Tradycyjnie – rozpoczynam kolejny rozdział moich wspomnień od przywołania deklaracji, złożonej w zakończeniu poprzedniego:

 

Informując o tych moich dwu publikacjach, a także o funkcji rzecznika prasowego projektu stworzyłem swoisty przyczółek do tematyki kolejnego, już X rozdziału moich wspomnień. Będzie on zatytułowany „Moja nowoodkryta pasja redaktora e-mediów i publicysty”. Dowiecie się tam jak to się stało, że zostałem redaktorem naczelnym internetowej „Gazety Edukacyjnej” i jak to spowodowało moją aktywnością publicystyczną w kilku tradycyjnie wydawanych  periodykach. No i w jakich okolicznościach założyłem „Obserwatorium Edukacji”.

 

A więc – oto ów obiecany rozdział, a właściwie jego część pierwsza

 

 

 

1.Jak niespodzianie zostałem redaktorem naczelnym gazeta.edu.pl, a później założyłem „Obserwatorium Edukacji”

 

Jak uważni czytelnicy moich wspomnień pamiętają – w trakcie mojej aktywności zawodowej, realizowanej w różnych miejscach pracy i w różnej roli – zdarzało mi się napisać różne artykuły. Pierwszymi były artykuły naukowe, których pisanie należało do moich obowiązków pracownika naukowo-dydaktycznego na UŁ. Później także zdarzało mi się kilka tekstów metodycznych: n.p. „Komu co i jak mówić o narkomanii”, a także w okresie mojej współpracy z Januszem Moosem – adresowane do wychowawców klas – dwie wersje w zasadzie tego samego tekstu: ”Wychowawca klasy w szkole zawodowej realizującej innowacyjne programy kształcenia [IMPROWE]” oraz w cyklu „Dokumentacja programowa liceum technicznego” – broszura „Funkcje wychowawcy klasy w liceum technicznym”. [Zobacz TUTAJ ]

 

Zdarzyło mi się także, w konsekwencji wcześniejszych moich kontaktów z WODN,  jako nauczyciela-metodyka i wykładowcy, „popełnić” trzy teksty opublikowane później w „Przeglądzie Edukacyjnym” –  kwartalniku, wydawanym od 1994 roku przez Wojewódzki Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Łodzi. Były to: Między nami wychowawcami”, „Co stanowi o klęsce, a co o sukcesie wychowawcy”, orazWychowawca kapitanem w rejsie ku dorosłości”.

 

 

Okładka jednego z numerów „Przeglądu Edukacyjnego”, wybrana ze względu na zamieszczone tam zdjęcie budynku,  który nadal jest siedzibą łódzkiego WODN, a także Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej, w której przechowywane są wszystkie numery tego kwartalnika.

 

 

x          x          x

 

 

Nico później Juliusz Cyperling, który stworzył i redagował „nieregularnik” informacyjno-reklamowy  „Gazeta Edukacyjna”, wydawany przez – najpierw Centrum Szkoleniowo-Promocyjne „EDUKACJA” (CSP Edukacja), a później przez WSP w Łodzi, namówił mnie na napisanie paru tekstów, które później tam opublikował. Niestety – nie udało mi się odnaleźć egzemplarzy tego pisma – nie ma ich w łódzkiej Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej w Lodzi, a biblioteka WSP od chwili likwidacji uczelni także nie istnieje. Nieznane są losy jej księgozbioru. A do Biblioteki Narodowej w warszawie, gdzie egzemplarze „Gazety Edukacyjnej” były wysyłane jeszcze nie dotarłem.

 

Ale to wszystko była jedynie epizodyczna działalność – zawsze z czyjejś inicjatywy. I aby wszystko radykalnie się odmieniło, aby publicystyka stała się moją podstawową formą mojej aktywności, nauczycielskiego emeryta z pedagogicznym wykształceniem, a po kilku latach wręcz pasją, musiał ponownie zadziałać „Palec Boży”, lub jak woleliby to przeczytać ateiści –  musiał zajść „szczęśliwy” zbieg okoliczności.

 

Słowo „szczęśliwy” napisałem w cudzysłowie, bo owe okoliczności tylko dla mnie, i to dopiero w wieloletniej perspektywie, okazały się szczęśliwe. A było to tak:

 

Wspomniany już Juliusz Cyperling, mój dobry znajomy od 1969 roku, były wieloletni dziennikarz pracujący w „Dzienniku Łódzkim”, mąż założycielki i właścicielki CSP Edukacja a później  Wyższej Szkoły Pedagogicznej, twórca i  redaktor  wydawanej przez obie te instytucje „Gazety Edukacyjnej”,  latem 2005 roku zachorował na chłoniaka mózgu i – niestety, mimo intensywnego lecenia – w lutym 2006 roku zmarł. W maju tego roku został zredagowany, a w czerwcu wydrukowany, ostatni – pożegnalny – numer „Gazety Edukacyjnej”.

 

 

 

Zawierał on  – obok zwyczajowo zamieszczanych materiałów ze obszaru oświaty – trzy teksty poświęcone wspomnieniom o Julku Cyperlingu – w tym tekst autorstwa rektora WSP, prof., Bogusława Śliwerskiego „Pożegnanie” (wygłoszony przez niego na pogrzebie Julka), a także tekst wieloletniej koleżanki z „Dziennika Łódzkiego – Renaty Sas, zatytułowany Uśmiechnięty testament Julka”. Było tam także moje wspomnienie Nie tylko dziennikarz….

 

Na ostatniej stronie zamieszczono tam także tekst autorstwa Piotra Sobczaka – dyrektora Działu PR Wyższej Szkoły Pedagogicznej, zapowiadający kontynuację „Gazety Edukacyjnej”, ale już w nowej formule.

 

 

Znałem ten tekst kiedy  szedłem po południu w piątek 23 czerwca 2006 roku, zaproszony do gabinetu rektora WSP, nie znając przyczyny tego nagłego zaproszenia. Ale nawet przez chwilę nie pomyślałem, że czeka mnie tam taka niespodzianka….

 

W gabinecie siedziało już kierownictwo WSP in corpore w osobach pani Kanclerz Małgorzaty Cyperling i pan Rektora Bogusława Śliwerskiego. Oboje z poważnymi minami… Rozmowę rozpoczęła pani Kanclerz, mówiąc:Zdecydowaliśmy, iż gazeta.edu.pl ruszy jeszcze przed początkiem nowego roku szkolnego, a tobie proponujemy, abyś był jej redaktorem naczelnym. I jest to nasza wspólna propozycja – nie do odrzucenia.”

