Wszystkim, którym bliskie są idee Janusza Korczaka polecamy dzisiejsze wydarzenie w „Akademickim Zaciszu”.

 

 

Bo dzisiaj (5 grudnia) o 20.00 jego gospodarz – prof. Roman Leppert gościć tam będzie profesor Barbarą Smolińską-Theiss – autorkę książki „Korczakowskie narracje pedagogiczne”, członkinię Zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia im. Janusza Korczaka oraz doktora Marka Michalaka – byłego Rzecznika Praw Dziecka (w latach 2008–2018), przewodniczącego Międzynarodowego Stowarzyszenia im. Janusza Korczaka.

 

 

 

Tematem spotkania – współczesne odczytanie myśli pedagogicznej Janusza Korczaka.

 

Spotkanie będzie transmitowane na stronie Akademickiego Zacisza oraz na kanale YouTube:

 

 

 

Źródło: www.facebook.com/

 



Z kilku dostępnych w Internecie relacji o „owocach” wczorajszych obrad połączonych komisji sejmowych: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Obrony nad projektem nowelizacji prawa oświatowego, zwanego „Lex Czarnek” wybraliśmy materiał zamieszczony na portalu na:Temat. Oto jego fragmenty, zawierające najważniejsze informacje:

 

 

Batalia o „Lex Czarnek” w Sejmie. Komisja przyjęła poprawki zgłoszone przez PiS

 

Na posiedzeniu sejmowych komisji przyjęto kilka poprawek do tzw. Lex Czarnek, zgłoszonych przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Zmiany zgłoszone przez opozycję zostały odrzucone. Kontrowersyjna ustawa dotyczy nowelizacji prawa oświatowego zmierzającego m.in. do zwiększania roli kuratorów oświaty.

 

[…] podczas wtorkowego posiedzenia połączonych sejmowych Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Obrony Narodowej ws. Lex Czarnek poseł Tomasz Zieliński z Prawa i Sprawiedliwości złożył poprawkę w tej sprawie, której zapisy wycofują zmiany w składzie komisji konkursowych na stanowisko dyrektora szkoły.

 

Foto: www.kurierlubelski.pl

 

Tomasz Zieliński – były nauczyciel historii w Zespole Szkół nr 4 w Tomaszowie Lubelskim, poseł klubu PiS – w latach 2006 – 2008 oraz od 2017 r. do 3 lipca 2018 r. kiedy został posłem – dyrektor zamojskiej delegatury Lubelskiego Kuratorium Oświaty.

 

O tym, że rząd zrobi w tej sprawie krok w tył, wiadomo już od jakiegoś czasu. Na początku grudnia zeszłego roku ogłosił to szef resortu edukacji Przemysław Czarnek. W związku z tym w (procesie) wyborze dyrektora szkoły niezmiennie będzie brało udział:

-trzech przedstawicieli kuratorium,

-trzech przedstawicieli organu prowadzącego,

-po jednym przedstawicielu organizacji związkowej działającej w szkole

-oraz po dwóch przedstawicieli rady rodziców i rady pedagogicznej.

 

Połączone komisje edukacji i obrony narodowej przyjęły też inną poprawkę zgłoszoną przez posła Zielińskiego, który wniósł również o wyłączenie organizacji harcerskich ze zwiększonego nadzoru nad zajęciami w szkole prowadzone przez stowarzyszenia i inne organizacje.

 

Chodzi m.in. o to, że nowelizacja dąży do tego, aby dyrektor mógł przed rozpoczęciem wspomnianych zajęć zasięgnąć o nich szczegółowej informacji, a następnie będzie musiał uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty dla działań takiej organizacji w szkole lub w placówce. Udział ucznia wymagałby pisemnej zgody rodziców.

