „Zarażonych wirusem Kotana” było co najmniej pięć milionów Polaków. I całe szczęście”:
Włodzisław Kuzitowicz
redaktor „Obserwatorium Edukacji”
[…]
Przerwana podróż
Marek Kotański, powszechnie nazywany Kotanem, zmarł 19 sierpnia 2002 roku, w wyniku ran odniesionych w wypadku samochodowym. Jego oponenci, których nigdy nie brakowało, jeszcze przed pogrzebem pozwalali sobie na spekulacje: „Pewnie był naćpany jak ci jego narkomani”, „Na pewno za szybko jechał”, „A w ogóle po co mu była taka fura?”
Kierujący jeepem Kotański wracał do domu ze spotkania w ośrodku dla bezdomnych. Był trzeźwy, przestrzegał przepisów. Na jezdnię wtargnął jednak pijany rowerzysta (1,8 promila w wydychanym powietrzu). Chcąc go ominąć, Kotan stracił panowanie nad kierownicą, wreszcie życie. W opinii biegłych – całkowita odpowiedzialność za tamten wypadek spada na ocalonego rowerzystę, który zresztą został za to skazany na karę dwóch lat i ośmiu miesięcy pozbawienia wolności.
Kotański umarł, jak żył – przede wszystkim myśląc o innych. Gdyby przeżył, zapewne nie zdziwiłby się tym plugawym insynuacjom. Był przyzwyczajony i, niezależnie od reakcji otoczenia, robił swoje, jeśli tylko miał przekonanie co do słuszności podejmowanych działań. […]
Źródło: www.new.lo23lodz.pl
Ulotka informacyjna o XXIII LO im. ks. prof. Józefa Tischnera
W środę (18 sierpnia 2021 r.) na stronie „Dziennika Łódzkiego” zamieszczono artykuł Macieja Kałacha, zatytułowany „W Łodzi, by dostać się do miejskiego liceum, wystarczyło 21 punktów na 200 możliwych w naborze 2021. Które łódzkie LO miały progi najwyższe?” Oto jego fragmenty:
[…] W środę (18 sierpnia) szczególnie przyjrzeliśmy się progom do łódzkich LO. To typ szkół zdecydowanie najpopularniejszy w naborze 2021: ogółem brało w nim udział pięć tys. absolwentów podstawówek (także spoza Łodzi), zaś 3,2 tys. z nich przyjęły właśnie licea.[…]
Główny etap naboru rozstrzygnął się w lipcu. Kandydaci typowali klasy w trzech szkołach średnich – wskazując, w której z nich chcieliby się uczyć po wakacjach najbardziej – oraz dwie szkoły „rezerwowe”. […]
W 2021 r. okazało się, że do zdobycia miejsca w miejskim ogólniaku w Łodzi wystarczy punktów 21… Nie chodzi o żadną z klas integracyjnych (ze specjalnymi zasadami naboru), ale o oddział przyrodniczy – z rozszerzoną biologią i chemią – w samorządowym XXIII LO. Można pokusić się o symulację, zgodnie z którą najsłabszy kandydat, przyjęty do tej szkoły, miał na świadectwie z podstawówki np. cztery „dwóje” (w tym z matematyki oraz z biologii lub chemii, bo tak wynika z zasad naboru XXIII LO), a pozostałe 13 punktów przeliczono mu z wyniku państwowego egzaminu…
Wyższe progi niż XXIII LO ma przynajmniej część z branżówek, których zadaniem wcale nie jest przygotowanie ucznia do matury. Np. najsłabszy kandydat przyjęty do branżówki łódzkiego Zespół Szkół Przemysłu Spożywczego zdobył punktów 38. Będzie kształcił się na cukiernika.
LO z Łodzi z najwyższymi progami w naborze 2021:
>Publiczne LO Politechniki Łódzkiej – 176,25 (taką punktację miał „najsłabszy” kandydat przyjęty do klasy z rozszerzoną matematyką, chemią i biologią – ale i tak aż 22 z 23 zakwalifikowanych do tego oddziału skończyło podstawówkę ze świadectwem z wyróżnieniem);
>I LO – 164;
XII LO – 152,15.