 

Moje zaskoczenie było totalne! Po chwili oszołomienia odzyskałem mowę i zacząłem przedstawiać argumenty, przemawiające za tym, że nie mogę przyjąć tej zaszczytnej propozycji, bo nigdy nie byłem nie tylko redaktorem czegokolwiek, ale w ogóle dziennikarzem, a poza tym (miałem nadzieję, że będzie to argument rozstrzygający) – nie mam zielonego pojęcia o cyfrowej technologii internetowego redagowania gazet!

 

W odpowiedzi na to usłyszałem od rektora Śliwerskiego, że nie będą nikogo innego szukać do tej roli, bo jest to gazeta o edukacji, a ja jestem pedagogiem i byłym wieloletnim nauczycielem i dyrektorem szkoły, że mam dobre pióro, bo przecież pisałem wiele tekstów, które były zamieszczane w  „Gazecie Edukacyjnej”. Ostateczne zdania, obalające moje zastrzeżenia wygłosiła Małgorzata Cyperling, która powiedziała, że wie doskonale, iż Julek przed zamknięciem kolejnego numeru GE zawsze konsultował się ze mną, że On, gdyby mógł teraz zabrać głos, to także powiedziałby, że tylko ty powinieneś kontynuować jego dzieło. A we wszystkich sprawach „technicznych”, związanych z redagowaniem w elektronicznej wersji internetowej będzie cię wspierał Piotr Sobczak. I że oczekuje, iż się zgodzę.

 

Nie powiem, że nie bez obaw iż nowe zadanie mnie przerośnie, w końcu powiedziałem TAK.

 

I tak oto „zrobiono” ze mnie nie tylko redaktora, i to od razu naczelnego, ale przede wszystkim – rzuciwszy na głęboką wodę codziennego funkcjonowania w nowych rolach – także dziennikarza i publicystę. Bo – oczywiście – z wielkimi obawami, ale wyraziłem zgodę i historia mojej działalności redakcyjno-publicystycznej potoczyła się lawinowo.

 

 

W lipcu i sierpniu, staraniem Piotra Sobczaka, powstała strona, dla której grafikę stworzyła Kama Krawczyk – także pracownik Działu PR WSP. Gazeta Edukacyjna”. W Internecie zaistniała w pierwszych dniach września 2006 roku.

 

x          x          x

 

Wkrótce okazało się, że był to zaledwie początek mojej przygody z prawdziwym dziennikarstwem. Już po kilku tygodniach mojego funkcjonowania w nowej roli, rektor Śliwerski przyniósł mi egzemplarz wydawanego w Warszawie tygodnika „Gazeta Szkolna”, która przedrukowała – przesłany do jej redaktora naczelnego przez niego – mój artykulik „Uczeń czy obywatel”, zamieszczony w ostatnim papierowym” wydaniu „Gazety Edukacyjnej”. I to był początek kolejnego rozdziału mojej działalności – tym razem publicysty i felietonisty.

 

 

To artykuł o paradoksach szkolnych statutów, pozbawiających swoich pełnoletnich uczniów praw obywatelskich – np. samodzielnego usprawiedliwiania swojej nieobecności.

 

 

Szerzej o tym, czego początkiem była stała współpraca z „Gazetą Szkolną”, czyli o mnie jako autorze regularnie publikowanych felietonów, licznych artykułów drukowanych w tym tygodniku oraz innych czasopismach oświatowych, a także o innych, „zaangażowanych obywatelsko” tekstach, publikowanych  na stronachLibertéi łódzkiego KOD-u, opowiem w drugiej części tego rozdziału, która będzie miała tytuł „Ja jako autor artykułów i felietonów, publikowanych w różnych mediach, ale zawsze o edukacji i wychowaniu”.

 

 

x           x           x

 

 

 

Redaktor naczelny pod szyldem „swojej” gazety

 

 

A teraz wracam do nurtu redaktora e-mediów. Pierwsze miesiące mojej pracy – pracy, bo zostałem zatrudniony przez WSP na ½ etatu, stając się tym samym „podwładnym” Piotra Sobczaka – dyrektora działu PR (niewiele starszego od mojego syna), a tak naprawdę  niezastąpionego nauczyciela-konsultanta moich pierwszych kroków jako redaktora realizującego swe zadania na panelu administracyjnym gazeta.edu.pl, nie były łatwe.. Jako że okazałem się pojętnym uczniem, już po kilku tygodniach mogłem swoją pracę (za przyzwoleniem mojej pracodawczyni – Małgorzaty Cyperling) wykonywać w swoim mieszkaniu – bez obowiązku „świadczenia” jej w miejscu pracy. Z dzisiejszej perspektywy mam prawo uważać, że byłem jednym prekursorów „pracy zdalnej”…

 

 

Tak prezentowała się strona gazeta.edu.pl w pełnym rozkwicie jej działalności

 

Czytaj dalej »



Foto: www.pl.dreamstime.com

 

 

Wczoraj (7 lipca 2022 r.) na portalu OKO.press zamieszczono artykuł zatytułowany „Maluchy za kraty? PiS przepchnął ustawę o resocjalizacji jak z głębokiego PRL”. Oto jego fragmenty:

 

[…]

 

7 lipca ok. 20:15 Sejm 230 głosami odrzucił senacką uchwałę i tym samym przyjął ustawę o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Do odrzucenia uchwały Senatu było potrzebne 222 głosów. Ustawa wejdzie więc w życie, o ile podpisze ją prezydent Duda.

 

Za odrzuceniem uchwały był oczywiście PiS. Poza tym: Kukiz’15, Koło Polskie Sprawy i dwóch posłów niezrzeszonych (Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler). Cała Konfederacja wstrzymała się od głosu. Przeciw odrzuceniu uchwały, czyli też przeciw ustawie były: KO, Polska 2050, Lewica, Koalicja Polska, Porozumienie, PPS oraz dwóch posłów niezrzeszonych. […]

 

 

[Wyniki Głosowania nr 66 na 58. posiedzeniu Sejmu – TUTAJ]

 

 

Resocjalizacja czy więziennictwo?

 

Na największe zagrożenia nowego projektu zwracał uwagę prof. Marek Konopczyński, pedagog resocjalizacyjny z Polskiej Akademii Nauk. Ustawa obniża bowiem wiek, w którym nieletni może odpowiadać przed sądem rodzinnym, np. za kradzież – z 13 do 10 lat.

