Dziś i jutro w Poznaniu trwa II Ogólnopolska Konferencja Naukowa z cyklu Młodzież jako przedmiot i podmiot badań pedagogicznych pt. „Młodzież w rzeczywistości społeczno-kulturowej”

 

Jej organizatorem jest Zakład Socjopedagogicznych Problemów Młodzieży Wydziału Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

 

Jest to druga z cyklu konferencja poświęcona problematyce młodzieży partycypującej w heterogenicznej oraz podlegającej dynamicznym przemianom rzeczywistości globalnej. W swoich założeniach ma ona sprzyjać ukształtowaniu przestrzeni dialogu pozwalającej na wymianę refleksji dotyczących ludzi młodych i ich relacji do przestrzeni społeczno-kulturowej. Wydarzenie jest otwarte i adresowane do osób, które w obszarze swoich zainteresowań poznawczych plasują szeroko pojętą młodzież.

 

 

Szczegółowy program konferencji – TUTAJ

 

 

Link do obrad plenarnych:

 

LINK 2 GRUDNIA SESJE PLENARNE

 

LINK 3 GRUDNIA SESJE PLENARNE I ZAKOŃCZENIE KONFERENCJI

 

 

Link do obrad w sekcjach:

 

LINK SEKCJA I ( A), LINK SEKCJA I (B), LINK SEKCJA I (C)

 

LINK SEKCJA II (A),LINK SEKCJA II (B), LINK SEKCJA II (C)

 

 

 

Źródło: www.wse.amu.edu.pl

 



Podczas wczorajszej (1 grudnia 2021 r.) lustracji materiałów zamieszczonych na portalu EDUNEWS trafiliśmy na tekst Stanisława Czachorowskiego, zatytułowany „Zmienia się świat i znikają zawody, dotyczy to także nauczycieli i uniwersytetów”. Jego pierwotnym źródłem jest blog „Profesorskie Gadanie”, gdzie pojawił się już 24 listopada.

 

Postanowiliśmy udostępnić na OE jego fragmenty (i link do pełnej wersji), gdyż jest to interesujący wywód przyczyn procesów aktualnie zachodzących w instytucjach edukacyjnych, dla którego punktem wyjścia są globalne procesy zmian technologicznych, skutkujących zanikaniem starych i pojawianiem się nowych zawodów.

 

Zapraszamy do lektury:

 

 

 

Od wielu już lat wypowiadane są prognozy znikania starych zawodów a pojawiania się zupełnie nowych. Z tego rodzi się trudność w przystosowaniu się do tych nowych warunków, jak i wyzwanie dla edukacji – kształcić realnie do przyszłości a nie niepraktycznie z zapatrzeniem na przeszłość. To tak jak podróż – można patrzeć przed siebie i widzieć daleko, albo tylko pod nogi.

 

Takie zmiany występowały zawsze, może tylko nie z taką intensywnością jak obecnie. Specyfika czasów przełomu i kolejnej wielkiej rewolucji technologicznej ma swoje prawa i niewygody. Przykładem niech będzie coraz bardziej znikający szewcy. Kiedyś szewc szył buty. Ale już w mojej młodości szewc jedynie naprawia buty. Nie wytwarza a naprawia. Wyjątkowo niewielu szyje. Cześć dawnych umiejętności jak i narzędzi stała się zbędna. Rzemieślnicy zastąpieni zostali przez fabryki. Zostało im jedynie naprawianie lub zakładanie fleków. A przy nadprodukcji to i potrzeby naprawy obuwia stają się mniejsze – po prostu kupujemy nowe zamiast naprawiać stare.

 

Ostatnio spotkałem się z opinią, że w ciągu najbliższych 20 lat zniknie ok. 50% współczesnych zawodów. A jeśli zostaną nazwy to i tak inny będzie zakres prac. Te zmiany widać wokół, nie trzeba jakichś analiz retrospektywnych. Na przykład biblioteki i bibliotekarze. Zajmują się nie tylko gromadzeniem, katalogowaniem i wypożyczaniem książek. Biblioteki zmieniają się w bardzo potrzebne placówki kultury oraz miejsca spotkań i integracji. W jakieś części konkurują i uzupełniają domy kultury. […]

 

Czytaj dalej »



 

Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek oraz Minister Zdrowia Adam Niedzielski skierowali do rodziców i opiekunów wspólny list dotyczący szczepień dzieci w wieku 5-11 lat przeciw COVID-19. W liście ministrowie informują o rekomendacji Europejskiej Agencji Leków dotyczącej szczepień w tej grupie wiekowej. Przytaczają także dane świadczące o skuteczności i bezpieczeństwie stosowania szczepionki wśród najmłodszych. Informacje zawarte w liście mają pomóc rodzicom i opiekunom w podjęciu świadomej i odpowiedzialnej decyzji dotyczącej szczepień dzieci w wieku 5-11 lat.