Źródło: www.dzienniklodzki.pl
Komentarz redakcji:
To nie sztuka odnosić sukcesy, gdy do szkoły przyjmuje się wyłącznie prymusów. Trzymamy kciuki za nauczycielki i nauczycieli widzewskiego XXIII LO im. ks. prof. Józefa Tischnera. Wierzymy, że wszystko co napisaliście w ulotce informacyjnej o swojej szkole jest prawdą i że przekonają się o tym nowoprzyjęci uczniowie. I że w tym klimacie rozkwitną ich inteligencje wielorakie, a oni sami za cztery lata będą opuszczali mury tej szkoły z przydatnymi w ich dalszym życiu kompetencjami. [WK]
Wczoraj na stronie MEiN zamieszczono ilustrowaną informację:
Wręczenie Medalu Komisji Edukacji Narodowej Pani Dorocie Dorosz
Dziś, 18 sierpnia br. Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek wręczył medal Komisji Edukacji Narodowej za szczególne zasługi dla rozwoju oświaty i wychowania Pani Dorocie Dorosz.
–Z przyjemnością wręczam Pani Dorocie Dorosz Medal Komisji Edukacji Narodowej z podziękowaniem za dotychczasową pracę z dziećmi i młodzieżą, za zaangażowanie i wspieranie młodych ludzi w ich pasjach i zainteresowaniach – podkreślił minister podczas uroczystości.
Pani Dorota Dorosz z edukacją związana jest od 1989 r. Jej zainteresowania zawodowe związane są z promocją i rozwojem szkolnej turystyki. Pani Dorota przygotowuje programy rajdów i pielgrzymek rowerowych. Podczas organizowanych wyjazdów promuje lokalne atrakcje przyrodnicze i historię odwiedzanych miejsc. Dba również o rozwój intelektualny oraz kondycję fizyczną młodzieży. Za swoją pracę była wielokrotnie nagradzana i doceniona.[…]
Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/
Komentarz redakcji:
Poprzednio relacjonowaliśmy takie „poza kolejnością”odznaczenie Medalem KEN dyrektora XXXIV LO w Łodzi Dariusza Jakóbka. Ale wtedy znane było nie tylko jego miejsce pracy, ale wiadomo było za co ów medal ten pan otrzymał z rąk szefa MEiN.
Tym razem znamy jedynie imię i nazwisko, staż pracy nauczycielskiej i ogólnikową informacje na jakim „polu” owa koleżanka zasłużyła się – i to w tak niebywały sposób, że pan minister uznał, iż należy się jej takie wyróżnienie i to w takich ekstra ordynaryjnych okolicznościach.
Pewną wskazówką jest „osoba towarzysząca” tej uroczystości – na zdjęciu stoi jako pierwsza z prawej strony…
Wpisaliśmy do Googl’a < Dorota Dorosz >, ale ten w pierwszej kolejności poinformował nas, że są to dane osobowe właścicielki firmy „Świat sukienek”. Gdy dopisaliśmy, że szukamy nauczycielki – dostarczył nam link do nagrania wideo z Biłgorajskiej Telewizji Kablowej, w której zapisano wywiad z panią o imieniu Dorota i nazwisku Dorosz, ale… po wysłuchaniu okazało się, ze owa pani jest nauczycielką j. polskiego w LO im. ONZ, która dzieliła się tam swoją radością z powodu przyznania Oldze Tokarczuk Literackiej Nagrody Nobla…. Czyżby to była ta sama osoba?…
Może ktoś z czytających ten tekst zna Dorotę Dorosz, której wczoraj minister wręczył medal Komisji Edukacji Narodowej i wie której to szkoły uczniowie maja szczęście uczestniczenia w owych wycieczkach i pielgrzymkach – będziemy wdzięczni za informację…. [WK]
Wczoraj Krystian Ostrowski zamieścił na swoim fejsbukowym profilu tekst, który po przeczytaniu – postanowiliśmy zamieścić go na naszym „Obserwatorium Edukacji”.
Oto ten post – bez skrótów:
Nie wszyscy wiecie, skąd wzięła się szkolna rewolucja, więc krótko wyjaśnię. Jest ona niejako dzieckiem akcji o nazwie SCHOOL SUCKS www.schoolsucks.pl , która powstała kilka lat temu i zdobyła spory zasięg w kraju. Chciałem zmieniać szkołę. Napisałem nawet ksiązkę o tym samym tytule, którą aktualnie można zamówić tylko pisząc bezpośrednio do mnie. Zdobyła ona całkiem pozytywne recenzje mimo, że jest bardzo kontrowersyjna i nie każdy dał radę ją przeczytać. Wojciech Cejrowski na przykład nie dał rady gdyż – jak napisał – ‚zawiera wulgaryzmy’ a on podobno nigdy nie przeklina. Abelard Giza stwierdził, że zawiera zbyt wiele emotikonek. Ludzie mówili mi – zmień tytuł, nie dotrzesz do mediów. I może mieli rację. Bo one zwykle nie są prawdziwe i tej prawdy w 100% przekazywać nie mogą lub nie chcą.