 

„10-latek będzie przebywał w ośrodku z osobami dorosłymi. Łatwo sobie wyobrazić skutki – będziemy »produkowali« dzieci, które potem będą trafiać do zakładów karnych” – mówił prof. Konopczyński.

 

Ustawa sankcjonuje też przymus wewnątrz placówek.”Wobec dzieci będzie można stosować przemoc fizyczną, obezwładnianie, zakładanie kajdanek, krępowanie pasami, umieszczanie w specjalnych pomieszczeniach zwanych izolatkami” — tłumaczył pedagog. […]

 

Rządowa ustawa uwstecznia proces resocjalizacji o kilkadziesiąt lat i przypomina przepisy z czasów stanu wojennego w PRL” – stwierdza wydane po głosowaniu sejmowym oświadczenie akademików i edukatorek z najważniejszych organizacji społecznych. Zapowiadają dalsze zbieranie podpisów i skierowanie apelu o weto do prezydenta Dudy. (Całe oświadczenie –TUTAJ)

 

 Szkoły jak sądy

 

Na dodatek ustawa przyznaje szkołom część kompetencji zarezerwowanych dla aparatu represji i wymiaru sprawiedliwości.

 

Ustawa daje dyrektorom możliwość karania dzieci i młodzieży, czyli swoich uczniów, tak jak do tej pory robiły to sądy. Dyrektor będzie mógł zmuszać dziecko do pracy porządkowych, działań na terenie szkoły, naprawienia szkody, czy ukarać je w formie upomnienia ustnego lub pisemnego” — tłumaczył prof. Konopczyński. […]

 

 

Kary i izolacja, zamiast szansy na powrót

 

Czytaj dalej »



 

 

Wczoraj na portalu OKO.press zamieszczono informację o aktualnej sytuacji w relacjach ZNP kontra Rząd, zatytułowaną „Zbliża się nowy strajk nauczycieli? ZNP: „Albo rozmowy z premierem, albo spór zbiorowy”. Oto jej fragmenty:

 

[…] Związek Nauczycielstwa Polskiego oczekuje niezwłocznych rozmów z premierem Mateuszem Morawieckim pod patronatem prezydenta Andrzeja Dudy. Temat? Fatalna sytuacja w oświacie. Jeśli do spotkania nie dojdzie do 31 sierpnia, związkowcy są gotowi rozpocząć procedurę wejścia w spór zbiorowy.

 

Foto: www:znp.edu.pl

 

Prezes ZNP Sławomir Broniarz podczas konferencji pasowej

 

 

Jak mówi OKO.press prezes ZNP Sławomir Broniarz, spór zbiorowy ma przede wszystkim wymusić negocjacje. „Chcemy rozmawiać szeroko o bardzo trudnej sytuacji w oświacie. Z danych kuratoriów wynika, że brakuje ponad 13 tys. nauczycieli. Według nas to wciąż niepełny obraz. Gdy zajrzymy do arkuszy organizacyjnych, okaże się, że nauczyciele już dziś mają wpisane osiem, dziewięć, dziesięć godzin ponadwymiarowych. Dyrektorzy oferują czasem pracę na dwóch etatach. Co to oznacza? Że brakuje nauczycieli. Według naszych szacunków chodzi nawet o 20 tys. osób” — mówi Broniarz. […]

 

Podczas ostatniego spotkania z wiceministrem finansów Arturem Soboniem oglądaliśmy tabele średniego wynagrodzenia, które wskazywały, że nauczyciel dyplomowany zarabia 6,8 tys. zł brutto. Wynagrodzenie zasadnicze to 4,8 tys. zł. I nie chodzi nam o to, że nie ma w Polsce nauczycieli, których zarobki odpowiadają uśrednieniu. Są, ale nikt nie mówi, z czego to wynika: z pracy ponadwymiarowej, dodatków funkcyjnych, czy dopłat samorządowców, np. w formie dodatku motywacyjnego. Oferta pracy w oświacie jest dziś nierówna: zależy od tego, ile kto może harować, w jakiej specjalizacji się porusza, w jak majętnej gminie pracuje. Naprawdę są nauczyciele, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Chcemy zacząć rozmawiać o rzeczywistości, a nie o propagandzie” mówi prezes ZNP. […]

 

„Chcemy rozmawiać szeroko o braku polityki edukacyjnej. Minister Przemysław Czarnek porusza się dziś po peryferiach. Zamiast zająć się prawdziwymi problemami, takimi jak warunki pracy, fatalne nastroje, okrojenie i unowocześnienie podstawy programowej, on wdraża absurdalny podręcznik do nowego przedmiotu Historia i Teraźniejszość. Sprawa oświaty dotyczy ponad 5 mln Polek i Polaków: uczniów, nauczycieli i niepedagogicznych pracowników szkół. To nie jest temat marginalny” — tłumaczy Broniarz. […]

 

 

 

Cały tekst „Zbliża się nowy strajk nauczycieli? ZNP: „Albo rozmowy z premierem, albo spór zbiorowy”  –  TUTAJ

 

 

Źródło: www.oko.press

 

 

Więcej na ten temat na stronie ZNP:  „Pisma ZNP do Prezydenta, Premiera oraz Ministra Edukacji i Nauki ws. płac nauczycieli”  –  TUTAJ

 

 

 

Pismo ZNP do Premiera, a także list ZNP do Prezydenta oraz Wniosek ZNP do MEiN  –  TUTAJ

 



Postanowiliśmy informacje o wynikach tegorocznych egzaminów: ósmoklasisty i maturalnego zamieścić wspólnie. Czynimy tak wyłącznie ze względów kronikarskich – nie są to materiały, wpisujące się w główny nurt naszych – i naszych czytelniczek i czytelników – zainteresowań.

 

Foto: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka/

 

 Minister Przemysław Czarnek i dyrektor CKE Marcin Smolik pod czas konferencji prasowej

w dniu 5 czerwca 2022 roku.

 

 

Oto materiały z oficjalnej strony Ministerstwa Edukacji i Nauki:

 

 

1 lipca 2022 r. na stronie MEiN zamieszczono informacje o wynikach tegorocznych egzaminów ósmoklasisty:

 

Wyniki egzaminu ósmoklasisty 2022

 

Do egzaminu ósmoklasisty w sesji głównej (24-26 maja 2022 r.) przystąpiło ok. 502 900 spośród 518 000 uczniów VIII klasy szkoły podstawowej (ok. 97 proc.), w tym 6 150 uczniów-obywateli Ukrainy. Ok. 478 100 uczniów rozwiązywało zadania w arkuszach w wersji standardowej, 24 800 uczniów rozwiązywało zadania w arkuszach w formach dostosowanych. Natomiast do egzaminu w terminie dodatkowym z każdego przedmiotu przystąpiło po ok. 3 500 uczniów. […]

 

 

Cały tekst  –  TUTAJ

 

 

 

5 maja 2022 r. na stronie MEiN zamieszczono informacje o wynikach tegorocznych egzaminów maturalnych

 

Wstępne informacje o wynikach egzaminu maturalnego przeprowadzonego w maju 2022 r.