 

[…]

 

 

List Ministra Edukacji i Nauki oraz Ministra Zdrowia w sprawie szczepień dzieci w wieku 5-11 lat TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 



W ostatnich latach na rynku wydawniczym pojawiło się wiele interesujących pozycji o edukacji. Projekt Zmiana – od frustracji do satysfakcji z pracy w szkole – warsztatownikOktawii Gorzeńskiej na ich tle jawi się jako “książka edukacyjnej drogi”. To niezwykła podróż przez trudny proces budowania samoświadomości i unikalnego warsztatu nauczycielki na kolejnych etapach pracy zawodowej.

 

 

Największym walorem książki Oktawii Gorzeńskiej jest bardzo praktyczna refleksja nad trudną drogą nauczycielki, dyrektorki i liderki edukacyjnych zmian na przestrzeni lat. Bogate doświadczenia autorki, poparte konkretnymi przykładami, narzędziami, propozycjami rozwiązań, dają czytelnikowi impuls do przyjrzenia się własnej pracy w szkole. Z pewnością z książką Oktawii będzie łatwiej się uczyć, rozwijać w pasji, którą jest dla nas ten wyjątkowy i jednocześnie bardzo wymagający zawód. Zadanie tym przyjemniejsze, że książkę czyta się z zapartym tchem. 

 

W edukacji kluczem jest spotkanie. Budowanie relacji, wspólnoty i wymiana doświadczeń. I o tym jest właśnie historia Oktawii oraz zaproszonych do publikacji gości. Ten zestaw osób, różnych spojrzeń na edukację czyni książkę Oktawii mądrą, potrzebną i ważną. Jej walorem będą konkretne rozwiązania, ale także historie nauczycielek i nauczycieli zaproszonych do podzielenia się swoimi przemyśleniami o edukacji i doświadczeniami szkolnymi. 

 

To z pewnością książka, która wymagała wiele pracy i pogłębionej autorefleksji. W czasach, gdy nie jesteśmy pewni dokąd zmierza szkoła, jaka powinna być, z czego powinna zrezygnować, Oktawia proponuje szkołę, która wzmacnia, szkołę relacji. Wszyscy jesteśmy nauczycielami! Inspirująca, cenna i wielce potrzebna książka, w przełomowych dla edukacji czasach, która bez zbędnego nadęcia wzmacnia każdego, kto po nią sięgnie.  Dobry pretekst, aby dokonać twórczej ewaluacji własnego warsztatu pracy i pójść dalej swoją, edukacyjną drogą. Lektura obowiązkowa.

 

Źródło: www.ja-nauczyciel.pl/

 

 

Plik filmowy – Autorka promuje swoją książkę TUTAJ

 

 

Możliwość zakupu książki Oktawii Gorzeńskiej „Projekt zmiana. Od frustracji do satysfakcji z pracy w szkole – warsztatownik” – TUTAJ

 



Dzisiaj udostępniamy (bez skrótów), zamieszczony wczoraj na stronie „Wokół Szkoły”, tekst Jarosława Pytlaka:

 

 

Malleus Maleficarum

 

Trudno mi w obecnej sytuacji uniknąć skojarzenia z dziełem dwóch inkwizytorów, które ujrzało światło dzienne pod koniec XV wieku, „Malleus Maleficarum” czyli „Młot na czarownice”. Oto bowiem projekty Lex Czarnek i Lex Wójcik trafiają właśnie pod obrady Sejmu. Jeśli parlamentarna maszynka do głosowania je zatwierdzi, a nie ma powodu żeby nie, bo kogo obchodzą jacyś dyrektorzy szkół, dopełni się proces całkowitego podporządkowania systemu edukacji władzy centralnej. Inkwizytor z kuratorium uzyska prawo bezpośredniej kontroli prawomyślności kierownictwa nadzorowanych placówek. Wątpliwa pociecha, że karą będzie co najwyżej więzienie, albo tylko wyrzucenie z pracy, bo epoka płonących stosów szczęśliwie należy już do przeszłości.

