
Dzisiaj (8 listopada 2022 r.) na „Portalu Samorządowym” pojawił się tekst z najnowszą informacją, którego najistotniejsze fragmenty zamieszczamy poniżej:
Minister Czarnek spotka się ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. Tematem podwyżki i nie tylko
Screen z materiału filmowego ze strony www. tvn24.pl
W środę 9 listopada 2022 r. minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek spotka się z kierownictwem Związku Nauczycielstwa Polskiego – poinformowała rzeczniczka ZNP Magdalena Kaszulanis. Informacje o spotkaniu potwierdziła rzecznik MEiN Adrianna Całus-Polak.
>Ze strony ZNP udział w spotkaniu wezmą prezes związku Sławomir Broniarz oraz wiceprezesi Krzysztof Baszczyński i Grzegorz Gruchlik.
>Związkowcy mają też przedstawić ministrowi edukacji i nauki postulaty płacowe ZNP, w tym m.in. wzrost wynagrodzeń nauczycieli na poziomie co najmniej 20 proc., negatywne stanowisko ZNP wobec projektu budżetu na oświatę oraz wnioski z raportu „Wynagrodzenia polskich nauczycieli”.
>Ich zdaniem zapisy proponowanej nowelizacji umożliwiające zatrudnianie w publicznych przedszkolach osób niebędących nauczycielami do prowadzenia wszystkich zajęć, doprowadzą do likwidacji Karty Nauczyciela w tych placówkach i zatrudniania na podstawie Kodeksu pracy.
Spotkanie odbędzie się w gmachu Ministerstwa Edukacji i Nauki przy alei Szucha. Jak przekazała rzeczniczka Związku Nauczycielstwa Polskiego ze strony związku udział w nim wezmą prezes ZNP Sławomir Broniarz oraz wiceprezesi Krzysztof Baszczyński i Grzegorz Gruchlik. […]
[Rzeczniczka ZNP – WK] Poinformowała, że związek przygotował całą listę rekomendacji i postulatów do przedstawienia stronie ministerialnej, wśród nich będą rekomendacje miasteczka edukacyjnego ZNP, które w pierwszej połowie października działało pod hasłem: „Edukacja jest najważniejsza”. W miasteczku codziennie odbywały się panele i dyskusje na konkretny temat związany z edukacją. Wśród tematów poruszonych w miasteczku były: finansowanie oświaty, czas pracy i warunki pracy nauczycieli, wynagrodzenia, pomoc psychologiczno-pedagogiczna dla uczniów, rola rodziców i organizacji pozarządowych w oświacie. […]
Związkowcy mają też przedstawić ministrowi edukacji i nauki postulaty płacowe ZNP, w tym m.in. wzrost wynagrodzeń nauczycieli na poziomie co najmniej 20 proc., negatywne stanowisko ZNP wobec projektu budżetu na oświatę oraz wnioski z raportu „Wynagrodzenia polskich nauczycieli” przygotowanego przez związek we współpracy z Fundacją Naukową Evidence Institute. […]
Istotnymi dla ZNP tematami, jakie jego przedstawiciele chcą podjąć podczas rozmowy z ministrem, są również zagrożenia, jakie widzą w związku z nowelizacją ustawy Prawo oświatowe, przyjętą w ubiegłym tygodniu przez Sejm. Związek ostrzega, że wejście w życie zapisów zawartych w tej nowelizacji doprowadzi do zmiany ustroju polskiego systemu oświaty i przywrócenia centralnego zarządzania oświatą, a także stopniowego pozbawiania szkół autonomii. […[
Związkowcy podnoszą także kwestie zapisów nowelizacji, które – ich zdaniem – „doprowadzą do urzędowej kontroli działalności stowarzyszeń i innych organizacji w szkołach, a także sformalizowania procedur, co spowoduje nie tylko ograniczenie wspierania systemu oświaty przez te podmioty, ale wręcz zablokuje ich działalność w szkole”. „W praktyce negatywna opinia kuratora oświaty oznaczać będzie zakaz prowadzenia działalności w szkole przez daną organizację, nawet w sytuacji, gdy program zajęć zostanie pozytywnie zaopiniowany przez radę szkoły i radę rodziców. Oznacza to, że opinia rady szkoły i rady rodziców stanie się opinią bezskuteczną i bezprzedmiotową, co stanowi ograniczenie dotychczasowych kompetencji tych organów” – czytamy w komunikacie ZNP dotyczącym środowego spotkania.