 

Za wyłączeniem organizacji harcerskich z tych regulacji głosowało 71 posłów, 2 było przeciw, 1 poseł wstrzymał się od głosu. Co jeszcze znajduje się w nowelizacji? Zaproponowano zapisy modyfikujące dotychczasowe regulacje działalności oddziałów przygotowania wojskowego, nazywanych wcześniej klasami mundurowymi, i rekrutacji do szkół prowadzonych przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

 

Warto dodać, że propozycje poprawek innych ugrupowań parlamentarnych nie zostały przyjęte. Mowa m.in. o tej zgłoszonej przez byłą minister edukacji Krystynę Szumilas i posłankę Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, która wykreślała zapisy dotyczące odwołania dyrektora szkoły w przypadku niezrealizowania przez niego w określonym terminie zaleceń nadzoru pedagogicznego.

 

 

 

Źródło: www.natemat.pl

 



Foto: www.szkola31.torun.pl

 

Wczoraj (4 stycznia 2022 r.) na portalu EDUNEWS zamieszczono tekst dr hab. Stanisława Czachorowskiego, profesora UWM w Olsztynie, zatytułowany „Power Point i kreda – rzecz o nauczaniu zdalnym i nowych technologiach”. Oto ten tekst – lekko „przycięty”, ale można sięgnąć do jego pełnej wersji – patrz link w końcowej części tej publikacji:

 

Nawet czekolada może się znudzić, jeśli jemy ją zbyt często i w nadmiarze. Nie tylko dieta wymaga urozmaicenia, edukacja także. Mam na myśli formy dydaktyczne. Poszukiwanie nowych form, tematów i sposobów wynika także ze zmian w otoczeniu szkoły i zmiany potrzeb edukacyjnych. Kontynuacja nie jest w tym kontekście najlepszym rozwiązaniem. […]

 

Narzekamy na technologie i wydłużającą się niesamodzielność młodego pokolenia. Kiedyś, dawno temu, gdy szkoły nie było lub uczęszczali do niej uczniowie krótko – zaledwie kila klas – dorosłość przychodziła szybko. U dziewczynek wraz z pierwszą miesiączką. Ludzie dorastali w wieku kilkunastu lat. Ale sukcesywnie zmienia się strategia życia, ze strategii R na strategia K (pojęcia ekologiczne, można sprawdzić w podręczniku), czyli z oportunizmu ekologicznego na specjalizację, z mniejszą śmiertelnością w wieku dziecięcym oraz mniejszą liczebnością potomstwa. Strategia inwestowania w liczne potomstwo zmieniła się stopniowo w strategię długiego inwestowania w nieliczne potomstwo (ale dobrze wyposażane i gotowe na silną konkurencję). W ostatnich latach zmiany te czasowo skorelowane są z masowym wykorzystywaniem smartfonów i spędzaniem coraz więcej czasu przed monitorami telefonów. Ale czy ta nowa technologia jest skutkiem zmian strategii życia czy jej przyczyną?

 

Kiedyś szkoła skupiała się na nauce czytania i pisania – bo uczniowie pochodzili głównie z rodzin analfabetów. Z innymi, potrzebnymi społecznie i kulturowo kompetencjami już przychodzili do szkoły. Na przestrzeni ponad jednego wieku znacznie wydłużył się okres nauki szkolnej. Już nie tylko 4-7 klas szkoły podstawowej, ale i szkoła średnia oraz studia (kilkanaście lat, nawet do 23). Już choćby tytko z tej przyczyny obecne pokolenia w dorosłość wchodzą o kilka czy nawet kilkanaście lat później. Rozdźwięk między biologią a życiem społecznym jest coraz większy. Już choćby tylko z tego powodu szkoła i edukacja muszą się zmienić by nadal być efektywnymi społecznie i kulturowo. I nie chodzi o dodanie jakiegoś nowego przedmiotu. […]

 

Niektórzy na wydłużone okres dorastania (dłuższe dzieciństwo i niesamodzielność) mówią „niedojrzałość”. Ale można na to spojrzeć jako na pogłębiającą się neotenią. Wszak człowiek jest neoteniczną małpą, na co zwrócono uwagę już dawno. Proces wydłużania dorastania, co objawia się pozorną niedojrzałością obecnych nastolatków w porównaniu do wcześniejszych pokoleń, trwa już od dawna i nie można tego wiązać jedynie z masowym wykorzystaniem smartfonów. Narastający trend a nie nagła zmiana. Należy dodać, że pod względem strategii życia ludzie są bardzo polimorficzni a przez to mocno zróżnicowani. Nie tylko między społecznościami ale i w obrębie pojedynczych społeczności.