 

W obliczu planowanej zmiany Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO) skierowało do posłów niezwykle krytyczną opinię o obu aktach prawnych. Niestety, raczej nie słychać głosów nauczycielskich związków zawodowych, milczą również opozycyjne ugrupowania polityczne, choć projekty znane były już przed wakacjami. Zbyt dużo się dzieje, a poza tym wiara w sprawczość jakichkolwiek protestów jest dziś towarem mocno deficytowym.

 

x          x          x

 

Tymczasem wielki rozgłos zyskała kurator małopolska, która skrytykowała inscenizację „Dziadów” w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie i odradziła organizowanie przez szkoły wyjść dzieci i młodzieży na ten spektakl. Jej stanowisko w kręgach niechętnych rządowi uznano za kuriozalne, a pośrednim efektem stało się szybkie wyprzedanie biletów na zaplanowane spektakle.

 

Nie sądzę jednak, by kurator Nowak przejęła się tymi reakcjami. Co więcej, w wypowiedzi dla serwisu gazetaprawna.pl zapowiedziała, że dla „tego typu inicjatyw” (czyli udziału w odradzanych przedsięwzięciach) wsparcia nigdy nie będzie. Nawiązała tym do funduszy, jakie ministerstwo przeznaczyło na dofinansowanie wycieczek w ramach projektu „Poznaj Polskę”, a których nieprawomyślni po prostu nie dostaną.

 

Cóż, jak ktoś nie chce, nie musi aplikować o te pieniądze. Ale w tej samej wypowiedzi pani kurator znalazło się inne stwierdzenie, które łatwo było przeoczyć. Mianowicie, zamierza ona „przyglądać się, którzy dyrektorzy zdecydowali się na wyjście z uczniami na ten spektakl”. I zapowiada, że podczas kontroli będzie wydawała stosowne zalecenia, aby placówki nie wybierały się w takie miejsce.

 

W tym miejscu łączą się dwa wątki. Otóż w myśl LEX Czarnek dyrektor, który nie wykona zaleceń pokontrolnych, będzie mógł być usunięty ze stanowiska, nawet przy sprzeciwie organu prowadzącego. Czyli, działanie niezgodne z aktualną linią Partii będzie mógł podjąć tylko dwa razy: pierwszy i ostatni. Po pierwszym – otrzyma zalecenie. Jeśli wychyli się ponownie, zostanie to zakwalifikowane jako niezastosowanie się do zalecenia. Procedury zajmą mniej niż miesiąc i będzie musiał poszukać sobie innej pracy.

 

A wszystko w majestacie prawa.

 

 

Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl

 



Sala gimnastyczna XVIII LO w Łodzi podczas dzisiejszej uroczystości ślubowania klas pierwszych

 

 

Dzisiaj (30 listopada 2021 r.) przed południem, w XVIII LO im. Jędrzeja Śniadeckiego w Łodzi odbyło się ślubowanie klas pierwszych. Nie jest to jakiś niespotykane wydarzenie – prawdopodobnie w większości szkół kultywowana jest ta tradycja. Postanowiliśmy jednak zamieścić fotorelację właśnie z tej szkoły z kilku powodów:

 

Pierwszym jest chęć pokazania uczniów, którzy świadomie wybrali szkołę, gdzie prowadzone są tzw. klasy mundurowe. A są to klasy:

 

klasa policyjna z elementami kryminalistyki – dla uczniów zainteresowanych studiami na kierunkach: bezpieczeństwo narodowe, bezpieczeństwo wewnętrzne, kryminologia, kryminalistyka,

 

klasa policyjno-prawna – dla uczniów zainteresowanych studiami na kierunkach: bezpieczeństwo narodowe i wewnętrzne, prawo, administracja, resocjalizacja.

 

klasa wojskowo-ratownicza – dla przyszłych funkcjonariuszy służb mundurowych, ratowników medycznych, rehabilitantów, biotechnologów, dla uczniów zainteresowanych wojskiem czy ratownictwem medycznym.

 

 

Drugim – zaproszenie na to wydarzenie, które do redakcji OE  skierowała dyrekcja szkoły oraz udostępnienie materiałów z tego wydarzenia.

 

Trzecim – sentyment redaktora OE do XVIII LO im. J. Śniadeckiego, którego jest on absolwentem (rocznik 1963).