Cały tekst „Minister Czarnek spotka się ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. Tematem podwyżki i nie tylko”
– TUTAJ
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Wczoraj wieczorem (7 listopada 2022 r.) dr Marzena Żylińska zamieściła na swoim fb-profilu tekst, który upubliczniamy także na naszym OE:
Polska szkoła jest chora. Cierpi na wiele chorób. Wśród nich jest testoza i ocenoza, a tam, gdzie liczą się tylko wyniki, traci się z oczu człowieka.
Dlaczego nie chcemy dostrzec, ilu uczniów właśnie w szkole traci chęć do nauki, często również do życia, że dzieci tracą wiarę w siebie? Dlaczego nie widzimy nawet ich najgłębszej rozpaczy, gdy nie potrafią unieść ciężarów, jakie na nie nakładamy.
Co robimy, gdy dzieci i młodzi ludzie nie dają rady? Jedyne, co umiemy im zaoferować, to więcej tego, co nie działa i co zabija motywację do nauki, co odbiera radość życia, czyli jeszcze więcej klasówek i testów, jedynki za nieobecność na poprawie i za napisanie poprawy. Czy jedynki i presja, coraz więcej presji, to wszystko, co mamy w swoim repertuarze metodycznym?
I nie piszcie proszę, że nie wszędzie jest tak źle, że są świetne szkoły i oddani dzieciom nauczyciele. Wiem, że są i chylę przed nimi czoło, ale chyba wszyscy widzimy, że ze szkół systemowych uciekają dziś i uczniowie i nauczyciele.
W zbyt wielu szkołach panują dziś toksyczne relacje, w zbyt wielu szkołach dobro dziecka ( a często również nauczyciela) jest pustym frazesem, zbyt wielu osobom oceny, średnie i rankingi przesłoniły cały świat, jak w najgorszej korporacji starego typu.
Dziś dowiedziałam się o kolejnych przypadkach takiego traktowania uczniów, jakie nigdy nie powinno mieć miejsca. Rodzice zdecydowali się na SwCh. Ale dlaczego to jedyne wyjście?
Źródło: www.facebook.com/marzena.zylinska/
Zwycięzcą tegorocznej edycji Nagrody im. Ireny Sendlerowej „Za naprawianie świata” został Jakub Tylman ze Szkoły Podstawowej im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Śremie.
Oto obszerne fragmenty informacji o tym wydarzeniu, zamieszczonej na stronie Radia Poznań:
Foto: Krzysztof Polasik/Radio Poznań[www.radiopoznan.fm]
Jakub Tylman podczas wręczenia nagrody im. Ireny Sendlerowej w Teatrze Muzycznym w Poznaniu
[…] Nauczyciel plastyki i muzyki uczy języka polskiego w klasach dla Ukraińców. Jest też inicjatorem ogólnopolskiej akcji „Szkoła bez zadań domowych”. „To dopiero początek” – zapewnia Jakub Tylman. – Chciałbym, aby system edukacji w Polsce był kolorowy, aby szkoła była miejsce przyjaźni dla dzieci, aby była ich drugim domem, aby tam znalazły oparcie w drugim człowieku, a nie bały się do niej chodzić, bo stres niczemu nie sprzyja. Chciałbym, aby polska szkoła miała cudownych nauczycieli i nauczycielki – mówi Jakub Tylman. […]
W tym roku nagroda po raz pierwszy została wręczona poza Warszawą. Pretekstem do zorganizowania gali w Teatrze Muzycznym w Poznaniu był pokaz spektaklu „Irena”. Wyróżnieni nauczyciele i widzowie z biletami obejrzeli występ zaraz po zakończeniu ceremonii.