 

Czytaj dalej »



Portal Samorządowy” zamieścił informację o konferencji prasowej, która w Sejmie poprzedziła dzisiejsze posiedzenie połączonych komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Obrony Narodowej, które zaplanowano na godzinę 15:00. Oto jej fragment i zamieszczona tam ilustracja:

 

Foto: Wojciech Olkuśnik/PAP[www.portalsamorzadowy.pl]

 

 

Opozycja, samorządowcy, organizacje społeczne: Nie dla powrotu szkół do czasów PRL

 

[…] Grupa parlamentarzystów opozycji, przedstawicieli samorządów i organizacji społecznych zorganizowało we wtorek konferencję prasową w Sejmie przed planowanym na ten dzień pierwszym czytaniem przez Komisję edukacji, nauki i młodzieży nowelizacji Prawa oświatowego, nazywaną „lex Czarnek”.

 

Była minister edukacji, posłanka KO Krystyna Szumilas mówiła, że sto organizacji społecznych założyło organizację „Wolna szkoła”, protestującą przeciwko zmianom w ustawie. „To, co niesie lex Czarnek, bardzo szczerze i cynicznie zapowiedział wczoraj pan marszałek (wicemarszałek Sejmu Ryszard) Terlecki. To jest szkoła, która ma wychować przyszłych wyborców PiS. Pan minister (edukacji i nauki Przemysław) Czarnek jest pierwszym ministrem, który oficjalnie na konferencji prasowej mówi, że jak uczniowie i rodzice chcą sobie zorganizować spotkanie, to mogą to zrobić poza szkołą” – powiedziała Szumilas. […] Wyrzuca uczniów, rodziców, nauczycieli, samorządy ze szkoły, bo uważa, że szkoła nie jest społeczna czy obywatelska, tylko partyjna i PiS-owska. Przeciwko temu protestujemy” – dodała posłanka KO.

 

Zapowiedziała, że na posiedzeniu komisji edukacji opozycja złoży wniosek o wysłuchanie publiczne w sprawie noweli Prawa oświatowego. „Pan minister Czarnek powinien mieć odwagę i na takie wysłuchanie publiczne się zgodzić, i wysłuchać głosu rodziców, uczniów i całego społeczeństwa” – podkreśliła.

 

Zapowiedziała jednocześnie wniosek całej opozycji o odrzucenie projektu ustawy. „To będzie test dla posłów rządzącej partii, czy chcą szkoły partyjnej, czy obywatelskiej” – mówiła Szumilas. „Szkoła nie może być partyjna, tylko społeczna” – dodała.

 

Szkoła powinna być drugim domem dla uczniów, miejscem, gdzie zapoznają się z różnorodnymi poglądami, a nie instytucją partyjną” – przekonywała posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica). „Szkoła ministra Czarnka nie będzie drugim domem dla uczniów, będzie miejscem strachu, miejscem, w którym w gabinecie dyrektora będzie siedzieć strażnik partyjnej linii” – dodała. […]

 

 

Cały tekst „Opozycja, samorządowcy, organizacje społeczne: Nie dla powrotu szkół do czasów PRL”TUTAJ

 

 

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl

 

 



Foto: Wojciech Olkuśnik/PAP[www.wiadomosci.dziennik.pl]

 

Posiedzenie połączonych Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Obrony w dniu 4 stycznia 2022 roku

 

 

Informacje o tym posiedzeniu zamieszczamy tak późno, gdyż czekaliśmy – najpierw na jego zakończenie, a następnie na znalezienie możliwie obiektywnego materiału, który ją relacjonował. Oto owoce naszych poszukiwań:

 

 

Fragmenty informacji z portalu „ONET”:

 

[…] Posiedzenie rozpoczęło się z dużym opóźnieniem, początkowo przez problemy techniczne: posłanki i posłowie mieli problem z potwierdzeniem swojej obecności. Trudności mieli przede wszystkim ci, którzy łączyli się zdalnie. Długo więc nie można było osiągnąć kworum, także przez nieobecność polityków z różnych ugrupowań. Kiedy po 45 minutach posiedzenie miało się już rozpocząć, po 16. ogłoszono kolejną przerwę.[…]

Źródło:https://kobieta.onet.pl/

Około godziny 17-ej prowadząca posiedzenie przewodnicząca KENiM posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka ogłosiła rozpoczęcie posiedzenia i udzieliła głosu … nie zapowiedzianemu ministrowi Czarnkowi, który nie przeszedł na to posiedzenie, a jego zastępcy – wiceministrowi Dariuszowi  Piontkowskiemu.

 

Screen z relacji filmowej na Yoy Tube

 

Wiceminister Dariusz Piontkowski podczas wystąpienia, w którym streścił zawartości projektu ustawy.

 

 

Oto kolejna relacja z tego posiedzenia – tym razem ze strony „dziennik.pl”:

 

[…] Wiceszef MEiN Dariusz Piontkowski przedstawił na posiedzeniu połączonych Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i Komisji Obrony Narodowej rządowy projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, zmierzającej do wzmocnienia roli kuratorów oświaty. Piontkowski podkreślał, że część z przepisów pojawiła się w projekcie w związku z wnioskami innych resortów. Zdaniem Piontkowskiego przepisy zawarte w projekcie noweli ułatwią funkcjonowanie szkół i placówek oświatowych działających w Polsce. […]

 

Piontkowski mówił też o tym, że projekt dotyczy oddziałów przygotowania wojskowego. – Dotychczasowa praktyka wykazała, że część przepisów powinna być jednak doprecyzowana, stąd minister obrony narodowej zaproponował kilka zmian doprecyzowujących – wskazał. […]

 

Zapewnił, że zmiany dotyczące arkuszy organizacyjnych w szkołach zwiększają uprawnienia nauczycieli. – Wprowadzamy m.in. jednoznaczne wskazanie, że arkusz organizacyjny szkoły jest opiniowany przez radę pedagogiczną. Dotąd w praktyce widzieliśmy, że bywało z tym różnie – zaznaczył.

 

Proponowane zmiany dotyczą też zajęć organizowanych w szkołach przez stowarzyszenia i inne organizacje. – Jest to w dużej mierze realizacja postulatów rodziców, którzy uważali, że trzeba doprecyzować zasady funkcjonowania tych organizacji – powiedział Piontkowski. Dlatego – jak mówił – resort chce wprowadzić obowiązek przedstawiania konkretnego dyrektorowi szkoły i rodzicom programu zajęć, materiałów, które będą wykorzystywane w czasie zajęć, aby decyzja o udziale dzieci w nich podejmowana była świadomie.

 

-Temu ma również służyć opinia kuratora oświaty, jak rozumiem, w przytłaczającej większości wypadków, opinia kuratora będzie pozytywna i funkcjonowania organizacji, stowarzyszeń, które chcą pomóc w wychowaniu (…) uczniów będą mogły funkcjonować – podkreślił.

 

Zmiany mają też dotyczyć kuratorów. – Zdecydowaliśmy się na (…) uzupełnienie katalogu przesłanek, które powinien rozpatrywać najpierw kurator oświaty, a potem także minister edukacji, wydając decyzję w tej sprawie – mówił Piontkowski. […]

 

Po jego wystąpieniu rozpoczęła się dyskusja, w której zabierali głos głównie posłanki i posłowie klubów opozycyjnych. Decyzją prowadzącej posiedzenie – mieli na to 2 minuty.