Mimo to znalazło się kilku odważnych dziennikarzy, którzy napisali o tej książce lub zrobili jakiś reportaż. ( była już ekipa Natalia Górska z TVN, ale covid zniweczył wszystkie plany). Dziękuje tym, którzy pomagali m.in. Barbara Jackiewicz z Telewizja Tetka Tczew i Radio Tczew Agnieszka Oszczyk Piotr Stolc z TVP, Alicja Cembrowska i Katarzyna Chudzik z Mamadu , Aleksandra Lewińska z Gazeta Wyborcza , Elżbieta Okońska Roman Leppert Bogusław Śliwerski i wielu wielu innym, dzięki którym moje idee dotarły do tysięcy czytelników.
Założyłem też kanał na youtubie https://www.youtube.com/…/UCwi_i3n3ZCBiW2pJ…/featured – niektóre filmy mają blisko 40000 wyświetleń i wciąż są dostępne
Kilka miesięcy temu Facebook oficjalnie usunął moją stronę School Sucks, która zrzeszała blisko 20,000 ludzi. To było 5 lat mojego życia. Nie wiem dlaczego to zrobili. Nie wiem komu na tym zależało i pewnie nigdy się nie dowiem. Po ludzku można by się nieźle wkurzyć. Ale szkoda na to pozytywnej energii. Niezaprzeczalne plusy School Sucks to:
>stworzenie ogromnej bazy kontaktów w dziedzinie edukacji
>napisanie książki „School Sucks”, którą wciąż możecie zakupić
>udzielenie pomocy i wsparcia psychicznego setkom uczniów i rodziców
>wzmocnienie wiary, że się da mimo systemu, mimo wszystko
Zamiast gniewu i rozpaczy zawsze lepsze jest działanie. Czas na nowy rozdział. Myślę, że będzie jeszcze piękniej, jeszcze mocniej, jeszcze bardziej. Bądźcie ze mną, proszę. Dziękuję wszystkim, którzy mieli choćby najmniejszy wkład w School Sucks.
Od września zabieram się ostro do pracy i mimo, iż z jednej strony czuję, że kamień, który był już prawie na szczycie muszę toczyć znowu od początku, to z drugiej strony mam w sobie tyle siły, że wierzę, że się uda, bo zbyt wiele dobra już się wydarzyło.
Dla wszystkich, którzy dopiero poznają to, co robię, będę wrzucał stare teksty i filmy (nie miejcie mi tego za złe).
Sukcesywnie będę tu przedstawiał sylwetki LUDZI REWOLUCJI SZKOLNEJ, których poznałem przez te kilka lat, a którzy dla mnie czynią szkołę i świat lepszym. Mam nadzieję, że to właśnie z nimi przeprowadzimy razem szkolną rewolucję czyli będziemy zmieniać ją MIŁOŚCIĄ.
Na koniec prośba – nie wiem, czy wiecie, ale z powodu nowych regulacji prawnych w UE zasięgi postów spadły drastycznie. Facebook pokazuje Wam tylko posty, które mają wiele reakcji, komentarzy czy udostępnień. Reszty w ogóle nie widzicie.
Jeśli więc nie żal Wam kilku sekund – reagujcie, komentujcie choćby jednym słowem i udostępniajcie to, co wg Was jest wartościowe. Tylko w ten sposób będę w stanie odbudować tę społeczność i pchać dalej do przodu tę machinę miłości.
Dzięki za wszystko, love, Krystian
Źródło: www.facebook.com/christian.ostrowski.100
Foto: www.facebook.com
Spotkanie ministra Przemysława Czarnka i wiceministrów: Dariusza Piontkowskiego oraz Tomasza Rzymkowskiego z kuratorami oświaty. Głównym tematem rozmów były kwestie związane z przygotowaniami do rozpoczęcia nowego roku szkolnego.
x x x
Jako że nie dowiemy się co było treścią spotkania kierownictwa resortu edukacji z kuratorami oświaty – możemy jedynie przypuszczać, że byli oni szczegółowo informowani o ich zadaniach w nowym roku szkolnym, a zapewne także o gotowym (acz jeszcze nie podpisanym) rozporządzeniu o możliwości przejścia na nauczanie zdalne.