Podczas okupacji niemieckiej Irena Sendlerowa pomogła uratować blisko 2,5 tysiąca żydowskich dzieci. Zmarła w 2008 roku. Była Sprawiedliwą Wśród Narodów Świata i damą Orderu Orła Białego.
Źródło: www.radiopoznan.fm
Screen z pliku filmowego na YouTube[https://www.youtube.com]
Jarosław Pytlak podczas wywiadu dla akcji „Ratuj Maluchy”
W miniony piątek (4 listopada 2022 r.) Jarosław Pytlak zamieścił na swoim blogu tekst, którego pierwszą część zamieszczamy poniżej – odsyłając linkiem do części drugiej na stronę bloga „Wokół Szkoły”:
Czas dziadów. Gdy mowa o polskich nauczycielach…
Zaczynam pisać ten tekst w wigilię Dnia Wszystkich Świętych, czyli w terminie prastarego obrzędu Dziadów. Muszę więc zaznaczyć, że mała litera na początku drugiego słowa w tytule nie jest pomyłką. Po prostu widzę, że stan nauczycielski uległ w naszym kraju dramatycznej pauperyzacji i utracił resztki społecznego prestiżu, czyli – mówiąc kolokwialnie – zszedł na dziady. Takie z małej litery.
Z punktu widzenia społeczeństwa jest to wiadomość fatalna. Nieprzypadkowo zapaści zawodu nauczyciela towarzyszy rosnące niezadowolenie z funkcjonowania systemu oświaty. W czasach, kiedy wypatruje się nowoczesnych koncepcji pedagogicznych i nowych szans na lepsze kształcenie młodego pokolenia, lokując z tym oczekiwania i nadzieje, rzeczywistość skrzeczy. Szkoły nader rzadko są miejscami radosnego rozwijania talentów, częściej nudnymi zakładami kształcenia, z mozołem pracującymi na wynik, którym nie jest wszechstronny rozwój uczniów, ale miejsce w rankingu egzaminacyjnym.
Świadomość kryzysu, maskowana urzędowym optymizmem ministra Czarnka, powoli dociera jednak do społeczeństwa. Najlepiej zdają sobie z niego sprawę ludzie na co dzień wszechstronnie aktywni na niwie edukacji. W tej grupie, niczym mantrę, słychać wezwania do szeroko rozumianej zmiany. Z mojej specyficznej perspektywy – długoletniego dyrektora szkoły – owa upragniona, acz nie do końca zdefiniowana zmiana wydaje się jednak w tym momencie mniej istotna, niż poprawa funkcjonowania placówek oświatowych na poziomie najbardziej elementarnym, poprzez zapewnienie dostatecznie zmotywowanych nauczycieli, dopasowanie programów działania do potrzeb uczniów i realiów trzeciej dekady XXI wieku, oraz wyjście naprzeciw problemom psychicznym, z jakimi boryka się wciąż rosnąca część młodego pokolenia.
Proponuję w tym miejscu przyjąć za pewnik, że polska edukacja wymaga pilnych działań naprawczych. Można oczywiście przeprowadzić je bez oglądania się na nauczycieli. Taką strategię w swoim reformowaniu narodowej edukacji zastosowała kilka lat temu minister Anna Zalewska. Warto zwrócić uwagę, że niemała część środowiska pedagogicznego padła wówczas ofiarą wprowadzonych przez nią zmian. Utraciła dorobek zawodowy związany z gimnazjami, została zmuszona do „wędrówek ludów” w poszukiwaniu nowych miejsc pracy, skazana na wyzwanie, jakim stało się ogarnięcie przebudowanych i rozdętych podstaw programowych, i tak dalej. Jednym ze skutków takiego potraktowania nauczycieli był ich strajk w 2019 roku. Z odłożonymi w czasie, w tym wypaleniem zawodowym i brakami kadrowymi, borykamy się obecnie.