 

 

 

Cały tekst „Burzliwe posiedzenie komisji w sprawie „lex Czarnek”. „Co tam, kur…” – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.wiadomosci.dziennik.pl

 

 

Ponad pięciogodzinna relacja filmowa z tego posiedzenia „Lex Czarnek. Posiedzenie sejmowych komisji” – na Yoy TubeTUTAJ

 



 

Portal „Juniorowo”, redagowany przez Elżbietę i Krzysztofa Manthey, jest adresowany do rodziców i nauczycieli. Jak zadeklarowali jego twórcy „tworząc teksty Juniorowa sięgamy do wiedzy ekspertów z różnych dziedzin, do badań naukowych oraz publikacji sprawdzonych polskich i zagranicznych serwisów o edukacji i wychowaniu.”

 

Dzisiaj postanowiliśmy udostępnić – dla indywidualnej refleksji – materiał, który został tam zamieszczony, jako swoisty bilans rocznej aktywności publicystycznej:

 

 

10 naszych najpopularniejszych tekstów

 

Zaglądamy w statystyki Juniorowa i sprawdzamy, które z artykułów przyciągają największą uwagę. Co nam mówi taki ranking? Wskazuje tematy, jakie są dla Was ważne i te, które są niezmiennie aktualne.

 

10 najczęściej czytanych tekstów Juniorowa to:

 

1. Co masz zadane? – kiedy życie rodzinne kręci się wokół zadań domowych – TUTAJ

 

2. 20 aktywności ważniejszych niż odrabianie lekcji – TUTAJ

 

3. 7 pomysłów na upominki dla uczniów na zakończenie roku szkolnego TUTAJ

 

4. Zabójcy motywacji – jak (nie) motywować dzieci TUTAJ

 

5. Szkoła bez prac domowych? Tak! Jak to zrobić? – rozmowa z Wiolettą Krzyżanowską dyrektorką SP 323 w Warszawie – TUTAJ

 

6. Moje dziecko nie umie się skupić – TUTAJ

 

7. Kompetencje przyszłości – czego powinny nauczyć się dzieci zanim dorosnąTUTAJ

 

8. Samodzielność to nie to, co myślisz – rozmowa z Agnieszką Stein TUTAJ

 

9. Wakacje na Ukrainie – ciekawie, tanio i bezpiecznie! – TUTAJ

 

10. 7 mitów o tym, jak dzieci uczą się języków obcych – TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.juniorowo.pl

 



Tuż przed zakończeniem roku – 30 grudnia – na stronie MEiN zamieszczono taką informację:

 

Prekonsultacje propozycji wymagań egzaminacyjnych – zachęcamy do udziału

.

 

[…] Rozpoczynamy prekonsultacje propozycji wymagań egzaminacyjnych dotyczących egzaminu maturalnego w roku szkolnym 2022/2023 i 2023/2024. Wszystkie nadesłane uwagi zostaną przekazane zespołom, które w kolejnym etapie prac dokonają analizy propozycji i zmodyfikują projekt. Na merytoryczne opinie czekamy do 10 stycznia 2022 r.

 

Prekonsultacje to efekt zmiany w egzaminie maturalnym dla absolwentów szkół ponadpodstawowych, w nowej formule, który będzie przeprowadzony po raz pierwszy w roku 2023. Egzamin ten będzie przeprowadzony w roku 2023 i 2024 na podstawie wymagań egzaminacyjnych, a nie na podstawie wymagań określonych w podstawie programowej.

 

Natomiast dla absolwentów dotychczasowych szkół ponadgimnazjalnych egzamin maturalny w dotychczasowej formule (obowiązującej od 2015 r.) będzie przeprowadzany na podstawie dotychczasowych wymagań egzaminacyjnych, które obowiązywały w roku 2020 i 2021. […]

 

Na merytoryczne uwagi i opinie w dotyczące propozycji wymagań egzaminacyjnych czekamy do 10 stycznia 2022 r. Prosimy przesyłać je na adres mailowy prekonsultacje@cke.gov.pl.[…]

 

Wymagania egzaminacyjne zostaną ogłoszone w formie rozporządzenia.