 

 

Oto fotograficzna dokumentacja uroczystości ślubowania uczniów klas pierwszych

XVIII LO im. J. Śniadeckiego w Łodzi

 

Pamiątkowe zdjęcia klas pierwszych uczestniczących w ślubowaniu, pod banerem

upamiętniającym Patrona Szkoły, wraz z gośćmi honorowymi ze służb patronackich

 

Klasa Ia – policyjna z elementami kryminalistyki

 

 

Klasa I b – policyjno-prawna

 

 

Klasa I c – wojskowo-ratownicza

 

 

 

Akt pasowania na ucznia XVIII LO dokonywała dyrektorka XVIII LO – pani Monika Antosiak

 

 

Czytaj dalej »



 

 

 

Rejestracja: – TUTAJ

 



Kontynuując wątek oceniania uczniów proponujemy dziś tekst Danuty Sterny, który zamieściła w minioną środę (24 listopada 2021) na swoim blogu „Moja oś świata”:

 

Rysunek: Danuta Sterna

 

 

Co powinno się zmienić w ocenianiu?

 

Nauczyciele na ogół nie lubią oceniania. Nie mogą go uniknąć i w sumie ocenianie jest uczniom potrzebne. Każdy powinien wiedzieć, jak postępuje jego uczenie się.  Jak zatem zrobić, aby ten proces był korzystniejszy dla uczniów?

 

W tym wpisie zajmę się trzema aspektami oceniania, które warto i można zmienić.

 

 

1.Ocena wyniku, a nie rozwoju.

 

Zwykle oceniamy stan końcowy, ile uczeń się nauczył. Ale uczniowie startują z różnych poziomów i po drodze mają różne doświadczenia, które wpływają na ich uczenie się. Czy zatem, nie powinniśmy oceniać wysiłku wkładanego przez ucznia w uczenie się i brać pod uwagę różnicę pomiędzy stanem początkowym i końcowym, a nie jedynie stan końcowy?

 

Ostatnio dużo się mówi w edukacji o nastawieniu na rozwój, a nie na zdolności ucznia (Carol Dweck). Jednak praktyki oceniania nie promują, nie zachęcają i nie nagradzają rozwoju, tak jakbyśmy go nie cenili. Uczniowie oceniani za wynik końcowy nie widzą, że ich rozwój ma znaczenie.

 

Jak to można zmienić?

 

Można wprowadzić możliwość wielu poprawek, aby każdy uczeń mógł osiągnąć po pewnym czasie oczekiwany efekt. Brać pod uwagę ocenę z pracy poprawionej, a nie średnią ocen ze wszystkich prac.

 

Uświadamiać uczniów, że nauka nie kończy się na ocenie, która nie powinna być ostatecznym osądem. Każdy uczeń może odnieść sukces, o ile tylko włoży wysiłek. Uczniowie powinni móc liczyć na pomoc nauczyciela, jeśli nie osiągnęli satysfakcjonującego wyniku i powinni móc go zawsze poprawić.

 

Za każdą poprawą pracy powinna iść satysfakcja z osiągnięcia lepszego wyniku i świadomość, że uczeń zrobił postęp.

 

 

2.Ocena nie odzwierciedla stanu faktycznego.

 

Czytaj dalej »



Foto: www.pl.depositphotos.com/stock-photos/

 

Dzisiaj (29 listopada 22021 r.) na stronie „Dziennika Łódzkiego” znaleźliśmy artykuł Magdaleny Konczal zatytułowany „Polski uczeń „pracuje” 50-60 godzin tygodniowo. Tak wychowujemy pokolenie zestresowanych nastolatków”. Oto jego fragmenty:

 

Budzi się o 5.00 czy 5.30, bo musi dojechać do szkoły. Dzień wcześniej zarwał noc, trzeba było nauczyć się do dwóch kartkówek i jednej odpowiedzi ustnej. Kończy o 16.00, na 18.00 jedzie na dodatkowy angielski. A po powrocie prace domowe i nauka na kolejny dzień. Tym razem trzeba zrobić projekt, więc spać kładzie się chwilę przed północą. Polski uczeń „pracuje” zdecydowanie więcej niż niejeden dorosły – jest wyczerpany, zestresowany i zmęczony życiem. […]

 

Córka w szkole jest przez 8 godzin, później co najmniej 2 godziny uczy się w domu – mówi nam Agnieszka, mama Ani* (uczennica ósmej klasy). – W weekend nad książkami spędza przynajmniej 4 godziny, a więc mniej więcej 54 godziny w tygodniu poświęca na naukę.