Alternatywą jest naprawianie systemu edukacji z uwzględnieniem nauczycieli. W tym miejscu ktoś może zaoponować, stwierdzając, że to dzieci są najważniejsze. Oczywiście, ale jedno drugiego nie wyklucza. Zgadzam się, że kierunek zmian powinien wynikać z potrzeb młodego pokolenia, jednak uważam, że do ich wprowadzenia potrzeba świadomych dorosłych. Póki co, nie ma sensownego pomysłu na szkolnictwo pozbawione nauczycieli. Ba, okazują się oni przydatni nawet w edukacji domowej, o czym świadczą liczne instytucje oferujące usługi pedagogiczne w tym zakresie. Tym tropem pójdziemy więc dalej.
Cały czas czuję obawę, że kolejne wybory przedłużą kadencję obecnej władzy, a powszechna edukacja na dobre utkwi w zaprzęgu jej ideologii. Równocześnie jednak obawiam się, że jeśli nastąpi zmiana rządzącego ugrupowania politycznego, następcy ministra Czarnka… nie będą mieli w zanadrzu przemyślanych wcześniej rozwiązań, przełożonych na język konkretnych aktów prawnych. Że nie istnieje szuflada, w której opozycja gromadzi takie dokumenty, przygotowane na ewentualność wyborczego zwycięstwa. Fakt, że nie bardzo wierzę w polityków, niezależnie od opcji, ale przede wszystkim mam świadomość, z jak niesamowicie skomplikowaną materią mamy do czynienia. A ponieważ nie potrafię siedzieć z założonymi rękami, postanowiłem zarysować obszar możliwych działań naprawczych. Może ktoś będzie chciał skorzystać z tych przemyśleń.
Skoncentruję się na nauczycielach, bowiem, jak wspomniałem, warto ich uwzględnić w planach sanacji oświaty. Swoim rozważaniom nadam formę zbliżoną do mapy myśli, w której centrum znajdzie się nauczyciel, a dookoła rozmaite zagadnienia, które w taki czy inny sposób wiążą się z jego statusem i wykonywaną pracą. Najpierw jednak namaluję tło tego obrazu, czyli wszystko, co charakteryzuje tę grupę zawodową i powinno być wzięte pod uwagę przy projektowaniu dotyczących niej działań. […]
Czytaj dalej – TUTAJ
Źródło: www.wokolszkoly.edu.pl
Foto: Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta[www.natemat.pl]
Źródło wszystkiego zła – w tym „Lex Czarnek” – podczas posiedzenia Sejmu RP. Rok 2020.
Coraz mi trudniej pisać te felietony. Niby zasadę przyjąłem prostą: „Komentuj wydarzenia minionego tygodnia które cię poruszyły, na temat których chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami”. Tyle tylko, że rzeczywistość, która dzieje się w naszym kraju, w tym – w obszarze mnie i Was szczególnie interesującym, jest coraz bardziej beznadziejna…
Bo – na przykład – jak, sensownie, komentować wydarzenie tygodnia, jakim dla polskich szkół, nauczycieli, uczniów i ich rodziców był ów żenujący pokaz buty i arogancji pisowskiej większości sejmowej i jej przekupnych „popieraczy”, przepychających przez kolejne „czytania” ów zamordystyczny projekt, zwany „Lex Czarnekk 2.0”? ..
Cokolwiek napisałbym krytycznego – nie byłoby to oryginalne, wszak wszystko na ten temat już napisano i powiedziano w „wolnych mediach” i na Facebook’u. Pocieszanie się, że jest jeszcze Senat, w którym owa ustawa zostanie odrzucona jest poniżej mojej godności – wszak wiadomo, że jest to tylko symboliczny gest, poprawiający samopoczucie senatorów z partii opozycyjnych i nielicznych – mam nadzieję – naiwnych lub nieświadomych realiów polskiej polityki obywateli.
Wszak pisowski walec sejmowy przegłosuje uchwałę, która oddali stanowisko Senatu o odrzuceniu „Lex Czarnek” w całości i ustawa zostanie przesłana do Kancelarii – do podpisu przez Prezydenta RP.