 

W grudniu 2022 r. przeprowadzony zostanie próbny egzamin maturalny w formule z 2023.

 

 

Wymagania egzaminacyjne –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 



30 grudnia Robert Raczyński podsumował rok ostatnim postem, zamieszczonym w 2021 roku na blogu „Eduopticum”, który opatrzył tytułem ”Czekając na zmiany”., Jako że tekst ten ma prawie 21 tysięcy znaków (dokładnie 20 962) – zamieszczamy jedynie kilka wybranych fragmentów, odsyłając do pełnej jego wersji na stronę źródłową:

 

Foto: www.eduopticum.wordpress.com/blog/

 

Czekając na zmiany

 

Życie to zmiana. Trudno o większy banał, prawda? Niezaprzeczalny truizm, dający się wywieść z termodynamiki. Problem w tym, że to stałe przeciwstawianie się entropii, będące samym sednem naszej egzystencji, jest niezwykle energochłonne i wyczerpujące; kiedy więc słyszę, że niechęć do zmian jest czymś dziwnym i niezrozumiałym, że pragnienie utrzymania homeostazy, małej życiowej stabilizacji ma koniecznie być czymś pogardzanym, nienowoczesnym i nielicującym z entuzjastycznym, i pożądanym wizerunkiem człowieka, to wiem, że mam do czynienia z osobą niedoświadczoną, najemnikiem w korporacji, która go jeszcze nie przeżuła i nie wypluła, z trenerem “psychologii pozytywnej” lub, najzwyczajniej w świecie, z głupcem.

 

Taki dość naturalny i powszechny brak afirmacji dla zmian w wymiarze osobistym, indywidualnym stoi nieraz w rażącej sprzeczności z oczekiwaniem rozmaitych metamorfoz w życiu społecznym, zbiorowym. Jest wielu ludzi, którzy, odczuwając ogromne opory przed zmianą systemu operacyjnego we własnym laptopie, nie widzą żadnego problemu w antycypacji zmian globalnych, które z przyczyn zupełnie abstrakcyjnych, a nieraz w ogóle nieuświadomionych, miałyby pozytywnie przełożyć się na ich dobrostan. Beckett wpadł na to już pod koniec lat czterdziestych ubiegłego wieku.

 

Przykładów ilustrujących ten fenomen jest całe mnóstwo. Ludzie odczuwający zrozumiałe obawy przed zmianą pracy, samochodu, czy remontem mieszkania, w życiu publicznym usilnie oczekują cudownych, dalekosiężnych zmian z dnia na dzień. Wierzą na przykład, że dzięki “dobrej zmianie” pracy nie będą musieli zmieniać, ich samochód przestanie się psuć, a na nowy wystrój mieszkania znajdą się jakieś pieniądze+. Podobne nastawienie dotyczy także kwestii interesującej mnie profesjonalnie, tzn. zmian w edukacji. Szeroko pojęty podmiot oświaty publicznej spodziewa się, że jakieś bliżej nieokreślone, “od proroków ogłoszone”, przez ministrów obiecywane (permanentnie) i niespójnie wprowadzane przemiany, w cudowny sposób przemodelują system, który im nie odpowiada (z definicją tej nieodpowiedniości mają na ogół spore kłopoty) i z tego niebudzącego pożądania Kopciuszka, uczynią miłą dla oka (rozumowi już niekoniecznie) królewnę. Postawy reprezentowane przez bohaterów najsłynniejszego dramatu Becketta nadal znajdują zwolenników, niedostrzegających ich absurdu.