 

Centralna Komisja Egzaminacyjna podała wstępne wyniki egzaminu maturalnego przeprowadzonego w terminie głównym, tj. w maju 2022 r. Maturę zdało 78,2 proc. uczniów. Do egzaminów z wszystkich przedmiotów obowiązkowych przystąpiło 268 257 tegorocznych absolwentów szkół ponadpodstawowych (liceów ogólnokształcących, techników i branżowej szkoły II stopnia) oraz 34 obywateli Ukrainy. […]

 

 

Cały tekst  –  TUTAJ

 

 

Źródło obu materiałów: www.gov.pl/web/edukacja-i-nauka

 

 

x          x          x

 

 

Więcej, źródłowych, informacji można pozyskać ze strony OKE:

 

 

1 lipca 2022: Informacje wstępne o wynikach egzaminu ósmoklasisty w 2022 r.

 

Informacje wstępne o wynikach egzaminu ósmoklasisty w 2022 r.

 

Egzamin ósmoklasisty 2022. Rozkłady i parametry

 

Egzamin ósmoklasisty 2022. Wyniki według lokalizacji szkoły

 

Egzamin ósmoklasisty 2022. Skale centylowe (wyniki uczniów)

 

Wstępne informacje o wynikach E8 w 2022 r. – Prezentacja

 

 

 

5 lipca 2022: Informacje wstępne o wynikach egzaminu maturalnego w 2022 r.

 

Wstępne informacje o wynikach egzaminu maturalnego

 

Wstępne informacje o wynikach egzaminu maturalnego CENTYLE

 

Wstępne informacje o wynikach egzaminu maturalnego STANINY POL

 

Wstępne informacje o wynikach egzaminu maturalnego STANINY ENG

 

Wyniki egzaminu maturalnego PREZENTACJA

 

 

Źródło: www.cke.gov.pl/category/aktualnosci/



  Foto: TFP Info[www.dziennikwschodni.pl]

 

Minister Przemysław Czarnek w  „Studio Polska” podczas wypowiedzi w dniu 13 czerwca 2020 roku, transmitowanej  przez TVP Info.  Po lewej stronie zdjęcie, które pokazywano „ na żywo” podczas programu.

 

 

Dzisiaj (5 lipca 2022 r.) „Gazeta Wyborcza” zamiesiła artykuł, informujący o kolejnej odsłonie sporu sądowego Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych z Przemysławem Czarnkiem. Oto jego fragmenty:

 

 

Miną jeszcze długie miesiące, zanim Sejm zagłosuje, czy ministra Czarnka pozbawić immunitetu

 

[…] – Udało się to, w co wielu nie wierzyło: nasze działania doprowadziły do wszczęcia procesu karnego przeciwko ministrowi Przemysławowi Czarnkowiinformuje Konrad Dulkowski, prezes zarządu Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. […]Organizacja złożyła w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Mokotowa przeciwko Czarnkowi prywatny akt oskarżenia. Poszło o głośną wypowiedź ministra na temat osób LGBT.

 

 „Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem, brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją.”

 

słowa te padły na antenie TVP Info 13 czerwca 2020 r. – przypomina Dulkowski.[…]

 

Konrad Dulkowski informuje, że sprawa karna przed sądem formalnie już się rozpoczęła. – Teraz nadszedł czas na pozbawienie ministra immunitetu, którym zasłania się przed odpowiedzialnością – dodaje.

 

Głosowanie nad pozbawieniem Przemysława Czarnka immunitetu odbędzie się na… grudniowym posiedzenie Sejmu. Dlaczego dopiero w grudniu? – Bo podobno takie są terminy, trzeba czekać. W ubiegłym roku sąd kilkukrotnie zwracał się do Sejmu w tej sprawie i nie otrzymywał odpowiedzi. Ale my jesteśmy cierpliwi i konsekwentnie dążymy do celu – tłumaczy w rozmowie z nami Dulkowski.[…]

 

 

 

Cały artykuł „Miną jeszcze długie miesiące, zanim Sejm zagłosuje, czy ministra Czarnka pozbawić immunitetu”  –  TUTAJ

 

 

 

Źródło: www.warszawa.wyborcza.pl/warszawa/

 

 

 

 



Nie jest dla nikogo zaskoczeniem, że dyrektor Jarosław Pytlak najczęściej w niedziele zamieszcza kolejne teksty na swoim blogu „Wokół Szkoły”. Tak było i wczoraj (3 lipca 2022 r.), jednak ten post ma szczególny kontekst w którym powstał. Otóż jest on rozwinięciem myśli, którymi na temat roli i znaczenia partycypacji w edukacji – tematu pierwszego panelu na Kongresie „W Trosce o Edukacjęktórego był on uczestnikiem* – dzielił się z uczestnikami Kongresu. Z oczywistych względów nie miał tam zbyt wiele czasu, aby szerzej rozwinąć i uzasadnić swoje poglądy na ten temat i z tego powodu mamy pewność, że  tekst, który opublikował wczoraj, a który my zamieszczamy bez skrótów poniżej – jest takim właśnie „aneksem” do jego wystąpienia na tamtym panelu:

 

Foto: www.facebook.com/roman.leppert

 

Jarosław Pytlak jako uczestnik panelu „Partycypacja w edukacji: uczniowie – nauczyciele – rodzice – pozostałe podmioty” na Nadzwyczajnym kongresie „W Trosce o Edukację

 

 

Demokratycznego autokraty myśli o uspołecznieniu edukacji

 

Dawno, dawno temu, z okazji pięćdziesiątych urodzin, otrzymałem w prezencie swoją podobiznę, udatnie wkomponowaną w sylwetkę Supermana. W otaczających ją „dymkach” zapisano wypowiedzi na mój temat członków rodziny, współpracowników i znajomych. Miałem za zadanie odgadnąć ich autorów. Z niektórymi poszło łatwo. Na przykład, bez trudu przypisałem „Warczydło!” cioci Zosi, bo to ona wielokrotnie wspominała, jak we wczesnym dzieciństwie nazywałem traktor. Wśród tych, z którymi miałem kłopot był „Demokratyczny autokrata”. Okazało się, że tak określiła mnie jedna z nauczycielek, pracująca niemal od początku w STO na Bemowie (czyli już wówczas – ponad 20 lat). Uznałem to za duży komplement, bo nie jest łatwo wypełniać zadania dyrektora szkoły, w którego profesję, z racji jednoosobowej odpowiedzialności za wszystko, wpisany jest autorytaryzm, a równocześnie tworzyć w placówce przestrzeń dla wyrażania opinii i podejmowania różnych inicjatyw. Jest to tak trudne, że na pewno często nie wychodzi mi najlepiej, ale przecież staram się bezustannie, widzę bowiem w partycypacji ogromną rolę wychowawczą, a także integrującą całe środowisko.