A ja nie mam zamiaru bawić się we Wróżbitę Macieja i przewidywać jak ów człowiek bez charakteru i honoru postąpi… Bo gdybym ja był Prezydentem Rzeczypospolitej, którego projekt ustawy w tej samej sprawie przeleżał w sejmowej zamrażarce dwa lata, i który teraz – pozornie poddany procesowi legislacyjnemu – pominięto, aby procedować jedynie ów, rzekomy, projekt poselski, to nie zastanawiałbym się nawet minuty.
Ale on, osoba „wynajęta” przez Prezesa PiS do roli „notariusza”, nawet w sytuacji, gdy ów Prezes już nic i w niczym, zaszkodzić mu nie może – niewykluczone, że zachowa się jak raz „ułożony” piesek, który potrafi już tylko aportować, gdy padnie z ust „pana” odpowiednia komenda….
Co nam, a właściwie Wam – aktualnie pracującym w szkołach dyrektorkom i dyrektorom, nauczycielkom i nauczycielom, i Waszym uczennicom i uczniom – w tej sytuacji pozostało?
Myślę, że tylko jedno: bierny opór i cierpliwość, oparta na wierze, iż już niedługo, za rok, cały ten system zostanie zmieciony siłą kart wyborczych, wrzuconych do urn przez rozsądnych, zaangażowanych w losy swojej Ojczyzny Polaków. Że nie tylko po „lex Czarnek”, ale i po samym Czarnku, jego kuratorkach i kuratorach, urzędnikach jego ministerstwa i całym rządzie – z premierem-bankierem na czele, nie pozostanie kamień na kamieniu…
A przede wszystkim, że zniknie, nie tylko z ekranów telewizorów, ten zakompleksiony, „inteligent z Żoliborza”, w 1/3 spadkobierca, pozyskanej przez ojca bliźniaków od władz PRL (w niejasnych okolicznościach) nieruchomości – tak naprawdę główny sprawca i winowajca owych , już niedługo, ośmiu lat niszczenia wszystkiego, co nam się wcześniej udało zdobyć w naszym kraju.
Bo za „Lex Czarnek” także on odpowiada – ów tytułowy minister Czarnek był jedynie awatarem prezesa!
I szkoda czasu i energii na protesty, przemarsze uliczne i wiece. Oni tym się nie przejmują – tak długo, jak długo nie będą czuli, że odwracają się od nich ich dotychczasowi wyborcy. A ci – jak wiadomo – to „beton”, pod każdym względem…
Wniosek, a właściwie dwa: „Róbmy swoje” i „Ducha nie gaście!”
Włodzisław Kuzitowicz
W uzupełnieniu wczorajszych informacji o uchwale pisowskiej większości sejmowej w sprawie tzw. „lex Czrnek”, postanowiliśmy zamieścić tekst, jaki wypatrzyliśmy dziś (5 listopada 2022 r.) na fb-profilu Koleżanki Zosi Grudzińskiej:
Oto lista osób, które pan Czarnek wynajął na morderców nowoczesnej szkoły. Pod jego dyktando „stworzyli” projekt LexCzarnek 2.0, który wczoraj został przegłosowany przez Sejm…
HAŃBA IM!
(-) Waldemar Andzel; (-) Zbigniew Babalski; (-) Piotr Babinetz; (-) Barbara Bartuś; (-)
Joanna Borowiak; (-) Lidia Burzyńska; (-) Krzysztof Czarnecki; (-) Witold Czarnecki; (-)
Przemysław Drabek; (-) Elżbieta Duda; (-) JannDuda; (-) Barbara Dziuk; (-) Adam Gawęda; (-)
Czesław Hoc; (-) Fryderykn Kapinos; (-) Krzysztof Lipiec; (-) Grzegorz Lorek; (-) Ewa Malik; (-)
AnnanMilczanowska; (-) Anna Paluch; (-) Teresa Pamuła; (-) Monika Pawłowska; (-)
Violetta Porowska; (-) Marcin Porzucek; (-) Adam Śnieżek; (-) Włodzimierz Tomaszewski; (-)
Jan Warzecha; (-) Tomasz Zieliński.
