
Na portalu NASK – państwowego instytutu badawczego – zamieszczono 30 września 2921 roku informację o Raporcie „Nastolatki 3.0”. Obok ogólnych informacji o aktualnym stanie użytkowania przez młodzież nowych technologii informatycznych znalazł się tam także fragment, zawierający opinie nastolatków o nauczaniu zdalnym. Oto fragmenty tej informacji:
Raport „Nastolatki 3.0”: młodzież spędza coraz więcej godzin w internecie
[…]
Państwowy Instytut Badawczy NASK od 2014 r. co dwa lata prowadzi badanie zachowania polskich nastolatków w internecie i ich opinii na temat sieci. Regularność i powtarzalność pozwala obserwować długofalowe trendy, a w konsekwencji – lepiej je rozumieć i łatwiej przystosowywać się do kolejnych etapów transformacji cyfrowej. Od 2018 r. badaniem kwestionariuszowym objęci są także rodzice uczniów, co dodatkowo umożliwia zestawienie opinii nastolatków z obserwacjami dorosłych.
-”Rok 2020 był wyjątkowy pod względem zmian w zakresie rewolucji cyfrowej. Praktycznie z dnia na dzień internetowe aktywności stały się w wielu przypadkach jedyną efektywną i bezpieczną formą realizacji obowiązków, zaspokajania potrzeb czy nawiązywania i podtrzymywania relacji. Wnioski z przeprowadzonego w tym szczególnym czasie badania „Nastolatki 3.0” mogą stać się dla rodziców i nauczycieli oraz instytucji edukacyjnych w Polsce cenną wskazówką do lepszego zrozumienia aspektów związanych z obecnością najmłodszych w internecie” – mówi Wojciech Pawlak – Dyrektor NASK.
[…] Internet wciąga młodych ludzi coraz mocniej. Obecnie nastolatki spędzają w sieci w czasie wolnym średnio 4 godziny i 50 minut dziennie. W dni wolne od zajęć szkolnych czas ten wydłuża się średnio do 6 godzin i 10 minut. Blisko co dziesiąty (11,5%) nastolatek w wolnym czasie jest aktywny w sieci ponad 8 godzin dziennie, a co piąty (21,3%) spędza tyle czasu przed monitorem w dni wolne od lekcji. Co szósty nastolatek (16,9%) intensywnie korzysta z internetu w godzinach nocnych (po godz. 22).
Foto: Dawid Linkowski[www.wysokieobcasy.pl]
Paweł Łęcki – nauczyciel języka polskiego w II Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Chrobrego w Sopocie
Wczoraj, gdy przeglądaliśmy zasoby Internetu w poszukiwaniu wartych upowszechnienia tekstów o edukacji, natrafiliśmy na fejsbukowym profilu Pawła Łęckiego na tekst, który – o dziwo – nie dotyczył najnowszych wydarzeń polityki krajowej w wykonaniu ludzi koalicji rządzącej. Oto ten post – bez skrótów:
Czasami sobie myślę, że gdyby każdy obywatel naszego kraju musiał odbyć praktyki w szkole, to wszystko byłoby inaczej. Byłoby lepiej.
Jedna z matek, która odebrała swoje dziecko po wycieczce, która trwała ponad dziesięć dni, powiedziała: to ja teraz przejmuję wychowanie mojego dziecka. Dziękuję, że mogło być z wami w tych różnych miastach poza granicami naszego kraju.
Ku mojemu zdumieniu niektórzy uczniowie byli po raz pierwszy we Francji, w Hiszpanii, generalnie byli po raz pierwszy poza granicami Polski. Jeździli metrem paryskim, które ma tyle odgałęzień, co gałązki tymianku. Zobaczyli, jak to jest, gdy wokoło są ludzie o różnym kolorze skóry, a jednocześnie nie wybuchliśmy w zamachu terrorystycznym.