 

Uspołecznienie edukacji, wiodące do jej różnorodności, z pewnością nie należy do priorytetów obecnego ministra edukacji i nauki. Wręcz przeciwnie, w działaniach władz widać wyraźnie dążenie do uczynienia z placówek oświatowych miejsca kształtowania młodego pokolenia w duchu narodowym, zgodnie z linią ideową rządzącego ugrupowania. W takim systemie role są z góry podzielone: rodzina ma kształtować ducha w domu, najlepiej zgodnie z katolicką wizją tej podstawowej komórki społecznej, nauczyciele – posłusznie wcielać w życie szczegółowe zalecenia władz oświatowych, a dzieci i młodzież – wzrastać w miłości do ojczyzny, bojaźni bożej oraz szacunku dla autorytetów. I choć część społeczeństwa wykazuje sympatię do liberalizmu, widać determinację rządzących i wiarę, że to się może udać. Obserwując bierność rodziców i nauczycieli nie potrafię tego wykluczyć.

 

Jest paradoksem, że postulat uzyskania przez społeczeństwo wpływu na edukację powstał w schyłkowym okresie PRL za sprawą opozycji solidarnościowej, z której wywodzą swoje korzenie obecnie rządzący. To wtedy pojawiła się idea powoływania rad placówek oświatowych, jako forum współpracy przy kreowaniu ich programów działania. Co ciekawe, po transformacji ustrojowej stworzono warunki do wprowadzenia jej w życie. Dopuszczono prawnie możliwość tworzenia takich ciał, jak również rad oświatowych: krajowej i wojewódzkich. Niestety, niewiele z tego wynikło.

 

Zalet partycypacji doświadczyłem w praktyce na początku lat dziewięćdziesiątych, pracując w szkole społecznej, którą powołali do życia rodzice. Ich zaangażowanie było przeogromne i udzielało się też nauczycielom. Należy do najpiękniejszych wspomnień w moim życiu. Po co najwyżej dwóch-trzech latach rozpoczęła się trwająca do dzisiaj ewolucja tego układu, która pokazała, że w placówce oświatowej owszem, powinno być miejsce na aktywność społeczną wszystkich interesariuszy, ale również potrzebna jest jednolita linia programowa, konsekwentnie realizowana przez nauczycieli na czele z dyrekcją. Zapewnienie równocześnie jednego i drugiego, jak już wspomniałem, jest bardzo trudne.

 

W szkolnictwie publicznym idea partycypacji żyła krótko, w latach dziewięćdziesiątych poprzedniego stulecia, mocą oddolnych inicjatyw. Kolejne władze, począwszy od ministra Handtkego, poprzez wszystkich jego następców, niezależnie od opcji politycznej, były zainteresowane zarządzaniem odgórnym, wyłącznie w myśl własnych koncepcji. Symptomatyczna jest odpowiedź MEN na interpelację poselską, z roku bodaj 2004, kiedy to minister Łybacką zapytano, dlaczego nie została powołana Krajowa Rada Oświatowa. Otóż nie było to możliwe wobec braku choćby jednej rady na szczeblu wojewódzkim, podczas gdy tylko one, wg ówczesnego prawa, mogły wnioskować o powołanie takiego ciała na poziomie centralnym. Odpowiedź godna urzędnika, ale kompromitująca rządzącą wtedy lewicę, która kwestię partycypacji społeczeństwa powinna mieć wypisaną na sztandarze, a rady oświatowe w zarządzanych przez siebie województwach powołać bez chwili zwłoki. Gdyby tylko chciała. Nie chciała, podobnie jak żadna inna siła polityczna w tym kraju, w żadnym momencie.

   

Rady szkół i placówek cały czas istnieją w systemie prawnym polskiej oświaty. Co więcej, mają potencjalnie naprawdę istotne uprawnienia, nie tylko programowe, ale także ekonomiczne (gromadzenie funduszy). A jednak powstały w znikomym tylko odsetku tych instytucji. Czy świadczy to o braku zapotrzebowania na partycypację? A może jest efektem jakiegoś błędu legislacyjnego? Myślę, że obie odpowiedzi mogą być twierdzące i powinny być źródłem refleksji dla tych, którzy cały czas myślą nad przyszłością polskiej edukacji, zarówno działaczy społecznych, jak polityków.

 

Czytaj dalej »



 

Dzisiaj felieton jest krótki,

To moich chorób są skutki.

Przy kompie nie mogą długo.

Ich –  nie lenistwa, zasługą…

 

Zacznę od tego, że się wytłumaczę dlaczego do tej pory nie zamieściłem informacji, że 23 czerwca Sejm, odrzuciwszy już w pierwszym czytaniu poprawki zgłoszone przez opozycję, uchwalił 241 głosami większości rządowej, przy 204 głosach przeciw i 3 wstrzymujących się ustawę o zmianach w Karcie Nauczyciela, które radykalnie zmieniają ścieżkę awansu zawodowego nauczyciela. I nie tylko.

 

Postanowiłem nie zamieszczać tej informacji przede wszystkim dlatego, że nie jest to jeszcze obowiązujące prawo (nad ustawą będzie jeszcze pracował Senat), a poza tym było o tym dużo w ogólnodostępnych mediach. Nie wyjaśniłem tego przed tygodniem, bo nie chciałem rozbijać głównego wątku tamtego felietonu –  informacji o miejscach i sposobach włączenia się w uroczystości zakończenia roku szkolnego przez kierownictwo MEiN.