 

Jedni nazywają to życiowym optymizmem, ja obstaję przy mianie pospolitej głupoty. Takie rzeczy po prostu się nie zdarzają, mimo zapewnień rozmaitych, zgrywających wieszczów, beckettowskich chłopców. Pozytywnie na ogół postrzegany optymizm wynika z biologicznie uzasadnionego oportunizmu, który sprawdza się doskonale w skali kilunastoosobowej hordy, spodziewającej się nadejścia wiosny po przedłużającej się zimie, ale ma się nijak do konkurujących ze sobą, wielomilionowych społeczeństw i wyzwolonych tą konkurencją sprzecznych dążeń. Ludzka małpa najczęściej nadal trzyma łapę w słoiku, jeszcze długo po konstatacji, że zaciśniętej na smakołyku pięści nie da rady wyciągnąć. Niby już wie, że musi pomyśleć nad innym rozwiązaniem, ale zdaje sobie również sprawę, że będzie to miało cenę w postaci poświęconego czasu i wydatkowanej energii. Doskonale rozumie, że kiedyś będzie musiała to zrobić, ale trzymanie łapy na nagrodzie jest przyjemniejsze i bardziej optymistyczne od tego rozumienia, dlatego też wypróbuje wszystkie możliwe ułożenia pięści, zanim pójdzie poszukać patyka, by nagrodę w końcu wydłubać.

 

Ze zmianami w edukacji jest dokładnie tak samo. Wszyscy zdają sobie sprawę, że żeby dokonać zmian, trzeba SIĘ zmieniać i to nieraz gruntownie, ale nikt (wbrew popularnej, bo usłużnej propagandzie, nie chodzi jedynie o nauczycieli) nie ma na to większej ochoty. Chętnie za to poczeka, aż jakieś zmiany nastąpią – to świat ma się zmienić, tak, żeby mnie było wygodnie, ale przecież nie ja. W oczekiwaniu na te ZMIANY, zdecydowana większość stosuje wspomniane już strategie obmacywania nagrody na dnie słoika – działania pozorne, atak będący najlepszą formą obrony, ucieczkę do przodu, itd., itp. W przypadku nauczycieli, odpowiednio będą to nic nie wnoszące szkolenia, delegacje na konferencje o ZMIANIE i “innowacje”, kończące swój żywot w planach rozwoju zawodowego. W przypadku podmiotów niepodlegających presji formalnej (uczniów, rodziców), oswajanie zmian może nawet ograniczyć się do deklaracji poparcia i rytualnego mimetyzmu. Mówiąc krótko, najczęściej oportunistycznie oczekujemy na pozytywne efekty zmian, które przynosi los, umiejętnie grając na przeczekanie w przypadku zmian dotyczących nas samych. […]

 

Sterowana ewolucja nie jest jakoś wybitnie oryginalnym pomysłem, wręcz przeciwnie, co nowy czarnek w środowisku zaistnieje, to nowy zestaw dotąd nieobecnych w tymże środowisku czynników jego pobudzania proponuje. Nieuchronność niepowodzenia wszystkich tych misji wynika z tego, że zamiast zapewnienia sprzyjających zmianom warunków, wszystkie czarnki dążą do rewolucji, czyli czegoś, co ma mieć z góry określony kształt, zgodny oczywiście z widzimisię dowolnego czarnka i jego partii, a co jest zupełnym przeciwieństwem ewolucji, nawet tej wspomaganej. Skutki takich dekretów obserwujemy od lat – ich cel propagandowo-polityczny zostaje na ogół osiągnięty, podczas gdy środowisko broni się przed rewolucjami biernym oporem i pozorowaniem realizacji ich haseł. Z obecnym Czarnkiem nie będzie inaczej. […]

 

Czytaj dalej »



Nie mam takiego talentu do lapidarnej oceny sytuacji politycznej jak Paweł Łęcki, a poza tym także nie mam zamiaru dokonywania bilansu wydarzeń minionego roku w oświacie. Choćby dlatego, że już uczynili to inni. Dlatego ten pierwszy w nowym roku felieton będzie rozwinięciem tego „co poeta miał na myśli”, gdy składał mową wiązaną życzenia noworoczne, a kilka dni przed tym – życzenia świąteczne.