Myślę, że nikt, kto nie był na wycieczce z uczniami, nie powinien wypowiadać się autorytatywnie na temat młodych ludzi. Szkoła to przestrzeń oswojona, bezdroża wyjazdu dopiero pokazują młodych ludzi naprawdę.
Foto: www.google.com
Dr Łukasz Pawłowski w Radiu TOK FM
Dzisiaj (30 września 2021 r.) w ramach audycji „Poranek w Radiu TOK FM” redaktorka Karolina Lewicka rozmawiała z dr Łukaszem Pawłowskim. Tematem rozmowy: „Korepetycje zagrożeniem dla publicznej edukacji”.
W trakcie rozmowy dr Pawłowski mówił o tym w jakich formach tzw. druga fala (niezamierzonej) prywatyzacji w okresie rządów PiS przejawia się w oświacie. Jego zdaniem jednym z postaci polityki transferów socjalnych jest zachęcanie Polaków do korzystania z usług prywatnych – w tym także z prywatnego szkolnictwa. Według jego informacji już co dziesiąta szkoła podstawowa jest prywatna.
Przywołał także wyniki badań prowadzonych w „Fundację Batorego”, według których „przeciętny rodzic który posyła dziecko na korepetycje wydaje na to rocznie średnio 400 zł.”
W toku rozmowy padały także zdania, że rząd nie podwyższając płac nauczycielom świadomie wpycha ich w „szarą strefę” dorabiania korepetycjami, o ucieczce nauczycieli z zawodu na emeryturę lub do innych branż albo do szkół prywatnych, a także o pogłębianiu różnic kulturowych między mieszkańcami dużych miast a wsiami i małymi miasteczkami..
Całą rozmowę „Korepetycje zagrożeniem dla publicznej edukacji” można wysłuchać – TUTAJ
Informujemy wszystkich, którzy o tym wcześniej nie dowiedzieli się i nie zgłosili zamiaru swojego uczestnictwa, że od kilku godzin trwa IV KONGRES DLA EDUKACJI, zorganizowany przez Narodową Agencję Programu Erasmus+ i Europejski Korpus Solidarności w Polsce – w formule online.
PROGRAM IV KONGRESU DLA EDUKACJI
Nowe perspektywy. Szersze horyzonty. Erasmus+
Mądrość – Kreatywność – Innowacyjność. Kształcenie dla przyszłości.
Relacja z Kongresu – TUTAJ
Przed kilkoma dniami Elżbieta Manthey zamieściła na portalu „Juniorowo” interesujący tekst, zatytułowany „Młodzież ściśle uzdolniona – jak rozwijać talenty i pasje nastolatków”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji:
Źródło:www.juniorowo.pl
Jeśli zastanawiacie się, jak wspierać dzieci i młodzież w rozwijaniu zdolności i pasji, warto przyjrzeć się młodym ludziom, którzy na tej ścieżce rozwoju już są i to z sukcesami. Niedawno spotkałam grono młodych zdolnych pasjonatów – laureatów 7. edycji programu ADAMED SmartUP. Wykorzystałam tę okazję, by dowiedzieć się, jak dotarli do tego miejsca w swoim życiu, czego potrzebowali, by rozwinąć talent, by pasja i zainteresowania stały się czymś więcej niż sposobem na spędzanie czasu po lekcjach.
Jak to się zaczyna, czyli jak nie przegapić talentu?
Niemiecki neurobiolog Gerald Huther uważa, że wszystkie dzieci są zdolne. Z tego twierdzenia uczynił nawet tytuł swojej książki. Talenty, jak pisze, mogą być różne, a każde dziecko w jakiejś dziedzinie może rozkwitnąć. Pytanie tylko, czego potrzeba, by ten rozkwit nastąpił. Odpowiedź możemy znaleźć w książce, ale także, a może przede wszystkim w historiach młodych ludzi, którzy w swoich pasjach już zdążyli osiągnąć pewne sukcesy. Jak zaczęło się ich zainteresowanie nauką? Dlaczego zdecydowali się poświęcać jej więcej czasu i wysiłku? Co ich zmotywowało do pierwszych kroków?