Źródło: www.facebook.com/zosia.grudzinska.7
3 listopada 2022 r. na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich zamieszczono informację o piśmie Zastępcy RPO Stanisława Trociuak do Małopolskiej Kurator Oświaty w sprawie organizacja lekcji religii i etyki i jej odpowiedź. Oto ten tekst:
Organizacja lekcji religii i etyki to kompetencja dyrektorów szkół. Interwencja RPO u małopolskiej kurator oświaty – odpowiedź
> Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak zapowiedziała nakłanianie dyrektorów szkół publicznych do nieumieszczania lekcji religii na pierwszych i ostatnich godzinach lekcyjnych
> Zastępca RPO Stanisław Trociuk w piśmie do kurator zwraca uwagę, że jest to sprzeczne z postulatami zgłaszanymi Rzecznikowi przez rodziców
> Rzecznik wskazuje, że określanie warunków organizacyjnych lekcji religii i etyki w szkołach należy do wyłącznych kompetencji dyrektora szkoły. Prosi zatem kurator o wskazanie podstawy prawnej wydawania dyrektorom zaleceń w tym zakresie
> AKTUALIZACJA W rozumieniu Prawa oświatowego Małopolski Kurator Oświaty nie wydał żadnego zalecenia dot. „nieumieszczania lekcji religii na pierwszych i ostatnich godzinach lekcyjnych” – głosi odpowiedź Barbary Nowak
> Było to zaś przypomnienie dyrektorom szkół o ich obowiązkach w zakresie przestrzegania przepisów prawa powszechnie obowiązującego, także tego mniej znanego, jakim są gwarancje dane Kościołowi katolickiemu przez Rzeczpospolitą Polską
> Wskazuję wielokrotnie dyrektorom szkół, że działanie nastawione na celowe umieszczanie lekcji religii na początku lub na końcu rozkładu dziennego lekcji wiąże się z degradacją przedmiotu i wręcz zachętą do rezygnacji z lekcji religii – dodała kurator
Stanisław Trociuk podkreślił, że problemy związane z planowaniem lekcji religii między innymi zajęciami są zgłaszane do RPO od wielu lat. Dzieci, które skorzystały z możliwości rezygnacji z zajęć z religii są w takiej sytuacji zmuszane do spędzenia „okienka” np. w bibliotekach szkolnych lub świetlicach. Zdaniem wnioskodawców może to rodzić w dzieciach poczucie wykluczenia.
Sygnalizowany jest też niekiedy problem organizowania na lekcjach religii podczas nieobecności katechety zastępstw z przedmiotów obowiązkowych dla wszystkich uczniów.
Poproszony o stanowisko w sprawie organizacji lekcji religii minister edukacji i nauki wskazał w 2020 r., że warunki organizacyjne nauki religii i etyki w szkole, związane m. in. z ustalaniem miejsca tych zajęć w planie lekcji oraz zapewnieniem opieki lub zajęć wychowawczych uczniom, którzy w tej nauce nie uczestniczą, należą do wyłącznych kompetencji dyrektora szkoły. Dyrektor ponadto ustala tygodniowy rozkład zajęć określający organizację zajęć edukacyjnych, z uwzględnieniem zasad ochrony zdrowia i higieny pracy.
Odpowiedź Małopolskiej Kurator Oświaty
Sejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy Prawo oświatowe, która dotyczy między innymi zasad działalności organizacji i stowarzyszeń w szkołach i przedszkolach, a także wprowadza zmiany w edukacji domowej. Projekt nazywany lex Czarnek 2.0 trafi teraz do Senatu.
Za przyjęciem nowelizacji głosowało 230 posłów, 220 było przeciw, czterech wstrzymało się od głosu.
Jak głosowały kluby i koła parlamentarne?