 

To nie jest odosobniony przypadek. Wyścig zaczyna się mniej więcej w czwartej klasie podstawówki. Już pod koniec nauczania zintegrowanego dzieci słyszą: „Pójdziesz do czwartej klasy, to zobaczysz, wtedy się zacznie”. I się zaczyna. Nieustanne straszenie egzaminem ósmoklasisty, kartkówki, sprawdziany, odpytywania i mówienie: „Ucz się, bo jak źle napiszesz egzamin, to nie dostaniesz się do dobrego liceum”.

 

A w liceum mechanizm jest podobny. Pierwsze słowo, które uczniowie słyszą, przekraczając próg budynku szkolnego to „matura”. Egzamin dojrzałości jest świętością, najważniejszym elementem życia każdego ucznia. Zdanie, które młodzież nieustannie słyszy od swoich rodziców i nauczycieli to: „Ucz się, bo jak źle napiszesz maturę, to nie dostaniesz się na wymarzone studia”. […]

 

Czytaj dalej »



Już 26 września 2021 r. „Dziennik Wschodni” poinformował:

 

Uczniowie jednego z lubelskich liceów nie muszą się bać ocen niedostatecznych. Od początku nowego roku szkolnego nauczyciele nie wystawiają jedynek, a z pierwszych analiz wynika, że młodzież… chętniej się uczy.”

 

 

Tą szkołą, która od 1 września wprowadziło nowy system oceniania jest VI Liceum Ogólnokształcącego im. Hugona Kołłątaja w Lublinie. Oto wypowiedź jego dyrektorki – Marzeny Kamińskiej, przytoczonej w tym materiale:

 

-Na wprowadzenie zmian zdecydowaliśmy się biorąc pod uwagę towarzyszącą nam sytuację pandemiczną i przedłużające się zdalne nauczanie. Powrotowi do tradycyjnej nauki towarzyszyły silne emocje i ogromny stres uczniów. Analiza sytuacji wykazała, że powoduje go przede wszystkim obawa przed otrzymaniem oceny niedostatecznej. […] Oceniamy zdobytą wiedzę i umiejętności, a nie ich brak – tłumaczy pani dyrektor. Jeśli uczeń nie opanuje podstawy programowej, nie otrzyma złego stopnia, tylko znak „x” (oznaczający: „uczę się”). Ustali też z nauczycielem kolejny termin, w którym będzie mógł wykazać się wiedzą. – Jedynka może być wyłącznie oceną wystawioną na koniec semestru lub roku szkolnego w sytuacji, gdy w trakcie nauki uczeń nie otrzymywał ocen pozytywnych.

Źródło: www.dziennikwschodni.pl

 

 

Później jeszcze wiele innych mediów uczyniło z tej innowacji temat swojego materiału.Ostatnio, przed tygodniem (22 listopada), portal INTERIA zamieścił artykuł zatytułowany „Liceum w Lublinie wprowadziło zmianę skali ocen. „Jedynka” została wycofana”.

 

 

Ale nie ten tekst stał się powodem podjęcia tego tematu na stronie „Obserwatorium Edukacji”. Czynimy to dlatego, że dzisiaj zamieścił swój komentaż do tej zmiany w systemie oceniania uczniów VI LO w Lublinie profesor Bogusław Śliwerski. Tekst na blogu <PEDAGOG> ma tytuł „Rezygnacja z wystawiania jedynek nie jest rewolucją w szkolnej dydaktyce”. Oto jego fragmenty i link do pełnej wersji – podkreślenia fragmentów tekstu – redakcja OE:

 

Rezygnacja z wystawiania jedynek uczniom VI Liceum Ogólnokształcącego im. Hugona Kołłątaja w Lublinie nie jest żadną rewolucją, a tym bardziej znaczącą zmianą w dydaktyce.

 

To jest jedynie akt „osłabienia” stopnia zewnętrznej przemocy strukturalnej nauczycieli wobec uczniów. Zniesiono bowiem wystawianie jedynek tylko w trakcie semestru szkolnego, ale zarówno na jego końcu, jak i na koniec roku szkolnego jedynka jest wystawiana tym uczniom, których wiedza i umiejętności są poniżej standardu oceny dopuszczającej.

 

Czytaj dalej »