Adrianna Jażdżewska, licealistka z Gdańska: Moje umiejętności w zakresie nauk ścisłych (w szczególności chemii) odkryła nauczycielka w gimnazjum. Wtedy zaproponowała mi start w wielu konkursach. Zaczęłam w nich odnosić duże sukcesy. Zobaczyłam, że to co robię ma sens i w liceum postanowiłam kontynuować moją chemiczną przygodę.
Szymon Marczuk, licealista z Olsztyna: Kiedy byłem mały oglądałem dużo programów popularnonaukowych takich jak Discovery Channel. Myślę, że to mocno mnie zaintrygowało.
Alessandra Jabłonowska, uczennica liceum im. Staszica w Warszawie: Kiedy byłam w szóstej klasie szkoły podstawowej, w mojej ulubionej księgarni natrafiłam na książkę „Kosmiczny poradnik życia na Ziemi”. Książka nie tylko wzbudziła we mnie zainteresowanie astronomią i astronautyką. To m.in. dzięki niej zaczęłam się interesować naukami ścisłymi. […]
Nauczyciel, który dostrzegł potencjał, książka, która zainspirowała, filmy, które zaciekawiły, rodzice, którzy dali pierwszą iskrę zainteresowania – pasja może zacząć się w różny sposób. A co dalej? Jak wspierać młodego człowieka, kiedy już widać, że chce się rozwijać w konkretnej dziedzinie? Co pomoże mu zakorzenić się w tej pasji, co będzie podtrzymywać motywację, pobudzać wytrwałość.
Zdolności to potencjał – jak go rozwijać?
Foto: www.facebook.com/adam.wojech/
Wczoraj (28 września 2021 r.) „Portal Samorządowy” zamieścił informację pod mylącym tytułem „Dyrektor liceum zawieszony – wiceprezydent Łodzi w prokuraturze”. Osoby niezorientowane mogą pomyśleć, że sprawa dotyczy aktualnego wydarzenia, podczas, kiedy jest to reakcja organów ścigania na decyzję wiceprezydent Łodzi w sprawie dyrektora łódzkiego XXXIV LO z kwietnia tego roku.
Oto fragmenty tego tekstu i link do jego pełnej wersji. Podkreślenia i pogrubienia czcionek jego niektórych fragmentów – redakcja OE:
[…]
Wiceprezydent Moskwa-Wodnicka otrzymała w poniedziałek wezwanie, z którego wynika, że za dwa tygodnie ma stawić się w prokuraturze Łódź-Polesie jako świadek w sprawie „przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego działającego z upoważnienia prezydenta Miasta Łodzi poprzez wydanie decyzji o zawieszeniu dyrektora XXXIV LO w obowiązkach nauczyciela – dyrektora szkoły„.
„To wezwanie nie jest zaskoczeniem, bo jest zgodne z wcześniejszą zapowiedzią ministra edukacji Przemysława Czarnka. Dotyczy sytuacji z kwietnia, gdy zawiesiłam dyrektora XXXIV LO za to, że karał uczniów za umieszczanie awatarów w aplikacji nauczania zdalnego. Zgodnie z przepisami prawa i swoimi kompetencjami mogłam podjąć taką decyzję” – powiedziała wiceprezydent Łodzi.