 

Drugim tematem, którego nie może zbraknąć nawet w krótkim felietonie, są dwa wydarzenia w których nie uczestniczyłem, lecz które śledziłem z oddali: dwudniowa konferencja (27 i 28 czerwca) w Dolnośląskiej Szkole Wyższej we Wrocławiu – „(Nie)obecne dyskursy edukacyjne w postpandemicznym świecie”  i  wczorajszy Nadzwyczajny Kongres „W Trosce o Edukację”, skrzyknięty do Centrum Konferencyjno-Szkoleniowym Fundacji Nowe Horyzonty w Warszawie przez – jak ją nazywają w środowisku eduzmieniaczy – Mirkę Dzemianowicz.

 

Wiem – nie powinienem się wypowiadać, bo ani w Warszawie, ani we Wrocławiu nie byłem. Ale mam prawo podzielić się moim wrażeniem „obserwatora z oddali”. Otóż mam taką  – smutną – refleksję:

 

Oba te wydarzenia były w zasadzie spotkaniami dwu, dość „ekskluzywnych” środowisk, w pewnym tylko stopniu mających wspólnych członków. To wrocławskie było zorganizowane dla tych pracowników naukowych, uprawiających pedagogikę lub dyscypliny pokrewne, którzy interesują się tym co dzieje się w polskim systemie edukacji, a to warszawskie – spotkaniem – generalnie – dla praktyków, ale także pewnej grupy pracowników nauki,  ale dla wszystkich zaangażowanych w procesy odchodzenia polskiej szkoły od osiemnastowiecznego modelu  szkoły, zwanego powszechnie modelem pruskim.

 

Jakoś nie wierzę, aby jedno i drugie spotkanie  miało jakiś realny wpływ na oczekiwany przez oba środowiska rozwój sytuacji w naszym systemie szkolnym. Pominę tu jeszcze jedno wydarzenie, będące w  koincydencji czasowej – wczorajszą konwencję Platformy Obywatelskiej w Radomiu.Bo i tam pojawił się wątek o zapaści polskiej oświaty i były składane obietnice jej naprawy – po zwycięstwie wyborczym opozycji. Pomijam, bo jakoś nie wierzę w spełnianie obietnic przedwyborczych, składanych przez polityków, walczących o przejęcie władzy.

 

A wracając do realnej funkcji, jaką dla swoich środowisk miała konferencja w  Dolnośląskiej Szkole Wyższej i kongres w Centrum Konferencyjno-Szkoleniowym Fundacji Nowe Horyzonty w Warszawie, to tak sobie myślę, że oba miały przede wszystkim funkcję terapetyczno-więzotworcza.

 

Naprowadziły mnie na taki pogląd słowa, jakie prof. Roman Leppert napisał na swoim fejsbukowym profilu, już po zamknięciu warszawskiego Kongresu:

 

Wybrzmiało sporo ważnych myśli, na ich zebranie i uporządkowanie przyjdzie czas. […]Kongres był także okazją do spotkania znanych mi wcześniej oraz poznanych dziś w realu po raz pierwszy EduKosmitek i EduKosmitów, […] Zawsze, gdy ludzie się spotykają i rozmawiają ze sobą wynika z tego coś dobrego

[Źródło: www.facebook.com/roman.leppert/ ]

 

Na zakończenie zaryzykuję taką – pesymistyczna – parafrazę znanego powiedzenia:

 

 

 

Opozycja i eduzmieniacze się spotykają, a karawana rządzących idzie dalej!

 

 

 

Włodzisław Kuzitowicz



 

 

Dzisiaj w  Centrum Konferencyjno-Szkoleniowym Fundacji Nowe Horyzonty w Warszawie odbył się Nadzwyczajny Kongres „W Trosce o Edukację”. Jego organizatorem nie było Ministerstwo Edukacji i Nauki, ani Ośrodek Rozwoju Edukacji. Odbył się on z inicjatywy prof. dr hab. Mirosławy Nowak-Dziemianowicz  – aktualnie pracującej w Katedrze Teorii Wychowania i Pedagogiki Szkolnej Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej.

 

Kongres mógł odbyć się dzięki połączonym wysiłkom organizacji pozarządowych: Oddziałowi Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego, działającego przy Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, wspólnie z Oddziałami PTP: w Zielonej Górze – przy Uniwersytecie  Zielonogórskim i w Opolu – przy Uniwersytecie Opolskim, a także ruchowi „Obywatele dla Edukacji”, Ogólnopolskiemu Stowarzyszeniu Kadry Kierowniczej Oświaty, Fundacji Ja, Nauczyciel’ka, oraz – tylko jedna z istniejących 21 –  Sekcji Pedagogiki Krytycznej Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN

 

 

Foto: www.facebook.com/PlanDaltonski/

 

 

Kongres nie miał charakteru konferencji naukowej z referatami, ale zaprojektowany został  jako platforma wymiany myśli w formule 5 paneli dyskusyjnych, podczas których głos zabierać mogli wszyscy uczestnicy – nie tylko osoby wymienione w programie:

 

 

Panele Kongresu

 

Foto: www.facebook.com/roman.leppert/

 

Foto: www.facebook.com/roman.leppert/

 

 

1.Partycypacja w edukacji: uczniowie – nauczyciele – rodzice – pozostałe podmioty (współorganizatorzy: Prowadzący – Roman Leppert UKW oraz Beata Karpińska-Musiał UG, Magdalena Giercarz-Borkowska UO)

 

 

2.O potrzebie nowego prawa edukacyjnego (współorganizatorzy: Zofia Grudzińska Obywatele dla Edukacji, Iwona Chmura-Rutkowska UAM, Ryszarda Cierzniewska Ignatianum, Joanna Szefer Centrum Edukacyjne, Beata Durczewska (Fundacja Ja, Nauczyciel), Maciej Durczewski (Fundacja Ja, Nauczyciel), Ewa Halska OSKKO)

 

 

3.Kto i co psuje nam szkołę na każdym poziomie edukacji i jaką mamy szansę na zmianę (Oskar Szwabowski USz, Ewa Radanowicz Wydział Edukacji, Kultury i Sportu UGiM w Goleniowie, Marek Pleśniar OSKKO, Monika Kostera UW, Przemysław Staroń, Marta Młyńska)

 

 

4.Edukacja wobec nierówności, wykluczenia, przemocy symbolicznej (Edyta Głowacka-Sobiech, UAM, Małgorzata MichelUJ, Mirka Dziemianowicz Akademia WSB, Adam Konopnicki UO, Krzysztof Chojecki, Marek Konopczyński UWB, Anna Weissbrot-Koziarska UO)

 

 

5.Problemy i potrzeby edukacji wielokulturowej – edukacja dla Uchodźców z Ukrainy (Marek Konopczyński UWB, Paweł Zapeński Poradnia Pedagogiczno-Psychologiczna w Nowej Soli, Beata Gumienny URz, Alicja Pacewicz)

 

 

 

Zamieściliśmy zdjęcie, ilustrujące uczestników pierwszego panelu, gdyż jedynie takimi dysponowaliśmy.