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość – PiS (228 posłów): – 226 głosów za przyjęciem lex Czarnek 2.0; – 1 głos przeciwko (Zbigniew Ziobro)
Nie głosował Jacek Osuch.
Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska – Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni (126 posłów): – 125 głosów przeciwko
Nie głosowała Katarzyna Piekarska.
Koalicyjny Klub Parlamentarny Lewicy (Nowa Lewica, Razem) (44 posłów): – 43 głosy przeciwko
Nie głosował Romuald Ajchler.
Klub Parlamentarny Koalicja Polska – PSL, UED, Konserwatyści (24 posłów): 22 głosy przeciwko
Nie głosowali Urszula Nowogórska i Czesław Siekierski.
Koło Poselskie Konfederacja (11 posłów): – 11 głosów przeciwko
Koło Parlamentarne Polska 2050 (8 posłów): – 7 głosów przeciwko
Nie głosował Wojciech Maksymowicz.
Koło Parlamentarne Porozumienie Jarosława Gowina (5 posłów): – 5 głosów przeciwko
Koło Poselskie Kukiz’15 – Demokracja Bezpośrednia (4 posłów): – 1 głos przeciwko (Stanisław Tyszka); – 3 głosy wstrzymujące się (Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko, Stanisław Żuk)
Koło Parlamentarne PPS (3 posłów): – 3 głosy przeciwko
Koło Parlamentarne Polskie Sprawy (3 posłów): – 2 głosy za (Zbigniew Girzyński, Agnieszka Ścigaj); – 1 głos wstrzymujący się (Andrzej Sośnierz)
Posłowie niezrzeszeni (4 posłów): – 2 głosy za (Zbigniew Ajchler, Łukasz Mejza) – 2 głosy przeciw (Ryszard Galla, Paweł Szramka)
Odrzucone wszystkie poprawki opozycji […]
Cały tekst „Sejm uchwalił lex Czarnek 2.0” – TUTAJ
Źródło: www.tvn24.pl
Wczoraj (3 listopada 2022 r.) na stronie łódzkiego dodatku „Gazety Wyborczej” – < wyborcza.pl ŁÓDŹ > zamieszczono tekst Justyny Mysior-Pajęckiej, którego fragmenty i link do pełnej wersji publikujemy poniżej:
Łódzcy radni: PiS chce, aby religia w szkołach była obowiązkowa
Foto: Piotr Skórnicki/Agencja Wyborcza.pl[www.lodz.wyborcza.pl/lodz/]
Radni Rady Miejskiej w Łodzi oburzeni pomysłem wprowadzenia obowiązkowej religii lub etyki w szkołach. – Wszystkie pomysły związane ze zmianami w edukacji uderzają w nasze dzieci i młodzież – podkreśla radna i nauczycielka Małgorzata Bartosiak-Sikorzyńska.
– Ostatnie kilka tygodni pokazuje, że PiS chce, aby religia w szkołach była obowiązkowa – mówi Agnieszka Wieteska, radna Rady Miejskiej w Łodzi, nawiązując do słów małopolskiej kurator Barbary Nowak, która naciskała na to, aby dyrektorzy organizowali lekcje religii na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej.
Radni: PiS tylnymi drzwiami chce wprowadzić przymus nauczania religii katolickiej
Łódzcy radni są oburzeni pomysłem ministra Przemysława Czarnka, który od 2023 roku planuje wprowadzić obowiązek uczęszczania na lekcje religii lub etyki.
– Sytuacja wygląda w ten sposób, że lekcji etyki mają uczyć katecheci i to przeszkoleni przez bardzo prawicową organizację Ordo Iuris. PiS tylnymi drzwiami chce wprowadzić przymus nauczania religii katolickiej w szkołach, nieważne, czy nazwiemy lekcje religią, czy etyką – zaznacza Wieteska.
Dodaje także, że godzi to w konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z przekonaniami i własną wiarą. Podkreśla, że nie brakuje rodzin niewierzących, ale i tych należących do innych wyznań. […]
Innym problemem jest brak nauczycieli etyki. Radny Damian Raczkowski przypomina, że dzieje się tak od lat. W szkole średniej, do której uczęszczał, nie było takich zajęć.