Zdaniem Moskwy-Wodnickiej wezwanie do prokuratury to próba zastraszenia samorządowca. „Powszechnie znany jest fakt, że dyr. Jakóbek jest kolegą partyjnym ministra Czarnka” – zaznaczyła.[…]
Wiceprezydent Łodzi podtrzymuje zdanie o słuszności swojej decyzji w sprawie zawieszenie dyrektora XXXIV LO. „Uważam, że najpierw powinna się odbyć rozmowa z uczniami, a nie od razu ich karanie. Poza tym kontrola Wydziału Edukacji wykazała, że wprowadzony przez dyrektora XXIV LO regulamin był wprowadzony w szkole niezgodnie z obowiązującymi przepisami” – wyjaśniła. […]
Cały tekst „Dyrektor liceum zawieszony – wiceprezydent Łodzi w prokuraturze” – TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Fundacja Pole Dialogu opublikowała raport z przeprowadzonego od marca do czerwca 2021 roku, wspólnie z Centrum Edukacji Obywatelskiej, badania współpracy między organizacjami społecznymi i szkołami. Oto informacja o tym raporcie, zamieszczona na fanpage Fundacji:
Organizacje społeczne wspierają działalność państwa w obszarze edukacji, oferując wartościowe działania.
>Dzięki temu możliwy jest rozwój szkół jako instytucji, nauczycieli i nauczycielek oraz uczniów i uczennic.
>Obecna atmosfera polityczna wzbudza niechęć wobec organizacji społecznych i ogranicza możliwości działania organizacji w szkołach.
Wspólnie z Centrum Edukacji Obywatelskiej opublikowaliśmy raport z takimi wnioskami i rekomendacjami. Powstał na podstawie eksploracyjnego badania społecznego.
STRESZCZENIE
Organizacje społeczne deklarują, że działania w obrębie szkoły są niezbędne do realizacji celów działania organizacji. Są przekonane, że zmiana społeczna w polskiej oświacie wymaga zaangażowania szkół. W szczególności grupą, na której najczęściej skupiają się organizacje, są osoby uczniowskie.
Organizacje społeczne najczęściej deklarują następujące potrzeby:
>osiągnięcie stabilności finansowej,
>znalezienie przestrzeni na dostosowywanie oferty do zmieniających się warunków systemu edukacji.
Najczęstszymi barierami (lub punktami zapalnymi) we współpracy szkół i organizacji społecznych są:
>ograniczenia komunikacyjne między instytucjami,
>przeciążenie systemu edukacji i jego aktorów,
> w ofercie dla szkół i materiałach promocyjnych powinien być stosowany język korzyści, a jednocześnie jak najprecyzyjniej (i jak najkrócej) określany przedmiot działań,
>szkoły powinny się otworzyć na sieciowanie (i aktywne poszukiwanie takich możliwości) z osobami reprezentującymi organizacje społeczne, → projekty proponowane przez organizacje społeczne powinny być maksymalnie odbiurokratyzowane,
>szkołom powinno być oferowane wsparcie desygnowanego mentora w kwestiach merytorycznych czy formalnych,
>organizacje społeczne powinny posiadać referencje od samorządów lub instytucji obdarzonych zaufaniem społecznym,
>po stronie szkoły jest jednak przezwyciężenie strachu wynikającego z atmosfery politycznomedialnej,
>projekty oferowane przez organizacje społeczne powinny być bezpłatne, jeżeli tylko jest taka możliwość.
Cały raport można przeczytać – TUTAJ
Źródło: www.facebook.com/poledialogu/
Dziś udostępniamy tekst, jaki w niedzielę (26 września 2021) Anna Konarzewska zamieściła na swoim blogu „Być nauczycielem”:
Ostatnio, za sprawą Przemka Staronia, w moje ręce wpadła niesamowita książka pt. „Miłość jest magiczna” Marie – Josee Arel. Niesamowity przewodnik po dziecięcej duchowości. Znakomity nie tylko jako inspirownik na zajęcia wychowawcze, ale przede wszystkim poradnik dla rodziców i dzieci. Oto link do tej pozycji – TUTAJ
Postanowiłam, że przygotuję dla Was, w oparciu o tę pozycję, zajęcia na temat pomocy drugiemu człowiekowi.