O tym rozporządzeniu możemy przeczytać na portalu < Prawo.pl > w artykule Moniki Sewastianowicz zatytułowanym „Od 1 września stacjonarna nauka, ale z możliwością przejścia na nauczanie zdalne”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
[…] Choć od 1 września 2021 r. planowany jest powrót wszystkich uczniów i słuchaczy do kształcenia na terenie szkoły na zasadach obowiązujących przed okresem epidemii, to – jak MEiN wskazuje w uzasadnieniu – przedłużający się okres trwania pandemii COVID-19 powoduje konieczność przygotowania szczególnych rozwiązań, które umożliwią m.in. przeprowadzenie egzaminu ósmoklasisty w maju.
–Nie jesteśmy zaskoczeni wzrostem zakażeń koronawirusem – mówił szef resortu edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Zapowiedział, że szkoły wrócą do stacjonarnej pracy od 1 września 2021 r. Zapewnił, że resort przygotował inne warianty nauczania, ale na razie nie bierze innych opcji pod uwagę.
Nie ma na razie też żadnych planów dotyczących – czy to przymusowych szczepień, czy dzielenia uczniów na zaszczepionych i niezaszczepionych. – Nie jesteśmy zaskoczenie wzrostem zakażeń – zapewnił minister. Przyznał, że choć są inne scenariusze, nie bierze się ich na razie pod uwagę. – Ani w krótszym, ani w dłuższym horyzoncie czasowym nie widzimy żadnych zagrożeń dla nauki stacjonarnej – podkreślał. […]
Od czerwca szczepić się mogą dzieci, które ukończyły 12. rok życia. Według danych Ministerstwa Zdrowia zaszczepił się już co czwarty uczeń w tym wieku. Na razie nie przewiduje się szczepienia młodszych dzieci, bo Europejska Agencja Leków nie dopuściła takiej możliwości. Jak zapowiedział minister Czarnek w szkołach, które się zgłoszą, mają powstać punkty szczepień. Szef resortu zapewnia także, że nie zamierza wprowadzać żadnych podziałów na dzieci zaszczepione i niezaszczepione.[…]
Cały tekst „Od 1 września stacjonarna nauka, ale z możliwością przejścia na nauczanie zdalne” – TUTAJ
Źródło: www.prawo.pl/oswiata/
Wczoraj na blogu „Co z tą edukacją” jego autor – Jarosław Bloch zamieścił obszerny tekst, w którym zaprezentował swój pogląd na przyczyny zapaści polskiej edukacji. Poniżej zamieszczamy jego obszerne fragmenty i link do pełnej wersji. Pogrubienie liter fragmentów przytoczonego tekstu – redakcja OE:
Patoedukacja
Wiele dziedzin życia określamy dziś z przedrostkiem „pato”. To znak, że coś się degeneruje, nie jest takie jakie powinno być. Edukacja (nie tylko w Polsce) także podlega temu procesowi. Najbardziej namacalnym efektem tego procesu jest nieumiejętność oddzielenia prawdy od kłamstwa i ogólna pogarda dla nauki, co przejawia się zrównywaniem niesprawdzonej informacji z internetu z informacją naukową i ogólnym ogłupieniem społeczeństwa (np w sprawie szczepień). Kto zawalił? Nie wskażę jednej osoby. Winne są władze oświatowe, szkoły, nauczyciele, młodzież, ich rodzice, a nawet reformatorzy oświaty. Ryzykowna teza? Raczej nie, bardzo prosto można ją udowodnić. Patologię rzadko tworzy jedna osoba.
Władze oświatowe psują oświatę od zawsze. Dla władzy nigdy nie było ważne czy edukacja przedstawia jakąś jakość, bardziej dbano by była zgodna z linią władzy. Dlatego mieliśmy edukację na modłę faszystowską, stalinowską etc. Cele edukacji zmieniały się w zależności od rządzącej opcji politycznej, od skrajnie liberalnej, aż po skrajnie antyliberalną. […]
Szkoła ma także wielkie zasługi w tworzeniu patoedukacji. Szkoła jako instytucja ma się utrzymać na rynku edukacyjnym. O ile dobre szkoły, nie mające problemów z naborem, do których młodzież sama się pcha, nie tworzą patologii, to już słabe szkoły aby się utrzymać na rynku stosują różne triki. Polegają na tym aby ściągnąć i utrzymać ucznia. […]
Nauczycielom najmniej powinno zależeć na patoedukacji, wszak to strażnicy poziomu nauczania. I tak zwykle jest dopóki w oczy nie zajrzy likwidacja szkoły. W szkołach, które mają problemy z naborem, kładzie się duży nacisk, aby zbyt dużo nie wymagać. Żeby szkoła była fajna, a nie wymagająca. Oczywiście realizatorami takiej koncepcji są zwykle nauczyciele. […]