 

Gdy tylko zostaną opublikowane materiały informujące o przebiegu Kongresu zostaną one niezwłocznie zamieszczone na stronie „Obserwatorium Edukacji”.

 

 

 

Źródło: www.wsb.edu.pl

 



Gdy zobaczyliśmy wczoraj na blogu „Moja oś świata” najnowszy tekst Danuty Sterny, którego wiodącym motywem jest poczucie u nauczycieli ważności ich roli, mając na uwadze sygnały o pogarszającej się w naszym środowisku samoocenie swojej pozycji – postanowiliśmy zamieścić ten post – z nadzieją, że nie jest to tylko science fiction, zaczerpnięte z „Innego Świata” za oceanem…

 

Rysunek: Danuta Sterna

 

Znaczenie znaczenia

 

Poczucie znaczenia dla innych ma służy długowieczności i radości z życia. Badania pokazują, że poczucie bycia ważnym i znaczącym dla kogoś lub dla grupy ludzi zmniejsza poczucie stresu. Wraz ze wzrostem poczucia znaczenia dla innych zmniejszają się również objawy i ryzyko depresji. Za to, zwiększa się satysfakcja z pracy.

 

Wśród nauczycieli przekonanie o własnym znaczeniu zwiększa poczucie zbiorowej i osobistej skuteczności oraz pozytywnej kultury relacji w radzie pedagogicznej .

 

Autorka artykułu z którego korzystam – Shelly Wilfong omawia osiem elementów potrzebnych nauczycielom, aby czuli, że są ważni dla swojego środowiska. Szczegółowo omówiła je w artykule napisanym z Ryan Donlan i opublikowanym w numerze Educational Leadership z listopada 2021 roku .

 

Elementy te obejmują:

 

-Zespołowość: Praca zespołowa skoncentrowana na zaangażowaniu i poczuciu przynależności.

 

-Autentyczność: Bycie tą sama osoba w szkole i w środowisku poza szkołą.

 

-Aktywność: Odczuwanie przyjemności pochodzącej z aktywności.

 

-Celowość: Poczucie, że wypełnia się swoją misję i spełnia życiową pasję.

 

-Dostosowanie: Umiejętność wykonywania koniecznych zadań, które są zgodne z własnymi wartościami, choć mogą nie być przyjemne.

 

-Sprawczość: Możliwość wprowadzania subtelnych zmian w środowisku pracy w celu zaspokojenia indywidualnych potrzeb.

 

-Stabilność: Przekonanie, że praca jest bezpieczna i prawdopodobnie nie skończy i nie zmieni się radykalnie i nagle.

 

-Wynagrodzenie: Przekonanie o godziwym wynagrodzeniu za pracę, zgodną z doświadczeniem i wykształceniem.

 

 

Jeśli nauczyciel jest świadom tych elementów, to sam może zadbać, aby one wszystkie lub w części występowały. Z drugiej strony dyrektor szkoły może starać się o ich wprowadzenie.

 

 

Co może zrobić sam nauczyciel?

 

-Zespołowość: Angażować się w pracę zespołów, czerpać z tego zadowolenie i energię.

 

-Autentyczność: Nie odgrywać ról. Być tym samym człowiekiem jako nauczyciel i jako osoba prywatna.

 

-Aktywność: Unikać stagnacji, rezygnacji i działać, jak najwięcej.

 

-Celowość: Przemyśleć powody, dla których wybrało się zawód nauczyciela, być z nich i z siebie dumnym.

 

-Dostosowanie: decydować się na wykonanie niewygodnych zadań, o ile tylko są one zgodne z celami, które sobie stawiamy. Nie narzekać!

 

-Sprawczość: Proponować zmiany, które mogą pomóc w pracy nauczycielom i sobie samemu.

 

-Stabilność: Pamiętać, że praca w szkole jest dość stabilna. Nie martwić się na zapas.

 

-Wynagrodzenie: Zrobić rachunek, co mi się bardziej opłaca, czy praca dająca satysfakcję, czy praca bez satysfakcji, ale z dobrym wynagrodzeniem?

 

 

Co może zrobić dyrektor dla swoich nauczycieli?

 

-Zespołowość: Organizować pracę nauczycieli w zespołach. Doceniać udział w niej nauczycieli. Podkreślać wspólnotę.

 

-Autentyczność: Nie wymagać od nauczycieli specjalnych form zachowania, cenić ich oryginalność i niezależność.

 

-Aktywność: Samemu być aktywnym i okazywać, że można z tego czerpać radość. Być otwartym na pomysły nauczycieli i doceniać ich aktywność.

 

-Celowość: Rozmawiać o wartościach. Rozpoznawać i tworzyć misję i wizję szkoły wspólnie z Radą Pedagogiczną.

 

-Dostosowanie: Informować nauczycieli o wymogach prawnych, które trzeba spełnić, nawet, gdy nie są przyjemne. Pokazywać, że dyrektor w pewnych sprawach też musi się dostosować.

 

-Sprawczość: Z uwagą przyjmować propozycje nauczycieli i pomagać im je realizować, o ile są w interesie grona pedagogicznego i uczniów. Pokazywać, że to co się dzieje w szkole jest wspólną sprawą całej społeczności szkolnej.

 

-Stabilność: Przekazywać nauczycielom informację zwrotną o ich pracy. Służyć radą i pomocą. Upewniać ich, że dyrektorowi i szkole zależy na nauczycielach.

 

-Wynagrodzenie: W Polsce mamy siatkę płac, więc trudno coś w tej sprawie radzić.

 

Wiedząc, jak ważne jest poczucie znaczenia i przynależności, warto zadbać o nie. Zbyt to jest ważne, aby pozostawić to przypadkowi. Warto samemu sprawę przemyśleć, ale również okazywać innym, że są dla nas ważni.

 

 

Inspiracja  artykułem  Shelly Wilfong:

 

 

 

Źródło: www.osswiata.ceo.org.