1.Na początku zachęcamy naszych uczniów, aby z uważnością przyjrzeli się swoim dłoniom… Mają pomyśleć: co widzą; co czują; nad czym się zastanawiają, patrząc na dłonie.
2.Zadajemy pytanie: Do czego mogą służyć dłonie? (do pisania, trzymania kogoś za rękę, do niesienia pomocy… itp. Mogą tutaj paść też odpowiedzi typu: do krzywdzenia innych, siebie.) Zapytajmy jak nasi uczniowie korzystają ze swoich dłoni?
3.Następnie zapytajmy, czy znają kogoś, kto pomagał/pomaga bezinteresownie innym? Czy ta pomoc był/jest skuteczna? Jakie działania były/ są podejmowane przez tę osobę.
Możemy tutaj wspomnieć o osobie Ireny Sendlerowej. Ciekawe czy uczniowie o niej słyszeli. Jeśli nie, to poprośmy młodych ludzi o to, aby znaleźli jak najwięcej informacji w sieci na temat Sendlerowej. Ich zadaniem jest podzielić się na forum zdobytymi informacjami.
4.Wyświetlamy fragment wypowiedzi Ireny Sendlerowej „: Robiłam zwyczajną rzecz.
5.Po wysłuchaniu wspólnie z uczniami zastanawiamy się nad tym, jak Irena Sendlerowa postrzega pomoc drugiemu człowiekowi? Czego uczy nas Irena Sendler? Próbujemy ułożyć wspólną definicję „pomocy drugiemu człowiekowi”.
6.Zapisujemy na tablicy zdanie: „Pomaganie innym jest sposobem na powiedzenie im, że ich kochamy”.
Dyskutujemy z uczniami o tym, jak rozumieją tę myśl.
7.Dzielimy klasę na grupy, każdy zespół pracuje nad innymi zagadnieniami:
„Portal Samorządowy” zamiesił wczoraj (27 września 2021 r.) informację, zawierającą stanowisko kolejnej centrali zwiazkowej, uczestniczącej 21 września w spotkaniu Zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty. Oto dwa fragmenty tego tekstu:
„Dziwaczne” propozycje dla nauczycieli. „Nie podoba nam się to rozwiązanie”
Jak tylko dostaniemy propozycje zmian na piśmie, to się do nich odniesiemy. Jeśli będą one powieleniem tego, co było na spotkaniu 21.09, to odniesiemy się do nich zdecydowanie negatywnie – zapowiada Sławomir Wittkowicz. W opinii reprezentanta Forum Związków Zawodowych kierownictwo resortu nie uwzględniło w ogóle oczekiwań środowiska nauczycielskiego i jego reprezentacji związkowych. I to zarówno gdy chodzi o kwestie pensum i wynagrodzeń, jak i spraw awansu zawodowego i oceny pracy nauczycieli.
Zdaniem przedstawiciela FZZ propozycje MEiN dotyczące zmian w systemie wynagradzania nauczycieli są nie do przyjęcia przez środowisko nauczycielskie.
Zmniejszenie wymiaru urlopu nauczycieli do 50 dni w roku może oznaczać, że szkoły będą czynne w okresie przerwy świątecznej i ferii.
Plus 4 godziny do pensum oraz 8 godzin siedzenia w szkole to propozycje, które nie wszystkie szkoły i samorządy będą w stanie zrealizować. […]
–Propozycje te częściowo spełniają oczekiwania korporacji samorządowych, takie jak likwidacja jednorazowego dodatku uzupełniającego – bo na tym polega zastąpienie wynagrodzeń średnich wynagrodzeniami przeciętnymi, czy żądanie, żeby szkoły były otwarte w czasie przerw świątecznych, ferii zimowych i być może również w czasie wakacji letnich, bo do tego się sprowadza manipulowanie przy wymiarze urlopu w szkołach – wyjaśnia przewodniczący WZZ „Forum – Oświata”.
Źródło: www.www.portalsamorzadowy.pl