 

W ostatnim dniu 2021 roku mogliście przeczytać na OE, że „przed nami rok trudny, gdy raz My, a raz Oni”, że nie oczekuję zdecydowanego zwycięstwa reformatorów – zwolenników „wolnej szkoły” nad urzędującym przy al. Szucha „kato-patriotą”, że w perspektywie kolejnego roku nie widzę żadnej siły, która mogłaby aktualnie rządzących Polską odsunąć od władzy, że w ogóle nawet najbliższa przyszłość trudna jest do przewidzenia. I że będziemy (my – demokraci-eduzmieniacze) skazani na kontynuowanie naszych wysiłków bez, dodającej sił i motywacji, wizji bliskiego zwycięstwa.

 

Gdy ten mój życzeniowy wierszyk sylwestrowy przeczytała moja żona Krystyna, skomentowała go krótko: „Co tak pesymistycznie...” Na co ja – bez namysłu – odparłem: „Ale realistycznie!”

 

Dlatego postanowiłem w tym felietonie obronić ten mój punkt widzenia, tak niepopularny w tym noworocznym okresie składania sobie hiperoptymistycznych życzeń „szczęśliwego, udanego, Nowego Roku, a w nim wszelkiej pomyślności, miłości, spełnienia marzeń, samych spokojnych i pogodnych dni” i jeszcze wiele innych, podobnych – wiadomo że nierealistycznych – życzeń…

 

Bo – przykładowo – co tak naprawdę znaczy życzenie komuś szczęścia? Szukając definicji szczęścia, znalazłem ich kilka: Odczucie bezgranicznej radości, przyjemności, euforii, zadowolenia, upojenia”; „zadowolenie z życia połączone z pogodą ducha i optymizmem”; „ocena własnego życia jako udanego, wartościowego, sensownego”.

 

Ale także w zupełnie innym kontekście: „Mieć szczęście”, czyli „napotykać w swym życiu na sprzyjający zbieg, splot okoliczności”, albo szczęście (w życiu) jako „ pomyślny los, fortuna, dola, traf, przypadek”.

 

Gdy tak „wszyscy wszystkim ślą życzenia”, to takie życzenie – co wynika nawet z rachunku prawdopodobieństwa – nie może być realistyczne. Bo nie można przez 365 dni w roku żyć w poczuciu bezgranicznej radości, przyjemności, euforii, zadowolenia, nie mogą wszyscy grający w LOTTO posiąść główną nagrodę, nie mogą wszyscy grający dostąpić szczęścia wygrania w ruletce… Czyli – są to jedynie takie ładnie prezentujące się pustosłowia…

 

Podobnie jest z owymi „samymi pogodnymi dniami”, „spełnieniem marzeń” czy „wszelką pomyślnością”.

 

Postanowiłem wyłamać się z tej „życzeniowej liturgii” i zaryzykowałem sformułowanie życzeń na poważnie.

 

Czytaj dalej »



 

Moje życzenia na Nowy 2022 Rok

dla Nauczycielek i Nauczycieli, Dyrektorek i Dyrektorów,

a także do innych Osób stale lub okazjonalnie czytających „Obserwatorium Edukacji”:

 

Jakże piękne – dziś widzę – i naiwne też, były

Tamte moje życzenia sprzed roku. *

Może chociaż o wierze w SPRAWĘ, te się spełniły,

Chociaż „TAM” wzrasta zło, krok po kroku.

 

Ale nadal życzenie zdrowia ma swoją wagę,

Właśnie tego Wam życzę, Kochani.

A poza tym – w dniu próby – aby znaleźć odwagę,

I abyście nie byli w tym sami!

 

Bo przed nami rok trudny, gdy raz My, a raz Oni,

Marne szanse na pełną wygraną.

Bo nie widzę nikogo kto by ich tam pogonił…

Z wiarą idźmy w tę przyszłość nieznaną!

 

Włodzisław Kuzitowicz

31 grudnia 2021 roku

 

 

*Link do życzeń, jakie składałem 31 grudnia 2020 roku  –  TUTAJ