– Nie wynikało to ze złej woli dyrekcji. Nie miał kto uczyć, a my nie chcieliśmy, żeby nas uczył ksiądz czy siostra zakonna – przyznaje i zaznacza, że uczniowie walczyli o to, aby przedmiot wprowadzić. […]
Raczkowski podkreśla również, że samorząd od paru lat na początku roku szkolnego informuje dyrektorów szkół o tym, że zgodnie z rozporządzeniem religię wprowadza się na życzenie rodziców i pełnoletnich uczniów, a nie automatycznie umieszcza w planie, tak aby dziecko musiało się z niej wypisać. – Mamy nadzieję, że łódzki kurator nie będzie wchodził w buty swojej koleżanki – mówi.
Pytam o opinię Kuratorium Oświaty w Łodzi.
– Religia jest takim samym przedmiotem jak pozostałe, a plan lekcji układa zawsze dyrekcja szkoły. Kurator nie zamierza niczego narzucać, tylko prosimy o traktowanie tych zajęć tak jak innych – informuje rzeczniczka kuratorium w Łodzi, Anna Skopińska.
W Łodzi na religię nie chodzi ponad połowa uczniów. W szkołach ponadpodstawowych z zajęć zrezygnowało blisko 80 proc. nastolatków. W liceach i technikach także zainteresowanie etyką jest niewielkie. […]
Cały tekst „Łódzcy radni: PiS chce, aby religia w szkołach była obowiązkowa” – TUTAJ
Źródło: www.lodz.wyborcza.pl/lodz/
Foto: Albert Zawada/PAP[www.pap.pl]
Wczoraj wieczorem (4 listopada 2022 r.) „Portal Samorządowy” zamieścił relację z aktualnego etapu prac sejmowych nad projektem tzw. „lex Czarnek”. Poniżej zamieszczamy początek tego obszernego materiału i link do pełnej wersji:
Nowelizacja Prawa oświatowego z powrotem do sejmowej komisji edukacji
Projekt nowelizacji Prawa oświatowego został ponownie skierowany do komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. W trakcie debaty w Sejmie zaproponowano poprawki zakładające m.in. możliwość zdalnych egzaminów. Wniosek o odrzucenie ustawy w całości złożyły kluby KO i Lewica, koła Konfederacji, Polski 2050, Porozumienia i PPS.
>Podczas sejmowej debaty nad zmianą prawa oświatowego do zadania pytania zgłosiło się ponad 80 posłów.
>W zależności od opcji politycznej, parlamentarzyści mówili o projekcie, że jest potrzebny i porządkujący szkolnictwo, lub też zbędny i ograniczający wolność rodziców i uczniów.
>To dobry projekt ustawy, który wzmacnia pozycję rodziców, pozwala im, by wiedzieli, jakie organizacje będą chciały wchodzić do szkół. Jeśli będą chcieli skorzystać z ich oferty, będą mogli to zrobić – mówił wiceszef MEiN Dariusz Piontkowski.
W czwartek w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, dotyczące m.in. działalności organizacji i stowarzyszeń w szkołach i przedszkolach. W ubiegłym tygodniu sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży podjęła decyzję o wspólnym procedowaniu dwóch projektów – prezydenckiego i poselskiego.
Opozycja negatywnie o projekcie nowelizacji Prawa oświatowego
Posłanka PiS Teresa Wargocka powiedziała, że pojawiające się w przestrzeni publicznej głosy krytyki omawianego projektu wynikają z niezrozumienia przepisów. Przywołując przepisy konstytucji Wargocka wskazała, że „wspomaganie przez szkołę wychowawczej roli rodziny jest zadaniem systemu oświaty”, a artykuł 48. ustęp 1. określa prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami. […]
Cała artykuł „Nowelizacja Prawa oświatowego z powrotem do sejmowej komisji edukacji” – TUTAJ