 

 



Foto: Dorota Duda

 

W dniach 27 – 28 czerwca br. w Dolnośląskiej Szkole Wyższej we Wrocławiu odbyła się pierwszą ogólnopolską konferencję naukową z cyklu „Jaka szkoła? Jaka edukacja?”:

 

(Nie)obecne dyskursy edukacyjne w postpandemicznym świecie

 

 

W  informacji o tym wydarzeniu organizatorzy konferencji tak określili cele, które im przyświecały:

 

1.zainicjowanie cyklicznych spotkań poświęconych tematyce szkoły i edukacji, uwzględniających różne perspektywy, wieloaspektowe doświadczenia oraz transdyscyplinowe badania;

 

2.zidentyfikowanie i podjęcie wyzwań edukacyjnych, które są i będą konsekwencjami wojen, ze szczególnym uwzględnieniem wojny w Ukrainie;

 

3.opisanie głównych oraz pobocznych problemów edukacyjnych i oświatowych w kontekście doświadczeń pandemii oraz jej wpływu na działanie szkół, na zmiany w formach pracy edukacyjnej, a także określenie wielorakich skutków lockdownu dla uczniów, uczennic oraz osób pracujących z nimi edukacyjnie;

 

4.rozpoznanie i analiza nowych dyskursów oraz inicjatyw edukacyjnych i zweryfikowanie (nie)działających – w dobie pandemii – rozwiązań szkolnych i pozaszkolnych;

 

5.poznanie nauczycielskich, edukatorskich i aktywistycznych doświadczeń oraz aktywności edukacyjnych w czasach kryzysów: pandemii, katastrofy klimatycznej, zwrotów antydemokratycznych;

 

6.przyjrzenie się społecznym i kulturowym konsekwencjom ostatniej reformy systemu edukacji. Uwzględnienie opinii i ocen reprezentantów wszystkich podmiotów edukacyjnego systemu;

7.poznanie obszarów przeobrażeń szkoły, wiedzy, dydaktyki w czasach pandemii i zdalnego nauczania.

 

 

Rezultatem, który chcemy osiągnąć, jest rozpoznanie (nie)obecnych dyskursów edukacyjnych w czasie wojny i w dobie pandemii oraz umożliwienie spotkania badaczy, praktyków i organizatorów edukacji (formalnej, pozaformalnej i nieformalnej) w celu inicjowania/ wspierania/ rozwijania dyskusji nad problemami, diagnozami i działaniami na rzecz wspomagania uczniów, uczennic, nauczycieli i edukatorów, a także rodziców i wszystkich osób zainteresowanych edukacją jako dobrem społecznym i kulturowym.

 

 

 

PROGRAM  KONFERENCJI

 (Organizatorzy nie zamieszczali przy nazwiskach tytułów i stopni naukowych)

 

 

Dzień I: poniedziałek, 27 czerwca 2022 r.

 

 Panel I – „Nieobecne dyskursy” 30 lat później

 

Wystąpienie wprowadzające: Tomasz Szkudlarek (UG) Tekstualizacja nieobecności: trzydzieści lat potem

Osoby biorące udział w panelu: Maksymilian Chutorański (USz), Dorota Gołębniak (DSW), Maria Reut (DSW)

moderacja: Paweł Rudnicki (DSW)

 

 

SESJA I – Co nowego wiemy o sobie? (Post)pandemiczne doświadczenia

 

Marcin Welenec (UG) Gatunki towarzyszące w pandemii COVID-19

Monika Ryndzionek (UWM)Monika Maciejewska (UWM) „Zbyt nierówni, aby rozmawiać o równości” – rozwijanie młodzieżowej inicjatywy na rzecz równości

Piotr Bauć (UG) Pedagogika i polityka

Maria Reut (DSW), Anita Szprych (DSW) Zamknięcie…

moderacja: Maksymilian Chutorański (USz), Małgorzata Przanowska (UW)

 

 

SESJA II – Edukacja w czasach (multi)kryzysów

 

Marta Kondracka-Szala (UWr) Projekt badawczo-edukacyjny „Ukrainian Teaching Materials” dla wrocławskich przedszkoli i edukacji wczesnoszkolnej- refleksje z badań wstępnych

Małgorzata Swędrowska (UAM) Czytanie wrażeniowe jako aktywna metoda w programie edukacji wczesnoszkolnej. Tetiana Razumenko Internationalization of education and international cooperation in wartime

Barbara Muszyńska (DSW) Rozkwit kompetencji różnojęzycznych uczniów i nauczycieli w obliczu sytuacji kryzysowej

moderacja: Maria Mendel (UG), Joanna Minta (DSW)

 

 

Foto: Dorota Duda

 

Z mikrofonem prof. Roman Leppert

 

 

SESJA III – W kręgach glokalnej zmiany – pedagogie pozytywne i negatywne

 

Joanna Ostrouch-Kamińska (UWM), Anna Godlewska-Zaorska (UWM), Radosław

Sierocki (UWM), Elżbieta Subocz (UWM) Szkoła wyższa jako przestrzeń ścierających się dyskursów. Strategie i taktyki przetrwania w dobie pandemii COVID-19

Iryna Razumenko Scientific and educational activities of H. S. Skovoroda Kharkiv National Pedagogical University during martial law

Maria Mendel (UG) O edukacyjnych sensach fragmentu. Casus pomnika

Magdalena Kuleta-Hulboj (UW) Zrównoważony rozwój i edukacja globalna w kształceniu i doskonaleniu nauczycieli oraz nauczycielek

moderacja: Barbara Muszyńska (DSW), Roman Leppert (UKW)

 

 

 

Dzień II: Wtorek, 28 czerwca 2022 r.

 

 

SESJA IV – Czy i jakie nowe pedagogie (?)

 

 

Astrid Męczkowska-Christiansen (AMW) Postprawda i polityki tożsamości. Nowe wyzwanie dla krytycznie zorientowanej pedagogiki?

Danuta Uryga (APS) Koncepcja pedagogiki publicznej G. Biesty – zastosowanie   w badaniu interwencji edukacyjnych

Karolina Reinhard (DSW), Paweł Rudnicki (DSW) Pedagogie pomocy wzajemnej. Społeczne aktywności na rzecz uchodźców wojennych z Ukrainy (perspektywa wrocławska)

moderacja: Tomasz Szkudlarek (UG), Rafał Włodarczyk (UWr)

 

 

 PANEL II – W stronę rozwiązań: praktyki i propozycje trzeciego sektora

 

Osoby biorące udział w panelu: Agata Łuczyńska (Fundacja „Szkoła z klasą”), Aneta Osuch (EkoCentrum), Joanna Pankowska (Polska Akcja Humanitarna), Arkadiusz Wierzba (EkoCentrum)

moderacja: Marta Gontarska (DSW), Kamila Prociów (DSW)

 

 

 

 

 

Źródło: www.konfa22.dsw.edu.pl/